Czytamy Grę o Tron #24: Bran VI, Daenerys VI

Bran VI [53]

Miejsce akcji: Winterfell

Brandon Stark obserwuje przez lunetę maestera Luwina przybycie wojsk Karstarków pod komendą lorda Rickarda i jego trzech synów. Chłopiec pyta maestera o siły zgromadzone przez chorążych Robba. Luwin podaje liczby i tłumaczy mu, że na północy zbrojni nie składają ślubów jak rycerze z południa. Wyznawcy Siedmiu zostają namaszczeni, natomiast modlący się do starych bogów nie są błogosławieni przez septonów. Maester mówi, że zastęp musi wkrótce wyruszyć, by nie ogołocić okolicznych wiosek z zapasów.

Hodor znosi Brana umieszczonego w koszu na plecach do bożego gaju. Tam Bran siada pod czardrzewem razem z wilkorem, a Hodor idzie się kąpać. Młody Stark wspomina przybycie innych lordów i ich zachowanie względem Robba. Bolton i Glover domagali się powierzenia im dowodzenia, Cerwyn i lady Mormont chcieli wyswatać syna lorda Eddarda ze swoimi córkami, lord Hornwood ofiarował prezenty i czekał na przywileje. Bran modli się do starych bogów o ochronę dla brata i rodziny oraz zrozumienie Rickona. Najmłodsze z dzieci lady Catelyn i lorda Eddarda jest bardzo niespokojne – chłopiec wrzeszczy, bije Starą Nianię i ucieka, chowając się w kryptach. Jego wilkor Kudłacz pogryzł kilka osób, aż w końcu zamknięto go w psiarni. Maester Luwin doradzał Robbowi, by pozostał w Winterfell i powierzył dowództwo komuś doświadczonemu. Na północ docierają niepokojące plotki o sytuacji na południu Westeros. List od Sansy dezorientuje Robba, który stara się nie okazać strachu wobec chorążych. Greatjon Umber otwarcie groził swojemu seniorowi, ale dzięki interwencji Szarego Wichra Robb pozyskał olbrzyma, który stał się jego zagorzałym stronnikiem. Podczas gdy Bran rozmawia ze starymi bogami, w bożym gaju pojawia się Osha – dzika biorąca udział w napaści na chłopca. Ma kajdany na nogach, ale może poruszać się w obrębie zamku. Rozmawia z Branem o bogach i ich głosie, który można usłyszeć w wietrze. Mówi o Innych, olbrzymach, dzieciach lasu, Królu za Murem i nadciągającym zimnie. Jej zdaniem zastęp Robba powinien udać się na północ, walczyć za Murem. Tam jest prawdziwe zagrożenie. A na południu nie ma starych bogów, więc nikt nie ochroni Robba. Bran obiecuje przekazać te słowa bratu.

Wieczorem Robb odbywa naradę z chorążymi, w jego imieniu młodszy brat podejmuje gości mięsem i miodem. Bran wspomina Luwinowi o słowach Oshy, ale maester uważa je za bzdury, podobnie jak chęci chłopca do nauki magii. Luwin sugeruje chłopcu, że ten mógłby zostać maesterem, ale Bran wierzy, że dzieci lasu nauczą go magii.

Dwa dni później Brandon na Tancerce żegna starszego brata. Robb poleca mu opiekować się Rickonem i słuchać rad maestera. Odtąd ośmioletni Bran przejmuje obowiązki lorda Winterfell. Na koniec Robb obiecuje sprowadzić ojca, matkę i siostry do domu. Wiwatujący żołnierze opuszczają zamek i zimowe miasto. Po ich wyjeździe w Winterfell pozostają kobiety, dzieci i starcy, a zasmucony Bran słucha mamrotania stajennego i zastanawia się, co znaczy imię Hodor.

Bran i Lato w bożym gaju.

Postaci występujące w rozdziale:

  • Bran Stark;
  • Robb Stark;
  • Eddard, Harrion, Torrhen i Rickard Karstark;
  • Hallis Mollen;
  • Halys Hornwood;
  • Hodor;
  • Jon Umber;
  • maester Luwin;
  • Maege Mormont;
  • Medger i Jonelle Cerwyn;
  • Mikken;
  • Osha;
  • Robett Glover;
  • Roose Bolton;
  • Lato, Szary Wicher.

Postaci wspomniane w rozdziale:

  • Stara Niania;
  • Rickon Stark;
  • Robert Baratheon;
  • Eddard Stark;
  • Tommen Baratheon;
  • lord Manderly i Flint;
  • Catelyn, Arya i Sansa Stark;
  • Kudłacz;
  • Gage;
  • Hal, Stiv;
  • Mance Rayder;
  • Theon Greyjoy.

Kto zmarł w rozdziale?

  • Jeden z ludzi lorda Cerwyna.
Roose Bolton we własnej osobie.

Czego się dowiedzieliśmy?

