Patrzymy w palantir: Pierścienie Władzy, sezon 1, odcinek 1 – “Cień przeszłości” oraz odcinek 2 – “Na łasce morza” [SPOILERY]

Ostrzegamy, że w tekście pojawiają się spoilery z serialu Pierścienie Władzy oraz dzieł J.R.R. Tolkiena. Mogą się one także pojawiać w komentarzach pod tym wpisem oraz innymi tekstami na FSGK. 

D: Moje kondolencje Bluetigerze. Nie powiem, że źle mi się oglądało dwa pierwsze odcinki Pierścieni Władzy. Ale trochę żałuję, że mając tak wielki budżet, tak utalentowanych twórców i taką fascynację światem Tolkiena, nie zdecydowali się jednak zekranizować żadnego z jego dzieł… Ironizuję, ale powiedzmy sobie wprost – Pierścienie Władzy nie są adaptacją, ani ekranizacją. To bardzo luźna interpretacja niektórych motywów, postaci i wydarzeń z książek Tolkiena…

BT: W dodatku oparta nie na tych utworach, w których Druga Era jest dokładniej opisana, tylko na krótkim streszczeniu i ogólnej chronologii w dodatkach do Władcy Pierścieni. A także na rozrzuconych po tym dziele, a także po Hobbicie, wzmiankach o Drugiej Erze i o tych wydarzeniach z Pierwszej, które mają bezpośredni z nią związek. Pojawiały się też pogłoski, że Amazon postarał się o licencje na niektóre elementy np. Silmarillionu i Niedokończonych opowieści. Liczyłem na to, że okaże się to prawdą, ale jak na razie nie zauważyłem, żeby serial czerpał z któregokolwiek z pozostałych utworów (z możliwym wyjątkiem tego, że nie przypominam sobie, żeby z samego Władcy jednoznacznie wynikało, że Dwa Drzew istniały przed słońcem i księżycem). Jedynym tolkienowskim elementem spoza Władcy i Hobbita jest jak na razie chyba mapa wybrzeża Valinoru. A później pewnie pojawi się też mapa Númenoru. Ale trzeba zaznaczyć, że to nie jest tak, że serial zachowuje te “‘ramy” z dodatków Władcy i wypełnia jedynie puste przestrzenie pomiędzy wydarzeniami, do których prawa zakupił. Zmienia on także, często znacznie, także to, co w tych dodatkach jest opisane.

D: I myślę, że będziesz miał jeszcze okazję, by wytknąć wszystkie elementy, które wykrzywiono… a może prościej będzie opowiedzieć o tym, co przełożono wiernie.

Ale skoro uczyniliśmy to zastrzeżenie, to myślę, że możemy oblać się kubłem zimnej wody (przynajmniej ja to czynię) i pogadać o samym serialu, który… nie jest taki zły. Wiem, wiem, dla każdego fana Tolkiena to bluźnierstwo, ale jeśli ktoś nigdy nie sięgnął po jego książki, albo nie pamięta już zbyt wiele poza Władcą, to może zostać przez niektóre aspekty Pierścieni Władzy oczarowany. Weźmy na przykład sam wygląd serialu, pracę kamery, kadrowanie ujęć, kolorystykę… Narzekaliśmy trochę na ujęcia z trailera, ale okazuje się, że serial jest momentami autentycznie piękny. Drzewa Valinoru były cudowne…

BT: Mi szczególnie spodobała się scena, w której Elrond wchodzi do Khazad-dûmu. Świetny był także towarzyszący jej motyw muzyczny. To był jeden z niewielu momentów, w którym rzeczywiście poczułem, że świat przedstawiony na ekranie to Arda…

D: Muzyka to zdecydowanie jedna z najmocniejszych stron Pierścieni Władzy. Howard Shore chyba skomponował pojedynczy motyw…

BT: Tak, ten w czołówce.

D: Ale większa część ścieżki dźwiękowej została skomponowana przez Beara McCreary’ego, którego pamiętam ze znakomitego soundtracku do serialu Battlestar Galactica. I w Pierścieniach Władzy naprawdę stworzył coś wyjątkowego. W ogóle można by wiele rozwodzić się nad technicznymi aspektami tej produkcji. Bo wiele rzeczy podobało mi się tu szalenie. Również pewna ciągłość z tym, co stworzył Jackson. Oraz nawiązania do twórczości Alana Lee. No, kurczę, nie wiem jak to inaczej wyrazić, ale dla oczu i uszu Pierścienie Władzy były ucztą.

BT: Ale to niestety tylko sprawia, że zastanawiam się, co mogłoby powstać, gdyby jednak zachowano więcej z tych elementów twórczości Tolkiena, z których serial mógł czerpać, albo gdyby miał prawa do Silmarillionu, Niedokończonych opowieści i innych dzieł…

D: Jasne. Ale wiesz, nawet przyjmując perspektywę osoby, której kompletnie nie zależy na wierności wobec wizji Tolkiena można mieć do serialu zastrzeżenia. Namalowaliśmy tu bowiem obraz dzieła, które wygląda cudownie, i to najszczersza prawda. Chwilami byłem zachwycony. Ale przyznam szczerze, że gdyby nie pewna doza samozaparcia, to mógłbym skończyć oglądanie na pierwszym odcinku. Bo na samym początku serial popełnia z punktu widzenia narracji sporą liczbę błędów. Cała wyprawa Galadrieli do Forodwaith jest zupełnie zbędna. Nie czujemy tej tajemnicy którą śledzi, nie widzimy tego zagrożenia. Z kolei wprowadzanie nowych bohaterów co pięć minut sprawia, że trudno się zaangażować w ich losy. Pierwszy odcinek po prostu się… dłuży.

BT: Też odniosłem takie wrażenie. Myślałem, że najpóźniej w połowie drugiego odcinka akcja osiągnie już moment, który najwyraźniej pojawi się dopiero w trzecim.

Spoiler! Pokaż
Minęła już jedna czwarta sezonu, a wciąż nie pojawiło się kilka spośród głównych postaci… a wprowadzone wątki też nie posunęły się jakoś szczególnie daleko.

D: Nie posunęły się, a w zasadzie jedyne co mnie tak na serio wciągnęło, to wątek “przybysza z gwiazd”. Niestety domyślam się kim on jest. Ale o tym za chwilę. A tymczasem chciałem Cię o coś spytać. Czy nie odnosisz wrażenia, że scenarzyści bardzo starają się nadać dialogom pewien tolkienowski patos, chcą wplatać w każdą konwersację (przynajmniej elfów), jakąś głębszą mądrość… i strasznie słabo im to wychodzi.

BT: Tak, te mądrości są często wstawiane na siłę. A sensowność metafory wygłoszonej przez Finroda na samym początku opiera się chyba tylko na dobrej woli odbiorcy.

D: Zdecydowanie tak. I wiesz, mnie właśnie to najbardziej się nie spodobało. Jasne, wychwyciłem część problemów związanych z kompletnym wykoślawieniem tolkienowskiej historii. Choć pewnie Ty znalazłeś tego dziesięć razy więcej – i bardzo Ci z tego powodu współczuję, bo frustracja pewnie rośnie w postępie geometrycznym. Ale byłbym skłonny to puścić płazem, gdyby nie te nieudane próby naśladowania tolkienowskiego stylu. I mówię to całkiem serio – lubię na przykład gry z serii Shadow of Mordor. Ale lubię je za to, że są bezpretensjonalne, że korzystają z tolkienowskiego świata, ale pozostają głupawymi rąbankami, nie udają, że, że ich wartość jest porównywalna z dziełami pisarza. Ech, nakręciłem się trochę niepotrzebnie. Więc podsumuję – ilekroć scenarzyści Pierścieni Władzy próbują być mądrzy jak Tolkien, jakość obrazu na tym źle wychodzi. Nie znaczy to, że scenariusz jest fatalny… Ale po prostu czegoś tak prostego i mądrego jak np. pouczenia Gandalfa na temat prawa do życia, tutaj nie uświadczymy.

BT: Skoro jesteśmy przy scenariuszu… wydaje mi się, że serial trochę zbyt często sięga po elementy komiczne (głównie ze strony Harfootów). Trudno budować atmosferę napięcia, kiedy co chwilę pojawiają się gagi. Czasem brakuje tylko śmiechu z taśmy. Na przykład scena, w której Nori i Poppy taszczą Nieznajomego w wózku, a wózek zaczyna zjeżdżać, ale one tego nie zauważają.

D: Hmmm… wiesz co, może to nie jest kwestia samej ilości tych scen, co miejsc, w które je wklejono. We Władcy Pierścieni hobbici też rozładowywali napięcie. Rzecz w tym, że trzeba to bardzo umiejętnie rozłożyć w czasie. Bo jak nie, to faktycznie znika napięcie – jak na przykład w ostatniej bitwie w Mrocznym Widmie, gdzie szaleństwa Jar-Jara sprawiły, że bitwa była komedią. Ale to powiedziawszy – mi harfooty akurat nie przeszkadzały tak bardzo. A raz czy dwa nawet się kącikiem ust uśmiechnąłem.

BT: Rzeczywiście, niektóre sceny z ich udziałem były nawet zabawne. Możliwe, że bez harfootów serial nie byłby lepszy (zakładając, że inne wątki pozostają bez zmian), ale mam pewne wątpliwości z nimi związane. Po pierwsze, każdy hobbit czy pra-hobbit, który odegra doniosłą rolę umniejsza później wyjątkowość Bilba i czterech hobbitów z Drużyny. A po drugie, w niektórych artykułach o serialu spotkałem się ze słowami o tym, że bez hobbitów to nie byłoby Śródziemie, że nie czułoby się, że to opowieść na podstawie twórczości Tolkiena. Czy w takim razie gdyby powstawała ekranizacja Dzieci Húrina, też oczekiwano by, że muszą się w niej pojawić jeszcze wcześniejsi przodkowie hobbitów?

D: Tak, po prostu pomysł na serial był zupełnie inny, niż nam się wydawało. To znaczy punktem wyjścia nie było rozważanie na temat tego, którą z tolkienowskich historii opowiadamy, tylko jak zebrać elementy, które sprawdziły się w WP, trochę przerobić dla współczesnej widowni, opakować na nowo i zgarnąć kasę. Więc zobaczymy wszystko, co według speców z Amazona, podobało się ludziom we Władcy Pierścieni Jacksona. Ale wcale nie jest powiedziane, że to się powiedzie. Jak na razie główny wątek Galadrieli jest umiarkowanie wciągający, a z przyjemnością ogląda się tylko wątki poboczne – Elronda i Durina czy właśnie harfootów. Jeden czy dwa słabsze odcinki mogą całą tę przemyślaną kalkulację pogrążyć.

BT: Poza tym chyba w każdym wątku znalazło się jak na razie przynajmniej kilka elementów, które “zgrzytają” nawet jeśli nie będzie się ich porównywać z tym, co napisał Tolkien. Na przykład, pomysł Galadrieli, żeby z okolic wybrzeża Valinoru popłynąć wpław z powrotem do Śródziemia. Szanse na powodzenie takiego przedsięwzięcia są w najlepszym razie mniej więcej takie jak szanse na to, że ktoś dopłynie z Nowej Fundlandii do Irlandii.

D: Jasne. Ale też gwoli sprawiedliwości – bo zaczęliśmy utyskiwanie – chciałbym zaznaczyć, że mimo wszystko dwa pierwsze odcinki Pierścieni Władzy oglądało mi się lepiej niż – dla przykładu – pierwszy sezon Koła Czasu. W tamtym wypadku twórcy nie tylko chcieli nakręcić własną, “lepszą” wersję książek, ale byli też pozbawieni talentu. A na ostateczny werdykt pewnie jest jeszcze za wcześnie… choć nie wyobrażam sobie co musiałby się zdarzyć, aby Pierścienie polubili prawdziwi miłośnicy Tolkiena.

BT: Jestem daleki od tego, żeby dzielić fanów Tolkiena na „prawdziwych” i „fałszywych”. Myślę, że znaczenie ma tutaj tylko to, czy ktoś lubi twórczość Tolkiena, czy nie. A to, co ktoś sądzi o różnych adaptacjach, ekranizacjach, grach na podstawie (itd.), nie powinno być tutaj decydujące. I oczywiście można też być np. fanem tylko filmów Jacksona i sposobu, w jaki przedstawia tam Śródziemie, ale nie interesować się tak bardzo dziełami samego Tolkiena.

D: Chciałbym żebyśmy porozmawiali jeszcze o dwóch kwestiach. Otóż wydaje mi się, że serial opiera się na dwóch tajemnicach. Po pierwsze, nie wiemy kim jest przybysz z gwiazd. Po drugie nie wiemy gdzie jest Sauron. Ale… chyba udało nam się obydwie zagadki rozwiązać.

BT:

Spoiler! Pokaż

D:

Spoiler! Pokaż
No i oczywiście jest kwestia Saurona. I ku mojemu zdumieniu doszliśmy do tego samego wniosku, z nikim go nie konsultując.
Spoiler! Pokaż

BT:

Spoiler! Pokaż

D:

Spoiler! Pokaż

BT: Skoro porozmawialiśmy już o ogólnych wrażeniach, może przejdziemy teraz przez poszczególne wątki, żeby wskazać co nam się podobało, a co niekoniecznie?

