
Littlefinger udowadnia, że nie zawsze in vino veritas.
Streszczenie
Śpiew osadzonego w podniebnej celi Marilliona zakłóca sen Sansy, ale nie można temu zaradzić, dopóki nie przybędzie Nestor Royce. Littlefinger uspokaja, że odpowiednio przygotowany przez Morda minstrel powie, co trzeba, a nawet jeśli nie, to Royce prędzej uwierzy im, bo to korzystniejsze. Dziewczyna boi się, że Nestor ujrzy w jej oczach strach, ale zdaniem Baelisha to wyłącznie uwiarygodni opowieść, zaś Sansa ma oczy Catelyn, w których niejeden utonie. Niech powie to samo, co Robertowi Arrynowi. Gdy Sansa przypomina, że wtedy kłamali z litości, słyszy, że obecnie muszą ocalić siebie. Petyr zapewnia, że się uda. Sansa czuje, że jest okłamywana, ale z dobroci. Baelish tłumaczył przedśmiertne wyznania Lysy obłędem. Uratował Sansę, bo kochał Catelyn i ją. Pomógł Alayne, ale to przecież Sansa. Baelish też jest rozdwojony, na przyjaznego Petyra i obojętnego Littlefingera. W stolicy wspierali ją inni, ale ostatecznie to on ją zabrał. Littlefinger to maska, ale trudno odgraniczyć ją od Petyra. Poza nim nie pozostał jej jednak nikt.
Gdy nazajutrz zjawia się Nestor, Alayne idzie po Roberta. Chłopiec skarży się, że przez Marilliona nie może spać, a ktoś zamknął go w komnacie. Sansa sama kazała tak zrobić, bo Robert chce u niej nocować. By uspokoić małego lorda, mówi mu, że Baelish również tęskni za Lysą, choć kochał tylko Catelyn. Już w Górnej Komnacie Robert wyjaśnia gościom, że świadkami śmierci Lysy byli Alayne i Petyr. Pod wpływem relacji Sansy Słowiczek doznaje ataku padaczki i musi zostać wyniesiony. Nestor i jego rycerze wyrażają niechęć wobec szydzącego z nich minstrela. Lord protektor zgadza się, iż Lysa wyniosła go za wysoko. Tłumaczy, że przekonał żonę, by go odprawiła, co doprowadziło do feralnego spotkania. Gdy Baelish stwierdza, że tak zabił żonę, przybysze proszą go, by się nie obwiniał. Mord przyprowadza Marilliona, który przyznaje się i tłumaczy zbrodnię utratą panowania nad sobą po tym, jak Lysa odrzuciła go i wyjawiła, że jest w ciąży z Baelishem. Łaskawy protektor zostawił mu harfę i język. Zdegustowany Royce ma dość, a rycerze chcą, by winowajca wyleciał przez Księżycowe Drzwi. Baelish przeprasza, że potraktował Marilliona zbyt łagodnie, bo mu współczuje. Royce przewiduje, że minstrel niebawem wyskoczy z celi.
W samotni Alayne nalewa Littlefingerowi i Nestorowi złote arborskie. Gość przestrzega, że Yohn Royce nie ufa Baelishowi. Ten wie, że jeśli lord Runestone i jego stronnicy podejmą próbę usunięcia go ze stanowiska, nie zdoła ich powstrzymać. Jako ostatni dar żony wręcza Nestorowi akt czyniący Księżycowe Bramy jego dziedzicznymi dobrami. Wzruszony Royce cieszy się, że Lysa go doceniła. Littlefinger tłumaczy, że sam podpisał dokument, bo jego małżonka nie zdążyła. Nestor przeczuwa, że takie nadanie wzbudzi niezadowolenie, gdyż Bramy były zimową królewską siedzibą Arrynów. Przyznaje, że liczył na taką nagrodę za wierną służbę. Littlefinger wznosi toast za młodszą gałąź Royce’ów.
Littlefinger objaśnia później Sansie, że dumny Royce oburzyłby się na łapówkę, więc przedstawił mu kłamstwo, w które Nestor chciał uwierzyć ze względu na zazdrość wobec Spiżowego Yohna i dla polepszenia losu syna. Honorowi ludzie zrobią dla dzieci to, czego nie zrobiliby dla siebie. Gdy Sansa odgaduje, że Petyr sam podpisał akt, by odtąd Nestorowi zależało, aby pozostał protektorem, Littlefinger chwali bystrość Alayne. Sansa próbuje powiedzieć, że tylko ją udaje, ale każe jej o tym nie wspominać, bo ktoś może podsłuchać i będzie go miała na sumieniu. Chciałby móc rzec, że to nie gra, ale to przecież gra o tron. Sansa wolałaby się nie przyłączać, bo błąd skutkuje śmiercią. Przypomina, że Oswell zapewne zna jej tożsamość. Baelish stwierdza, że Brune także, ale oni wzajemnie się pilnują. Nikomu nie można zaufać, więc Sansa musi być Alayne nawet w sercu. Sansa nie wie, czy temu podoła, ale wie, co chce usłyszeć Petyr. Zapewnia, że jest Alayne. Littlefinger stwierdza, że połączenie jego umysłu i urody Catelyn pozwoli jej zdobyć wszystko. Nocą do jej sypialni przychodzi Robert, który pyta, czy teraz to ona jest jego matką. Alayne przytakuje. Kłamie, ale z dobroci.
Postaci występujące w rozdziale
- Sansa Stark vel Alayne Stone
- Petyr Baelish
- Nestor Royce
- Albar Royce
- maester Colemon
- Gretchel
- Maddy
- Robert Arryn
- Marwyn Belmore
- Lothor Brune
- rycerz z rodu Waxleyów (Edmund?)
- Mord
- Marillion
- Oswell Kettleblack
Wspomniani
- Eddard Stark
- Jonquil
- Florian Błazen
- Jenny ze Starych Kamieni
- Duncan Targaryen, zwany Księciem Ważek
- Lysa Arryn
- Jon Arryn
- Catelyn Tully
- Cersei Lannister
- Joffrey Baratheon
- Tyrion Lannister
- Sandor Clegane
- Garlan Tyrell
- Dontos Hollard
- Bran Stark
- Rickon Stark
- Robb Stark
- Edmure Tully
- Brynden Tully
- Czarny Robin
- Alysanne (z pieśni, być może Alysanne Targaryen)
- Artys Arryn, zwany Skrzydlatym Rycerzem
- Robert Baratheon
- Yohn Royce
- Symond Templeton
- Anya Waynwood
- Benedar Belmore
- Gilwood Hunter
- Horton Redfort
- Samwell Stone, zwany Silnym Samem
- Lyonel Corbray
- Lyn Corbray
- Jasper Arryn
- Ronnel Arryn
- Denys Arryn
(Kursywą zaznaczono postaci z legend i pieśni).
Poniżej zamieszczone są informacje odnoszące się do wszystkich wydanych dotąd tomów Pieśni Lodu i Ognia, a także Ognia i krwi, Rycerza Siedmiu Królestw i Świata Lodu i Ognia. Jest także mowa o rozdziałach zapowiadających Wichry zimy oraz przypuszczeniach dotyczących fabuły tego tomu.
Ważne informacje
- Marillion stracił oczy i ponoć również niektóre palce u rąk (Sansa nie jest pewna, czy te pogłoski są prawdziwe).
- Po zastosowaniu przez Morda środków „perswazji” Marillion jest odpowiednio przygotowany do rozmowy z Nestorem Royce’em, w której przyznaje się do zamordowania Lysy. Royce i towarzyszący mu rycerze uważają, że powinien za to zginąć.
- Mord sprawił sobie złote zęby, najpewniej za pieniądze otrzymane od Tyriona1George R.R. Martin, Gra o tron, przeł. Paweł Kruk, bmw. brw. [dalej: GoT], rozdz. 42, Tyrion VI, s. 439..
- Littlefinger wie, którzy możni z Doliny są mu nieprzychylni i planują pozbawić go urzędu lorda protektora. Są to: Yohn Royce, Symond Templeton, Anya Waynwood, Benedar Belmore, Gilwood Hunter, Horton Redfort i Lyn Corbray. Popierają ich także rody Tollettów, Shettów i Coldwaterów. Według Baelisha mogą oni wystawić przeciw niemu dwadzieścia tysięcy zbrojnych.
- Lord protektor wręcza Nestorowi rzekomo przygotowany przez Lysę akt, w którym jego gałąź Royce’ów zostaje ustanowiona dziedzicznymi kasztelanami Księżycowych Bram (zob. niżej, czy rzeczywiście chodzi o tytuł kasztelana). Dokument podpisał Baelish. W rzeczywistości Lysa nie miała zamiaru oddawać Bram Nestorowi i chciała, by kiedyś osiadł w nich młodszy brat Słowiczka.
