Z dziejów Trzeciej Ery: Historia Rohanu (część druga – Eorl Młody i Cirion: założenie Marchii Jeźdźców)

W poprzednim odcinku cyklu opisane zostały losy przodków Rohirrimów – Ludzi Północy i Éothéodów – przed założeniem Rohanu. Nadszedł więc czas, by opowiedzieć o powstaniu tego królestwa. Tak jak w przypadku pierwszej części Historii Rohanu, moimi głównymi źródłami będą tutaj Dodatek A we Władcy Pierścieni oraz tekst „Cirion i Eorl. Przyjaźń Gondoru z Rohanem” zawarty w Niedokończonych opowieściach.

Cirion – namiestnik Gondoru

Nim przejdziemy do wydarzeń roku 2510 Trzeciej Ery związanych z utworzeniem Marchii Jeźdźców, czyli królestwa Rohirrimów, przyjrzyjmy się wcześniejszym losom dwóch postaci, które odegrały w nich doniosłą rolę. Jedną z nich był Cirion, dwunasty z namiestników rządzących Gondorem po zaginięciu króla Eärnura w Minas Morgul w roku 2050. Za panowania dziadka Ciriona, Denethora I, dobiegł końca Niespokojny Pokój, czyli okres pomiędzy wycofaniem się Saurona z Dol Guldur w roku 2063, gdy do fortecy udał się Gandalf, a powrotem Mrocznego Władcy do tej warowni w Mrocznej Puszczy w roku 2460. Piętnaście lat później orkowie z Mordoru wdarli się do Ithilien i dotarli aż do Osgiliath, dawnej stolicy Gondoru. Syn namiestnika – Boromir (na którego cześć nazwano Boromira, który został członkiem Drużyny Pierścienia) – poprowadził siły, które pokonały najeźdźców. Ithilien zostało odbite, ale Osgiliath popadło w zupełną ruinę i od tej pory pozostawało niezamieszkałe. Po śmierci Denethora I w roku 2477 Boromir objął urząd namiestnika, ale przeżył ojca jedynie o dwanaście lat – jego organizm wyniszczyła rana, którą zadano mu w walce zatrutym ostrzem z Morgulu.

Za panowania jego syna, Ciriona, wybrzeża Gondoru były nękane przez korsarzy z Umbaru, ale to nie ataku od strony morza namiestnik obawiał się najbardziej – bardziej niepokoiła go sytuacja na północy, gdzie jedyną naturalną przeszkodą stojącą na drodze najeźdźcy zbliżającego się od wschodu była Anduina, a niszczejące fortyfikacje na jej zachodnim brzegu na północ od Emyn Muil pozostawały nieobsadzone, gdyż brakowało zbrojnych. Cirion zadecydował o wysłaniu nielicznych załóg przynajmniej do tych fortów, które strzegły obszaru, na którym przeprawa przez rzekę była dla większych sił nieprzyjacielskich najłatwiejsza – miejscem tym były Płycizny, położone na wysokości Fangornu na odcinku, gdzie Anduina tworzyła dwa wielkie zakola. Z polecenia namiestnika na drugą stronę rzeki udawali się zwiadowcy, którzy zbierali informacje na Brunatnych Ziemiach, czyli w krainie pomiędzy Mroczną Puszczą i Dagorladem. Wieści, które docierały do Gondoru były niepomyślne – do Rhovanionu przybywały zza Morza Rhûn nowe plemiona. Ludy te nazywano Balkami (Balchothami) i zaliczano do Easterlingów. Balkowie byli najwyraźniej spokrewnieni z Woźnikami, którzy najeżdżali Gondor w XIX i XX stuleciu Trzeciej Ery, i tak jak oni budowali wielkie wozy. Wkroczywszy do Rhovanionu, Balkowie wyparli tych Ludzi Północy, którzy nadal tam pozostawali na wschód do Mrocznej Puszczy, lub na północ wzdłuż Rzeki Bystrej. Gondor nie był w stanie udzielić pomocy swoim dawnym sprzymierzeńcom. Tak rysowała się sytuacja na początku roku 2510, w którym rozegrały się wydarzenia bezpośrednio związane z powstaniem Rohanu, które już wkrótce zostaną opisane. Wcześniej jednak cofnijmy się nieco w czasie i skierujmy uwagę ku ziemiom położonym na północ od Gondoru, gdzie swoje siedziby mieli Éothéodzi, by opowiedzieć o drugim z kluczowych bohaterów tej historii.

