Wieści z Cytadeli #29: Dementi

W dzisiejszym odcinku Wieści z Cytadeli odkręcimy kilka nieprawdziwych informacji, na które nabraliśmy się parę tygodni (albo i parę miesięcy) temu, porozmawiamy o premierze nowego sezonu “Gry o Tron”, a także o rekordach sprzedaży Pieśni Lodu i Ognia. A zatem, nie przedłużając…

Długość odcinków

W jednym z wywiadów na początku tego roku Kit Harrington wspomniał, że odcinki w sezonie ósmym “Gry o Tron” mogą mieć długość pełnometrażowych produkcji kinowych. Jak się okazało wypowiedź aktora była dalece posuniętą spekulacją. W zeszłym tygodniu odpowiadający za produkcję seriali HBO Casey Bloys zaprzeczył jakoby odcinki nowego sezonu miały być drastycznie dłuższe od epizodów z poprzedniej serii. Być może dostaniemy trwający ponad 90 minut finał (co technicznie rzecz biorąc jest czasem trwania produkcji pełnometrażowej), ale o dwugodzinnych odcinkach możemy zapomnieć.

Zwiastun i premiera nowego sezonu

Nieco bardziej pozytywnie mogą nas natomiast nastroić pierwsze wypowiedzi na temat daty premiery nowego sezonu. Bloys zapowiedział, iż trailer ósmego sezonu ujrzy światło dzienne po wakacjach (nie uściślając dokładnie kiedy), natomiast sam serial na pewno zostanie wyemitowany w pierwszym półroczu 2019 roku. W świecie w którym coraz większą rolę odgrywa cyfrowa dystrybucja, HBO nie jest oczywiście związane żadnymi sztywnymi ramówkami, ale na mojego nosa oznacza to premierę na początku kwietnia 2019. Jak do tej pory telewizja starała się (na ogół skutecznie) trafić właśnie w to okienko czasowe.

Ta pani to brytyjska aktorka, która wciela się w jakąś nową postać w sezonie ósmym. Na razie wiemy o niej tylko tyle, że umie grać i ma lekko odstające uszy.
Długa Noc

Usłyszeliśmy klaryfikację dotyczącą zdjęć do prequela “Gry o Tron”. Otóż wbrew plotkom, o których pisałem w poprzednim odcinku Wieści z Cytadeli, zdjęcia do pilota rozpoczną się nie w październiku 2018, ale najwcześniej w marcu 2019. W październiku rozpoczynają się po prostu prace związane z preprodukcją, wtedy ma też zostać podjęta decyzja co do tego komu showrunnerka powierzy reżyserię. W tej sytuacji, zwłaszcza po informacjach na temat planowanych przez HBO zdjęć do trzeciego sezonu serialu “Westeworld” (który to sezon miałby premierę w 2020), możemy odgadnąć, że zamysłem właścicieli stacji jest przygotowanie “Długiej Nocy” na rok 2021. A zatem po ostatnim sezonie GoT fani serialu będą musieli wytrzymać kolejny rok bez odwiedzin w Westeros.

Imperium Plotek

W poprzednim odcinku Wieści z Cytadeli wspomniałem też o rzekomych przeciekach w kwestii drugiego prequela – serialu “Imperium Pyłów” Maksa Borensteina. Tak jak wspominałem, źródłem informacji była duża, ale jednak nieprofesjonalna fanowska strona wiki, więc można było spodziewać się, że informacje nie zostały właściwie zweryfikowane. I rzeczywiście. HBO wystosowało dementi, administratorzy strony – wbrew wcześniejszym zapowiedziom – nabrali wody w usta i w ogóle nie odnoszą się do tego tematu. Wygląda na to, że – w najlepszym wypadku – dali się podpuścić. A jest też pewne prawdopodobieństwo, że celowo wyprodukowali humbuga, by ściągnąć ruch na swoją stronę.

Smutne to trochę, a ja żałuję, że zająłem się tą kwestią (marnując swój i Wasz czas), ale na pierwszy rzut oka fałszywość informacji oczywista nie była, a WzC mają nieco plotkarską formułę, więc trudno było mi o tym nie wspominać.

