Pomylone Analizy: Gra o Tron, sezon 1, odcinek 2, “Królewski szlak”

Zgodnie z prośbami czytelników dokonałem małych zmian w formule naszych analiz. Streszczenie jest trochę bardziej zwięzłe, omówienie zmian w stosunku do książek trochę bardziej dogłębne, staram się też zwrócić uwagę na rzeczy, które odegrają w kolejnych odcinkach istotną rolę. I wróciły głupie żarty. Ale w ograniczonej formie.
Miłej lektury,
DaeL

Morze Dothraków

Obserwujemy drogę khalasaru do Vaes Dothrak. Jorah Mormont wyjaśnia Viserysowi przyczyny swojego wygnania. Książę jest zniecierpliwiony oczekiwaniem na armię od khala Drogo.

Kontakt z nowym, agresywnym w sypialni mężem nadal jest dla Daenerys źródłem bólu. Sprawę komplikuje wycieńczająca podróż. Księżniczka prosi o atrakcyjne wizualnie porady od swojej niewolnicy – Doreah. Kolejnej nocy Dany wykorzystuje poznane sztuczki miłosne, co jest nie tylko przyjemniejsze dla księżniczki, ale prowadzi też do nawiązania między nią, a dzikim mężem więzi. Daenerys dokonuje w ten sposób swojego pierwszego podboju.

Książę Tommen. Ależ to dojrzewanie potrafi zmienić człowieka.
Północ

Bran i Tyrion są w śpiączce. Ten drugi – w śpiączce alkoholowej. Na szczęście zwierzęta wybudzają karła. Zbliża się moment odjazdu królewskiego orszaku. Książę Joffrey odmawia złożenia kondolencji Starkom, za co kilkukrotnie dostaje z liścia od Tyriona. Rozmowa Tyriona z rodzeństwem wskazuje na to, że podejrzewa, iż mieli coś wspólnego z upadkiem Brana.

Jon ofiarowuje Aryi niewielki miecz – Igłę. Chłopak zostaje też zbesztany przez Catelyn gdy próbuje pożegnać się z Branem. Lady Catelyn jest w wyjątkowo podłym nastroju i wyrzuca swojemu mężowi, że opuszcza ją kiedy jest tak bardzo potrzebny.

Lord Eddard żegnając się z Jonem obiecuje mu, że kiedy spotkają się następnym razem, porozmawiają o matce Jona. I nic, absolutnie nic nie powstrzyma Neda przed wyjawieniem Jonowi prawdy.

-Jon, choćby się waliło i paliło, choćby nam niebo spadło na głowy, choćby mnie o głowę skrócili, to przyrzekam, że tym razem naprawdę porozmawiamy o Twojej matce.

Na Królewskim Szlaku król Robert opowiada lordowi Eddardowi o ślubie Daenerys z khalem Drogo i potencjalnym zagrożeniu ze strony wspartego przez Dothraków Viserysa. Mężczyźni rozmawiają też o “starych, dobrych czasach”, wojnie, honorze i rzekomej matce Jona, która miała mieć na imię Wylla.

Tymczasem w Winterfell wybucha pożar. Wszyscy rzucają się do gaszenia, z wyjątkiem Catelyn, która pogrążona w bólu od kilku dni nie opuszcza komnaty Brana. Krzyżuje to plany wynajętego mordercy, który miał za zadanie dobić chłopca. W szarpaninie z mordercą lady Catelyn jest raniona w rękę, ale sytuację ratuje wilkor Brana, który przegryza gardło bandziora. Okazuje się, że morderca miał bardzo drogi sztylet z valyriańskiej stali.

Narada w Bożym Gaju. W ciągu dwóch lat umrze czterech jej uczestników, a piąty będzie wrakiem człowieka.

Zamach wybudza lady Stark z letargu. Kobieta zamienia się w Sherlocka Holmesa i odkrywa w wieży z której spadł Bran długi, złocisty włos. Wkrótce potem Catelyn odbywa naradę z Robbem, maesterem Luwinem, ser Rodrikiem Casselem i Theonem Greyjoyem. Mówi im, że podejrzewa Lannisterów o dwukrotną próbę zamordowania swego syna. Lady Stark zamierza wyruszyć do Królewskiej Przystani by przekazać te wieści mężowi.

