GryGry Wideo

Gierkołaz #20 – sierpień 2026

W tym miesiącu znów obrodziło w zapowiedzi, wszystko oczywiście za sprawą Gamescomu. Nie przedłużając, zapraszamy na przegląd sierpniowych nowości ze świata gier.

Zapowiedzi

Dostaliśmy oficjalne potwierdzenie, że trwają prace nad Hogwarts Legacy 2.

Reanimal doczeka się aż trzech DLC. Na ten moment nie ma jednak jeszcze żadnych szczegółów.

Moonlighter 2: The Endless Vault zadebiutuje w pełnej wersji już 2 września. Gra dostępna będzie na PC, konsolach oraz w GamePass.

29 października zadebiutuje odświeżona wersja The Wolf Among Us.

13 października zagramy w Valor Mortis, polski souslike osadzony w epoce napoleońskiej.

Wiedźmin 4 jest planowany na 2028 rok.

Z okazji zbliżającej się 30 rocznicy premiery jednej z najbardziej oryginalnych gier przygodowych – Sanitarium, niedługo otrzymamy jej odświeżoną wersję. Sanitarium™ Enhanced ponoć jeszcze w tym roku ma trafić na konsole oraz Steam.

Premiery

Star Wars Zero Company, czyli turowa gra taktyczna w stylu X-Com w świecie Gwiezdnych Wojen. Opinie mediów niby pozytywne, ale gracze nie są do końca usatysfakcjonowani. Gra ma ponoć problemy z optymalizacją i wydajnością.

Z okazji 35-lecia marki oraz QuakeConu, Quake dostał nowy, fenomenalny epizod Dawn of the Machine, który jest dostępny za darmo dla każdego posiadacza odnowionego Quake.

Twisted Tower to taki trochę Bioshock (tak przynajmniej wydawało mi się podczas ogrywania demka w ubiegłym roku), który zabiera nas do szalonego i opuszczonego wesołego miasteczka rodem z lat 50. Pełnego maskotek z bajek, dziwacznych zagadek i śmiertelnych pułapek.

Agent 64: Spies Never Die – FPS silnie inspirowany Goldeneye 007 z 1997 roku, które wyszło na Nintendo 64 i wygląda dokładnie tak jak gra wyrwana z tamtej epoki. Nieco siermiężne, proste do bólu, ale bardzo grywalne.

The Sinking City 2 – chwilę przed premierą niesamowicie się nim jarałem, szczególnie za osadzenie rozgrywki w lovecraftowskim uniwersum. Po kilku dłuższych posiedzeniach widzę tu co najwyżej poprawnego klona Resident Evil, podszytego mitologią Cthulu. Opinie na Steam bardzo pozytywne, więc gracze raczej zadowoleni.

Yet Another Zombie Survivors w końcu weszło w fazę 1.0. Klonów Vampire Survivors powstało już sporo, ale Awesome Games Studio udowodniło, że nadal można w tym gatunku wymyślić coś nowego, co ma na siebie pomysł i nie jest odtwórcze. Ostrzegam tylko, że silnie uzależnia.

Reanimal: The Prisoner to jedno z trzech zapowiedzianych DLC, które zostało niespodziewanie wydane. Opowiada historię o dwójce nowych protagonistów, którzy muszą przetrwać na spustoszonych wojną ulicach niegdyś znajomego miejsca.

Szumnie zapowiadane podczas ostatniego Summer Game Fest 1666: Amsterdam wyszło we wczesnym dostępie i zgodnie z założeniami rozczarowało. Gracze piszą o złym zbalansowaniu gry twócy marki Assassin’s Creed, problemach z płynnością, bugach, wyrzucaniem do pulpitu i słabej optymalizacji.

Infection Free Zone pod koniec miesiąca wyszło na konsole – PS5 oraz Xbox X/S.

Warhammer 40,000: Boltgun 2 ma konkretną datę premiery. Auroch Digital opublikowało nowy zwiastun rozgrywki i potwierdziło, że kontynuacja retro shootera trafi na rynek 14 października.

Holstin w końcu mniej więcej wiemy, kiedy poznamy mroczną tajemnicę małego miasteczka pod Olsztynem. Ten psychologiczny survival horror zadebiutuje na PC i konsolach w 2027 roku, w tym od dnia premiery w Xbox Game Pass.

Różne

Gothic Remake, który zadebiutował na początku czerwca, jest bliski zwrócenia kosztów produkcji oraz marketingu i już niedługo zacznie na siebie zarabiać. To dobre wieści, bo potencjalnie przybliża nas to do remake’u drugiej części.

