Czytamy Starcie Królów #7: Jon I

Jon I [6]

Miejsce akcji: Czarny Zamek, Mur

Jon schodzi do biblioteki by odnaleźć Sama, który spędził całą noc na poszukiwaniu map dla Lorda Dowódcy. I sporo znalazł, w tym zapiski od zwiadowców Nocnej Straży jeszcze z czasów poprzedzających Podbój. Sam nazywa zwoje, dokumenty i szkice skarbami, ale nie spotyka się to ze zrozumieniem u jego przyjaciela. Zresztą niewykluczone, że i Sam będzie miał okazję sporządzić podobne notatki. Tarly ma się udać wraz z grupą Starego Niedźwiedzia za Mur, by dbać o kruki i przesyłać wiadomości maesterowi Aemonowi. Wyprawa napełnia Sama strachem. Jon próbuje podnieść go na duchu, zapewniając, że w grupie dwustu ludzi Mormonta i setki od Qhorina Półrękiego, będzie bezpieczny jak w Horn Hill. Sam zwraca uwagę, że w Horn Hill wcale nie był bezpieczny.

Na powierzchni budzą Ducha, który spał pod spichlerzem. Jednoręki kowal obserwuje trening rekrutów, tym razem pod okiem bardziej od ser Allisera wyrozumiałego ser Endrew Tartha. Donal Noye zaczepia Jona pytając o jego opinię na temat rekrutów. Wkrótce rozmowa schodzi na nowego króla Północy i braci Baratheonów. Noye był kowalem w Końcu Burzy, i miał okazję poznać Roberta, Stannisa i Renly’ego. Kowal życzy Jonowi, by odnalazł i sprowadził swego wuja.

Jon i Sam udają się do Lorda Dowódcy, który wysłuchuje Thorena Smallwooda. Zwiadowca nalega, aby Stary Niedźwiedź pozostał w Czarnym Zamku. Mormont odmawia, po czym pyta Sama o mapy. Po odesłaniu strachliwego i jąkającego się chłopca z komnaty Jeor pyta Jona, czy Tarly jest tak głupi na jakiego wygląda. Lord Dowódca chciał wysłać go do króla Renly’ego, by namówił monarchę do przysłania straży zapasów, gwoździ i wełny. Ostatecznie uznaje to za zły pomysł. Jeor wspomina o misji ser Allisera Thorne’a. Rycerz wyruszył wraz z ruszającą się ręką upiora, w nadziei, że przekona Żelazny Tron do wsparcia straży. Rozmowa schodzi na maestera Aemona. Jon poznaje historię jego służby i dowiaduje się, że proponowano mu koronę. Kruk Mormonta zaczyna powtarzać słowo “król” gapiąc się na Jona.  W końcu Stary Niedźwiedź pyta Snowa, co chłopak zrobi w związku z koronacją Robba Starka. Bękart odpowiada, że będzie się gryzł, ale dotrzyma przysięgi.

Jon i Duch w Czarnym Zamku.

Postaci występujące w rozdziale:

  • Jon Snow
  • Samwell Tarly
  • Jeor Mormont
  • Donal Noye
  • ser Endrew Tarth
  • staruszek o posiwiałej brodzie
  • dwóch jasnowłosych chłopaków (Arron i Emrick)
  • młody elegancik (Atłas)
  • mężczyzna ze szpotawą stopą (Hop-Robin)
  • uśmiechnięty pomyleniec, który uważał się za wojownika
  • Thoren Smallwood
  • Duch

Postaci wspomniane w rozdziale:

  • Rast
  • maester Aemon
  • zwiadowca Redwyn
  • król Dorren Stark
  • Randyll Tarly
  • Qhorin Półręki
  • Pyp, Halder i Ropucha
  • Grenn i inni poszukiwacze zakopanych skarbów
  • Benjen Stark
  • Othor i Jafer Flowers (ożywione trupy)
  • Eddard Stark
  • Jaremy Rykker
  • Conwy
  • Alliser Thorne
  • Robb Stark
  • Robert, Stannis, Renly Baratheon
  • Steffon Baratheon
  • Waymar Royce
  • Joffrey Baratheon
  • Dywen
  • Maege Mormont
  • Daeron II, Aegon IV, Aemon Smoczy Rycerz, Maekar I, Aerys I, Aerys II, Aegon V
  • Baelor Złamana Włócznia, Aerion Jasny Płomień
  • Daeron Pijany (brat Jaja, Aemona i Aeriona)
  • lord Peake (ten od buntu Blackfyre’ów)
  • Jaime Lannister
  • Bran Stark, Arya Stark
  • Stara Niania, laureatka nagrody “wychowawca roku”
  • maester Luwin
  • Arnel od zielonych Fossoway’ów
  • Aelinor Penrose, żona Aerysa I (kuzynka, choć Jeor mówi o siostrze)
Sam ślęczący nad księgami.

