KsiążkiPieśń Lodu i Ognia

Czytamy Ucztę dla wron #12: Córka Krakena

Dawno nie odwiedzaliśmy Żelaznych Wysp, czas zatem nadrobić zaległości.

Streszczenie

W Dziesięciu Wieżach zebrali się wasale Rodrika Harlawa. Asha, która dopiero co przybyła, spodziewała się większego odzewu na wezwanie Czytacza. Rodów, które zgromadziły się na Harlaw, jest zbyt mało do realizacji jej planów. Wśród żłopiących ale brakuje samego lorda Rodrika, który nad pijatyki przedkłada lekturę. Od Trzyzębej – jego przerażającej służącej – Asha dowiaduje się, że Czytacz opuścił ucztę razem z Tristiferem Botleyem. Obecność tego ostatniego nieprzesadnie raduje Ashę.

Zmierzając do wuja, rozmyśla, jak to się stało, że jej słabego zdrowia matka przeżyła swego męża, który zawsze wydawał się silny i twardy. Gdy odpływała na wojnę, obawiała się, że to raczej jej może już więcej nie zobaczyć. Asha widziała po raz ostatni matkę, gdy przybiła do Harlaw w drodze na Północ. Lady Alannys – przed laty pełna pasji i wesoła – w czasie jej wizyty gapiła się nieobecnym wzrokiem w morze. Pytała o Theona. Asha usprawiedliwiła brata, mówiąc, że lord Balon posłał go, by łupił Kamienny Brzeg. Teraz będzie musiała powiadomić matkę, iż jej ostatni syn nie żyje.

Odnajduje Czytacza w jego bibliotece. Jest w trakcie lektury Księgi zaginionych ksiąg arcymaestera Marwyna. Informuje Ashę, że przybyła na Wyspy za późno. Kobieta chce wiedzieć, czy jej ojca zamordowano. Rodrik odpowiada, że tak uważa jej matka. Sam nie zdradza wprost, co myśli. Asha zwraca uwagę na dziwną koincydencję śmierci ojca i powrotu Eurona po trzech latach nieobecności. Czytacz doprecyzowuje, że Cisza przybyła na Pyke na drugi dzień po tym, jak król spadł z mostu, zaś w feralnym momencie znajdowała się na pełnym morzu. Asha zmienia temat: w porcie naliczyła tylko czterdzieści okrętów. To za mało, by pokonać Wronie Oko. Czytacz odpowiada, że większość lordów popłynęła na Królewski Wiec zwołany przez Aerona. Asha nic o nim nie słyszała i jest zszokowana, że stryj poważył się na takie szaleństwo. Chce wiedzieć, czy Wronie Oko też weźmie w nim udział.

Ostatnią wiadomością, którą Rodrik otrzymał od Eurona, było wezwanie go na Pyke, by złożył mu hołd. Czytacz jest jednak przekonany, że na Wiecu stawi się Victarion. On sam na Starą Wyk się nie wybiera i Asha również powinna jej unikać. Obawia się, że Euron Greyjoy zrobi to samo, co tysiące lat wcześniej Urron Greyiron, który położył kres elekcjom, wysyłając na obradujących kapitanów swoich toporników. Marzenia Ashy o tronie to szaleństwo. Potrzebują ziemi, nie kolejnych królów. Powinni wykorzystać okazję, jaką jest wojna między Tywinem Lannisterem a Stannisem Baratheonem i wesprzeć jednego z nich. Zwycięzca nagrodzi ich ziemiami, których tak potrzebują. Asha obiecuje to rozważyć, gdy już zasiądzie na Tronie z Morskiego Kamienia. Rodrik próbuje jej wytłumaczyć, że nie ma na to szans – Żelaznymi Ludźmi nigdy nie władała kobieta, a ona ma trzech stryjów. Asha nie daje się przekonać. Mając za sobą Czytacza, dysponuje całą potęgą Harlaw – najbogatszej i najludniejszej z Żelaznych Wysp. Czytacz pozostaje jednak nieubłagany: jego wasali jest zbyt mało, by została wybrana, sam zaś Wiec stanowi dla niej śmiertelne niebezpieczeństwo. Zresztą nawet gdyby jakimś cudem zasiadła na tronie, nie utrzyma się na nim długo: Żelazne Wyspy są bez szans w starciu przeciw Siedmiu Królestwom.

Z tym ostatnim Asha akurat się zgadza. Wie, że jej ojciec był dzielnym człowiekiem, ale fatalnym lordem. Rozmowa schodzi na matkę Ashy: kobieta obiecuje, że odwiedzi ją nazajutrz. Czytacz ostrzega, że będzie pytała o Theona. Rodrik jak dotąd oszczędnie ją informował, tym bardziej że sam niewiele wie o jego losie. Czy na pewno nie żyje? Asha tego nie wie. Była w ruinach Winterfell, widziała ciała, a raczej to, co pozostawiły z nich wilki. Nie potrafi powiedzieć, co dokładnie wydarzyło się w twierdzy Starków, ale wygląda na to, że ludzie z Północy walczyli między sobą. Rodrik z przygnębieniem zauważa, że tak jest teraz wszędzie.

