KsiążkiPieśń Lodu i Ognia

Czytamy Ucztę dla wron #2: Prorok

Ze spowitego mgłą Starego Miasta przenosimy się na posępne Żelazne Wyspy.

Streszczenie

Na plaży Wielkiej Wyk Aeron Mokra Czupryna topi ludzi. Z pierwszymi trzema nie ma większych problemów, ale czwarty w pewnym momencie odmawia współpracy i zaczyna się wyrywać. Kapłan nic sobie z tego nie robi i z pomocą swoich Utopionych doprowadza rytuał do końca: mężczyzna nieruchomieje, unosząc się w wodzie. W tym właśnie momencie Mokra Czupryna dostrzega trzech jeźdźców czekających na niego na plaży. Teraz jednak ma pilniejsze rzeczy do roboty. Utopieni wyciągają niedającego znaków życia mężczyznę na kamienisty brzeg, gdzie Aeron obdarza go pocałunkiem życia. Powtarza go raz po raz, aż tamten zaczyna wykasływać wodę. Charczącego przyjmuje w szeregi Utopionych. Dopiero po tym zwraca się do przybyszów. Dwóch z nich to rządzący na tych ziemiach Sparrowie, trzecim jest pochodzący z głębi wyspy syn lorda Goodbrothera. Okazuje się, że to właśnie pan na Hammerhorn pragnie zobaczyć się z Mokrą Czupryną, mając dla niego pilne wieści. Aeron nie widzi przeszkód, o ile to lord pofatyguje się do niego. Zmienia zdanie dopiero, gdy słyszy, co to za informacje: król Balon Greyjoy nie żyje. To cios: brat obok Utopionego Boga był jednym z dwóch filarów, na których opierało się życie Mokrej Czupryny. Widział Balona jeszcze niecały miesiąc temu, po swoim powrocie z Kamiennego Brzegu, gdy przyniósł mu wieści o tragicznym losie Theona. Króla, przechodzącego po jednym z mostków łączących wieże Pyke, jakoby zrzucił do morza szalejący sztorm. Aeron dostrzega w tym rękę Boga Sztormów, odwiecznego wroga Utopionego Boga. Informacje są zbyt naglące, by czekać: zabiera konia młodemu Goodbrotherowi i udaje się do twierdzy jego ojca.

Podróż jest długa i nużąca, nie umilają też jej specjalnie myśli towarzyszące Mokrej Czuprynie. Wspomina swych braci: miał ich w sumie ośmiu, z czego niektórych nigdy nie poznał. O Balonie myśli z szacunkiem, choć ten z powodu słabości Aerona długo nim gardził. Szczególnie czule wspomina jednak innego brata: Urrigona, którego zwał Urrim. Gdy dociera do Hammerhorn, jest już noc. Wpuszcza go kolejny syn lorda Gorolda, nie do odróżnienia od tego, któremu zabrał konia. Gdy staje przed panem twierdzy, próbuje wyprosić wszystkich innych, by porozmawiać z lordem na osobności, jednak Goodbrother ignoruje jego żądania, nakazując swojemu maesterowi zostać. Aeron, który szczerze nienawidzi wszystkich noszących łańcuch, odwraca się na pięcie i rusza ku wyjściu. Zatrzymuje się słysząc, że na Tronie z Morskiego Kamienia zasiada teraz Euron Greyjoy. Aeron sztywnieje, nie wierząc w to, co słyszy: Balon wygnał Wronie Oko dwa lata temu i ten znajduje się na drugim końcu świata.

A raczej znajdował się, bo nazajutrz po śmierci Balona Euron na pokładzie swojej Ciszy wpłynął do Lordsportu i zagarnął tron. Obecnie zaś wzywa wszystkich Żelaznych Ludzi, by złożyli mu hołd. Goodbrother chce wiedzieć, czy zmarły król poruszał z Mokrą Czupryną kwestię sukcesji. Aeron nie odpowiada, bo inaczej musiałby przyznać, że tak. Balon wyraźnie wskazywał, kto ma po nim objąć tron: Asha. Nawet Mokra Czupryna nie potrafił wytłumaczyć upartemu starszemu bratu, że kobieta nie może przewodzić Żelaznym Ludziom. Gdy wciąż milczy, maester przypomina, że zgodnie z prawem córka dziedziczy przed braćmi, zatem Tron z Morskiego Kamienia powinien przypaść Ashy. Mokra Czupryna nie chce o tym słyszeć: to prawa Zielonych Krain, które nie mają zastosowania na Żelaznych Wyspach! Nie może nimi władać ani kobieta, ani bezbożnik. Gdy maester przypomina, że Euron jako starszy brat ma pierwszeństwo przed Victarionem, Aeron ucisza go wzrokiem, przed którym na Żelaznych Wyspach pierzchają kobiety i dzieci. Wronie Oko może być starszy, jednak Victarion jest pobożniejszy. Gdy Goodbrother głośno zastanawia się, czy dojdzie między braćmi do wojny, Aeron przypomina mu, że Żelaźni Ludzie nie mogą przelewać własnej krwi. Lord nie wydaje się przekonany, tym bardziej że Victarion dowodzi Żelazną Flotą, Wronie Oko nie ma zaś oporów przed zabijaniem niechętnych mu rodaków, o czym przekonał się Savane Botley: gdy zaprotestował przeciw uzurpacji Eurona, wskazując, że prawowitym dziedzicem jest Theon, ten go utopił. Aeron zauważa, że tym samym nie rozlał jego krwi. Lord i maester milczą w obliczu żelaznej – nomen omen – logiki kapłana, wymieniając tylko spojrzenia. Lord Gorold prosi Mokrą Czuprynę o radę: z Pyke przyleciał kruk z listem, w którym Euron żąda złożenia hołdu. Co powinien zrobić? Aeron radzi czekać. Będzie modlił się do Utopionego Boga, by ten zesłał mu odpowiedź. Gdy maester przypomina, że modły nie zmienią reguł sukcesji, kapłan krzykiem nakazuje mu zamilknąć. Mężczyźni rzeczywiście więcej się nie odzywają, co Mokra Czupryna przyjmuje jako widomy znak tego, że w obliczu proroka, za którym stoi Utopiony Bóg, brakło im odwagi.