D: Jasne. O harfootach w zasadzie już mówiliśmy, więc zacznijmy od centralnej postaci całego serialu, czyli Galadrieli. Tak jak wspomniałem wcześniej, o ile sceny z jej dzieciństwa miały pewien urok (choć nie spodziewałem się po małych elfach takiej podłości 🙂 ), o tyle jej dalsze losy po prostu mnie nie przekonały. Cały wątek poszukiwania Saurona był zaledwie pretekstem do tego, żeby Galadriela mogła zrobić kilka popisów w stylu Legolasa (które to popisy były – nawiasem mówiąc – najsłabszą częścią filmów Jacksona).

BT: Podczas walki z trollem w chwili skoku z miecza aż mi się przypomniała Arya Stark…

D: Oj tak, przesadzili. Do tego nie zauważyłem, żeby ten cały wątek jakoś szczególnie rozwinął jej charakter. Fakt, że będzie miała problem z opuszczeniem Śródziemia był wiadomy już od momentu śmierci jej brata. W zasadzie losami Galadrieli zacząłem w jakimś minimalnym stopniu interesować się dopiero pod koniec drugiego odcinka. Wcześniej to był niepotrzebny wypełniacz. O wiele chętniej zobaczyłbym zamiast tego jakąś pogłębioną historię walk elfów z Morgothem – na co liczyliśmy oglądając zwiastuny.

BT: Tak – nawet bez sięgania po pozostałe dzieła Tolkiena dałoby się przedstawić te wydarzenia nieco bardziej szczegółowo. Na przykład, nie zostało wspomniane, że Noldorowie wyruszyli do Śródziemia wbrew woli Valarów. A ta informacja pojawia się w dodatkach do Władcy.

D: Jak na serial osadzony w Drugiej Erze, to w ogóle widzę tam zaskakująco mało odniesień do Valarów. Chyba tylko raz wspomniano imię Aulëgo.

BT: Wydaje mi się, że przynajmniej dwukrotnie – raz Disa mówi “na brodę Aulëgo”, a cały ten zwyczaj Sigin-tarâg na który powołuje się Elrond miał zostać ustanowiony przez tego Valara. I jeszcze w prologu w czasie bitwy Finrod krzyczy “Valaron kalanen!” Mam nadzieję, że kiedy zostanie wprowadzona historia Númenoru, odniesień do Valarów będzie więcej.

D: Oby! A skoro wspomniałeś o Disie, to wątek Elronda, Celebrimbora i wycieczki po Khazad-dûm, był już ciekawszy. Ale nie wiem, czy zainteresowała mnie sama historia, czy po prostu to, jak fantastycznie zostało przedstawione podziemne miasto krasnoludów.

BT: Tak, to był jeden z najlepszych momentów tych dwóch odcinków. Ale w samym tym wątku są elementy, których sensowność może budzić pewne wątpliwości. Na przykład – dlaczego Celebrimbor sam nigdy nie wpadł, że można nawiązać relacje z sąsiednią krainą? Jest też ten “rytuał Sigin-tarâg”. (Przy okazji: Sigin-tarâg oznacza w khuzdulu, czyli języku krasnoludów, po prostu Długobrodych, czyli ten z krasnoludzkich klanów, którego siedzibą był Khazad-dûm). Nie wiem, dlaczego Aulë miałby wprowadzać taki zwyczaj… Przedstawianie różnych aspektów kultury danego ludu, różnych zwyczajów i tradycji, to świetny pomysł… ale może niekoniecznie wtedy, kiedy można odnieść wrażenie, że cały zwyczaj istnieje tylko po to, żeby akcja mogła się posunąć naprzód.

D: No tak, tutaj oczywiście masz rację. Ale obawiam się, że z wszystkimi wątkami jest podobnie. Jak się zastanowić chwilkę i to podrapać, to wychodzą niefajne rzeczy.

BT: A u Tolkiena jest odwrotnie… im bardziej się zagłębia w jego twórczość, tym lepiej widać, jak doskonale to wszystko jest połączone.

D: A skoro jesteśmy przy różnych głupotkach, to czy mi się wydawało, czy w jednym z kolejnych wątków – opowiadającym o Arondirze i Bronwyn – pada stwierdzenie, że elfy nie mogą mieć dzieci z ludźmi?

BT:  Nie, ten elf wspomina tylko, że były dwa takie związki i każdy zakończył się tragedią. Nie wiem, co to ma niby znaczyć – ani Beren i Lúthien, ani Tuor i Idril nie zakończyli życia w tragicznych okolicznościach. A w przypadku Tuora istniała nawet legenda, że jako jedyny z ludzi otrzymał tę zupełnie wyjątkową łaskę w całych dziejach Ardy, że zaliczono go między Eldarów.

D: OK, no to przynajmniej tyle dobrze, bo byłoby to dziwne w serialu, którego jednym z bohaterów jest Elrond Półelf. A co sądzisz o całym wątku? Bo ja przyznam, że wynudził mnie obok historii Galadrieli najbardziej… To taka trochę na siłę wepchnięta historia miłosna.

BT: Cóż, wprowadzenie tego wątku to może być kolejny przykład zjawiska “skoro zadziałało we Władcy tutaj też musi być”. A to podobna sprawa jak z hobbitami – im więcej związków pomiędzy elfami i ludźmi, tym mniej ciekawy kolejny taki wątek. U Tolkiena były tylko trzy małżeństwa pomiędzy Eldarami i Edainami (czyli ludźmi, którzy w Pierwszej Erze walczyli do końca po stronie elfów): Lúthien i Berena, Idril i Tuora oraz Arweny i Aragorna. Było też kilka związków, które nie zakończyły się małżeństwem – Aegnora (brata Galadrieli) z Andreth oraz Finduilas (która w jednej z wersji jest siostrą Gil-galada) z Túrinem. Możliwe też, że elfka Mithrellas wyszła za przodka książąt Dol Amrothu, ale możliwe też, że to tylko rodowa legenda. No i we wczesnym legendarium było też małżeństwo elfki Naimi z Eriolem, czyli postacią z opowieści ramowej, żeglarzem z wczesnego średniowiecza, który trafia na Tol Eressëę u wybrzeży Valinoru i słucha tam opowieści o Dawnych Dniach.

Warto wspomnieć, że w serialu Elfowie Leśni nie są zaliczani do Eldarów, podczas gdy według Silmarillionu nimi byli. Pewnie bierze się to stąd, że w dodatku o językach we Władcy podziały wśród elfów są przedstawione tylko ogólnie, upraszczając nieco ich złożoność. Pojawia się tam wzmianka, że elfowie dzielili się na Elfów Zachodnich, czyli Eldarów, i Elfów Wschodnich, od których pochodziła większość Elfów Leśnych. W innym miejscu pojawia się też informacja, że z Eldarów wszyscy poza Sindarami (Elfami Szarymi) dotarli do Valinoru. Opierając się na samych tylko dodatkach można więc odnieść wrażenie, że Elfowie Leśni to nie Eldarowie. Tymczasem z Silmarillionu wynika, że Eldarami byli wszyscy elfowie (i ich potomkowie), którzy w zamierzchłej przeszłości wyruszyli w Wielką Wędrówkę ze Śródziemia do Valinoru, bez względu na to, czy tam dotarli (i otrzymali nazwę Elfów Wysokiego Rodu), czy też nie. A więc u Tolkiena Elfowie Leśni to także Eldarowie. Istnieli jednak elfowie, którzy odmówili wzięcia udziału w Wielkiej Wędrówce – Avari.

D: A co do samej fabularnej strony wątku Arondira i Bronwyn – było to nudne jak flaki z olejem. Ale i tutaj w pewnym momencie odzyskałem zainteresowanie tym, co dzieje się na ekranie. To znaczy scena pojawienia się goblina była bardzo sprawnie zrealizowana i pokazała kunszt reżyserski J.A. Bayony. Ale sam wątek wydał mi się mało ciekawy, nawet ten miecz mnie nie zaintrygował za bardzo

BT: Co do tego miecza – ogólnie wydaje mi się, że na całe te poszukiwania symboli i artefaktów pozostałych po sługach Morgotha serial poświęca zbyt wiele czasu. Robienie z tego, że Sauron w ogóle przetrwał tak wielkiej tajemnicy chyba nie ma sensu…

D: Tak! Miałem zdecydowanie to samo wrażenie. Wszyscy widzowie wiedzą, że Sauron nie zniknął na zawsze, więc nie ma tu tego napięcia, które chcieli wywołać twórcy.

BT: Podobnie jak to, czy Galadriela przeżyje na morzu, czy nie też nie budzi aż takiego zaciekawienia…

D: To odwieczny problem prequeli. Jeśli chcą nas zainteresować losem bohaterów, których przyszłość znamy, to nie mogą liczyć na to, że będziemy się martwić czy przeżyją. Trzeba znaleźć inne sposoby na zaintrygowanie widza. A, wiesz co, jeszcze jedna rzecz mi się przypomniała. Jeśli dobrze pamiętam Silmarillion, to elfy popłynęły do Śródziemia po tym jak Morgoth zniszczył drzewa, skradł silmarile i zabił ich króla. No i zrobili to wbrew woli Valarów. Tymczasem serial wspomina później o silmarilach, ale jako powód eksodusu mówi wyłącznie o drzewach. Czy to nie jest trochę dziwne?

BT: Tak, Valarowie nie chcieli, żeby Noldorowie ścigali Morgotha, ale Fëanor i tak wyruszył. Ale nie miał statków, więc napadł na Łabędzią Przystań Telerich, czyli jednego z trzech szczepów Elfów Wysokiego Rodu… i po wielkiej rzezi ukradł ich łabędzie statki. I za to Valarowie nałożyli na Noldorów klątwę, zakazując im powrotu. Tak w zasadzie, to serialowa Galadriela z charakteru pasuje bardziej do Galadrieli w Pierwszej Erze po ataku na Telerich, niż do książkowej Galadrieli z Drugiej Ery. Tyle tylko, że tym kogo tamta Galadriela chciała ścigać na skraj świata i udaremnić każdy jego zamysł był nie Sauron, tylko Fëanor… bo choć Galadriela należała do ludu Noldorów ze strony ojca, jej matką była Eärwena, córka władcy Telerich. Warto też dodać, że walki pomiędzy Noldorami i Telerimi w Łabędziej Przystani są jedynym momentem w historii Galadrieli, w którym Tolkien wprost pisze o tym, że brała udział w walce (przy atakach na Dol Guldur w Trzeciej Erze posługiwała się raczej magią, niż mieczem). Dlatego nie krytykuję samego pomysłu Galadrieli walczącej z bronią w ręku, tylko to, że w serialu ma to miejsce w takim momencie, w którym Galadriela Tolkiena zachowywała się już bardziej jak Galadriela z Trzeciej Ery, niż jak Galadriela z Pierwszej Ery. Zresztą za cenę takich scen jak walka z trollem Galadrieli odebrano jej rzeczywiste osiągnięcia opisane przez Tolkiena… Na przykład, w tolkienowskiej Drugiej Erze to ona pierwsza dostrzegła wagę sojuszu z krasnoludami z Khazad-dûmu, a nie Elrond czy Celebrimbor. I to ona z Celebornem założyła Eregion.

BT: Przy okazji – o ile sensownej można by przedstawić nawet coś bardzo podobnego do tych scen z dzieciństwa Galadrieli, gdyby można było wspomnieć o Telerich i ich statkach… I to jest znów ten problem, że serial może sięgać bez przeszkód tylko z niewielkiej części twórczości Tolkiena, więc nawet rzeczy, które dałoby się lepiej uzasadnić przez odwołanie do np. Silmarillionu nie mogą być lepiej uzasadnione.

Ale wracając do samego powrotu Noldorów do Śródziemia… to rzeczywiście dość dziwne, że już w prologu nie ma mowy o Fëanorze i silmarilach. Może szansa powrotu do Valinoru (i jej odrzucenie) znaczyłoby więcej, gdyby wcześniej poinformowano, że Noldorowie przez wieki byli wygnańcami z krainy, w której większość z nich przyszła na świat? Chociaż cała ta sprawa z udzieleniem przez Gil-galada zgody na powrót była dość dziwna… Nie do końca rozumiem, czemu to Gil-galad ma decydować kto może wracać do Valinoru, a kto nie.

A skoro jesteśmy przy Valinorze i Valarach… oglądając scenę w której Galadriela wyskakuje za burtę, łabędzi statek znika, a droga do Valinoru się zamyka, zastanawiałem się, czy to nie jest przypadkiem tak przedstawione, że jeśli ktoś nie czytał dzieł Tolkiena, może odnieść wrażenie, że to była jakaś pułapka i z tymi elfami stało się coś złego… bo błysk na samym końcu jest trochę “sauroniczny”. A przecież chyba nie o to chodziło…

D: Obawiam się, że możesz mieć rację. To znaczy widz raczej nie wie do końca czym jest Valinor.

BT: A dodając do tego to, że potem, gdy zostaną już wprowadzeni Númenorejczycy, pojawi się też wątek Zakazu Valarów…

D: O ile się pojawi!

BT: Mam nadzieję, że tak… ale w każdym razie, gdy widz dowie się jeszcze, że ci tajemniczy Valarowie zabronili Númenorejczykom pływać do Valinoru, kłamstwa Saurona na ich temat mogą się wydawać prawdopodobne. A tak nie powinno być.

D: No cóż, przekonamy się pewnie niebawem. Chociaż mnie już chyba nic nie zdziwi. Uznałem po prostu, że nie można traktować Pierścieni Władzy jako adaptacji Tolkiena. I z tym nastawieniem mogę ten serial oglądać, a nawet od czasu do czasu cieszyć się pięknem jednej czy drugiej sceny. A Ty? Dasz radę?

