
Październik to amerykański miesiąc straszenia, a któż straszył lepiej niż sam mistrz Kubrick? Dziś wracamy do Hotelu Overlook. Kilka lat temu Pquelim przyjrzał się Lśnieniu i zapytał o coś, co od dekad dzieli widzów: czy to dobra adaptacja powieści, czy zupełnie inny, własny film reżysera? Po latach spór wcale nie wygasł. Jedni widzą w nim precyzyjne arcydzieło, inni zdradę literackiego pierwowzoru, a każdy kolejny seans podsuwa nowe tropy. Zajrzyjcie do tego tekstu jeszcze raz, bo Lśnienie lubi odkrywać się na nowo. Dajcie znać, po czyjej stronie stoicie: Kubricka czy Kinga? I czy w tym hotelu naprawdę straszy?




Zanim napiszesz komentarz zapoznaj się z naszymi zasadami zamieszczania komentarzy:
Regulamin zamieszczania komentarzy
Użyj tagu [spoiler] aby ukryć część treści komentarza:
[spoiler]Treść spoilera[/spoiler]