– Mieliśmy jednego króla, a potem pięciu. A teraz widzę tylko wrony, walczące ze sobą o trupa Westeros.

Chcąc przekonać Ashę, by nie płynęła na Starą Wyk, obiecuje, że jeśli zostanie na Harlaw, uczyni ją dziedziczką Dziesięciu Wież. Jego dwaj synowie zginęli u brzegów Pięknej Wyspy, a on raczej nie ożeni się ponownie. Tytuł lorda odziedziczy po Rodriku Harras Harlaw, zwany Rycerzem, ale władzę może sprawować ze swojej siedziby w Szarym Ogrodzie. Asha odrzuca ofertę. To zamku i korony ojca pragnie. Popłynie na Wiec.

Po opuszczeniu biblioteki Czytacza zamierza udać się do swych ludzi, natyka się jednak na Trisa Botleya. Składa mu wyrazy współczucia z powodu ojca i pyta, czy teraz to on jest lordem Botleyem. Formalnie tak, bo jego starszy brat poległ w Fosie Cailin od zatrutej strzały. W praktyce niczym jednak nie włada, gdyż Wronie Oko oddał ziemie i zamek ojca Trisa swym zwolennikom. Asha obiecuje, że gdy już zasiądzie na tronie, zwróci wszystko, co Euron mu odebrał. Botley nie wydaje się tym zainteresowany. Co innego Ashą. Kobieta przypomina sobie ich młodzieńcze eksperymenty. Jej zainteresowanie chłopcem osłabło, gdy ten zaczął snuć plany o dzieciach, które urodzi mu Asha. Ją bardziej od bycia żoną i matką interesowały przygody. Potem zresztą zostali przyłapani na zabawach i lord Balon odesłał chłopaka na Blacktyde. Nie rozpaczała jakoś szczególnie z tego powodu – młodzieniec znudził ją swymi niezdarnymi zalotami. Pyta Trisa, czy popłynie poprzeć ją na Królewskim Wiecu. Ten potwierdza, podziela jednak obawy Harlawa i Blacktyde’a, że Euron pozabija oponentów. Asha lekceważy ostrzeżenia. Tymczasem Tris oświadcza się kobiecie, informując jednocześnie, że jej matka już się zgodziła. Przysięga, że nigdy nie dotknął innej. Na Ashy wszystkie te deklaracje nie robią dobrego wrażenia. Dość brutalnie uświadamia Trisowi, że ona nie wykazała się podobną wstrzemięźliwością. Zamiast zrezygnować, mężczyzna wciąż deklaruje miłość i oddanie. Asha, która i bez tego ma dość problemów, traci cierpliwość. Gdy Botley chwyta ją za ramię, przystawia mu sztylet do gardła i zabrania, by kiedykolwiek jej dotykał. Jest jego królową, nie żoną!

Postaci występujące w rozdziale

  • Asha Greyjoy
  • Rodrick Harlaw zwany Czytaczem
  • Trzyzęba (obecnie ma jeden ząb)
  • Tristifer Botley

Wspomniani

  • Qarl Panienka
  • Boremund Harlaw
  • Hotho Harlaw
  • Harras Harlaw
  • Sigfryd Harlaw
  • Gwynesse Harlaw
  • Euron Greyjoy
  • Victarion Greyjoy
  • Sawane Botley
  • Harren Botley
  • Alannys Greyjoy
  • Balon Greyjoy
  • Theon Greyjoy
  • Rodrik Greyjoy (poległy brat Ashy)
  • Maron Greyjoy (poległy brat Ashy)
  • Sybelle Glover
  • Robert Glover
  • Theomore Harlaw (przodek Rodrika, który wzniósł Dziesięć Wież)
  • arcymaester Marwyn
  • Daenys Targaryen zwana Marzycielką (niewymieniona z imienia)
  • Aenar Targaryen
  • Maegor Targaryen
  • maester Wendamyr
  • Baelor Blacktyde
  • Aeron Greyjoy
  • Beron Blacktyde, zwany Ślepym (kapłan Utopionego Boga)
  • Tarle Po Trzykroć Utopiony (kapłan Utopionego Boga)
  • Starzec Szara Mewa (kapłan Utopionego Boga)
  • arcymaester Haereg
  • Urron Greyiron
  • arcymaester Rigney
  • maester Denestan
  • Stannis Baratheon
  • Tywin Lannister
  • Aegon Targaryen zwany Zdobywcą
  • Harren Hoare zwany Harrenem Czarnym
  • Waldon Wynch
  • Eddard Stark
  • Germund Botley
  • maester Qalen
  • maester Joseran
  • Alyn Orkwood
  • Jon Myre zwany Małą Gębą
  • Lucas Codd zwany Leworęcznym
  • Harren Półsiwy
  • Rudy Wioślarz
  • Kemmett Pyke Bękart
  • Rodrik Wolno Urodzony
  • Torwold Brązowy Ząb

