KsiążkiPieśń Lodu i Ognia

Obłąkane spekulacje: Kto zdradził Arianne Martell?

Arianne uniosła zalaną łzami twarz.
– Jak się dowiedział? – zapytała kapitana. – Byłam taka ostrożna. Jak się dowiedział?
– Ktoś zdradził. – Hotah wzruszył ramionami. – Zawsze ktoś zdradza.

– Uczta dla wron –

Spisek Arianne, mający na celu ukoronowanie Myrcelli Baratheon na królową Siedmiu Królestw, upadł, nim na dobre się zaczął. Przekonana o swej przebiegłości dornijska księżniczka nie zdawała sobie sprawy, że jej zamierzenia niemal od samego początku zna Doran Martell.

– Powiedz, skąd się dowiedziałeś o moich planach? – spytała.
– Jestem księciem Dorne. Ludzie chcą się wkupić w moje łaski.
Ktoś zdradził.

– Uczta dla wron –

Mimo nalegań córki książę nie ma zamiaru wydać konfidenta, stąd nie poznajemy jego tożsamości. Jednak moim zdaniem w dwóch rozdziałach Arianne, które dostajemy w Uczcie dla wron, kryje się rozwiązanie tej zagadki.

Brzytwa Ockhama

Zaprezentowane przeze mnie wyjaśnienie będzie miało sens tylko w ramach ściśle przyjętych założeń. Pierwszym z nich jest uznanie, że Doran nie kłamie w sprawie tego, w jaki sposób dowiedział się o spisku. Nie widzę fabularnych powodów, by akurat w tym przypadku miał mijać się z prawdą. Więcej: zdrajca pośród spiskowców najlepiej wyjaśnia, skąd Martell wiedział, co planuje Arianne i gdzie wysłać Hotaha, by przejął Myrcellę.

Drugim założeniem jest to, że donosicielem rzeczywiście był jeden z uczestników spisku, zatem musiał to być ktoś z piątki: Santagar, Dayne, Oakheart, Dalt lub Garin. Gdyby było inaczej, Doran i Hotah nie mówiliby w końcu o zdradzie. Z kolei przyjęcie, że doniósł jakiś sługa, który podsłuchał rozmowy spiskowców, nie ma zbyt wielkiego sensu fabularnego. Nie można tego rzecz jasna wykluczyć, ale nie po to Arianne cały rozdział, który spędza w swej luksusowej celi, zastanawia się kto ją zdradził, żeby Martin potem napisał, że Doranowi o wszystkim  powiedział jakiś stajenny.

Po trzecie: w swoim rozumowaniu kieruję się zasadą Brzytwy Ockhama.

Brzytwa Ockhama (nazywana także zasadą ekonomii myślenia) – zasada, zgodnie z którą w wyjaśnianiu zjawisk należy dążyć do prostoty, wybierając takie wyjaśnienia, które opierają się na jak najmniejszej liczbie pojęć i założeń. Tradycyjnie wiązana jest z nazwiskiem Williama Ockhama.

– Wikipedia.pl –

Czy jest to niezawodna metoda dochodzenia do słusznych przesłanek? W żadnym razie – możemy znaleźć mnóstwo przykładów, gdy za jakimiś wydarzeniami stały niezwykle złożone przyczyny. Zasada ta jednak wymusza pewną dyscyplinę myślenia i niejako z góry wyklucza wszystkie „masterplany”, na końcu których zawsze znajdujemy Bloodravena.

Tyle założeń. Czas odkryć, kto zdradził naszą biedną księżniczkę.

Gerold Dayne

Ciemna Gwiazda wydaje się osobą najbardziej podejrzaną. W przeciwieństwie do Sylvy, Garina i Dreya nie przyjaźni się z Arianne, nie jest też jej kochankiem (przynajmniej obecnie) jak Arys. Wiemy natomiast, że to szalenie niebezpieczny człowiek, który od początku ma wrogie zamiary wobec Myrcelli.

Ktoś zdradził. Garin, Drey i Cętkowana Sylva byli jej przyjaciółmi z dzieciństwa, równie bliskimi jak kuzynka Tyene. Nie potrafiła uwierzyć, by któreś z nich na nią doniosło… ale w takim przypadku zostawał tylko Ciemna Gwiazda, a jeśli on był zdrajcą, to dlaczego wyciągnął miecz na biedną Myrcellę? Chciał ją zabić, nie ukoronować, powiedział to w Shandystone. Mówił, że tylko w ten sposób mogę wywołać wojnę, której pragnę. To jednak nie miało sensu. Jeśli to ser Gerold był robakiem w jabłku, dlaczego miałby atakować Myrcellę?