  1. Karstarkowie przywiedli z Karholdu 300 jeźdźców i 2000 pieszych.
  2. Bran obserwuje Winterfell przez lunetę z brązu należącą do maestera Luwina.
  3. Lord Rickard i jego synowie przypominają z wyglądu dawnych Królów Zimy: ogromni mężczyźni o srogich, zarośniętych twarzach i długich włosach. Stara Niania opowiadała Branowi o pokrewieństwie Starków i Karstarków, ale chłopiec nie dostrzega podobieństwa.
  4. W zimowym mieście człowiek Boltonów zadźgał nożem jednego z ludzi lorda Cerwyna.
  5. Z powodu wydarzeń w wilczym lesie Robb nie pozwala Branowi pojechać do zimowego miasta.
  6. Według wszelkich wyliczeń od ścięcia dezertera minęło ok. 9 miesięcy. Ale Bran rozmyśla o tym, jak sprawny był rok temu.
  7. Maester Luwin uważa, że lordowie północy i ich zaprzysiężone miecze w niczym nie ustępują rycerzom południa. Nie nazywają się jednak rycerzami, ponieważ nie składają ślubów w sepcie. Dlatego w armii Robba jest tylko ok. 300 właściwych rycerzy.
  8. Siły Starków, Gloverów, Mormontów, Boltonów, Hornwoodów, Karstarków, Cerwynów, Tallhartów i Umberów stanowią armię północy w liczbie 12 tys. ludzi.
  9. Nie wszyscy chorąży Robba zdołali zebrać się w Winterfell, ale jego wojsko musi wkrótce wymaszerować. Po drodze dołączą do niego chorąży z krainy kurhanów, Przesmyku oraz lordowie Manderly i Flint.
  10. W Dorzeczu toczą się już walki.
  11. Maester Luwin zaprojektował dla Brana specjalny kosz przypięty na plecach Hodora.
  12. Hodor uwielbia przesiadywać w gorących sadzawkach. Zapewne jest Targaryenem 😉
  13. Bran dużo czasu spędza w bożym gaju, rozmawiając ze starymi bogami.
  14. Rickon stał się nieznośny. Pobił Starą Nianię – zapewne śpiewała mu coś strasznego.
  15. Kudłacz zaatakował kucharza i kowala, a później został zamknięty w psiarni.
  16. Roose Bolton i Robett Glover domagali się powierzenia im dowództwa podczas bitwy.
  17. Maege Mormont wspomina o wnuczce, którą Robb mógłby poślubić, ale zapewne Martinowi chodziło o jedną z jej córek (nie jest to błąd tłumaczenia, wyraźnie pojawia się “granddaughter”).
  18. Lord Cerwyn przywiózł do Winterfell swoją trzydziestoletnią córkę.
  19. Hornwood próbował przekupić Robba podarunkami. Chciał otrzymać majątek odebrany jego dziadowi, prawo do polowań na pewnych ziemiach i pozwolenie na budowę tamy na Białym Nożu (po jego śmierci Manderly będzie chciał poślubić lady Hornwood, zapewne głównym powodem jest chęć kontroli intratnych ziem).
  20. Greatjon otwarcie groził swojemu seniorowi. Gdy Robb powiedział, że powiesi go za zdradę, Jon Umber wyciągnął miecz. Synowie i bracia Greatjona poderwali się z miejsc i wyciągnęli broń. Szary Wicher odgryzł lordowi Umberowi dwa palce. Z niewyjaśnionych przyczyn Greatjon uznał to wydarzenie za bardzo zabawne i stał się zdeklarowanych stronnikiem Robba.
  21. Robb przyznaje się bratu, że bał się o swoje życie, gdy Greatjon wyciągnął broń. Ponadto niepokoi go zachowanie Roose’a Boltona.
  22. Stara Niania opowiadała dzieciom o torturach w Dreadfort.
  23. Plotki docierające na północ dezorientowały chłopców, którzy chcieli powrotu ojca i reszty rodziny do Winterfell.
  24. List Sansy poruszył Robba, który nie mógł uwierzyć w wyznanie siostry. Dziwiło go też, że w liście nie było ani słowa o losie Aryi.
  25. Bran wspomina wycie wilkorów w dzień powrotu Damy na północ. Porównuje śmierć wilkora Sansy z wyjazdem dziadka Rickarda, wuja Brandona i 200 najlepszych ludzi, którzy zginęli w Królewskiej Przystani. Później zabito ludzi lorda Eddarda, a jego uwięziono. Teraz Bran niepokoi się o życie Robba zmierzającego na południe.
  26. Osha uważa, że starzy bogowie zsyłają wiatr, który szeleszcząc pośród liści udziela odpowiedzi.
  27. Moc starych bogów nie sięga na południe, bo nie ma tam czardrzew. Tak twierdzi Dzika.
  28. Według Oshy w Hodorze płynie krew olbrzymów.
  29. Maester Luwin uważa olbrzymy i dzieci lasu za rasy wymarłe. Dzika mówi, że za Murem można bez trudu znaleźć olbrzyma, chyba że to olbrzym znajdzie nas.
  30. Olbrzymki mają brody i biorą sobie ludzkich mężczyzn za kochanków.
  31. Osha opowiedziała Robbowi, Luwinowi i Theonowi o mroźnych wiatrach i upiorach z niebieskimi oczami.
  32. Osha orzeka, że Mance nic nie wie. Uważa go za upartego człowieka, który nigdy nie zasmakował zimy.
  33. Osha uważa, że armia północy powinna pomaszerować za Mur, nie na południe. Próbowała ostrzec Robba, ale została zignorowana.
  34. Podczas wieczornej uczty Bran pełni obowiązki gospodarza, witając gości mięsem i miodem. Podsłuchuje komentarze Karstarków na swój temat. Ludzie uważają, że Bran powinien odebrać sobie życie.
  35. Luwin proponuje Branowi zostanie rycerzem umysłu, czyli maesterem, ale chłopiec chce uczyć się magii, zostać rycerzem i latać (zgodnie z obietnicą trójokiej wrony).
  36. W Cytadeli Starego Miasta kształcą w wielu dziedzinach: ekonomii, medycynie, architekturze, astronomii, nawigacji, historii. Jedyną dziedziną, której nie nauczają, jest magia.
  37. Bran przekazuje maesterowi słowa Oshy. Chodzące trupy i olbrzymy Luwin uznaje za błahostki, bzdury i bajki.
  38. Rickon odmówił pożegnania się z Robbem. Być może miał złe przeczucia/sny, albo bardzo tęsknił za rodziną.
  39. Bran przejmuje obowiązki brata jako lord Winterfell. Słysząc okrzyki na cześć Robba stwierdza, że nikt nigdy nie będzie wiwatował na widok Brandona Połamanego.
  40. Chłopiec zastanawia się, co znaczy hodorowanie Hodora.
Herb Karstarków.

Cytat/foreshadowing

  • Herb Karstarków to słońce. Wschodzące słońce zaświeci dla przyszłego króla Robba, ale zajdzie wraz ze śmiercią lorda Rickarda.

Karstarkowie przybyli w zimny, wietrzny poranek, a wraz z nimi trzystu jeźdźców i prawie dwa tysiące pieszych z ich zamku w Karhold. Stalowe groty ich włóczni połyskiwały w słabym blasku wschodzącego słońca.

  • Maester Luwin o tym, co jest miarą człowieka.

-Ilu rycerzy?
– Dość – odparł maester, a w jego głosie zabrzmiała nuta zniecierpliwienia. – Żeby zostać rycerzem, trzeba odbyć wartę w sępcie, a potem zostać namaszczonym siedmioma olejami i złożyć śluby. Na północy tylko nieliczne spośród rodów wyznają Siedmiu. Reszta wierzy w dawnych bogów, nie pasują wojowników na rycerzy… lecz lordowie ci, a także ich synowie i zaprzysiężeni im wojownicy w niczym nie ustępują rycerzom, są tak samo dzielni, lojalni i szlachetni. Miarą człowieka nie jest tytuł przed jego imieniem. Powtarzałem ci to setki razy.

  • Ciekawostka z angielskiej wersji tekstu. Pisząc o tym, że Hodor zapomina czasem, iż niesie Brana (skutkiem czego Bran obrywa w głowę), GRRM użył bardzo charakterystycznego zwrotu. “The only tricky part was doors.”

Hodor seemed to like it too, though with Hodor it was hard to tell. The only tricky part was doors. Sometimes Hodor forgot that he had Bran on his back, and that could be painful when he went through a door.

  • Coś złego dzieje się z Rickonem.

Jego mały braciszek stał się nieznośny jak zimowy wiatr od chwili, kiedy dowiedział się, że Robb odjeżdża na wojnę, na przemian to płakał, to się złościł. Nie chciał jeść, krzyczał po nocach, a nawet uderzył Starą Nianię, która chciała zaśpiewać mu do snu, następnego zaś dnia przepadł. Szukało go pół zamku. Kiedy wreszcie znaleziono go w krypcie, Rickon zaczął bronić się zardzewiałym mieczem, który zabrał z kolan jednemu z królów, a z ciemności warczał groźnie i błyskał zielonymi ślepiami Kudłacz. Wilk okazał się równie rozzłoszczony jak Rickon i ugryzł w ramię Gage’a, a potem Mikkena w udo. Robb potrzebował pomocy Szarego Wichru, by nad nim zapanować. Od tamtej pory Farlen trzymał czarnego wilka na łańcuchu w psiarni, co jeszcze bardziej zasmuciło Rickona.
Maester Luwin doradzał Robbowi – w czym bardzo popierał go Bran – aby został w Winterfell dla własnego dobra, a także dla dobra Rickona, lecz jego brat kręcił niezmiennie głową i powtarzał: – Ja nie chcę jechać. Ja muszę jechać.

