
Film „Cast Away: Poza światem” to klasyczna opowieść o miłości i woli przetrwania. Na tyle klasyczna, że na jej powtórki w telewizji trafią w końcu nawet osobnicy, który telewizję oglądają wyłącznie podczas wizyt rodzinnych. I właśnie w takich okolicznościach, bodaj ponad rok temu, wiedziony zaszczepioną przez lata analizowania Pieśni Lodu i Ognia skłonnością do wyszukiwania ukrytych znaków i foreshadowingu (lekarze chyba nazywają to zaburzeniami urojeniowymi), natrafiłem na ślady, które zmieniły mój sposób odczytywania istotnego wątku tego filmu. Mówiąc wprost – nabrałem podejrzeń, iż historia związku Chucka i Kelly ma drugie dno. To pchnęło mnie ku dalszym badaniom (czyt. obejrzałem film jeszcze raz i wygooglałem kilka faktów i spekulacji), co tylko utwierdziło mnie w moich przekonaniach. Pora się nimi podzielić.
Foreshadowing zdrady
O cóż takiego mi chodzi? Pozwólcie, że zaczniemy od samego początku filmu. Jest on bowiem doskonałym momentem na to, aby wtłoczyć do mózgu widza foreshadowing, w niepozorny sposób pobawić się naszą podświadomością.
W jaki sposób robi to Cast Away? Oto pierwsza scena przedstawia mężczyznę, który otrzymuje paczkę FedEx od swojej żony. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego (musimy dowiedzieć się, że główny bohater pracuje dla tej korporacji), gdyby nie fakt, że mężczyzna ów jest w towarzystwie kochanki. To właśnie w tym momencie jakiś głos zaczął podpowiadać mi, że historia, którą dobrze znam, ma drugie dno, a sygnalizowanie tematu zdrady nie jest przypadkowe. Czy zatem Kelly zdradzała Chucka?
Drobiazgi
Otóż ku mojemu zdumieniu okazało się, że w dalszej części filmu pojawia się kilka poszlak, które prowadzą w tym kierunku. Zacznijmy od rzeczy błahych. Drobiazgów, które można śmiało zinterpretować na różne sposoby.
Ot, podczas rodzinnego spotkania jeden z krewnych Kelly pyta Chucka: „When are you going to make an honest woman out of Kelly?” (Kiedy uczynisz Kelly uczciwą kobietą?). Na pierwszy rzut oka to typowe pytanie sugerujące formalizację związku. Ale zawiera drobną sugestię nieszczerości ze strony Kelly.
Widzimy też dziwne, drobne zgrzyty w związku tej pary. Gdy Chuck odwiedza Kelly na uczelni, jej uśmiech jest wymuszony i nieszczery. Jej reakcja wydaje się nieautentyczna, spotkanie budzi w niej dyskomfort. Może to po prostu reakcja na niespodziankę… ale jest ona cokolwiek dziwaczna.
A gdy Chuck, chcąc ułatwić kontakt z Kelly, daje jej w prezencie pager. Kelly reaguje pytaniem: „Czy ten model nie jest przypadkiem głośny?”. I znów – jest pewne racjonalne wyjaśnienie takiego zachowania. Pager to nie jest szczególnie romantyczny prezent, Kelly może być sfrustrowana przez kolejny wyjazd swojego partnera. Ale może naprawdę nie chce otrzymywać wiadomości w nieodpowiednich momentach?
Coraz więcej poszlak
Pora wszakże wytoczyć nieco cięższe działa. Dlaczego Chuck dał Kelly pager? Bo nie odbierała telefonów. W scenie, gdy Chuck telefonuje z Moskwy, jest wczesne popołudnie. W Memphis, gdzie mieszka Kelly, mamy 7 rano. Ba, kamera wyraźnie pokazuje nam zegarek, zupełnie jak gdyby był to istotny detal. Czy Kelly wychodziła z domu tak wcześnie, czy może raczej nie wracała?