– Uczta dla wron –

Czy Gerold przyłączył się do spiskowców tylko po to, by wyciągnąć Myrcellę z bezpiecznego pałacu i zamordować na pustyni? Nie można tego wykluczyć, ale po co w takim razie włączył w to Dorana, który wysyłając Hotaha z oddziałem raczej utrudnił mu zadanie, niż ułatwił. Gdyby nie walka, która wybuchła między książęcymi ludźmi, a Oakheartem, koń Myrcelli nie spłoszyłby się i dziewczynka w wyniku ataku Gerolda zamiast ucha straciłaby głowę. Patrząc, z jaką łatwością Ciemna Gwiazda umknął pościgowi, równie dobrze mógł zamordować dziewczynkę będąc w towarzystwie spiskowców, po czym zbiec na pustynię. Zaangażowanie w to wszystko księcia Dorne nie ma więc za wiele sensu.

Jest jeszcze jeden powód, który moim zdaniem wyklucza Dayne’a z grona podejrzanych: kwestie charakterologiczne. Bycie konfidentem jest co do zasady czymś uwłaczającym, a Ciemna Gwiazda jest osobą niezwykle przeczuloną na swoim punkcie.

– Mój ród liczy sobie dziesięć tysięcy lat. Dlaczego mój kuzyn jest jedynym Dayne’em, o którym ludzie pamiętają?

– Uczta dla wron –

Trudno sobie wyobrazić, by dumny Gerold zniżył się do donoszenia kalekiemu Martellowi o poczynaniach jego córki. Zaraz, zaraz, ktoś powie: chyba lepiej być konfidentem niż mordercą bezbronnych dziewczynek, a to drugie Ciemnej Gwieździe najwyraźniej nie przeszkadza. Tyle że Dayne, jak zresztą wielu innych westeroskich rycerzy, postrzega swój honor dość wybiórczo. Najlepszym przykładem takiego podejścia jest Robert Baratheon. Gdy dowiaduje się o ciąży Daenerys, nakazuje wysłać do niej skrytobójców, ale reaguje oburzeniem na sugestię, by użyć trucizny, co Ned Stark słusznie uznaje za szczyt hipokryzji. Moim zdaniem Dayne jest podobnym człowiekiem: gotów jest zabić dziecko, byle osiągnąć swoje cele, ale wstydziłby się donosić, uważając to za niehonorowe. Gdybym jednak mylił się co do Gerolda, z pewnością podobnego błędu nie popełniłby Doran Martell.

– Czy złapaliście ser Gerolda?
Doran potrząsną głową.
– Bardzo bym tego pragnął. Postąpiłaś głupio, wciągając jego w to wszystko. Ciemna Gwiazda jest najniebezpieczniejszym człowiekiem w Dorne. Na spółkę wyrządziliście nam wielką szkodę.

– Uczta dla wron –

Książę Dorne przyznaje się przed Arienne, że mimo poinformowania go o jej planach, nie chciał wierzyć, że córka spiskuje przeciw niemu. Czekał więc na rozwój wypadków. Nie sądzę, by wykazał się równą cierpliwością wiedząc, że do spisku przyłączył się ktoś tak bezwzględny i nieobliczalny jak Gerold Dayne. Tak więc to nie on zdradził.

Arys Oakheart

Dla Arysa spisek kończy się tragicznie: widząc, że barka, którą mieli zabrać Myrcellę, została zajęta przez ludzi Hotaha, rusza do samobójczej szarży, co kończy się jego dekapitacją. Arianne, opłakując rycerza, zastanawia się równocześnie, czy to on ją wydał.

Ktoś zdradził. Czy to mógł być ser Arys? Czy poczucie winy wzięło w nim górę nad żądzą? Czy kochał Myrcellę bardziej niż Arianne i zdradził swą nową księżniczkę, by zadośćuczynić zdradę starej? Czy tak bardzo wstydził się swego uczynku, że wolał zginąć nad Zieloną Krwią, niż żyć z hańbą?