BT: Spróbuję 😉 Ale szkoda, że żeby z jakąkolwiek przyjemnością oglądać serial oparty w jakimś stopniu na twórczości Tolkiena trzeba zapominać na czas seansu o tym, co się o tych dziełach wie. Wyobraźmy sobie jednak, że to nie jest ekranizacja czy adaptacja Tolkiena, tylko zupełnie inny świat fantasy… Czy wtedy można by uznać te dwa odcinki za dobre? I tutaj też nie jestem przekonany.

-->

Bluetiger

Zainteresowania: Legendarium J.R.R. Tolkiena; twórczość George'a R.R. Martina; historia i literatura - zwłaszcza średniowieczna - Wysp Brytyjskich i Skandynawii; mitologie i języki. Proszę o podchodzenie z rezerwą do informacji, którymi dzielę się w swoich tekstach, gdyż nie jestem ekspertem. Staram się, by przekazywane treści były poprawne, ale mogą wkraść się błędy.

Kilka komentarzy do "Patrzymy w palantir: Pierścienie Władzy, sezon 1, odcinek 1 – “Cień przeszłości” oraz odcinek 2 – “Na łasce morza” [SPOILERY]"

  • 4 września 2022 at 18:51
    Permalink

    Miśki, ale skąd w Was jakaś taka fundamentalna wiara że “to co działało we Władcy musi działać teraz” to błędne założenie? Przecież to jest całkowicie słuszne założenie, Jackson (za pierwszym razem, bo pamiętajmy o ‘hobbicie’) odwalił robotę genialną i jeżeli serial da rade się do tego choć trochę zbliżyć, to ma gwarantowany sukces – bo po prostu będzie fajny.

    I moim zdaniem jest fajny. Nie przeszkadza mi czarny elf, ani czarny hobbit, ani czarna krasnoludka – ludziom którym przeszkadzają takie rzeczy życzę powodzenia w niewychodzeniu z piwnicy przez resztę życia.
    Jestem wielkim fanem Tolkiena, ale żadnym tam purystą i kompletnie zrozumiałe dla mnie jest, że tworczóść oparta na motywach nie ma szansy oddawać wszystkiego, co autor stworzył. Kto pamieta jak wiele zmian zrobił Jackson w stosunku do książek? Ja pamiętam, było ich sporo i żadne nie wpłynęło negatywnie na jakość wybitnej filmowej trylogii. Ba, niektóre były niezbędne (np cięcia czasowe) żeby historie dało się opowiedzieć filmowym medium.
    A tutaj sytuacja jest przecież jeszcze bardziej skomplikowana, materiał źródłowy szczątkowy i niedokładny. W związku z czym kompletnie nie interesuje mnie ta bzdurna dyskusja i wylewanie pomyj wraz z rzygowinami (tysiące komentarzy w mediach spolecznosciowych, bombing ocen 1/10 ZANIM dostępny był choć jeden odcinek, no generalnie ten sam chory cyrk co ostatnio z Prey) przez nierozsądnych frustratów dla których wydanie osądu i wykrzyczenie go gdzie się tylko da jest ważniejsze od rzetelnej, choćby subiektywnej oceny. To jakiś kompletny prymitywizm jest.

    Wracając do meritum, serial wygląda pięknie, brzmi cudownie i skutecznie przenosi do wykreowanego przez Tolkiena świata. Częstuje znajomymi motywami (hobbici i Gandalf bardzo spoko) i po prostu sprawia przyjemność widzowi, co było dla mnie najważniejsze. Od tego gatunku nie oczekuje wiele więcej jak zapewnienia mi dobrej, przyjemnej rozrywki w ukochanym za nastolatka uniwersum. Po tych dwóch odcinkach jestem ukontentowany.
    Jako minus na pewno dałbym Galadrielę – ten wątek jest pozbawiony dramatyzmu (przecież wiemy jak się skończy), przez to nudnawy i mimo swojej “przygodowości” nie wywołuje żadnych emocji. Krucjata dość sztucznie napompowana, chyba można było spokojnie rozpisać tu inną postać (choćby wymyśloną) jako main lead i byłoby więcej możliwości scenariuszowych. To jedna wada, całkiem spora chociaż zobaczymy w jakim kierunku temat będzie rozwijany dalej. Poza Lady G, reszta mi się zwyczajnie podoba, a już Durin to podoba mi się bardzo.

    O.

    Reply
    • 4 września 2022 at 19:26
      Permalink

      Słuszna uwaga, Galadrielę zostawić obok Elronda jako tą rosnącą siłę dyplomatyczną i rządzącą, a tutaj dać nową postać, której los pozostaje nieznany, dużo ciekawsze by to było.

      Reply
    • 4 września 2022 at 20:00
      Permalink

      A z drugiej strony masz Amazon, który to zasiał wiatr, więc niech teraz zbiera burzę.
      Kasowanie neutralnych recenzji, wyzywanie widzów od orków. Odpowiedzialność za dzieło ponosi jego autor, a nie odbiorca.

      Reply
    • DaeL
      4 września 2022 at 21:54
      Permalink

      Wiesz, wydaje mi się, że siłą ekranizacji Jacksona było właśnie to, że na serio próbował przenieść z WP na ekran tyle, ile było możliwe. Wierzył w tę opowieść i w to, że sprawdzi się na ekranie. Natomiast chyba nie miał takiej wiary w Hobbita, bo tu ewidentnie zaczął kalkulować i robić z pięknej baśni z szokującym zwrotem akcji i ważnym morałem, coś równie epickiego jak WP.
      Bluetiger czyni twórcom Pierścieni właśnie taki zarzut, że ekranizując Silmarillion nie chcą Silmarilliona, tylko WP-bis. Zresztą nie mogą ekranizować Silmarilliona, bo nie mają do niego praw, no ale to odrębna kwestia.

      Reply
      • 6 września 2022 at 21:39
        Permalink

        Tak, jestem zdania, że przygotowywanie serialu o Drugiej Erze jeśli nie ma się praw do wielu tekstów o tej erze to po prostu niezbyt dobry pomysł. To trochę tak, jakby twórcy “Rodu smoka” nie mieli praw do “Ognia i krwi”, tylko musieliby opierać się na informacjach rozsianych po całej “Pieśni Lodu i Ognia”, bardzo ogólnej chronologii i streszczeniu na parę stron. Ale skoro punkt wyjścia dla wykonawców serialu był jaki był, to liczyłem na to, że dobrze przedstawią tę część opowieści, do której mają prawa, a puste przestrzenie (które zresztą istniałyby nawet, gdyby serial mógł czerpać z całego legendarium) wypełnią takimi elementami, które będą dobrze współgrały z tym, co napisał Tolkien i będą spójne same ze sobą.

        Reply
      • 7 września 2022 at 13:40
        Permalink

        Tak sobie myślałem co jeszcze było siłą ekranizacji Jacksona, a nigdy nie będzie w tej wariacji Amazona.
        Jackson mógł użyć dialogów z książek i przenieść je na ekran. A inne dialogi tworzył właśnie tak by nie odbiegały od tych z oryginału. Słynna scena z Pelennoru to niemal 1 do 1 przeniesienie z książki. Zarówno dialogów jak i akcji. Do tego aktorzy, którzy idealnie oddawali te dialogi. Theoden, Gollum, Gandalf…
        Dialogi z Rings of Power są na razie kiepskie. Tekst Arondira “dlatego muszę tam zejść”. Galadriela “nie widziałeś tego co ja”, “domagam się spotkania z manag…królem”. Swoją drogą, widziałem gdzieś komentarz, że Galadriela z RoP spełnia warunki bycia zarówno Mary Sue jak i bycia amerykańską Karen, która domaga się spotkania z managerem 😀
        Tylko krasnoludy zachowywały się i mówiły jakby były od Tolkiena. Czyżby właśnie dzięki temu, że wiele z ich zachowań było opisane w tym do czego mają prawa? 🙂

        Ani praw do dialogów, ani do historii którą chcą opowiedzieć. A z tego co mają to i tak nie potrafią/nie chcą zrobić czegoś co będzie przypominać Tolkiena.

        Reply
  • 4 września 2022 at 19:22
    Permalink

    Mam pytanie: patrzycie na serial przez pryzmat Silmarillionu czy jednak nie? Bo czytając tą niby recenzję to raczej nie potraficie tego rozdzielić …

    Reply
    • DaeL
      4 września 2022 at 21:55
      Permalink

      Bluetiger się chyba nigdy nie będzie w stanie patrzeć na serial inaczej niż przez pryzmat tego, czym powinien być, gdyby zekranizowano Silmarillion. Ja próbuję, choć też mi nie do końca wychodzi.

      Reply
    • 6 września 2022 at 21:25
      Permalink

      Patrzę na ten serial jakby na trzech poziomach: z punktu widzenia całej twórczości Tolkiena o Ardzie, z punktu widzenia tej części tej twórczości do której serial ma prawa i z punktu widzenia po prostu “dobrze przedstawionej opowieści”.

      Porównuję oczywiście to, jak “Pierścienie Władzy” przedstawiają różne elementy z tym, jak opisał je Tolkien w “Silmarillionie” i innych tekstach, do których twórcy serialu nie mają praw. Ogólnie jestem zdania, że wszystkie adaptacje tracą na tym, że nie mogą czerpać z całego legendarium Tolkiena, tylko muszą ograniczać się do tego czy innego utworu. Ale tam gdzie oceniam same odcinki, staram się brać pod uwagę tylko historię z Dodatków i wzmianek we “Władcy” i “Hobbicie”. Zresztą tak w zasadzie to nawet odstępstwa od tej historii nie przeszkadzałoby mi aż tak bardzo – o ile to co pojawiłoby się w miejsce czegoś opisanego przez Tolkiena byłoby wewnętrznie spójne i dość dobrze uzasadnione. A przede wszystkim musiałoby to być zgodne z motywami, które pojawiają się w tej pierwotnej opowieści. Bo w przeciwnym razie, jeśli adaptacja nie przekazuje ani tej samej (mniej więcej) fabuły, ani tych samych motywów, trudno powiedzieć jaki w ogóle sens ma powstawanie czegoś takiego. To jest ten drugi poziom. A na trzecim biorę pod uwagę to, czy moim zdaniem fabuła rozwija się w sensowny sposób, czy wątki są dobrze prowadzone, czy scenografia i muzyka są odpowiednie itd. I w powyższej rozmowie z DaeLem skupiam się najbardziej na tym…

      Reply
  • 4 września 2022 at 19:25
    Permalink

    Za zdanie o “prawdziwych fanach” totalnie <3, jak ktoś pisze na poważnie o prawdziwych fanach czegokolwiek to mi się nóż w kieszeni otwiera.

    Reply
  • 4 września 2022 at 19:56
    Permalink

    “Czy w takim razie gdyby powstawała ekranizacja Dzieci Húrina”
    Piękna i chyba najsmutniejsza opowieść. Lepiej więc by jej nie ruszano.

    Zgadzam się, że wątek Khazad-Dum był fajny. Krasnoludy wyglądają dobrze, a muzyka była klimatyczna. I to chyba tyle z plusów.
    Może jeszcze kontrowersyjnie stwierdzę, że Arondir wygląda nieźle jak na elfa. Nawet z tą fryzura. Ale reszta elfów w większości wygląda słabo. Czy to jakieś robienie na siłę własnych czy mieli zakaz robienia ich w stylu Jacksona?

    “Wyobraźmy sobie jednak, że to nie jest ekranizacja czy adaptacja Tolkiena, tylko zupełnie inny świat fantasy… Czy wtedy można by uznać te dwa odcinki za dobre? I tutaj też nie jestem przekonany.”
    I tu jest właśnie pies pogrzebany. Moim zdaniem zapominając o Tolkienie, można temu dać max 5-6/10. To ma być najdroższy serial w historii? Aktorzy i niektóre postacie w ogóle nie przekonują.
    Każdy serial w którym cudowna postać kobieca przeżywa na środku oceanu naraża się na śmieszność. Ciekawe czy Bluetiger też pomyślał wtedy o tym jak skończył Amroth, według niektórych wersji, syn Galadrieli

    Najdroższy serial, a intro… Czym w zasadzie jest?
    W ogóle ciekawe jest to, że serial jest o Pierścieniach, a tych pewnie nie zobaczymy nawet w tym sezonie.

    Tajemnica nie jest żadną tajemnicą. Wystarczy włączyć sobie scenę z Drużyny Pierścienia gdy Bilbo dostaje burę od Gandalfa..
    Odnośnie Saurona, to zbyt wiele zdradzały już materiały promocyjne. Sam aktor na którymś panelu dawał do zrozumienia to i owo.
    Zabawne jest to, że Amazon chciał z tego zrobić jakąś wielką tajemnicę, którą większość szybko rozwiązała.
    Mimo to, trzeba tym wątkom dać szansę. Kto wie, może nas pozytywnie zaskoczą. Z książkami nie ma to nic wspólnego, więc nie wiemy czego się spodziewać.

    Tell me where is Celeborn, for I much desire to speak with him 🙂

    Reply
    • 6 września 2022 at 21:31
      Permalink

      “Ciekawe czy Bluetiger też pomyślał wtedy o tym jak skończył Amroth, według niektórych wersji, syn Galadrieli”

      Tak 😉 ale w legendarium była też postać, która wyskoczyła ze statku do morza w pobliżu Valinoru – Ælfwine, czyli anglosaski żeglarz, który dopłynął do Amanu. Tyle tylko, że Ælfwine wyskoczył, bo zerwał się wiatr odpychający statek na wschód, a on chciał dopłynąć do krainy, której brzegi ujrzał. I wyrzuciło go na Tol Eressëę.