Czego się dowiedzieliśmy?

  1. W podziemiach Czarnego Zamku znajduje się biblioteka pełna wysokich, drewnianych regałów wypełnionych książkami i skrzyń ze starożytnymi zwojami. Niektóre z nich stanowią jedyne zachowane egzemplarze, niedostępne nawet w Cytadeli (Aemon w UdW zabiera część ze sobą w rejs do Starego Miasta).
  2. Spowity w czerń Jon Snow był cieniem pośród cieni. Ma wygląd typowego Starka – ciemne włosy, szare oczy, pociągła twarz. Ma żyć i umrzeć w czarnej kolczudze.
  3. Samwell Tarly jest molem książkowym. Spędził calutką noc ślęcząc nad księgami i starymi mapami, nie zdając sobie sprawy z upływu czasu.
  4. Jon sprawdził łóżko Sama, gdy ten nie przyszedł na śniadanie. Rast podejrzewał, że ser Świnka zdezerterował. Podobno dezercja wymaga odwagi. A Sam jest tchórzem.
  5. Jon Snow nazywa przyjaciela kompletnym durniem – zamiast spać w wygodnym łóżku i cieszyć się wygodami, grubas przesiedział noc na krześle. Jeszcze zatęskni za wygodami, gdy wyruszą za Mur.
  6. Maester Aemon wysłał Sama, by pobuszował wśród tysięcy ksiąg w poszukiwaniu map dla Starego Niedźwiedzia.
  7. Jon mówi, że w bibliotece Winterfell jest przeszło sto ksiąg. Czyżby nie wiedział o pożarze w noc zamachu na Brana? I dlaczego księgi nie robią wrażenia na uczniu maestera Luwina?
  8. Za czasów króla Dorrena Starka zwiadowca Redwyn i jego bracia odbyli podróż z Wieży Cieni aż na Zapomniany Przylądek na Mroźnym Brzegu. Walczyli z olbrzymami i handlowali z dziećmi lasu.
  9. Uporządkowanie biblioteki Czarnego Zamku wymaga lat.
  10. Jon ogląda stary zwój, w którym spisano zapasy Nocnej Straży sprzed 600 lat. Uważa go za bezwartościowy, w przeciwieństwie do Sama. Dla grubasa podziemie Czarnego Zamku to skarb. Dla Jona skarb to “złoto, srebro i klejnoty, nie kurz, pająki i butwiejąca skóra.”
  11. Sam jest starszy od Jona. Obaj muszą pilnować Grenna, którego podobno trzeba trzymać w ryzach.
  12. Stary Niedźwiedź zabiera ze sobą dwustu doświadczonych ludzi. Trzy czwarte z nich to zwiadowcy. Qhorin Półręki przyprowadzi jeszcze stu braci z Wieży Cieni.
  13. Na wyprawę do nawiedzanego lasu Lord Dowódca bierze dwie klatki kruków. Jon jako zarządca Starego Niedźwiedzia musi służyć mu jako giermek, dbać o jego konia i rozbijać namiot.
  14. Nie tylko Samwell obawia się wyprawy za Mur. Wszyscy czarni bracia odczuwają strach, ale według Jona najważniejsze jest, jak człowiek sobie z nim radzi.
  15. W ciągu ostatnich dwóch lat Nocna Straż straciła wielu zwiadowców. Ben Stark zaginął, a Jaremy Rykker zginął z rąk zmartwychwstałego upiora.
  16. Zimą, gdy ziemię pokrywają zaspy wysokie na 50 stóp, Czarny Zamek funkcjonuje dzięki robaczym korytarzom.
  17. Niedługo nadejdzie mroźna zima, Jon czuje ją w kościach. Przeżył już jedną, gdy był mały, ale była ona krótka i łagodna.
  18. Snow widział wielkiego, białego, milczącego kruka z Cytadeli, który przypominał mu Ducha.
  19. Mur wydaje się Jonowi żywą istotą, która zmienia kolor zależnie od nastroju.
  20. Czarni bracia przezwali wędrowca Pochodnią Mormonta, utrzymując (tylko pół żartem), że bogowie z pewnością zesłali go po to, by oświetlał staremu drogę przez nawiedzany las.
  21. Kometa jest tak jasna, że widać ją nawet za dnia. Jon mówi przyjacielowi, by zajmował się mapami, nie znakami na niebie.
  22. Bardzo wielu zwiadowców wybrało się do burdelu w Mole’s Town, by odnaleźć zakopane skarby i upić się do nieprzytomności.
  23. Pyp, Halder i Ropucha zebrali się na pierwszą kobietę dla Grenna. Chcieli też wykupić karnet dla Snowa i Tarly’ego, ale Sam bał się dziwek, a Jon nie chciał brać ‘w tym’ udziału.
  24. Wielu braci modliło się przed wyprawą w sepcie. Jon rozmyśla o tym, że Siedmiu nie ma za Murem żadnej władzy. W dzikich ostępach czardrzewa rozpościerają swe białe jak kość konary – nawiedzany las to domena starych bogów.
  25. Conwy wygrzebał nowych rekrutów w lochu jakiegoś lorda w pobliżu Gulltown. Zbój, golibroda, żebrak, dwie sieroty i męska kurwa – oto nowi obrońcy Siedmiu Królestw. Według Snowa nabytki Conwy’ego pachną latem, ale z czasem ‘wyrobią się’.
  26. Noye pyta Jona, czy słyszał wieści o Robbie. Snow nie może uwierzyć, że jego brat został królem.
  27. Jednoręki kowal wykuł młot Roberta w czasach, gdy miał obie kończyny i pracował jako kowal w Końcu Burzy. Ironiczne jest to, że broń wykuta przez przyjaciela Jona położyła kres życiu jego prawdziwego ojca, Rhaegara Targaryena.
  28. Kiedy Robert założył koronę, stał się innym człowiekiem, tak twierdzi Noye. Porównuje braci Baratheonów do metali – Bobb był prawdziwą stalą, Stannis jest twardym, ale kruchym żelazem, a Renly to ładna, ale bezwartościowa miedź.
  29. Wśród braci z Nocnej Straży obowiązywała niepisana umowa zakazująca dyskusji na polityczne tematy. Nocna Straż nie opowiada się po niczyjej stronie.