Na Murze

Jon i Tyrion podróżują na Mur. Karzeł jest człowiekiem o prostych marzeniach. Chce zobaczyć ten cud architektury i oddać z niego mocz. Po drodze “bękart” i karzeł rozmawiają o Nocnej Straży, która – jak twierdzi Tyrion – nie jest już tym samym szlachetnym bractwem co kiedyś.

Lans “na wilkora”.
Gospoda na rozdrożu

Królewski orszak przemierza Dorzecze i zatrzymuje się w Gospodzie na rozdrożu (albo “na rozdrożach” albo “na skrzyżowaniu dróg” – nazwa gospody jest tłumaczona w różnych książkach na różne sposoby). Gospoda ta odegra jeszcze niemałą rolę, tak w książkach, jak i w serialu.

Podczas postoju Sansa najadła się nie cytrynowych ciasteczek, a strachu, spotykając najpierw ser Ilyna Payne’a, a potem Sandora Clegane. Z opresji wybawia ją jak zwykle szarmancki książę Joffrey, który zaprasza dziewczynę na spacer nad rzeką, gdzie lata temu Robert Baratheon pokonał Rhaegara Targaryena. W trakcie spaceru Joffrey i Sansa spotykają Aryę i Mycaha, syna rzeźnika. Arya i Mycah ćwiczą walkę przy pomocy kijów. Książę Joffrey, jak zwykle szarmancki, rusza Aryi na ratunek i postanawia potorturować trochę syna rzeźnika. Niestety niewdzięczna Arya wraz ze swoim wilkorem, Nymerią zdradziecko atakują księcia. Joffrey traci miecz, trochę krwi i twarz. Traci też złudzenia co do Sansy.

Dlaczego sceny z wilkorami są zawsze najsmutniejsze?

Arya ucieka, a bojąc się o los swej wilkorzycy, przegania ją kamieniami. Ciekawe czy zobaczymy jeszcze kiedyś Nymerię? W nocy Arya zostaje w końcu odnaleziona i przyprowadzona przez oblicze króla. Książę Joffrey przedstawia prawdziwą, niezmanipulowaną wersję wydarzeń, według której Arya i Nymeria od dawna planowały ten zamach. Arya zaprzecza jego słowom. Sansa zasłania się amnezją alkoholową.

Król Robert beszta wszystkich biorących udział w tym zamieszaniu i nakazuje Nedowi zdyscyplinować córkę. Ale winny musi się znaleźć. Nymeria zaginęła, więc w zastępstwie umrzeć ma wilkor Sansy – Dama. Lord Eddard postanawia samemu wykonać ten królewski wyrok. Wychodząc z królewskiego namiotu spotyka Sandora Clegane. Ogar wiezie zwłoki Mycaha, syna rzeźnika.

Stroskany i zasmucony, Ned zabija Damę…

Winterfell

W tym samym momencie w Winterfell Bran Stark otwiera oczy.