      Reply
  • 4 września 2022 at 20:15
    Permalink

    Takie 4/10 Serial ładny i widać budżet ale nie porywa. Napiszę to co już się pojawia w wielu miejscach w internecie, gdyby ten serial występował jako osobna marka byłby łagodniej oceniany, ale wydawany jest pod szyldem jednego z najbardziej ukochanych universów i nie tylko jest ale i musi być surowo oceniony pod każdym względem. Prawda jest taka, że klimatu, którego wiele osób tam szuka po prostu tam nie ma. Widać to świetnie(w mojej opinii) po samych elfach, nie czuć tego bijącego majestatu i nieskazitelności, nie do osiągnięcia dla młodszych ras.

    Spoiler! Pokaż
    Reply
    • 4 września 2022 at 23:24
      Permalink

      Na czym polega Klimat Tolkiena? Bo takich sloganów rzucanych kompletnie nie rozumiem…

      Reply
      • 5 września 2022 at 00:04
        Permalink

        Polega na subiektywnym odczuciu odbiorcy. A takia właśnie argumentacja bez argumentów świadczy o poziomie. Zabawne, że ludzie próbuja w internecie rozkazywać innym co mają czuć i myśleć, kiedy mogą, a kiedy nie mogą być z czegoś zadowoleni.

        Dla mnie serial jest NARAZIE stosunkowo średni, ale nie jestem bałwanem jak jeden tu niżej, żeby rozkazywać krytykom na portalu że JUZ MAJA HEJTOWAC BO TO GOWNO O JA POERDOLE. Wydawanie opini ostatecznej po 2 odcinkach to kretynizm, nie ma o czym gadać.

        Natomiast problem Bluetigeta jest taki, że zdecydowanie zbyt mocno siedzi w uniwersum żeby być obecnie w stanie ocenić popkulturę tam gdzie on widzi sztukę wysoka. Ten serial nie jest dla Bluetigeta tylko dla mas.

        Reply
        • 5 września 2022 at 08:13
          Permalink

          “Ten serial nie jest dla Bluetigera tylko dla mas.”
          Dokładnie tak, ale nawet w tym względzie zawodzi i to mocno.

          Reply
          • 5 września 2022 at 19:02
            Permalink

            Zawodzi, ale pod jakim względem? Bez poparcia argumentem to tylko kolejne puste biadolenie…

            Reply
            • 5 września 2022 at 19:07
              Permalink

              W kilku wątkach już pisałem swoje argumenty. Inni też. Nie chce mi się ich powtarzać.

              Reply
  • 4 września 2022 at 20:21
    Permalink
    Spoiler! Pokaż

    Tyle z tajemnicy 🙂

    Reply
    • 7 września 2022 at 13:21
      Permalink

      Jego pierwsze zdanie w serialu zdradza kim jest: Appearances can be deceptive

      Reply
      • 7 września 2022 at 13:22
        Permalink

        No i gil galad rzuca coś w stylu: She might have inadvertently kept alive the very evil she swore to defeat

        Umieją w tajemnicę…

        Reply
        • 7 września 2022 at 13:27
          Permalink

          Mistrzowie tajemnic. Wszystkie tajemnice, które już tajemnicami nie są. Nieznajomy, Sauron i Mystery Box 🙂

          Reply
  • 4 września 2022 at 22:58
    Permalink

    Tak właściwie….. planujecie na tym portalu zrobić (retro) recenzję Battlestar galactica? Ciekaw jestem waszych opinii na temat tego serialu.

    Reply
    • DaeL
      4 września 2022 at 23:21
      Permalink

      Zapytam się, czy ktoś nie ma ochoty. Ja pamiętam tyle, że miniseria i pierwszy sezon były bardzo dobre, a im dalej, tym było gorzej. Ale 90% fabuły już mi zdołało z mózgu wyparować, więc moja recenzja byłaby cokolwiek dziwna 🙂

      Reply
      • 4 września 2022 at 23:40
        Permalink

        Zawsze możesz zrobić rewatch 😛

        Moim zdaniem dopiero po drugim sezonie zaczęło spadać. Ale wciąż serial miał dobre momenty, choć obarczone fabularnymi dziurami.

        Reply
  • 4 września 2022 at 23:08
    Permalink

    Taka ta recenzja nijaka. Niby spoko, ale jednak nie, niby nie jest źle a potem, że w zasadzie nic dobrego. Takie nie wiem z czego wynikające kunktatorstwo. Przypierdolę, albo odpuść. Jeśli serial jest głupi to napisz że jest głupi, a nie trochę głupi jest, ale można mu wybaczyć bo ma budżet 450 mln dzięki temu jest najdroższy a co za tym idzie największym serialem w historii. Niby Galadriela płynie wpław tysiąc kilometrów, ale to tylko taka drobnostka. Tak naprawdę nie wiem krytykujecie, ale nie do końca. Recenzja o niczym, przepraszam, ale najgorsza jaka tu czytałem, wiele wykluczających się zdań, trochę tak żeby każdy mógł znaleźć coś dla siebie. I dla krytyków i zwolenników. To że nie ma oceny też jest wymowne. Tak na koniec serio podoba ci się to lepiej niż Koło Czasu?

    Reply
    • DaeL
      4 września 2022 at 23:20
      Permalink

      Umówiliśmy się, że ostateczną ocenę zrobimy po wszystkich odcinkach. Teraz jest trudno oceniać, bo moim zdaniem różnica pomiędzy epizodem pierwszym a drugim była bardzo duża. Gdybym oceniał po pierwszym, to bym powiedział, że jest kiepsko, a po drugim wydaje mi się, że nie jest tak źle. Ale na razie sobie omawiamy to co nam się w kolejnych odcinkach podobało, a co nie, właściwa recenzja będzie później.
      Poza tym cały problem z Pierścieniami Władzy polega właśnie na tym, że sobie ludzie wyrobili zdanie jeszcze przed obejrzeniem nawet fragmentu odcinka, i już widzą, że kaszana albo cud nad cudy. No jak na mój gust to obie opinie są mocno przedwczesne. A sam serial prawie na pewno nie znajdzie się w jednej czy drugiej kategorii.
      Przy okazji – przy omówieniach Rodu smoka też nie ma ocen, a chyba nie ma wątpliwości, że nam się ten serial podoba.

      Reply
      • 4 września 2022 at 23:33
        Permalink

        No właśnie przepraszam, że to powiem, ale trochę gadanie dla gadania. Nic nie wyniknęło z tego omówienia. Ja nie miałem opinii przed obejrzeniem, powiem nawet, że miałem wiarę w ten serial, zawiodłem się na wielu rzeczach, ta przechadzka Celebrimbora i Elronda mnie zabiła, bo wyglądało to jakby żywcem wyjęte z Korony Królów, no takie teatralne, aktorzy schodzą ze sceny zmienia się scenografia aktorzy wychodzą powoli zza kulis rozmawiając ze sobą. Jeśli plusem ma być sam suchy budżet to super. Oceniajmy po budżecie. Słysząc przypowieść o kamieniu i statku chciałem sobie krzywdę, widząc Galadriele przygotowującą się do tysiąckrotnego Ironmana zdecydowałem, że tego serialu dla mnie już nic nie ratuje.

        Reply
      • 5 września 2022 at 08:15
        Permalink

        Mniej niż 6/10 dać nie możecie, pamiętajcie 😛

        Reply
  • 5 września 2022 at 00:04
    Permalink

    Muszę popytać kumpli którzy nigdy nie mieli styczności z Tolkienem jak zapatruja się na lore elfów, bo jak dla mnie to z serialu wynika coś takiego:
    Żyli se w krainie ze świecacymi drzewkami, zły je zatruł więc popłynęli je pomścić(?), chociaż niby Celebrimbor wspomina Silmarille, więc niby wiadomo że Morgoth je ukradł. Jest scena jak elfy podnosza miecze, ale cholera wie czy składaja przysięge czy co, bo nie jest powiedziane, że to Feanor z synami na co chyba wszyscy liczyli gdy widzieli ta secene w którymś zwiastunie.
    No dobra ale wracajac elfy (bo Elfowie to to nie sa) pokonały same Morgotha bez pomocy Valarów(?) i po jego pokonaniu, część poruczników uciekła, nienazwany po imieniu Finrod ścigał Saurona, który go zabił i wypalił mu swój znak, ale nikt nie wierzy, że Sauron żyje(???).
    I teraz tak:
    – widzieliśmy w prologu Valinor, ale potem nagle jest świecącym otworem na morzu(?), po co ta tajemnica i stylizowanie na niebo?
    -czemu Gil-Galad przyznaje łaske płynięcia do Valinoru?
    – jeżeli w lore serialu nie było wojny gniewu i masowego powrotu Eldarów do Valinoru pod koniec I ery to skąd się wziął Numenor?
    – o co chodzi Gil-Galadowi, gdy odsyła Galadrielę i mówi do Elronda „no słuchaj młody teraz to nasza ziemia i się urządzimy jak chcemy” w realiach książek to ma jakiśtam sens, bo Noldorowie którzy pozostali chcieli zrobić z Śródziemia drugi Valinor, ale w serialu nie bardzo wiadomo o co chodzi i czemu Gil-Galad zwija wszystkie posterunki? Bo Galadriela zabiła jednego trola więc jest już bezpiecznie??? Przecież nikt jej nie wierzył ona odnalazła opustoszałą twierdzę jako efekt kilkusetletnich poszukiwań i Gil-Galad twierdzi e to spoko mamy spokój.
    Jak dla mnie w tym wątku pomijając to, że to nie ma nic wspólnego z Tolkienem to i tak nic się wewnętrznie nie klei i wszystko jest całkowicie pozbawione sensu
    Jeśli chodzi o Harfootów to mają zwyczaje świadczące o osiadłym trybie życia + rolnictwo (zupełnie ja w Shire przypadkiem), ale przecież są ludem koczowniczym i zbieracko-łowieckim(?), sceny z Gandalfem są dość głupie, bo skoro Valarowie mają w dupie Śródziemie to po co wgl przybył? I czemu nic nie ogarnia? Także w tym wątku głupota w normie dla współczesnych serialików.
    Co do Arondira to oczywiście idiotyczne rozmowy z dowódcą, cała ta akcja łączy się z głupotą wątku pierwszego poza tym nawet ma to jakieś szczątki sensu zwłaszcza jeśli orkowie szukają tego miecza, bo inaczej po co mają atakować potencjalnych sprzymierzeńców? Sam fakt tego, że miecz jest w stodole pomijam.
    No i Celebrimbor, Eregion i Khazad-Dum tu poza tym, że nie wiadomo po co Eregion powstał tu gdzie powstał i dziwne, że nie słyszeli o sąsiednim królestwie krasnoludów i przezabawnym zdarzeniem długowieczny Celebrimbor który już trochę pracował, musi nagle mieć wieżę na wiosnę xD to jest to chyba najspójniejszy wewnętrznie wątek. Kowale chcą stworzyć wielkie dzieła żyjąc w cieniu Feanora, szkoda, że niewspominają o tym że czas mija w śródziemiu a oni chcą je zacho

    Reply
    • 5 września 2022 at 00:06
      Permalink

      *zachować. To tyle jeśli chodzi o samo lore i wewnętrzną spójność co jest dla mnie bardzo ważne i u Tolkiena zdecydowanie też.