– Uczta dla wron –

Arys „Nie Jestem Zbyt Bystry” Oakheart

Założenie, że to biały rycerz okazał się zdrajcą, jest problematyczne z kilku powodów. Po pierwsze musiałby pójść ze swymi rewelacjami do księcia Dorana, który może nie jest szybki w działaniach, ale z pewnością dobrze łączy kropki. Gdyby Arys wyznał mu, że przyłączył się do spisku Arianne, książę dociekałby, co go tego skłoniło. Wtedy Gwardzista musiałby przyznać się Martellowi, że nie tylko złamał swe śluby, ale jeszcze z jego córką. Co prawda Doran jest niespotykane spokojnym człowiekiem, Dorne zaś krainą dość liberalną pod względami obyczajowymi, ale na miejscu rycerza obawiałbym się, że takie wyznanie może kosztować utratę czegoś więcej niż honoru. Wydaje się zatem mało prawdopodobne, by postanowił iść do księcia. Ale nawet zakładając, że wyrzuty sumienia skłoniły Gwardzistę do porzucenia spisku, nie potrzebował Dorana, by mu zapobiec. W końcu to Arys przyprowadza Myrcellę do czekającej na pustyni Arianne. Gdyby pozostał z dziewczynką w Słonecznej Włóczni, cały plan spaliłby na panewce. Ponadto – co tu dużo mówić – walory intelektualne Arysa raczej nie pozwoliłyby mu na uknucie tak piętrowej intrygi.

Pod płaszczem rycerz miał wams ze złotogłowiu, na którym wyhaftowano trzy zielone, dębowe liście jego rodu. Na głowę włożył lekki, stalowy hełm z wyszczerbionym kolcem, wokół którego owiązał sobie na dornijską modłę żółtą chustkę. Można by go wziąć za rycerza z Dorne, gdyby nie płaszcz. Uszyto go z lśniącego, białego jedwabiu, był jasny jak księżycowy blask, a przy tym lekki jak piórko. Od razu widać, że to płaszcz Gwardii Królewskiej. Rycerski dureń.

– Uczta dla wron –

Ktoś kto do misji mogącej się powieść jedynie pod warunkiem zachowania jej jak najdłużej w tajemnicy, zakłada płaszcz, którego nikt oprócz niego w Dorne nie nosi, raczej nie jest zdolny obmyślić czy nawet tylko zrealizować planu, polegającego na wprowadzeniu swoich towarzyszy w pułapkę. Nie, Arys nie zdradził Arianne, choć sprzeniewierzył się wszystkiemu, co symbolizował płaszcz, z którym tak bardzo nie chciał się rozstać.

Sylva Santagar

Przechodzimy do trójki przyjaciół Arianne, z którymi ta zna się jeszcze z dzieciństwa. Księżniczce trudno uwierzyć, by ktoś z nich okazał się zdrajcą, ale pozostałą dwójkę już wykluczyliśmy. Czy zatem o intrydze Arianne doniosła Cętkowana Sylva? Z pewnością jak każdy w Dorne nie wzgardziłaby wdzięcznością księcia, aczkolwiek akurat jej sytuacja i perspektywy nie należą do najgorszych.

Czy mogę ci przedstawić lady Sylvę Santagar, królowo? – powiedziała Arianne. – Moją najmilszą Cętkowaną Sylvę?
– Dlaczego tak cię nazywają? – zapytała Myrcella.
– Dlatego, że mam piegi, Wasza Miłość – wyjaśniła Sylva – choć wszyscy udają, że to dlatego, iż jestem dziedziczką Cętkowanego Lasu.

– Uczta dla wron –

W Dorne dziedziczy najstarsze dziecko niezależnie od płci, Sylva zatem po śmierci swego ojca otrzyma jego zamek, ziemie i tytuł. Czy książę Doran mógłby zaoferować jej coś bardziej satysfakcjonującego? Z pewnością. Tyle że udział w spisku kończy się dla niej raczej średnio.

– […] Lady Sylvy nie spotkała żadna kara, ale była już w odpowiednim wieku do małżeństwa. Ojciec wysłał ją na Zielony Kamień, żeby wyszła za lorda Estermonta.