- Księżycowe Bramy były zimową siedzibą Arrynów. Po Podboju godność zarządzającego nimi także była wyjątkowo zaszczytna, a lordowie zwykli powierzać ją swym krewnym. Otrzymali ją m.in. sam Jon Arryn (za czasów swego ojca, Jaspera), a później jego brat Ronnel i kuzyn Denys.
- Oswell Kettleblack i ser Lothor Brune wiedzą, że Alayne to Sansa. Littlefinger nie ufa w pełni żadnemu z nich i polecił każdemu pilnować drugiego.
- W tym rozdziale sam autor ustami Littlefingera zestawia złote wino arborskie z kłamstwem – tę symbolikę można dostrzec także w innych fragmentach PLiO2DaeL, Symbolika pokarmu (część 1 – trunki, kłamstwa i trucizny), FSGK, 11.10.2015, https://fsgk.pl/2015/10/szalone-teorie-symbolika-jedzenia/ [dost. 10.10.2026], sekcja „Złote arborskie”..
Kwestie tłumaczeniowe
- Tłumaczenie nie uściśla, komu Baelish dał słowo, z powodu którego nie może na razie nic zrobić ze śpiewaniem Marilliona. Oryginał precyzuje, że dał je samemu minstrelowi, a nie na przykład listownie Nestorowi czy innym możnym Doliny, bo w odpowiedzi na pytanie Sansy lord protektor mówi: „I gave the man my word, sweetling”3George R.R. Martin, A Feast for Crows, London 2011 [dalej: AFFC], rozdz. 10, Sansa, s. 164..
- W polskim przekładzie powstał dziwny fragment: „Sansa widziała już kiedyś lorda Nestora Royce’a, na ślubie Petyra z jej ciotką. Royce był kasztelanem Księżycowych Bram, wielkiego zamku, który wznosił się u podstaw góry i strzegł schodów wiodących do Orlego Gniazda. Weselnicy zatrzymali się u niego na noc, zanim ruszył w góry”4George R.R. Martin, Uczta dla wron, t. 1, przeł. Michał Jakuszewski, Poznań 2012 [dalej: UdW, t. 1], rozdz. 10, Sansa, s. 209.. Przede wszystkim Nestor Royce wcale nie był obecny za ślubie Lysy i Baelisha, który odbył się na Paluchach5George R.R. Martin, Nawałnica mieczy, t. 2, przeł. Michał Jakuszewski, Poznań 2012 [dalej: NM, t. 2] rozdz. 68, Sansa VI, s. 332 i n.. Poza tym, to nie Nestor ruszył „w góry”, tylko orszak Lysy po postoju w Księżycowych Bramach kontynuował podróż po zboczach Kopii Olbrzyma, do Orlego Gniazda. Dlatego fragment powinien brzmieć choćby tak: „Sansa spotkała już kiedyś lorda Nestora Royce’a, po ślubie Petyra z jej ciotką. Royce był kasztelanem Księżycowych Bram, wielkiego zamku, który wznosił się u podnóża góry i strzegł schodów wiodących do Orlego Gniazda. Weselnicy zatrzymali się u niego na noc, zanim rozpoczęli wspinaczkę” (oryginał: „Sansa had met Lord Nestor Royce once before, after Petyr’s wedding to her aunt. Royce was the Keeper of the Gates of the Moon, the great castle that stood at the base of the mountain and guarded the steps up to the Eyrie. The wedding party had guested with him overnight before beginning their ascent”6AFFC, rozdz. 10, Sansa, s. 164.).
- W polskiej wersji Sansa myśli, że „Tyriona skazano na śmierć za zamordowanie Joffreya”7UdW, t. 1, rozdz. 10, Sansa, s. 212.. Jednak oryginał sugeruje coś więcej. Sansa jest na tym etapie przekonana, że Tyrion już nie żyje. Myśli, że „Tyrion had been put to death for killing Joffrey”8AFFC, rozdz. 10, Sansa, s. 167.. Gdyby autorowi chodziło o to, że Tyrion został skazany, napisałby „had been sentenced/condemned to death”, podczas gdy „had been put to death” oznacza, że Sansa sądzi, że do wykonania wyroku już doszło. Nie ma w tym nic dziwnego, skoro taki przebieg wydarzeń, jaki się rzeczywiście dokonał, trudno byłoby przewidzieć. W najbliższym rozdziale o Dolinie Baelish i Alayne będą już wiedzieć, że Tyrion uciekł i zabił Tywina (Littlefinger wspomina o tym, gdy opowiada, jaki zły los spotkał wszystkich władających Harrenhal9UdW, t. 1, rozdz. 23, Alayne I, s. 470.). Rzeczone zdanie powinno więc brzmieć: „Tyriona stracono za zamordowanie Joffreya”.
- W rezultacie urozmaicania tłumaczenia wyrazu chest (najpierw „kufer”, potem „skrzynia”) powstało niegramatyczne zdanie: „Otworzył skrzynię, wyjął z niego zwój i podał go lordowi Nestorowi”10UdW, t. 1, rozdz. 10, Sansa, s. 222..
- Według przekładu Lysa nazywała Nestora „kowadłem”, a jego syna, Albara, określała mianem „młota”. W oryginale starszego Royce’a nazywała rock („skałą”), zapewne w nawiązaniu do wyrażenia dumb as a rock (dosł. „głupi jak skała”), a młodszego clod, co oznacza „grudkę ziemi”, ale zarazem „matoła”. Polskie wersje nie są najszczęśliwsze, zwłaszcza w westeroskim kontekście, gdyż przywodzą na myśl raczej przydomki Maekara i Baelora Targaryenów nawiązujące do ich roli w bitwie na Polu Czerwonej Trawy11George R.R. Martin, Rycerz Siedmiu Królestw, przeł. Michał Jakuszewski, wyd. I, Poznań 2014, „Zaprzysiężony Miecz”, s. 162., podczas gdy Lysa zamierzała obrazić Nestora i Albara. Przy czym określenie Nestora powinno być oddane przez wyraz, który może mieć i pozytywne, i negatywne skojarzenia (skała jako opoka, na której można polegać kontra skała jako określenie głupca).
- Ze względu na swą długość, fragment dotyczący tego, jak powinien brzmieć w przekładzie tytuł Nestora Royce’a, oddany jako „kasztelan Księżycowych Bram”, został zamieszczony po komentarzu do rozdziału.