  • Bran wiszący na czardrzewie jak Odyn?

Bran chwycił się gałęzi i wysunął z kosza. Przez chwilę wisiał z twarzą przyciśniętą do ciemnoczerwonych liści. Potem Hodor zdjął go i posadził na gładkim kamieniu tuż nad wodą.

  • Przewrotność modlitw.

– Proszę, sprawcie, żeby Robb nie wyjechał – modlił się cicho. Musnął dłonią powierzchnię wody, wysyłając drobne fale. – Proszę, sprawcie, żeby został. A jeśli już musi pojechać, to niech wróci bezpiecznie z mamą, ojcem i dziewczynkami. I żeby Rickon… żeby Rickon zrozumiał.

  • Robb powinien ufać swoim przeczuciom.

– Myślałem, że mnie zabije – wyznał Robb. – Widziałeś, jak rzucił Halem, jakby to był Rickon? Bogowie, a przecież on nie jest najgorszy, tylko krzyczy najgłośniej. Lord Roose nie odzywa się ani słowem i tylko patrzy na mnie, a mnie wtedy przychodzi na myśl ten ich pokój w Dreadfort, gdzie Boltonowie wieszają skóry swoich ofiar.

  • Starkom nie wiedzie się na południu.

Bran poczuł zimną kulę w żołądku. – Straciła swojego wilka – odparł wtedy; przypomniał sobie dzień, w którym ludzie ojca powrócili z południa z kośćmi Damy. Lato, Szary Wicher i Kudłacz zaczęły wyć smutno, zanim żołnierze przeszli przez most. W cieniu murów Pierwszej Twierdzy znajdował się bardzo stary cmentarz pełen kamiennych nagrobków porośniętych bladymi porostami, gdzie Królowie Winterfell chowali swoje wierne sługi. Kiedy grzebano tam Damę, jej bracia snuli się między grobami jak niespokojne cienie. Odeszła na południe, a powróciły tylko jej kości.
Odjechał także ich dziadek, stary lord Rickard, ze swoim synem Brandonem, bratem ojca, oraz dwustoma najlepszymi ludźmi. Żaden z nich nigdy nie wrócił. Potem ojciec odjechał na południe, a z nim Arya, Sansa, Jory, Hullen, Gruby Tom i pozostali, a potem też matka i ser Rodrik. Oni także nie wrócili. A teraz miał tam pojechać Robb. Ale nie do Królewskiej Przystani, by złożyć przysięgę poddaństwa, lecz do Riverrun, żeby walczyć. Jeśli ich ojciec rzeczywiście został uwięziony, oznaczało to jego śmierć. Na myśl o tym Bran odczuwał ogromny strach.

  • O starych bogach.

– Oni cię widzą, chłopcze. Słyszą, jak do nich przemawiasz, i odpowiadają szelestem liści.
– Co mówią?
– Są smutni. Twój brat nie otrzyma od nich pomocy, nie tam, dokąd się udaje. Moc dawnych bogów nie sięga na południe. Tam lasy czardrzew wycięto już tysiące lat temu. Jak by go mogli strzec, skoro nie mają oczu?

  • Ironia losu – synowie lorda Rickarda wkrótce zginą.

Harrion Karstark, najstarszy z synów lorda Rickarda, skłonił głowę, a za nim uczynili to samo jego bracia. Jednakże kiedy z powrotem zajmowali swoje miejsca, Bran usłyszał rozmowę dwóch najmłodszych, którzy mówili do siebie ściszonymi głosami: – Wolałbym umrzeć, niż tak żyć – powiedział jeden z nich, imiennik jego ojca, Eddard, a jego brat, Torrhen, odparł, że może chłopiec jest połamany także w środku i boi się odebrać sobie życie.

  • I znów intuicja Brana nie zawodzi…

– Ja chcę się nauczyć magii – powiedział Bran. – Wrona obiecała, że będę latał.
Maester Luwin westchnął. – Mogę cię nauczyć historii, uzdrawiania, ziołolecznictwa. Mogę też nauczyć cię języka kruków, jak zbudować zamek i jak sterować statkiem według gwiazd. Mogę cię nauczyć mierzyć dni, oznaczać pory roku, a w Cytadeli Starego Miasta uczą o wiele więcej. Jednakże nikt nie nauczy cię magii.
– Dzieci by mnie nauczyły – powiedział Bran. – Dzieci lasu.

  • …podobnie jak Rickona.

Rickon nie chciał zejść na dziedziniec. Siedział w swoim pokoju zapłakany.
– Nie! – krzyknął, kiedy Bran zapytał go, czy nie chce pożegnać się z Robbem. – Nie będę się żegnał!
– Mówiłem mu – powiedział Bran. – Twierdzi, że nikt nie wraca.

Szalona Teoria

Marsz zbrojnych północy.

Błędy w tłumaczeniu:

  • Oryginał: Their cloaks were made of skins, the pelts of bear and seal and wolf.
    Tłumaczenie: Nosili futra niedźwiedzie, focze albo wilcze.
    Jak powinno brzmieć tłumaczenie? Mieli skórzane płaszcze oraz futra z niedźwiedzi, fok i wilków.
  • Oryginał: The mailed fist of the Glovers, silver on scarlet; Lady Mormont’s black bear; the hideous flayed man that went before Roose Bolton of the Dreadfort; a bull moose for the Hornwoods; a battle-axe for the Cerwyns; three sentinel trees for the Tallharts; and the fearsome sigil of House Umber, a roaring giant in shattered chains.
    Tłumaczenie: Srebrna pięść w rękawicy na purpurowym tle, herb Gloverów, czarny niedźwiedź lady Mormont, okropny, wychłostany mężczyzna niesiony na czele oddziału Roose’a Boltona z Dreadfort, łoś Hornwoodsów, berdysz Cerwynsów, trzy drzewa strażnicze Tallhartów i straszny, ryczący olbrzym w porwanych łańcuchach Rodu Umberów.
    Na czym polega błąd? Herb Boltonów to człowiek obdarty ze skóry, nie wychłostany.
  • Oryginał: Even the Great Hall was not large enough to seat all of them at once, so Robb hosted each of the principal bannermen in turn. Bran was always given the place of honor at his brother’s right hand. Some of the lords bannermen gave him queer hard stares as he sat there, as if they wondered by what right a green boy should be placed above them, and him a cripple too.
    Tłumaczenie: Wszyscy naraz nie zmieściliby się nawet w Wielkiej Sali, dlatego Robb gościł osobno kolejne rody. Bran zawsze zasiadał na honorowym miejscu po prawej ręce brata. Niektórzy spośród gości przeszywali go twardymi spojrzeniami, jakby zastanawiali się, co robi na tym wysokim miejscu taki żółtodziób, i w dodatku jeszcze kaleka.
    Na czym polega błąd? W ostatnim zdaniu po raz kolejny mamy “problem żółtodzioba”; lepsze byłoby tu wierniejsze tłumaczenie. Poza tym tłumacz pominął fakt, iż Brana przeszywali spojrzeniami lordowie, a irytowało ich to, że chłopak zasiada na miejscu bardziej zaszczytnym od tego, jakie im ofiarowano.
  • Oryginał: “Three hundred, perhaps four . . . among three thousand armored lances who are not knights.”
    Tłumaczenie: Trzystu, może czterystu, do tego trzy tysiące zbrojnych, którzy nie są rycerzami
    Na czym polega błąd? Tłumacz myli zbrojnych z kopijnikami. Zbrojni mogą być piechotą, natomiast wspomniani wojownicy to ciężkozbrojna jazda uzbrojona w kopie, a więc walcząca tak, jak rycerstwo. Kopijnicy.
  • Oryginał: Others are waiting to join him all along the kingsroad, barrow knights and crannogmen and the Lords Manderly and Flint.
    Tłumaczenie: Pozostali dołączą do niego po drodze, rycerze ze wzgórz, wyspiarze oraz lordowie Manderly i Flint.
    Na czym polega błąd? Tłumacz po prostu nie cierpi Krainy Kurhanów. Najpierw pomijał ją podczas opisu trasy królewskiego orszaku, teraz rycerzy z Krainy Kurhanów nazywa “rycerzami ze wzgórz”.
  • Oryginał: “I don’t want to watch anymore. Hodor, take me back to the keep.”
    “Hodor,” said Hodor.
    Maester Luwin tucked the tube up his sleeve.
    “Bran, your lord brother will not have time to see you now. He must greet Lord Karstark and his sons and make them welcome.”
    “I won’t trouble Robb. I want to visit the godswood.” He put his hand on Hodor’s shoulder. “Hodor.”
    A series of chisel-cut handholds made a ladder in the granite of the tower’s inner wall
    Tłumaczenie: – Mam już dość patrzenia. Hodor, zanieś mnie do twierdzy.
    – Hodor – powiedział Hodor.
    Maester Luwin wsunął lunetę do rękawa.
    – Bran, twój pan brat nie ma teraz czasu dla ciebie. Musi przywitać się z lordem Karstarkiem i jego synami.
    Wycięte w granicie uchwyty tworzyły rodzaj drabiny w ścianie wewnętrznego muru wieży.
    Na czym polega błąd? Brakuje następującego fragmentu: -Nie będę niepokoił Robba. Chcę odwiedzić boży gaj. – położył rękę na ramieniu Hodora.
  • Oryginał: As they passed beneath the gatehouse portcullis, Bran put two fingers into his mouth and whistled. Summer came loping across the yard. Suddenly the Karstark lancers were fighting for control, as their horses rolled their eyes and whickered in dismay. One stallion reared, screaming, his rider cursing and hanging on desperately. The scent of the direwolves sent horses into a frenzy of fear if they were not accustomed to it, but they’d quiet soon enough once Summer was gone. “The godswood,” Bran reminded Hodor.
    Tłumaczenie: Kiedy przechodzili pod opuszczaną kratą, Bran przyłożył dwa palce do ust i zagwizdał. Lato przybiegł z drugiego końca dziedzińca. Wśród Karstarków nastąpiło zamieszanie; ich konie przewracały oczyma i wierzgały gwałtownie. Jeden stanął dęba, niemal zrzucając jeźdźca. Zapach wilkora wywoływał u nich panikę. – Do bożego gaju. – Bran przypomniał Hodorowi.
    Na czym polega błąd? Jest ich kilka. Przede wszystkim “opuszczana krata” to brona. Tłumacz nie wspomina, że zamieszanie nastąpiło wśród kopijników. Pomija też fragment zdania dotyczący zapachu wilkora. Oryginalny tekst wspomina, że konie nie były do niego przyzwyczajone i uspokoiły się dopiero, gdy Lato zniknął.
  • Oryginał: Bran reached up over his head and pulled himself out of his seat, drawing the dead weight of his legs up through the holes in the wicker basket. He hung for a moment, dangling, the dark red leaves brushing against his face, until Hodor lifted him and lowered him to the smooth stone beside the water.
    Tłumaczenie: Bran chwycił się gałęzi i wysunął z kosza. Przez chwilę wisiał z twarzą przyciśniętą do ciemnoczerwonych liści. Potem Hodor zdjął go i posadził na gładkim kamieniu tuż nad wodą.
    Jak powinno brzmieć tłumaczenie? Bran chwycił się gałęzi nad głową i wysunął z siedziska, unosząc balast swych nóg z wiklinowego kosza. Wisiał tak przez chwilę, a czerwone liście przyciskały się do jego twarzy, dopóki Hodor nie chwycił go i posadził na gładkim kamieniu nad wodą.
  • Oryginał: His baby brother had been wild as a winter storm since he learned Robb was riding off to war, weeping and angry by turns.
    Tłumaczenie: Jego mały braciszek stał się nieznośny jak zimowy wiatr od chwili, kiedy dowiedział się, że Robb odjeżdża na wojnę, na przemian to płakał, to się złościł.
    Na czym polega błąd? Zimowa burza, nie wiatr.
  • Oryginał: Robb had set half the castle searching for him, and when at last they’d found him down in the crypts, Rickon had slashed at them with a rusted iron sword he’d snatched from a dead king’s hand, and Shaggydog had come slavering out of the darkness like a green-eyed demon. The wolf was near as wild as Rickon; he’d bitten Gage on the arm and torn a chunk of flesh from Mikken’s thigh. It had taken Robb himself and Grey Wind to bring him to bay.
    Tłumaczenie: Szukało go pół zamku. Kiedy wreszcie znaleziono go w krypcie, Rickon zaczął bronić się zardzewiałym mieczem, który zabrał z kolan jednemu z królów, a z ciemności warczał groźnie i błyskał zielonymi ślepiami Kudłacz. Wilk okazał się równie rozzłoszczony jak Rickon i ugryzł w ramię Gage’a, a potem Mikkena w udo. Robb potrzebował pomocy Szarego Wichru, by nad nim zapanować.
    Na czym polega błąd? Na początku tłumaczenie nie wspomina, że to Robb wysłał pół zamku na poszukiwanie Rickona. Oryginał porównuje Kudłacza do zielonookiego demona. A obrażenia Mikkena były bardzo poważne. Kudłacz wyrwał mu z uda kawał mięsa.
  • Oryginał: Robb seemed half a stranger to Bran now, transformed, a lord in truth, though he had not yet seen his sixteenth name day. Even their father’s bannermen seemed to sense it.
    Tłumaczenie: Dla Brana Robb stał się teraz obcy, przemieniony, był teraz jak prawdziwy lord, chociaż nie nadszedł jeszcze czternasty dzień jego imienia i dopiero za dwa lata będzie mógł nazwać siebie mężczyzną. Wydawało się, że wyczuwali to nawet przybyli lordowie.
    Na czym polega błąd? Tłumacz myli wiek. Mowa o szesnastym dniu imienia. Poza tym Robb był “niemal obcy”.
  • Oryginał: And when Lord Umber, who was called the Greatjon by his men and stood as tall as Hodor and twice as wide, threatened to take his forces home if he was placed behind the Hornwoods or the Cerwyns in the order of march, Robb told him he was welcome to do so.
    Tłumaczenie: Kiedy lord Umber, zwany przez swoich ludzi Greatjonem, ponieważ był wysoki jak Hodor i jeszcze szerszy w barach, zagroził, że zabierze swoje siły do domu, jeśli otrzyma miejsce w kolumnie za Hornwoodami albo Cerwynami, Robb spokojnie odpowiedział mu, by tak uczynił.
    Na czym polega błąd? Greatjon jest dwa razy szerszy w barkach od Hodora.
  • Oryginał: Bran lifted his head. Osha stood across the pool, beneath an ancient oak, her face shadowed by leaves. Even in irons, the wildling moved quiet as a cat. Summer circled the pool, sniffed at her. The tall woman flinched.
    Tłumaczenie: Bran podniósł głowę. Na drugim brzegu stawu, pod starym dębem, stała wysoka kobieta, Osha, z twarzą ocienioną liśćmi. Dzika poruszała się cicho jak kot. Lato obszedł wodę i powąchał ją. Drgnęła.
    Na czym polega błąd? Tłumacz nie wspomina, że Osha nosi kajdany.
  • Oryginał: He’ll find giants then, or they’ll find him. My brother killed one. Ten foot tall she was, and stunted at that. They’ve been known to grow big as twelve and thirteen feet. Fierce things they are too, all hair and teeth, and the wives have beards like their husbands, so there’s no telling them apart.
    Tłumaczenie: – Wtedy znajdzie olbrzymy albo one znajdą jego. Są wielkie na dwanaście lub trzynaście stóp. Zaciekłe stwory, włochate, z zębami, a ich żony mają brody tak jak mężowie, dlatego nie można ich rozróżnić.
    Na czym polega błąd? Tłumacz pomija kilka zdań. Osha mówi, że jej brat zabił olbrzymkę. Miała tylko dziesięć stóp, bo była “skarłowaciała”.
  • Oryginał: Mance thinks he’ll fight, the brave sweet stubborn man, like the white walkers were no more than rangers, but what does he know?
    Tłumaczenie: Mance twierdzi, że będzie walczył. Dzielny, słodki i uparty chłopaczek, jakby biali byli zwykłymi zwiadowcami, ale co on wie?
    Na czym polega błąd? Mance myśli, że będzie w stanie walczyć.
Mapa Vaes Dothrak.
Daenerys VI [54]