Nie przyjmuje zaproszenia, by nocować w zamku. Wraca na brzeg. Zmęczony przysypia w czasie jazdy i powracają do niego sny o zgrzytających żelaznych zawiasach i Urrim. Urrim, któremu w czasie tańca palców uciął toporem połowę dłoni. Ojciec i starsi bracia łupili gdzieś daleko od Wysp, a w zamku rządy sprawowała macocha Aerona, wywodząca się z Piperów. To ona zdecydowała, by jego bratem zajął się maester, który obiecał uratować ucięte palce. Faktycznie zdołał je przyszyć, jednak mimo terapii przeszczep nie tylko się nie przyjął, ale doprowadził do martwicy ręki. Jej amputacja nie zdołała już Urrigonowi pomóc. Z łupieskiej wyprawy ojciec nie wrócił, zaś nowy Lord Kosiarz – Balon Greyjoy – policzył się z nieudolnym maesterem, gotując mu los Urrigona. Będąca w ciąży wdowa po ojcu, nie przeżyła go długo – zmarła podczas porodu. Po śmierci brata Aeron pogrążył się w pijaństwie, żartując, bawiąc się oraz tańcząc – ale już nigdy z toporkami.

Tamten człowiek nie żyje. Aeron utonął i na nowo narodził się z morza jako prorok boga. Nie bał się żadnego śmiertelnika, nie bał się ciemności… ani wspomnień, które są kośćmi duszy. Dźwięk otwieranych drzwi, zgrzyt zardzewiałych zawiasów. Znowu zjawił się Euron. To nie miało znaczenia. Był kapłanem Mokrą Czupryną, ulubieńcem boga.

Aeron jest przekonany, że Euron będzie walczył o władzę. Wie, że nie pokona go Asha, a tym bardziej Theon, jeśli w ogóle żyje. Jedynym, który może mu się przeciwstawić, jest Victarion. Po drodze do swych Utopionych Mokra Czupryna odwiedza wioski, gdzie głosi swe nauki. Przypomina, że to co martwe, nie może umrzeć i choć Balon zginął, król narodzi się na nowo. Niektórzy ze słuchających ruszają za nim. Dołączają do czterdziestu Utopionych czekających na Aerona w miasteczku Pebbleton. Nocą Mokra Czupryna modli się do Utopionego Boga o mądrość. Myśli o Victarionie, który był najsilniejszym ze wszystkich synów lorda Quellona, i nie miał powodów, by darzyć miłością Eurona. Gdy wchodzi do morza, spływa na niego natchnienie: Wzgórze Naggi i kości Komnaty Szarego Króla. Już wie, co należy zrobić.

Utopiony na malowniczym brzegu Wielkiej Wyk

Rano przybywa do niego władający Pebbleton lord Merlyn, do którego dotarły już wieści o śmierci króla. Żali się, że dostał wezwanie z Pyke i drugiej z Dziesięciu Wież. Ta ostatnia informacja zaskakuje Aerona. Okazuje się, że Asha z pomocą Czytacza wzywa wszystkich swych zwolenników na Harlaw, twierdząc, że to ją ojciec pragnął widzieć na tronie. Aeron ma jednak własny plan. Znów zaczyna swoje kazanie o królu, który umarł, lecz narodzi się na nowo. Utopieni interpretują je jednoznacznie, skandując: Król Aeron. Mokra Czupryna ma jednak inną misję. Jest prorokiem, nie władcą. I jako prorok przekazuje im słowa Utopionego Boga: bezbożnik Wronie Oko nie może zasiąść na Tronie z Morskiego Kamienia! Gdy Merlyn chce wiedzieć, czy w takim razie powinien opowiedzieć się za Ashą, czy Victarionem, Mokra Czupryna nakazuje mu i wszystkim innym płynąć na Starą Wyk do Komnat Szarego Króla. Tam odbędzie się Królewski Wiec.

Postaci występujące w rozdziale

  • Aeron Greyjoy
  • Gorold Goodbrother
  • Gormond Goodbrother
  • Gran Goodbrother
  • Greydon Goodbrother
  • Gysella Goodbrother
  • Gwin Goodbrother
  • maester Murenmure
  • lord Sparr
  • Stefarrion Sparr
  • Meldred Merlyn
  • Emmond
  • Norjen
  • Rus

Wspomniani

  • Quallon Greyjoy
  • Harlon Greyjoy
  • Quenton Greyjoy
  • Donnel Greyjoy
  • Balon Greyjoy
  • Euron Greyjoy
  • Victarion Greyjoy
  • Urrigon Greyjoy
  • Robin Greyjoy
  • Theon Greyjoy
  • Asha Greyjoy
  • pierwsza żona lorda Quallona z rodu Stonetree
  • druga żona lorda Quallona z rodu Sunderly
  • trzecia żona lorda Quallona z rodu Piper
  • Savane Botley
  • Stannis Baratheon
  • Tarle Po Trzykroć Utopiony
  • Dagmer Rozcięta Gęba
  • Rodrik Harlaw zwany Czytaczem
  • Urras Greyiron zwany Żelazną Stopą (historyczny król Żelaznych Wysp)
  • Sylas Płaski Nos (historyczny król Żelaznych Wysp)
  • Harraq Hoare zwany Siwym (historyczny król Żelaznych Wysp)
  • Loron Greyjoy zwany Starym Krakenem (historyczny król Żelaznych Wysp)

