GryGry Wideo

Infection Free Zone – rzut okiem na wczesny dostęp

Infection Free Zone śledzę od momentu wypuszczenia pierwszego dema, co miało miejsce jeszcze w 2022 roku. Gra mnie momentalnie zaintrygowała, a jej celem jest obrona własnego domu przed inwazją zombie.

Gra stanowi niezłą mieszankę gatunków. Zasadniczo jest to strategia czasu rzeczywistego, ale z domieszką city buildera i survivalu, rozgrywającą się w czasie zombie-apokalipsy. Największą ciekawostką jest fakt, żę Infection Free Zone korzysta z OpenStreetMap, co umożliwia rozgrywkę w praktycznie dowolnym miejscu na świecie. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, by jako miejsce startowe wybrać dobrze nam znaną okolicę i to jej bronić przed hordami zarażonych.

Nasza pozycja startowa determinuje trudność samej gry (pewne elementy ułatwiające bądź utrudniające rozgrywkę można również dostosować w opcjach). Dla ułatwienia rozgrywki możemy na przykład za lokację startową obrać jakąś twierdzę. Wtedy wystarczy tylko umocnić zastane mury (o ile oczywiście twierdza nie okaże się kompletną ruiną), ewentualnie tu i ówdzie uzupełnić braki, postawić kilka wież strażniczych i już żadna horda zombie nie będzie nam straszna.

Wybór odpowiedniej miejscówki z uwagi na jej naturalne walory obronne to jednak tylko połowa sukcesu. Druga połowa to zadbanie o dostęp do zasobów. Nawet najlepsza twierdza na nic się nie zda, jeśli wokół niej będzie się rozciągać pustynia. Stawianie bazy pośrodku niczego, bez dostępu do drzew, innych surowców i zabudowań to szybka droga do porażki. Drewno to podstawowy budulec. Dzięki niiemu stawiamy pierwsze umocnienia oraz przystosowujemy okoliczne budynki. Kolejne surowce, do których powinniśmy mieć łatwy dostęp, to cegły i metal. Te można pozyskać z rozbiórki okolicznych domów lub porzuconych pojazdów.

Innym, nie mniej ważnym elementem, będą okoliczne budynki. Im ich więcej w okolicy, tym lepiej. To do nich będziemy wysyłać poszukiwaczy wszelkich skarbów – znaczy zasobów. To one będą stanowić nasze główne źródło zaopatrzenia – przynajmniej na początku – w jedzenie oraz broń. Przynajmniej do momentu, aż sami nauczymy się te rzeczy produkować. Tam też znajdziemy książki potrzebne do prowadzenia badań nad różnymi technologiami, które odblokują nowe budynki, ulepszenia czy możliwość produkcji.

Żeby nie było zbyt nudno, nie tylko zarażeni będą nam uprzykrzać życie. Wraz z kolejnymi aktualizacjami do gry wprowadzono na przykład bandytów. Ci, w przeciwieństwie do zagrażających nam nocą hord zarażonych, mogą przeszkadzać nam w dzień, choć nie jest to regułą. Wszystko zależy od tego, jak daleko od naszej bazy będzie ulokowana ich kryjówka. Może się bowiem zdarzyć, że dystans ten będzie na tyle duży. żę zagrożenie z ich strony będzie marginalne – w zupełności wystarczy wtedy unikać tego rejonu. Nic nie stoi za to na przeszkodzie, żeby korzystając z przewagi liczebnej i technologicznej wyeliminować zagrożenie całkowicie, zdobywając przy tym cenne zasoby.

Właśnie, zasoby. Są one kluczowe i bez nich jesteśmy nikim. Tylko dzięki odpowiedniemu zarządzaniu zasobami, ich sprawnemu pozyskiwaniu i zbieractwu jesteśmy w stanie przetrwać. Niezbędne więc będzie wysyłanie grup poszukiwaczy do okolicznych budynków w celu ich przeszukania. Trzeba mieć się jednak na baczności, bo samo przeszukiwanie zgliszcz jest mało bezpieczne, szczególnie kiedy zamiast konserw nasza grupa poszukiwawcza natknie się na gniazdo zarażonych bądź kryjówki bandytów.

Samo przeszukiwanie miejscówki trwa chwilę. To, na co się natkniemy, jest generowane losowo, aczkolwiek typ surowców, jaki znajdziemy w danym budynku, jest w teorii określony. Większość budynków jest oznaczona symbolem, który stanowi podpowiedź, jakie może zawierać zasoby, ale nie determinuje ich rodzaju. Wiadomo, że w ruinach sklepu spożywczego prędzej znajdziemy coś do jedzenia niż amunicję, a w ruinach fabryki częściej natkniemy się na narzędzia niż konserwy, jednakże nic nie jest z góry przesądzone. Sam czasem w spożywczaku znajdowałem naboje bądź broń, ale raczej stanowiło to wyjątek niż regułę.