Pieśń Lodu i Ognia wyprzedza Koło Czasu i Świat Dysku

To już (prawie) oficjalne. Sprzedaż książek z serii “Pieśń Lodu i Ognia” (wliczając w to ŚLiO oraz “Rycerza Siedmiu Królestw”, ale nie nowelki z antologii) przekroczyła 90 milionów sztuk. Tym samym seria książek fantasy Martina wyprzedziła dwa wielkie cykle fantasy – “Koło Czasu” Roberta Jordana i “Świat Dysku” Terry’ego Pratchetta. I depcze po piętach “Kronikom Narnii”.

Warto też podkreślić jeszcze jedną rzecz. Owszem, “Pieśń Lodu i Ognia” była bestsellerem na długo przed pojawieniem się serialu HBO… ale skala sukcesu, jaki Martin osiągnął na barkach “Gry o Tron” jest niewiarygodna. Do 2011 PLiO sprzedało “tylko” 15 milionów egzemplarzy. 5/6 wszystkich książek trafiło pod strzechy już po premierze serialu. Co więcej, sprzedaż rosła dynamicznie, mimo że GRRM nie publikował kolejnych tomów powieści. To jedna z tych informacji, które sprawiają, że czuję się trochę nieswojo, bo życząc Martinowi wszystkich możliwych sukcesów, chciałbym jednocześnie, aby jak najwięcej motywowało go do pracy pisarskiej.

Dla porównania – 15 tomów Koła Czasu.
Nominacje do Nagród Emmy

Kontynuując temat niesamowitych sukcesów – siódmy sezon “Gry o Tron” uzyskał gigantyczną liczbę nominacji do tegorocznych Nagród Emmy. Serial wymieniony został w aż 22 kategoriach, w tym tak prestiżowych jak Najlepszy Dramat, Najlepszy Aktor Drugoplanowy (dwie nominacje: Nikolaj Coster-Waldau i Peter Dinklage), Najlepsza Aktorka Drugoplanowa (Lena Headey), Najlepszy Reżyser (Jeremy Podeswa za odcinek “Smok i wilk”) oraz Najlepszy Scenariusz (Benioff i Weiss za ten sam odcinek).

Panel Wędrowców na ComicConie

O “Wędrowcach” (“Nightflyers”) George’a R.R. Martina, Lai wspominała już na naszej stronie nie jeden raz. Również przy okazji Szalonych Teorii. Tym z Was, którzy – tak jak ja – nie zapoznali się jeszcze tą książką GRRM-a, w sukurs przychodzi stacja SyFy (cóż za niefortunna nazwa), która zekranizowała powieść w formie nowego serialu. Czy historia tajemniczego statku kosmicznego, będzie równie ciekawa jak opowieść o lodowych zombie-elfach? Zobaczymy. Póki co zapraszam Was do zapoznania się z panelem o “Wędrowcach” jaki odbył się na ostatnim ComicConie.

 

Ebooki

I już na samym końcu krótka informacja. Ebooki dla darczyńców zostały rozesłane. Jeśli ktoś jeszcze swojej książki nie otrzymał, proszę pisać na adres dael@fsgk.pl (i mnie ochrzanić ;)).

-->

Kilka komentarzy do "Wieści z Cytadeli #29: Dementi"

  • 2 sierpnia 2018 at 12:39
    Permalink

    przeciez pelny metraz to 90, a nie 120 minut

    Reply
    • DaeL
      2 sierpnia 2018 at 13:03
      Permalink

      Tak, technicznie rzecz biorąc to tak (chociaż spotkałem się też z definicją, że film pełnometrażowy ma co najmniej 65 minut – w różnych krajach to jest różnie uregulowane). Ale chodzi raczej o to, że po tych słowach można się było spodziewać długości kinowych blockbusterów (czyli ok. 120 minut). Ale to nieistotne, bo nawet jak trzymamy się tych 90 minut, to wygląda na to, że się rozczarujemy. Odcinki będą miały taką długość jak w sezonie 7.