Herb królestwa Gondoru. Autor: Rondador (Wikimedia Commons). Udostępniono na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported.
Eorl – władca Éothéodów

Eorl był synem Léoda, wodza Éothéodów. Ponad pięć wieków przed narodzinami Eorla w roku 2485 Éothéodzi opuścili dotychczasowe siedziby w dolinach Anduiny pomiędzy polami Gladden i Carrock (Samotną Skałą) i przenieśli się dalej na północ, gdzie osiedlili się na obszarze, którego granice wyznaczały Góry Mgliste na zachodzie, Góry Szare na północy oraz Leśna Rzeka (płynąca z Gór Szarych przez Mroczną Puszczę do Długiego Jeziora) na wschodzie. Południowym krańcem Éothéodu (tym samym słowem określano i krainę, i jej mieszkańców) było miejsce, w którym spotykały się rzeki Langwell (spływająca z Gór Mglistych) i Greylin (mająca swoje źródło w Górach Szarych), tworząc Anduinę – tam właśnie wznosił się gród zwany Framsburgiem. Warto wspomnieć, że Fram był synem Frumgara, czyli przywódcy, który w roku 1977 poprowadził Éothéodów na północ. Sam Fram wsławił się uśmiercając smoka imieniem Scatha, jednak później ponoć zginął z ręki krasnoludów po tym, jak odmówił oddania im przejętych w ten sposób bogactw.

Eorl stanął na czele Éothéodów w młodym wieku po tym, jak jego ojciec zginął podczas próby ujeżdżenia pewnego rumaka – Léod miał w zwyczaju chwytać dzikie konie, by następnie je oswajać. Pewnego razu złapał źrebaka, który wyrósł na niezwykle pięknego i silnego konia, ale nikt nie był w stanie go okiełznać. Léod postanowił samemu go oswoić. Gdy jednak na niego wsiadł, koń poniósł jeźdźca w dal, a następnie go zrzucił. Ojciec Eorla uderzył głową w kamień i zmarł. Było to w roku 2501, gdy Eorl miał szesnaście lat. Nowy wódz Éothéodów wyruszył z grupą towarzyszy, by odszukać konia. Gdy w końcu udało się go odnaleźć, wszyscy sądzili, że syn Léoda uśmierci zwierzę, by pomścić ojca. Jednak Eorl uczynił inaczej – przywołał rumaka do siebie, a ten rzeczywiście zbliżył się do niego. Wtedy Eorl oznajmił że nie wini konia za to, że pragnął wolności, ale ponieważ doprowadził do śmierci Léoda, jest winien jego synowi wielki weregild (główszczyznę) – od tej pory miał więc zostać wierzchowcem Eorla, który nadał mu imię Felaróf (jak wyjaśnia w przypisie w Niedokończonych opowieściach Christopher Tolkien, imię to znaczy „bardzo dzielny, bardzo mocny” w języku staroangielskim). Wówczas Felaróf, który rozumiał ludzką mowę, pozwolił, by Eorl wsiadł na jego grzbiet i od tej pory rzeczywiście rumak stał się jego wierzchowcem. Od Felarófa wywodziły się konie zwane mearasami, na których wolno było jeździć wyłącznie królom Rohanu i ich synom. Tylko raz zdarzyło się, by jeźdźcem mearasa został ktoś niewywodzący się z rodu Eorla – jeźdźcem tym był Gandalf, którego podczas Wojny o Pierścień na swym grzbiecie nosił Cienistogrzywy. Przodkiem Felarófa i mearasów był ponoć koń, który w zamierzchłej przeszłości przybył do Śródziemia z Valinoru razem z Oromëm, Łowcą Valarów, którego Rohirrimowie znali pod imieniem Béma.

Schematyczna mapa Rhovanionu z dzieł J.R.R. Tolkiena wykonana przez Bluetigera.
Misja Borondira

Przejdźmy zatem do roku 2510 Trzeciej Ery, w którym skrzyżowały się losy Ciriona i Eorla. Na początku roku stało się jasne, że ziszczą się obawy, które od dawna żywił namiestnik Gondoru – na Brunatnych Ziemiach, bezpośrednio na południe od Mrocznej Puszczy, gromadziły się znaczne siły Balków. Nie ulegało wątpliwości, że już wkrótce dojdzie do ataku na królestwo. Pierwsze uderzenie miało spaść na Calenardhon, czyli najdalej wysuniętą na północ prowincję Gondoru, której granicę wyznaczały: na zachodzie – rzeka Angren (Isena), na północy – las Fangorn oraz rzeka Limlight, na wschodzie kolejno – Anduina, wzgórza Emyn Muil, trzęsawiska nad ujściem Onodló (Rzeki Entów) do Anduiny oraz strumień Glanhír (Mering) wpadający do Onodló, zaś na południu – łańcuch Ered Nimras (Gór Białych). W Calenardhonie wznosiły się dwie potężne gondorskie warownie – Angrenost (Isengard) oraz Aglarond (Rogaty Gród w Helmowym Jarze), jednak strzegły one dostępu do prowincji od zachodu, podczas gdy Balkowie mieli nadejść od wschodu, gdzie na ich drodze stała wyłącznie Anduina, a forty wzniesione na jej zachodnim brzegu przez Minalcara (regenta Gondoru za panowania Narmacila I) były zaniedbane. Co gorsza, w czasach Ciriona Calenardhon już od dawna był wyludniony z powodu najazdów oraz Wielkiego Moru, podczas którego śmierć poniosło wielu mieszkańców, przez co fortów nie można było obsadzić załogami licznymi na tyle, by dało się zatrzymać licznych przeciwników chcących przeprawić się przez Anduinę.