Ważne informacje

  • To, co jest martwe, nie może umrzeć, lecz odradza się twardsze i silniejsze.
  • Aeron Mokra Czupryna utrzymuje, że widział Komnaty Utopionego Boga, po czym wrócił pomiędzy żywych, by opowiedzieć im o nich. Przed tą wizytą znany był z tego, że nikt nie potrafił oddawać moczu dłużej i dalej niż on.
  • W czasie bitwy u brzegów Pięknej Wyspy w czasie pierwszego Buntu Balona, Aeron dowodził wchodzącym w skład Żelaznej Floty drakkarem o poetyckiej nazwie Złocisty Sztorm. Flotę zniszczył Stannis Baratheon, a Aerona wraz z drakkarem na dno posłała jego Furia. Na brzegu znaleźli go rybacy, po czym skutego zaprowadzili do Lannisportu i resztę wojny spędził w lochach Casterly Rock.
  • Aeron popija drobne łyki z bukłaka wypełnionego wodą morską. Wyrzucony po Bitwie nad Czarnym Nurtem na jedną z jałowych skał – zwanych zbiorczo Włóczniami Króla Merlingów – Davos, mimo umierania z pragnienia, nie ośmiela się pić morskiej wody, obawiając się, że doprowadzi go to do utraty zmysłów. Trzeba przyznać, że daje to do myślenia.
  • Wyznawcy Utopionego Boga są „topieni” w wieku niemowlęcym poprzez zamoczenie główki dziecka w balii z morską wodą. Jest jednak bardziej radykalna wersja rytuału, przeznaczona dla sług Utopionego Boga. Topi się człowieka, aż przestanie oddychać, po czym resuscytuje się go. Tych, co przeżyją, nazywa się Utopionymi. Nie zawsze udaje się odratować śmiałka. Każdy kapłan stracił kogoś w ten sposób. Wyjątkiem jest Mokra Czupryna, który usta-usta robi skuteczniej niż Pamela Anderson i David Hasselhoff razem wzięci. Ma to być szczególny akt łaski Utopionego Boga wobec Aerona.
  • Słudzy Utopionego Boga noszą szaty w niebieskie, zielone i szare cętki. Uzbrojeni są w pałki wystrugane z wyrzuconego na brzeg drewna.
  • Euron został wygnany z Żelaznych Wysp przez Balona dwa lata wcześniej.
  • Gorold Goodbrother, którego twierdzą jest Hammerhorn, miał dwanaście córek, po których urodziło mu się trzech synów: Greydon, Gormond i Gran. Nikt nie potrafił odróżnić ich od siebie.
  • Donżony i wieże zamku Pyke, kiedyś znajdujące się na przylądku, obecnie zamieniły się w osobne wyspy, a budynki spinają kamienne mostki i sznurowo-drewniane konstrukcje.
  • Wielka Wyk jest największą z Żelaznych Wysp. Jest na tyle duża, że posiadłości niektórych władających tam lordów nie przylegają do morza. Jednymi z nich są Goodbrotherowie, których głównym źródłem dochodów są kopalnie.
  • Aeron jest jednym z dziewięciu synów lorda Quallona Greyjoya. Harlon, Quenton oraz Donnel pochodzili z pierwszego małżeństwa z niepodaną z imienia przedstawicielką rodu Stonetree. Balon, Euron, Victarion, Urrigon i Aeron byli dziećmi również bezimiennej lady Sunderly. Robin – słaby i upośledzony – był owocem trzeciego małżeństwa z kobietą z rodu Piperów. Dwaj najstarsi synowie umarli jeszcze w wieku niemowlęcym, zaś trzeci z nich chorował na szarą łuszczycę, która go zabiła. Ostatecznie wieku męskiego dożyło tylko czterech: Balon, Euron, Victarion i Aeron. W wątku synów lorda Quallona nie sposób nie dostrzec pewnych nawiązań do twórczości przyjaciela Georga R. R. Martina – Rogera Zelaznego i jego Kronik Amberu, których zresztą pierwszy tom był zatytułowany Dziewięciu książąt Amberu.
  • Balon od najmłodszych lat był dzieckiem niezwykle śmiałym. Mając piętnaście lat popłynął z Dagmerem Rozciętą Gębą łupić na Stopnie, zaś w wieku siedemnastu dowodził już własnym okrętem. Aeronowi jako starszy brat okazywał tylko wzgardę.
  • W dawnych czasach królowie na Żelaznych Wyspach nie byli dziedziczni, lecz wybierani na Królewskim Wiecu.
  • Taniec palców to specyficzna zabawa, w której uczestniczą krewni lub przyjaciele. Mają w nim zastosowanie toporki, co dla palców tancerzy miewa niekiedy opłakane skutki.
Chorągiew z herbem rodu Goodbrother

Komentarz

Podobnie jak w Nawałnicy mieczy po prologu pierwszy rozdział dostajemy z perspektywy bohatera dotychczas drugoplanowego. W Uczcie dla wron nowych POV-ów będzie zresztą sporo. Aeron to jednak bohater bardzo nietypowy. Dotąd nie śledziliśmy wydarzeń oczami fanatyka, a za takiego niewątpliwie Mokrą Czuprynę można uznać. Zresztą mówi o tym już sam tytuł rozdziału: nie Aeron, lecz Prorok. Od tego tomu niektóre rozdziały w tytule zamiast imienia bohatera będą mieć rolę, którą ten na danym etapie powieści odgrywa. Co do Aerona – rzeczywiście uważa się za proroka od czasu, gdy już po Buncie Balona doznał granicznego doświadczenia, będąc bliski śmierci w morzu. W wyniku tego przeszedł całkowitą przemianę z kpiącego ze wszystkiego hulaki w ascetycznego świętego męża. Znamy jeszcze jednego bohatera, którego utonięcie odmieniło: Plamę. W mojej ocenie są to jednak dwa całkowicie odmienne zjawiska. Cokolwiek spotkało Plamę, którego zresztą odnaleziono na plaży Smoczej Skały dopiero trzy dni po zatonięciu galery Władczyni Wichrów, doprowadziło do całkowitej dezintegracji jego wcześniejszej osobowości, oddając na brzeg coś, co przeraża nawet tańczącą z cieniami Melisandre. Przemiana Aerona ma bardziej „naturalny” charakter, w jakimś sensie zrozumiały pod względem psychologicznym.