      Reply
      • 5 września 2022 at 00:42
        Permalink

        Co do reszty to tak:
        Galadriela gra słabo jedną miną, jest jednowymiarowa pochłonięta zemstą, scena ze skokiem i kraulem przez pół oceanu epicka, trochę nie wiem po co

        Spoiler! Pokaż

        ogólnie kiepsko. Gil-Galada ciężko ocenić, bo nie wiadomo co on tak naprawdę robi, za to Elrond i Celebrimbor pomimo fatalnego wyglądu i teatralności wypadają nieźle Khazad-Dum i Durin też, Disa za bardzo żenuje przy stole.
        Arondir też gra jedną miną wątek romansu też bardzo żenujący, ale przyznaje, że takemnica miecza mimo głupotek nawet mnie zaciekawiła to co się stało z wioską, mieszkańcami czy Arondirem umiarkowanie.
        Harfooci oprócz tej głównej bohaterki, która wypada całkiem spoko, ponownie są żenujący zwłaszcza przywódca i ta podróbka Sama, niewiem czy to rasizm mój czy twórców, ale 3 z 4 najbardziej cringowych postaci czy jak to się tam mówi są czarni (Arondir, Disa i przywódca Hobbitów chociaż on najmniej akurat podróba Sama była gorsza w jego wątku)

        Reply
    • 5 września 2022 at 01:10
      Permalink

      najważniejsze dla mnie:
      Nazwijcie mnie szaleńcem chorym fanatykiem czy co tam jeszcze. Silmarillion jest najlepszą mitologią w zachodnim kręgu cywilizacyjnym co za tym idzie z mojej perspektywy także na całym świecie. Kropka.
      Mitologia jako taka powinna moim zdaniem spełniać trzy zadania, które można ująć w triadzie platońskiej:
      Prawda jako przedstawienie obrazu prawdziwego świata, mitu stworzenia pokazania tego co leży u podstaw rzeczywistości. W Silmarillionie zawarte w genialnym i czasami niedocenianym Ainulindalë, później w opisie upadku Melkora i jego „dzieł” (głównie powracające „zło nie ma mocy sprawczej” nieśmiertelność poza granicami Ardy naszego rodzaju, upadek ludzkości idea grzechu pierworodnego i ludzi kłaniających się ciemności)
      Dobro ustanawianie kanonów moralnych i etycznych, pokazanie wartości którymi ludzie powinni się kierować, tęsknota za czymś innym wyższym, kierowanie się wyższymi wartościami ideami w przeciwieństwie do odzwierzęcych instynktów (obecne we wszystkich dziełach i bohaterach mistrza)
      Piękno jako ustawianie kanonów estetycznyc (również przewija się cały czas)
      Pierścienie władzy zawodzą we wszystkich tych aspektach póki co ontologii jest zero, za to niszczenie kanonów moralnych, estetycznych o dziwo nie tak bardzo. I w tym sensie to jest gwałt na twórczości Tolkiena i tego wybaczyć nie mogę.
      Filmowa Trylogia WP miała swoje głupoty i braki (brak kurhanów, Bombadila, Glorfindela, przerobienia GigaChada Aragorna na postmodernistycznego bohatera, zwężanie całych państw do pojedynczych lokacji, głupie popisy Legolasa, idiotyczna akcja na pałe „za Frodo” w wykonaniu Aragorna(!), Gandalfa(!!!) i resztki wesołej gromadki, zniszczenie Faramira), ale poza pojedynczymi niespójnościami zachowywały wewnętrzny sens i spełniały w jakimś stopniu te role dlatego mimo zmian i cięć jest tak dobrze wspominana.
      Kończąc na dzisiaj więcej będę pisał po końcu serialu, bo pewnie już pooglądam czy tylko ja mam wrażenie że ostatecznym upadkiem serialu będzie

      Spoiler! Pokaż

      w ogóle jeśli będą sceny, nie wspominając nawet o pozamałżeńskich scenach to ze wgląd na kontekst kulturowy w jakim pisał Tolkien to będzie masakra, ale 13+ daje nadzieję, chociaż samo robienie z niej miss mokrego podkoszulka to wystarczający blamaż. Jeszcze mi się przypomniało, że śmiechłem jak zobaczyłem, że Galadriela (po zbliżeniu na kolor oczu) to czystej krwi Aryjka xD

      Reply
      • 5 września 2022 at 13:47
        Permalink

        To co jest oznaczone u ciebie jako spojler mnie przeraża, to właśnie odróżnia fantasy Tolkiena, czy na przykład takiego Sandersona od Martina, że nie wgłębiają się oni w te sferę, którą Martin z taką ochotą penetruje. Miłość jest u Tolkiena przedstawiona, słusznie bądź nie, jako coś mitycznego, czystego, absolutnie niekażonego fizycznością. Naiwne? Może tak, ale całe Śródziemie to jest baśń, mitologia, a nie kurwienie się po kątach z całym szacunkiem dla Gry o Tron.

        Reply
  • 5 września 2022 at 08:26
    Permalink

    To ja jeszcze poproszę o sprawdzona, zweryfikowana (nie fake news) informacje o tym kasowaniu recenzji. Tylko bardzo proszę, konkrety i dowody żeby nie było jak z tym rozdawaniem samochodów na placu Czerwonym, bo śmierdzi to fejkiem na kilometr a wujek google nie pomaga znaleźć.

    Reply
    • 5 września 2022 at 08:41
      Permalink

      https://www.forbes.com/sites/paultassi/2022/09/03/rings-of-power-is-getting-review-bombed-so-hard-amazon-suspended-reviews-entirely/

      O to Wam chodzi?
      Że IMDb skasował kilka tysięcy 1/10 wystawionych przed premierą? A Amazon wyłączył możliwość oceniania? No cóż, skandaliczne to jest imho dać sobie wkręcić cudze zdanie. A jak kilka tysięcy ktosiow ma problem z kolorem skóry bohaterów i na tego podstawie wylewa swoja sraczkę po sieci… Hm, chyba jednak nie chcialbym mieć z nim nic wspólnego.
      Korporacja broni się przed hejterami, ostateczna ocena serialu dopiero się okaże, a niektórzy już wszystko wiedzą i narzucają swoją opinię innym. Ha tfu na takich nazistów.
      To jest materiał na ciężka dyskusje o wolności słowa i tego czy hejt jej nie przekracza. Naprawdę chciałbym zobaczyć te skasowane recenzje, bo podejrzewam że większość z nich to było jakieś rasistowskie pierdolenie i zwyczajnie prymitywne obelgi.

      Iluvatar- moim zdaniem wcale nie jest mierny ten serial, a Ty regularnie tu narzekasz na wszystko co nie jest po Twojej myśli, co prawda można się przyzwyczaić ale nudne to trochę 🙂

      Reply
      • 5 września 2022 at 09:06
        Permalink

        Nie wiem czy jest sens rozmawiać o wolności słowa z kimś kto wyzywa innych od nazistów. Co ci daje prawo i podstawę wyzywać tutejszych czytelników?
        Dla wielu ludzi kwestia kolorów jest tutaj kompletnie nieistotna. Lepszy Arondir niż Galardiela czy Celebrimbor.

        Tu masz artykuł. https://antyweb.pl/wladca-pierscieni-usuwanie-recenzji

        Reply
        • 5 września 2022 at 11:07
          Permalink

          Nie piłem do tutejszych czytelników tylko to tego całego bombingu o którym czytałem np w Guardianie.
          Sprawdziłem Twoje info i faktycznie prawda, na IMDb w tym momencie 74 user reviews i żadnej poniżej 6/10. To jest skandaliczne i żałosne. Z hejtem trzeba umieć walczyć, ale też trzeba go umieć poprawnie zidentyfikować, także problem tu jest obosieczny moim zdaniem. I Amazon sobie bezsensownie utrudnia życie, bo taka cenzura wywołuje efekt Streisand.

          Reply
          • 5 września 2022 at 12:01
            Permalink

            Moim zdaniem to celowy PR. To samo co było z Obi Wanem. Jacyś pojedynczy idioci wyzywają o kolor skóry i dorabia się do tego historie, że “toksyczne fandomy” są rasistami. Tak jak Morfydd Clark wyzywała ludzi jeszcze przed premierą. A akurat z aktorką grającą Dise problem ludzie mieli o coś innego. O to jakie głupoty gadała.

            Podobały mi się czasy jak były tylko trailery i materiały promocyjne. A nie że aktorzy przed premierą jeszcze nakręcali wokół siebie fejm. Jacy to oni nie są cudowni, a ci co nie będą lubić serialu to hejterzy. Obraz ma mówić sam za siebie.
            Hejt nakręcili sami na siebie, takie jest moje zdanie. Ród Smoka był bardziej ostrożny w promowaniu i tylko częściowe obiekcje były przed premierą.
            Kto sieje wiatr…
            Jeżeli serial będzie świetny, bo wciąż taka szansa jest, to sam z siebie się obroni i oceny poszybują w górę. Jeżeli studio już teraz atakuje ludzi i robi cenzurę, to znaczy że chyba nie wierzą w swój produkt za bardzo.

            Reply
      • 5 września 2022 at 09:31
        Permalink

        “IMDb skasował kilka tysięcy 1/10 wystawionych przed premierą”
        Takie trollowanie ma też swoich przeciwników. Są ludzie którzy specjalnie dają 10/10, “na pohybel rasistom”

        Reply
      • 5 września 2022 at 12:54
        Permalink

        Gość na nick „Iluvatar” także zgaduje ze lubi, ba pewnie kocha uniwersum Tolkiena. Może towarzyszyło mu przez życie, może pp części ukształtowało charakter, a na pewno dostarczyło wielu niezapomnianych wspomnień. A teraz korporacja dokonuje zmian w czymś co gość uwielbia.
        I nie chodzi o czarnego elfa, chodzi o to ze został pomalowany politycznym pędzlem. Chodzi o to ze zmiany nie wynikają z szacunku/ miłość do Tolkiena, tylko z politycznych aspiracji.
        Czy zrobią czarnego hobbita, czy poszliby w inna stronę z Galdrieli zrobili kurę domowa która gotuje, pierze i robi dzieci, to nieistotne, licza sie INtENCJE twórców. Peter Jackon miał szlachetne intencje, kierował sie szacunkiem, zaś intencje Amazona są fałszywe, co więcej na każdym kroku wmawiają ze tak nie jest.
        Nie wiem co gorsze, głupie zmiany czy wmawianie odbiorcom ze zmiany wynikają z szacunki do Tolkiena

        Reply
  • 5 września 2022 at 10:17
    Permalink

    Panie Bluetiger nie chcę mi się pisać “a nie mówiłem”. To gdzie ta przysięga synów Feanora 🙂 ? Gdzie atak Noldorów na Łabędzią Przystań Telerich 🙂 ? A wszystko to Bluetiger widział w zwiastunach, podczas gdy ja i tysiące ludzi (“hejterów” jak się okazuje) mówiliśmy, że nie będzie nic spoza dodatków do Władcy Pierścieni, więc nie ma sensu analizować materiałów serialu pod względem wydarzeń opisanych przez Tolkiena.
    Czyli serial o pierścieniach bez pierścieni, nie dla fanów Tolkiena (tych obrażano), ale bez znajomości twórczości Tolkiena, nie da się wszystkiego zrozumieć. Nie no, pełen sukces. Drugi sezon pewnie będzie, ale co dalej?

    Reply
    • 6 września 2022 at 22:04
      Permalink

      Napisałem, że to mogą być te wydarzenia, bo w tamtym momencie byłem zdania, że może pogłoski o tym, że serial kupował licencje na niektóre elementy “Silmarillionu” i “Niedokończonych opowieści” mogą być prawdziwe. Wygląda na to, że tak nie jest – być może za wyjątkiem map, bo wygląd wybrzeża Valinoru na mapie z tego odcinka na pewno nie pochodzi z “Władcy” ani “Hobbita”, ale nie jest też zupełnie wymyślony na nowo. A gdy serial pokaże mapę Númenoru, okaże się, czy zachowano kształt z mapy z “Niedokończonych opowieści”… i czy pojawią się na niej nazwy takie jak Andustar (i nazwy pozostałych czterech półwyspów), Mittalmar, Armenelos czy Rómenna. W każdym razie na mapie opublikowanej kiedyś na profilu serialu Númenor wyglądał jak u Tolkiena.

      Z Łabędzią Przystanią zupełnie nie trafiłem. DaeL był bliżej, bo sugerował, że to ujęcie to retrospekcja z Wojny Gniewu. Okazuje się, że to po prostu bliżej nieokreślone zniszczenia w czasie wojen z Morgothem. A “przysięga Fëanora” okazała się ogólną przysięgą elfów wyruszających z Valinoru do Śródziemia… Czyli w omówieniu z 8. sierpnia (w którym odnosiłem się też we wstępie do Twojego komentarza pod poprzednim omówieniem) byłem już bliżej, bo pisałem, że temu ujęciu mogą towarzyszyć słowa o tym, że Noldorowie zdecydowali się ścigać Morgotha, ale sama przysięga może nie zostać wspomniana wprost. Okazało się, że o Fëanorze rzeczywiście nie było przy tej okazji mowy… Ale bez względu na to, czy twórcy serialu zrobili to celowo, czy nie, ta scena to odpowiednik przysięgi Fëanora.

      Reply
      • 6 września 2022 at 22:21
        Permalink

        Dziwne, że na początku nie można o tym mówić, ale już przy pokazaniu młota Feanora, można opowiadać o jego historii i o Sillmarilach.

        Reply
      • 7 września 2022 at 18:35
        Permalink

        W materiale “Stories from the Second Age: Númenor” pojawia się Númenor z serialowej mapy… Wyspa ma taki kształt jak na mapie w “Niedokończonych opowieściach”, ale podpisana jest tylko Meneltarma (która jest wspomniana w Dodatku A we “Władcy”). Najciekawsze jest chyba to, że w punktach, w których byłyby nazwy niektórych miejsc, na tej serialowej mapie umieszczone są niewielkie romby. Odpowiadają one lokalizacjom Andúnië (siedziby rodu do którego należał Elendil), Eldalondë (portu, do którego zawijały statki elfów z Tol Eressëi, gdy odwiedzały Númenor), Nindamos (głównej osady południowego Númenoru), Armenelos (królewskiej stolicy) oraz Rómenna (najważniejszej przystani na wschodzie). Te nazwy – za wyjątkiem Andúnië – nie pojawiają się we “Władcy”, więc serial nie ma do nich praw… ale po co w takim razie zamieniać je na romby, zamiast całkiem wymazać? No chyba, że razem z pozwoleniem na użycie mapy serial otrzymał też prawo do tych nazw i zostaną dodane do serialowej mapy, gdy już akcja dotrze na Númenor.

        Przyjrzałem się też serialowej mapie Valinoru i myślę, że jest oparta na czymś istniejącym, a nie wymyślona zupełnie od zera – zgadza się to, że Zaczarowane Wyspy układają się w łuk wygięty ku wschodowi, Tol Eressëa też jest umiejscowiona jak u Tolkiena, a Taniquetil wznosi się na południe od zatoki Eldamaru. Żadne z tych miejsc nie jest podpisane, ale da się je rozpoznać. Serialowy Valinor jest też dość podobny do Valinoru na mapie Karen Wynn Fonstad w “Atlasie Śródziemia”.