Podobno nowe Fable, które wychodzi w lutym 2027, ma mieć wątek fabularny na 15-20 godzin oraz drugie tyle aktywności pobocznych, co daje łącznie grę na około 30-40 godzin. Po tych wieściach gracze podzielili się na dwa obozy – jedni twierdzą, że jak na grę RPG, w dodatku tak długo tworzoną, to o wiele za mało, drudzy natomiast są z takich liczb zadowoleni, bo na gry długie dużo trudniej teraz znaleźć czas.

Mocno wyczekiwany mroczny erpeg z pół-wampirem w roli głównej, czyli polski Blood of the Dawnwalker, otrzymał recenzje prasy. Są zdecydowanie pozytywne, a oceny oscylują w okolicy 8/10. Najbardziej chwalone są historia, postacie i klimat, co dobrze wróży na przyszłość. Mniej chwalone są natomiast kwestie wizualne, optymalizacja czy drobne błędy, ale akurat te elementy można łatać po premierze.

Ryszard „Rysław” Chojnowski ukończył pierwszą wersję polskiego tłumaczenia napisów (wersja 0.9) do gry Blade Runner. Tłumaczenie powstawało z przerwami kilka miesięcy.  Nie przeszło pełnych testów, więc może zawierać literówki i inne błędy. Dostępne jest do pobrania wraz z instrukcją instalacji ze strony projektu: ryslaw.pl/bladerunner/ 

Trwają poszukiwania tłumacza do przygotowania polskiej wersji językowej Path of Exile oraz Path of Exile 2. Giereczkowa społeczność trzyma kciuki, by tę rolę dostał Rysław (pracował przy tłumaczeniach do m.in. Diablo I-III, Baldur’s Gate I oraz II, Planescape: Torment, Gothic II, Neverwinter Nights oraz wielu innych).

Electronic Arts z początkiem sierpnia przeszło w prywatne ręce. Od teraz właścicielami firmy są Public Investment Fund of Saudi Arabia oraz Jared Kushner’s Affinity Partners. Wszyscy są ciekawi, jak to przełoży się na przyszłość i działanie firmy. 

Czasowa wyłączność na trailer GTA  VI dla Netflixa podzieliła społeczność graczy. Już dawno nie było tylu  kontrowersji i przekrzykiwania się na exTwitterze, gdzie zwolennicy i przeciwnicy wzajemnie się wyzywali, przytaczając coraz bardziej bzdurne argumenty za i przeciw. Czy kilkugodzinna, czasowa wyłączność na trailer faktycznie coś zmienia? Moim zdaniem będzie to trend, który w kolejnych latach się nasili, bowiem w końcu branża growa została dostrzeżona przez media głównego nurtu, które będą próbowały różnymi sposobami urwać dla siebie kawałek tego tortu.

Ale chyba i tak nic nie jest w stanie przebić tego, co odwalił Ubisoft. Wrzucili na Steam Heroes Of Might And Magic III, tylko… zapomnieli dodać plików gry. Czy można lepiej położyć premierę?

źródło: https://x.com/snakeiter1/status/2092375762225549749?s=20

W wieku 80 lat zmarł Tim Curry. Aktor od lat zmagał się z konsekwencjami udaru, którego doznał w 2012 roku. Najbardziej był znany zapewne z ról w Rocky Horror Picture Show i To, w którym wcielał się w klauna Pennywise’a. Za to starsi gracze zapewne kojarzą go z Wing Commander III: Heart of the Tiger, Frankenstein: Through the Eyes of the Monster, Gabriel Knight oraz Command & Conquer: Red Alert 3, w których miał okazję wystąpić.

20 października na Netflix wchodzi Cyberpunk: Edgerunners 2. Za animację ponownie odpowiada studio Trigger,

Trochę liczb

  • No Man’s Sky obchodzi 10-lecie. Z tej okazji twórcy przygotowali krótki trailer, podsumowujący drogę, jaką przeszła ta gra.