Kim zatem jest nasz kapłan? To charyzmatyczny, lecz ponury człowiek, nieuznający kompromisów. Czy jednak jest aż tak nieustępliwy i władczy, jak mu się wydaje? Martin daje nam sygnały, że niekoniecznie. Widzimy to już na początku rozdziału, w czasie rozmowy z wysłannikami Goodbrothera. Prorok już choćby z powodu swego pochodzenia rzeczywiście może oczekiwać, że ktokolwiek chce się z nim spotkać, powinien pofatygować się do niego osobiście. Inny święty mąż – Wielki Wróbel – potrafi zmusić nawet dumną królową Cersei, by mimo wezwania go przed Żelazny Tron, to ona przybyła do niego. Aeron tymczasem ostatecznie stawia się w Hammerhorn. Oczywiście można po prostu uznać, że Mokra Czupryna, słysząc o śmierci swego brata i króla, zachował się racjonalnie, chowając swoją dumę i nie tracąc czasu na udowadnianie, kto jest tu ważniejszy. W zamku jednak znów, choć próbuje wymusić swoją wolę, odprawiając wszystkich poza Goodbrotherem, ustępuje i ostatecznie zostaje, mimo że znienawidzony maester nie opuszcza komnaty. Ponownie: trudno się dziwić Aeronowi. Informacje o nowym pretendencie są zbyt ważne, by bawić się w jakieś prestiżowe spory, co nie zmienia faktu, że Mokra Czupryna twardy okazuje się bardziej w deklaracjach niż czynach. Znamienny jest zresztą opis efektów, jakie ma wywoływać słynne na Wyspach spojrzenie Aerona. Otóż potrafi nim zastraszyć kobiety i dzieci. Lord Tywin Lannister mroził wzrokiem najpotężniejszych lordów, więc czy rzeczywiście jest się czym chwalić? Czytając późniejszy pierwszy rozdział napisany z perspektywy Cersei, w którym wydając rozkazy nad ciałem ojca jest przekonana o swej władczości i mądrości, nie mogłem uwolnić się od przeświadczenia, że dokładnie to samo widziałem u Aerona. We własnych oczach jest groźny i budzący posłuch, ale czy rzeczywiście inni tak go postrzegają? Bardzo charakterystyczny jest moment, gdy krzykiem nakazuje zamilknąć maesterowi, a ten jak i jego lord rzeczywiście już się nie odzywają. Mokra Czupryna uważa, że tak poraziła ich jego moc, za którą stoi Utopiony Bóg. Osobiście bardziej skłaniam się do tego, że albo oniemieli z powodu bezczelności gościa krzyczącego przy gospodarzu na jego doradcę, albo zaczęli wątpić, czy jakakolwiek racjonalna rozmowa ma sens, tym bardziej że dzieje się to po absurdalnej uwadze Aerona związanej z bardzo dosłownym traktowaniem przelewania krwi, do którego utopienia kogoś w beczce nie zalicza.

Czy zatem Aerona można uznać za postać śmieszną, tak jak coraz śmieszniejsza z rozdziału na rozdział wydaje się Cersei? W żadnym razie! Mokra Czupryna skrywa w sobie ogromny ból. Czuje się odpowiedzialny za śmierć swojego ukochanego brata Urrigona, nie może też uwolnić się od traumy z powodu tego, co Euron robił im obu, gdy ci byli jeszcze dziećmi. Nie dziwi więc, że próbuje poradzić sobie z tym na różne sposoby: najpierw topiąc prześladujące go wspomnienia w morzu wina, potem zaś wznosząc wokół siebie pancerz bożego wybrańca, który nie musi bać się żadnego śmiertelnika, nawet swego sadystycznego i przerażającego brata. W Aeronie nie ma nic śmiesznego: to jedna z najbardziej tragicznych i złamanych postaci w całej Pieśni.

Oprócz przytłaczającego bagażu wspomnień, który ukształtował Aerona, należy dostrzec w nim pewien samorodny geniusz, jeśli chodzi o kreowanie wizerunku i zarządzanie emocjami tłumu. Gdy tylko słyszy o śmierci Balona – na pierwszy rzut oka zdającej się w sumie niezbyt godną króla, który zginął, jakoby ślizgając się na mokrym mostku – od razu przedstawia ją w świetle dla zmarłego niezwykle korzystnym: władca Żelaznych Wysp miał być tak potężny, że sam Bóg Sztormów – odwieczny rywal Utopionego Boga – postanowił go zabić. Jego kazania pokazują, jak doskonale panuje nad tłumem, stopniowo budując napięcie i kanalizując emocje słuchaczy dokładnie w takim kierunku, w jakim chce. Jednym ruchem niweczy działania Eurona, który ogłosił się królem, i Ashy, uważającej się za jedyną legalną następczynię, ogłaszając Królewski Wiec. W ten sposób chce wysunąć kandydaturę Victariona, który jak słusznie zauważył maester lorda Goodbrothera, nie ma do korony żadnych praw, będąc w kolejce do dziedziczenia za dziećmi Balona i starszym bratem. To, że udaje mu się Wiec w ogóle przeprowadzić, zmuszając do stawienia się na niego Eurona, który przecież zajął już Tron z Morskiego Kamienia, jak i Ashę, jest jego olbrzymim sukcesem i pokazuje, jakim autorytetem cieszy się na Żelaznych Wyspach. Świadczy też o jego zmyśle politycznym: plan spaliłby na panewce, gdyby którykolwiek z pretendentów do tronu miał dostatecznie mocne prawa. Oczywiście Aeron widzi w tym co najwyżej mądrość, która spłynęła na niego od Utopionego Boga, ale niezależnie od inspiracji: było to posunięcie genialne, jeśli chciał wystawić własnego kandydata. Na ile okazało się skuteczne w uniemożliwieniu Euronowi dojścia do władzy – to już całkiem inna historia.