Wiedząc, że Calenardhon i cały kraj są zagrożone, Cirion postanowił poprosić o pomoc Éothéodów, których przodkowie wielokrotnie walczyli u boku Gondorczyków. Droga, którą musieli pokonać posłańcy, by dotrzeć do Eorla, była jednak długa i pełna niebezpieczeństw. Przez pierwsze czterysta pięćdziesiąt mil wysłannicy mieli jechać przez ziemie należące do Gondoru, jednak po dotarciu do Płycizn na Anduinie musieli przeprawić się na wschodni brzeg rzeki – po jej zachodniej stronie, u podnóża Gór Mglistych, ukształtowanie terenu nie pozwalało na szybkie przemieszczania się, a na drodze podróżnych stał nieprzebyty Złoty Las. Od przebycia Płycizn dla umyślnych Ciriona miała się rozpocząć trudniejsza część wyprawy – by dotrzeć do siedzib Éothéodów, od których w linii prostej dzieliłoby ich wówczas pięćset mil, musieli posuwać się na północ przez pustkowia, gdzie mogli się natknąć na oddział Balków. Wysłannicy musieli również przejechać w pobliżu złowrogiego Dol Guldur, siedziby Czarnoksiężnika. Misja wydawała się zatem skazana na niepowodzenie. Sam Cirion obawiał się, że żaden z jego posłańców nie dotrze do Eorla – a nawet gdyby któremuś z nich się to udało, mogło się okazać, że Éothéodzi nie przybędą.

Choć nadzieja na otrzymanie wsparcia wydawała się rozpaczliwa i płonna, namiestnik wybrał spośród ochotników, którzy stawili się na jego wezwanie sześciu jeźdźców. Każdemu z posłańców wręczono biały kamień, na którym widniała pieczęć namiestników Gondoru – litery tengwaru óre, ando, óre (R-ND-R), nad którymi umieszczono trzy gwiazdy. Po dodaniu do spółgłosek odpowiednich samogłosek powstawał wyraz arandur, czyli nazwa urzędu namiestnika w języku quenejskim (arandur to dosłownie „sługa króla”). Wysłannicy, których pamięci powierzono treść poselstwa, które miał usłyszeć Eorl, mieli wyruszać parami co jeden dzień. Pierwszych dwóch jeźdźców rozpoczęło misję w dziesiątym dniu miesiąca Súlimë – czyli trzeciego miesiąca roku w gondorskim Kalendarzu Namiestników. Súlimë odpowiada części lutego i marca w kalendarzu gregoriańskim (kalendarzom używanym w Śródziemiu poświęcony jest mój tekst z grudnia 2019 roku).

Przedstawienie pieczęci namiestników Gondoru. Autor: Rondador (Wikimedia Commons). Udostępniono na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported.

Jednym z dwóch pierwszych posłańców był Borondir, który pochodził ponoć od wodza Ludzi Północy, który służył jednemu z królów Gondoru – jak to zostało wspomniane we wcześniejszych odcinkach cyklu Z dziejów Trzeciej Ery, Ludzie Północy byli sprzymierzeńcami Gondoru i wielu z nich wstępowało do armii tego królestwa. W okolicach Dol Guldur dwaj jeźdźcy zostali zaatakowani. Borondirowi udało się uratować, choć jeszcze przez długi czas był ścigany, ale jego towarzysz zginął przeszyty trafiony strzałami. Los czterech jeźdźców, którzy wyruszyli w kolejnych dniach nie jest znany, ale najprawdopodobniej również stracili życie z rąk Balków lub sług Czarnoksiężnika.