Komentarz
W rozdziale, którego motywem przewodnim jest kłamstwo, Sansa rozmyśla nad janusowym obliczem Petyra Baelisha. Po jednej stronie stoi życzliwy, dowcipny i ciepły Petyr, który kochał jej matkę, a teraz pomaga jej córce, którą najpierw ocalił przed Cersei, a następnie przed Lysą. Naprzeciw niego widnieje wyrachowany, opanowany i chłodny Littlefinger, który trzymał z Lannisterami i patrzył, gdy królowa i Joffrey dręczyli Starkównę. To pozorny przyjaciel każdego, kto ma władzę i może zapewnić mu jakieś korzyści. Człowiek, który umie wszystko załatwić i który omotał wielkich Westeros tak ściśle, że jeszcze pod koniec Uczty Jaime będzie sobie wyobrażał, że po powrocie do stolicy i wyrwaniu Tommena spod wpływów Cersei, ustanowi Baelisha namiestnikiem, bo pomniejszy, niegroźny lord doskonale się do tego nadaje12George R.R. Martin, Uczta dla wron, t. 2, przeł. Michał Jakuszewski, wyd. I, Poznań 2006 [dalej: UdW, t. 2], rozdz. 44, Jaime VII, s. 430.. Sansa usiłuje przekonać samą siebie, że Littlefinger jest jedynie maską, zakładaną z konieczności przez dobrego Petyra. Nie potrafi jednak do końca w to uwierzyć, dostrzegając, że Petyr i Littlefinger aż tak się nie różnią. Cóż jednak po tej wiedzy, skoro musi polegać na Baelishu, bo nikt inny jej nie pomoże? Sansa nie ma jeszcze świadomości, że przedrzeźniaczowy lord robił rzeczy, które natychmiast pokazałyby jej, że nie ma żadnego dobrotliwego Petyra, gdyż to tylko kolejna maska. Nie zna jeszcze losu swej przyjaciółki, Jeyne Poole, którą Baelish przygotował do roli żony Ramsaya Snowa13UdW, t. 1, rozdz. 17, Cersei IV, s. 350. Por. George R.R. Martin, Taniec ze smokami, cz. 2, przeł. Michał Jakuszewski, wyd. I, Poznań 2011 [dalej: TzS, cz. 2], rozdz. 37, Książę Winterfell, s. 33.. Nie wie, jaka była rola Baelisha w pojmaniu jej ojca. Co do tego, czy to on szepnął Joffreyowi słowa, które nakłoniły go do stracenia lorda Eddarda, pewności nie mają również czytelnicy, ale wydaje się to bardzo prawdopodobne, zwłaszcza odkąd w Nawałnicy mieczy dzięki Stannisowi poznaliśmy dokładniej powiązania pomiędzy Littlefingerem i Janosem Slyntem14NM, t. 2, rozdz. 78, Samwell V, s. 469.. W końcu sama Cersei wyrazi w Tańcu ze smokami zdziwienie tym, że komendant straży miejskiej i królewski kat z taką gorliwością pośpieszyli, by wypełnić rozkaz jej syna wbrew temu, co planowała regentka15TzS, cz. 2, rozdz. 65, Cersei II, s. 531.. Sansa wprawdzie słyszała od Lysy o liście wysłanym do Catelyn, zarzucającym Lannisterom zamordowanie Jona Arryna, ale chyba jeszcze nie wie dość o wszystkich okolicznościach, by rozpoznać, jak doniosły miał on wpływ na dalsze wydarzenia. List ten kazał zaś napisać Petyr Baelish. Sansa nie wie też jeszcze, że dotyczące Nestora Royce’a i jego syna Albara słowa o tym, że honorowi ludzie robią dla dzieci rzeczy, których nie uczyniliby dla siebie, są tak naprawdę wyjaśnieniem, dlaczego jej ojciec przyznał się do zdrady na placu przed Wielkim Septem. Można przypuszczać, że to właśnie uzyskanie przez Sansę przynajmniej części z tych informacji sprawi, że pozbędzie się ostatnich złudzeń co do tego, że Petyr to prawdziwa twarz Baelisha, zaś Littlefinger to jakoby tylko zmyłka dla ich wspólnych wrogów16O powodach, dla których Sansa może wystąpić przeciwko Baelishowi zob. DaeL, Sekrety Littlefingera (część 5 – upadek tytana), FSGK, 16.5.2016, https://fsgk.pl/2016/05/szalone-teorie-sekrety-littlefingera-czesc-5-upadek-tytana/ [dost. 10.10.2026], sekcje „Sansa kontra Petyr” i „Trzy zdrady Baelisha”. DaeL wskazuje także na możliwość wyjścia na jaw roli Petyra w udaremnieniu planu wydania Sansy za Willasa Tyrella.. Jednak już teraz, po ciężkich doświadczeniach ze stolicy i Doliny, Sansa potrafi wyczuć w Petyrze fałsz.
Wszystko, czego dotąd się dowiedzieliśmy o Baelishu, sugeruje, że Petyr to taka sama maska jak Littlefinger. Co jest pod spodem? Postać Baelisha polega chyba właśnie na tym, że ten człowiek przez ciągłe udawanie, oszukiwanie i manipulowanie zatracił samego siebie tak bardzo, że pod maskami jest tylko pustka i ciemność. Być może dawno temu była tam miłość do Catelyn, ale to uczucie zmieniło się w nim tak bardzo, że jest już do siebie niepodobne. Dla tej „miłości” Baelish puścił w ruch wydarzenia, które zniszczyły Catelyn i całą jej rodzinę, a także sporą część Westeros. Teraz sam Baelish chyba nie wie już, czego naprawdę pragnie. Sądzi najwyraźniej, że swoje uczucie do Catelyn przeniósł na Sansę, ale wygląda na to, że nawet on nie ma pewności, kim w zasadzie ma być dla niego Sansa. Czasem Baelish traktuje ją bardziej jak córkę, którą mógłby mieć z Catelyn. Kiedy indziej można odnieść wrażenie, że postrzega ją jako nową Catelyn. Dlatego czasem opada maska wykalkulowanego Littlefingera i Petyr w przypływie emocji zapomina się, jak wtedy, gdy pocałował Sansę na dziedzińcu Orlego Gniazda, choć mogła to zobaczyć podejrzliwa i zazdrosna Lysa, co w istocie się stało17NM, t. 2, rozdz. 80, Sansa VII, s. 496 i 501.. Można też odnieść wrażenie, że Baelishowi szczególnie zależy na tym, by Sansa go podziwiała. Zapewne dlatego, że zawsze chciał, by chwaliła go Catelyn. Stąd jego „gadatliwość”. Oczywiście, jego rozmowy z Sansą, w których opowiada o swych intrygach, służą temu, by zapoznać z tymi sprawami czytelników, którzy nie mają innego dostępu do wnętrza Baelisha. Umiejętność pisarza polega jednak na tym, by te wyjaśnienia nie wydawały się sztuczne i nieuzasadnione, lecz wynikały z całej konstrukcji danej postaci. W przypadku Petyra ma to sens, jeśli uznamy, że mówi on o tych wszystkich planach Sansie – czy to w charakterze zastępczej Catelyn, czy też jego udawanej córki z Catelyn – właśnie dlatego, że w ten sposób udowadnia „Catelyn”, jak bardzo jest wspaniały i jak bardzo zasługiwał na jej rękę. Jest w tym też chyba sporo zemsty wobec Starków. Z jednej strony, pokazania Brandonowi i Nedowi, że Baelish zawsze był od nich lepszy – sprytniejszy, bardziej zaradny, sprawniejszy w grze o tron. W pierwszym tomie intryga Baelisha wymierzona w Eddarda może się wydawać wcielona w życie beznamiętnie. Czy jednak na pewno tak jest? Spod całego tego opanowania zdaje się przebijać wielka satysfakcja czerpana przez Baelisha z tego, że nie tylko pokonuje Neda, ale wręcz go upokarza. Bawi się tym, że może wodzić rywala za nos. W tym kontekście także potencjalne namówienie Joffreya do stracenia Neda może być odczytane nie tylko jako część politycznych machinacji, lecz również jako zemsta na Starkach, którzy według Baelisha odebrali mu Catelyn. Kiedyś Brandon Stark w pojedynku odebrał mu ukochaną. Teraz Littlefinger w zupełnie innym pojedynku, który nie opiera się na honorze, unicestwia jego brata – tego, który ostatecznie został mężem Cat.
W Baelishu miłość do Catelyn dawno temu stała się więc tak wypaczona, że tak naprawdę już jej nie ma. Możliwe, że Littlefinger mówi sobie, że nadal się nią kieruje – że to uczucie jest prawdą ukrytą pod wszystkimi maskami. W rzeczywistości jednak jego motywacja to zemsta18O motywacjach tej postaci zob. DaeL, Sekrety Littlefingera (cz. 5), sekcja „Cierpienia młodego Baelisha”. – ta wyraźniejsza, w formie zniszczenia Starków i Tullych, i ta druga, która przemienia najpierw Catelyn, a potem Sansę wyłącznie w trofeum. Dowód tego, że Baelish jest lepszy od konkurentów.
