Szalone Teorie: Zagadka kamieni szlachetnych (część 1 – szafir)

Chyba żadnego czytelnika Szalonych Teorii nie trzeba przekonywać, że pewne pokarmy i trunki, którymi raczą się bohaterowie Pieśni Lodu i Ognia, mają symboliczne znaczenie. I tak np. złote arborskie wiąże się z kłamstwami, a czerwone z niebezpieczeństwami. Gdy na horyzoncie pojawia się dzik – dojdzie do zmiany władzy. Za wszelką cenę unikamy brzoskwiń (złudne poczucie bezpieczeństwa) czy śliwek (ktoś knuje podstęp). Czy inne przedmioty także mają swoje ukryte właściwości? Jak najbardziej!

Niniejszym rozpoczynamy długi, ale mam nadzieję owocny cykl analiz poświęconych kamieniom szlachetnym w Pieśni Lodu i Ognia. Postaram się, aby nowy odcinek pojawiał się co dwa tygodnie, na przemian z innymi Szalonymi Teoriami (lub odcinkami Historii Lodu i Ognia). Sądzę, że gdy seria się zakończy, wszyscy będziemy bogatsi o wiedzę porównywalną z tą, jaką wynieśliśmy z lektury tekstów o symbolice pokarmu. A zatem przyjrzymy się drogocennym błyskotkom, których ilość i umiejscowienie układają się w zaskakujący schemat.

Szafir

Według wierzeń wschodnich szafir to symbol zaklętej mądrości. W starożytnym Egipcie i Rzymie szafir uważano za kamień sprawiedliwości i prawdy. George R. R. Martin użył tej odmiany korundu, by zasygnalizować sekrety ukrywane przez bohaterów Pieśni Lodu i Ognia.

Po raz pierwszy stykamy się z tymi niebieskimi minerałami w “Grze o Tron”. Ned Stark w trakcie swojego śledztwa w Królewskiej Przystani odwiedza zakład Tobho Motta. Mistrz kowalski skrywa u siebie Gendry’ego – bękarta króla Roberta, którego pochodzenie odkryli Jon Arryn i Stannis Baratheon.

– Rozgość się, panie. Jestem Tobho Mott. – Ubrany był w gruby płaszcz z czarnego aksamitu, którego rękawy zdobiły młoty wyszywane srebrną nicią. Na jego szyi wisiał ciężki łańcuch ze srebra z szafirem wielkości gołębiego oka.

Z tajemnicą otrucia Jona Arryna związana jest kwestia pochodzenia dzieci Cersei, w tym następcy tronu i narzeczonego Sansy, księcia Joffreya. To właśnie starsza z córek Neda zwraca uwagę na podobieństwo Joffreya i Jaimego (dzięki niej pan ojciec odkrywa kazirodczy związek Lannisterskich bliźniaków). Ale książę skrywa własny sekret – podczas uczty na polach turniejowych Joffrey chowa pod maską uprzejmości swoje prawdziwe oblicze potwora.

Tego wieczoru nie potrafiła nienawidzić Joffreya. Był zbyt piękny. Ubrał ciemnoniebieski kubrak nabijany dwoma rzędami guzików w kształcie lwich głów, a na jego czole lśnił delikatny diadem ze złota i szafirów. Jego włosy miały połysk metalu.

W turnieju namiestnika bierze udział najmłodszy z synów Mace’a Tyrella, ser Loras zwany Rycerzem Kwiatów. I choć ten nieskazitelny rycerz wydaje się być wcieleniem ideałów, oszukuje podczas zawodów – jego podstęp z grzejącą się klaczą pozwala mu odnieść zwycięstwo nad Gregorem Górą Cleganem.

– Ser Loras Tyrell, gibki jak trzcina, miał na sobie oślepiająco srebrzystą zbroję ozdobioną deseniem czarnej winorośli i drobniutkich niezapominajek. Wszyscy, podobnie jak Ned, natychmiast zorientowali się, że to szafiry tworzą ich główki, co przyjęli okrzykami podziwu i niedowierzania. (…) Szafiry zamrugały w słońcu, kiedy podniósł przyłbicę, ukazując uśmiechniętą twarz. Lud szalał z radości.

Szafirowy Loras pokonuje Górę.

Tajemnicę skrywa również siostra Catelyn Stark – lady Lysa Arryn, która otruła swojego małżonka, gdy ten planował wysłać małego Roberta na Smoczą Skałę. Pani Orlego Gniazda nosi szafirowy naszyjnik, z którym nie rozstaje się podczas próby zabicia Sansy przy Księżycowych Drzwiach.

Lysa, odświeżona i wystrojona w kremowe aksamity, ze sznurem szafirów i księżycowych kamieni na mlecznobiałej szyi, siedziała na tarasie w otoczeniu dostojników, lordów i swojej świty.

Dzięki znalezisku Ducha Nocna Straż przeszukuje nawiedzany las i odnajduje ciała zabitych zwiadowców. Choć wyglądają jak trupy, nocą Jafer oraz Othor ożywają i ruszają mordować czarnych braci. That’s a secret.

Ręce Othora były tak samo czarne jak ręce Jafera. Pąki zakrzepłej krwi zdobiły jak wysypka śmiertelne rany widoczne na całym jego ciele. Lecz oczy wciąż miał otwarte. Niebieskie jak szafiry oczy wpatrzone były w niebo.