  30. Samwell nienawidzi schodów. Jon pociesza go, że w lesie ich nie znajdzie. (Gorzej w Cytadeli…)
  31. Kruk Starego Mormonta na widok wchodzących krzyczy “Snow”. Kracze i lata w kółko, gdy mowa jest o królach, powtarzając słowo “król”. Woła też “stary”, “głupi” i “silny”. Być może to rebus pt. ‘stary, silny, głupi król’.
  32. Thoren Smallwood za główny cel powziął sobie uświadomienie Mormonta w kwestii tego, kto powinien dowodzić wyprawą za Mur. Zwiadowca był jednym z popleczników Allisera Thorne’a i nie darzył miłością Jona oraz Sama.
  33. Stark pozostaje pierwszym zwiadowcą, dopóki Mormont nie potwierdzi, że zginął. Jeor nie chce słuchać Smallwooda, który pozostaje jedynie zastępcą pierwszego zwiadowcy. Stwierdza, że w swoim czasie wybierze osobę godną tego stanowiska.
  34. Mormont przypomina Thorenowi, że wyruszają nazajutrz. Smallwood obrzuca bękarta ponurym spojrzeniem i opuszcza samotnię. (Lady Smallwood była znacznie milsza dla Aryi, więc to pewnie nie wina ‘starkowskiej aparycji’)
  35. Stary Niedźwiedź wyładowuje swoją złość, co jeszcze bardziej przeraża Sama, który jąka się w obecności Lorda Dowódcy. Jon próbuje załagodzić sytuację, ale Jeor nie chce słuchać gładkich słówek oraz kłamstw.
  36. Mapy są stare i nie przypadają do gustu Mormontowi. Jon mówi mu, że wzgórza i drzewa nie zmieniły położenia, a jedyna rzecz, która uległa zdeaktualizowaniu to umiejscowienie wiosek dzikich.
  37. Maester Aemon chce wybrać kruki po wieczornym karmieniu. Jeor zaznacza, że mają być silne i bystre. Tylko takie zwierzęta dotrą na Mur w zawiei, w obliczu niebezpieczeństwa, podczas rzezi albo innej masakry.
  38. Słuchając Mormonta Sam otwiera szeroko usta i wówczas słyszy opowieść o łasicach, których należy się strzec. Lord Dowódca uważa Tarly’ego za głupka, którego nie może wysłać na dwór Renly’ego. Postanawia w jego miejsce posłać ser Arnella pochodzącego od Fossoway’ów pieczętujących się zielonym jabłkiem.
  39. Nocna Straż nie jest dumna i przyjmuje dary od każdego – na Murze potrzeba ludzi, koni, mieczy, zbroi, zboża, sera, wina, wełny, gwoździ. Podobnie jak cytryn i wielu innych rzeczy.
  40. Jeśli wiatry będą mu sprzyjać, ser Alliser powinien pod koniec księżyca dotrzeć do Królewskiej Przystani. Wiezie słój z żywą ręką upiora.
  41. Ród Lannisterów nigdy nie był przyjacielem Straży.
  42. Dywen mówi, że za Murem można znaleźć wszystko. Ostatnio widział wysokiego na 15 stóp niedźwiedzia, czemu Lord Dowódca nie daje wiary. Prędzej uwierzyłby w niedźwiedzia-kochanka swojej siostry, starego snarka Maege.
  43. Ręka Jona goi się ładnie. Dostał od Aemona maść do smarowania i zestaw ćwiczeń, które mają usprawnić mięśnie i pomóc zachować elastyczność gojącej się skóry. Poparzona kończyna już nie boli, ale swędzi, co wiekowy maester bierze za dobry objaw.
  44. Jon uważa, że bez problemu będzie mógł władać Długim Pazurem.
  45. Mormont modli się, by bogowie zachowali starego maestera jeszcze przez dwadzieścia lat. Aemon ma ponad sto lat. Mógł zostać królem, ale odmówił Wielkiej Radzie.
  46. Ojcem Maekara był Daeron II Dobry, który zjednoczył Dorne i Westeros.
  47. Przyszłemu maesterowi nadano imię po Aemonie Smoczym Rycerzu, który według plotek był ojcem Daerona, nie jego stryjem.
  48. Następcą tronu był Baelor Złamana Włócznia, brat Maekara, który zginął podczas turnieju w Ashford. Potomkowie Baelora zmarli podczas Wielkiej Wiosennej Zarazy, która wybiła wielu ludzi. Prócz Dornijczyków, którzy zamknęli przełęcze i porty. Po Aerysie I na tronie zasiadł proto-Stannis (Maekar). Zginął w czasie walki z lordem Peake.
  49. Maester Aemon przez pewien czas służył u swego brata, Daerona Pijanego (który cierpiał na ‘targaryeńskie sny’). Nikt nie wie, co się stało z siostrami Aemona, które śpiewały swoim dzieciom.
  50. Wielka Rada ‘po cichu’ zaproponowała tron Aemonowi – sam Wielki Septon gotów był udzielić dyspensy zaprzysiężonemu maesterowi. Ten odmówił i na Żelaznym Tronie zasiadł Aegon V Niespodziewany.
  51. Dynastia smoczych królów trzymała władzę do czasu, aż przypałętali się Lannisterowie: Tywin i jego syn, Jaime Królobójca.
  52. Powiadają, że Królewski Gwardzista położył kres dynastii smoczych władców. Nie zapominajmy, że młot Roberta B. i kociołek płynnego złota też odegrały pewną rolę.
  53. Stary Niedźwiedź uważnie przypatruje się Jonowi podczas rozmowy o dynastii Targaryenów. Zdaniem Lorda Dowódcy Snow i Aemon mają coś wspólnego.
  54. Jeor nie oszukuje się co do wierności swoich ludzi – “Daj mi jednego człowieka za każdą przysięgę, którą tu złamano, a Murowi nigdy nie zabraknie obrońców.”
  55. Jon będzie gryzł się losem Robba i swoim, ale postanawia dotrzymać przysięgi.
Jon u Mormonta.

