Czytamy Grę o Tron #28: Daenerys VII

Wesołych Świąt! Mamy nadzieję, że FSGK nie będzie Was odrywać od świątecznego stołu. Ale jeśli jesteście dziś wyjątkowo spragnieni omówienia “Gry o Tron”, to mamy dla Was kolejny rozdział. Niestety ze względu na przedświąteczne szaleństwo oraz szaleństwo tłumacza książki, nie daliśmy rady (czyt. DaeL nie dał rady) przygotować dwóch rozdziałów. Ale przerażony widmem rózgi od Świętego Mikołaja, DaeL obiecuje poprawę i nadrobienie zaległości w przyszłym tygodniu.
A zatem, nie przedłużając – zapraszamy Was do zapoznania się z rozdziałem, w którym Daenerys ostatecznie udowadnia, że nie zna się na ludziach.
Miłej lektury!
Lai i DaeL
PS. Już jutro znajdziecie na naszej stronie nową Szaloną Teorię. Ale uwaga – pojawi się ona dopiero ok. godziny 19.00.


Daenerys VII [61]

Miejsce akcji: ziemie Lhazareńczyków, granica Morza Traw i ziemi Owczarzy.

Wojownicy khala Drogo zaatakowali wrogi khalasar, który podpalił plony i napadł na miasto Lhazareńczyków nazywanych przez Dothraków Owczarzami. Drogo wziął tysiące niewolników, zarówno spośród Dothraków, jak i złupionych  Lhazareńczyków. Khal Ogo i jego następca zginęli.

Po bitwie Daenerys i ser Jorah przemierzają pole pełne ciał i krwi i wjeżdżają do złupionego miasta. Po drodze księżniczka, nie mogąc wytrzymać krzyków gwałconych kobiet, rozkazuje ludziom ze swojego khas ratowanie kobiet Owczarzy.

Pod świątynią Wielkiego Pasterza ranny khal Drogo i jego bracia krwi siedzą obok sterty głów pokonanych wrogów. Wojownicy, którym khaleesi odebrała gwałcone kobiety, protestują przed khalem. Drogo, uzasadniając zachowanie żony dzikością jeszcze nienarodzonego syna, oznajmia, że Daenerys może zatrzymać niewolnice, co budzi niezadowolenie ograbionych Dothraków.

Daenerys dostrzega, że z ran męża nadal płynie krew. Każdy ruch sprawia mu ból. Khaleesi rozkazuje odnaleźć uzdrowicieli. Nim jednak zostają sprowadzeni, jedna z uratowanych kobiet przedstawia się jako Mirri Maz Duur, lhazareńska kapłanka i uzdrowicielka. Dothrakowie przeklinają ją, nazywając maegi. Domagają się, by zabić kobietę. Dany dopytuje o doświadczenie Mirri, a ta opowiada o swoich umiejętnościach i nauczycielach, m.in. o maesterze w Asshai, który pokazał jej sekcję zwłok. Jorah dopytuje o łańcuch maestera, chcąc sprawdzić prawdziwość opowieści. Mirri zdaje ten egzamin.

Dany postanawia zaufać starszej kobiecie. Przenoszą się z Drogo do świątyni, gdzie bracia krwi przytrzymują khala leżącego na kamiennym ołtarzu. Maegi wyjmuje strzałę z rany, zalewa ją wrzącym winem i zakrywa mokrymi liśćmi. Rozcięcie na piersi smaruje zieloną maścią, zszywa jedwabnymi nićmi, smaruje czerwoną maścią i wykonuje opatrunek z liści. Kapłanka przestrzega khala, by nie zdejmował opatrunku przez dziesięć dni, a także nie pił wina ani makowego mleka. Daenerys prosi kapłankę o pomoc, gdy nadejdzie czas porodu.

Khalasar Drogo.