Z opowieściami o Erze Herosów związane jest wiele niewyjaśnionych legend, w tym ta o Symeonie Gwiezdnookim walczącym w Nocnym Forcie. Może to sekretna tożsamość Zimnorękiego? (a może szafiry są tylko metaforą dziwnie niebiskich oczu? – przyp. DaeL) Kto wie…

– Symeon Gwiezdnooki – powiedział Luwin, wpisując cyfry do księgi. – Kiedy stracił wzrok, kazał sobie wsadzić w oczodoły gwiezdne szafiry, tak przynajmniej śpiewają w balladach. Bran, pamiętaj, że to tylko opowieść, taka sama jak ta o Florianie Błaźnie. Opowieść z Ery Herosów.

Szafirowy król śnieżnobiałych pól zawsze nas od ciepła uchroni…

Gdy Arry, Bułka i Byk trafiają do Harrenhal, dziewczynka zauważa dwóch jeńców spacerujących po murach: Harriona Karstarka oraz Wylisa Manderly’ego. Mężczyzna z szafirową zapinką szuka w kuchniach jedzenia. I tu musimy odwołać się do wersji oryginalnej: “smaczny kąsek” może oznaczać też “plotkę” – tajemnicą jest to, że Wylis stara się zdobyć jakieś informacje.

Nikt jednak nie przywiózł okupu za ludzi z północy. Gorąca Bułka powiedział jej, że jedno tłuste paniątko ciągle się kręci po kuchniach w poszukiwaniu jakiegoś smacznego kąska. Wąsy mężczyzny były tak gęste, że zakrywały mu usta, a zapinka jego płaszcza miała kształt srebrnego trójzęba ozdobionego szafirami.

Podczas ataków na Kamienny Brzeg Theon stara się przypodobać Dagmerowi Rozciętej Gębie, wychwalając jego męstwo i siłę. Stary wyga wie jednak, że syn Balona czuje się skrzywdzony i coś kombinuje – i tak układają plan, dzięki któremu Dagmer zdobywa Torrhen’s Square, a Theon rusza na pozbawione obrońców Winterfell. Rozcięta Gęba w “Tańcu ze Smokami” nadal siedzi w zamku Tallhartów i nie wrócił na królewski wiec. Jaką tajemnicę skrywa?

– Ten Andrik może być wielkim wojownikiem, ale czy ludzie boją się go tak jak ciebie?
– Masz rację – przyznał Dagmer. Na zaciśniętych wokół rogu palcach miał mnóstwo pierścieni ze złota, srebra i brązu, ozdobionych szafirami, granatami i smoczym szkłem. Theon wiedział, że za każdy z nich stary zapłacił żelazem.

W “Nawałnicy Mieczy” znajdziemy całe zatrzęsienie szafirów w czasie podróży z Jaimem i Brienne. Gdy zostają schwytani przez Krwawych Komediantów, Królobójca ratuje dziewkę przed gwałtem, opowiadając Dzielnym Kompanionom o skarbie Tarhu, Szafirowej Wyspy. W to kłamstwo wierzy sam Vargo Hoat, który nie chce uwolnić Ślicznotki i wsadza ją do dołu z niedźwiedziem. Tajemnicą Jaimego i Brienne staje się uczucie, które zacznie łączyć tych dwojga, na co wskazuje zachowanie Lannistera i sny Ślicznotki z “Uczty dla Wron”.

– Zabieraj ten cholerny miecz i znikaj, zanim zmienię zdanie. W stajniach czeka gniada klacz, tak samo brzydka jak ty, ale trochę lepiej wychowana. Ścigaj Nagolennika, szukaj Sansy albo wracaj do domu, na swą wyspę szafirów, wszystko mi jedno. Nie chcę cię już więcej widzieć.
– Jaime…
– Królobójco – przypomniał jej. – Lepiej weź ten miecz i usuń sobie woskowinę z uszu, dziewko. To by było wszystko.

Dziewka i Królobójca.

Tyrellowie to naprawdę zmyślni gracze, którzy swoimi manipulacjami starają się zapewnić sobie wpływy w każdym zakątku Westeros. Gdy Olenna Redwyne proponuje Sansie zaręczyny ze swoim wnukiem, Starkówna wspomina szafiry ser Lorasa – sekretem jest jego orientacja seksualna i upodobanie do książek z obrazkami Renly’ego (tych, które oślepiłyby septona).

Wyjść za ser Lorasa, och… Sansie zaparło dech w piersiach. Przed jej oczyma stanął Rycerz Kwiatów w szafirowej zbroi, rzucający jej różę. Obleczony w biały jedwab, czysty, niewinny i piękny. Dołeczki w kącikach jego ust, gdy się uśmiechał.

Gdy Tyrion ogląda z panem ojcem dwa miecze z valyriańskiej stali przekute przez Tobho Motta, rozmowa schodzi na sztylety. Krasnal zapewne wspomina nieszczęsną broń, która rozcięła palce Catelyn Stark. Lord Tywin mówi o zbrojowni króla Roberta, która pełna jest nieużywanych sztyletów, m.in. znajduje się tam prezent od Geriona Lannistera, który zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach podczas rejsu do Valyrii. A być może znał sekret Cersei i Jaimego? Czy spotkamy jeszcze Geriona?

– Stali wystarczyło na dwa miecze, nie trzy. Jeśli potrzebujesz sztyletu, weź sobie jakiś ze zbrojowni. Robert zostawił nam w spadku przynajmniej setkę. Gerion dał mu w prezencie ślubnym pozłacany sztylet o rękojeści z kości słoniowej i gałce ozdobionej szafirem.