Przejdźmy więc do sceny oświadczyn. Kelly reaguje słowami: „Jestem przerażona”. I znów, nie jest to na pozór nic nadzwyczajnego, każdy ma prawo zareagować w ten sposób na propozycję nagłej zmiany w życiu. Zwłaszcza że Chuck ma swoje wady, a najistotniejszą z nich jest praca, która przeszkadza w zbudowaniu stabilnej reakcji. Ale jeśli ktoś widział film kilka razy, dostrzeże, iż ta sama fraza pada z ust stewardessy w trakcie zabawnego przekomarzania się na temat tego, czy chce ona latać ze starszym wiekiem pilotem. Stewardessa dodaje: „A girl’s gotta do, what a girl’s gotta do” (Dziewczyna robi to, co musi), sugerując (oczywiście żartobliwie), że znosi to, bo w ten sposób zapewnia sobie utrzymanie. Jak się to ma do związku Chucka i Kelly? Otóż w trakcie filmu kilkukrotnie jesteśmy informowani, że wsparcie finansowe Chucka umożliwia Kelly robienie doktoratu, i że bez tego musiałaby szukać innego zajęcia. Zresztą, gdy Chuck znika, a Kelly wchodzi w inny związek, myśl o studiach faktycznie porzuca…
Jako że nieprzyjemne insynuacje dotyczące charakteru Kelly posunęły się już dość daleko, należy przedstawić najmocniejszy dowód. Jest nim oś czasu.
Oś czasu
Samolot Chucka miał wypadek w Boże Narodzenie roku 1995. Chuck został odnaleziony na początku lutego roku 2000. Minęły zatem cztery lata i dwa miesiące. Prawdopodobnie niecałe, w filmie wspomina się, że Tennessee Titans właśnie przegrali Superbowl. Tak się zabawnie złożyło, że z racji kilku wizyt w Stanach miałem okazję nabyć ich merch i prawie że zostać fanem drużyny. Tym bardziej miałem więc motywację, by sprawdzić datę finału. Miał on miejsce 30 stycznia.
A zatem w ciągu nieco ponad 4 lat, Kelly nie tylko wyszła w tym czasie za mąż, ale urodziła też dwuletnią córkę. Jeśli dodamy do wieku dziecka (zakładając, że to równe dwa lata) 9 miesięcy ciąży, okaże się, że Kelly i jej nowy mąż spłodzili dziecko ok. 17 miesięcy po zaginięciu Chucka, a więc 11 miesięcy po uznaniu bohatera za zmarłego.
Co więcej, na zdjęciach ze ślubu Kelly nie jest w widocznej ciąży i pije szampana. Nie mamy pewności, czy ślub miał miejsce przed czy po narodzinach dziecka. Jeśli przed, to znaczy, że musieli zacząć się spotykać bardzo krótko po zaginięciu Chucka. Może nawet przed uznaniem go za zmarłego. Może nawet… przed jego wypadkiem. Alternatywna teza – krótkie randkowanie i szybki ślub – wydaje się mniej prawdopodobna.
No i wreszcie ostatni element układanki – wiemy dokładnie, kiedy Kelly poznała swojego przyszłego męża. Jerry to chirurg dentystyczny, który wykonywał na Chucku zabieg pod narkozą na rok przed katastrofą. Kelly poznała męża, odbierając jeszcze nie do końca przytomnego chłopaka.
Czy to wystarczy? Wydaje mi się, że mogło wystarczyć Chuckowi. Oglądając zdjęcia ze ślubu, chce zadać Kelly pytanie. Wydaje się, że on też połączył wszystkie kropki. Zapada krótka chwila ciszy, a twarz kobiety zdradza niepokój. Chuck – bardzo słusznie – gryzie się w język. Rozładowuje napięcie, dopytując o futbol amerykański.
I w gruncie rzeczy to dobrze. Kelly była – nieświadomie – tym, co trzymało Chucka przy życiu. Nie była też osobą złą, a jej uczucie do Chucka raczej nie było zupełnie nieszczere (o czym najlepiej świadczy reakcja po jego powrocie). Ich losy były po prostu poplątane. Ale w moim przekonaniu to czyni film jeszcze ciekawszym. Bo nie jest o okrucieństwie losu, który odebrał Chuckowi całe jego życie. Jest o tym, jak los dał mu sposobność zbudowania nowego, lepszego życia.






Czuję się absolutnie wstrząśnięty i zaskoczony. Oglądanie tego filmu już nigdy nie będzie takie samo po przeczytaniu Twojej analizy 🙂
Ale po chwili zastanowienia – przyznaję Ci słuszność.
Ps. Dobrze Cię znowu czytać Daelu, oby częściej!
Dobrej niedzieli dla Wszystkich czytających 🙂