        Reply
      • 8 września 2022 at 11:34
        Permalink

        Oczywiście to tylko moje przekomarzanie się. Nie mam pretensji, bo sam kilka lat temu miałem wysokie oczekiwania wobec serialu Amazona. Chodzi mi tylko o to, że fani Tolkiena analizowali każdy szczegół, tropy w materiałach, porównując do książek Tolkiena, a okazało się, że Amazon zrobił z tego papkę. Wziął imiona, kilka nazw, dodał współczesne myki serialowe i wypluł “produkt”, którym mamy się zachwycać.

        Reply
  • 5 września 2022 at 13:27
    Permalink

    Odnośnie Harfootów, to niech Blutiger mnie poprawi jeżeli się mylę. Wydaję mi się, że serial pokazuje stan Hobbitów na długo po Wojnie o Pierścień. Musieli się ukrywać i ciągle poruszać, bo rozwój cywilizacji ludzkiej wygnał ich z domostw w lasy.
    W ogóle czy wiadomo gdzie oni teraz przebywają w serialu? Na każdy inny wątek serial dawał mapkę, co oceniam na plus.

    Reply
    • 7 września 2022 at 18:41
      Permalink

      Gdy za pierwszym razem akcja przenosi się do Harfootów też pojawia się najpierw mapka – ten wątek rozgrywa się gdzieś w Rhovanionie.

      A czy sytuacja Harfootów przedstawiona w serialu pasowałaby też do ich potomków w Czwartej Erze lub kolejnych? Może… w końcu według prologu “Władcy” hobbici nadal zamieszkują te ziemie co dawniej, północno-zachodnią część Starego Świata na wschód od Morza 😉

      Reply
    • 15 września 2022 at 22:57
      Permalink

      Jeszcze odnośnie losu hobbitów na długo po zakończeniu Trzeciej Ery można dodać, że w “Naturze Śródziemia” znajduje się taki fragment:

      Znacznie późniejsze zmalenie hobbitów musi być spowodowane zmianą w warunkach i trybie życia; stali się uciekającym i tajemnym ludem, wypieranym do schronień w lasach i dziczy w miarę jak Duzi Ludzie stawali się coraz liczniejsi, zagarniając bardziej żyzne i dogodne do zamieszkania ziemie: hobbici stali się wędrownym i ubogim ludem, nie pamiętali swych umiejętności i wiedli niepewne życie skupione na poszukiwaniu pokarmu oraz lękali się, że ktoś ich dostrzeże, gdyż okrutni ludzie strzelali do nich dla rozrywki, jakby byli zwierzętami.
      —Natura Śródziemia, część 2, rozdział VI, Opisy postaci—

      (tłumaczenie własne, bo do ukazania się polskiego wydania książki został jeszcze ponad miesiąc)

      Przy okazji: dziś czterdziesta piąta rocznica ukazania się “Silmarillionu”.

      Reply
  • 5 września 2022 at 17:20
    Permalink

    Co świadczy, że Halbrand to Sauron? Po czym to poznaliście?

    Reply
    • 6 września 2022 at 22:15
      Permalink
      Spoiler! Pokaż
      Reply
        • 7 września 2022 at 15:47
          Permalink

          nalizowałem sobie to wszystko i bardziej obstawiałem, że może być królem/dziedzicem jednej z krain zniszczonych przez orków. Symbol na sakiewce z niczym mi się nie kojarzy. W ogóle ciężko mi było z całą pewnością ustalić co na nim jest. Gdy napisaliście, że to przypuszczalnie Sauron, zacząłem zastanawiać się dlaczego. Poza fragmentami gdzie mówi o porzuceniu towarzyszy oraz zwodniczym wyglądzie, wydaje mi się, że nic nie świadczy o tym, że to on. Bardziej przemawia do mnie teoria, że w przyszłości będzie on upiorem pierścienia. Nie wydaje mi się konieczne, abyśmy musieli od samego początku serialu oglądać Saurona (nie wiedząc, że to on). Domyślam się, że mamy być zaskoczeni i chcę być zaskoczony, ale w mojej opini to zbyt proste, aby Halbrand okazał się Sauronem. Dokładnie z tych samych przyczyn, dla których sądzicie że nim jest – czyli nowa postać o której niewiele wiadomo. Liczę, że scenarzyści bardziej nas zaskoczą i przemycą Saurona w bardzo subtelny sposób, tak, że wszyscy (nawet Wy) będziemy zaskoczeni. To byłby Majstersztyk!

          Co do “Syna Gwiazdy” miałem takie samo skojarzenie – Gandalf. Jakiekolwiek nosiłby imię. Nie skojarzyłem tego, że posiadał Naryę, co tłumaczyłoby ogień, ale to że zaopiekowali się nim prahobbici zdecydowanie tłumaczyłoby jego sentyment do tej rasy. Jednak szukając zaskoczeń ze strony scenarzystów, zacząłem się zastanawiać, czy nie jest on jednak Sauronem. Niby nic za tym nie przemawia, bo i wygląd i prahobbici mają nam wyraźnie nasunąć postać Gandalfa. Ale co jeśli właśnie tutaj ma być ZONK? Wszyscy myślą, że to Gandalf, a jednak nie. Ironią ma być to, że takie drobne, nic nie znaczące istoty jak prahobbici, którzy najpierw otoczyli go opieką, w przyszłości mają przyłożyć rękę do jego unicestwienia. Nie sądzę jednak, aby ta teoria była jakkolwiek prawdopodobna. Nie klei mi się to, że Sauron miałby spadać jako kometa. Skąd? Gdzie? Jak się tam znalazł…? To jedno mi totalnie nie pasuje .

          Reply
        • 9 września 2022 at 12:37
          Permalink

          plus gil galad mowi do galadrieli, że swoim zachowaniem może zachować zło przy życiu…

          Reply
  • 6 września 2022 at 11:44
    Permalink

    Witam serdecznie.
    Nie czytałem nic Tolkiena. Władce oglądałem i mi się pdobało nawet bardzo. teraz jednak mając 30 kilka lat na karku juz mnie tak nie zachwyca jak za dzieciaka.
    Nie znając dzieł Toliena serial (choć narazie obejrzałem tylko 1szy odcinek) wydaje mi się całkiem spoko. Czarne elfy (mogą być z różnych częsci tego Valinoru) mi nie przeszkadzają chociaz np. częśc białych i część czarnych harfootów w jednej wiosce już mnie troche dziwi.
    Ogólnie serail mnie zaciekawił i napewno obejrze dalej 🙂
    Pozdrawiam

    Reply
    • 6 września 2022 at 11:56
      Permalink

      Jeszcze jedno. Czytalem wyżej w opiniach ze nie widać po elfach tej ich wyjatkowsoci/wyniosłości, nie czuć, że to elfowie (elfy?) . Szanuje opinie ale muszę się z nią nie zgodzić:) Arondir np. Wśród ludzi to właśnie mi się wydawało, że jest jakiś taki hmm..”lepszy” . Przynajmniej bardziej właśnie inny/wyjatkowszy (hehe) niże elfowie/elfy we Władcy Pierscieni (filmie) skoro tu taki zarzut to tym bardziej we filmach.
      Pozdrawiam

      Reply
    • 6 września 2022 at 13:03
      Permalink

      Arondir wygląda spoko właśnie, nawet pomimo swojej fryzury.

      I raczej nie pochodzi z Valinoru, tylko jest jednym z Avarich. Niewiele o nich wiadomo, więc przynajmniej ja dopuszczam, że może istnieć czarny Elf 🙂 Dlatego śmieszy mnie wrzucanie wszystkich krytyków do worka “rasiści” i atakowanie całego fandomu.

      Reply
      • 6 września 2022 at 13:35
        Permalink

        Nie rozumiem czemu ludzie krytykujący ten serial, muszą się tłumaczyć czarny elf mi nie przeszkadza, to sprowadza całą dyskusję do kwestii rasizmu. Czarni w Śródziemiu? Ani mnie to mrozi ani grzeje, to nie jest w ogóle temat, dla mnie Galadriele mogła zagrać Murzynka, Chinka, Japonka, Koreanka, Maoryska, Indianka lub Eskimoska byle tylko miała sceny zgodny z twórczością tolkiena lub chociaż logiką, a nie wybicie się na mieczu, bycie pokornie odesłaną z Śródziemia mimo swojego wieku, pozycji, doświadczenia i mocy (Galadriela była potężną czarodziejką), tysiąckrotny Ironman. Nie sprowadzajmy dyskusji do koloru bo on nie jest wcale w ekranizacjach fantasy. Tylko niech ci aktorzy grają kurwa dobrze, a scenarzyści niech napiszą dobry scenariusz, a nie co komu wpadnie do pojebanej głowy (Galadriela może przepłynąć tysiąc kilometrów wpław? Ty stary a co to jest tysiąc kilometrów pewnie, że może. Czy możemy ją wystrzelić w powietrze na mieczu? Jasna sprawa. Ty a kto w ogóle był ten Tolkien, o którym wszyscy nam mówią? Nie wiem dopalaj jointa i lecimy z następną sceną).

        Reply
      • 6 września 2022 at 13:49
        Permalink

        Zauważyłem, ze spora cześć osob broniąc serialu probuje przylepić, niezadowolonym odbiorcom łatkę rasistów właśnie. Żadnych argumentów dlaczego serial jest dobry, po prostu -> nie jest zły bo Ci którym się nie podoba to rasiści.

        Oglądałem drugi raz 2 dwa odcinki. Lubię gimnastykować umysł i bawić się w odwracanie roli. Mam dość bujna wyobraźnie, ale ciężko mi było znaleźć coś dobrego. Jedno piękne drzewo + siedziba krasnoludów wraz ze ścieżka dźwiękowa to trochę za malo. Odbiór bardzo psuje brak tempa. Quest Galadrieli bez dynamizmu, bez jakiegoś ciężaru, ona sama ma jedna minę. Szef pisał, ze praca kamery dobra, zupełnie się nke zgadzam. Ujęcia pozbawione pomysłu, ciekawej perspektywy, zaś w scenach walki kamera nie znajduje dobrego miejsca, montaż kiepski. Dialogi przypominają próbe skopiowania Tolkiena, przypominają również dlacZego Tolkien jest Tolkienem. Kto potrafi z taka łatwością, używając prostego jezyka pisać o sprawach tak odległych, tak wyniosłych jak On?
        Moze w piśmie świętym, tam rownjez mamy prostu język, tyle ze melodyjność wynika bardziej z powtórzeń w tekście, a nie z oryginalnego pióra.

        stroje z Rodu smoka są piękne ( np zbroja Deamona) . podczas 3 odcinka zatrzymywałem obraz podczas szerszych ujęć, aby po prostu popatrzeć sobie na sztuczce, meble, fryzury, albo szaty. tutaj… tez killa razy zastopowalem, aby przyjrzeć się np ciuchom elronda i nie ma efektu „wow”

        Uprzedzając Raczej kiepski ze mnie rasista, gdyz sympatyzuje z Azjatami. Pisząc całkiem serio uwaZam ich za odrobine lepszych w wielu aspektach od innych ras.

        Reply
        • 6 września 2022 at 15:47
          Permalink

          No to rasista z ciebie, bo Azjaci to też rasiści. 😛 Przynajmniej w dyskursie lewicowym. Tylko czarni i muzułmanie to nie rasiści, bo trzymają z lewicą.

          “Zauważyłem, ze spora cześć osob broniąc serialu probuje przylepić, niezadowolonym odbiorcom łatkę rasistów właśnie.”

          Dopiero zauważyłeś? Oni już od dawna przyjęli taką właśnie taktykę. Tak samo odpowiadali na krytykę Wiedźmina, a ostatnio nawet przechodzi to do uniwersum Westeros (ex. niektóre wypowiedzi Martina). Ma to nawet swoją pokręconą logikę. Oni są przecież tacy postępowi, inkluzywni, to kto może ich krytykować? Wiadomo – mizogini, rasiści i naziści, nikt inny. Nawet tutaj jakiś jołop wypowiadał się w tym duchu.
          To stara metoda propagandowa, jeszcze z czasów reformacji. Najchętniej stosowana przez propagandę protestancką. Przypisywanie przeciwnikom poglądów, których oni nigdy nie wyrażali. Ale kto by tam sprawdzał źródła, prawda? Oczywiście musiały to być poglądy absurdalne, żeby protestanccy propagandyści mogli walić w katolickich myślicieli jak w bęben. Niestety, powoli bo powoli, ale metoda przynosiła efekty. Protestantyzm znacznie sprytniej wykorzystywał wynalazek druku. Zupełnie tak jak teraz lewactwo lepiej wykorzystuje internet.

          Reply
          • 6 września 2022 at 15:57
            Permalink

            Ok to długi dyskusja, ale wiesz protestanci mieli swoją racje, nie mówię, ze wszyscy kierowali się idea zmian, jednak cześć na pewno.

            Z chęcią przeczytałbym opinie kogoś komu serial się podobał, ale ze skupieniem się dlaczego. Bo, pomimo checi, ja nie znalazłem tam wiele. Całość okrelsilbym jako wtórna, nijaka, pozbawiona pomysłu, tożsamości i treści.

            Czekam aż ktoś wypisze w punktach, co w pierścieniach władzy zasługuje na ocenę 6/10 badz wyzsza. 6/10 to ocena dobra, czyli coś wybijającego się ponadprzeciętność. Na pewno budżet, ale co więcej?