Mance Rayder i Dalla pokazują Jonowi Snow “Róg Zimy”, gdy posłaniec od czarnych braci zjawia się pertraktować przed interwencją króla Stannisa. Wówczas król za Murem wspomina o szafirach – tajemnicą jest to, że róg znaleziony w grobie olbrzyma nie był (według słów Tormunda) prawdziwym Rogiem Joramuna.

– Nigdy nie włożyłem na głowę korony ani nie usadziłem tyłka na żadnym cholernym tronie, jeśli o to pytasz – odparł Mance. – Jestem urodzony tak nisko, jak to tylko możliwe, żaden septon nigdy nie namaścił mi łba olejkami, nie mam na własność ani jednego zamku, a moja królowa nosi futra i bursztyny, nie jedwabie i szafiry.

Z wyprawy dookoła świata Euron Wronie Oko przywiózł wiele skarbów, w tym szafiry. Być może jego sekretem jest fakt, że wcale do Valyrii nie popłynął?

„Cisza” wróciła z wyprawy z ładowniami pełnymi skarbów. Zbroi i pereł, szmaragdów i rubinów, szafirów wielkich jak jaja, worków monet tak ciężkich, że nikt nie zdołałby ich udźwignąć… Wronie Oko wszędzie kupuje sobie przyjaciół.

Bogactwa przywiezione przez Eurona.

Podczas wędrówki po kryptach i magazynach Domu Czerni i Bieli w Braavos Arya znajduje pokój pełen broni oraz ubrań. Dochodzi do wniosku, że gdzieś musi być skarbiec. Być może tajemnicą Ludzi bez Twarzy jest ich powiązanie z Żelaznym Bankiem. A może chodzi o sekret Aryi, która zachowała swoją tożsamość?

Gdzieś tu musi być również skarbiec — doszła do wniosku Arya. Wyobraziła sobie stosy złotych naczyń, worki srebrnych monet, szafiry błękitne jak morze, sznury wielkich, zielonych pereł. Pewnego dnia miły staruszek znalazł ją niespodziewanie i zapytał, co tu robi. Arya odpowiedziała mu, że zabłądziła.
— Kłamiesz. Co gorsza, kłamiesz kiepsko.

W “Uczcie dla Wron” Brienne kontynuuje swoje szafirowe wyzwania i próbuje znaleźć Sansę Stark, co prowadzi ją do spotkania z dwoma fałszywymi Ogarami. Pierwszy z nich, Rorge, ginie z ręki dziewki nieopodal gospody na skrzyżowaniu dróg – Brienne szepcze wówczas: “szafiry”. Gdy dziewka budzi się z sennych majaków, widzi kolejnego fałszywego Ogara, tj. tajemniczego Cytryna z Bractwa bez Chorągwi.

– Podrick nie zrobił wam żadnej krzywdy. Mój ojciec zapłaci za niego okup. Tarth zwą szafirową wyspą. Wyślijcie chłopaka z moimi kośćmi do Wieczornego Dworu, a dostaniecie szafiry, srebro, co tylko zechcecie.
– Ja chcę odzyskać żonę i córkę – odparł Ogar. – Czy twój ojciec może mi je oddać? Jeśli nie, mam go w dupie. Chłopak zgnije razem z tobą. Wasze kości ogryzą wilki.
– Masz zamiar powiesić tę sukę, Cytryn? – zapytał Jednooki. – Czy może postanowiłeś zagadać ją na śmierć?

W czasie pierwszego spotkania Myrandy Royce z Alayne, Robert Arryn zakłada podobny do maminego naszyjnik – sekretem Słowiczka jest jego zły stan zdrowia, który Colemon i Petyr Baelish ukrywają przed lordami Doliny.

Mały lord miał na sobie strój z błękitnego jak niebo aksamitu, łańcuch ze złota i szafirów oraz białe niedźwiedzie futro. Jego giermkowie trzymali je za końce, żeby nie zamiatał nim po podłodze. Towarzyszył im maester Colemon w wytartym, szarym płaszczu obszytym futrem wiewiórek.

Tajemnicą Illyria i Varysa jest powiązanie z rodem Blackfyre i Złotą Kompanią.

Złoto i klejnoty zostawialiśmy pospolitym złodziejom. Nasze myszy kradły listy, księgi i mapy… a po przeczytaniu kładły je z powrotem na miejsce. Varys zapewniał, że tajemnice są warte więcej niż srebro i szafiry.

Czarnoksiężnik i król merlingów wychodzą ze studni.

Przechodzący przez Mur dzicy zostawiają pośród okupu miecz z szafirami, a wszystkie skarby zlicza Bowen Marsh, który potajemnie planuje przewrót w Czarnym Zamku i taniec ze sztyletami.

Bowen Marsh przyjmował i zapisywał to wszys­tko. Pewien mężczyzna oddał koszulę ze srebrnych łusek, z pewnością zrobioną dla jakiegoś wielkiego lorda. Inny zostawił przed wejściem złamany miecz z trzema szafirami w rękojeści.

W opowiadaniu “Księżniczka i Królowa” królowa Alicent skrywa tajemnicę śmierci króla Viserysa I, by zieloni mieli czas gromadzić siły. Do sojuszników zostają wysłani emisariusze, podczas gdy smród rozkładającego się ciała wypełnia Warownię Maegora. Jako pierwszy wyruszył brat Aegona II, książę Aemond z szafirowym okiem.