      Reply
  • 2 sierpnia 2018 at 12:49
    Permalink

    “Co więcej, sprzedaż rosła dynamicznie, mimo że GRRM nie publikował kolejnych tomów powieści. To jedna z tych informacji, które sprawiają, że czuję się trochę nieswojo, bo życząc Martinowi wszystkich możliwych sukcesów, chciałbym jednocześnie, aby jak najwięcej motywowało go do pracy pisarskiej.”

    Podobno zarabianie jest jak narkotyk i chce się więcej i więcej. Wiem, że to tylko teoria spiskowa, ale intuicja mi mówi, że przynajmniej Wichry są już gotowe (a może i Sen), ale $$$ od HBO robi swoje. HBO nie chciało / nie chce, by widzom myliły się wydarzenia z książki i z filmu, a Martinowi to nie przeszkadza, bo 1) $$$ 2) popularność nie maleje, więc po co wydawać książkę teraz 3) wydając książki w tym samym czasie nieco by stracił, a tak zainteresowanie jego twórczością będzie trwało o wiele lat więcej (najpierw serial, a potem co kilka lat Wichry i Sen, więc wciąż będzie na topie)

    Wszystkie wpisy na blogu w stylu “jednak potrzebuję jeszcze czasu”, które pojawiają się w ostatnich latach to dla mnie tylko kłamstwa. Wierzę, że Martin chciał wydać Wichry w trakcie trwania serialu, ale popularność serialu i wyniki sprzedaży poprzednich części przerosły jego oczekiwania, więc zgodził z HBO i zaczął udawać dalszą pracę nad książką. A w międzyczasie tworzy sobie inne pierdoły, Ogień i Krew, itd.

    To tylko teoria spiskowa i może moja wiara w nią jest naiwna, ale… Serio wierzycie, że facet, który od 2011 publikował po rozdziale, a w 2016 był już niemal pewny wydania książki nagle jednak potrzebuje więcej lat na pisanie? Wiem, że oficjalnie to po prostu idzie mu powoli i nie jest zadowolony, bla bla. Ale nie kupuję tego. Cóż, dowiemy się prawdy jakiś czas po finale serialu…

    Reply
    • 2 sierpnia 2018 at 13:19
      Permalink

      Wszyscy chcielibyśmy, żeby to była prawda. Życzę Ci, żeby ta teoria spiskowa się sprawdziła.

      Reply
    • 2 sierpnia 2018 at 14:31
      Permalink

      Mam podobne przypuszczenia, i bardzo chcę w nie wierzyć, bo to znaczy, że te książki kiedyś przeczytamy. Za pięć, dziesięć lat, ale przeczytamy. Gorzej, jeśli to faktycznie blokada pisarska albo niezadowolenie z efektu końcowego (powiedzmy, że planował któryś wątek zakończyć jak w serialu, ale zobaczył, że się to nie spodobało albo wyszło zwyczajnie źle, i teraz kombinuje, jak to zmienić), bo w takim wypadku możemy się nie doczekać…

      Reply
    • 2 sierpnia 2018 at 18:25
      Permalink

      Moim zdaniem jedynym sensownym powodem wstrzymywania książki byłoby to, że z Wichrów Zimy będziemy mogli domyślić się z pomocą różnych Daelów zakończenia książek. Nawet Martin o tym wspominał. HBO trochę mogłoby potencjalnie stracić, gdyby doszło do ujawnienia zakończenia. Co prawda liczyli się z tym, gdy zaczynali kręcenie, ale skoro udało im się wyprzedzić książki, to wolą już to pociągnąć do końca. Wichry pewnie są gotowe, mimo objętości, Sen jeszcze nie. Szczerze te dwa ostatnie lata wydawały mi się u Martina wątpliwe, bo niby miał pracować nad książką, a jakoś go wszędzie pełno było. Rozumiem kwestię objętości i poprawek, ale chyba trochę za długo. Podejrzewam, że gdyby ostatni sezon serialu miał premierę w tym roku, to książka też by była w 2018 r. Wątpię, żeby po zakończeniu serialu nadal trzeba było długo czekać na Wichry, myślę, że Martin jest już na tyle zmęczony sagą i oczekiwaniem fanów, że wolałby mieć to za sobą i zająć się czymś innym.