            Reply
            • 6 września 2022 at 16:18
              Permalink

              “Ok to długi dyskusja, ale wiesz protestanci mieli swoją racje”

              Ba, z pewnością. Powiem więcej – lewica też miała swoje racje. Co nie zmienia faktu, że w praktyce obie idee się skompromitowały. Lek okazał się po stokroć gorszy od chorób, które niby miał zwalczać.

              Reply
  • 7 września 2022 at 02:59
    Permalink

    Mnie strasznie drażni status Galadrieli w Lindonie oraz różnica wyglądu Gil-Galada i Galadrieli – przecież ona wygląda jak jego córka, podczas gdy była od niego znacznie starsza, ba była jego ciotką.

    Reply
  • 7 września 2022 at 15:46
    Permalink

    Analizowałem sobie to wszystko i bardziej obstawiałem, że może być królem/dziedzicem jednej z krain zniszczonych przez orków. Symbol na sakiewce z niczym mi się nie kojarzy. W ogóle ciężko mi było z całą pewnością ustalić co na nim jest. Gdy napisaliście, że to przypuszczalnie Sauron, zacząłem zastanawiać się dlaczego. Poza fragmentami gdzie mówi o porzuceniu towarzyszy oraz zwodniczym wyglądzie, wydaje mi się, że nic nie świadczy o tym, że to on. Bardziej przemawia do mnie teoria, że w przyszłości będzie on upiorem pierścienia. Nie wydaje mi się konieczne, abyśmy musieli od samego początku serialu oglądać Saurona (nie wiedząc, że to on). Domyślam się, że mamy być zaskoczeni i chcę być zaskoczony, ale w mojej opini to zbyt proste, aby Halbrand okazał się Sauronem. Dokładnie z tych samych przyczyn, dla których sądzicie że nim jest – czyli nowa postać o której niewiele wiadomo. Liczę, że scenarzyści bardziej nas zaskoczą i przemycą Saurona w bardzo subtelny sposób, tak, że wszyscy (nawet Wy) będziemy zaskoczeni. To byłby Majstersztyk!

    Co do “Syna Gwiazdy” miałem takie samo skojarzenie – Gandalf. Jakiekolwiek nosiłby imię. Nie skojarzyłem tego, że posiadał Naryę, co tłumaczyłoby ogień, ale to że zaopiekowali się nim prahobbici zdecydowanie tłumaczyłoby jego sentyment do tej rasy. Jednak szukając zaskoczeń ze strony scenarzystów, zacząłem się zastanawiać, czy nie jest on jednak Sauronem. Niby nic za tym nie przemawia, bo i wygląd i prahobbici mają nam wyraźnie nasunąć postać Gandalfa. Ale co jeśli właśnie tutaj ma być ZONK? Wszyscy myślą, że to Gandalf, a jednak nie. Ironią ma być to, że takie drobne, nic nie znaczące istoty jak prahobbici, którzy najpierw otoczyli go opieką, w przyszłości mają przyłożyć rękę do jego unicestwienia. Nie sądzę jednak, aby ta teoria była jakkolwiek prawdopodobna. Nie klei mi się to, że Sauron miałby spadać jako kometa. Skąd? Gdzie? Jak się tam znalazł…? To jedno mi totalnie nie pasuje .

    Reply
  • 7 września 2022 at 16:04
    Permalink

    A moim zdaniem twórcy właśnie myśleli, że pokazując Nieznajomego w ognistej otoczce przekonają ludzi, że to może być Suaron. A nikt się nie zczai, że może być nim Halbrand. Tylko promocja tego serialu stała na najgorszym poziomie w historii i tam już można dopatrywać się wskazówek. Suaron miał być przystojny, jak twierdzili “superfani”. Ulubioną postacią aktora grającego Halbranda jest Tevildo. Ciekawe skąd mu się to wzięło 🙂 Plus jego teksty z tratwy dopełniają obrazu jak dla mnie.

    Ale podoba mi się pomysł, że mógłby być Nazgulem. To by też oznaczało, że nie wypaczą całkowicie postaci Galadrieli, która nie dała się oszukać fałszywemu pięknu Saurona w II Erze. Ale ja naprawdę nie wierze, że ci showrunnerzy są na tyle mądrzy 🙂
    Myślę, że wprowadzenie nowej zagadkowej postaci w 3 odcinku (Oren lub Adar) utwierdzi mnie w przekonaniu do jakiego smutnego końca zmierza ten wątek w 1 sezonie. Ale to powiem po fakcie obejrzenia tego odcinka. Na razie tylko się domyślam.

    A dlaczego to Gandalf spadł z kometą? Porównaj sobie scenę gdy Nieznajomy się denerwuje ze sceną gdy Gandalf się denerwuje na Bilba 🙂
    Oni nie są subtelni. Próbują być, ale im nie wychodzi.

    Reply
  • 7 września 2022 at 19:30
    Permalink

    Amazon idzie na wojnę z Jutuberami
    2.
    Krótko o materiale źródłowym: Twórczość Tolkiena to nie są jakieś Boys-komiksy czy komiksy Marvela. Komiksy te mają znaczenie dla niewielkich grupek fanów, których ewentualne lamenty nie są znaczące. Argumentacja idzie tu bowiem po takiej linii: skoro nie przejmujemy się zgodnością z materiałem źródłowym serialu Boys to dlaczego się przejmujemy tą zgodnością w Tolkienie? Ano dlatego że Boys nas ani ziębi ani grzeje a wkład Tolkiena w kulturę jest tak ogromny że setki milionów ludzi na świecie chce oglądać serial będący adaptacją jego twórczości. Jakieś romanse Thanosa ze Śmiercią (MÓWI O TAK) czy inna sieczka znaczenie ma jakie? Pwiedzmy u nas Wiedźmin ma znaczenie ale na świecie już mniejsze, stąd Netflix spotyka się z furią fanów u nas. Tolkien ma znaczenie ogólnoziemskie stąd wszędzie jadą po Amazonie.

    Amazon zaś powinien wziąć te oczekiwania pod uwagę. Tymczasem świadomie wybrał kurs wbrew fanom więc ma to, co ma. Gdyby zdołał przeskoczyć Tolkiena i stworzyć lepsze dzieło niż wspomniany Tolkien to by się plan udał. Jednak tylko jeden gościu stwierdził, że Silmarillion to kiszka w porównaniu z serialem Pierścienie Władzy. Reszta klaki wzdraga się przed wygłaszaniem takich tez. I mamy teraz na Rotten Tomatoes ocenę jakieś 39% a było nawet 36%. Imdb obcięło opinie użytkowników którzy dali ocenę niższą niż 6/10. Amazon obciął możliwość oceny serialu. Zaczną się teraz akcje sztucznego pompowania ocen widzów. I po co im to? Przy czym nieprawdą jest że fani minusują każdy serial. Czemu Ród Smoka czy też Dom Smoka (HOUSE OF THE DRAGON) ma ocenę widzów 84%? Uprzejmie oczekuję na wyjaśnienia?

    Reply
    • 8 września 2022 at 09:00
      Permalink

      Tylko twórcy tych komiksów żyją 🙂 Czasem nawet pomagają w scenariuszach i czerpią zyski z ekranizacji. Przykład The Walking Dead.

      Jeżeli dobrze pamiętam to Tolkien nie zobaczył żadnego zysku z filmów, a Amazon odkupił prawa od wytwórni, a nie Tolkien Estate. Dopiero ostatnio wystawili na aukcje jakieś prawa do ekranizacji. Na szczęście nie Silmarillionu. Aczkolwiek to pewnie tylko kwestia czasu.

      Reply
  • 9 września 2022 at 12:00
    Permalink

    No i całkiem przyjemny odcinek trzeci spierdolili na koniec. Galadriela mam wrażenie jest już nie do uratowania dawno tak drętwej i dziwnej aktorki nie widziałem, Elendil na ogromny plus. Tajemnica Halbranda chyba już rozwiązana, tyle dają wskazówek, że to już musi być niestety prawda. Warg – przypominał hienę z króla lwa, z tymi wybałuszonymi oczami, coś komicznie przeokropnego, elfy niczym z Johnego Cartera na marsie, nic nie warzą i mogą wykonywać w powietrzu przedziwne figury. Do pewnego momentu odcinek mógł się podobać, idzie to w swoją stronę, ale jakoś powiedzmy zaczynają się pewne kwestie wyjaśniać, jednak na koniec amazon musi coś takiego odjebać, żeby nie dało się całkowicie pochwalić.

    Reply
    • 9 września 2022 at 13:12
      Permalink

      Dobra bo ktoś może się obrazić, że coś zaspojlerowałem, następnym razem powstrzymam się aż powstanie odpowiedni wątek.

      Reply
    • 9 września 2022 at 15:24
      Permalink

      “Galadriela mam wrażenie jest już nie do uratowania dawno tak drętwej i dziwnej aktorki nie widziałem”
      obejrzyj sobie Saint Maud to sie może do niej przekonasz xd gra tam rolę główną i film jest wporzo

      Reply
  • 9 września 2022 at 22:24
    Permalink

    Dla mnie ten odcinek nie był zły, ale nudny.
    Oczywiście trzeba było zapomnieć o tym że to jest Tolkien. To tylko takie tam luźne nawiązanie do tego co napisał. Jakaś tam Miriel, Elendil czy Pharazon. Ciekawe ilu z tych wyśmiewających “toksycznych Tolkienistów”, w ogóle się umiało odnaleźć o co chodzi w tym Numenorze. Trochę ironiczne jest to, że jednak pasuje mieć wiedzę z książek by zrozumieć kim jest Elros czy Anarion.

    Na plus fakt, że widzimy pra-Mordor.

    Adar? Elf na czele armii orków, pewnie na usługach większego pana.
    Czekam aż w nowym Harrym Porterze Dumbledore zacznie przewodzić Śmierciożercom. Albo w nowej Grze o Tron w Braavos wprowadzą niewolnictwo.
    I chyba możemy się powoli spodziewać gdzie to zmierza, choć w 3 odcinki niewiele się poruszyliśmy do przodu. Moje przewidywania:

    Spoiler! Pokaż

    Tylko ja nie wiem czy dotrwam do drugiego sezonu.

    Reply
    • 9 września 2022 at 23:31
      Permalink

      Właśnie wcale nie był taki nudny, ciekawie się historia rozwijała, o zgrzytach względem książki już nie ma co wspominać. Na razie wcale nie widać polityki Numenoru, delikatnie zarysowany podział na wiernych i tych drugich, ale kto mógłby na przykład już teraz przypuszczać co zrobi Pharazon, na razie jest tylko jakimś tam kanclerzem, który słucha królowej, popieprzyli z chronologią oczywiście, no i wychodzi na to że Palantir nadal żyje? Odcinek można było uznać za fajny dopóki nie pojawił się przekomiczny warg i elfy wyjęte z Johnego Cartera. W ogóle kapitalnie ukryta tajemnica Halbranda skoro co bardziej ogarnięci fani odgadli go jeszcze przed premierą, a ci co znają książki po trzecim odcinku nie mają już żadnych wątpliwości.

      Reply
    • 14 września 2022 at 22:30
      Permalink

      Albo w nowej Grze o Tron w Braavos wprowadzą niewolnictwo.

      Za późno, dedecy już to zrobili 😀

      Reply
  • 9 września 2022 at 23:40
    Permalink

    W ogóle to totalne zaćmienie miałem, a i tak w tych wątkach pobocznych nie jestem aż tak biegły, ale teraz spojrzałem wykucie pierścieni to rok 1500DE. Panowanie pharazona 3261DE. 1600 lat różnicy. No ale to znów wracamy do smutnego obrazka. Tolkien siedzi nad swoimi zapiskami nad dziełem któremu poświęcił większość życia, starał się to wszystko poumieszczać w czasie, kilku zjaranych typków sądzi że wie kurwa lepiej. Przecież to się autentycznie płakać chce jak się o tym myśli.

    Reply
  • 12 września 2022 at 09:06
    Permalink

    Widzę, że darowano sobie omawianie tego odcinka. Może to i lepiej 😀
    Jakbym nie próbował ciepło spojrzeć na ten serial, to nie mogę tego zrobić przez jedną postać. Galadriela jest straszna. Albo to aktorka albo wina scenariusza, nie wiem. Ale nie da się jej znieść.
    Jeżeli tego nie naprawią, to mają wielki problem.

    Reply
    • 12 września 2022 at 09:23
      Permalink

      Mam wrażenie, że to jest trochę taki przykład jak było z Brie Larson, troszeczkę jakby wmówiono, albo aktorka sama sobie wmówiła, że nie tylko gra w filmie, ale jeszcze walczy za wszystkie kobiety świata, jest tak zadufana, zapatrzona w siebie w tym serialu, a przy tym odpychająca, nieprzekonująca, jednowymiarowa, a i tak jak ktoś ją skrytykuje, to powie, że to dlatego, że jest silną kobietą a to nie pasuje mężczyzną. Nadal będę się upierał, że odcinek do pewnego momentu był całkiem znośny. Nie wiem kto wymyślił i stworzył tego warga, czy to miała być celowa komedia, przypomniało mi się gdzie widziałem podobne cudo, film Maska jak Milo zakłada maskę właśnie.

      Reply
    • 12 września 2022 at 11:15
      Permalink

      Ten odcinek był tragiczny, naprawdę tego się nie da oglądać, a zwieńczeniem jest ta scena:
      https://www.youtube.com/watch?v=XF6t_4g_YD4&ab_channel=GioGioStudio

      Jak to trafiło do serialu? Po co nakręcono te scenę? Tysiąc letnia elfka pierwszy raz jedzie na koniu…Sceny w mordorze tragicznie głupie, po co ten goblin dawał im ten bukłak wody?