Tak oto nie kruk odleciał owego dnia do Końca Burzy, ale Vhagar, najstarsza i największa ze wszystkich smoków w Westeros. Na jej grzbiecie siedział książę Aemond Targaryen, mający szafir w miejscu brakującego oka.

Szafirowe sekrety to dopiero początek naszej podróży. Przed nami kolejne poszukiwania kamieni szlachetnych oraz walka z zagadkowymi smokami. Bądźcie czujni i trzymajcie pod ręką kusze na nieproszonych gości odwiedzających wasze skarbce. Har!

-->

Kilka komentarzy do "Szalone Teorie: Zagadka kamieni szlachetnych (część 1 – szafir)"

  • DaeL
    13 sierpnia 2018 at 12:25
    Permalink

    Jeszcze małe uściślenie. Lai trafiła tu na prawdziwą żyłę złota, przez co tekst jest wieloczęściowy i bardzo długi. Długość jest oczywiście zaletą, ale wymusza też pewną zmianę podejścia. Po raz pierwszy odejdziemy od zasady kończenia jednej teorii przed rozpoczynaniem kolejnej. Odcinki Zagadki Kamieni Szlachetnych będą pojawiać się co 2 tygodnie, a pomiędzy nimi zaprezentujemy Wam HLiO oraz inne Szalone Teorie. Na przykład za tydzień będzie tekst, który obiecałem jakiś czas temu i za który jestem regularnie ścigany w mailach i komentarzach 🙂

    Reply
    • 13 sierpnia 2018 at 12:49
      Permalink

      czy to Tyrek Lannister? 😀

      Reply
      • DaeL
        13 sierpnia 2018 at 14:32
        Permalink

        Shadrich. Biłem się z tym tekstem miesiącami, szukałem różnych detali (zresztą Lai też bardzo przy tym pomagała) i chyba potwierdziły się (mniej więcej) przypuszczenia, które miałem na samym początku.

        Reply
        • 14 sierpnia 2018 at 10:49
          Permalink

          To Robert, który sfingował własną śmierć. Wszyscy to wiedzą.

          Reply
    • 16 sierpnia 2018 at 11:40
      Permalink

      Zapowiada się obiecująco. DaeLu, czy planujesz też poruszyć w tej teorii wątek tożsamości towarzyszy Shadricha (mężczyzna z olbrzymimi dłońmi vide Starszy Brat i tajemniczy blondyn)?

      A jak już o Szalonych Teoriach mówimy, to zdradzisz nam, czy w planach jest poruszenie wątku wizji Brana z jego ostatniego rozdziału w “Tańcu ze smokami”? Tę, w której na początku pojawia się dziewczyna przypominająca Aryę (Lyanna?), a na końcu jakaś kobieta składa ofiarę Czardrzewu.

      Reply
  • 13 sierpnia 2018 at 12:29
    Permalink

    Dlaczego Jamie wygląda jak Willem Dafoe?

    Reply
    • 14 sierpnia 2018 at 10:52
      Permalink

      Pewnie z tego samego powodu, z którego Aeron wygląda jak Robinson Crusoe 😛 (wiem, wiem, dość prostacki żart).

      Reply
  • 13 sierpnia 2018 at 12:41
    Permalink

    Bardzo dobry tekst Lai! 🙂 Przyjemnie się czytało do “porannej” kawki. Czekam na kolejne! 🙂

    PS Lai ile planujesz tych tekstów o kamieniach szlachetnych i ich symbolice w PLiO?

    Reply
    • 13 sierpnia 2018 at 13:45
      Permalink

      dzięki. jeszcze co najmniej 4 😉

      Reply
  • 13 sierpnia 2018 at 14:18
    Permalink

    Jest dobrze, nie ma co narzekać. Niektóre przykłady wydają mi się trochę na siłę (jak szafirowe oczy zmarźlaków), ale ogółem bardzo mi się to podoba.
    jak zobaczyłem temat to pomyślałem o siatce na włosy dla Sansy, że ona tam też miała wciśnięte szafiry, ale tam było chyba coś ciemniejszego (sprawdzi się).

    Reply
    • 13 sierpnia 2018 at 14:46
      Permalink

      To były ametysy 😉

      Reply
  • 13 sierpnia 2018 at 16:08
    Permalink

    “Późniejszych jego losów możemy się domyślać z licznych licznych półsłówek”
    to w tekscie o cytrynie

    Reply
  • 13 sierpnia 2018 at 16:09
    Permalink

    czyli co, w kazdym miejscu gdzie pojawia sie jakis szafir, jest i jakis sekret? czy to tylko przypadki? xD

    Reply
  • 13 sierpnia 2018 at 17:32
    Permalink

    Bardzo ciekawy tekst, czekam na kolejne odcinki!

    Co do szafirów, przypomniało mi się, że w Legendarium Tolkiena Vilya, Pierścień Powietrza, miał złotą obrączkę z osadzonym niebieskim szafirem… Celebrimbor podarował go Gil-galadowi, ostatniemu z Najwyższych Królów Noldorów w Śródziemiu, a ten oddał go Elrondowi z Imladris.

    W PLIO władcą Szafirowej Wyspy Tarth jest Selwyn zwany Gwiazdą Wieczorną, org. Evenstar… Tym samym tytułem była obdarzona Arwena, córka Elronda….