Ważne informacje

  • Ród Harlaw ma liczne gałęzie, z których każda posługuje się wariacją herbu głównej linii: srebrnej kosy na czarnym polu. Są one wasalami Harlawów z Dziesięciu Wież, podobnie jak rody Volmarków, Stonetree, Kenning i Myre.
  • Obecnie na Żelaznych Wyspach wiara w Siedmiu nie jest dobrze widziana. Wcześniej Czytacz trzymał w Dziesięciu Wieżach septonów, nie jednak z powodów religijnych, lecz dla dobra ksiąg.
  • Harlaw jest jedną z siedmiu Żelaznych Wysp. Jest z nich najbogatsza i najludniejsza.
  • Matka Ashy – Alannys – jest siostrą lorda Rodrika. Przebywa w Dziesięciu Wieżach i zajmuje komnaty w Wieży Wdowy. Nazwa budowli wzięła się od innej lokatorki: Gwynesse Harlaw – kolejnej siostry Czytacza. Po śmierci swego męża, który poległ w czasie Buntu Balona w pobliżu Pięknej Wyspy, zamieszkała w wieży, zapowiadając, że będzie zajmować ją tylko na czas żałoby. Trwa ona najwyraźniej nadal, gdyż lady Gwynnese nie wyprowadziła się. Kobieta lubi przypominać, że jest starsza od brata o siedem lat i to jej powinien przypaść zamek. Jest to oczywiście nieprawda, gdyż prawa dziedziczenia na Żelaznych Wyspach dają mężczyźnie pierwszeństwo przed kobietą.
  • Lady Alannys w ostatnich latach, które spędziła na Pyke, często chodziła nocą po zamku, szukając synów.
  • Euron Greyjoy utopił ojca Tristifera – Sawane’a Botleya.
  • Asha dba o wziętą do niewoli Sybelle Glover i jej dzieci. Najmłodsze choruje, zaś lady Glover straciła mleko podczas rejsu. Asha chciała porwać mamkę dla dziecka na Kamiennym Brzegu, jej ludzie znaleźli jednak tylko kozę.
  • Dziesięć Wież jak na warunki Westeros jest stosunkowo nowym zamkiem. To najmłodsza twierdza na Żelaznych Wyspach. Wzniósł ją lord Theomore, który stracił w kołysce trzech synów i winił za to niezdrowe warunki panujące w poprzedniej warowni Harlawów. Nowa twierdza była przestronniejsza i lepiej położona, ale jej budowniczy, będąc człowiekiem zmiennym, nie mógł zdecydować się, jak zamek ma wyglądać. Efekt jest taki, że każda wieża sprawia wrażenie, jakby pochodziła z innej twierdzy.
  • Czytacz znany jest z zamiłowania do ksiąg, a lekturze oddaje się w każdej wolnej chwili, a nawet w czasie audiencji i rejsów. Jego zamiłowanie do słowa pisanego wielu Żelaznym Ludziom zdaje się niezrozumiałe i niemęskie.
  • W Księdze zaginionych ksiąg Marwyn utrzymuje, że odnalazł trzy karty ze Znaków i omenów – wizji, które Daenys Marzycielka spisała jeszcze przed Zagładą Valyrii.
  • Kapłani Utopionego Boga noszą dziwne przydomki.
  • Nie żeby inni Żelaźni Ludzie mieli normalniejsze.
  • Poprzedni Królewski Wiec, zwołany jeszcze przed przybyciem Andalów, skończył się krwawo: Urron Greyiron wysłał na swych oponentów toporników, kończąc tym samym tradycje elekcyjne na Żelaznych Wyspach.
  • Czytacz uważa, że Balon miał więcej odwagi niż rozsądku. Dopóki Westeros było podzielone, Żelazne Wyspy mogły być niezależne i żyć według dawnych zwyczajów. Wszystko skończyło się wraz ze śmiercią Harrena Czarnego i siłowym zjednoczeniem Westeros przez Aegona Zdobywcę.
  • Załogę Ashy dokonania jej kapitana-kobiety napełniają przewrotną dumą, a jej ludzie gotowi są dla niej zginąć.
  • Waldon Wynch był pierwszym lordem, który złożył Euronowi hołd. W nagrodę za to dostał połowę ziem Botleyów.
  • Cisza miała powrócić na Żelazne Wyspy z ładowniami wypełnionymi skarbami. Wronie Oko kupuje sobie nimi poparcie lordów. Miał też przywieźć ze sobą potwory i czarodziejów. Asha – przynajmniej w rozmowie z Bottleyem – lekceważy te wieści, uważając, że jak dotąd jej stryja nie poparł żaden znaczący ród na Wyspach.
  • Córka Krakena to jedyny rozdział napisany z perspektywy Ashy w Uczcie dla wron.