Pomimo licznych przeciwności Borondir zdołał jednak dotrzeć do Éothéodu, krainy Konnego Ludu, i po piętnastu dniach od wyruszenia z Minas Tirith stanął przed Eorlem w 25. dniu miesiąca Súlimë. Usłyszawszy wiadomość wysłaną przez Ciriona, władca Éothéodów oznajmił:

– Wyruszę. Jeśli Mundburg padnie, gdzież umkniemy przed Ciemnością?
—”Niedokończone opowieści” w przekładzie Radosława Kota—

Mundburg („Strażnicza Forteca” w jezyku staroangielskim) to nazwa Minas Tirith, której używali Éothéodzi, a później także ich potomkowie – Rohirrimowie. Eorl zwrócił zatem uwagę na to, że gdyby królestwo Gondoru przestało istnieć, jego lud sam nie zdoła się przeciwstawić nieprzyjaciołom. Wódz Éothéodów zdecydował, że pospieszy z odsieczą na czele prawie wszystkich swoich sił, gdyż tylko wówczas jego udział w wojnie mógł coś zmienić. Zebranie całego éoherë – jak nazywano pełny zaciąg jazdy (jak wyjaśnia w przypisie Christopher Tolkien, wyraz ten pochodzi od staroangielskiego eoh, „koń” i here „oddział, armia”) – i ukończenie wszystkich niezbędnych przygotowań trwało do szóstego dnia Víressë, czyli czwartego miesiąca (odpowiada on części marca i kwietnia). Wówczas wojownicy Éothéodów ruszyli na południe. W skład armii Eorla wchodziło siedem tysięcy jeźdźców oraz kilka setek konnych łuczników. W Éothéodzie pozostało jedynie kilkuset zbrojnych w pełni sił, którzy w razie zagrożenia mieli wesprzeć przy obronie takich, którzy byli zbyt młodzi lub zbyt starzy, by wyruszyć. Zastępy Eorla jechały tą samą drogą, którą przybył Borondir, więc wysłannik Ciriona pełnił rolę przewodnika.

Schematyczna mapa Rhovanionu z dzieł J.R.R. Tolkiena wykonana przez Bluetigera. Podróż Borondira: (1) 10. dnia miesiąca Súlimë Borondir i jego towarzysz wyruszają z Minas Tirith. (2) Pokonawszy czterysta pięćdziesiąt mil, jeźdźcy docierają nad Płycizny i przeprawiają się na wschodni brzeg Anduiny. (3) W okolicach Dol Guldur wysłannicy Ciriona zostają zaatakowani. Towarzysz Borondira ginie trafiony strzałami. (4) Borondir jest ścigany aż do Pól Gladden. (5) 25. dnia miesiąca Súlimë Borondir dociera do Éothéodu i przekazuje wiadomość Eorlowi.
Bitwa na Polach Celebrantu

Tymczasem w Gondorze namiestnik zgromadził własne wojska i osobiście poprowadził je z Minas Tirith (gdzie jako regent pozostał jego syn Hallas) do Calenardhonu. Obawy Ciriona sprawdziły się, gdy liczne siły Balków przeprawiły się przez Anduinę na tratwach. Strzegące Płycizn forty zostały oblężone, a ich szczątkowe załogi nie były w stanie długo się bronić. Rozpoczęła się inwazja Balków na Calenardhon. W Woldzie (na Płaskowyżu) doszło do starcia najeźdźców z armią dowodzoną przez Ciriona. Gondorczycy ponieśli porażkę, a ich odwrót na południe został odcięty. Wypierani przez Balków, musieli przeprawić się na północną stronę rzeki Limlight płynącej z Gór Mglistych przez Fangorn ku Anduinie. Tereny, na których znalazła się teraz armia Ciriona były znane jako Pola Celebrantu, gdyż ich północną granicę wyznaczała rzeka Celebrant, która wypływała z Jeziora Zwierciadlanego (zwanego przez krasnoludów Kheled-zâram) położonego w Azanulbizarze, dolinie u wschodnich bram Morii. Na północnym brzegu Celebrantu zaczynało się Lothlórien.

Gdy wycofujące się wojska Gondoru wkroczyły na Pola Celebrantu, zostały niespodziewanie zaatakowane przez kolejnego przeciwnika – orków z Gór Mglistych, którzy byli w tym okresie liczni i zuchwali – warto wspomnieć, że zaledwie rok wcześniej orkowie uprowadzili Celebrianę (żonę Elronda oraz córkę Galadrieli i Celeborna), która podróżowała przez Przełęcz Czerwonego Rogu, by odwiedzić rodziców w Lothlórien. Gondorczycy zostali zepchnięci do klina pomiędzy Celebrantem i Anduiną. Otoczonej armii groziło unicestwienie, a Balkowie opanowali Calenardhon. Cirion nie wiedział, czy którykolwiek z jego posłańców dotarł do celu – a jeśli któremuś z nich się to udało, to czy Eorl odpowiedział na wezwanie.