    Niestety nie mam teraz dostępu do polskiego ‘Władcy’ – ale w moim ostatnim eseju o wpływie dzieł Tolkiena na świat George’a akurat cytowałem fragment o Pierścieniu z Szafirem:

    “Elrond wore a mantle of grey and had a star upon his forehead, and a silver harp was in his hand, and upon his finger was a ring of gold with a great blue stone, Vilya, mightiest of the Three. But Galadriel sat upon a white palfrey and was robed all in glimmering white, like clouds about the Moon; for she herself seemed to shine with a soft light. On her finger was Nenya, the ring wrought of mithril, that bore a single white stone flickering like a frosty star”

    Z tego co pamiętam, berło jednego z Valarów, Manwëgo, było z szafirów, a jego oczy miały ten sam odcień niebieskiego…

    Reply
  • 13 sierpnia 2018 at 23:59
    Permalink

    Droga Lai! Bardzo cieszy mnie, że został poruszony temat kamieni szlachetnych, ponieważ od dłuższego czasu mam swoją szaloną teorię dotyczącą rubinów i jeśli nie masz nic przeciwko, to podesłałabym Ci na maila trochę moich wymysłów :p Chociaż możliwe, że dawno juz na to wpadłaś 😀
    Pozdrawiam!

    Reply
    • 14 sierpnia 2018 at 10:07
      Permalink

      jasne, ślij, co dwie głowy to nie jedna 😀 mail: lai@fsgk.pl jakby coś to mnie alarmuj, mam nadzieję, że nie przepadnie w spamie

      Reply
  • 14 sierpnia 2018 at 00:24
    Permalink

    Brawo upadliście nawet niżej niż serial.

    Reply
    • 14 sierpnia 2018 at 09:28
      Permalink

      Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia, albo z ostu figi? Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców. Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. A więc: poznacie ich po ich owocach.

      Reply
  • 14 sierpnia 2018 at 00:52
    Permalink

    Uwielbiam takie smaczki 🙂 Czekam na szmaragdy, dość często nosi je Cersei, ale poza tym mi umknęły. Ciekawe, co z nich wywnioskowałaś.

    Co do szafirów, sama wyspa nazwana ich mianem skrywa mało znany sekret, iż niebieskich kamieni tam nie uświadczymy (ale jakoś wszyscy to łykają ;P). Poza tym, jak mogłaś nie wspomnieć o tajemnicy pochodzenia Brienne z Szafirowej Wyspy od pewnego Gwardzisty 😀 Taki zawód, a ja wciąż spodziewam się wspólnej prababki Jaime’a i Ślicznotki… ^^

    Rozcięta Buźka mnie zastanawia, co on tam kombinuje… Liczę na rozłam wśród Żelazek, Asha na tron i w ogóle, ale pewnie się zawiodę.

    Reply
    • 14 sierpnia 2018 at 10:10
      Permalink

      on ma tam jeszcze granaty na palcach 😉

      Reply
      • 14 sierpnia 2018 at 11:22
        Permalink

        A o granatach, jak rozumiem, będzie jedna z części tej teorii? 🙂 Czekam więc niecierpliwie 🙂

        Reply
  • 14 sierpnia 2018 at 09:44
    Permalink

    To skąd Euron wziął te swoje skarby. Z Asshai?

    Reply
    • 14 sierpnia 2018 at 10:07
      Permalink

      mam pewne podejrzenie, ale na tę chwilę nie mogę dać 100% odpowiedzi, czy był w Valyrii 😉 będzie tekst na ten temat, tylko za jakiś czas

      Reply
  • 14 sierpnia 2018 at 10:54
    Permalink

    I to – to jest ciekawy tekst.

    Reply
  • 14 sierpnia 2018 at 13:42
    Permalink

    Przecież caly ten tekst to zwykła zrzyna z tego forum: https://asoiaf.westeros.org/index.php?/topic/97218-sapphires-secrets/ Jak coś przeklejacie to powinniście dać źródło w innym wypadku to zwykła kradzież cudzej roboty. A udawanie, że to wasze spostrzeżenia i autorski cykl to w ogóle brzydkie zachowanie. Jedyne co to ładne obrazki wybraliście (prócz Jamiego, który wygląda jak wygenerowany w Age of empires II ;d)

    Reply
    • 14 sierpnia 2018 at 16:38
      Permalink

      Jestem w szoku :O faktycznie, wygląda jakby tekst został dość mocno skopiowany.

      Reply
    • 14 sierpnia 2018 at 19:50
      Permalink

      o mia, dawno cie nie bylo, co tam w feministycznym swiecie slychac?

      Reply
      • 14 sierpnia 2018 at 20:26
        Permalink

        Może sam mi opowiesz bo żyjesz w tym feministycznym świecie ;p nawet serial, który oglądasz ma wydźwięk feministyczny, dwie najbardziej liczące się siły to Cersei i Danerys, Sansa załatwia Petyra, Brienne załatwia Ogara, Arya przechytrza całe bractwo zabójców xD A tutaj po staremu widzę, autorzy nadal uważają, że ludzie nie znają angielskiego xD ciekawe ile takich “autorskich” artykułów tu jest

        Reply
        • 15 sierpnia 2018 at 09:26
          Permalink

          serial mnie malo obchodzi niestety, w ksiazkach juz jest normalnie xD

          Reply
      • 14 sierpnia 2018 at 20:31
        Permalink

        kłantalupo, przywołuję Cię do porządku. proszę nie zaczynać wycieczek ad personam do innych użytkowników fsgk.

        Reply
        • 15 sierpnia 2018 at 00:07
          Permalink

          Akurat tą panią dość łatwo sprowokować, ciężko nie skorzystać z okazji 🙂

          Trochę racji ona może mieć. Może następnym razem link ze źródłem pod artykułem? To zamknie usta podobnym słowom.

