Historia Lodu i Ognia: Wolni ludzie (część 1)

Dzicy czy – jak wolą siebie nazywać – wolni ludzie stanowią liczną grupę ludności żyjącą za Murem. Przez tysiące lat, jakie dzielą Długą Noc i powstanie Muru od wydarzeń rozgrywających się w Pieśni Lodu i Ognia, kilkakrotnie podejmowali próby militarnego powstania, by zagarnąć ziemie znajdujące się na południu. Przywódcy tego odłamu Pierwszych Ludzi podczas inwazji ogłaszali się królami za Murem i choć wolni ludzie gardzą “klękaczami”, wykształcili w pewnym stopniu hierarchię społeczną. Łączą się w klany, plemiona, grupy łupieżcze, niektóre żyjące blisko siebie, inne odizolowane. Postaramy się zbadać specyfikę kulturową i społeczną dzikich, opowieści z Ery Herosów oraz wzmianki o dzieciach lasu i olbrzymach, by wytworzyć pełen obraz barbarzyńskich plemion północy.

– Dzicy najeżdżali już kiedyś królestwo. – Jon słyszał w Winterfell opowieści Starej Niani i maestera Luwina. – W czasach dziadka mojego dziadka powiódł ich na południe Raymun Rudobrody, a przed nim był jeszcze król zwany Baelem Bardem.
– A jeszcze dawniej Rogaty Lord i królowie-bracia Gendel i Gorne, natomiast w starożytnych czasach Joramun, który zadął w Róg Zimy i przebudził śpiących w ziemi olbrzymów. Każdy z nich połamał sobie zęby na Murze albo rozbiła go potęga Winterfell… ale Nocna Straż jest zaledwie cieniem tego, czym była ongiś, a kto poza nami może stawić czoło dzikim?
– Starcie Królów –

Zawarcie paktu z Dziećmi Lasu.
Migracja na Północ

Cofnijmy się kilka tysięcy lat wstecz, do migracji Pierwszych Ludzi. Zalali oni Westeros dzięki mostowi lądowemu łączącemu Dorne i Essos. W ciągu setek lat Pierwsi Ludzie wędrowali po całym kontynencie, tworząc wspólnoty klanowe, budując osady i podwaliny swoich królestw. Osiedlali się w dolinach, dorzeczach i w pobliżu złóż. Co skierowało ich na północ, do krainy chłodnego klimatu, ciężkich zim i domeny bogów dzieci lasu? Możemy jedynie zgadywać.

Opowieści o owej migracji, które zachowały się po dziś dzień, nie zasługują na zaufanie, sugerują bowiem, że Pierwsi Ludzie przekroczyli Przesmyk i dotarli na północ w ciągu zaledwie kilku lat. W rzeczywistości potrzeba by na to dziesięcioleci, a nawet stuleci.
– Świat Lodu i Ognia –

Pierwsi Ludzie uprawiali ziemię, budowali wioski i forty pierścieniowe. Wyznawali religię przodków pochodzących z Essos, hodowali konie, bydło i posługiwali się bronią z brązu oraz wycinali czardrzewa z rzeźbionymi twarzami. Dzieci zaczęły atakować ludzi, ale mimo swej magii nie mogły powstrzymać niszczenia czardrzew. W końcu zdesperowani zieloni jasnowidze wywołali potop, który zniszczył lądowy pomost przekształcając go w Złamane Ramię i Stopnie.

Wojna pomiędzy dziećmi i ludźmi trwała przez wiele pokoleń. Badacze historii z Cytadeli nie są pewni, ile dokładnie, gdyż z tamtych czasów nie zachowały się żadne źródła pisane. Zawarcie Paktu na Wyspie Twarzy jest traktowane jako wydarzenie oddzielające Erę Świtu od Ery Herosów. Maesterzy w oparciu o legendy i opowieści spisane tysiące lat później datują rozejm na około dziesięć tysięcy lat wstecz.

Pierwszym Ludziom oddano bardzo rozległe ziemie i w końcu zyskali miejsce, by się rozwijać. Ich władztwo, wsparte fortami pierścieniowymi, rozciągało się od Krain Wiecznej Zimy aż po brzegi Morza Letniego.
– Świat Lodu i Ognia –

Po zawarciu Paktu dzieci i ludzie żyli obok siebie przez setki lat. Jednym z warunków Paktu było przyjęcie przez emigrantów wiary w starych bogów. W późniejszym czasie powstanie Muru i izolacja pewnej grupy Pierwszych Ludzi doprowadziła do trwających dziesięciolecia przemian kulturowych. Niektóre zwyczaje, obrzędy i umiejętności mogły zostać zapomniane. Inne przetrwały tylko za Murem, gdyż na południu doszło do wymieszania krwi z Andalami i przejęcia od nich pewnych elementów kultury, prawa i obyczajowości.

