GryGry Wideo

Subnautica 2

Dziś trochę nietypowo, bo o sądowej batalii związanej z pewną grą. Ponieważ lubię historie walki dobra ze złem, to, korzystając z luźniejszej niedzielnej atmosfery, zapraszam na krótką wycieczkę na głębokie procesowe wody.

Losy drugiej części Subnautiki mogłyby posłużyć za kanwę scenariusza filmowego. To jedna z bardziej absurdalnych i spektakularnych historii w branży gier w ostatnich latach. Konflikt między koreańskim gigantem Crafton a studiem Unknown Worlds, twórcami obu części gry, dotyczy kontraktu wartego setki milionów dolarów, próby jego obejścia, interwencji sądu i sytuacji, w której sukces gry staje się finansową katastrofą dla jej wydawcy.

W 2021 roku Crafton zapłacił około $500 milionów za przejęcie studia Unknown Worlds. Oprócz tej ogromnej kwoty podstawowej, umowa przewidywała dodatkowe bonusy dla kierownictwa studia w wysokości do $250 milionów. Bonus miał zostać wypłacony, jeśli studio osiągnie określone wyniki finansowe w ciągu pięciu lat. W teorii był to standardowy mechanizm motywacyjny: jeśli gra odniesie sukces, twórcy dostają premię. W praktyce jednak konstrukcja umowy okazała się wyjątkowo niekorzystna dla Crafton.

Zgodnie z ustaleniami sądu, po przekroczeniu progu 69,8 miliona dolarów przychodu (nie zysku!) Crafton musiał płacić 312 dolarów za każdy dodatkowy dolar przychodu – aż do osiągnięcia limitu 250 milionów dolarów bonusu. Oznacza to, że po przekroczeniu kwoty granicznej każda sprzedana kopia gry generowała dla Crafton realną stratę z powodu tej premii.

W lipcu ubiegłego roku wewnętrzne analizy finansowe Crafton pokazały, że w bazowym scenariuszu firma będzie musiała wypłacić około 191 milionów dolarów premii. W gorszym dla Crafton wariancie – nawet 242 miliony dolarów, czyli niemal maksymalny pułap. W tym momencie zarząd, w szczególności CEO Changhan Kim, zdał sobie sprawę, że Subnautica 2 może stać się dla nich kosztownym problemem. Z różnych źródeł wiadomo, że CEO desperacko próbował znaleźć sposób na wyplątanie się z umowy, korzystając przy tym z  Chata GPT jako doradcy w kwestiach prawnych. W konsekwencji zamiast pogodzić się z zapisami kontraktu, Crafton zdecydował się na działania, które sąd później uznał za próbę obejścia zobowiązań. Zwolniono kierownictwo studia i opóźniono premierę gry. Wszystko po to, by wypchnąć ją poza okres objęty bonusowym rozliczeniem.

Sprawa trafiła do sądu i rozpoczął się rok prawnej batalii. W jej trakcie wyszły na jaw interesujące szczegóły, na przykład fakt, że analitycy Crafton sami oceniali, czy gra jest gotowa do premiery i ich oceny były zgoła odmienne od opinii samych twórców. Sąd stanął po stronie kierownictwa Unknown Worlds. Przywrócono CEO Teda Gila na stanowisko i przyznano mu pełną kontrolę nad stroną Steam oraz premierą gry. Dodatkowo wydłużono okres rozliczeniowy bonusu do 15 września, uwzględniając czas między zwolnieniem a wyrokiem. Co więcej, sąd potwierdził mechanizm 312 dolarów za każdy dolar powyżej progu 69,8 miliona – aż do 250 milionów. Oznacza to, że próba „przeciągnięcia” premiery zakończyła się dla Crafton dokładnie odwrotnie, niż zamierzali.