Miejsce akcji: Vaes Dothrak

Daenerys próbuje przekonać khala do ruszenia na zachód i rozpoczęcia podboju Siedmiu Królestw. Jak wszyscy Dothrakowie, Drogo uważa słoną wodę za nieczystą i odmawia walki o żelazny tron. Khal wyrusza na polowanie wraz z braćmi krwi. Dany prosi Mormonta, by spróbował przekonać jej męża do podboju Westeros. Jorah zaleca cierpliwość, wskazując, że jeśli powiedzie się polowanie, to być może Drogo będzie w lepszym nastroju. Mormont proponuje Daenerys wizytę na Zachodnim Targu. Księżniczka mając dość jazdy konnej poleca służącym przygotować lektykę.

Rycerz udaje się do kapitana karawany po listy. Jego zachowanie dziwi Daenerys, ale przypuszcza, że Mormont poszedł zaspokoić swe męskie potrzeby. Dany wraz z ludźmi z jej khas ogląda towary i zajada się przysmakami. Wschodni Targ ją oczarował, ale Zachodni Targ przypomina jej dom. Kupiec handlujący winami zachwala towary z Wolnych Miast i Dorne. Gdy mężczyzna dowiaduje się, kim jest khaleesi, ofiarowuje jej wyborne wino z Arbor. Nagle pojawia się ser Jorah, który każe handlarzowi odszpuntować beczkę i spróbować trunku. Kupiec rzuca antałkiem w Dany, Mormont odpycha ją, a służąca ratuje przed upadkiem na brzuch. Jhogo przy pomocy bicza powala uciekającego.

Po powrocie do pagórka rycerz mówi Daenerys od liście od magistra Illyria, po którym nabrał podejrzeń. Uzurpator zaoferował tytuł lorda temu, kto zgładzi ostatnich Targaryenów. Dany nakazuje rozpalić ogień i wkłada jaja do żaru. Nie udaje jej się wykluć smoków. Gdy płomień wygasa, wraca khal Drogo. Obiecuje żonie skórę upolowanego białego lwa równin. Dany opowiada mężowi o wydarzeniach z Zachodniego Targu. Ser Jorah i Jhogo otrzymują w darze rumaki, a Drogo składa przysięgę – jako pierwszy przepłynie morze i zdobędzie dla syna Siedem Królestw. Khalasar opuszcza Vaes Dothrak dwa dni później. Kupiec-truciciel zostaje przywiązany nagi za koniem Daenerys.

Daenerys na Zachodnim Targu.

Postaci występujące w rozdziale:

  • Daenerys Targaryen;
  • khal Drogo;
  • Jorah Mormont;
  • Byan Votyris;
  • Aggo, Cohollo, Jhogo, Quaro, Rakharo;
  • Doreah, Irri, Jhiqui;
  • kupcy.

Postaci wspomniane w rozdziale:

  • Viserys Targaryen;
  • Illyrio Mopatis;
  • Robert Baratheon.

Kto zmarł w rozdziale?

  • Wkrótce zginie kupiec winny.

Czego się dowiedzieliśmy?