Migracja na północ.
Forty Pierwszych Ludzi na Północy

W krainach na północ od lodowej bariery można znaleźć pozostałości budynków, m.in. fortów pierścieniowych jak Pięść Pierwszych Ludzi, czy grobowce położone w Mroźnych Kłach. Czym więc jest system krypt pod Nocnym Fortem, jeśli nie pozostałością po pierwszych mieszkańcach tego budynku? Z czasem wielokrotnie go przekształcano i przebudowywano w zamek, więc nie przypomina nic z pierwotnej konstrukcji. Po Długiej Nocy fort został siedzibą zakonu czarnych braci, Nocnej Straży.

Nocny Fort nie był zapewne tak monstrualny jak Fosa Cailin. Budowla powstała po opanowaniu Przesmyku przez ludzi (dzieci lasu nie budowały w kamieniu). Wśród mieszkańców północy zachowała się opowieść o Pierwszym Królu, który niegdyś władał wszystkimi Pierwszymi Ludźmi. Tak monstrualny fort jak Fosa Cailin mógł być jego siedzibą. Pierwszy Król został pochowany w Wielkim Kurhanie, na który rzucono klątwę: wysysała z pretendentów do tytułu władcy wszystkich ludzi witalność oraz życie, aż wreszcie stawali się podobni do trupów.

Nie wiadomo, czy Starkowie wygnali kurhanowe trupy na północ po trwającej dwieście (albo tysiąc według legend) lat wojnie, ale to właśnie wtedy zaczęli kampanię, która prowadziła do utworzenia jednolitego królestwa. Pokonani wrogowie oddawali swe córki Starkom (tak postąpili królowie bagien), ginęli bądź opuszczali terytorium. Nieco później, w okresie Długiej Nocy, rozpoczął się konflikt królów zimy z Boltonami, wówczas powstał Mur oraz Winterfell. Legendy datują ich konstrukcję dwa millenia po zawarciu Paktu na Wyspie Twarzy.

Nocny Fort.
Budowa Muru

Mur jako lodowa bariera zbudowano po Długiej Nocy. Długa Noc to nic innego jak sroga zima, która trwała pokolenie. Kataklizm (który zniszczył regularność pór roku) datowany na osiem tysięcy lat wstecz, w wielu kulturach związany jest z legendami o ciemności, demonach i heroizmie bohatera z magicznym mieczem.

[…] przybyli ze skutych lodem Krain Wiecznej Zimy, przynosząc ze sobą zimno i mrok, mające im umożliwić zniszczenie wszelkiego światła oraz ciepła. Inni dosiadali ponoć monstrualnych lodowych pająków oraz koni umarłych.
– Świat Lodu i Ognia –

Na północy Westeros znane są podania o:

  • ostatnim bohaterze i jego dwunastu towarzyszach (którzy ginęli przez wygłodniałe olbrzymy, sługi zimna oraz z rąk samych Innych);
  • dzieciach lasu, które zjednoczyły wszystkich Pierwszych Ludzi w Bitwie Świtu. Podobno to właśnie położyło kres zimie i zmusiło Innych do ucieczki;
  • trzynastym Lordzie Dowódcy Nocnej Straży znanym jako Nocny Król i jego romansie z trupią królową (być może była ona córką kurhanowego króla).

Fomas spekuluje (…), że legendarni Inni byli po prostu plemieniem Pierwszych Ludzi, przodkami dzikich, którzy osiedlili się na dalekiej północy. Długa Noc zmusiła owo plemię do kolejnych inwazji na południe.
– Świat Lodu i Ognia –

Jakkolwiek wyglądały wydarzenia przed tysiącami lat, następstwem Bitwy Świtu było powstanie Muru, który miał bronić królestwo przed Innymi. Lodowe bloki z jezior ustawiano na kamienistym podłożu, a w innych miejscach bezpośrednio na gruncie. W budowie brały udział dzieci lasu, Brandon Budowniczy i jego ludzie oraz olbrzymy.

Brandon Budowniczy poprosił dzieci lasu o pomoc w budowie Muru. Zaprowadzono go w tajemne miejsce, gdzie spotkał się z nimi, lecz w pierwszej chwili nie potrafił zrozumieć ich mowy.
– Świat Lodu i Ognia –

Budowa Muru.
Joramun kontra Nocny Król

Joramun był pierwszym królem za Murem, władcą mieszkających na dalekiej północy dzikich. Sprzymierzył się z królem zimy wobec zagrożenia ze strony panującego przez trzynaście lat w Nocnym Forcie Nocnego Króla, który składał ofiary Innym. Joramun dysponował rogiem “budzącym śpiące w ziemi olbrzymy” i wspólnie z Brandonem Niszczycielem pokonali uzurpatora, którego imię wymazano z powszechnej pamięci.