Schematyczna mapa Rhovanionu z dzieł J.R.R. Tolkiena wykonana przez Bluetigera. Ruchy armii Gondoru dowodzonej przez Ciriona oraz sił Balków: (1) – Balkowie przeprawiają się przez Anduinę. (2) – Maszerująca na północ armia Gondoru ściera się w Woldzie z siłami Balków. Gondorczycy ponoszą porażkę i zostają wyparci za Limlight. (3) – Na Polach Celebrantu Gondorczycy zostają zaatakowani przez orków, którzy zeszli z Gór Mglistych. 4. Armia Gondoru zostaje zepchnięta pomiędzy Celebrant i Anduinę. Wyprawa Éothéodów: (A) – Szóstego dnia miesiąca Víressë siedem tysięcy jeźdźców i kilkuset konnych łuczników wyrusza z Éothéodu. (B) – Podczas podróży przez doliny nad Anduiną siły Eorla nie są przez nikogo atakowane. (C) – Znad Lothlórien unosi się obłok mgły, który ukrywa armię.

Éothéodzi ciągnący na południe byli tak liczni, że nikt nie odważył się stanąć na ich drodze, gdy przemierzali doliny nad Anduiną, a gdy armia Eorla dotarła na tereny, gdzie można się było spodziewać obecności Balków, okazało się, że nie ma tam ani jednego ich oddziału – jak się później okazało, Balkowie byli już po drugiej stronie rzeki. Éothéodzi musieli jednak minąć Dol Guldur. By przejechać w największej możliwej odległości od twierdzy, armia zbliżyła się do Anduiny. Po drugiej stronie rzeki leżało Lothlórien. Éothéodzi znali tę krainę pod nazwą Dwimordene – Nawiedzona Dolina – a w ich opowieściach było to miejsce budzące grozę.

Éothéodzi wytężali wzrok, by dojrzeć tajemniczą krainę, ale całe Lothlórien skrywała mgła. W pewnym momencie obłok poniósł się nad rzeką i opadł przed zastępami jeźdźców. Eorl jednak polecił, by armia się nie zatrzymywała. Okazało się, że opar wypiera ciemności wypływające z Dol Guldur, a gdy Éothéodzi wjechali we mgłę, zauważyli, że wewnątrz obłoku było jasno, zaś po boku opary gęstniały, tak że cała armia została ukryta przed kimś, kto obserwowałby ją z zewnątrz. Wówczas Borondir rzekł:

– Pani ze Złotego Lasu [Galadriela] chyba nam sprzyja (…)
– Może – odparł Eorl. – Ja zaś zwykłem ufać mądrości mego Felarófa. Nie wietrzy tu zła. Duch jego urósł nagle, jakby odjęto mu całe zmęczenie. Rwie się do przodu. Niech tak będzie! Nigdy bardziej nie zależało mi na tajności i szybkim tempie przemarszu.
—”Niedokończone opowieści” w przekładzie Radosława Kota. Przypis w nawiasie kwadratowym pochodzi od Bluetigera.—

Przez dwa dni Éothéodzi jechali otoczeni przez opary mgły, w których panowała taka cisza, że nie było nawet słychać uderzeń kopyt ich wierzchowców o ziemię. Trzeciego dnia o świcie mgła się rozproszyła. Okazało się, że wojska dotarły już nad Płycizny. Od wyruszenia z Éothéodu upłynęło dziewięć dni, w czasie których jeźdźcy pokonali pięćset mil w linii prostej, które dzieliły ich krainę od Płycizn, w rzeczywistości przejechawszy przynajmniej sześćset mil. Był piętnasty dzień miesiąca Víressë.

Richard Doyle (1824 – 1883), “Bitwa pod Ashdown” (Wikimedia Commons).

Éothéodzi przejechali przez rzekę na Płyciznach, a następnie skierowali się na północ. Przekroczywszy Limlight, konnica Eorla uderzyła na tyły sił Balków, które wspólnie z orkami zepchnęły armię Gondoru pomiędzy Limlight i Anduinę. W bitwie stoczonej na Polach Celebrantu nieprzyjaciele Gondoru ponieśli całkowitą klęskę. Orkowie i Balkowie, którzy zdołali zbiec uciekali za Limlight, ale Éothéodzi popędzili za nimi w głąb Calenardhonu i wybili lub wyparli stamtąd wszystkich Balków. Gondor został uratowany. W walce poległ jednak Borondir, który na przedzie nadciągających z odsieczą Éothéodów przeprawił się przez Limlight i próbował przebić się do Ciriona. Bohatera złożono później w Minas Tirith i upamiętniono w pieśni noszącej tytuł Rochon Methestel – Jeździec Ostatniej Nadziei – gdzie występuje on pod imieniem Borondir Udalraph, czyli Borondir bez Strzemion.