Debiut Subnautiki 2 był ogromnym sukcesem. Sprzedano milion kopii w godzinę, dwa miliony w ciągu 12 godzin, a niedawno pękły cztery miliony sprzedanych egzemplarzy. W piku grało w nią jednocześnie 651 tysięcy graczy na wszystkich platformach – na Steamie dało to 30 najwyższy wynik w historii. Przy cenie 30 dolarów za kopię przekroczenie progu 69,8 miliona dolarów wymagało około 2,3 miliona sprzedanych egzemplarzy. Próg ten został przekroczony w ciągu pierwszych 48 godzin.

Od tego momentu każda kolejna sprzedana kopia oznacza dla Crafton około 212 dolarów straty ($30 dolarów przychodu kontra $312 dolarów zobowiązania bonusowego). Firma znalazła się więc w absurdalnej sytuacji: im lepiej sprzedaje się gra, tym gorzej dla jej właściciela.

Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej przez obietnice składane pracownikom. Według wcześniejszych doniesień Bloomberga, część bonusu mieli dostać pozostali pracownicy studia. 40 z nich miało otrzymać dodatkowe 10% do podziału. Gdy informacja o tym wyszła na jaw, Crafton zapewniał publicznie o „sprawiedliwej i równej rekompensacie” dla pracowników. Problem polega na tym, że deklaracje te składano w czasie, gdy firma liczyła na to, że uda jej się uniknąć wypłaty 250 milionów. Gdy sprawa bonusu stała się przesądzona, Crafton został zobowiązany wypłacić zarówno pełny bonus dla kierownictwa, jak i dodatkowe środki dla pracowników, czyli znacznie więcej, niż pierwotnie zakładał.

Ale to jeszcze nie był koniec. Wyrok dotyczył przywrócenia kierownictwa i respektowania umowy. Druga faza postępowania miała dotyczyć potencjalnych odszkodowań za próbę obejścia kontraktu oraz chaos, który wywołały działania Crafton. Jeśli sąd uznałby, że kierownictwu należą się dodatkowe odszkodowania, Crafton zostałby obciążony kolejnymi grubymi milionami dolarów ponad 250-milionowy bonus ze wspomnianym naddatkiem. Tak się nie stało, bo 1 lipca ogłoszono, że strony doszły do porozumienia. Nie podano szczegółowych kwot, ale ekipie mają zostać wypłacone należne pieniądze (w trzech ratach), wszyscy mają skupić się teraz na doprowadzeniu projektu do fazy pełnej wersji, a Ted Gill ustąpi ze stanowiska CEO Unknown Worlds. I wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie.

Rzadko zdarza się, by duża korporacja próbując nieczystych zagrywek wobec swoich pracowników, została tak boleśnie ukarana. Crafton podpisał umowę, próbował ją obejść, został powstrzymany przez sąd, a teraz musi zapłacić – i są to ogromne kwoty. Sukces produktu stał się “narzędziem sprawiedliwości”. Gdyby Subnautica 2 okazała się gniotem, sprawy by nie było. Gra, którą wydawca próbował opóźnić, aby uniknąć płatności, stała się dla niego gwoździem do trumny. Medialny szum tylko przysłużył się Subnautice 2 – część graczy kupi ją pewnie nawet z przekory, by wesprzeć twórców. Nie zdarza się to często, ale tym razem chciwość nie popłaciła, a złe korpo dostało po nosie.

To mi się podoba 2
To mi się nie podoba 0

Crowley

Maruda międzypokoleniowa i mistrz w robieniu wszystkiego na ostatnią chwilę. Straszliwy łasuch pożerający wszystko, co związane z popkulturą. Miłośnik Pratchetta i Clancy'ego, kiedyś nawet Gwiezdnych wojen, a przede wszystkim muzyki starszej niż on sam.

Polecamy także

Jeden komentarz

  1. Niesamowita partanina – kto tam te umowy pisał, że w ogóle coś takiego było możliwe?

    To mi się podoba 0
    To mi się nie podoba 0

Zanim napiszesz komentarz zapoznaj się z naszymi zasadami zamieszczania komentarzy:

Regulamin zamieszczania komentarzy


Użyj tagu [spoiler] aby ukryć część treści komentarza:

[spoiler]Treść spoilera[/spoiler]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button