– Uczta dla wron –

Jaime Lannister, który swego czasu spędził w Zielonym Kamieniu kilka tygodni, przezwał go „zielonym gównem”. Zamek leży na górzystej wyspie, w której ktoś mniej złośliwy od niego mógłby pewnie dostrzec pewien urok. Jest to trudniejsze w przypadku jej pana – Eldona Estermonta – będącego w okolicach siedemdziesiątki. Nie jest to przesadnie atrakcyjna partia dla młodej dziedziczki Cętkowanego Lasu, niemającej zresztą większych nadziei na powiększenie majątku, skoro jej nowy pan mąż zapewnił sobie własnych dziedziców. Los, który spotyka Sylvę, wskazuje, że to nie ona zdradziła księżniczkę.

Garin

Garin jest nie tylko przyjacielem z dzieciństwa Arianne, ale także jej „mlecznym bratem”, można zatem powiedzieć, że znają się dosłownie całe życie. W przeciwieństwie jednak do lady Santagar nie jest nikim znaczącym.

– A to jest Garin, nasza wesoła sierota, która zawsze mnie rozśmiesza – oznajmiła Arianne. – Jego matka była moją mamką.
– Przykro mi, że umarła – rzekła Myrcella.
– Nie umarła, słodka królowo. – Garin błysnął złotym zębem; kupiła mu go Arianne, żeby zastąpić ten, który wybiła. – Księżniczka chciała powiedzieć, że jestem jedną z sierot z Zielonej Krwi.

– Uczta dla wron –

To właśnie Garin informuje Arianne o tym, że jej młodszy brat – Quentyn – szukał w Mieście z Desek statku mającego zawieźć go za Wąskie Morze. Księżniczka jest przekonana, że wybrał się tam wynająć Złotą Kompanię, by z jej pomocą pozbawić ją dorniskiego tronu. By temu zapobiec, postanawia koronować Myrcellę, wywołując tym wojnę z Królewską Przystanią, co pozwoliłoby jej zwołać swoich zwolenników w Dorne, łaknących zemsty za śmierć Oberyna Martella. Mając za sobą większość krainy, mogłaby odsunąć od władzy ojca, zabezpieczając się w ten sposób przed pominięciem przy sukcesji.

Książę Doran nadal utrzymywał, że jej brat jest z lordem Yrondwoodem, ale matka Garina widziała go w Mieście z Desek, gdzie udawał kupca. Jeden z jego towarzyszy miał leniwe oko, tak samo jak Cletus Yronwood, niewyżyty syn lorda Andersa. […] Arianne miała przyjaciół wśród sierot z Miasta z Desek i niektórzy z nich zainteresowali się, dlaczego książę i lordowski syn podróżują pod fałszywymi nazwiskami, chcąc się przeprawić na drugi brzeg Wąskiego Morza. Jeden z nich zakradł się nocą przez okno do pokoju Quentyna, otworzył wytrychem zameczek do jego pancernej skrzynki i znalazł ukryte wewnątrz zwoje. […] Kuzyn Garina nie odważył się złamać pieczęci, żeby je przeczytać, ale…

– Uczta dla wron –

Skoro Garin powiadomił Arianne o tym, że Quentyn opuścił Dorne, stając się poniekąd inicjatorem – choć raczej nieświadomym – całego spisku, nie może być jednocześnie informatorem Dorana. Dlaczego? Bo aż do rozmowy z córką, która odbywa się już po aresztowaniu spiskowców, książę nie zdaje sobie sprawy, iż Arianne wie o wyjeździe młodszego brata.

– Muszę usłyszeć, skąd dowiedziałaś się, że Quentyn wyjechał za granicę.

– Uczta dla wron –

Gdyby to Garin zdradził Arianne, trudno sobie wyobrazić, by Doran nie dowiedział się od niego również o tym, że powiedział księżniczce o Quentynie. Nawet jeśli Sierota nie domyślił się, że to ta informacja skłoniła przyjaciółkę do działania, książę raczej połączyłby te fakty. Pozostaje jeszcze jedna kwestia: Garin, który w przeciwieństwie do Sylvy z powodu niskiego statusu byłby teoretycznie łatwiejszy do kupienia, też nie wychodzi zbyt dobrze na udziale w spisku.

– […] Garin dwa następne lata spędzi w Tyrosh. Od jego kuzynów sierot wziąłem pieniądze i zakładników.

– Uczta dla wron –

O ile wyjazd do Tyrosh nie wydaje się przesadnie surową karą, prawdziwe sankcje spadają rodzinę Garina. To pokazuje, iż nie on był zdrajcą.

Andrey Dalt

Kolejny towarzysz dziecięcych zabaw Arianne, a nawet pierwszych eksperymentów seksualnych, w przeciwieństwie do Garina jest szlachetnie urodzony.