Schematyczna mapa Rhovanionu z dzieł J.R.R. Tolkiena wykonana przez Bluetigera. Bitwa na Polach Celebrantu: (1) – Armia Gondoru zostaje zepchnięta pomiędzy Celebrant i Anduinę przez siły Balków i orków z Gór Mglistych. (2) – 15. dnia miesiąca Víressë Éothéodzi docierają nad Płycizny. (3) Siły Eorla przeprawiają się przez Anduinę, a następnie przez Limlight i uderzają na tyły wojsk Balków i orków.
Amon Anwar

Gdy po bitwie Cirion wracał do stolicy, Eorl towarzyszył mu aż do strumienia Mering, który stanowił granicę pomiędzy Calenardhonem i Anórien, czyli krainą, gdzie wznosiło się Minas Tirith. Po dotarciu nad Mering namiestnik oznajmił, że pozostawia Calenardhon w pieczy Eorla na trzy miesiące. Po upływie tego czasu dwaj władcy mieli znów się spotkać w tym samym miejscu. Przybywszy do Minas Tirith, Cirion wysłał ludzi, by przygotowali ścieżkę na Amon Anwar. Było to wzgórze, które wznosiło się na południe od Wielkiego Gościńca Zachodniego w lesie, przez który płynął z Gór Białych ku północy strumień Mering. Za Amon Anwar zaczynała się dolina Firien – rozpadlina w paśmie Gór Białych, które odgałęziało się na północ od głównego łańcucha. Choć od gościńca na szczyt wzgórza prowadziła ścieżka, niewielu miało odwagę, by zapuścić się w głąb lasu – w okolicy panowała dziwna cisza, która sprawiała, że ludzie z lęku woleli mówić szeptem. Las nazywano więc Szepczącym Lasem. Samo wzgórze otrzymało nazwę Amon Anwar, czyli Wzgórze Grozy, choć przyczyna zalegającej nad nim grozy pozostawała niejasna.

Po upływie trzech miesięcy Cirion powrócił nad Mering, gdzie na moście spotkał się z Eorlem. Większość eskorty obu władców pozostała w obozie rozbitym nad strumieniem, podczas gdy namiestnik i wódz Éothéodów wraz z kilkoma dostojnikami, dowódcami i zbrojnymi ruszyli gościńcem ku miejscu, w którym docierała do niego ścieżka prowadząca na wzgórze – jej początek oznaczono kamieniem. Pozostawiwszy konie pod opieką gondorskich żołnierzy, Cirion i Eorl ruszyli na Amon Anwar. Cirion zabrał ze sobą swojego syna, Hallasa, a także księcia Dol Amrothu i dwóch członków Rady Gondoru, Eorl zaś trzech dowódców swojej jazdy. Władcom towarzyszyli również giermkowie. Tam, gdzie ścieżka wychodziła spośród drzew na nagi wierzchołek zaczynały się kamienne stopnie wiodące na położony na szczycie okrągły plac. Po dotarciu do początku schodów wszyscy zatrzymali się. Wówczas Cirion założył ceremonialny biały płaszcz namiestników i przyjął od giermka białą różdżkę, która była kolejnym atrybutem sprawowanego przez niego urzędu. Następnie stanął na pierwszym stopniu i ogłosił w jaki sposób zostanie wynagrodzona pomoc udzielona Gondorowi przez Éothéodów – lud Eorla miał otrzymać na własność Calenardhon – ziemie rozciągające się od Iseny na wschodzie po Anduinę na zachodzie. Jedynym warunkiem było to, że Éothéodzi musieli na zawsze pozostać przyjaciółmi Gondoru, a oba królestwa miały pomagać sobie w razie zagrożenia. Eorl otrzymał również prawo przybrania tytułu królewskiego.

Wódz Éothéodów z wdzięcznością przyjął ten dar, gdyż jego lud chciał powrócić na południe z północy, gdzie przed ponad pięcioma wiekami przeniósł się z dawnych siedzib w dolinach nad Anduiną z powodu grozy Dol Guldur. Ponadto, od tego czasu Éothéodzi stali się znacznie liczniejsi, a ich krainie pomiędzy Górami Mglistymi i Górami Szarymi nie mogła utrzymać większej liczby mieszkańców. Podziękowawszy za tak wspaniałomyślny dar, Eorl powiedział, że złoży przysięgę, by utwierdzić więź z Gondorem. Cirion odparł, że udadzą się w tym celu na szczyt. Następnie dwaj władcy i ich towarzysze weszli po schodach na szczyt, gdzie znajdował się okrągły plac. Po jego wschodniej stronie wznosił się kopiec, który pokrywały białe kwiaty alfirinu (roślinę tę Rohirrimowie nazywali simbelmynë i to właśnie ona porastała kurhany królów Rohanu). Książę Dol Amrothu zauważył, że przed wzniesieniem w trawie umieszczony był czarny kamień, na którym widniały trzy litery. Gdy książę je odczytał, zadziwił się – były to litery tengwaru lambe, ando, lambe (L-ND-L). Po dodaniu samogłosek powstawało imię, którego w Śródziemiu nikt nie nosił od ponad dwóch i pół tysiąca lat – Elendil.