To mi się podoba 32
To mi się nie podoba 0

Dżądżen

Fan twórczości Martina i dobrego wina. Lubię historię i suchary. Wolny czas spędzam w ogrodzie przeklinając Matkę Naturę za jej hojność.

Polecamy także

Komentarzy: 56

  1. Martin opisał youtubowych i twitterowych influencerów od polityki zanim w ogóle powstali xD

    To mi się podoba 6
    To mi się nie podoba 1
  2. Jak już chyba kiedyś mówiłem, historia najnowszego wyboru króla na ŻW nienajlepiej świadczy o demokracji. Durnie mieli w ręku prawa, których nie ma żaden wolny człowiek w Westeros i co z nimi zrobili? Dali władzę populiście i oszołomowi! Jedni ze zwykłej głupoty, drudzy z szowinizmu wobec kobiety, trzeci dali się kupić za garść gównianych szklanych paciorków. Cóż, można by powiedzieć, że właściwy król dla właściwych ludzi. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że dawne feudalne prawa dotyczące przekazywania władzy jednak wcale nie były takie głupie. Tyrana pochodzącego z wyboru wcale nie jest łatwiej usunąć, a władza pochodząca ze świętego prawa dziedziczenia zabezpiecza przynajmniej przed głupim czy przypadkowym wyborem. Czyżby Martin nie wierzył w demokrację? 😉

    To mi się podoba 11
    To mi się nie podoba 2
    1. Wydaje mi się, że Martin generalnie gardzi polityką. Bo o monarchii też dobrze nie pisze – nikogo nie ma w stolicy, aby utemperować Joffreya. Kiedy w realnym średniowieczu ktoś w rodzaju Oleśnickiego szybko złapałby za cugle władzy, a nie zostawiać władzę trzynastolatkowi. W realnym średniowiecznym otoczeniu to rada królewska nie byłaby zbieraniną kreatur typu Baelish i Varys, tylko śmietanką polityczną państwa. Jakoś u nas państwo się nie rozleciało, jak matka Jadwigi zwlekała, aby wysłać ją do Polski. Elita polityczna była wysmakowana i wiedziała, jak grać. Później było gorzej w naszej historii. Ale nadal to była elita z najwyższymi nazwiskami i majątkami. Cóż, niestety byli zdegenerowani moralnie i ekonomicznie, ale nie jakiś nisko urodzony człek znikąd czy lord starej zniszczonej wieży znikąd. Bo właśnie w takich kryzysach sukcesji na miejscu muszą być potężni ludzie.

      A Martin to pisze jako samowolkę Cersei, że nagle ona sobie to robi. I jeszcze napisał, że wokół KL nie ma znaczących i potężnych rodów tylko takie słabe. Kiedy przy stolicy to powinno siedzieć najwięcej potężnych ośrodków władzy.

      To mi się podoba 8
      To mi się nie podoba 0
      1. To prawda. W końcu monarchia była naturalnym ustrojem politycznym Europy przez wiele wieków i kontynent jakoś się rozwijał bez większych wstrząsów, wyrastając w końcu na światową potęgę.

        To mi się podoba 6
        To mi się nie podoba 1
        1. No dam ci przykład z MCU – Odyn zasypia. Akurat ma dorosłego syna na miejscu, więc dają władzę Lokiemu. Ale gdyby Loki był niepełnoletni to nie dostałby Gungnira. Dostał go dopiero za zgodą rady, na polecenie matki – to niestety usunięta scena, ale pokazuje jak to wygląda. Nawet tam jest jak jeden człowiek Rady dopiero mu podaje Gungnira i dopiero wtedy Loki jest królem. Ale to po prostu linia dziedziczenia – najstarszy syn został wygnany, więc wchodzi młodszy. Ale gdyby Loki był dzieckiem, to na pewno Rada rządziłaby sama. I tak to pewnie wyglądało w dzieciństwie książąt Asgardu. Bo nikt nie jest zdziwiony, że Frigga nie bierze tronu. Czyli ona nie ma prawa do tego. Pewnie to działa jak klasyczna linia krwi. Od rodu Buri – dziadka Odyna. Jego synowie mają krew – no, Loki nie bardzo, ale wtedy nikt nie wiedział. Ale żona nie ma na pewno, więc nie może rządzić. Zwłaszcza, że tron w Asgardzie jest tylko dla króla. Nie ma tronu dla królowej.

          To mi się podoba 5
          To mi się nie podoba 1
    2. Znaczy przy Euronie mamy fakt, że uzywa rogu – prawdopodobnie na krótko (według szalonej teorii) przejął władzę nad umysłami większości głosujących.

      To mi się podoba 5
      To mi się nie podoba 0
      1. Bez przesady. Róg pozwalał przejąć władzę nad smokami (przynajmniej takie jest założenie), nie nad ludźmi. 🙂

        To mi się podoba 1
        To mi się nie podoba 1
        1. Tego nie wiemy. Natomiast opis zachowania żelaznych ludzi, nawet Victariona, PO zadęciu w róg i ich inne zachowanie krótko po wybraniu Eurona na króla świadczy o czymś zupełnie innym.

          To mi się podoba 1
          To mi się nie podoba 0
          1. Dźwięk rogu ich zdziwił, zaniepokoił, ale nie zmusił ani nie zachęcił do wyboru Eurona i do służenia mu. Victariona zmusiło do tego tępe poczucie obowiązku, a tych głupków obietnice Wroniego Oka. Na Aerona, Ashę czy choćby Baelora Blactyde’a róg jakoś nie podziałał.

            To mi się podoba 0
            To mi się nie podoba 0
            1. Jeśli dobrze pamiętam ten rozdzial (mimo szukania nie mogę znalezc tekstu, który wydawalo mi się, że tu był), to z powodu magii krwi doszlo wlasnie do tskiego obrotu, że nagle porzucili Victariona i Ashę.
              Nawet Aerion (to z jego perspektywy jest wiec, nie Victariona, pamięć nie ta) odczuwa pokusę by być za Euronem. Róg nie przejął calkowicie kontroli, ale nakierował ich wolę. I dlatego szybko szemrzą przeciwko Euronowi, bo jego kontrola nad nimi jest oparta nie na ich wierze w niego, a manipulacji (inaczej by szli za jego wizją ŻL ze smokami, a nie szemrali).