Rozdziały na których oparty jest odcinek
-Lubię cię Jon, z tej perspektywy to nawet przypominasz mojego brata.
Istotne zmiany w stosunku do książki
  • Tyrion w książce spędził całą noc w bibliotece. W serialu się szlajał, upił i obudził w psiarni.
  • Igła jest innym typem miecza. W książkach to po prostu bardzo krótki miecz. W serialu jest to rodzaj szpady albo bardzo krótkiego rapiera.
  • Rozmowa pomiędzy Jonem i Jaimem nie ma miejsca w książce.
  • Cersei mówi o Catelyn o dziecku jakie straciła. Było czarnowłose, więc – jak możemy się domyślić, to dziecko Roberta. W książkach Cersei nie urodziła dziecka Roberta. Wypiła miesięczną herbatę zaraz po zajściu w ciążę. Zresztą późniejsze sezony serialu też chyba o tym zmarłym dziecku zapomniały.
  • Z serialu wycięto informację o tym, że lady Catelyn wini samą siebie za stan Brana. Przed jego upadkiem modliła się, aby bogowie pozwolili Branowi pozostać w Winterfell.
  • Lady Catelyn była w książkach jeszcze bardziej nieprzyjemna wobec Jona niż w serialu. Ostatnie słowa, jakie książkowa Cat wypowiada w stosunku do bękarta to stwierdzenie, że to on powinien leżeć w śpiączce, nie Bran.
  • W książce nie widzimy pożegnania Neda z Jonem. Lord Eddard nie obiecuje Jonowi rozmowy o matce.
  • Podczas podróży na Mur Duch nieco “temperuje” złośliwość Tyriona. Paszczą. Widzimy wówczas po raz pierwszy, że wilkory reagują na stan emocjonalny swych właścicieli. Serial niestety ominął tę scenę.
  • Historię Jorah Mormonta w książkach poznajemy w trakcie rozmowy Neda z Robertem. W serialu to sam Jorah opowiada o swoich losach Viserysowi (dzięki temu nie wiemy jeszcze, że Jorah jest szpiegiem).
  • W książce Ned i Robert rozmawiają o Dothrakach i Viserysie w trakcie jazdy konnej, z dala od uszu innych ludzi. W serialu gadają w trakcie wyżerki.
  • Serial nie porusza kwestii oddania Słowiczka pod opiekę do Casterly Rock ani powierzenia Jaimemu Lannisterowi funkcji Namiestnika Wschodu.
  • Kolejność wydarzeń związanych z Daenerys jest inna niż w książkach.
  • Serial nie pokazuje nam snów Dany. Do tego trzeba się przyzwyczaić – 90% snów i wizji zostało z serialu wyciętych. Nie widzimy więc bardzo istotnego snu, kiedy potężny smok zionie na nią ogniem, ale ona nie umiera, a raczej odradza się na nowo. Nie mamy też snów z Viserysem grożącym przebudzeniem smoka.
  • Doreah nie przeprowadza w książce swojego instruktażu w formie tak… wizualnej. Dowiadujemy się tylko, że coś tam Daenerys opowiedziała. Dowód na to, że serial może czasem poprawić wizję Martina 😉
  • W książce Catelyn nie musi przeprowadzać śledztwa i szukać włosów w wieży. Sztylet, list Lysy, a także fakt, iż wszyscy Lannisterowie byli w Winterfell w czasie upadku Brana wystarczą.
  • Narada, którą przeprowadza lady Stark ma w serialu miejsce w bożym gaju. Książka umiejscowiła to w zamku. Wydaje mi się, że tym razem serial pokazał to ciekawiej.
  • Renly Baratheon i ser Barristan Selmy nie wyjeżdżają na spotkanie królowi. Nie uczestniczą więc w kolejnych scenach, a Renly nie śmieje się z Joffreya, że został pokonany przez dziewczynkę.
  • Po bójce z Joffreyem Arya znika na cztery dni. Nie wiadomo jak długo trwają jej poszukiwania w serialu, ale raczej krócej. Dziewczynka nie jest zagłodzona.
  • W książce to Jory Cassel odnalazł Aryę i to on pomógł jej pozbyć się Nymerii. Chciał zaprowadzić ją do Neda, ale przechwycili ich ludzie Lannisterów. W serialu Aryę znajdują Lannisterowie.
  • Scena po odnalezieniu Aryi ma w serialu miejsce w królewskim namiocie. Książka przenosi tę konwersację do zamku Darry.
  • W książce Cersei chce mieć futerko z wilkora, ale Eddard postanawia odesłać ciało wilkorzycy na Północ.
  • Inaczej niż w serialu, książkowy Ned zabija Damę swoim valyriańskim mieczem – Lodem.
  • Serial nie pokazuje nam zielonego snu Brana na temat latania oraz wizji tego co w danym momencie robili inni członkowie jego rodziny. W książce to sen jest powodem przebudzenia Brana. W serialu impulsem jest śmierć Damy.