W PLiO może dziwić, że nigdy nie poznajemy bezpośredniej reakcji na Krwawe Gody dwóch postaci. Pierwszą jest Jon, który w jednym rozdziale najwyraźniej jeszcze nie wie o śmierci Robba19NM, t. 2, rozdz. 73, Jon X, s. 419. Gdy wojska Stannisa atakują obóz Mance’a Raydera, Jon zastanawia się, czy Robb wrócił na Północ., a w kolejnym, po przybyciu Stannisa, już o tym słyszał20NM, t. 2, rozdz. 76, Jon XI, s. 452. Stannis i Jon rozmawiają o nieżyjącym Robbie, ale kontekst sugeruje, że to nie w tej konkretnej rozmowie Snow słyszy o tym po raz pierwszy., ale brak wyjaśnienia, co czuł, gdy się dowiedział. Drugą z tych postaci jest Baelish. Rzecz jasna nie ma rozdziałów z jego punktu widzenia, więc trudno o jakieś introspekcje. Jednak nigdy później w rozmowie z Sansą do tego nie nawiązuje. Jeśli mówi o Catelyn, to z czasów ich młodości. Nie ma nawet wskazówki, jak zareagował na śmierć Cat. Nie wiadomo też, czy wiedział o całym planie z wyprzedzeniem. Tywin, Walder i Roose nie mieli powodu, by go wtajemniczać, ale to jednak on „przygotował” Jeyne Poole dla Ramsaya, więc musiał co najmniej się domyślać, że istnieje w miarę konkretna wizja pozbycia się Robba i oddania Północy Boltonom. To prawda, że Catelyn wcale nie miała zginąć, tylko zostać pojmana21NM, t. 2, rozdz. 53, Tyrion VI, s. 119.. Czy Baelish wyobrażał sobie, że gdy po śmierci Robba to on zostanie nowym panem Dorzecza, jakimś cudem Catelyn zgodzi się za niego wyjść, zwłaszcza po tym, jak stanie się w jej oczach bohaterem, który ocalił Sansę? Do takich zamysłów nie pasowałoby jednak to, że już przedtem podjął się misji pozyskania ręki Lysy, by Dolina nie wystąpiła przeciw Lannisterom22George R.R. Martin, Nawałnica mieczy, t. 1, przeł. Michał Jakuszewski, Poznań 2012 [dalej: NM, t. 1], rozdz. 19, Tyrion III, s. 263-264. Swoją drogą zaskakuje fakt, że Baelish wprost przyznaje na posiedzeniu Małej Rady, że miał romans z Lysą Arryn. Skoro po śmierci lorda Jona natychmiast opuściła ona Dolinę, zaś Littlefinger od tego czasu opuszczał miasto jedynie, by udać się do Tyrellów na negocjacje, siłą rzeczy musiałoby to mieć miejsce jeszcze za życia namiestnika lub przed jego ślubem z Lysą. Wyznanie Petyra dziwi tym bardziej, że taka wieść nie wzbudza żadnego wrażenia u zebranych, choć można by się spodziewać, że uznają to za skandal.. Mógł oczywiście zamierzać pozbyć się Lysy, tak jak to faktycznie zrobił. Plany Baelisha sprzed Krwawych Godów to niezwykle ciekawa kwestia, ale nie da się o tym powiedzieć nic pewnego. Czy pogodził się z tym, że Catelyn nigdy nie zostanie jego żoną i odtąd zastępować mu ją miała Sansa – czy to jako żona, czy jako rzekoma córka? Okazuje się, że małżeństwo z Sansą chodziło mu po głowie już w Grze o tron, bo po pojmaniu Neda Starka miał nawet przyjść z taką propozycją do Cersei23TzS, cz. 2, rozdz. 65, Cersei II, s. 531., choć wówczas formalnie Sansa była wciąż narzeczoną Joffreya. Czy zrobił to na chłodno, bo w ten sposób wydostałby Sansę z rąk Lannisterów i mógłby uczynić ją elementem jakichś swoich dalszych kombinacji, czy też na moment spadła wtedy maska Littlefingera, tak jak w śnieżnym zamku pod balkonem Lysy? Nie wiadomo. Druga opcja sugerowałaby, że już wtedy spisał Catelyn na straty. Tak czy inaczej – gdyby kluczem do Baelisha naprawdę miała być miłość do Cat, to musi zadziwiać, z jaką łatwością zastąpił Catelyn Sansą. Jeśli jednak prawdą jest to, że Baelish tak naprawdę chciał głównie satysfakcji z tego, że zdobył rękę córki wielkiego lorda, której kiedyś mu odmówiono, to zmiana stawałaby się łatwiejsza do wytłumaczenia. Tak naprawdę konkretna osoba – Sansa czy Catelyn – nie ma znaczenia, a „Catelyn” to dla Baelisha pewne wyobrażenie.
Załóżmy jednak nawet, że Baelish w PLiO wciąż nosi w sobie miłość do Catelyn, jak w młodości w Riverrun. Okazuje się wówczas, że wtedy wszystko w jego dalszym życiu zbudowane jest na kłamstwie. Baelish był przekonany, że nocą przyszła do niego Catelyn24NM, t. 2, rozdz. 80, Sansa VII, s. 502-503., która wcześniej sześć razy z nim tańczyła, ale nie pozwoliła się pocałować. W rzeczywistości była to Lysa25O doniosłości tej pomyłki zob. DaeL, Sekrety Littlefingera (cz. 5), sekcja „Cierpienia młodego Baelisha”.. Nie wiadomo, czy Baelish zna już prawdę. Nawet jeśli Lysa mu ją wyznała, co wydaje się bardzo prawdopodobne, biorąc pod uwagę, że mówi o tym również Sansie, to Petyr mógł uznać, że to Lysa kłamie z zazdrości. Wiadomo też, że w stolicy Baelish rozgłaszał pierwszą wersję26GoT, rozdz. 31, Tyrion IV, s. 319.. Swoją drogą, to znów przykład przydarzającej się mu czasami „gadatliwości”, która w tym przypadku jest szczególnie zdumiewająca, na co zwracał kiedyś uwagę komentujący na FSGK Robert Snow. To by jednak doskonale pasowało do tego, że „Catelyn” to dla Baelisha nie osoba, tylko statuetka, której zdobyciem może się chwalić przed lordami. Teraz takim samym trofeum chce uczynić Sansę. Kłamstwa i złote arborskie – Baelish chce nimi upoić Nestora Royce’a, pozostałych lordów Doliny i w zasadzie cały świat. Szczególnej ironii nabiera wobec tego fakt, że przed laty to on sam zbytnio się upoił i w tym stanie pomylił młodszą siostrę Tully ze starszą. Tekst nie podaje, czy pił wtedy złote arborskie. Nie ma to jednak większego znaczenia. Ważne jest, że to, na czym zbudował całą swoją przyszłość Petyr Baelish – miłość do Catelyn – było oparte na iluzji wywołanej przez trunek. Pod maskami, które przywdziewa lord przedrzeźniacz, jest zatem tylko coś opartego na kłamstwie. Littlefinger nalewa wszystkim z czary kłamstwa, ale już dawno upoił fałszem samego siebie27Por. DaeL, Sekrety Littlefingera (cz. 5), sekcja „Królestwo kłamstw”..
W tym rozdziale widzimy, jak Sansa przyzwyczaja się do stosowania kłamstwa dla osiągania swych celów. Zaczyna się od kłamstw „z dobroci”, jak te, które powiedziała Słowiczkowi, by nie poznał prawdy o śmierci matki. Potem następują kłamstwa „z konieczności”, by uchronić się przed odpowiedzialnością. Tu warto zwrócić uwagę, że Baelish sprytnie wmówił Sansie, że jeśli wyjdzie na jaw jego wina, ona również zostanie stracona. Sansa sądzi, że pod żadnym pozorem nie może powiedzieć żadnemu z lordów Doliny, kim jest naprawdę, bo wówczas zostanie wydana Cersei jako zamieszana w królobójstwo. Nawet w drugim rozdziale odrzuci myśl, by oddać się pod opiekę Yohna Royce’a, którego pamięta z czasów, gdy odwiedził Neda w Winterfell, odprowadzając Waymara na Mur, bo przecież skoro lord Runestone nie walczył za Robba, to nie pomoże i jej28UdW, t. 1, rozdz. 23, Alayne I, s. 469 i 473-474.. W rzeczywistości Yohn Royce był – z tego co wiadomo na podstawie dość ogólnych wzmianek – przyjacielem Neda Starka i stanął nawet na czele stronnictwa, które chciało, by Dolina wsparła Młodego Wilka w wojnie29NM, t. 2, rozdz. 80, Sansa VII, s. 491. Co ciekawe, w tamtym rozdziale Sansa wie, że Yohn Royce chciał poprzeć Robba, a w UdW jakby o tym zapomniała.. Sansa uważa zatem, że tylko jako Alayne pozostanie bezpieczna, a Alayne pozostanie bezpieczna, jeśli Petyr Baelish zachowa urząd lorda protektora. To także kłamstwo. Po kłamstwach z litości i z rzekomej konieczności przychodzą kłamstwa dla korzyści. Sansa zaczyna rozumieć, że Petyr chce, by udawała Alayne. I to chyba nie tylko dla zachowania w tajemnicy jej obecności w Dolinie, która to tajemnica raczej nie jest wcale aż tak ścisła, jakby się wydawało, skoro są przesłanki, że prawdę znają Nestor Royce (zob. rozmowę Alayne z Myrandą30UdW, t. 2, rozdz. 41, Alayne II, s. 362., w której Alayne demaskuje się nadzwyczajnym zainteresowaniem wieściami o Jonie Snow31Preston Jacobs, Littlefinger’s Mistake, YouTube, 14.9.2015, https://youtu.be/_jmjShTTjqw?si=uwgDGcJBV8wFXiFB [dost. 10.10.2026], 9.17-9.47; tak też DaeL, Śmierć Harrolda Hardynga, FSGK, 29.6.2020, https://fsgk.pl/2020/06/szalone-teorie-smierc-harrolda-hardynga/ [dost. 10.10.2026], sekcja „Skutki nagłej śmierci”.) i zapewne Anya Waynwood (por. jej słowa o trudnych przeżyciach Alayne, które znacznie lepiej pasują do Sansy32DaeL, Sekrety Littlefingera (część 4 – królotwórca), FSGK, 9.5.2016, https://fsgk.pl/2016/05/szalone-teorie-sekrety-littlefingera-czesc-4-krolotworca/ [dost. 10.10.2026], sekcja „Dziedzic Starków i dziedzic Arrynów”. ). Sansa podejmuje więc grę z Baelishem. Od tej pory stanie się Alayne. Z nagłówków jej rozdziałów znika „Sansa”, zastąpiona przez „Alayne”. Odtąd również w trzecioosobowej narracji z jej punktu widzenia nie będzie występowała jako Sansa, lecz jako Alayne (choć zastąpienie imion nie jest pełne, bo czasem przebija się Sansa33UdW, t. 1, rozdz. 23, 480. Zapewne nie bez znaczenia jest to, że narrator stwierdza, iż miecz z valyriańskiej stali ser Lyna Corbraya przypomina Lód nie „Alayne”, lecz „Sansie”. Oczywiście w obu rozdziałach Alayne w UdW jest wielokrotnie mowa o Sansie, gdy Alayne myśli o przeszłości lub porównuje się z nią. Jednak w „teraźniejszości” tych rozdziałów samo imię Sansa pojawia się rzadko.). Czytając te rozdziały, warto jednak mieć w pamięci, że Alayne pojawia się, bo Sansa wie, że tego chce Petyr Baelish. Przemiana w jego córkę to kłamstwo, którym go karmi, bo zdaje sobie sprawę, że tego pragnie. A jak on sam ją nauczył, jeśli wie się, czego ktoś pragnie, zyskuje się nad nim władzę34NM, t. 2, rozdz. 68, Sansa VI, s. 328..