– Wasza Miłość, oto ser Andrey Dalt, dziedzic Cytrynowego Lasu.

– Uczta dla wron –

Wiecznie uśmiechnięty Andrey „Drey” Dalt

Wydawać by się mogło, że rycerz znajduje się dokładnie w takiej sytuacji jak Sylva, ale podobieństwo jest pozorne: Drey nie jest dziedzicem swego ojca, lecz starszego brata. I przestanie nim być, gdy ten doczeka się pierwszego dziecka. Czy ktoś, dla kogo całkiem realną perspektywą jest zostanie w najlepszym razie domowym rycerzem w zamku brata, mógł okazać się łasy na względy księcia Dorne? Nie można tego wykluczyć. Charakterystyczne jest też zachowanie Dreya, gdy spiskowcy wpadają w pułapkę Hotaha.

Drzwi na łodzi otworzyły się z głośnym trzaskiem. W blask słońca wyszedł Areo Hotah z halabardą w rękach.
Garin zatrzymał się raptownie. Arianne poczuła się tak, jakby oberwała halabardą w brzuch. To nie tak miało się skończyć. To nie powinno się wydarzyć.
– To ostatnia twarz, jaką miałem nadzieję tu ujrzeć – odezwał się Drey.

– Uczta dla wron –

Podczas gdy księżniczka i Garin są autentycznie zszokowani, Dalt wydaje się zaskakująco spokojny. Nie wydaje się też skłonny do dalszego oporu czy choćby ucieczki, którą proponuje spanikowana Arianne.

– Poddaj się księżniczko – zawołał kapitan. – W przeciwnym razie będę musiał zabić wszystkich poza dzieckiem i tobą. Tak rozkazał twój ojciec.
Księżniczka Myrcella siedziała nieruchomo na koniu. Garin odsunął się powoli od łodzi, trzymając ręce uniesione. Drey odpiął pas.
– Chyba najrozsądniej będzie się poddać – zawołał do Arianne, rzucając miecz na ziemię.

– Uczta dla wron –

Do złożenia broni zachęca też bardziej gorące głowy.

Ciemna Gwiazda zaśmiał się w głos.
– Jesteś ślepy czy głupi, Oakheart? Jest ich zbyt wielu. Odłóż miecz.
– Zrób, jak ci powiedział, ser Arysie – poparł go Drey.

– Uczta dla wron –

Znamienny jest los, jaki spotyka go na tle innych spiskowców. Oakheart traci życie. Wyjęty spod prawa Dayne jest poszukiwany. Santagar zostaje wydana za starca, który mógłby być jej dziadkiem. Rodzina Garina opłaca się zakładnikami i pieniędzmi. A co czeka Dreya?

– […] Ser Andreya wysłano do Norvos, gdzie będzie służył twojej matce przez trzy lata.

– Uczta dla wron –

Tyrion Lannister w młodości marzył o wyjeździe do Wolnych Miast, co było częstą praktyką wśród młodych lordów. Być może trzy lata w Norvos mogą się trochę dłużyć, ale na tle innych Dalt wychodzi ze spisku obronną ręką. Swoją drogą interesujące, że – niezależnie jak bardzo nieudane wydaje się na ten moment małżeństwo Dorana – wysyła on człowieka, który dopuścił się zdrady, by służył jego żonie. Czyżby Mellario była aż tak niesympatyczną towarzyszką, czy też Dalt wcale nie został ukarany, lecz chwilowo – możliwe że dla własnego bezpieczeństwa – wysłany na wschód? Czy po powrocie do Dorne czeka go nagroda, czy został tak wyposażony, że będzie mógł wieść dostatnie życie w Wolnych Miastach? Tego nie wiem, ale nie mam wątpliwości, że to właśnie Drey zdradził Arianne.

To mi się podoba 2
To mi się nie podoba 0

Dżądżen

Fan twórczości Martina i dobrego wina. Lubię historię i suchary. Wolny czas spędzam w ogrodzie przeklinając Matkę Naturę za jej hojność.

Polecamy także

Zanim napiszesz komentarz zapoznaj się z naszymi zasadami zamieszczania komentarzy:

Regulamin zamieszczania komentarzy


Użyj tagu [spoiler] aby ukryć część treści komentarza:

[spoiler]Treść spoilera[/spoiler]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button