Moja opinia

Drugi odcinek dostarczył nam zdecydowanie więcej scen oryginalnych. Ale trudno mieć o to do twórców pretensje. Większość jest ciekawa i na pewno nie psuje odbioru opowiadanej historii. Gorzej ze scenami wyciętymi. Serial podjął stanowczą decyzję, aby ograniczać profetyczne sny i wizje, w związku z czym ominęły nas dwie istotne sceny z książek. Niepotrzebne było też podniesienie kwestii zmarłego dziecka Cersei. W żaden sposób nie humanizuje to królowej, która wielokrotnie dowodzi w odcinku, że jest skończoną (excusez le mot) suką. Za to te kilka zdań będzie problemem w późniejszych sezonach. To powiedziawszy – nadal mówimy o bardzo wiernej adaptacji.

Sam odcinek obfituje w trzymające nas w napięciu wydarzenia, a na koniec… cóż zasmuca, i sprawia, że czujemy się niepewnie. Od strony czysto dramatycznej trudno mu cokolwiek zarzucić. Podobnie jest z aktorstwem, które stoi na najwyższym poziomie. Fenomenalnie wypadają dziecięcy aktorzy. Ktoś złośliwy (na przykład ja) mógłby powiedzieć, że niektóre talenty aktorskie z kolejnymi sezonami zamiast się szlifować, to ulegają kurczeniu.

Reasumując – świetny odcinek. Dostaje ode mnie dziewięć smakowitych cytrynowych ciasteczek. A jak Wy go oceniacie?

Kilka komentarzy do "Pomylone Analizy: Gra o Tron, sezon 1, odcinek 2, “Królewski szlak”"

  • 9 października 2017 at 13:58
    Permalink

    “Lady Catelyn jest w wyjątkowo podłym nastroju i atakuje wyrzuca swojemu mężowi, że opuszcza ją kiedy jest tak bardzo potrzebny.”
    to w końcu atakuje czy wyrzuca? 🙁

    Reply
    • DaeL
      9 października 2017 at 14:26
      Permalink

      Jedno i drugie 🙂
      Na początku napisałem, że “atakuje męża za…”, ale potem uznałem, że to zbyt mocne wyrażenie, więc zmieniłem na “wyrzuca mężowi, że …”. Tylko jednego słówka zapomniałem usunąć.

      Reply
  • 9 października 2017 at 14:02
    Permalink

    Z ciekawości, który z młodocianych aktorów, twoim zdaniem, w dalszych sezonach pokazał się od gorszej, pod względem aktorskim, strony?

    Reply
    • DaeL
      9 października 2017 at 14:25
      Permalink

      Sophie Turner, czyli Sansa. Przede wszystkim ona. Wystarczy zwrócić uwagę na jej sposób mówienia. W pierwszych sezonach naturalny, im dalej w las tym bardziej deklamowany.
      Jeśli nagniemy trochę ramy “młodocianości”, to wrzuciłbym tu również Emilię Clarke (Daenerys). Chociaż wydaje mi się, że to nie tyle wina znikającego talentu, co niewłaściwego castingu. Emilia świetnie gra “wczesną Daenerys”, ale kompletnie brak jej “gravitasu”, żeby oddać wiarygodnie późniejszą Daenerys-królową. Dlatego im dalej w las, tym bardziej pokracznie wychodzi ta rola. Z Kitem Harringtonem (Jon Snow) problem jest podobny, choć w trochę mniejszej skali.
      Maise Williams z kolei była i jest świetną aktorką, tylko że akurat scenariusz pchnął ją w stronę kompletnej bezemocjonalności. Ale to nie jej wina.

      Reply
      • 9 października 2017 at 16:30
        Permalink

        Przy Branie Maise wypada bardzo emocjonalnie 😉 (ale żeby nie było uważam że serialowy Bran grał w ostatnim sezonie idealnie)

        Reply
  • 9 października 2017 at 14:10
    Permalink

    Drugi, nareszcie w czołówce! ; )

    Reply
    • 9 października 2017 at 14:11
      Permalink

      A właściwie trzeci…

      Reply
  • 9 października 2017 at 16:27
    Permalink

    Dobrze że słuchasz porad z komentarzy 😀
    Przypomniało mi się jakie to było smutne i niesprawiedliwe że Dama musiała zginąć 🙁 Chyba tylko po to aby Martin nie miał problemów z wilkorami w Królewskiej Przystani 🙁
    I jak Ned powiedział Jonowi, że następnym razem porozmawiają o jego matce… a ja już wiedziałam że nie porozmawiają. To było słabe, serialu.