Cytat/foreshadowing

  • Biblioteka Czarnego Zamku to istny skarbiec. A Jon bez światła to duch, cień pośród cieni.

Powietrze wypełniała woń papieru, kurzu i przeszłości. Wysokie, drewniane regały, wypchane oprawnymi w skórę tomami oraz skrzynkami pełnymi starożytnych zwojów, ciągnęły się przed nim, znikając w ciemności. Biła zza nich żółtawa łuna, pochodząca z ukrytej gdzieś lampy. Jon zdmuchnął świecę. Wolał nie zbliżać się z otwartym płomieniem do tak wielkiej ilości starego, suchego papieru.
Ruszył w stronę światła, klucząc wąskimi przejściami pod beczkowym sklepieniem. Spowity w czerń, był cieniem pośród cieni, ciemnowłosym, szarookim cieniem o pociągłej twarzy.

  • Za czasów króla Dorrena Starka zwiadowcy z Wieży Cieni walczyli z olbrzymami i handlowali z dziećmi lasu.

Jon, widziałeś kiedyś tyle ksiąg? Są ich tysiące!
Rozejrzał się wokół. – W bibliotece Winterfell jest przeszło sto. Znalazłeś mapy?
– Znalazłem. – Przesunął dłonią nad stołem, wskazując grubymi jak kiełbasy palcami leżącą przed nim stertę ksiąg i zwojów. – Przynajmniej tuzin. – Rozwinął kwadratowy arkusz pergaminu. – Farba wyblakła, ale widać, gdzie autor zaznaczył wioski dzikich. Jest też inna księga… gdzie się podziała? Przed chwilą ją czytałem. – Odsunął na bok kilka rulonów, odsłaniając zakurzony wolumin, oprawny w zbutwiałą skórę. – To – oznajmił z czcią – jest relacja z podróży z Wieży Cieni aż na Zapomniany Przylądek na Mroźnym Brzegu. Spisał ją zwiadowca imieniem Redwyn. Nie jest zaopatrzona w datę, ale wspomina, że królem północy jest Dorren Stark, musi więc pochodzić z czasów przed Podbojem. Jon, oni walczyli z olbrzymami! Redwyn handlował nawet z dziećmi lasu. Wszystko jest tu spisane. – Bardzo ostrożnie przerzucił stronice palcem. – Zobacz, narysował też mapy…