Los Marilliona
W kolejnym rozdziale osadzonym w Dolinie Marillion ma być już martwy. Narrator nawet podkreśla, że Sansa nie widziała ciała, ale śmierć jest pewna35UdW, t. 1, rozdz. 23, Alayne I, s. 464.. Pojawiają się jednak elementy, które razem wzięte mogą posłużyć za podstawę domysłów (nie przesądzając, jak solidną), że śpiewak pozostaje wśród żywych. Warto więc odnieść się do tej kwestii.
Po pierwsze, w tym rozdziale w jednym miejscu jest mowa o tym, że Littlefinger dał Marillionowi co do czegoś słowo, a w innym, że zawarli jakiś układ. Później skutki tortur, którym poddano minstrela, zostają przesłonięte i przed postaciami, i przed czytelnikami. Podobno Marillion stracił oczy, ale przesłania mu je bandaż. Mord miał też go pozbawić niektórych palców, ale co do tego sama Sansa wyraża wątpliwości. Z kolei w rozdziale „Alayne I” Słowiczek twierdzi, że Marillion żyje, bo nadal dręczą go jego pieśni. Czy to możliwe, że doszło do mistyfikacji i minstrel po odegraniu swej roli przed Nestorem Royce’em został wypuszczony? Owszem – to możliwe, ale inna sprawa czy prawdopodobne.
Zanim przejdziemy dalej, trzeba zaznaczyć jeszcze inną rzecz. W polskim przekładzie „Alayne I” znajduje się taki fragment: „Alayne nie widziała ciała minstrela, podobnie jak Robert, ale nie wątpiła w fakt jego śmierci. Zabili go Lordowie Deklaranci ze swoim głupim paktem. – On nie żyje, naprawdę”36UdW, t. 1, rozdz. 23, Alayne I, s. 464.. To, co Sansa sobie tu myśli, podpowiada, że jej zdaniem śpiewak nie wyskoczył sam z podniebnej celi, tylko został zabity, żeby nie dostał się w ręce wrogów Baelisha, którym mógłby wyznać niewygodną prawdę. Rzecz zaskakująca: zdania „Zabili go Lordowie Deklaranci ze swoim głupim paktem” nie ma w oryginale. Odpowiedni fragment brzmi tak: „Alayne had not seen the body, no more than Robert had, but she did not doubt the fact of the singer’s death. »He’s gone, truly«”37AFFC, rozdz. 23, Alayne I, s. 371.. Można z łatwością wytłumaczyć zniknięcie jakiegoś fragmentu w przekładzie. Jak jednak wyjaśnić pojawienie się zdania, którego nie było? Trudno przypuszczać, żeby tłumacz je sobie dopisał. Jedynym sensownym rozwiązaniem jest to, że przekład powstał na podstawie wersji tego rozdziału, w której znajdowało się takie zdanie.
Czy to możliwe, że z niejasnych przyczyn rozdział „Alayne I” dotarł do tłumacza w wersji roboczej, a nie ostatecznej? Dałoby się to zrozumieć na przykład wtedy, gdyby rozdział ten został opublikowany w takiej wersji jako zapowiedź Uczty, a potem Martin zdecydował się na wprowadzenie zmian. Nic nie wiadomo o tym, by „Alayne I” była znana przed publikacją Uczty w 2005 roku, różnica nie wzięła się więc raczej z umieszczenia w polskim przekładzie nieostatecznej wersji znanej z takiego źródła.
Co ciekawe, w przypadku innego rozdziału Uczty – „Cersei II” – rzeczywiście mamy do czynienia z opublikowaniem dwóch wersji. W niektórych wydaniach PLiO są dodawane pojedyncze rozdziały z kolejnych tomów. Na przykład, w anglojęzycznej edycji Tańca w miękkiej oprawie z 2013 roku znalazł się rozdział Barristana z Wichrów zimy38George R.R. Martin, The Dragons Are Here, wpis na blogu, 29.10.2013, https://grrm.livejournal.com/344674.html [dost. 10.10.2026]. (a w rzeczywistości raczej rozdział przeniesiony do Wichrów z Tańca, jak zresztą chyba wszystkie zapowiedzi Wichrów). Na analogicznej zasadzie w pewnym wydaniu Nawałnicy znalazł się rozdział „Cersei II” z Uczty. Różnice widać w scenie rozmów Cersei z dworzanami w Wielkim Sepcie. W wersji z Nawałnicy Cersei dziękuje ser Lambertowi Turnberry’emu, który ślubował, że będzie nosił opaskę na oku, aż Tyrion zostanie zabity. W wersji z Uczty królowa nic mu nie odpowiada, a narrator nazywa głupcem rycerza, który zwie się tu ser Lyman Turnberry. Największą różnicą jest brak w wersji z Nawałnicy rozmowy Cersei z Falyse Stokeworth i jej mężem o nadaniu imienia dziecka Lollys. Fragment o Tommenie i Tyrellach też w wersji z Uczty jest przeredagowany39AFFC, rozdz. 7, Cersei II, 116-117. Por. George R.R. Martin, A Storm of Swords, New York 2011 [dalej: ASOS], s. 1187-1188 (strony te miałyby taką numerację, gdyby była kontynuowana, w rzeczywistości sięga ona s. 1177, na której kończy się dodatek do NM.. Kłopot w tym, że wydanie Nawałnicy, w którym znalazła się ta inna (zapewne starsza) wersja rozdziału „Cersei II”, wcale nie pochodzi sprzed wydania Uczty, tylko z 2011 roku. Wyraźnie jest mowa o tym, że Uczta jest już dostępna40ASOS, de facto s. 1181 (brak numeracji)., więc nie jest to kwestia powielenia w nowym wydaniu czegoś, co znalazło się w jakimś wydaniu sprzed Uczty. Również copyright na początku wydania informuje, że fragment Uczty (czyli „Cersei II”) pochodzi z 2005 roku, a zatem z wydanej już książki. Ktoś, kto zamieścił w Nawałnicy ten rozdział Uczty, był zatem widocznie przekonany, że to jest dokładnie ten sam tekst, co „Cersei II” w opublikowanej wersji. Tak jednak nie jest, bo pojawiają się wskazane rozbieżności. Nie jest to zatem taka sytuacja, z jaką mielibyśmy np. do czynienia, gdyby ostatecznie w Wichrach rozdział Barristana, opublikowany w Tańcu jako zapowiedź szóstego tomu, znalazł się w innej wersji. Wówczas byłoby to celowe zastąpienie tymczasowej wersji ostateczną. Warto podkreślić, że polski przekład odpowiedniego fragmentu rozdziału „Cersei II”41UdW, cz. 1, rozdz. 7, Cersei II, s. 150. zgadza się z wersją z Uczty, a nie Nawałnicy.
W przypadku „Alayne I” w polskim przekładzie musiało chyba zajść coś nieco podobnego jak z rozdziałem „Cersei II” w przypadku tych dwóch anglojęzycznych wersji. Przez pomyłkę do tłumacza akurat ten rozdział trafił w roboczej wersji i stąd mamy zdanie o uśmierceniu Marilliona przez pakt lordów Doliny. To by wszakże oznaczało, że GRRM w trakcie dalszych prac nad Ucztą postanowił, że takiego zdania nie powinno być. Zgodnie z jego późniejszym zamysłem nie miało być wyrażonej tak jasno sugestii, że Baelish kazał zabić Marilliona.