Cirion wyjaśnił, że zebrani rzeczywiście mają przed sobą grób Elendila. Gdy po Wojnie Ostatniego Sojuszu Isildur powrócił do Gondoru, Najwyższy Król Dúnedainów udał się w objazd południowego królestwa, podczas którego towarzyszył mu jego bratanek Meneldil, syn Anáriona, którego Isildur ustanowił królem Gondoru. Przybywszy na wzgórze nazywane później Amon Anwar, które leżało niemal dokładnie pośrodku królestwa, Isildur i jego towarzysze wykonali ścieżkę wiodącą na szczyt, kamienne schody oraz okrągły plac. Isildur złożył na szczycie szkatułkę, w której znajdowały się doczesne szczątki jego ojca Elendila. Nad nią usypany został kurhan. Isildur oznajmił, że miejsce spoczynku Elendila będzie święte i nikt poza dziedzicem Elendila nie ma prawa zakłócać jego ciszy. Isildur zabronił również wchodzić po schodach na szczyt komukolwiek, kogo nie przyprowadziłby sam król. Wszyscy świadkowie tego wydarzenia przysięgli, że zachowają w sekrecie istnienie grobu Elendila, a Isildur pouczył Meneldila, by odwiedzał to miejsce i przybył tu kiedyś ze swoim dziedzicem, by wyjawić mu tajemnicę. Tak samo miał postępować każdy kolejny monarcha. Za czasów Rómendacila I, ósmego króla Gondoru, treść Nakazu Isildura została spisana na wypadek, gdyby król zmarł zanim poinformowałby o nim swojego następcę. Każdy kolejny król otrzymywał ten dokument przed swoją koronacją. Tradycja zapoczątkowana przez Isildura była kontynuowana za czasów rządzących namiestników, którzy również udawali się tam ze swoimi dziedzicami.

Mapa Śródziemia autorstwa użytkownika Wikimedia Commons Chiswick Chap (udostępniono na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International).
Przysięga Eorla i Przysięga Ciriona

Teraz Cirion, korzystając z przysługującego mu prawa, postanowił przyprowadzić do grobu Elendila Eorla oraz dostojników, którzy mieli być świadkami zawarcia przymierza pomiędzy Gondorem i Éothéodami, „by przysięga zyskała szczególną moc w pamięci nas samych i naszych potomków”. Po tych słowach namiestnik zwrócił się do Eorla, by złożył przysięgę w sposób zgodny ze zwyczajem Éothéodów. Wówczas Eorl wbił włócznię w ziemię przed kopcem i dobył miecza, który rzucił nim w powietrze i znów chwycił. Następnie położył ostrze na kurhanie, cały czas mając dłoń wokół rękojeści i w uroczystej, wierszowanej formie mowy Éothéodów wypowiedział słowa Przysięgi Eorla:

„Słuchajcie mnie teraz wszyscy ludzie, którzy nie skłaniacie się przed Cieniem na Wschodzie. Oto dzięki darowi władcy Mundburga [Minas Tirith] zamieszkamy w krainie zwanej Calenardhon, a ja przysięgam we własnym imieniu i w imieniu Éothéodów z Północy, że między nami a Wielkim Ludźmi z Zachodu [Dúnedainami] trwała będzie po wsze czasy przyjaźń: ich wrogów uznamy za naszych własnych, ich potrzeby staną się naszymi i jakiekolwiek zło, groźba lub napaść zawiśnie nad nimi, wesprzemy Gondor ze wszystkich sił. Przysięga ta wiąże też moich następców, którzy po mnie zapanują w nowej krainie, i nie dotrzymają słowa, by nie padł na nich Cień i nie zostali przeklęci”.

—”Niedokończone opowieści” w przekładzie Radosława Kota. Przypisy w nawiasach kwadratowych pochodzą od Bluetigera.—

Gdy Eorl skończył mówić, Cirion położył jedną dłoń na kopcu, a w drugiej podniósł białą różdżkę. Namiestnik przysiągł, że Gondor będzie żył w przyjaźni z Éothéodami i udzieli im wsparcia, gdy będzie to konieczne, a następnie dodał w języku quenejskim:

– Vanda sina termaruva Elenna•nóreo alcar enyalien ar Elendil Vorondo voronwë. Nai tiruvantes i hárar mahalmassen mi Númen ar i Eru i or ilyë mahalmar eä tennoio.