Postaci występujące w rozdziale:

  • Daenerys Targaryen
  • Mirri Maaz Dur
  • khal Drogo
  • Jorah Mormont
  • służące Dany
  • Eroeh
  • Jhogo, Quaro i ludzie z khas
  • Haggo, Mago, Qotho, Aggo

Postaci wspomniane w rozdziale:

  • khal Ogo
  • khal Fogo
  • Illyrio Mopatis
  • Rhaegar Targaryen
  • Jhago
  • arcymaester Marwyn

Bitwy i starcia:

  • bitwa pomiędzy khalasarem Drogo i khalasarem Ogo
  • rzeź Lhazareńczyków

Kto zmarł w rozdziale?

  • owce
  • Lhazareńczycy
  • Dothrakowie
  • khal Ogo
Morze Dothraków i ziemie Lhazareńczyków.

Czego się dowiedzieliśmy?

  1. Podczas bitwy Dany była otoczona służącymi i ludźmi z khas.
  2. Na ziemiach Lhazaru rośnie żyto i soczewica. Część plonów została stratowana.
  3. Jaqqa rhan ucinają głowy martwych i umierających na polu bitwy, a małe dziewczynki zbierają strzały, wyrywając je z korpusów.
  4. Ludzie Oga zabili tysiące owiec, podczas gdy wojownicy Drogo nie marnowali strzał na trzodę.
  5. Haesh rakhi, Owczarze, nie są tak hardzi jak Dothrakowie z pokonanego khalasaru.
  6. Khal Drogo mówił, że Lhazareńczycy mają swoje miejsce na południe od zakrętu rzeki.
  7. Trawy dothrackiego morza nie są przeznaczone dla owiec.
  8. Khalasar Drogo wziął 10 tys. jeńców.
  9. Illyrio Mopatis monitoruje handel/sytuację w Zatoce Niewolniczej. Ser Jorah stale otrzymuje informacje od handlarza sera.
  10. Mormont uważa, że Dany jest siostrą swojego brata, Rhaegara.
  11. Dothrakowie zbierają głowy Owczarzy niczym Maegor Okrutny polujący na wróble.
  12. Daenerys ratuje gwałcone kobiety, narażając się na gniew Dothraków.
  13. Ser Jorah próbuje powstrzymać khaleesi, a w odpowiedzi słyszy, iż nie będzie rozkazywał spadkobierczyni Siedmiu Królestw.
  14. Rany dokuczały Drogo bardziej, niż powiedział Dany Mormont.
  15. Khalasar ma dwa rodzaje uzdrowicieli: bezpłodne kobiety i eunuchów. Zielarki używały zaklęć i mikstur, eunuchowie posługiwali się nożem, igłą i ogniem.
  16. Kapłanki Owczarzy służą Wielkiemu Pasterzowi.
  17. Marwyn nauczał Mirri uzdrawiania w Asshai.
  18. Świątynia z błota z kopułą przypominającą cebule to najlepsze miejsce do zabiegów chirurgicznych.
  19. Khal Drogo kładzie się na ołtarzu wykonanym z kamienia z niebieskimi żyłkami.
  20. Maegi dała khalowi ścisłe zalecenia – nie zdejmować opatrunku, choćby swędziało jak diabli, nie pić wina ani makowego mleka. Oczywiście Drogo złamał jej nakazy.
  21. Mirri chwali się, że jeszcze nigdy nie straciła dziecka przyjmując poród.

Cytat/foreshadowing

  • Komu bije dzwon?

– Twój mąż pan oczekuje cię w mieście.
– Nie jest ranny?
– Kilka draśnięć – odparł ser Jorah – ale nic groźnego. Zabił dzisiaj dwóch khalów. Najpierw khala Ogo, a potem jego syna, Fogo, który został khalem po śmierci Ogo. Jego bracia krwi odcięli dzwonki ze swoich włosów i teraz khal Drogo z każdym krokiem dzwoni coraz głośniej.

  • Illyrio chce już przyspieszyć inwazję Dothraków.