  1. Drogo nigdy nie ściął włosów, ponieważ nie został pokonany w walce.
  2. Khal uważa, że jego syn nie potrzebuje żelaznych krzeseł. Dany bezskutecznie próbuje przekonać męża do inwazji na Westeros.
  3. Drogo ma nowy pas z medalionami ze srebra, brązu i złota.
  4. Khal udaje się na polowanie na hrakkara, białego lwa równin.
  5. Dothrakowie uważają słoną wodę za nieczystą. Drogo, jak wszyscy jego ziomkowie, boi się morza.
  6. Mąż Daenerys planuje splądrować ziemie wokół Morza Nefrytowego.
  7. Khaleesi prosi Mormonta, by porozmawiał z khalem o wyruszeniu na zachód. Rycerz zaleca Dany cierpliwość i obiecuje, że zabierze ją do domu.
  8. Księżniczka zna Westeros tylko z opowieści nieżyjącego brata. Na myśl o domu Dany przywołuje wspomnienie czerwonych drzwi.
  9. Na Zachodni Targ przyjechała karawana z Pentos pod komendą Norvoshijczyka, kapitana Byana Votyrisa.
  10. Mormont spodziewa się listu od Illyria.
  11. Dothraczki nie zsiadają z konia aż do porodu. Pod nieobecność khala Dany woli korzystać z lektyki.
  12. Mimo setki kupców wypełniających stragany Zachodniego Targu, targowisko wydawało się opustoszałe w porównaniu z bazarami Wolnych Miast.
  13. Dothrakowie nigdy nie pojęli istoty handlu, ale tolerują kupców ze wschodu i zachodu. Handlarze nie mogą profanować Matki Gór i Macicy Świata, muszą zachowywać pokój świętego miasta i obdarowywać dosh khaleen tradycyjnymi podarunkami ze srebra, soli i nasion.
  14. Dany lubiła chodzić na Wchodni Targ, by spróbować niezwykłych dań, posłuchać śpiewu zaklinaczy (spellsinger) i popatrzeć na niezwykłe zwierzęta: mantykory, słonie i zorsy.
  15. Do Vaes Dothrak przybywają Asshai’i, Qartheńczycy, Yitijczycy, wojowniczki z górskich bastionów i zamaskowani ludzie z Cienia.
  16. Wschodni Targ pełen był cudów i magii, Zachodni pachniał domem.
  17. Zapach czosnku i papryki przywołuje wspomnienia pobytu księżniczki w Tyrosh i Myr.
  18. Młoda kobieta z Lannisportu pilnowana przez eunucha sprzedawała wyroby złotnicze: pierścienie, brosze, naszyjniki i medaliony.
  19. Ser Jorah nie ma pojęcia o wypiekach cukierniczych z Westeros.
  20. Ludzie z khas rozbawiają Dany, która śmieje po raz pierwszy od czasu śmierci brata.
  21. Khaleesi zakupiła płaszcz z piór z Wysp Letnich, ale odmówiła przyjęcia papugi.
  22. Aromatyczne olejki zakupione przez Dany przywoływały w jej głowie obraz domu z czerwonymi drzwiami.
  23. Doreah marzy o amulecie płodności ze straganu magika.
  24. Dornijskie wino jest niegodne księżniczki. Kupiec ofiarowuje jej antałek czerwonego arborskiego. Z herbem Redwyne’ów. Takie same trzyma Illyrio w piwnicy. Przypadek?
  25. Kapitan Byan Votyris przekazuje Dany majątek kupca jako rekompensatę, a handlarza oddaje do dyspozycji khalowi.
  26. Robert Baratheon oferuje tytuł lorda w zamian za zabicie ostatnich Targaryenów. Dany konstatuje, że Uzurpator jest winny tytuł lordowski Khalowi Drogo, który zabił Viserysa.
  27. Przeteleportowany fragment tłumaczenia z rozdziału Dany III odnalazł się w rozdziale Dany VI.
  28. Drogo upolował białego lwa równin. Na wieść o zamachu na żonę, obdarowuje Joraha i Jhogo końmi, a swojemu synowi przyrzeka, że zdobędzie dla niego Siedem Królestw.
Tajemniczy dom z czerwonymi drzwiami.

Cytat/foreshadowing

  • Zapowiedź późniejszych “odwiedzin” u dosh khaleen?

Dom? Posmutniała na dźwięk tego słowa. Ser Jorah miał swoją Niedźwiedzią Wyspę, lecz gdzie był jej dom? Kilka opowieści, nazwy wymawiane z czcią, jakby to były słowa modlitwy, coraz słabsze wspomnienie czerwonych drzwi… czy Vaes Dothrak miał pozostać jej domem na zawsze? Czy widziała swoją przyszłość, patrząc na staruchy z dosh khaleen.

  • I coś o czym Daenerys w późniejszych książkach na pewien czas zapomniała…

Gdyby w moich żyłach nie płynęła krew smoków, pomyślała, mógłby to być mój dom. Została Khaleesi, miała silnego mężczyznę i rączego konia, służące, wojowników, którzy jej strzegli, honorowe miejsce w dosh khaleen, kiedy się zestarzeje… a w jej łonie rósł syn, który kiedyś miał podbić świat. Po śmierci Viserysa została tylko Daenerys, ostatnia. Była potomkiem królów i zdobywców, tak jak jej dziecko. Nie może o tym zapominać.

  • Wino arborskie z piwniczek Illyrio?

Kupiec zniknął na chwilę z tyłu swojego straganu i po chwili wrócił z niewielkim antałkiem z dębowego drewna, na którym wypalono kiść winogron. – Herb Redwynów – zauważył znacząco. – Herb Arbor. Nie ma lepszego trunku.

[Taniec ze Smokami tom1:
Zostawił obie grubaski ich bochnom i kociołkom, udając się na poszukiwanie piwnicy, w której Illyrio wyładował go wczoraj z beczki. Znalazł ją bez trudności. Było tam tyle wina, że mógłby nie trzeźwieć przez sto lat; słodkie czerwone z Reach, kwaśne czerwone z Dorne, bursztynowe wina z Pentos, zielony nektar z Myr, sześćdziesiąt beczułek złotego arborskiego, a nawet trunki z bajkowego wschodu, z Qarthu, Yi Ti i Asshai przy Cieniu. Na koniec Tyrion wybrał beczułkę wzmocnionego wina, na której widniał znak świadczący, że była prywatną własnością lorda Runceforda Redwyne’a, dziadka obecnego lorda Arbor. Trunek był mocny i uderzał do głowy, miał purpurową barwę, tak ciemną, że w słabo oświetlonej piwnicy wydawał się czarny. Tyrion napełnił kielich, a potem również dzbanek, po czym ruszył do ogrodu, żeby wypić wino pod drzewami wiśni, które tam widział.]

  • Cytat podwójnie ciekawy, bo raz, że przeteleportowany w kawałku do rozdziału Dany III, a dwa, że wspominający o dziwnej mądrości krwi.

Dany pogładziła delikatnie swój brzuch; tak bardzo pragnęła go dotknąć, uspokoić. – W twoich żyłach płynie krew smoków, malutki – powiedziała szeptem, kołysana ruchem lektyki, schowana za szczelnie zasuniętymi oknami. – W twoich żyłach płynie krew smoków, a smok niczego się nie boi.

. . and her eyes went to the dragon’s eggs resting in their nest of dark velvet. The shifting lamplight limned their stony scales, and shimmering motes of jade and scarlet and gold swam in the air around them, like courtiers around a king.
Was it madness that seized her then, born of fear? Or some strange wisdom buried in her blood? Dany could not have said.

Szalona Teoria

Sprzedawca wina.

Błędy w tłumaczeniu:

  • Oryginał: His skin shone dark as bronze in the ruddy light from the brazier, the faint lines of old scars visible on his broad chest.
    Tłumaczenie: W rdzawym świetle paleniska jego ciało lśniło niczym spiżowy posąg z piersią porysowaną liniami dawnych blizn.
    Na czym polega błąd? Światło nie było rdzawe, tylko czerwone. A ciało Drogo przypominało nie spiż, a brąz. Jest to istotne, bo spiż miewa różne barwy.
  • Oryginał: “Irri, have them prepare a litter.”
    “I shall tell your khas,” Ser Jorah said, withdrawing.
    Tłumaczenie: – Irri, niech przygotują lektykę.
    – Powiem ludziom z twojego khas – odparła służąca i odeszła szybko.
    Na czym polega błąd? W polskim tłumaczeniu ser Jorah zamienił się w Irri.
  • Oryginał: The Western Market was a great square of beaten earth surrounded by warrens of mudbaked brick, animal pens, whitewashed drinking halls. Hummocks rose from the ground like the backs of great subterranean beasts breaking the surface, yawning black mouths leading down to cool and cavernous storerooms below. The interior of the square was a maze of stalls and crookback aisles, shaded by awnings of woven grass.
    Tłumaczenie: Zachodni Targ znajdował się na ogromnym kwadratowym placu ubitej ziemi, na którego obrzeżu było mnóstwo niewielkich zagród wydzielonych murkami z suszonej na słońcu cegły; spełniały one funkcję zagród dla zwierząt albo pijalni. Niezliczone stragany umieszczono we wnętrzu licznych pagórków, które przypominały grzbiety podnoszących się podziemnych bestii; prowadzące do chłodnego wnętrza wejścia ocieniały zasłony z plecionej trawy.
    Na czym polega błąd? Tłumacz oszczędził nam kilku bardzo efektownych metafor. Otwarte stragany przypominały ziewające paszcze, a cały stragan był jak labirynt.
  • Oryginał: “If you would pardon me for a time, I will seek out the captain and see if he has letters for us.”
    “Very well. I’ll help you find him.”
    “There is no need for you to trouble yourself.” Ser Jorah glanced away impatiently.
    “Enjoy the market. I will rejoin you when my business is concluded.”
    Tłumaczenie: Rycerz skłonił głowę. – Jeśli pozwolisz, to pójdę poszukać kapitana. Sprawdzę, czy nie ma dla nas jakichś listów.
    – Dobrze. Będę w pobliżu.
    – Nie kłopocz się. – Ser Jorah zniecierpliwiony odwrócił wzrok. – Ciesz się i odpoczywaj. Sam cię odszukam.
    Na czym polega błąd? W oryginale Dany proponuje, że pomoże Jorahowi szukać kapitana.
  • Oryginał: “My speech may be Tyroshi, and my garb Dothraki, but I am of Westeros, of the Sunset Kingdoms,” Dany told him.
    Doreah stepped up beside her. “You have the honor to address Daenerys of the House Targaryen, Daenerys Stormborn, khaleesi of the riding men and princess of the Seven Kingdoms.”
    The wine merchant dropped to his knees. “Princess,” he said, bowing his head.
    Tłumaczenie: – Mówię językiem z Tyrosh, noszę strój Dothraków, ale pochodzę z Westeros, z Siedmiu Królestw – odpowiedziała mu Dany.
    Doreah stanęła u jej boku. – Masz zaszczyt mówić do Daenerys z Rodu Targaryenów, Daenerys Zrodzonej w Burzy, Khaleesi jeźdźców i księżniczki Siedmiu Królestw.
    Kupiec klęknął na jedno kolano. – Księżniczko – powiedział i skłonił nisko głowę.
    Na czym polega błąd? Daenerys nazywa Westeros Królestwami Zachodzącego Słońca. Z kolei kupiec pada na oba kolano, nie jedno.
  • Oryginał: Dany was near tears as they carried her back. The taste in her mouth was one she had known before: fear. For years she had lived in terror of Viserys, afraid of waking the dragon. This was even worse. It was not just for herself that she feared now, but for her baby. He must have sensed her fright, for he moved restlessly inside her. Dany stroked the swell of her belly gently, wishing she could reach him, touch him, soothe him.
    Tłumaczenie: Dany miała łzy w oczach, kiedy nieśli ją z powrotem. Nigdy dotąd nie czuła w ustach podobnego smaku: smaku strachu. Przez lata żyła w strachu przed Viserysem, w obawie, by nie obudzić smoka. Uczucie, którego doświadczyła teraz, było jeszcze gorsze, ponieważ nie bała się o siebie, lecz o swoje dziecko. Dany pogładziła delikatnie swój brzuch; tak bardzo pragnęła go dotknąć, uspokoić.
    Na czym polega błąd? Brakuje zdania, które mówi o tym, iż dziecko wyczuwało jej strach, poruszają się niespokojnie.
  • Oryginał: “Tell me,” she commanded as she lowered herself onto her cushions. “Was it the Usurper?”
    Tłumaczenie: – Powiedz mi – odezwała się stanowczym głosem wyciągnięta wygodnie na poduszkach. – Czy to Uzurpator?
    Na czym polega błąd? Dany nie leżała wygodnie na poduszkach, ale dopiero na nich siadała.
  • Oryginał: “No. He cannot have my son.” She would not weep, she decided. She would not shiver with fear. The Usurper has woken the dragon now, she told herself . . . and her eyes went to the dragon’s eggs resting in their nest of dark velvet. The shifting lamplight limned their stony scales, and shimmering motes of jade and scarlet and gold swam in the air around them, like courtiers around a king.
    Was it madness that seized her then, born of fear? Or some strange wisdom buried in her blood? Dany could not have said. She heard her own voice saying, “Ser Jorah, light the brazier.”
    “Khaleesi?” The knight looked at her strangely. “It is so hot. Are you certain?”
    She had never been so certain. “Yes. I . . . I have a chill. Light the brazier.”
    He bowed. “As you command.”
    When the coals were afire, Dany sent Ser Jorah from her. She had to be alone to do what she must do. This is madness, she told herself as she lifted the black-and-scarlet egg from the velvet. It will only crack and burn, and it’s so beautiful, Ser Jorah will call me a fool if I ruin it, and yet, and yet . . .
    Cradling the egg with both hands, she carried it to the fire and pushed it down amongst the burning coals. The black scales seemed to glow as they drank the heat. Flames licked against the stone with small red tongues. Dany placed the other two eggs beside the black one in the fire. As she stepped back from the brazier, the breath trembled in her throat.
    She watched until the coals had turned to ashes. Drifting sparks floated up and out of the smokehole. Heat shimmered in waves around the dragon’s eggs. And that was all. Your brother Rhaegar was the last dragon, Ser Jorah had said. Dany gazed at her eggs sadly. What had she expected? A thousand thousand years ago they had been alive, but now they were only pretty rocks. They could not make a dragon. A dragon was air and fire. Living flesh, not dead stone.
    The brazier was cold again by the time Khal Drogo returned.
    Tłumaczenie: – Nie. Nie dostanie mojego syna. – Nie będzie więcej płakała, postanowiła. Nie będzie trzęsła się ze strachu. Uzurpator obudził smoka i przekona się, co to znaczy.
    Khal Drogo wrócił, kiedy na niebie pokazały się pierwsze gwiazdy.
    Na czym polega błąd? Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że tłumaczenie jest trochę krótsze. I rzeczywiście. Brakujące fragmenty zostały przeniesione do rozdziału Daenerys III.

Kilka komentarzy do "Czytamy Grę o Tron #24: Bran VI, Daenerys VI"

  • 25 listopada 2017 at 13:34
    Permalink

    Hej DaeL, jest szansa na spis treści wszystkich opublikowanych artykułów, a w szczególności pomylonych analiz, historii lodu i ognia i uzupełnienie spisu czytamy plio?

    Reply
    • DaeL
      25 listopada 2017 at 15:46
      Permalink

      Jasne. Jutro się tym zajmę.

      Reply
  • 25 listopada 2017 at 14:43
    Permalink

    No, dołączam się do pytania JackaV. Czasem ciężko odnaleźć artykuły, których się w danym momencie potrzebuję.