    Reply
    • 9 października 2017 at 20:56
      Permalink

      Czytałem kiedyś teorię, że każdy Stark umrze jak jego wilkor (albo odwrotnie). Jak do tej pory zgadza się wszystko. Robb i Szary Wicher zgineli tak samo, serialowy Lato umarł w chwili kiedy Bran stał się Trójoką Wroną, Rickon i Kudłacz też w podobnym czasie i przez lennych Starków, a Nymeria jest odbiciem Aryi, w sensie, że jest odstarkowana. Podsumowując, Sanse zabije inny Stark… a może to ona będzie Nissą Nissą dla Jona.

      Reply
  • 9 października 2017 at 16:27
    Permalink

    Czy w książce nie jest wspomniane że Cersei była w ciąży z Robertem, ale za dużo piła… księżycowej herbaty znaczy się.

    Reply
    • 9 października 2017 at 16:49
      Permalink

      Zgadza się, Cersei była w ciąży, ale nie z Robertem tylko z Jaimem. W sumie była 3 razy w ciąży, stąd trójka dzieci.

      Reply
      • 9 października 2017 at 16:58
        Permalink

        Jestem pewien, że była raz w ciąży z Robertem, strona 507 w wydaniu z okładką filmową, rozmowa Neda z Cersei w bożym gaju.

        Reply
        • 9 października 2017 at 18:35
          Permalink

          Masz rację, raz jej się przydarzyło ale Jaime zdobył dla niej miesięczną herbatę.

          Reply
    • DaeL
      9 października 2017 at 19:40
      Permalink

      Była, ale dokonała aborcji. W serialu dziecko umiera po narodzinach.

      Reply
  • 9 października 2017 at 16:48
    Permalink

    Daelu, Lai
    Nie zapowiada się narazie na Q&A, a mam niecierpiące zwłoki pytanie:
    Czy Maynard Plumm może być Bloodravenem?

    Reply
    • 9 października 2017 at 17:29
      Permalink

      DaeL, co myślisz o zrobieniu Q&A?

      Reply
      • 9 października 2017 at 18:28
        Permalink

        W szalonej teorii “Więcej niż 3 smoki” DaeL o tym wspomina 🙂

        Reply
      • DaeL
        9 października 2017 at 19:28
        Permalink

        No, już kiedyś pisałem, żeby wysyłać pytania na maila, ale na razie jest ich mało 😀
        Ale przypomnę może – jeśli macie jakieś bardziej złożone pytania, to możecie je słać na dael@fsgk.pl. Jak zbierze się pokaźna liczba, to zrobimy Q&A.

        Reply
    • DaeL
      9 października 2017 at 19:26
      Permalink

      Tak, i jak wspomniał Bboy2104 już o tym kiedyś pisałem. Maynard Plumm na pewno istnieje jako odmienna niż Brynden Rivers osoba, ale w Rycerzu Siedmiu Królestw Bloodraven używa zaklęcia by zamaskować swój wygląd i udaje Plumma.

      Reply
  • 9 października 2017 at 19:50
    Permalink

    Ned: did I ever tell you how I met your mother?
    John: No.
    Ned: next time I ser you I will…

    Reply
  • 9 października 2017 at 21:00
    Permalink

    Czy Viserysa nie powinniśmy jednak tytułować królem? de facto nim nie był, i nie wiemy czy dokonano koronacji na Smoczej Skale, ale po śmierci ojca to on nim został chyba automatycznie? chociaż nie trwało to długo. Już pomijam pierwszeństwo Jona, bo to wie tylko czytelnik/widz.

    Reply
    • 9 października 2017 at 21:03
      Permalink

      de facto nim nie był ale de iure był*

      Reply
  • 10 października 2017 at 16:57
    Permalink

    DaeL, rzuciłbyś okiem na redakcyjnego maila?

    Reply
    • DaeL
      10 października 2017 at 18:32
      Permalink

      Rzuciłem 😉
      Wieczorem odpiszę.

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 pozostało znaków