Od tego jednak daleka droga do przyjęcia, że wobec tego śpiewak nie zginął. Jak słusznie zauważył Preston Jacobs, nawet gdyby założyć, że Marillion żyje, to trudno uwierzyć, żeby ukrywający się człowiek, który uchodzi za zmarłego, nadal śpiewał po nocach. Jacobs łączy to ze swoją tezą, że śpiewy, które słyszeli Sansa i Słowiczek, nie pochodziły od Marilliona. Twierdzi on np., że istnieje rozbieżność między pięknym głosem, który śpiewa nocą, a ochrypłym, zamęczonym brzmieniem Marilliona, gdy ten przyznaje się do winy przed Nestorem42Preston Jacobs, The Minds of Wolves and Robins Part 5, YouTube, 5.8.2015, 6.45-9.49, https://youtu.be/nNgGIgXmOAw?si=NH7geEnrESHiWsnA [dost. 10.10.2026].. Jacobs przypomina też fragment z Gry o tron, zgodnie z którym wokół zamku wieje głośny wiatr, więc nie powinno być słychać, co Marillion śpiewa w celi43Jacobs, The Minds… Part 5, 6.27-6.45.. Nie szedłbym tak daleko. Gdyby to nie minstrel śpiewał, a Sansa i Robert słyszeli jakieś tajemnicze głosy, to wzbudziłoby to zdziwienie innych postaci. (Jacobs wiąże słyszenie głosów z jakoby telepatycznymi zdolnościami Sansy i Słowiczka jako potomków Whentów44Jacobs, The Minds… Part 5, 9.25-9.32.). Jednak nic nie świadczy o tym, by np. Littlefinger czy służący nie słyszeli tych pieśni. Słowa Baelisha sugerują coś wręcz odmiennego. Gdy Sansa skarży się na hałasy, Petyr nie dziwi się i nie odpowiada, że wcale ich nie ma, tylko podaje powód, dla którego Marillion na razie musi mieć możliwość śpiewania. Łączenie całej sprawy z fragmentem Gry o głośnym wichrze to też moim zdaniem przesada, bo to, że wiatr bywa głośny, nie znaczy, że zawsze będzie zagłuszał śpiew. A nawet gdyby przyjąć, że istnieje tu rozbieżność, to GRRM mógł równie dobrze zapomnieć o takim szczególe. Moim zdaniem tekst sugeruje jedynie, że zagadkowe jest to, co słyszy Słowiczek po śmierci Marilliona. Chłopiec twierdzi bowiem, że minstrel wciąż śpiewa. Sansa zaczyna się obawiać, że Robert popada w obłęd45UdW, cz. 2, rozdz. 23, Alayne I, s. 464.. Być może co do wyjaśnienia Jacobs faktycznie ma rację i należy to wiązać z podobieństwami Słowiczka do Brana (chorowitość, podawanie środków nasennych przez maestera, tron z czardrewna)46Jacobs, The Minds of Wolves and Robins Part 6, YouTube, 13.8.2015, https://youtu.be/c-0QvezCtdQ?si=v82TTGUoywhlAfcr [dost. 10.10.2026]. Nie można wykluczyć, że Słowiczek potencjalnie ma podobne zdolności. Może to być wszakże tylko symbolika, bo GRRM lubi tworzyć paralele między postaciami, nawet gdy nie należy ich rozumieć dosłownie. Tak czy inaczej, jak zauważa Jacobs, zagadkowe śpiewy, które ponoć słyszy później Robert Arryn, nie oznaczają w żadnym razie, że Marillion na pewno żyje47Jacobs, The Minds… Part 5, 7.27-7.50..
To prawda, że GRRM nie zamknął sobie tej furtki. Słowiczek upiera się, że minstrel żyje, więc sam tekst wprowadza pewną wątpliwość. Podobnie nie ma pewności, czy śpiewak naprawdę został okaleczony. Littlefinger opowiada coś o jakimś układzie między nimi. Nie można wykluczyć, że Marillion przeżył. Uważam jednak, że takie rozwiązanie jest mało prawdopodobne (choć oczywiście autor zadecyduje, czy okaże się prawdziwe).
Przyjmijmy nawet na moment, że Baelish obiecał minstrelowi, że jeśli pomoże oszukać Nestora, to zostanie oszczędzony. Nie wynika z tego w żadnym razie, że Littlefinger dotrzymał słowa, a znając go, jest to raczej mocno wątpliwe. Po co lord protektor miałby ryzykować, że podstęp zostanie zdemaskowany? Po co narażałby się na to, że ktoś gdzieś rozpozna Marilliona i udowodni Baelishowi kłamstwo? Minstrel zna przecież niezwykle niebezpieczną dla Littlefingera prawdę o śmierci Lysy. Pomijając nawet ten aspekt – jak to by się w ogóle miało odbyć od strony logistycznej? Orle Gniazdo jest wręcz absurdalnie niedostępne. By znaleźć się na dole, trzeba przez większą część dnia jechać na mule, a muł potrzebuje przewodników48Por. wspinaczkę Catelyn do Orlego Gniazda w GoT, rozdz. 34, Catelyn VI, s. 355 i n. oraz podróż Sansy na dół w UdW, t. 2, rozdz. 41, Alayne II, s. 357 i n.. Jak Baelish miałby przemycić Marilliona na dół? W skrzyni? Potem sprawa się jeszcze komplikuje: na dole stoją Księżycowe Bramy, którymi zarządza Nestor. Jemu też służą przewodnicy mułów. Jak wobec tego przeprowadzić przez zamek Marilliona? Problemy można tylko piętrzyć. Czy Baelish kazałby udawać, że minstrel jest okaleczony, narażając się na kłopoty, gdyby Nestor czy któryś z rycerzy nalegał na to, by zobaczyć go bez bandaży i rękawiczek? Poza tym, jeśli Marillion miałby wypaść z celi, to siłą rzecz na dole powinno się znaleźć jego ciało. Musiałoby spaść albo na drogę dwieście metrów poniżej zamku, tam gdzie na zboczu znajduje się zameczek Niebo, albo nie trafić w drogę i spaść znacznie niżej. Ciało powinni więc znaleźć albo strażnicy z Nieba, albo ludzie poniżej. Kogoś z nich Baelish musiałby wciągnąć w mistyfikację, chyba że próbowałby przekonać wszystkich, że ciało gdzieś przepadło i nie da się go znaleźć. Dochodzą ponadto trudności z ukryciem Marilliona w niewielkim jednak Orlim Gnieździe i potajemnym opuszczeniem przez niego zamku (nie spędzi tam przecież całej zimy, tym bardziej że wszyscy inni schodzą do Bram49UdW, t. 2, rozdz. 41, Alayne II, s. 347.). Można też rzecz jasna spekulować, czy Marillion nie był agentem Baelisha od początku, ale nic wyraźnie o tym nie świadczy, a jego rola w próbie zabicia Sansy przez Lysę sugeruje raczej, że nim nie był. Nawet zaś gdyby pracował dla Littlefingera, to przykład ser Dontosa dowodzi, że nie ma on oporów przed pozbywaniem się swoich pionków, gdy stają się zagrożeniem. To wszystko skłania do wniosku, że Marillion naprawdę zginął – choć można mieć wątpliwości, czy naprawdę sam skoczył, czy raczej został wyrzucony na polecenie lorda protektora.

Czy Nestor Royce dał się oszukać?