  • Miejmy nadzieję, że nie wszystkie z unikatowych ksiąg Aemon zabrał w podróż do Starego Miasta. Jeśli maesterowie odkupią je od Quhuru Mo, zamkną je pewnie w podziemiach Cytadeli i starożytna wiedza przepadnie…

– Znalazłem rysunki wyrytych w pniach drzew twarzy i księgę o języku dzieci lasu… dzieła, których nie ma nawet w Cytadeli, zwoje z dawnej Valyrii, spisy pór roku sporządzone przez maesterów, którzy zmarli tysiąc lat temu…

  • Jon wspomina utraconych czarnych braci i ożywione trupy. O strachu i odwadze Ned często rozmawiał z synami. (Bran zastanowił się. – Czy można okazać dzielność, bojąc się jednocześnie?
    – Tylko wtedy można być naprawdę dzielnym – odpowiedział ojciec. – BRAN I, GOT)

– Wszyscy się boimy. Tylko głupiec mógłby się nie bać. – W ciągu ostatnich dwóch lat stracili zbyt wielu zwiadowców, w tym również Benjena Starka, stryja Jona. Znaleźli w lesie zwłoki dwóch jego ludzi, ale mroźną nocą trupy przebudziły się do życia. Poparzone palce Jona zadrżały na to wspomnienie. W snach wciąż widywał upiora – martwego Othora o płonących, błękitnych oczach i lodowatych, czarnych dłoniach. O tym jednak z pewnością nie należało w tej chwili wspominać. – Ojciec mówił mi, że to nie wstyd się bać. Ważne jest, jak sobie radzimy ze strachem.

  • Gdy ziemię pokryje czterdzieści albo pięćdziesiąt stóp śniegu, wszyscy będą marzyć o wiośnie…

Półki były ustawione tak ciasno, że musieli przechodzić między nimi jeden za drugim. Loch zaczynał się od jednego z tuneli, które bracia zwali robaczymi korytarzami, krętych podziemnych przejść łączących ze sobą donżony i wieże Czarnego Zamku. Latem nie korzystał z nich prawie nikt oprócz szczurów i innych szkodników, zimą jednak sprawy miały się inaczej. Gdy ziemię pokrywało czterdzieści, pięćdziesiąt stóp śniegu, a z północy dął lodowaty wicher, tylko tunele mogły złączyć Czarny Zamek w całość.

  • Mur to dla niektórych uśpiony lodowy smok, dla innych kres świata, a dla wolnych ludzi powód do nienawiści (Nic nie wiesz, Jonie Snow. Ten mur zbudowano z krwi – JON, NM).

Sam spojrzał na Mur, który majaczył nad nimi niczym oblodzone urwisko, wysokie na siedemset stóp. Jon był niekiedy niemal skłonny sądzić, że potężna budowla jest żywym stworzeniem, zdolnym ulegać nastrojom. Przy każdej zmianie oświetlenia lód nabierał innego koloru. W jednej chwili miał głęboko-niebieski odcień zamarzniętych rzek, w następnej brudnobiałą barwę starego śniegu, a gdy słońce przesłoniła chmura, stawał się jasnoszary jak zmurszały kamień. Mur ciągnął się na wschód i ku zachodowi tak daleko, jak okiem sięgnąć, tak ogromny, że drewniane donżony i kamienne wieże zamku wyglądały przy nim jak zabawki. Stanowił kres świata.

  • Jon nie chce szukać skarbów zakopanych u kobiet w Mole’s Town. A starzy bogowie nieodłącznie związani są drzewami, które kojarzą się z kośćmi. Kości Brana po upadku były jak patyki, a Bloodraven ma ciało poprzerastane korzeniami. ‘Drzewonet’ to dosyć makabryczna religia.

Chcieli, by Jon i Sam również im towarzyszyli, lecz Sam bał się kurew prawie tak samo, jak nawiedzonego lasu, a Jon nie chciał brać w tym udziału.
– Ty rób, co chcesz – oznajmił Ropusze. – Ja złożyłem przysięgę.
Gdy mijali sept, usłyszał śpiewający chór.
Przed bitwą niektórzy mężczyźni szukają pociechy u dziwek, a inni u bogów. Jon zastanawiał się, którzy z nich czują się później lepiej. Sept nie kusił go bardziej niż burdel. Jego bogowie mieli świątynie w dzikich ostępach, gdzie czardrzewa rozpościerały swe białe jak kość konary. Siedmiu nie ma za Murem żadnej władzy – pomyślał. Ale moi bogowie będą na mnie czekać.