  • Polski osada-builder Against The Storm sprzedał się w dwóch milionach kopii
  • Manor Lords, polski wieś-builder, sprzedał 4 miliony kopii (gra nadal jest we wczesnym dostępie)
  • Pierwszy Frostpunk, polski mróz-builder, sprzedał się w około 9 milionach kopii. Na przyszły rok zapowiedziany jest remake tego tytułu (nowy silnik, rozwinięte mechaniki).
  • The Alters rozeszło się w 600 tysięcy kopiach. W czerwcu wyszło rozszerzenie, rozbudowujące wątek naukowców.
  • Mouse: P. I. for hire, czyli polska czarno-biała mysz, sprzedała 1,1 miliona egzemplarzy. Planowane jest DLC oraz sequel.
  • Big Walk, kooperacyjna gra o chodzeniu i rozmawianiu od twórców Untitled Goose Game, sprzedała milion kopii w niecały tydzień
  • Meccha Chameleon, online’owa gra w „chowanego”, przekroczyła próg 20 milionów sprzedanych kopii (w lipcu donosiliśmy o sprzedaży rzędu 15 milionów)
  • Młody Bond cieszy się powodzeniem – 007 First Light sprzedało 4 miliony kopii.
  • Resident Evil Veronica cieszy się powodzeniem na długo przed premierą – już dwa miliony użytkowników dodało ten tytuł do swojej wishlisty
  • Baldur’s Gate 3 miało swoją premierę 3 lata temu
  • Valve obchodził swoje 30-lecie. Z tej okazji zrobili to samo, co z okazji 10- i 20-lecia – kompletnie nic [aktualizacja z ostatniej chwili – ponoć był jakiś mega wyciek z ich serwerów, w wyniku którego sprawcy wyciągnęli ponad 12 TB prototypów gier Valve i potencjalnie każdego innego studia, które trzymały kod na serwerach Valve w latach 2003-2013. – dop. kr4wi3c]

Gamescom 2026

Wakacyjny okres ogórkowy kończy się wraz z nadejściem września, ale zanim to nastąpi mamy jeszcze Gamescom. Co na nim zaprezentowano w tym roku?

Wiedźmin 3: Dziki Gon | Remaster & Pieśni Przeszłości – CD Projekt Red z radością zaprasza nas na kolejną przygodę w świecie pełnym potworów. Zapowiedziano remaster trójki z bardzo bliską premiera – 29 września. Czego możemy oczekiwać? – przede wszystkim odświeżenie wizualne oraz gruntowne przebudowanie mechanik (walka, rozwój postaci). A ile za to? Nic moi drodzy, bo remaster będzie darmowy dla posiadaczy oryginalnej gry. A dodajmy, że zawierać będzie oba rozszerzenia.

Jak już mówimy o dodatkach, to ukazał się pierwszy krótki zwiastun Pieśni Przeszłości – Geralt odwiedzi w nim całkiem nowy region Letten, gdzie zawalczy z nowymi przeciwnikami oraz rozwiąże nowe zadania. A to wszystko z pomocą nowego oręża, łańcucha. Premiera – 2027 rok.

FINAL FANTASY VII REVELATION – Zaprezentowano nowy zwiastun nadchodzącego ostatniego remake’u Final Fantasy VII. Gra zadebiutuje wiosną 2027 roku na wszystkich platformach obecnej generacji.

Path of Exile 2 – Zapowiedziano datę premiery pełnej wersji znanego action rpga – 11 grudnia. Gra dostępna będzie za darmo na PC, PS5, XSX|S.

Heroes of Might and Magic III Remake – ogłoszono remake kultowych w Polsce „hirołsów”. Data premiery nie jest znana.

Metro 2039 – 4A Games udostępniło gameplay oraz potwierdziło przybliżoną datę premiery – luty 2027.

Warlock: Dungeon & Dragons – Ukazał się pierwszy gameplay nowego trzecioosobowego rpga akcji osadzonego w świecie Dungeons & Dragons. Premiera gry zaplanowana jest na 2027 rok.

Control Resonant – Remedy zaprezentował nowy (fantastyczny) zwiastun swojej nadchodzącej produkcji. Premiera niezmiennie to 24 września.

The Blood of Dawnwalker – Premiera Danwalkera tuż za rogiem, więc ukazał się premierowy zwiastun. Tytuł zadebiutuje 3 września.

Gears of War E-Day – Ukazał się nowy trailer. Premiera nastąpi 6 października.

Silent Hill: Townfall – Ogłoszono główną obsadę nowego horroru z serii Silent Hill. Wśród niej: Jovan Adepo (3 Body Problem, The Odyssey), Terry O’Quinn (Lost), Kezia Burrows (Observation).

Game of Thrones: War for Westeros – Gra o Tron doczekała się własnego RTSa, a teraz zaprezentowano po raz pierwszy fragmenty z rozgrywki.

Dust: Origins – Twórcy Darksiders Genesis zapowiedzieli nowy projekt – izometrycznego action shootera osadzonego w brutalnym cyberpunkowym świecie. Na kickstarterze trwa właśnie zbiórka na rzecz produkcji gry – link.