To jest wojna, tak jest na wojnie. Oto cena za Żelazny Tron.
– Mówiłem khalowi, że powinien udać się do Meereen – powiedział ser Jorah. – Dostałby tam za nich lepszą cenę niż od jakiegoś handlarza. Illyrio pisze, że mieli plagę w zeszłym roku i burdele płacą podwójną cenę za zdrowe dziewczyny, a potrójną za chłopców poniżej dziesiątego roku życia. Jeśli wystarczająco dużo dzieci przeżyje podróż, wystarczy złota na wynajem statków i ludzi.

  • Dziwaczne. Mirri zwraca się do Dany i Drogo imionami bogów?

– Srebrna Damo – odezwał się kobiecy głos. – Ja mogę opatrzyć rany Wielkiego Jeźdźca.
Dany odwróciła głowę. Kobietą, która się odezwała, była jedną z jej nowych niewolnic, ta krępa, z płaskim nosem, która ją pobłogosławiła.

  • Jak się okaże, w opowieściach Jhiqui było sporo prawdy.

– Kim jesteś? – spytała ją Dany.
– Nazywają mnie Mirri Maz Duur. Jestem kapłanką tej świątyni.
– Maegi – mruknął Haggo i przesunął dłoń na rękojeść swojego arakha. Dany przypomniała sobie straszliwe historie, które opowiadała jej kiedyś przy ognisku Jhiqui. Mówiono, że maegi sypiają z demonami i znają najmroczniejsze z zaklęć; są to złe, pozbawione dusz istoty, które przychodzą do ludzi w ciemności nocy i wysysają z nich życiowe siły.
– Jestem uzdrowicielką – powiedziała Mirri Maz Duur.

  • Pierwsza wzmianka o niezwykle ciekawej postaci – maesterze Marwynie.

– Przede mną moja matka była kapłanką. Nauczyła mnie wszystkich pieśni i zaklęć, które najbardziej podobają się Wielkiemu Pasterzowi. Nauczyła mnie też tajemnicy świętych dymów i robienia maści z liści, korzeni i jagód. Kiedy byłam młodsza i ładniejsza, jeździłam z karawaną do Asshai w Cieniu, gdzie uczyłam się od ich magów. Przybywają tam statki z różnych krain, dlatego potrafię leczyć sposobami różnych ludów. Księżycowy śpiewak ludu Jogo Nhai podarował mi swoje pieśni na narodziny, wasza kobieta nauczyła mnie wiele o trawie, zbożu i koniach, maester z Krainy Zachodzącego Słońca otworzył dla mnie ciało zmarłego i pokazał mi jego tajemnice.
– Maester? – spytał ser Jorah.- Nazywał się Marwyn – odparła kobieta w języku powszechnym. – Pochodził zza morza. Mieszkał w Siedmiu Krainach, jak powiedział. Krainach Zachodzącego Słońca, gdzie można spotkać ludzi z żelaza i gdzie rządzą smoki. Nauczył mnie też tej mowy.
– Maester z Asshai – powiedział ser Jorah zamyślony. – Powiedz mi, kapłanko, co ten Marwyn nosił na szyi?
– Łańcuch tak ciasny, że prawie się dusił, Żelazny Panie. Łańcuch z różnych ogniw.
Rycerz spojrzał na Dany. – Taki łańcuch nosi tylko ktoś, kto uczył się w Cytadeli Starego Miasta – powiedział – a oni dużo wiedzą o leczeniu.
– Dlaczego chcesz pomagać mojemu khalowi?
– Uczono mnie, że wszyscy ludzie są jednym stadem – odpowiedziała Mirri Maz Duur.
– Wielki Pasterz posłał mnie na ziemię, żebym leczyła owieczki, gdziekolwiek je znajdę.

  • Fenomenalna intuicja Dany.