  • Korona potrafi zmienić człowieka. Czy Robb będzie dobrym królem? – na pewno będzie dobrym strategiem, ale “nie ma żołądka” polityka jak Tywin Lannister stwierdził pod koniec GOT. Natomiast król Stannis prędzej zginie niż złamie prawo.

Jon nadal nie był pewien, co o tym sądzić. Robb królem? Brat, z którym się bawił, walczył i pierwszy raz pił wino? Ale nie mleko matki, co to, to nie. Teraz Robb będzie popijał letnie wino z wysadzanych klejnotami pucharów, a ja będę klęczał przy jakimś strumieniu, ssąc trzymany w dłoniach śnieg. – Robb będzie dobrym królem – stwierdził lojalnie.
– Na pewno? – Kowal obrzucił go szczerym spojrzeniem. – Mam nadzieję, że tak się stanie, chłopcze, ale to samo powiedziałbym niegdyś o Robercie. (…) Kiedy Robert założył koronę, stał się innym człowiekiem. Niektórzy ludzie są jak miecze, stworzeni do walki. Jeśli zawiesić je na ścianie, rdzewieją.
– A jego bracia? – zapytał Jon.
– Robert był wykuty z prawdziwej stali – odparł płatnerz po chwili zastanowienia. – Stannis
przypomina czyste żelazo, czarne, twarde i mocne, ale kruche. Prędzej się złamie niż ugnie. A Renly to miedź, ładna, błyszcząca i przyjemna dla oka, ale w sumie niewiele warta.

  • Niektórzy mają jeszcze nadzieję, że Benjen Stark żyje. A Duch pełni rolę królewskiego strażnika.

Noye klepnął go w bark z uśmiechem na twarzy. – Niech bogowie jutro cię prowadzą, Snow. Przyprowadź z powrotem tego swojego stryja, słyszysz?
– Przyprowadzimy go – obiecał Jon.
Gdy pożar strawił jego kwatery, lord dowódca Mormont przeniósł się do Wieży Królewskiej.
Jon zostawił Ducha pod drzwiami, w towarzystwie strażników.

  • Matka Mormonta miała poczucie humoru. I ostrzegała syna przed Freyami.

Na wzmiankę o wyrzynaniu Samwell Tarly zaniemówił. Mormont pochylił się nad stołem.
– Tarly, kiedy miałem połowę twoich lat, pani matka powiedziała mi, że jeśli będę trzymał usta otwarte, łasica pomyśli, że to jej nora, i wlezie mi do gardła. Jeśli masz coś do powiedzenia, powiedz to. W przeciwnym razie, strzeż się łasicy.

  • Za Murem można znaleźć wszystko. Dywen wyczuwa nadchodzące zimno w swoich drewnianych zębach, być może ma rację co do niedźwiedzi. Jeor nie przyznaje się, że jego siostra to zmiennoskóra.

Ród Lannisterów nigdy nie był przyjacielem Straży.
– Thorne pokaże im rękę upiora.
Była biała i przerażająca, a jej poczerniałe palce poruszały się w słoju, jakby jeszcze żyły.
– Szkoda, że nie mamy drugiej. Wysłalibyśmy ją Renly’emu.
– Dywen mówi, że za Murem można znaleźć wszystko.
– Ehe, Dywen tak mówi. A kiedy ostatnio wrócił zza Muru, opowiadał, że widział niedźwiedzia wysokiego na piętnaście stóp. – Mormont prychnął pogardliwie. – A moja siostra podobno wzięła sobie niedźwiedzia za kochanka. Prędzej uwierzę w to niż w te piętnaście stóp. Chociaż na świecie, w którym zmarli wstają z grobów… ach, tak czy inaczej, trzeba wierzyć własnym oczom. Ożywionych zmarłych widziałem, a olbrzymich niedźwiedzi nie.

  • Fascynująca historia smoczego rodu i jeden z najciekawszych okresów historii Westeros, o którym można poczytać w opowiadaniach o Dunku i Jaju (dotychczas opublikowano trzy zebrane w zbiorze pt. Rycerz Siedmiu Królestw – Wędrowny rycerz, Zaprzysiężony miecz, Tajemniczy rycerz).