    Reply
  • 25 listopada 2017 at 16:20
    Permalink

    Z tego co wiadomo to Harrion Karstark jest więźniem w Stawie Dziewic. Wpierw został pojmany nad zielonymi widłami prowadząc zbrojnych swego rodu, osadzono go w Harrenhal jako więźnia. Po przejęciu zamku przez Boltona został wysłany razem z Robertem Gloverem i jego siłami na Duskendale gdzie po raz kolejny został pojmany przez siły Ranndyla Tarly-ego. A Arnolf Karstark dołączył do Stannisa między innymi po to żeby Lannisterowie ścieli Harriona. Jednak nic o takowym wydarzeniu nie słyszymy. Tarly wracając do KP raczej zabrał jeńców. W świetle szalonych teorii można spekulować że po przejęciu stolicy przez siły Aegona zostanie wysłany jako gest dobrej woli/poseł do Króla Północy. Dodatkowo cała sytuacja tworzy konflikt co do tego kto będzie władał Karholdem.

    Reply
      • 25 listopada 2017 at 22:18
        Permalink

        Jednak jest on w gruncie rzeczy już przesądzony. Kto jeszcze wierzy w zwycięstwo boltonów, którzy nie mają żadnych sojuszników, prócz tych wysłanych na rzeź. Stannis ma zbyt mało perspekyw na przyszłość. Musi się pojawić “Trzeci Gracz” który zjednoczy to co z Północy pozostało tak by miała jeszcze znaczenie w wojnie 3 królowych.

        Reply
  • 25 listopada 2017 at 18:02
    Permalink

    Jedną z irytujących rzeczy w książkach, jest brak podania liczebności żołnierzy poszczególnych rodów

    Reply
  • 25 listopada 2017 at 19:45
    Permalink

    Nie wiem czy w rozdziale Daenerys nie powinno być jako foreshadowing również podany ten biały lew w połączeniu z wizją, jaką Dany miała w pałacu czarnoksiężników w Quarthu. Moim zdaniem to wizja akurat nie z przeszłości (przynajmniej z dnia przepowiedni), a wizja przyszłości- powracający Khal Drogo. Być może jest to wizja jedynie metaforyczna (lew jako symbol), a być może rzeczywiście pojawi się lew. Ale dość wyraźnie jest to wskazane, trochę zbyt mocno jak na przypadek czy jedynie symbol powiedzmy cech charakteru czy zmiany w zachowaniu Daenerys.

    Reply
    • DaeL
      25 listopada 2017 at 20:29
      Permalink

      Ja już kilka razy wspominałem, że moim zdaniem lew i ten koleś ciągnięty przez konia to zmyłka. To znaczy to mogą być wydarzenia z przeszłości, ale równie dobrze wizje przyszłości (w przypadku mężczyzny ciągniętego przez konia sądzę, że może chodzić o Barristana). Ale w kwestii tego lwa to naprawdę ciężko dociec czego konkretnie mógłby dotyczyć ten foreshadowing. Może chodzi o Drogo? A może o Jaimego? To wszystko jest niejasne, więc tego nie uwzględniliśmy.

      Poza tym możliwe, że dopatrujemy się drugiego dna tam, gdzie go nie ma 🙂

      Reply
  • 25 listopada 2017 at 23:57
    Permalink

    “Do Vaes Dothrak przybywają Asshai’i, Qartheńczycy, Yitijczycy, wojowniczki z górskich bastionów i zamaskowani ludzie z Cienia.”
    z jakiego cienia?

    Reply
    • 26 listopada 2017 at 00:14
      Permalink

      Asshai przy Cieniu, to dosyć częste sformułowanie

      Reply
      • 26 listopada 2017 at 11:42
        Permalink

        przeciez asshai jest juz wspomniane na poczatku zdania

        Reply
  • 26 listopada 2017 at 15:39
    Permalink

    Daelu, czy wszystkie broszki namiestnika zostały już rozesłane? Bo do mnie jeszcze ciągle nie dotarła więc nie wiem, czy mam się z tego powodu przejmować czy po prostu nadal trwa wysyłka 😉

    Reply
  • 27 listopada 2017 at 16:41
    Permalink

    Cerwyn zadźgany przez Boltona-foreshadowing?

    Reply
  • 29 listopada 2017 at 19:53
    Permalink

    Chyba już o tym gdzieś pisałem i dostałem odp. Nie pamiętam, w którym temacie to było. Przepraszam za powtórkę, ale dopiero teraz dostałem 2 część audiobooka ‘Uczty dla wron’. I się chcę do tego zabrać.

    Jak to czytać, żeby było dobrze?
    Pamiętam, że lepiej czytać obie części w wersji połączonej, jako jedną książkę. Ale jaka jest właściwa kolejność rozdziałów?

    Browar za odpowiedź 🙂

    Reply
  • 8 grudnia 2017 at 13:37
    Permalink

    Jak powinno brzmieć tłumaczenie teleportacyjnego fragmentu Dany III/VI:
    – Nie. Nie dostanie mojego syna. – Nie będzie więcej płakała, postanowiła. Nie będzie trzęsła się ze strachu. Uzurpator obudził smoka… jej wzrok powędrował do smoczych jaj spoczywających w gnieździe z fioletowego aksamitu. Przesuwające się światło lampy opromieniało kamieniste łuski, a lśniące drobiny jadeitu, szkarłatu i złota wirowały w powietrzu wokół nich, niczym dworzanie dookoła króla.
    Czy to było szaleństwo, które pochwyciło ją, zrodzone ze strachu? Albo jakaś dziwna mądrość zachowana w jej krwi? Dany nie mogła odpowiedzieć. Usłyszała własny głos mówiący: – Ser Jorahu, rozpal ogień w koszu.
    – Khaleesi? – rycerz spojrzał na nią dziwnie. – Jest gorąco. Jesteś pewna?
    Nigdy nie była bardziej pewna. – Tak. Ja… ja mam dreszcze. Rozpal ogień w koszu.
    Ukłonił się: – Jak rozkażesz.
    Kiedy rozpalono ogień, Dany odesłała rycerza. Musiała być sama, by zrobić to, co konieczne. To jest szaleństwo, pomyślała, biorąc delikatnie w dłonie czarnoszkarłatne jajo. Pęknie i spali się, a jest takie piękne. Ser Jorah wyzwie mnie od głupców, jeśli je zniszczę, a jednak…
    Trzymając jajo w obu dłoniach, położyła między rozpalonymi węglami i usiadła na swojej macie. Czarne łuski rozjarzyły się jak gdyby spijały żar. Płomienie lizały kamień małymi czerwonymi językami. Dany umieściła dwa pozostałe jaja koło czarnego w ogniu. Kiedy cofnęła się od kosza, oddech zadrżał jej w gardle.
    Przyglądała się, dopóki z węgli nie został tylko popiół. Drobne iskierki unosiły się w górę i ulatywały dymnym otworem. Wokół jaj płynęły fale ciepła. I nic więcej.
    Twój brat, Rhaegar, był ostatnim smokiem, powiedział jej ser Jorah. Dany popatrzyła na jaja ze smutkiem. Czego się spodziewała? Tysiąc lat temu było w nich życie, lecz teraz zamieniły się w ładne kamienie. Nie mogły wydać z siebie smoka. Smok to powietrze i ogień. Żywe ciało, a nie martwy kamień.
    Kosz był znów zimny, kiedy khal Drogo powrócił.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 pozostało znaków