Qotho przysunął się do Mirri Maz Duur. – Pamiętaj, żono Owczego Boga. Skrzywdzisz khala, spotka cię to samo. – Wyciągnął z pochwy nóż i pokazał jej ostrze.
– Nie skrzywdzi go. – Dany czuła, że może zaufać tej starej kobiecie o poczciwej twarzy, w końcu to ona wyrwała ją z rąk gwałcicieli.

Szalona Teoria

Mirri Maz Duur.

Błędy w tłumaczeniu:

  • Oryginał: Wounded men moaned and prayed. Jaqqa rhan moved among them, the mercy men with their heavy axes, taking a harvest of heads from the dead and dying alike.
    Tłumaczenie: Ranni jęczeli i zawodzili. Pomiędzy nimi krążyli Jaqqa rhan, mężowie miłosierdzia, którzy zbierali głowy zarówno zabitych, jak i rannych.
    Na czym polega błąd? Brak wzmianki o tym, że Jaqqa rhan nosili topory. Poza tym odcinali głowy zmarłym i umierającym (możemy domniemywać, że niektórych rannych oszczędzili).
  • Oryginał: The town was afire, black plumes of smoke roiling and tumbling as they rose into a hard blue sky. Beneath broken walls of dried mud, riders galloped back and forth, swinging their long whips as they herded the survivors from the smoking rubble. The women and children of Ogo’s khalasar walked with a sullen pride, even in defeat and bondage; they were slaves now, but they seemed not to fear it.
    Tłumaczenie: Z płonącego miasta wznosiły się kłęby czarnego dymu. Pod zburzonym murem z gliny uwijali się jeźdźcy, którzy długimi batami wypędzali jeńców spośród zgliszczy. Kobiety i dzieci z khalasar Oga szły z wyrazem zawziętej dumy na twarzach, nie złamała ich ani klęska, ani niewola.
    Na czym polega błąd? Nie jest to błąd jako taki, ale każde zdanie opisujące tę scenę pozbawione jest detali występujących w oryginale. Tłumacz oszczędził nam opisu czarnego dymu kłębiącego się na niebieskim niebie.
  • Oryginał: His gauntlets, greaves, and greathelm were dark grey steel.
    Tłumaczenie: Jego rękawice, nagolenniki i hełm zrobione były z ciemnozielonej stali.
    Na czym polega błąd? Nie “ciemnozielonej” a “ciemnoszarej” albo “grafitowej”.
  • Oryginał:  Ser Jorah lifted the visor of his flat-topped greathelm as he rode up.
    Tłumaczenie: Podjeżdżając, ser Jorah uniósł przyłbicę swojego płaskiego hełmu.
    Na czym polega błąd? Tylko jedno zadanie, a aż dwa błędy. Po pierwsze – Jorah nosi hełm garnczkowy, nie jakiś “hełm płaski” wymyślony przez tłumacza. Po drugie (i to akurat częsty błąd, powtarzający się nawet w powieściach historycznych) – tłumacz pomylił przyłbicę z zasłoną. Podnoszona część hełmu to właśnie zasłona. Przyłbica nie jest częścią hełmu, to typ hełmu.
  • Oryginał: They’ll pay a better price than he’d get from a slaving caravan.
    Tłumaczenie: Dostałby tam za nich lepszą cenę niż od jakiegoś handlarza.
    Na czym polega błąd? Nie od “jakiegoś handlarza” tylko od karawany handlarzy niewolników.
  • Oryginał: If enough children survive the journey, the gold will buy us all the ships we need, and hire men to sail them.
    Tłumaczenie: Jeśli wystarczająco dużo dzieci przeżyje podróż, wystarczy złota na wynajem statków i ludzi.
    Na czym polega błąd? Mowa o kupnie statków, nie wynajmie.
  • Oryginał:  Behind them, the girl being raped made a heartrending sound, a long sobbing wail that went on and on and on. Dany’s hand clenched hard around the reins, and she turned the silver’s head.
    Tłumaczenie: Z tyłu dobiegało przeciągłe zawodzenie gwałconej dziewczyny. Dany ścisnęła mocno wodze i zawróciła konia.
    Jak powinno brzmieć tłumaczenie? Za nimi gwałcona dziewczyna wydała rozdzierający serce krzyk, jej przeciągłe zawodzenie ciągnęło się w nieskończoność. Dany zacisnęła dłonie na wodzach i zawróciła Srebrzystą.
  • Oryginał: “Jhogo, Quaro, you will aid Ser Jorah. I want no rape.”
    Tłumaczenie: – Pomóżcie ser Jorahowi. Nie chcę żadnych gwałtów.
    Na czym polega błąd? W tłumaczeniu brak imion Dothraków, do których zwraca się Daenerys.
  • Oryginał: You are your brother’s sister, in truth.
    Tłumaczenie: – Doprawdy, wykapany brat.
    Jak powinno brzmieć tłumaczenie? Doprawdy, jesteś godną go siostrą.
  • Oryginał: “Aggo, cut out her tongue.”
    Aggo grabbed her hair and pressed a knife to her throat.
    Dany lifted a hand.
    Tłumaczenie: – Aggo, obetnij jej język.
    Dany uniosła dłoń.
    Na czym polega błąd? Brakuje opisu czynności. Aggo chwyta za włosy i przykłada nóż do gardła.
  • Oryginał: They passed through a series of anterooms, into the high central chamber under the onion. Faint light shone down through hidden windows above. A few torches burnt smokily from sconces on the walls.
    Tłumaczenie: Przeszli przez kolejne przedsionki, aż znaleźli się w głównym pomieszczeniu pod kopułą w kształcie cebuli. Na ścianach paliło się kilka pochodni.
    Na czym polega błąd? Tłumacz pominął zdanie mówiące o świetle przedostającym się przez otwory okienne.