– Maesterowi Aemonowi nadano imię na cześć Smoczego Rycerza.
– Zgadza się. Niektórzy mówią, że to książę Aemon był prawdziwym ojcem króla Daerona, a  nie Aegon Niegodny. Tak czy inaczej, nasz Aemon nie miał wojowniczej natury Smoczego Rycerza. Lubi powtarzać, że był słaby w mieczu, ale silny w głowie. Nic dziwnego, że dziadek odesłał go do Cytadeli. (…) – Kiedy Aemon zajmował się księgami, najstarszy z jego stryjów, dziedzic tronu, zginął przez przypadek podczas turnieju – ciągnął Mormont. – Zostawił dwóch synów, ale obaj wkrótce podążyli za nim do grobu podczas wielkiej wiosennej zarazy. Król Daeron również padł jej ofiarą i korona przypadła jego drugiemu synowi, Aerysowi. (…) Aerys poślubił własną siostrę, zgodnie ze zwyczajami Targaryenów, i panował dziesięć, a może dwanaście lat. Aemon złożył przysięgę i opuścił Cytadelę, by służyć na dworze jakiegoś paniątka… aż do chwili, gdy jego królewski stryj zmarł bezpotomnie. Żelazny Tron przypadł ostatniemu z czterech synów króla Daerona. Był nim Maekar, ojciec Aemona. (…) Niespełna rok później król Maekar zginął w walce z wyjętym spod prawa lordem. (…) Ponieważ nikt zdrowy na umyśle nie chciałby, żeby na tronie zasiadł potomek Aeriona, a dziecko Daerona było kobietą, a do tego mało rozgarniętą, nie mieli innego wyboru, jak zwrócić się do młodszego brata Aemona, którym był Aegon, Piąty Tego Imienia. Mówiono na niego Aegon Niespodziewany, jako że był czwartym synem czwartego syna. Aemon świetnie zdawał sobie sprawę, że jeśli pozostanie na dworze, ci, którzy będą niezadowoleni z rządów jego brata, spróbują się nim posłużyć. Dlatego wyjechał na Mur i pozostał tu, gdy jego brat, syn jego brata, a potem jego syn wstępowali na tron i umierali, aż wreszcie Jaime Lannister położył kres dynastii smoczych królów.

  • Stara Niania straszy dzieci od maleńkości.

– Aerion Potworny?
Jon znał to imię. „O księciu, który myślał, że jest smokiem” była jedną z najbardziej makabrycznych opowieści Starej Niani. Mały Bran ją uwielbiał.
– Nie kto inny. On jednak kazał na siebie mówić Aerion Jasny Płomień. Pewnej nocy, kiedy się zalał, wypił cały dzbanek dzikiego ognia. Powiedział przyjaciołom, że zamieni się w ten sposób w smoka, ale bogowie okazali się łaskawi i zamienił się w trupa.

  • Kruk Mormonta próbuje coś zakomunikować. Jeor stwierdza, że Jon i Aemon mają coś wspólnego 🙂

– Król – zakrakał kruk. Przeleciał przez samotnię i wylądował na barku Mormonta. – Król – powtórzył, moszcząc się dumnie.
– Lubi to słowo – zauważył z uśmiechem Jon.
– Łatwo je wymówić. I łatwo polubić.
– Król – powtórzył raz jeszcze ptak.
– Chyba chce, żebyś ty przywdział koronę, panie.
– W królestwie jest już trzech monarchów, a to o dwóch za dużo, jak na mój gust. (…) Twojego brata, Robba, ukoronowano na króla północy. Ty i Aemon macie ze sobą coś wspólnego. Brata na tronie.
– A także przysięgę – zauważył Jon.

  • Robb nie poślubił pięknej księżniczki, nie spłodził z nią synów, a bardowie wychwalali tylko jedno jego zwycięstwo pod Oxcross. Jon z kolei ma umrzeć w czarnej kolczudze.

Twój brat Robb będzie nosił jedwabie, atłasy i aksamity w stu różnych kolorach, podczas gdy ty masz żyć i umrzeć w czarnej kolczudze. On poślubi jakąś piękną księżniczkę i spłodzi z nią synów, a ty się nie ożenisz i nigdy nie będziesz trzymał w ramionach dziecka z własnej krwi. Robb będzie rządził, a ty służył. Ciebie będą zwać wroną, a na niego mówić „Wasza Miłość”. Bardowie będą wysławiali każdy jego najdrobniejszy uczynek, a twoje największe czyny zostaną zapomniane. Powiedz mi, że się tym nie gryziesz, Jon… a nazwę cię kłamcą i wiesz, że będę miał rację.

Donal Noye, kowal z Czarnego Zamku i kumpel Jona.