A we wspólnej mowie dokończył: „Ta przysięga istniała będzie na pamiątką chwały Kraju Gwiazdy [Númenoru] i losu Elendila Wiernego. Strzec jej będą władcy zasiadający na tronach Zachodu [Valarowie] i Ten, który jest ponad wszelkimi tronami na wieczność [Ilúvatar]”.
—”Niedokończone opowieści” w przekładzie Radosława Kota. Przypisy w nawiasach kwadratowych pochodzą od Bluetigera.—

Po złożeniu Przysięgi Eorla i Przysięgi Ciriona dwaj władcy oraz ich towarzysze wrócili do obozu nad strumieniem Mering. Po uczcie Eorl i Cirion oraz dowódca jazdy Éothéodów imieniem Éomund i książę Dol Amrothu ustalili dokładny przebieg granic nowego królestwa. Państwo Eorla miało obejmować cały Calenardhon, z jednym tylko wyjątkiem – do Gondoru miała nadal należeć warownia Angrenost (później zwana Isengardem), gdzie w wieży Orthank przechowywano jeden z palantírów, oraz jej najbliższa okolica. Samo Amon Anwar, położone w lesie Firien na wschód od strumieniem Mering, przez który przebiegała granica pomiędzy Calenardhonem i Anórien pozostało w Gondorze, ale ogłosił, że będzie to święte miejsce obu ludów.

Mapa Gondoru w roku 3019 Trzeciej Ery autorstwa Smeagola (Wikimedia Commons). Udostępniono na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 Unported.

Pewien czas po zawarciu przymierza Cirion zabrał szkatułkę ze szczątkami Elendila i złożył ją w Grobach Królewskich w Minas Tirith, gdyż uznał, że „nakaz Isildura stracił pierwotny sens” – Amon Anwar nie było już środkiem królestwa, którego terytorium od czasów Isildura i Meneldila znacznie się zmieniło. Później na szczycie Amon Anwar znajdował się jeden ze stosów sygnałowych, ale miejsce to nadal otaczano w obu królestwach szczególną czcią – „tak w Gondorze, jak i w Rohanie, gdzie nazywano je Halifirien, co w mowie Rohirrimów znaczyło Świętą Górę” (cytaty z Niedokończonych opowieści zostały podane za przekładem Radosława Kota).

Wyobrażenie flagi królestwa Rohanu. Autor: Pbroks13 (Wikimedia Commons). Udostępniono na licencji Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0 International.

Kolejnego dnia namiestnik Gondoru i władca Éothéodów pożegnali się, gdyż Eorl wracał na północ, by sprowadzić do nowej krainy swój lud – pozostawił jednak w Calenardhonie część swoich sił, by bronić Płycizn, gdyby wróg miał znów uderzyć. Éothéodzi opuścili swoją krainę i udali się na południe, gdzie osiedli na ziemiach podarowanych przez Ciriona. Hallas, syn i następca Ciriona, jako pierwszy zaczął używać nazwy, pod którą było później znane królestwo Eorla – Rohan. On również zaczął nazywać jego mieszkańców Rohirrimami. Królestwo to nazywano również Riddermarchią, czyli Marchią Jeźdźców. Eorl panował jako król Calenardhonu przez trzydzieści pięć lat, aż do roku 2545, w którym doszło do nowego najazdu Easterlingów. Wróg przekroczył Anduinę i wdarł się do Woldu, gdzie doszło do bitwy w której Eorl poległ. Rohirrimowie usypali dla swojego władcy kurhan, pod którym spoczął również jego wierny rumak, Felaróf. Z czasem w pobliżu kurhanu syna Léoda powstawały inne, w których składano kolejnych królów Marchii – Eorlingów, władców z rodu Eorla. O dziejach Rohanu pod ich rządami opowiem w kolejnych odcinkach.

-->

Bluetiger

Zainteresowania: Legendarium J.R.R. Tolkiena; twórczość George'a R.R. Martina; historia i literatura - zwłaszcza średniowieczna - Wysp Brytyjskich i Skandynawii; mitologie i języki. Proszę o podchodzenie z rezerwą do informacji, którymi dzielę się w swoich tekstach, gdyż nie jestem ekspertem. Staram się, by przekazywane treści były poprawne, ale mogą wkraść się błędy.

Kilka komentarzy do "Z dziejów Trzeciej Ery: Historia Rohanu (część druga – Eorl Młody i Cirion: założenie Marchii Jeźdźców)"

  • 12 września 2021 at 14:00
    Permalink

    Jakoś ta odsiecz i sprowadzenie ludu przez pol srodziemia wydaje mi się nierealistyczna…

    Reply
    • 12 września 2021 at 20:49
      Permalink

      Bez przesady z tą połową Śródziemia. Poza tym najpierw pojechała sama konna armia. A historia Śródziemia obfituje w rozmaite wędrówki ludów.

      Reply
  • 16 września 2021 at 15:59
    Permalink

    Tak swoja droga patrząc przez pryzmat czasu jaki gandalf zyl w srodziemiu to jego ludzcy mieszkańcy powinni byc swiadomi ze jest ainurem przynajmniej ludzie zwiazani z tronami rohanu i gondoru. Nikt z nich nie pytal o cel? Nie obawiali sie go?

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 pozostało znaków