Turok Każda legenda ma swój początek. Nowy Turok zadebiutuje wiosną 2027 roku. Ktoś w ogóle jeszcze pamięta tę franczyzę? [ja, Turok: The Dinosaur Hunter był pierwszą grą, w jaką zagrałem w VR, wrażenie było niesamowite, szczególnie że był to rok 1997. Co prawda okupiłem to potem potwornym bólem głowy i zaburzeniami błędnika, ale i tak było warto – dop. kr4wi3c]

Co ogrywaliśmy?

Alexandretta

U mnie sierpień upłynął na ogrywaniu gier mniejszych i lżejszych. Jako że życie zapewnia mi ostatnio więcej rozrywek, niż bym sobie życzyła, to ostatnimi czasy w grach szukam nie tyle emocji, ile raczej uspokojenia.

Było sprzedawanie roślinek w przyjemnym polskim symulatorze kwiaciarni Leafy Corner, było usadzanie marudnych kształtoludków w autobusach i kawiarniach (Is This Seat Taken?), było też wypatrywanie zagubionych przedmiotów w ładnym i zabawnym Lost and Found Co. W międzyczasie bawiłam się też w budowanie i zarządzanie małą uliczką w Minami Lane.

Niedawno pisałam o układaniu książek w bibliotece, a ostatnio moją uwagę przykuła gra o podobnych założeniach, z tym że do posprzątania mamy galerię sztuki, gdzie każdy obraz to puzzle. Musimy więc każdy pojedynczy element przypasować do odpowiedniego malarza oraz konkretnego obrazu. Do pomocy mamy książkę, w której możemy zobaczyć wszystkie obrazy, oraz krótką charakterystykę stylu każdego malarza, dzięki czemu łatwiej nam będzie rozpoznawać co do czego. Wciąga bardziej niż się spodziewałam, bo oprócz samej satysfakcji z ułożenia malunku jest tu też element detektywistyczny i edukacyjny.

Dla zainteresowanych: https://store.steampowered.com/app/4927490/Cleaning_Up_The_Puzzle_Gallery/

Kr4wi3c

Sierpień upłynął mi pod znakiem ogrywania dziwnych gier. Zaczęło się od kilku godzinek spędzonych przy Ghostwire: Tokyo – shooterze rozgrywającym się w Tokio i bardzo nasączonym tamtejszą mitologią. To najbardziej japońska gra, w jaką przyszło mi do tej pory zagrać. Pełno tu różnego rodzaju lokalnego jedzonka, kotów, bożków i bram Torii. Miasto nawiedziła dziwna siła, która spowodowała, że wszyscy mieszkańcy zniknęli, a zamiast nich pojawiły się tajemnicze istoty inspirowane miejscowym folklorem, którym będziemy musieli stawić czoła. Jest dziwnie, a momentami nieco strasznie. Czyli generalnie tak jak lubię.

Ponadto udało mi się ukończyć Phonopolis, czyli najbardziej kartonową grę, w jaką kiedykolwiek grałem. Gry od Amanita Design znam od czasów, kiedy wydali Machinarium, a płyty DVD były standardowo dołączane do magazynów z grami. Właśnie na jednej z takich płyt trafiłem na specyficzną grę o małym robociku. Z ciekawości zagrałem, ale nigdy jej nie ukończyłem. Wydawała mi się zbyt dziwna i zupełnie nie pasowała mi pod względem tempa rozgrywki, pomysłu i tego, że wymagała myślenia – jak to przygodówki mają w zwyczaju. W tamtym czasie grałem głównie w różnego rodzaju FPSy/wyścigówki i byłem zwyczajnie nimi przebodźcowany do tego stopnia, że nie mogłem się skupić na czymś co – no cóż – wymagało skupienia. Później próbowałem jeszcze któregoś z Samorostów, ale skutecznie mnie odrzuciły zagadki muzyczne – cóż, muzyka nigdy nie była moją mocną stroną, a po lekcjach w podstawówce mam dalej nieprzepracowane traumy.

Phonopolis to moja pierwsza gra od Amanity, którą ukończyłem. Chociaż pod koniec wspomagałem się już ściągawką z YT, bo powtarzające się zagadki zaczęły mnie zwyczajnie nużyć. W grze nie zabrakło oczywiście zagadek muzycznych – nie wiem, czy to taki fetysz, czy co, ale widać nie mogli ich sobie darować. Mam jednak wrażenie, że są one najsłabszym ogniwem, tym bardziej że jest kilka takich, które idealnie zostały wpasowane w design gry powstałej z kartonu. Szczególnie jedna z samego początku zapadła mi w pamięć, taka, w której trzeba zerwać elementy sceny/dekoracji. Trochę czasu mi zajęło, zanim wpadłem na rozwiązanie, ale pomysł i wykonanie oceniam na 10/10. Muzycznie oczywiście bez zaskoczeń – jest świetnie, ale już Samorosty udowodniły, że ta ekipa ma bardzo wysoki standard w kwestii oprawy dźwiękowej.