Komentarz

Sugestia Czytacza, by Żelaźni Ludzie opowiedzieli się albo za Stannisem albo Tywinem wskazuje, że na archipelag nie dotarły jeszcze wieści o śmierci Lannistera. Moim zdaniem dlatego, że w momencie rozmowy Ashy z wujem, Pan Skały wciąż żyje. W omówieniu Cersei I wskazywałem, że akcja Proroka toczy się jeszcze przed Krwawymi Godami. Nie sądzę, by od ogłoszenia Królewskiego Wiecu przez Aerona minęło wiele czasu, skoro wieści o nim nie dotarły dotąd do Ashy. Wątpię też, by córka Balona zamarudziła zbyt długo na Północy po otrzymaniu informacji o śmierci ojca. Zresztą w rozdziałach poprzedzających i opisujących Królewski Wiec wciąż nie słyszymy nic o Tywinie, choć Żelaźni Ludzie wiedzą już, że Robb Stark nie żyje.

Pomijając kwestie chronologiczne, warto zauważyć, że plan Czytacza w jakimś stopniu pokrywa się z propozycją Balona skierowaną do Żelaznego Tronu, o której słyszymy w trzecim rozdziale Tyriona w Nawałnicy mieczy. Król Żelaznych Wysp zaoferował pokój w zamian za uznanie jego zdobyczy na Północy. Tywin nie odrzucił propozycji wprost. Uznał, że na tym etapie wojny lepiej nie robić sobie wrogów z zagrażających Zachodowi Żelaznych Ludzi, przynajmniej do czasu, aż nie rozprawi się ze Stannisem Baratheonem. Plan Czytacza jest mniej ambitny: chce sojuszu, ale nie wierzy, by Żelazne Wyspy zachowały suwerenność. Uważa, że nowe ziemie mogą zdobyć i utrzymać tylko jako wasale Żelaznego Tronu. Asha zgadza się z nim co do tego, że archipelag jest zbyt słaby, by stawać do wojny przeciw Siedmiu Królestwom, ma jednak własny plan, którego szczegóły poznamy w kolejnych rozdziałach.

Sam Czytacz – człowiek wykształcony, ostrożny i pragmatyczny – jest niewątpliwie ewenementem na Żelaznych Wyspach. Nie jest jednak wolny od uczuć, gdyż to właśnie nimi zdaje się kierować, wzywając w imieniu Ashy ludzi pod swe sztandary. Po śmierci synów siostrzenicę traktuje jak własną córkę. Widać u niego też – podobnie jak u Samwella Tarly’ego – ostrożność w wyciąganiu wniosków, a może bardziej wstrzemięźliwość w dzieleniu się nimi. Rodrik doskonale wie – zdaje się lepiej od Ashy – do czego zdolny jest Euron, stąd jego błagania, by nie płynęła na Królewski Wiec. I choć nie chce przyznać tego wprost, podziela podejrzenia siostrzenicy co do zamordowania Balona przez Wronie Oko. Inaczej wszak nie obawiałby się, że to samo zrobi ze swymi rywalami na Wiecu.

Jeśli chodzi o samą Ashę – zdecydowanie więcej w niej Greyjoyów niż Harlawów, choć na tle ojca, brata i stryjów wydaje się osobą najtwardziej stąpającą po ziemi. Rozumie – być może poniewczasie – że wywołana przez jej ojca wojna na dłuższą metę jest nie do wygrania. Trzeźwym oglądem sytuacji wykazywała się już wcześniej, choćby ostrzegając Theona, że nie utrzyma Winterfell. Po ponownym upadku twierdzy wraca tam zresztą, próbując dowiedzieć się, co spotkało jej brata, trafnie odgadując, że doszło w niej do walki między ludźmi z Północy.

To jednak Czytacz w tym rozdziale wykazuje się największą przenikliwością. Ma rację, że Westeros stało się żerem dla wron. Szczególnie tych jednookich.

To mi się podoba 1
To mi się nie podoba 0

Dżądżen

Fan twórczości Martina i dobrego wina. Lubię historię i suchary. Wolny czas spędzam w ogrodzie przeklinając Matkę Naturę za jej hojność.

Polecamy także

Zanim napiszesz komentarz zapoznaj się z naszymi zasadami zamieszczania komentarzy:

Regulamin zamieszczania komentarzy


Użyj tagu [spoiler] aby ukryć część treści komentarza:

[spoiler]Treść spoilera[/spoiler]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button