              To mi się podoba 2
              To mi się nie podoba 0
              1. „Na pół uderzenia serca nawet Aeron dał się porwać tym śmiałym słowom. Kapłan marzył o tym samym, gdy po raz pierwszy ujrzał na niebie czerwoną kometę. Zaniesiemy do zielonych krain ogień i miecz, wykorzenimy siedmiu bogów i ich septonów, a także białe drzewa północy…”

                Tak zareagował Aeron. Na SŁOWA Eurona, nie na jego róg. Róg wywołał jedynie efekt, o którym napisałem w pierwszym poście. Zdumienie i niepokój. Nikogo nie przekonał. Zrobił to Euron. Wizjami zwycięstw i łupów oraz zwykłym przekupstwem. Weź jednak przeczytaj te rozdziały, bo coś sobie wkręcasz. Z życzliwości radzę. Też nieraz wydaje mi się, że coś było inaczej niż było, a po sprawdzeniu okazuje się, że byłem w błędzie.

                To mi się podoba 1
                To mi się nie podoba 1
              2. Owszem, róg pomógł Euronowi przejąć władzę, ale nie było w tym żadnej magii. Dzięki niemu uwierzyli, że mogą mieć smoki. A jeżeli nawet nie uwierzyli to przynajmniej mieli pretekst, żeby tak twierdzić.

                PS. Zrobicie coś w końcu z tą cholerną captchą?! Przecież tak nie da się pisać. :/

                To mi się podoba 0
                To mi się nie podoba 0
                1. Była próba diagnozowania, ale nie wiemy czemu. Problem występuje tylko u niektórych zdaje się. W sensie czy nie masz jakiś specyficznych adbloków albo innych ustawień? Ma ktoś jeszcze tego typu problemy?

                  To mi się podoba 0
                  To mi się nie podoba 0
                2. Też mam z nią problem. Polecam po prostu się zalogować na stronie na stałe i problem znika.

                  A co do rozdziałów to bym przeczytal, ale nie mam sagi w domu. Jesli masz dostęp, czy ten poryw Aerona dzieje się już po zadęciu w róg?

                  To mi się podoba 0
                  To mi się nie podoba 0
                3. Nie to żebym promował piractwo, ale są w necie pdf-y z PLiO, więc w drodze wyjątku można sobie zerknąć.

                  Tak, już po. Jednak nie bezpośrednio po rogu, tylko po płomiennej przemowie Eurona, w której przedstawia on zgromadzonym wizję podboju Westeros. Potem Asha i Qarl Panienka jeszcze krytykują Eurona, ale jego zwolennicy wzniecają okrzyki „Euron! Euron!” i wysypują skrzynie ze skarbami, a kapitanowie napychają sobie kieszenie złotem i jest pozamiatane.

                  To mi się podoba 1
                  To mi się nie podoba 0
                4. Nie trzeba piracić. Istnieje legalna strona search ASOIAF. I tam zaznaczyć jaka książka i wpisujesz co chcesz znaleźć. Tu akurat wpisujesz Euron. I wyjdą ci fragmenty po angielsku z książki. Tylko to będzie po angielsku,ale zawsze można posłużyć się tłumaczem Google. Ale przynajmniej wiesz, że to tekst pewny, a nie jak w polskiej wersji Gry o tron, gdzie Ned zupełnie inaczej rozegrał starcie z Cersei niż w angielskiej wersji

                  To mi się podoba 0
                  To mi się nie podoba 0
                5. W Uczcie dla wron już chyba nie ma takich kwiatków. 🙂

                  To mi się podoba 0
                  To mi się nie podoba 0
  3. Cień sympatii do Aerona poczułam, kiedy w jednym z rozdziałów Wichrów krzyczy do Falii Flowers, co ma ucięty język i będzie poświęcona z dzieckiem, że będą w komnatach utopionego Boga. Także wcześniej ostrzegał ją przed Euronem. Powiedział jej prawdę, że jego brat to niezrównoważony osobnik. Ale ona nie posłuchała. Więc całkowicie nie potrafię go skreślić jako szalonego fanatyka. Bardziej gardę Melisandre za to. Bo Aeron w relacji z Falią, okazał się człowiekiem.

    To mi się podoba 4
    To mi się nie podoba 0
      1. Przypomnij mi co mógł inaczej zrobić ? Bo trochę słabo pamiętam jak to wyglądało na tym wiecu.

        To mi się podoba 1
        To mi się nie podoba 0
        1. Mógł wystąpić przeciwko Euronowi i zabić go, na co zdaje się liczył na początku Mokra Czupryna. Jednak Victarion bał się zostać zabójcą krewnych. A w PLiO każdy, kto obsesyjnie boi się miana zabójcy krewnych, kończy marnie. Jak kiedyś Rhaenyra. Ale później również miał szansę. Przed wiecem Asha proponowała mu sojusz przeciwko Euronowi, jeżeli zrobi ją swoim namiestnikiem. Nie dogadali się, a Euron to wykorzystał.

          To mi się podoba 4
          To mi się nie podoba 0
          1. Zaraz… ale czy to nie Aeron zaczął to wszystko z wiecem, bo nie chcieli dać władzy Ashy? Mimo, że ona miała prawa? Bo była kobietą? Teraz już mi się rozjaśnia. Gdyby nie było wiecu, to Euron nie mógłby przekupić tych ludzi.

            To mi się podoba 2
            To mi się nie podoba 0
            1. Aeron wpadł na pomysł wiecu, kiedy zrozumiał, że Victarion nie wystąpi przeciw starszemu bratu. O Ashy wtedy nawet nie myślał.