Z czasem wyizolowana grupa etniczna, jaką zaczęli stanowić wolni ludzie mieszkający za Murem, prawdopodobnie przestała budować forty, poprzestając jedynie na pojedynczych budynkach (jednoizbowych lepiankach krytych strzechą), niewielkich skupiskach domostw, wioskach i igloo z lodu.

To tylko wieża. Mieszkało tu kiedyś jakieś paniątko z rodziną i garstką zaprzysiężonych ludzi. Gdy nadchodzili łupieżcy, zapalali na dachu ogień. W Winterfell są trzy razy wyższe wieże.
Popatrzyła na niego, jakby podejrzewała, że zmyśla.
– Jak ludzie mogli budować tak wysoko, jeśli nie mieli olbrzymów, którzy podnosiliby kamienie?
– Nawałnica Mieczy t. 1 –

W drugiej części skupimy się na Hardhome, dzieciach lasu oraz olbrzymach, sąsiadach wolnych ludzi. Poznamy także historię kolejnych królów za Murem.

-->

Kilka komentarzy do "Historia Lodu i Ognia: Wolni ludzie (część 1)"

  • 25 czerwca 2018 at 12:26
    Permalink

    “przybyli ze skutych lodem Krain Wiecznej Zimi”

    Reply
    • 25 czerwca 2018 at 12:45
      Permalink

      poprawione, dziękuję

      Reply
  • 25 czerwca 2018 at 12:31
    Permalink

    druga! XD (sorki nie mogłam się powstrzymać)

    Reply
  • 25 czerwca 2018 at 12:49
    Permalink

    “Lordzie Dowódcy Nocnej Straży znanym jako Nocny Król i jego romansie z trupią królową”
    https://www.tvp.info/37793722/poznali-sie-na-planie-serialu-gra-o-tron-kit-harington-i-rose-leslie-wzieli-slub-wideo
    Aemon: Jon, did you ever wonder why the men of the Night’s Watch take no wives and father no children?
    Jon: No.
    Aemon: So they will not love, for love is the bane of honor, the death of duty.
    …A niektórzy podejrzewali Brana. 😛
    Nowożeńcom życzę oczywiście wszystkiego najlepszego.

    Reply
  • 25 czerwca 2018 at 22:14
    Permalink

    “Jednym z warunków Paktu było przyjęcie przez emigrantów wiary w starych bogów.” Na pewno? Może coś mi się pomyliło, ale zawsze myślałem, że ludzie sami z czasem przyjęli nową wiarę. Nie mam pod ręką ŚLiO, ale poszukałem informacji o Pakcie w internecie i nie znalazłem o tym ani słowa. Znalazłem tylko, że w ramach paktu ludzie mieli przestać ścinać czardrzewa, a to przecież nie to samo co czczenie ich.

    Reply
    • 25 czerwca 2018 at 22:47
      Permalink

      W ŚLiO też nie ma o tym słowa. Dzieci Lasu oddały Pierwszym Ludziom większą część terenów, w zamian PL mieli nie ścinać czardrzew. Gdzieś był też tekst, że z czasem PL przyjęli wiarę Dzieci jako swoją- dlatego też w większości zamków są nie tylko septy, ale także boże gaje.

      Reply
    • 25 czerwca 2018 at 22:54
      Permalink

      However, following the Pact between the First Men and the children of the forest, the majority of the First Men eventually set aside their own gods and adopted the gods of the children as their own.These nameless deities of stream, forest, and stone are referred to as the “old gods” because the gods of the Andals, referred to as the “new gods” replaced them in all but the north of Westeros.
      https://awoiaf.westeros.org/index.php/First_Men#Religion
      Pierwsi ludzie czcili początkowo inne bóstwa, związne z niebem i morzem, które jednak stopniowo zostały wyparte przez starych bogów i przetrwały jedynie na Trzech Siostrach (Pani Fal i Pan Nieba) do czasu andalskiej inwazji i nadal są wyznawane na Żelaznych Wyspach (Utopiony Bóg i Bóg Sztormów). Jestem prawie pewien, że w ŚLiO również pada zdanie o stopniowym przyjęciu Starych Bogów przez Pierwszych Ludzi. Wydaje się mieć sens założenie, że trwało to przynajmniej kilka pokoleń, w miarę jak kolejne osady Pierwszych Ludzi były budowane w większej odległości od morza.