Szalone Teorie i inne teksty:

Maekar I. Ojciec maestera Aemona, prapradziadek Stannisa, Renly’ego i Daenerys (oraz praprapradziadek Jona ;))

Błędy w tłumaczeniu:

  • Oryginał: Samwell Tarly sat hunched over a table in a niche carved into the stone of the wall.
    Tłumaczenie: Samwell Tarly siedział za ustawionym w niszy stołem.
    Poprawne tłumaczenie: Samwell Tarly siedział zgarbiony za stołem, w niszy wyrytej w kamiennej ścianie.
  • Oryginał: Sam came around the table and took the scroll from his hand, holding it as if it were a wounded animal.
    Tłumaczenie: Sam podszedł do stołu i wyjął pergamin z rąk przyjaciela, trzymając go ostrożnie jak martwe zwierzę.
    Poprawne tłumaczenie: Sam obszedł stół dookoła i wyjął pergamin z jego dłoni, trzymając go jakby to było ranne zwierzę.
  • Oryginał: “You could care for the ravens, or Grenn could, or anyone,” he said with a thin edge of desperation in his voice. “I could show you how. You know your letters too
    Tłumaczenie: – Ty mógłbyś się zająć krukami. Albo Grenn, albo ktokolwiek – ciągnął z lekką desperacją w głosie. – Też jesteś piśmienny
    Poprawne tłumaczenie: – Ty mógłbyś zając się krukami, albo Grenn, albo ktokolwiek – mówił z lekką desperacją w głosie. – Pokazałbym ci jak. Też jesteś piśmienny
  • Oryginał: but that was the last thing Sam needed to be reminded of.
    Tłumaczenie: O tym jednak z pewnością nie należało w tej chwili wspominać.
    Poprawne tłumaczenie: ale to była ostatnia rzecz, o jakiej należało przypominać Samowi.
  • Oryginał: with Ben Stark lost and Ser Jaremy killed
    Tłumaczenie: Ben Stark i ser Jaremy zginęli
    Poprawne tłumaczenie: Ben Stark zaginął, a ser Jaremy poległ
  • Oryginał: “He told me his father was king, but not… I thought him perhaps a younger son.”
    Tłumaczenie: – Wspominał mi, że jest królewskim synem, ale nie… myślałem, że może był młodszym bratem.
    Poprawne tłumaczenie: – Wspominał mi, że jego ojciec był królem, ale nie… Myślałem, że może był młodszym synem.
-->

Kilka komentarzy do "Czytamy Starcie Królów #7: Jon I"

  • 21 kwietnia 2018 at 12:43
    Permalink

    “Bobb był prawdziwą stalą, Stannis jest twardym, ale kruchym żelazem, a Renly to ładna, ale bezwartościowa miedź.”
    jaki bobb? xd

    Reply
    • 21 kwietnia 2018 at 12:55
      Permalink

      Robert Baratheon 😉 ulubiony temat memów na freefolku to Bobby B

      Reply
    • 21 kwietnia 2018 at 14:43
      Permalink

      Bobb B brzmi spoko 🙂 . Robert podczas Rebelii Roberta (XD) zasłynął z tego, że dawał drugą szansę pomniejszym lordom, którym wcześniej spuścił srogi łomot. Przyłączysz się do mnie albo giniesz. W ten sposób pozyskiwał sojuszników. W odróżnieniu od Tywina Lannistera, który od razu robił z włości zbuntowanych lordów pustkowia. Robert jest jak stal – może się ugiąć ale łatwo się nie złamie.

      Reply
  • 21 kwietnia 2018 at 12:59
    Permalink

    “Słuchając Mormonta Sam otwiera szeroko usta i wówczas słyszy opowieść o łasicach, których należy się strzec. Lord Dowódca uważa Tarly’ego za głupka, którego nie może wysłać na dwór Renly’ego. Postanawia w jego miejsce posłać ser Arnella pochodzącego od Fossoway’ów pieczętujących się zielonym jabłkiem.”
    jak sie potem potoczyły losy ser arnella?

    Reply
    • 21 kwietnia 2018 at 16:07
      Permalink

      nie wiemy, prawdopodobnie nie pojawił się więcej, wiki milczy na ten temat, chyba nie ma go w żadnym spisie. możliwe, że w drodze do Renly’ego zjadła go Nymeria

      Reply
      • 21 kwietnia 2018 at 20:23
        Permalink

        Błagam Lai zmiłuj się nie pisz już żadnego artykułu na tej stronie. Rozumiem że znasz dobrze angielski tłumaczysz, jesteś pracowita wyszukujesz zle przetłumaczone fragmenty tekstu to jest niezaprzeczalny fakt. Szanuję cię za to ale na coś jest nie tak trudno nie znając cię osobiście określić przyczyny być może kobiecy wdzięk ,możliwe że ładny głos, piekną osobowość, przyczyn może być multum. Zapewne coś kieruje Daelem i nie będe w to wnikać ale chcę przeczytać w końcu szaloną teorię .

        Reply
  • 21 kwietnia 2018 at 14:14
    Permalink

    Maekar i Stannis wydawali mi się zawsze podobni do siebie pod względem charakterów. Można chyba powiedzieć, że Stannis ma geny po pra pra dziadku. Łączy ich jeszcze fakt, że obaj stali się bratobójcami z czego żaden z nich nie był specjalnie dumny.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 pozostało znaków