      Reply
      • 2 sierpnia 2018 at 18:51
        Permalink

        “Podejrzewam, że gdyby ostatni sezon serialu miał premierę w tym roku, to książka też by była w 2018 r.”

        Ja spodziewam się książki w 2020 r. W przyszłym roku skończy się serial i zapowiedzą książkę na kolejny rok. Dzięki temu emocje po serialu trochę opadną i przeniosą się na książkę. Sen pewnie też do tego czasu zostanie ukończony, ale zostanie wydany 2-3 lata później, by w tym czasie podgrzewać atmosferę i sprzedawać inne produkty związane z PLiO. Chociaż z drugiej strony, najlepiej byłoby zamknąć książkową PLiO przed startem kolejnego serialu. Dael pisze, że możemy się go spodziewać w okolicach 2021 r. Czyli… 2019 finał Gry o tron, 2020 Wichry, 2021 Sen i nowy serial końcówka 2021 lub 2022? To by było najlepsze rozwiązanie finansowe i ogólnie promocyjne. Domknięcie serialu, później domknięcie książek i wreszcie nowy projekt w postaci serialu. Fanom nic się nie pomiesza, a pieniążki będą się zgadzały.

        Reply
    • DaeL
      2 sierpnia 2018 at 18:52
      Permalink

      Wydaje mi się to bardzo mało prawdopodobne. Poza tym sądzę, że gdyby na serio publikacja była wstrzymywana wskutek umowy z HBO (i zakładając, że HBO ma w tym interes, co też jest wątpliwe), to Martin nie zwodziłby nas co roku złudnymi nadziejami, tylko od razu stwierdził, że to dłużej potrwa. Dla świętego spokoju, bo przecież trochę na tych corocznych cyrkach tracił twarz.

      To zachowanie o wiele bardziej pasuje do faceta, który z jednej strony zawsze zbyt optymistycznie ocenia swoje tempo pracy (ja cierpię na podobną przypadłość), a z drugiej ma coraz większe problemy z pisaniem i coraz więcej zajęć.

      Reply
      • 2 sierpnia 2018 at 19:10
        Permalink

        “zakładając, że HBO ma w tym interes, co też jest wątpliwe”

        Myślę, że HBO ma w tym interes, bo mogłoby się to przełożyć na spadek oglądalności. Tak jak pisał Maniek – ludzie mogliby na podstawie Wichrów rozpracować całe zakończenie. A to by mogło trochę osłabić oglądalność. No i ludzie lubią w necie hejtować rozwiązania scenarzystów porównując je do lepszych rozwiązań w książkach. Nowa książka to byłby nowy materiał do hejtowania końcowych sezonów serialu, a to byłby już duży cios. Po co dawać ludziom powody go hejtu i przy okazji ryzykować spadek oglądalności skoro można się dogadać z pisarzem i przekonać go i wydawnictwo, że wszyscy najlepiej wyjdą na tym wtedy, gdy zostawią książki “na potem”.

        “Martin nie zwodziłby nas co roku złudnymi nadziejami, tylko od razu stwierdził, że to dłużej potrwa. Dla świętego spokoju, bo przecież trochę na tych corocznych cyrkach tracił twarz.

        To zachowanie o wiele bardziej pasuje do faceta, który z jednej strony zawsze zbyt optymistycznie ocenia swoje tempo pracy (ja cierpię na podobną przypadłość),”

        Oceniasz go porównując do siebie, ja to rozumiem. Ale inna opcja jest taka, że zwyczajnie podgrzewa atmosferę. Nie zrobisz tego mówiąc od razu, że na książkę poczekacie np. 3 lata. Ale jeśli będziesz co roku mówił “jeszcze chwila” to będziesz non stop w centrum uwagi, a oczekiwania non stop będą się nakręcać. GM może oczywiście zbyt optymistycznie oceniać swoje tempo pracy, ale równie dobrze może go bawić ta cała sytuacja. Zarabia kasę na poprzednich książkach, podtrzymuje zainteresowanie kolejną i bawi się z fanami podsuwając im Wichry pod nos i szybko cofając rękę, gdy już pocieknie im ślinka 😉