          Reply
        • 15 sierpnia 2018 at 09:25
          Permalink

          jaka znowu prowokacja? ja sie tylko grzecznie przywitalem jak z dawna niewidziana przyjacioleczką <3

          Reply
        • 16 sierpnia 2018 at 12:06
          Permalink

          A ja Cie Lai przywoluje do porządku drugi razraz, przestan prezentowac mizoandryczne podejscie i czepiac sie jedynie mezczyzn w komentarzach. Prezentujesz postawe typowej kobiety, ktora chlonie wszystko co najgorsze z feminizmu i uwaza sie za lepsza, bo moze rodzić dzieci. Polecam red pill

          Reply
          • 16 sierpnia 2018 at 14:37
            Permalink

            o, przybywa inceli, hahaha

            Reply
    • 15 sierpnia 2018 at 00:04
      Permalink

      Lai wcale tego nie ukrywa:
      ‘yess. linkowałam to sama pod czytajami, teraz za zgodą DaeLa poszło jako teoria. siłą rzeczy zaczęłam od czegoś, co jest powszechnie znane tu, tam i na reddit. później przejdziemy do tych, które nie zostały omówione na forach.’

      1. Temat na forum o ile wiem nie podpada pod ustawę o prawach autorskich.
      2. Jednak sporo osób nie zna angielskiego i nie łazi po innych stronach. Np. ja.

      Reply
      • 15 sierpnia 2018 at 09:07
        Permalink

        Jak ma się teraz wypierać jak widać, że tekst jest skopiowany? Gdyby nie ukrywała to podlinkowałaby źródło w artykule. Ludzie w komentarzach gratulują ciężkiej pracy i analizy książek a ona ich z błędu nie wyprowadza xD
        1. Prawnikiem nie jestem jak kolega, ale tu się chyba kłania zwykła przyzwoitość. Jak coś kopiujesz to wypada załączyć skąd a nie udawać, że twoje.
        2. Jakim cudem? Przecież chodziłeś do szkoły, musiałeś zdawać maturę z j.obcego? Angielski to dzisiaj podstawa, nie wierzę Ci 😮

        Reply
        • 15 sierpnia 2018 at 15:24
          Permalink

          Jak byś uważnie przeczytała wszystkie komentarze to byś wiedziała że Lai wspominała do czego się linkowała a i Deal już na wstępie wspomniał że Lai dotarła do bogatego źródła i nie miał na myśli wody mineralnej. Po co twoje wywody? Że znasz angielski? Że też trafiłaś na to źródło? Chciałeś zabłysnąć i pokazać jaka jesteś Bystra? Udało się. Bystra jak woda w sedesie.

          Reply
          • 15 sierpnia 2018 at 18:55
            Permalink

            To po co czytać artykuł skoro najważniejsze informacje i tak są w komentarzach xD co za bzdury tu wypisujesz, chcesz się podlizać? Dostać odznakę złotego forumowicza? Z tego co czytałam to nawet angielskiego nie trzeba było znać bo ktoś już ten artykuł przetłumaczył nawet po polsku. W artykule nie ma ani słówka o tym, że jest to kopia z forum wręcz przeciwnie, Lai póki ktoś nie załączył linka o tym nie wspomniała, z artykułu można wywnioskować że jest to jej pomysł na cykl i jej spostrzeżenia, ludzie tutaj gratulują jak wiele pracy w to włożyła a ona ani razu nie sprostowała, że jest to kopia cudzej roboty xD Mnie to śmieszy jak się idiotów z ludzi robi a idioci jeszcze klaszczą i proszą o więcej, jesteś świetnym przykładem 😀

            Reply
            • 15 sierpnia 2018 at 19:00
              Permalink

              Mia, bardzo Cię proszę, nie przeżywaj tak. gdybyś czytała nasz sobotni cykl zauważyłabyś, że rozmawialiśmy o kamieniach. kiedyś ktoś nawet pytał o te teorie. ja serio nie kreuję siebie na specjalistę i niczego nie próbuję udowodnić tym tekstem, wyluzuj. moim celem było przybliżenie fandomowi polskiemu zagadki kamieni, żeby się później pobawić w najbardziej szaloną teorię w asoiaf. także proszę Cię, nie atakuj innych użytkowników. na mnie możesz pluć jadem, ale w granicach konstruktywnej krytyki. nie obrażaj nikogo.

              Reply
              • 15 sierpnia 2018 at 19:43
                Permalink

                Nie czytam wszystkiego co wstawicie i podejrzewam, że sporo ludzi też nie. Nikogo nie atakowałam, napisałam, że ten tekst nie jest twój co zresztą sama potwierdzasz xD a namnożyło się obrońców, którzy przyrównują mnie do sedesów i mnie już tak nie bronisz a jak tylko odpiszę jakiemuś twojemu rycerzowi to zaraz mi zarzucasz, że “pluję jadem i przeżywam” xD serio? To widzę, że można tu tylko klaskać ;] Swoją drogą, jak wiele “twoich” artykułów jest tak “zainspirowanych” cudzą pracą?

                Reply
            • 17 sierpnia 2018 at 19:47
              Permalink

              Jakbyś nie była tak Bystra jak woda w toalecie i czasami ta stronę odwiedzała to byś wiedziała że są tu różne tematy i różne cykle i nikt z wrzucajacych nie roscil praw autorskich a wrzuca informacje i nie trzeba szukać w sieci. Wielu to pasuje a jak tobie nie to see U.