Infection Free Zone chyba najprościej można sklasyfikować jako nietypowy sandbox czy nawet city builder z elementami survivalu, w którym będziemy starać się jak najdłużej przeżyć, budując bazę i adaptując pobliskie budynki do własnych potrzeb. Od któregoś patcha można także budować swoje budynki, co może daje większe możliwości w kwestii lepszego zagospodarowywania miejsca, ale jest obarczone zdecydowane większymi kosztami niż przystosowywanie istniejących zabudowań.

Sam rdzeń rozgrywki przy każdorazowym podejściu wygląda dosyć podobnie. Najpierw wybieramy miejsce, w którym się rozlokujemy, następnie tworzymy kilka oddziałów zwiadowców i rozpoczynamy poszukiwanie jedzenia i innych surowców. W międzyczasie stawiamy nowe struktury bądź adaptujemy okoliczne. Towarzyszyć nam będą odbierane sygnały radiowe od innych ocalałych, a także spływające meldunki o zauważonych w pobliżu pojazdach, grupach zarażonych, bandytach czy też prawdopodobnych miejscach schronienia innych ludzi.

Gra opiera się na cyklu dnia i nocy. Za dnia eksplorujemy, zbieramy zasoby i rozbudowujemy strefę. Gdy zapada zmrok, chowamy się za murami i bronimy przed nacierającymi hordami. Dni łączą się w tygodnie, te zaś w miesiące, a następnie w lata. Nie ma tu klasycznego podziału na misje. W trakcie rozgrywki przechodzimy przez kolejne rozdziały z kluczowymi punktami do zrealizowania. Pierwszym większym celem, który będziemy musieli osiągnąć, jest postawienie anteny radiowej. Dopiero dzięki niej można zacząć się komunikować ze światem zewnętrznym – z innymi ocalałymi lub nadawać transmisje, informujące o istnieniu naszej strefy, co przyciągnie nowych mieszkańców, a tym samym pozwoli na szybszą rozbudowę. Więcej ludzi to więcej budowniczych i zwiadowców, ale także więcej gąb do wyżywienia.

Gra nie ma standardowej roadmapy, ale dostępna jest opcja podejrzenia co jest zaplanowane do implementacji

Infection Free Zone znajduje się obecnie we wczesnym dostępie. Początkowy plan zakładał, że gra pozostanie w nim przez około rok. Ten się jednak nieco przedłużył. 🙂 Gra jest stale rozwijana, a developerzy regularnie wydają nowe poprawki, ulepszenia, dodają nową zawartość i nie spieszą się z zapowiedzią finalnej wersji.

Infection Free Zone to solidna propozycja dla fanów budowania baz i survivalu. Mimo że wciąż znajduje się we wczesnym dostępie, oferuje sporo satysfakcjonującej rozgrywki. Zmusza do kombinowania – szczególnie kiedy kurczą się zasoby, hordy zarażonych są coraz liczniejsze i bardziej natarczywe, a nasi mieszkańcy mają dość i myślą o wyprowadzce. Przy tym potrafi być niezwykle satysfakcjonująca i angażująca. No i która inna produkcja umożliwi zbudowanie strefy wolnej od zarażonych w swojej okolicy?

Kod na grę otrzymaliśmy od keymailer

To mi się podoba 1
To mi się nie podoba 0

kr4wi3c

Niepoprawny marzyciel, słuchający na codzień dziwnie nie wpadającej w ucho muzyki z gatunku tych ostrzejszych, grający z reguły we wszelkiego rodzaju FPS'y podszyte lekko warstwą cRPG ale nie pogardzający też cRPG pełną gębą oraz raz na jakiś czas jakąś przygodówką z rodzaju tych starszych. Kiedyś NaPograniczu, obecnie FGSK


Jeśli chcesz docenić to, co robię bądź chciałbyś mnie w jakiś sposób wesprzeć, możesz postawić mi kawę.


Postaw mi kawę na buycoffee.to

Polecamy także

Zanim napiszesz komentarz zapoznaj się z naszymi zasadami zamieszczania komentarzy:

Regulamin zamieszczania komentarzy


Użyj tagu [spoiler] aby ukryć część treści komentarza:

[spoiler]Treść spoilera[/spoiler]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button