        Zdania za wszelką cenę bronił nie będę, nadal podkreślam, że to tylko teoria spiskowa. Po prostu ciężko mi uwierzyć w oficjalną wersję 🙂

        Reply
        • 2 sierpnia 2018 at 20:38
          Permalink

          Wątpię żeby hejt na serial (który wcale taki wielki ani tym bardziej taki szkodliwy nie jest) mógłby spowodować by opłacało się opłacać Martina za niepublikowanie książek. Obawiam się, że HBO nic by nie zyskało, bo umówmy się, przecież większość czytelników PLiO nawet po przeczytaniu lepszej, książkowej wersji finału i tak z ciekawości zobaczyliby także serialową alternatywę. Ja bym tak zrobił napewno.
          P.S.
          Bardzo zdziwiło mnie to, że Dael nie napisał o Pawle Sakowskim, który ponoć zagra w finałowym sezonie GoT. Byłem pewien, że znajdzie się to w wieściach z cytadeli.

          Reply
          • DaeL
            2 sierpnia 2018 at 20:54
            Permalink

            Znalazłem informację o nim już po napisaniu Wieści 😉 Swoją drogą to chyba rólka jakaś kompletnie epizodyczna będzie.

            Reply
            • 2 sierpnia 2018 at 21:01
              Permalink

              Pewnie tak, zakładam, że w ostatnim sezonie wszyscy nowi aktorzy będą mało istotni, żeby było miejsce na jakieś sensowne zakończenie wątków tych postaci, które były w serialu od początku.

              Reply
    • 2 sierpnia 2018 at 20:56
      Permalink

      “2016 był już niemal pewny wydania książki nagle jednak potrzebuje więcej lat na pisanie?”

      Na koniec Uczty Martin również pisał o tym, że napisanie, bo ponoć miał mnóstwo materiałów już napisanego z Tańca, zajmie zaledwie rok. Przypomnę zatem:

      “Nie zapomniałem wszakże o pozostałych postaciach. Wręcz przeciwnie, napisałem o nich bardzo dużo. Całe mnóstwo stron. Wiele rozdziałów. Nie przestałem pisać, aż wreszcie dotarło do mnie, że książka zrobiła się za gruba, by można ją było wydać ją w jednym tomie… a do końca zostało jeszcze sporo. Aby opowiedzieć całą planowaną historię, będą potrzebne dwa tomy.

      Tyrion, Jon, Dany, Stannis i Melisandre, Davos Seaworth i reszta postaci, które kochacie lub kochacie nienawidzić, pojawią się w następnym roku(a przynajmniej mam taką szczerą nadzieję) w Tańcu ze Smokami, który skupi się na wydarzeniach rozgrywających się na Murze oraz za morzem, tak jak niniejsza książką koncentrowała się na wydarzeniach w Królewskiej Przystani – G.R.R.M., czerwiec 2005”

      Jak to się skończyło starsi czytelnicy pamiętają i było to zanim George dogadał się z HBO na nakręcenie serialu. Problem jest taki, że Martin zapewne przyjmuje jakąś koncepcje, myśli sobie, że da się ją napisać w tyle i tyle czasu, po czym w trakcie pisania wpada na inny pomysł, który nie raz wymaga przerabiania całych rozdziałów. Już zresztą kiedyś o tym pisałem na pewno. Jak Mistrz nie umie się zdecydować, to postanawia napisać 3 wersje rozdziału i wybrać właściwą I to się zapętla, bo czym dalej jest to jakiś pomysł może wymagać przerobienia nawet pół książki. W efekcie powstaje coś w dużej mierze różniącego się od pierwotnych założeń, co świetnie pokazuje tekst Lai “Trylogia Lodu i Ognia”. Myślę, że właśnie praca z Wichrami wygląda podobnie jak wyglądała przy Uczcie czy Tańcu, tylko w porównaniu do tamtych lat George wziął na siebie za dużo – a to pisanie scenariuszy, to wyjazdy na konwenty, to kiedy indziej pisanie czegoś innego, przecież on tyle napisał wyłącznie na temat Targów, że ponoć zajmuje to objętość blisko połowy Tańca! Wszystko to zajęło dużo czasu, a przecież jeszcze ma własne kino, inne hobby bo przecież jak każdy inny człowiek też ma ochotę oderwać się od tego wszystkiego.