              Reply
        • 16 sierpnia 2018 at 21:26
          Permalink

          znam kilka osób , które nie mowia po angielsku w ogóle, jedna z tych osób mowi dobrze po niemiecku, druga po francusku, wiec jednak taki tak jak podstawa to pusty farmazon

          Reply
    • DaeL
      15 sierpnia 2018 at 18:48
      Permalink

      Miu, spokojnie, po kolei.

      Po pierwsze, wystarczy zestawić obydwa teksty, żeby zauważyć, że tak naprawdę pokrywa się większość cytatów z Martina i ogólna teza, ale przecież nie cały tekst.
      Po drugie, Lai nawiązywała do faktu istnienia tej teorii w fandomie już wcześniej.
      Po trzecie, Lai już wcześniej dokonywała wkładu twórczego w rozwijanie tej teorii i odnajdowanie kolejnych cytatów na forach ogień i lód.
      Po czwarte, trochę niefortunnie wyszło, że z wieloczęściowej teorii na pierwszy rzut poszedł odcinek najmniej oryginalny (zresztą ja tu jestem odpowiedzialny, bo ja to tak podzieliłem), ale wydaje mi się, że w ten sposób całość będzie miała logiczny sens.
      Po piąte, oczekiwanie, że wszystkie ST będą spełniały standardy cytowań i przypisów rodem z prac naukowych jest po prostu mało realistyczne. Nie ze względu na chęć ukrycia źródeł inspiracji, tylko po prostu dlatego, że oznaczałoby to ogrom pracy i trudności z dotarciem do najwcześniejszych wersji hipotez. Poza tym te wczesne wersje często ograniczają się one do kilku pojedynczych zdań.

      Ale umówmy się tak, że w przypadkach kiedy rzeczywiście duża część Szalonej Teorii będzie bazować na pojedynczym, rozległym tekście, to postaramy się taki tekst podlinkować.

      Reply
      • 15 sierpnia 2018 at 19:28
        Permalink

        Dael taki z Ciebie fan prawego za wszelką cenę Stannisa a pozwalasz na wstawianie takiej zrzyny xD Cytaty są prawie słowo w słowo i nawet kolejność ta sama co na forum ogienilod xD Jedyne co Lai dodała to o Aemonie Targerynie chociaż możliwe, że znalazła to po prostu na innym forum i rozwinęła myśli przewodnie pierwotnego twórcy. Ciekawi mnie tylko jak wiele artykułów jest w ten sposób “zainspirowanych” cudzą twórczością. Jasne, czekam na czarne diamenty z linkiem do źródła ;] może chociaż lepiej to przeredagujecie? Pomieszacie przykłady żeby człowiekowi chociaż wydawało się, że czyta coś oryginalnego xD

        Reply
      • 26 sierpnia 2018 at 17:05
        Permalink

        Ale masz trochę racji. Ale mimo to cię nie lubię

        Reply
  • 14 sierpnia 2018 at 16:35
    Permalink

    Moim zdaniem ta teoria jest mocno naciągana. PLiO jest sagą pełną sekretów, tajemnic, spisków i niebezpieczeństw. Na każdym rogu powieści ktoś knuje coś złego. Takie szufladkowanie symboliki jakoby szafir był symbolem sekretu, a rubin np. niebezpieczeństwa to wymyślanie sztucznych tworów. Czy Wylis szukajacy w kuchni smacznego kąsku to jeszcze sekret czy już spisek? Czy Joffrey i jego “oblicze potwora” to sekret czy niebezpieczeństwo np wobec sansy? Można by napisać, że szafirowa zbroja Joffreya symbolizowała zagrożenie, bo Sansa doznała od niego wielu krzywd. Oczy umarlaków to totalny odlot, a co do Wroniego Oka to zostały wymienione wszystkie popularniejsze i bardziej cenne kamienie. A jego osoba akurat pasuje do udowaniania każdej teorii bo nie wiele wiadomo na jego temat. Za dwa tygodnie dowiemy się, że szmaragdy symbolizują spiski, bo Cersei nosi szmaragdy, a ona dużo spiskuje, wiadomo. Cersei ukrywa też niejeden sekret (nawet bardziej niż Joffrey, wszak on sam nie wiedział kto jest jego ojcem) ale nie nosi szafirów, więc o niej nie wspomniano. Opisy w PLiO są w ogóle bogate i barwne, co moim zdaniem ma bardziej zaangażować czytelnika w powieść, pomóc mu całym sobą odczuć historię, widzieć wszystko dokładnie. Jest raczej formą estetyki, a nie ukrytym przekazem. Według mnie szukanie symboliki każdego przedmiotu to dorabianie ideologii na siłę do wcześniej utkanego zamysłu twórcy teorii.
    Oczywiście zostawiam furtkę możliwości, że jednak nie mam racji, aczkolwiek ciężko mi w to uwierzyć. Tak czy siak, doceniam zaangażowanie i ogrom pracy jaki trzeba było wlożyć w analizę tekstu 😀

    Reply
  • 14 sierpnia 2018 at 18:46
    Permalink

    Jak kiedyś bardzo spodobały mi się te teksty (z jedzeniem), tak teraz z czasem staję się wobec tego typu “odkryć” coraz bardziej sceptyczny.
    Już kiedyś tu wybuchła afera, jak ktoś powynajdywał fragmenty z Myrem bodajże. I dopasował teorię, co to poeta niby miał na myśli tam, gdzie podkreślał, że dywany z Myru były.
    Tak, jak mówię – jak kiedyś tu trafiłem na ten serwis, to byłem urzeczony tego typu tekstami – odkrywaniem, jak bardzo skrupulatnie i szczegółowo niby to Martin rozplanował swój cykl i pozostawiał nam podpowiedzi, czego możemy się spodziewać, kiedy podają takie, czy inne danie. Jak wiele dziś “retrospekcyjnie” czytając książki, możemy znaleźć wskazówek. Tzn. np. jak ktoś w drugim tomie jadł to, czy tamto, a w czwartym pił siamto, czy owanto, czego możemy w związku z tym spodziewać się w ósmym.