Według tego rozdziału Nestor Royce dał się całkowicie zmylić kłamstwom, przyjął za dobrą monetę opowieść Sansy, wymuszone przyznanie się Marilliona i zapewnienia Baelisha, że Lysa bardzo go ceniła i chciała wynagrodzić Księżycowymi Bramami. Niektórzy kwestionują jednak łatwowierność lorda. Często wskazuje się przy tym na rozmowę jego córki, Myrandy, z Alayne, która może podpowiadać, że Royce’owie z młodszej gałęzi podejrzewają, kim jest rzekoma córka Littlefingera50Jacobs, Littlefinger’s Mistake, 9.17-9.47; DaeL, Śmierć Harrolda Hardynga, sekcja „Skutki nagłej śmierci”.. Preston Jacobs idzie nawet dalej, sugerując, że Nestor już w tym rozdziale doskonale zdaje sobie sprawę, że Baelish próbuje nim manipulować. Podkreśla on istniejące jakoby sprzeczności pomiędzy wersjami zdarzeń Alayne i Marilliona, a także to, że Nestor prawdopodobnie odnalazł but Sansy, który wyleciał przez Księżycowe Drzwi w trakcie szamotaniny z Lysą51Jacobs, Littlefinger’s Mistake, 0.01-6.00.. Co do tej ostatniej kwestii, to wprowadzenie takiego motywu miałoby sens, gdyż GRRM wyraźnie lubi euhemeryzować elementy znane z baśni (wystarczy tu podać przykład Cersei i przepowiedni Maggy Żaby o młodszej królowej52UdW, t. 2, rozdz. 36, Cersei VIII, s. 254. czy balu mającego na celu wybór żony dla Aerona III w Ogniu i krwi53George R.R. Martin, Ogień i krew, cz. 2, ilust. Dough Wheatley, przeł. Michał Jakuszewski, Poznań 2019, s. 401 i n.), a to byłoby czytelne nawiązanie do postaci Kopciuszka54Jacobs, Littlefinger’s Mistake, 2.03-2.05.. Możliwe zatem, że Nestor wie już, że udział Alayne nie ograniczał się do przyglądania się w przerażeniu, jak Marillion wypycha Lysę. Co jednak ze sprzecznościami w dwóch relacjach? Zdaniem Jacobsa Nestor bez trudu mógł zauważyć, że według Baelisha Lysa wezwała Marilliona, by oznajmić mu, że ma opuścić zamek, co nie zgadza się ze słowami Marilliona do strażników, że mają nikogo nie wpuszczać, gdy Alayne będzie z Lysą55Jacobs, Littlefinger’s Mistake, 3.12-4.20.. Nestor nie otrzymuje zatem jednoznacznej informacji, z kim tak w ogóle chciała rozmawiać Lysa. Rzeczywiście mamy tu sprzeczność, ale z drugiej strony nigdzie nie mamy wyjaśnienia, czy Nestor spotkał się z tymi strażnikami, by ich wypytać. Myślę, że gdyby chcieć szukać powodów, że Nestor nabrał podejrzeń, to nie trzeba by nawet porównywać, co kto dokładnie powiedział. Pewne rozbieżności w opowieściach różnych osób Baelish mógłby wytłumaczyć ogólnym chaosem i silnymi emocjami świadków śmierci Lysy. Gdyby GRRM chciał dać Royce’owi zachętę do podważenia winy Marilliona, to wystarczyłoby, by lord zwrócił uwagę na coś innego. Panuje zgoda co do tego, że w zamkniętej Górnej Komnacie przebywały trzy osoby: Lysa, Alayne i Marillion. Jacobs wskazuje, że Nestorowi niezbyt jasno wytłumaczono, kiedy przyszedł tam Baelish56Jacobs, Littlefinger’s Mistake, 3.12-3.32., ale nie ma to teraz aż takiego znaczenia. Pomińmy również to, kto i po co zwołał spotkanie. Faktem pozostaje, że na początku Księżycowe Drzwi były zamknięte. Baelish chce, żeby Royce uwierzył, że minstrel, który nie wygląda na szczególnie silnego, zdołał chwycić Lysę, zaciągnąć ją pod drzwi, potem odsunąć zasuwy (co naprawdę zrobiła Sansa) i wreszcie wypchnąć Lysę, którą musiałby cały czas trzymać. Wszystko to miało dziać się tak błyskawicznie, że Alayne nie zdążyła nic zrobić. W dodatku najwyraźniej w którymś momencie miał wejść Baelish, ale i on nie zdołał powstrzymać śpiewaka. Jeśli się nad tym zastanowić, jest to dość mało prawdopodobny przebieg wydarzeń. Nie ma wszakże pewności, czy według autora wersje miały być dostrzegalnie dla Royce’a sprzeczne, czy raczej GRRM uważał, że są zasadniczo spójne i możliwe do przyjęcia przez postaci słuchające tych relacji.

Czy Nestor Royce to „kasztelan”?
Można mieć wątpliwości, czy przełożenie tytułu Nestora – Keeper of the Gates of the Moon – jako „kasztelan Księżycowych Bram” było dobrym rozwiązaniem. Autor nie używa w tym przypadku słowa castellan, choć to w Westeros dość powszechny tytuł (np. ser Axell Florent to kasztelan Smoczej Skały57ASOS, rozdz. 36, Davos IV, s. 490., Mors i Hother Umberowie – Ostatniego Domostwa, Arnolf Karstark – Karholdu, ser Bartimus – Wilczego Barłogu58ADWD, Appendix, s. 1083-1084. itd.). To prawda, że sam Royce jest też nazywany kasztelanem Księżycowych Bram w dodatkach, ale wtedy Martin używa sformułowania castellan of the Gates of the Moon59ASOS, Appendix, s. 1149. AFFC, Appendix, s. 798. ADWD, Appendix, s. 1068.. Tytuł Keeper to wyraźnie nie to samo. Prawdopodobnie kasztelan Bram był też nazywany w taki bardziej podniosły sposób, by podkreślić znaczenie jego urzędu i samego zamku, który był królewską siedzibą. Przed tym rozdziałem nie ma to większego znaczenia. Jednak oddawanie w polskim przekładzie zarówno Keeper, jak i castellan jako „kasztelan” zaczyna rodzić problemy od momentu, gdy Baelish czyni Nestora lordem, ale Royce zachowuje tytuł Keeper. Jest bardzo dobitnie podkreślone, że Nestor zostaje właścicielem Bram: chciał „otrzymać Bramy na własność, zostać prawdziwym lordem, nie tylko tytularnym”60UdW, t. 1, rozdz. 10, Sansa, s. 224., zaś protektor spełnił to marzenie (oryginał jest równie jednoznaczny: „Lord Nestor had dreamed of holding the Gates in his own right, a lord in truth as well as name”61AFFC, rozdz. 10, Sansa, s. 176.). To zatem coś więcej, niż tylko uczynienie gałęzi Nestora dziedzicznymi urzędnikami, a jednak Royce i jego następcy nadal będą Keepers, co oznacza, że odtąd będzie to dodatkowy tytuł przysługujący lordowi Bram. Do sytuacji Nestora po tych zmianach nie pasuje tytuł kasztelana, tym bardziej że w Westeros nigdy nie słyszymy o dziedzicznych kasztelanach, co może wskazywać, że według tamtejszych pojęć takie połączenie jest niespotykane, a przynajmniej dziwne. Warto zwrócić uwagę, że za dynastii Gardenerów Tyrellowie nie byli dziedzicznymi kasztelanami Wysogrodu, tylko jego dziedzicznymi zarządcami62George R.R. Martin, Świat Lodu i Ognia, współaut. Elio M. García jr i Linda Antonsson, przeł. Michał Jakuszewski Poznań 2014, s. 217..
Wobec tego może dziwić, że dodatki Uczty i Tańca wciąż nazywają Nestora kasztelanem Księżycowych Bram. Warto jednak zwrócić uwagę, w którym momencie zaczęło się to zjawisko: w dodatku Nawałnicy63ASOS, Appendix, s. 1149., bo dodatki Gry64George R.R. Martin, A Game of Thrones, London 2014 [dalej: AGOT], s. 789. i Starcia65George R.R. Martin, A Clash of Kings, New York 2012, s. 991. podają tylko tytuł wielkiego zarządcy Doliny. Trzeba tu zaznaczyć, że Royce jest nazywany Keeper już w samym tekście Gry66AGOT, rozdz. 34, Catelyn VI, s. 357., co polski przekład oddaje za pomocą „Rycerz Księżycowej Bramy”67GoT, rozdz. 34, Catelyn VI, s. 356., i co nie ma nic wspólnego z oryginałem. Jest wysoce prawdopodobne, że dodatki Uczty i Tańca, wzmiankując o „kasztelanie”, po prostu powielają ten wcześniejszy dodatek. W przypadku Uczty dałoby się to jeszcze wytłumaczyć tym, że dodatek oddaje stan na początku tomu, a wtedy Nestor jako Keeper jest jeszcze tylko kasztelanem. W Tańcu jest już prawdziwym lordem, ale zapewne GRRM nie uaktualnił materiału o Arrynach w dodatku, tylko wstawił tam wersję z Uczty. W tym kontekście warto wskazać, że w Tańcu powtarza się literówka w imieniu Salladhora Saana („Salladhar”)68ADWD, Appendix, s. 1060., która pojawiła się w Uczcie69AFFC, Appendix, s. 788.). Tak czy inaczej, dodatek, który ma być zbiorczym źródłem informacji o postaciach, nie może mieć przewagi nad jednoznaczną treścią powieści, bo to samej narracji autor poświęca większą uwagę. Jeśli jest wyraźnie podkreślone, że Nestor – wciąż tytułowany Keeper of the Gates of the Moon – stał się w tym rozdziale rzeczywistym lordem, to na podstawie samych dodatków, być może zresztą nieaktualnych co do Royce’a, nie można z niego robić znów jedynie kasztelana.