      Reply
      • 26 czerwca 2018 at 20:06
        Permalink

        Nie pamiętałem, aby dualistyczna wiara w bóstwa nieba i morzatak była pierwotnie wspólna wszystkim Pierwszym Ludziom, ale jeśli tak, to jest to głęboka rysa na opinii Martina jako twórcy, który przemyślał stworzony przez siebie świat. Przecież jednocześnie podkreśla wiele razy, że Pierwsi Ludzie nie byli żeglarzami, pokonywali świat tylko lądowo. Do tego stopnia, że strzaskanie Ramienia i powstanie Stopni, miało stanowić dla nich poważną przeszkodę. Tymczasem tego rodzaju religijność (podział na bóstwo nieba i bóstwo mórz) może cechować wyłącznie ludy typowo żeglarskie.

        Reply
  • 25 czerwca 2018 at 22:23
    Permalink

    Kurhanowy Król uklęknął przed Starkiem i oddał mu rękę swojej córki, więc wątpię, aby został wygnany.😉 Wojna między Kurhanowy Królami a Starkami trwała od 200 (a nie 12) lat do tysiąca- według legend.
    Towarzysze Ostatniego Bohatera opuszczali go, ginęli z rąk wygłodniałych olbrzymów, sług zimna oraz z rąk samych Innych. Tak swoją drogą, to skąd się wzięło, że było ich 12? Bo też kojarzę taką liczbę, ale Stara Niania tego nie uściśla, a w ŚLiO też nie ma takiej informacji 😉

    A Dzieci Lasu zjednoczyły wszystkich Pierwszych Ludzi z Nocnej Straży- choć niby Nocna Straż powstała w następstwie Długiej Nocy, więc trudno coś powiedzieć na pewno😎

    Zastanawia mnie, jak to wszystko wyglądało- DL i PL wygnali sobie Innych walcząc z nimi obsydianową bronią i Inni czekali sobie gdzieś na dalekiej północy, aż wybudują Mur? Martin określił Innych jako takich Nadludzi, do tej pory mam o nich koszmary. Nie przemawia do mnie ich ,,wygnanie” i spokojne budowanie Muru😊

    Reply
    • 25 czerwca 2018 at 22:26
      Permalink

      Gra o tron, Bran IV:

      “”Now these were the days before the Andals came, and long before the women fled across the narrow sea from the cities of the Rhoyne, and the hundred kingdoms of those times were the kingdoms of the First Men, who had taken these lands from the children of the forest. Yet here and there in the fastness of the woods the children still lived in their wooden cities and hollow hills, and the faces in the trees kept watch. So as cold and death filled the earth, the last hero determined to seek out the children, in the hopes that their ancient magics could win back what the armies of men had lost. He set out into the dead lands with a sword, a horse, a dog, and a DOZEN companions”

      Reply
    • 26 czerwca 2018 at 07:02
      Permalink

      Miałam spory problem z pierwszą częścią cyklu o dzikich, bo nie mogłam napisać: poszli na północ, żyli za Murem koniec kropka – musiałam pokopać w legendach, stąd niektóre stwierdzenia zawarte w tekście mogą wydawać się moją nadinterpretacją – jak choćby kwestia wiary Pierwszych Ludzi, początków Nocnego Fortu, walk Starków z mieszkańcami krainy kurhanów itd. Jak piszesz, niektóre kwestie dot. budowy Muru, walki z Innymi, Nocnej Straży same sobie przeczą i tak jest w całym ŚLiO – Yandel chyba nadużywał miodu pitnego ;]

      Dwieście lat i towarzysze Ostatniego Bohatera ginący z rąk różnych istot – mój błąd i przeoczenie. Dziękuję :] poprawię w wolnej chwili.

      Tu masz opis błędów tłumaczenia opowieści Starej Niani:
      http://fsgk.pl/wordpress/2017/08/czytamy-gre-o-tron-10-bran-iv-eddard-v/

      Reply
  • 25 czerwca 2018 at 22:55
    Permalink

    Dziękuję, w polskim tłumaczeniu tego nie ma, a szkoda 😉

    Reply
  • 26 czerwca 2018 at 18:30
    Permalink

    Jak dla mnie najciekawsi są Thenowie. Wśród dzikich wykształcili chyba najbardziej cywilizowany system społeczny. Co ciekawe w serialu przedstawia się ich jako Kanibali.

    Może coś o nich ?

    Reply
    • 26 czerwca 2018 at 18:53
      Permalink

      w… 4 części będzie sporo 🙂

      Reply
    • 26 czerwca 2018 at 20:12
      Permalink

      Odnoszę wrażenie, że nie tyle wykształcili, co zachowali 😉

      Reply
  • Pingback: Czytamy Starcie Królów #29: Jon IV – FSGK.PL

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 pozostało znaków