W Phonopolis nie zabrakło też weselszych momentów, czego zupełnie się nie spodziewałem, tym bardziej że to dość poważna produkcja, choć oprawa zdaje się na to nie wskazywać. Czesi po raz kolejny udowodnili, że potrafią mistrzowsko łączyć humor z poważnymi tematami. Lżejsze momenty w żaden sposób nie osłabiają rozgrywki, a wręcz przeciwnie: wprowadzają nieco potrzebnego luzu do rozładowania atmosfery.

Ponadto pogrywam sobie w Tonące Miasto 2 (The Sinking City 2), które – przynajmniej na razie – mechanicznie nie zachwyca i w zasadzie stanowi tylko poprawną kopię Resident Evil. Nie jest złe, ale mam wrażenie, że gdyby ograbić tę grę z lovecraftowskiej atmosfery i settingu, zostałby jedynie średni, niczym się niewyróżniający klon Residenta.

Razorblade

Pod koniec lipca premierę miał strategiczny city-builder o tytule „Corsair Cove”, w którym to rozbudowujemy zatokę piratów, pływamy naszymi okrętami, toczymy walki i wykonujemy wszelkiej maści zadania. I muszę przyznać że przepadłem. Gra się bardzo przyjemnie, już teraz widzę kilka różnych możliwości przejścia tej gry i, co ostatnio nie jest aż tak oczywiste, gra wyszła od razu w wersji 1.0. Nie żadne Early Accessy, ale prawdziwe, pełnoprawne 1.0.

Kartka z kalendarza

Ćwierć wieku temu, w sierpniowym numerze Świata Gier Komputerowych Maciej Jasiński recenzował Desperados: Wanted Dead or Alive. Na pierwszy rzut oka to westernowa zrzynka z Commandos, ale chociaż zasadniczo również jest to strategia z rzutem izometrycznym, w której po cichu eliminujemy wrogów za pomocą niewielkiej ekipy wyspecjalizowanych postaci, to Desperados znacznie bardziej stawia na fabułę niż jej drugowojenny przodek. Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego mimo kultowości Commandosów powstało tak mało gier z tego podgatunku. No bo oprócz samej głównej serii mieliśmy jeszcze gry od Spellbound, czyli właśnie Desperados (3 części plus spin-off), równie kultowy Robin Hood i lata później gry od Mimimi – Shadow Tactics i Shadow Gambit. Dopiero w ostatnich latach pojawiło się jeszcze kilka mniejszych tytułów. A przecież przemykanie się między stożkami pola widzenia wrogich strażników to taka przednia zabawa. Że co? Że za trudne? Pewnie, że trudne – w końcu to gry logiczne, które tylko udają strategie.

To mi się podoba 0
To mi się nie podoba 0

kr4wi3c

Niepoprawny marzyciel, słuchający na codzień dziwnie nie wpadającej w ucho muzyki z gatunku tych ostrzejszych, grający z reguły we wszelkiego rodzaju FPS'y podszyte lekko warstwą cRPG ale nie pogardzający też cRPG pełną gębą oraz raz na jakiś czas jakąś przygodówką z rodzaju tych starszych. Kiedyś NaPograniczu, obecnie FGSK


Jeśli chcesz docenić to, co robię bądź chciałbyś mnie w jakiś sposób wesprzeć, możesz postawić mi kawę.


Postaw mi kawę na buycoffee.to

Crowley

Maruda międzypokoleniowa i mistrz w robieniu wszystkiego na ostatnią chwilę. Straszliwy łasuch pożerający wszystko, co związane z popkulturą. Miłośnik Pratchetta i Clancy'ego, kiedyś nawet Gwiezdnych wojen, a przede wszystkim muzyki starszej niż on sam.

 

Postaw kawę dla Crowley_FSGK na buycoffee.to

Polecamy także

Zanim napiszesz komentarz zapoznaj się z naszymi zasadami zamieszczania komentarzy:

Regulamin zamieszczania komentarzy


Użyj tagu [spoiler] aby ukryć część treści komentarza:

[spoiler]Treść spoilera[/spoiler]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button