              To mi się podoba 0
              To mi się nie podoba 1
            2. A pardon – myślał. Ale to nie dla niej zwołał wiec. Tu jest właściwy fragment:
              „To musi być Victarion. Z lędźwi Quellona Greyjoya zrodziło się dziewięciu synów, a Victarion był z nich najsilniejszy. Mocarny jak byk, nieustraszony i obowiązkowy. I to właśnie jest niebezpieczne. Młodszy brat był winien posłuszeństwo starszemu, a Victarion nie był człowiekiem, który odważyłby się pożeglować przeciwko tradycji.”

              To mi się podoba 4
              To mi się nie podoba 0
        2. Pogląd który głosi że wszyscy jesteśmy ludźmi niezależnie od wyznawanej ideologii jest przejawem całkowitej i kompletnej indoktrynacji, więc musisz uważać żeby sobą nie gardzić jako zapalczywym fanatykiem.

          To mi się podoba 1
          To mi się nie podoba 5
    1. Melisandre też okazuje się ludzka w swoim jedynym rozdziale, gdzie dowiadujemy się, że to na jej prośbę Stannis zostawił przy niej Davena. Dzięki temu, że to ona jest bohaterką wiemy, że jej motywem było to, by nie narażać kolejnego syna Davosa, który w jej oczach dość już wycierpiał, tracąc czterech synów.

      To mi się podoba 6
      To mi się nie podoba 0
      1. Tak, to jest siłą PLiO, że nie ma tu czarno-białych postaci, każdy ma swoje motywacje, zalety i wady. Przyznam, że z Aeronem zawsze miałem problem. Bo z jednej strony jest faktycznie fanatykiem religijnym, ale z drugiej potrafi myśleć racjonalnie – albo nam się tak wydaje. Tak czy inaczej, przerażające są jego rozdziały, jeszcze mocniejsze niż Theona. Wydaje się, że okrucieństwo Eurona nie zna granic…

        To mi się podoba 8
        To mi się nie podoba 0
        1. No to było porządne. Jednakże jakoś nie mam przekonania do niej. Zwłaszcza, że ma spalić Shireen. Pal sześć za zgodą Stannisa czy bez.

          I wcale nie jest tak, że każdy u Martina ma jakąś skomplikowaną moralność.
          Cersei, Euron, Ramsey, Joffrey, Góra, Lorch…. Baelisha i Lysę też można wciągnąć na tę listę, u nich to raczej były przyczyny środowiskowe, niż wrodzone okrucieństwo, ale wybrali jak wybrali. Corbay był prawdopodobnie pedofilem. Balon Greyjoy, Walder Frey – u nich to było okrucieństwo i głupota, zafiksowanie na punkcie własnego ego.

          To mi się podoba 1
          To mi się nie podoba 0
          1. Myślę, że zastosowano skrót myślowy. Bo jednak mamy też postacie białe, choć wiadomo nieidealne (Ned, Robb, Jeyne Westerling, Edmure i Brynden, Jeor Mormont, Samwell Tarly, Gendry, Tommrn), jak i całkowicie czarne (od siebie dorzucam Vargo Hoata).
            Ale jest też masa tych szarych, więc ludzie to generalizują jako „same czarno-białe”.

            To mi się podoba 3
            To mi się nie podoba 0
    2. Pogląd który głosi że wszyscy jesteśmy ludźmi niezależnie od wyznawanej ideologii jest przejawem całkowitej i kompletnej indoktrynacji, więc musisz uważać żeby sobą nie gardzić jako zapalczywym fanatykiem.

      To mi się podoba 0
      To mi się nie podoba 5
  4. @Dżądżen
    Mam ublocka, ale to chyba nie w nim problem, bo wyłączenie nic nie pomogło. Na pewno Sigyn miała to samo (i chyba Ksaveriusz, bo coś wspominał, że dlatego się zarejestrował), bo to ona pokazała mi ten patent z odświeżaniem captchy na samym dole strony, dzięki czemu w ogóle jeszcze da się jakoś pisać. Choć to też nie zawsze działa. Tego posta próbowałem wrzucić dziewięć razy pod twoją odpowiedzią. Wszedł dopiero tutaj. I w tym jest chyba problem. Posty na samym dole strony (od nowego wiersza, że tak powiem) wchodzą normalnie. Problemy z captchą są w odpowiedziach. Nie chcę dyskredytować czyjejś pracy, ale w porównaniu ze starą, ta nowa strona działa fatalnie. Przynajmniej dla piszących z kompa, być może dla posiadaczy smartfonów jest lepsza. Wszystko to jednak dałoby się jakoś znieść, ale ta captcha mnie rozwala. Każdą odpowiedź trzeba wrzucać po parę razy, albo zaczynać od nowego wiersza.

    To mi się podoba 1
    To mi się nie podoba 0
      1. Dobra, dzięki za info od Wszystkich, zgłoszę jeszcze raz bardziej kompetentnym ode mnie komputerowo.

        To mi się podoba 0
        To mi się nie podoba 0
        1. Widzę że w ogóle wyłączyliście captchę? 🙂 No cóż, dopóki się tego nie naprawi to tak chyba będzie lepiej. Strona chyba nie jest jakoś nadmiernie atakowana spamem?

          To mi się podoba 1
          To mi się nie podoba 0
          1. Faktycznie były jakieś problemy z pluginem captcha, nie działała prawidłowo przy zagnieżdżonych komentarzach. Trzeba będzie pogrzebać i znaleźć przyczynę czemu to się czasem nie chce prawidłowo wyświetlać – szczególnie na telefonie.
            Tymczasowo captcha została wyłączona, może nas boty nie zaleją spamem.
            BTW, captcha od Cloudflare nie została wybrana przypadkowo, pozwala wyciąć 99% spamu, w przeciwieństwie do zabezpieczeń od Google.

            To mi się podoba 3
            To mi się nie podoba 0
            1. Ale dziwnie mi teraz pisać bo zawsze musiałam zjechać do captchy zanim odpowiedziałam na komentarz. A teraz po prostu piszę od razu tu.