    Obecnie jednak mam wobec tego typy tekstów coraz bardziej mieszane uczucia. Przecież nawet w przytaczanych prze Lai fragmentach powyżej, wymienianych jest wiele innych rzeczy, czy też chociażby innych klejnotów, a nie tylko i wyłącznie szafiry. Wyciąganie więc na siłę teorii, że tutaj chodziło właśnie o szafiry, a jutro z kolei z tych samych fragmentów, że tym razem o rubiny, wydaje mi się zwyczajnie – naciągane. To takie trochę doszukiwanie się bytów na siłę.
    Ale żeby nie było – sądzę, że niektóre z tych tropów pewnie są słuszne – szczególnie te starsze, samoistnie i naturalnie zauważone przez was jako pierwsze. Ale doszukiwanie się dosłownie we WSZYSTKIM ukrytej symboliki jest zwyczajnie bez sensu.
    Ludzie, pomyślcie chwilę – przecież nawet taki skrupulatniak, jak Martin, dostałby najzwyczajniejszego jebca, jakby miał w każdym zdaniu pilnować, jaki klejnot ma mieć dana postać, czy co je – by pasowało do jego wcześniejszych założeń odnośnie tworzenia wskazówek dla fanów. Wyobraźcie to sobie tylko. Gość musiałby co chwila zaglądać do swojego specjalnego kajecika, gdzie ma zapisane – “jeśli postać skrywa sekret – szafir; jeśli knuje spisek – szmaragd; itd.” Po czym pół dnia spędzałby na zastanawianiu się, czy ta postać to bardziej knuje spisek, chowa jakiś sekret, czy może jednak kłamie…
    Chociaż kto wie… może dlatego tyle czasu pisze…

    Jakkolwiek – jeszcze raz – uważam, że niektóre tropy faktycznie były trafne. Kilka tropów Martin faktycznie mógł intencjonalnie i świadomie umieścić. Ale które to są?

    Podsumowując:
    Mimo wszystko uważam, że tego typu teksty są potrzebne. Dają nam pole do snucia domysłów. Czy dany trop jest słuszny, czy to jednak przypadki? A w przypadku tej akurat sagi warto jest snuć tego typu domysły.

    Natomiast sceptycyzm odnośnie nich – może wynika ze stylistyki? Może potrzeba odrobinę redakcji? Moim zdaniem – gdybyś troszeczkę rozbudowała swój komentarz odnośnie danego cytatu; gdybyś jakoś od siebie bardziej uzasadniła, dlatego akurat w tym fragmencie Martin niby to chciał nam coś przekazać, a nie w innym – myślę, że wyglądało by to wtedy troszeczkę bardziej przekonująco. I nie budziłoby już wtedy takich wątpliwości. 🙂

    Reply
    • 15 sierpnia 2018 at 13:30
      Permalink

      Zgadzam się.
      O ile teorie dotyczące jedzenia brzmią dosyć wiarygodnie i faktycznie spożywanie przez daną postać brzoskwini, śliwki czy dzika może coś zapowiadać, o tyle co do tych kamieni szlachetnych też mam mieszane uczucia. Niektóre przykłady wyglądają jak dopasowane na siłę, byle tylko zgadzała się teoria. Nie przeczę, że może być w tym ziarno prawdy, ale z drugiej strony boję się, że doszukując się drugiego dna dosłownie w każdym elemencie sagi dojdziemy do paranoi bo za chwilę się okaże, że to, w co ubierają się w danym momencie bohaterzy też ma jakąś ukrytą symbolikę 😛 A to może być tylko część opisu potrzebna do scharakteryzowania danej osoby, tak jak i biżuteria, którą noszą.
      Martin lubi bawić się w zagadki, tajemnice i symbolikę, ale też tych sekretów nie da się wcisnąć wszędzie. Coś w tej sadze musi być takie, na jakie wygląda na pierwszy rzut oka 😉

      Reply
  • 14 sierpnia 2018 at 19:41
    Permalink

    Bardzo naciągana teoria.

    Reply
  • 16 sierpnia 2018 at 17:59
    Permalink

    Jeżeli kiedykolwiek wydadzą Wichry to świetnie będzie się je czytało dzięki waszym artykułom. Dzięki Lai 🙂

    Reply
  • 20 sierpnia 2018 at 15:21
    Permalink

    Bardzo ciekawy teks, czekam na kolejne 🙂

    Reply
  • Pingback: Czytamy Starcie Królów #25: Arya VII – FSGK.PL

  • Pingback: Szalone Teorie: Zagadka kamieni szlachetnych (część 2 – onyks) – FSGK.PL

  • Pingback: Indeks Szalonych Teorii – FSGK.PL

  • Pingback: Czytamy Starcie Królów #31: Theon III – FSGK.PL

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 pozostało znaków