 

Kilka komentarzy do "Czytamy Grę o Tron #28: Daenerys VII"

  • 24 grudnia 2017 at 13:03
    Permalink

    Godzina 19. Przejedzony karpiem DaeL nie jest w stanie sięgnąć do klawisza enter. Teoria będzie o 19 dnia następnego. Żarcik 😀

    Reply
  • 24 grudnia 2017 at 13:31
    Permalink

    “jeźdźcy, którzy długimi batami wypędzali jeńców spośród zgliszczy”
    “Tłumacz oszczędził nam opisu czarnego dymu, nie wspomniał, że jeźdźcy zaganiali jeńców przy pomocy batów, itd…”
    no rzeczywiscie nie wspomniał, ani troche

    Reply
  • 24 grudnia 2017 at 13:35
    Permalink

    “nie mogąc wytrzymać krzyków gwałconych kobiet, rozkazuje ludziom ludziom ze swojego khas “

    Reply
  • 24 grudnia 2017 at 21:14
    Permalink

    No chyba se jaja robicie. Jeden rozdział? Tak w ogóle to wesołych ;dd

    Reply
    • 24 grudnia 2017 at 21:20
      Permalink

      testujo naszo cierpliwosc, dasz palec to wezmo calo reke, juz niedlugo bedo dawac pol rozdzialu, albo cwierc xd

      Reply
  • 24 grudnia 2017 at 22:31
    Permalink

    “Przyłbica nie jest częścią hełmu, to to typ hełmu.”
    to to? A jesteście pewni, że nie to tamto?

    Reply
  • 25 grudnia 2017 at 13:20
    Permalink

    Konie zapewne też zginęły więc rrównież należałoby o nich wspomnieć.

    Reply
  • 25 grudnia 2017 at 18:31
    Permalink

    Czy dzisiaj albo wczoraj nie miało być przypadkiem szalonej teorii?

    Reply
  • 27 grudnia 2017 at 16:06
    Permalink

    A błędy dalej nie poprawione ehhh.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 pozostało znaków