              To mi się podoba 2
              To mi się nie podoba 0
            2. A jakbyście zamiast captchy zastosowali po prostu honeypota? 99,99% spamu nie przejdzie, a implementacja jest prosta.

              To mi się podoba 0
              To mi się nie podoba 0
  5. A koledzy myślą, że Lyn Corbray był pedofilem? Bo na angielskich forach, to się kłócą bo nie jest używane określenie małych chłopców. Tylko chłopców.

    Ale ja wierzę Robertowi Arrynowi, jak on nie lubi Lyna. Słowiczek jest bardzo bystrym dzieckiem. Tak ma przykry charakter. Ale w wieku 8 lat, doskonale wie, że Harold Hardyng czeka na jego śmierć. Sansa po egzekucji Neda, przy przyjeździe Tyrellów do stolicy nie pomyślała, że to gwóźdź do trumny dla Robba. Nie musiała znać intryg Tywina, aby pomyśleć, że jedyną szansą Robba w takim układzie to porzucenie Dorzecza i porzucenie jej oraz izolacja na Północy.

    To mi się podoba 1
    To mi się nie podoba 0
    1. Chyba tak. W Westeros homoseksualizm nie jest aż tak potępiany, żeby komuś trzeba było „dostarczać” zwykłych partnerów, czym zajmuje się Littlefinger. Zwłaszcza młodemu i przystojnemu, jak ser Lyn.

      To mi się podoba 1
      To mi się nie podoba 0
      1. Poza tym dostarczanie… dlaczego nie mieć stałego związku, prawda ? Albo wybierać takich mężczyzn jak Atlas, kiedy odwiedzasz przybytki do tego służące.

        To mi się podoba 0
        To mi się nie podoba 0
      2. A skąd wiemy, że homoseksualizm nie jest potępiany ? Mamy de facto tylko przykład Renlego i Lorasa czyli wysokich sfer którym wolno było więcej jak zwykle. Jak miało się to do wizerunku gejów w Westeros, nie wiemy. Wiemy że Renly musiał zatrudniać służącą która w pracy jest ślepa i głucha. To raczej nie świadczy o tolerancji.

        To mi się podoba 1
        To mi się nie podoba 0
        1. Nie mówiłem o „tolerancji”, bo to wynalazek naszych czasów. Mówiłem o przymykaniu oka. Nie słychać przecież o żadnych polowaniach na gejów w Westeros, a Wiara Siedmiu o ile wiem nie nawołuje do zrzucania ich z wysokich budynków.

          To mi się podoba 1
          To mi się nie podoba 1
        2. Renly i Loras to wymysł serialu. W książce mamy to bardzo mocno zasugerowane, ale prawdopodobnie nikt nie fomyśla się, że mieli taką relację. A to znaczy, że nie tylko musieli się ukrywać, ale że ten temat nawet przez głowę ludziom nie przechodzi.

          To mi się podoba 1
          To mi się nie podoba 0
          1. Ależ przechodzi, przechodzi. 🙂 Oberyn miał kochanka w postaci Daemona Sanda, a Nymeria bliźniaczek Fowler. O wywodach Tyriona na temat dupczenia chłopców okrętowych nawet nie wspominając. Temat jest, tylko załatwia się go po cichu, a nie gada o nim wszędzie, jak dzisiaj.

            To mi się podoba 1
            To mi się nie podoba 0
            1. Po kolei:
              Po pierwsze nie przechodzi w kontekście Lorasa i Renly’ego ludziom jako ogółowi. A twoje przykłady są nieadekwatne, bo nawet nie są dowodem.

              Na temat Daemona i Oberyna są tylko pogłoski. Jest to wyraźnie zaznaczone w sadze. Biorąc pod uwagę, że nikt w liberalnym jak na standardy Westeros Dorne nikt nie mówi tego Daemonowi w twarz, zapewne dlatego, że to albo nieprawda, albo ogromna zniewaga niezależnie od prawdziwości.

              Nymeria była w łóżku z bliźniaczkami Fowlerów, problem w tym, że nic to nie mówi o jej orientacji, bo jak wiemy choćby ze „śledztwa” Cersei w sprawie Margaery, wysoko postawione damy często z królową spały w jednym łóżku.

              Jednak nawet jeśli była w łóżku w mniej dosłowny sposób to… niczego to nie xmienia. Nikt poza nimi o tym nie wie, no i Hotah wie któremu o tym mówi. Poza tym homoseksualizm żeński i męski bywał zupełnie inaczej traktowany w wielu kulturach. Ponownie nie masz tu doczynienia z wiedzą powszechną i powszechnym przymykaniem oka.

              a komentarze zboczone karła-pijusa pominę milczeniem. Akurat Tyrion, zwłaszcza późniejszy, pokazuje punkt widzenia zupełnie różny od posiadanego przez resztę POV-ów, o reszcie Westeros nie mówiąc.

              To mi się podoba 1
              To mi się nie podoba 0
              1. Ha, a kogo ty uważasz za ogół? Może Renly i Loras mieliby wziąć ślub w sepcie? A radosną nowinę ogłoszono by w całym królestwie? Tego to nie ma nawet dzisiaj. Przynajmniej w większości krajów. W Westeros kto ma wiedzieć ten wie. I przymyka oko. Przykłady homoseksualizmu są. Nawet jeżeli uważasz je za mało reprezentatywne. Natomiast przykładów prześladowania nie ma. Nikogo za to nie spalono na stosie, nikogo nie ubiczowano, nie słyszałem nawet, żeby ktoś był za to wydziedziczony. Tyle w temacie.

                To mi się podoba 0
                To mi się nie podoba 0

Zanim napiszesz komentarz zapoznaj się z naszymi zasadami zamieszczania komentarzy:

Regulamin zamieszczania komentarzy


Użyj tagu [spoiler] aby ukryć część treści komentarza:

[spoiler]Treść spoilera[/spoiler]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button