Myślę, że wobec tego lepiej byłoby zachować urozmaicenie tytułów. Tak przed wyniesieniem do godności lorda, jak i później, Keeper powinien być tłumaczony inaczej niż castellan, bo stosowanie w obu przypadkach słowa „kasztelan” tylko zaciemnia, że zaszła tu istotna zmiana. Polski przekład PLiO ma zresztą tendencję do oddawania w taki sam sposób różnych westeroskich tytułów i nazw urzędów, przez co rozmaitość nazewnictwa stosowanego przez autora jest ograniczana. Tak ma się sprawa na przykład z nazywaniem „namiestnikiem” zarówno piastującego urząd Hand of the King (dosł. Ręka Króla), jaki i tego, kto służy jako Warden jakiegoś obszaru, np. Północy). Jak można zatem oddać tytuł „Keeper”, by wprowadzić tu pewne urozmaicenie? Wyraz ten występuje w rzeczywistym brytyjskim tytule Lord Keeper of the Privy Seal (lord strażnik/opiekun Tajnej Pieczęci), więc Royce mógłby być „Strażnikiem/Opiekunem Księżycowych Bram”. Być może lepszy byłby „opiekun”, zwłaszcza gdyby z np. Warden of the North zrobić „Strażnika Północy”, żeby wyraźnie odróżnić Wardens od namiestnika królewskiego. Przy okazji można zaznaczyć, że jako Warden of the White Knife Wyman Manderly jest w polskim przekładzie nazywany „strażnikiem Białego Noża”70Por. ADWD, rozdz. 19, Davos III, s. 268 z George R.R. Martin, Taniec ze smokami, cz. 1, przeł. Michał Jakuszewski, wyd. I, Poznań 2011 [dalej: TzS, cz. 1], rozdz. 19, Davos III, s. 322., co zrywa ze zwyczajem robienia z Wardens namiestników, co pasowałoby do różnych pomniejszych Wardens jeszcze mniej, niż do czterech wielkich „geograficznych”. Tytuł lorda Yronwooda Warden of the Boneway również jest przełożony jako „strażnik Szlaku Kości”, a Warden of the Prince’s Pass lorda Fowlera jako „strażnik Książęcego Wąwozu”71Por. AFFC, rozdz. 40, The Princess in the Tower, s. 672-673 z UdW, rozdz. 40, Księżniczka w Wieży, s. 328..
Zupełny zamęt terminologiczny powstaje jednak w przekładzie Ognia i krwi, gdy jest mowa o krótkotrwałym opanowaniu Dorne przez Aegona Zdobywcę i ustanowieniu lorda Rosby’ego „kasztelanem Słonecznej Włóczni i namiestnikiem piasków”72George R.R. Martin, Ogień i krew, cz. 1, przeł. Michał Jakuszewski, Poznań 2018, s. 53. (castellan of Sunspear and Warden of the Sands73George R.R. Martin, Fire and Blood, ilust. Dough Wheatley, London 2020 [dalej: FB], s. 32.). W tym samym akapicie jest podane, że „Wyznaczono też kasztelanów i namiestników wszystkich pozostałych ziem oraz zamków”, co nie dość, że robi z zarządców (stewards) namiestników (czego w polskim PLiO używa się dla przełożenia Wardens, o których nic tu w ogóle nie ma), to jeszcze przez chyba przypadkowe zamienienie kolejności tytułów wywołuje wrażenie, że ziemie miały kasztelanów, a zamki namiestników. Oryginał brzmi: „Stewards and castellans were named for all the other lands and castles”74FB, s. 32., co jest już bardziej prawdopodobne.
Swoją drogą, interesującym zagadnieniem jest różnica między westeroskimi kasztelanem (castellan) a zarządcą (steward). Niektóre zamki mają i jednego, i drugiego. Żeby skomplikować sytuację, niektórym miejscom autor przyznaje seneszala (seneschal), jak Gartha Tyrella, który jest lordem seneszalem Wysogrodu75UdW, t. 2, Dodatek, s. 504. W oryginale: Lord Seneschal of Highgarden. AFFC, Appendix, s. 827., choć przed Podbojem ten sam zamek miał zarządców (stewards), z których ostatni, Harlan Tyrell, podporządkował się Aegonowi76FB, s. 21. Czasem Harlan Tyrell występuje jako Harlen, np. w AFFC, Appendix, s. 826. Wersja z FB jest bardziej prawdopodobna.. Z kolei Słoneczna Włócznia ma i kasztelana – ser Manfreya Martella, i seneszala – Ricassa77UdW, t. 2, rozdz. 40, Księżniczka w Wieży, 320.. Wydaje się, że w Westeros seneszal to tylko nieco bardziej podniosłe określenie urzędu pokrywającego się pod względem funkcji z zarządcą, ale pewności nie ma. W dodatku są także zarządcy nie tylko zamków, lecz całych krain – jak sam Nestor Royce, który jest wielkim zarządcą Doliny78UdW, t. 2, Dodatek, s. 473. (High Steward of the Vale79AFFC, Appendix, s. 798.).
Bibliografia
DaeL, Sekrety Littlefingera (część 4 – królotwórca), FSGK, 9.5.2016, https://fsgk.pl/2016/05/szalone-teorie-sekrety-littlefingera-czesc-4-krolotworca/ [dost. 10.10.2026].
DaeL, Sekrety Littlefingera (część 5 – upadek tytana), FSGK, 16.5.2016, https://fsgk.pl/2016/05/szalone-teorie-sekrety-littlefingera-czesc-5-upadek-tytana/ [dost. 10.10.2026].
DaeL, Symbolika pokarmu (część 1 – trunki, kłamstwa i trucizny), FSGK, 11.10.2015, https://fsgk.pl/2015/10/szalone-teorie-symbolika-jedzenia/ [dost. 10.10.2026].
DaeL, Śmierć Harrolda Hardynga, FSGK, 29.6.2020, https://fsgk.pl/2020/06/szalone-teorie-smierc-harrolda-hardynga/ [dost. 10.10.2026].
Jacobs, Preston, Littlefinger’s Mistake, YouTube, 14.9.2015, https://youtu.be/_jmjShTTjqw?si=uwgDGcJBV8wFXiFB [dost. 10.10.2026].
Jacobs, Preston, The Minds of Wolves and Robins Part 5, YouTube, 5.8.2015, https://youtu.be/nNgGIgXmOAw?si=NH7geEnrESHiWsnA [dost. 10.10.2026].
Jacobs, Preston, The Minds of Wolves and Robins Part 6, YouTube, 13.8.2015, https://youtu.be/c-0QvezCtdQ?si=v82TTGUoywhlAfcr [dost. 10.10.2026].
Martin, George R.R., The Dragons Are Here, wpis na blogu, 29.10.2013, https://grrm.livejournal.com/344674.html [dost. 10.10.2026]
Dzieła George’a R.R. Martina w oryginale:
A Clash of Kings, Bantam Books Mass Market Edition, New York 2011.
A Dance with Dragons, Bantam Books Mass Market International Edition, New York 2012. [ADWD]
A Feast for Crows, paperback ed., London 2011. [AFFC]
Fire and Blood, paperback ed., ilust. Dough Wheatley, London 2020. [FB]
A Game of Thrones, paperback ed., London 2014. [AGOT]
A Storm of Swords, Bantam Books Mass Market Edition, New York 2011. [ASOS]
Dzieła George’a R.R. Martina w języku polskim:
Gra o tron, przeł. Paweł Kruk, bmw. brw. [GoT]
Nawałnica mieczy, t. 1, przeł. Michał Jakuszewski, Poznań 2012. [NM, t. 1]
Nawałnica mieczy, t. 2, przeł. Michał Jakuszewski, Poznań 2012. [NM, t. 2]
Ogień i krew, cz. 1, ilust. Dough Wheatley, przeł. Michał Jakuszewski, wyd. I, Poznań 2018. [OiK, cz. 1]
Ogień i krew, cz. 2, ilust. Dough Wheatley, przeł. Michał Jakuszewski, wyd. I, Poznań 2019. [OiK, cz. 2]
Rycerz Siedmiu Królestw, przeł. Michał Jakuszewski, wyd. I, Poznań 2014.
Świat Lodu i Ognia, współaut. Elio M. García jr i Linda Antonsson, przeł. Michał Jakuszewski, wyd. I, Poznań 2014.
Taniec ze smokami, cz. 1, przeł. Michał Jakuszewski, wyd. I, Poznań 2011. [TzS, cz. 1]
Taniec ze smokami, cz. 2, przeł. Michał Jakuszewski, wyd. I, Poznań 2011. [TzS, cz. 2]
Uczta dla wron, t. 1, przeł. Michał Jakuszewski, Poznań 2012. [UdW, t. 1]
Uczta dla wron, t. 2, przeł. Michał Jakuszewski, wyd. I, Poznań 2006. [UdW, t. 2]




Niebieski tygrysie, Opiekunie FSGK, zarządco sekcji Fantasy tejże i strażniku-seneszalu PLIO, ogłaszam pana absurdalnie dociekliwym kocurem 😉