      Reply
      • 2 sierpnia 2018 at 20:57
        Permalink

        Dlatego też za myślenie życzeniowe uznaje to, że HBO wymusiło na Martinie specjalny aneks odnośnie premiery Wichrów i Snu. Bo niby co, książkowcy przestaną oglądać serial za odstępstwa od książek? Że niby przez to, że zakończenie przewidzą z Wichrów nie obejrzą finału? przecież HBO ma to w anusie, takich jak ja co sobie odpuściło oglądanie tego chłamu z powodu m.i. rozbieżności z sagą było dużo, dużo mniej niż osób, które się tym serialem zwyczajnie znudziły. Nowych widzów zaś było zawsze dużo więcej niż tych, co rzucili ten serial, wszak tradycyjnie w każdym nowym sezonie generalnie widownia była większa i często biła rekordy oglądalności. Nawet w przypadku wycieknięcia zakończenia powszechnie do sieci większość dotychczasowych widzów i tak obejrzy ostatni sezon z czystej ciekawości bądź po to, by się przekonać o prawdziwości plotek i teorii. Zapewne pobiłby nawet kolejny rekord oglądalności, tutaj jedynie mocna konkurencja wydana w tym samym czasie mogłaby w tym przeszkodzić, ale nikt takiej serii jak HBO z GoT jeszcze nie ma, dopiero coś tam Netflix dłubie z Bagińskim przy wiedźminie(choć budżet tego będzie dużo niższy) a Amazon przy prequelu do Władcy Pierścieni, niestety jak te wyjdą to będą konkurowały dopiero zapewne z nowymi serialami w uniwersum PLiO.

        Reply
  • 2 sierpnia 2018 at 20:36
    Permalink

    Po tym danych sprzedażowych, dochodzę do wniosku, że to jednak nie HBO jest odpowiedzialne za opóźnianie wydania Wichrów Zimy.

    Winne jest wydawnictwo.

    Skoro książki DO TEJ PORY tak się świetnie sprzedają – pomimo właśnie braku nowego tomu – do wydawcy doszli do wniosku, że nie należy wydawać nowej książki, póki nie wyciśnie się wszystkiego z poprzednich tomów. Wichry zaś rzuci się na rynek, kiedy już nie będzie nic innego pobocznego, co mogłoby jeszcze troszeczkę podoić z zainteresowania franczyzą.

    W efekcie – Wichry to chyba wydadzą po śmierci faceta. Bo jak co kilka lat HBO będzie ładowało kolejny serial, który znów będzie nabijał sprzedaż książek sprzed paręnastu lat – które już tak nie będą schodzić po zakończeniu serii – to można nabijać kasy i nabijać – a książkę wyda się, jak już innego sposobu na dojenie fanów nie zostanie.

    Reply
    • 2 sierpnia 2018 at 22:12
      Permalink

      dojenie fanow na propsie

      Reply
  • 3 sierpnia 2018 at 07:16
    Permalink

    Aj naiwne letnie dzieci, Grzesiu nie ma głowy do pisania książek, gdyż ciężko coś stworzyć z nosem w kokainie pomiędzy cycami kolumbijskiej prostytutki, a wiem co mówię bo ostatnio robił wieczorek dla starych milicjantów. Swoją drogą po tym artykule proponuje zbiórke na maść na stawy dla Daela, tak dużo akapitów już lata nie pisał i może to mieć opłakane skutki.

    Reply
  • 4 sierpnia 2018 at 09:03
    Permalink

    Stawiam, że w drugiej połowie 2019 roku już po finale serialu pojawią się “Wichry zimy”. Pierwszy spin off będzie w 2020, a nie dopiero w 2021.
    Nie liczyłbym na “Sen o wiośnie” w najbliższych czterech latach.
    Najszybciej w 2023/2024.

    Reply
  • 4 sierpnia 2018 at 19:56
    Permalink

    ,,zdjęć do trzeciego sezonu serialu “Westeworld”
    Westworld, nie Westeworld 🙂

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 pozostało znaków