      Hobbici ciągną gandalfa ze zlamaną kostką, żeby po jakimś czasie dopiero on wpadl na pomysł, że im pomoże i dopiero wtedy córka hobittów pyta go czy z nimi pójdzie? to jak go zabrali na wózek to go nie pytali?

      Reply
      • 12 września 2022 at 11:25
        Permalink

        Próbuję ten fragment wymazać z pamięci. Bez komentarza.

        Reply
        • 12 września 2022 at 11:35
          Permalink

          jabym chciał zobaczyć reżysera i producentów, którzy widać te ujęcia uznali, że to jest super i wrzucamy do serialu;p

          Reply
          • 12 września 2022 at 12:08
            Permalink

            Może dali dopiero teraz, by ocieplić jej wizerunek? W końcu to postać, której nie da się znieść. Będą musieli teraz sporo się napracować, by dało się ją oglądać.

            Disa, której było wszędzie pełno ze swoimi bzdurami, jest niemal nieobecna w serialu. Podobno jej rola będzie tylko epizodyczna. Tyle z rewolucji.

            Ci showrunnerzy myślą, że są przebiegli i umieją w tajemnicę. Tymczasem jestem w stanie się o sporo założyć, że to co napisałem w spoilerze wyżej, sprawdzi się przynajmniej w 1/4.
            Przypomina mi się kolejny zarzut Critical Drinker odnośnie współczesnych filmów. Wyglądają jak napisane przez dzieci lub niedojrzałe nastolatki. Brak dojrzałości, jak i pokory.
            https://youtu.be/CQ92cggLMx8

            Reply
            • 12 września 2022 at 13:54
              Permalink

              Ciekawe spostrzeżenie muszę przyznać. Daje do myślenia. Zawsze uważałem, że to brak talentu, a może to po prostu brak perspektywy?

              Reply
            • 12 września 2022 at 15:57
              Permalink

              Twoja wersja z wojna pomiędzy adarem a halbrandem brzmi legitnie..to miałoby sens gdyby halbrand zachowywał pozory przynajmniej a już wiemy po scenie z kowalami że nie jest zwykłym czlowiekiem

              Reply
      • 12 września 2022 at 13:18
        Permalink

        Chyba musiałem przewinąć tę scenę, ogólnie nie lubię slow-motion i zdaje się, że oszczędziłem sobie przynajmniej jednego cringu, dla mnie tragedią jest, będę powtarzał się do znudzenia, warg, nie rozumiem czemu internetu jeszcze nie zalały memy z tym czymś, i latające niczym z Johna Cartera lub Domu Latających Sztyletów elfy, te nienaturalnie zachowujące się łańcuchy, te podskoki ten cios siekiery przewracający potężną konstrukcję, no i oczywiście innych elfów zabili, ale tego najważniejszego i najlepiej walczącego oszczędzili nie wiedzieć czemu.

        Reply
  • 12 września 2022 at 11:37
    Permalink

    Tak jak spodziewałem się, że to będzie słaby serial, ale zadowoli mnie chociaż wizualiami i produkcją, np kostiumami, a tu CGI jest po prostu biedne.
    Swoją drogą hobbita ekranizacje postarzono dla dorosłych widzów (włg mnie), a to jest jakieś luźno powiązane z silmarilionem fantasy dla dzieci, w sumie nawet elrond i galadriela wyglądają idealnie na nastolatków.

    Reply
  • 12 września 2022 at 18:46
    Permalink

    Będę ten serial oceniać jako osobny świat fantasy, bez połączenia z trylogią czy książkami Tolkiena, bo myślę że tylko jako osobny byt da się go ocenić pozytywnie.
    Wizualnie jest pięknie, prawdziwa wizualna uczta dla oczu, krajobrazy, scenografie to coś niesamowitego. Jeśli chodzi o bohaterów, to po tych dwóch odcinkach najbardziej do gustu przypadli mi Galadriela, Elrond i Durin, a Halbrand jest ciekawy, choć nie wzbudza mojego zaufania,ich wątki pod pasowały mi najbardziej. Khazad Dum wygląda zjawiskowo. Z krasnoludów wszystkie sceny kradnie Durin, jest znakomity, a Disy nie lubię. Spodobała mi się bardzo relacja Elronda z Durinem, była wbrew pozorom ciepła i zabawna, rytuał wytrzymałości też był niezły. Lindon wygląda ślicznie. Podobał mi się też prolog z pierwszego odcinka. Z rzeczy które mi się nie podobały, to na pewno wątek czarnego, naburmuszonego cały czas elfa, może jego wątek będzie ciekawy, ale aktor fatalnie wypada i nie pasuje do tego świata, tak jak i aktorka która gra Dise, a także ciemnoskóre harfooty. Kolejny wątek który nie zbyt przypadł mi do gustu to watek harfootów, ich wygląd, nie wygląda to dobrze. Nori i Poppy może i wzbudzają sympatie, ale zbyt mocno przypominają Frodo i Sama, a ja kocham trylogię i nie znoszę takich tanich podróbek. W ogóle przez cały pierwszy odcinek to myślałam że ten z Nori to chłopiec, tak wygląda, mocno się zdziwiłam kiedy się okazało że to dziewczyna. Wątek Nieznajomego też mnie na razie nie ciekawi. Bronwyn wypada fajnie,ale za to jej syn już nie. Co tam jeszcze było złego, dialogi w niektórych scenach były bardzo drętwe, kowal elfów mi się nie podoba. Ciężko ocenić te dwa odcinki, na razie na zachętę bym dała 6/10.

    Reply
    • 12 września 2022 at 19:45
      Permalink

      zapominasz, ze liczy sie liczba kolorow, orientacji i silnych kobiet, to sie ma zgadzac, kto by sie przejmowal innymi liczbami?

      Reply
      • 12 września 2022 at 19:49
        Permalink

        Jak dobrze im pójdzie to może liczby pierścieni nie pomylą. Wtedy pokażą wstrętnym trollom!

        Reply
  • 15 września 2022 at 08:16
    Permalink

    Wstyd mi, że byłem lewakiem kiedyś. Fajnie, że społeczeństwo uporało się jakoś z mafia kościelna, ale zostało to zastąpione skrajnym lewactwem, które niszczy wszystko czego się dotknie. Smutne to jest…dla mnie oglądanie zakończone, bo w najlepszym wypadku podnosi ciśnienie i tyle

    Reply
    • 15 września 2022 at 10:46
      Permalink

      Każda ideologia ta ma. Dlatego jestem przeciwny wszystkim. Ta która chce się reklamować jako przeciwnik “woke” lepsza nie jest.
      Koniec końców, cierpi kino i kultura.

      A propos, Drinker zapodał nowy smutny odcinek prawdy o stanie kinematografii. Rings of Prime w roli głównej.
      https://youtu.be/ngqO9Hp19_4

      Reply
  • 16 września 2022 at 11:43
    Permalink

    Ja pierdole, czemu to jest takie gówniane. Co tydzień mam nadzieję, że będzie lepiej, a tutaj po przeciętnym, ale nie beznadziejnym odcinku trzecim znów jest totalne rozczarowanie, absurd goni absurd, jeden zły dialog następuję po drugim. Logiki zero, racjonalności zero. Dno dna. Ten serial jest największą porażką jaką kiedykolwiek widziałem i jest mi tak po ludzku cholernie przykro, że używają w nim imion postaci, które kocham z kart Sillmarilionu.

    Reply
    • 16 września 2022 at 12:57
      Permalink

      dla mnie najwieksza glupota to byla piesza wedrowka Elronda z jego szefem:)

      ot tak poszli na piechote, bo przeciez ktos o ich pozycji nie podrozuje z orszakiem, kogos o ich pozycji nie zapowiada sie wczesniej, nie umawia na spotkanie, tylko:
      “idziemy w najgorszym wypadku bede musial walczyc w Mag Gora, a nie sorry to nie Warcraft, myli mi sie przez kolcozwierza, czyli w najgorszym wypadku bede walil mlotem w kamien to moze mnie wpuszcza:)”

      i co? pokonuja iles tam kilometrow, bez zadnych tobolow, najwidoczniej po drodze, mimo waznej misji mieli czas zeby zbierac jagody w lesie i Celebrimor musi wracac:):): tak po prostu, wpuszczaj Elronda a jego “szef”

      “aaa dobra, to ja bede spadal, dzieki za spacer”

      Pomijajac glupoty i fakt ze serial nie ma prawie nic wspolnego z Tolkienem:

      TEN SERIAL TO KUPA, jest nudny, bez charakteru, postacie miałkie, nijakie, dialogi drętwe, a nawet ŻAŁOSNE, sceny walki kiepskie, żenujące, CGI hieny za te pieniadze to najlepszy zart w calym serialu, pomimo ze co chwile postacie rzucaja zartami, karol strasburger bardziej mnie bawi, calkiem serio mowie, przynajmniej jest szczery w tym co robi, tutaj nie ma aktorstwa, Galadriela to jakis zimny, blady cyborg bez emocji, zadnej mimiki, zapytalem kolege jakie to ma oceny na filmiwe ( uparlem sie ze nie bede wchodzil na ten portal) podobno srednia ocen KRYTYKÓW jest ok 8, zas widzow 4, albo 5.

      Wedlug mnie krytyk, to osoba ktora zna sie na rzeczy, potrafi wychwycic niedociagniecia, skoro ja swoim amatorskim okiem widze olbrzymie braki warsztatowe ( ujecia kamery, zblizenia, dynamika, najazdy, granie swiatlem, albo perspektywa to wszystko lezy i kwiczy) to jak krytyk moze dac 8/10? ni ogarniam

      Reply
      • 16 września 2022 at 13:53
        Permalink

        Czwarty odcinek po raz kolejny kilkukrotnie przebija skalę absurdu. Mają ludzi za całkowitych debili. Nie będę spojlerował bo tu wciąż dyskusja tylko o dwóch pierwszych odcinkach. Nie wiem czy pan Niebieski Tygrys już zrezygnował z oglądania. Ja czuję niesmak i rozgoryczenie, a sillmarillion czytałem tylko cztery razy, trylogię raz, hobbita dwa i to tyle mojej książkowej przygody z Tolkien tymczasem Pan Niebieski wgłębia się w mitologie Tolkiena, wręcz studiuje Tolkienistyke, znajduje wyjątkowe smaczki. I taki człowiek dostaje takim gównem w twarz, nie zazdroszczę.

        Reply
      • 16 września 2022 at 14:46
        Permalink

        “jak krytyk moze dac 8/10?”
        Jeżeli krytyka (często pryszczatego nerda z zapadłej dziury, ale mającego “zasięgi”) zaproszą na pokazy przedpremierowe do Nowego Jorku, zakwaterują w markowym hotelu, podejmą kolacją i spotkaniem z aktorkami, na koniec wyposażą w wór gadżetów z filmu, to sam uwierzy, że ma do czynienia z arcydziełem. 🙂 Poza tym, z tego co słyszałem, nie publikują recenzji z niższymi ocenami.

        Reply
        • 16 września 2022 at 15:51
          Permalink

          Wolałbym taką opcję, ale ona dotyczy tylko wybrańców. I nie ma raczej wśród nich Polaków. To kilka/kilkanaście osób, nie więcej. I to jest dobre wytłumaczenie, być może sam bym był przyjaźniej nastawiony.
          Ale niestety mamy rzesze szczerze zachwyconych ludzi. Ok, spoko. Tylko argumentacja mnie dobija.

          Patrzę od rana na trendy na Twitterze. Ani widu ani słychu o Rings of Power. Tymczasem w poniedziałek od rana zatrzęsienie w temacie Rodu Smoka. Jak leciało The Boys Amazona, to było tak samo. Cóż to oznacza? Klapę marketingową.
          Jakie są argumenty na 8/10? Widoczki, muzyka, rozmach.
          O czym się gada przy Rodzie Smoka i wcześniej w temacie The Boys? O kurfa wszystkim! Zachwyca się każdą postacią, memuje się poszczególne sceny, powiela cytaty i ruch się kręci jak w godzinach szczytu w Krakowie czy w Warszawie.

          Jeżeli Rings of Power nie zrobi szybko tzw. ruchu w interesie, to na 2 sezon nikt nie zostanie. Próbują ludzi brać na przeczekania, obiecują poprawę Galadrieli i zakłamują rzeczywistość.
          Skąd tak często dobre oceny krytyków? Niestety trzeba sobie uświadomić, że większość z nich jest gówno warta i było to wiadome od dawna 🙂 Gdy np. polecali pójście na Kosmiczny Mecz 2 czy Tajemnice Dumbledore’a. Jednocześnie hejtowali Matrix 4, który z tych wszystkich filmów był najlepszy 😀 Choć wciąż co najwyżej przeciętny.

          Reply
          • 16 września 2022 at 16:29
            Permalink

            Chyba muszę sobie założyć twwitera w takim razie:)

            The boys to jest moim zdaniem Polkę wyżej niż Rod Smoka.

            Rod smoka, na ta chwile to takie 6/10. Dobry serial. Z naprawdę durnymi momentami (Deamon Berserker) które nadrabia świetna historia ( ChcoaZ to bardziej zasługa Martina nizeli serialu samego w sobie ) dbałością o szczegóły, porządnymi dialogami i niezłym aktorstwem.

            Pierścienie władzy to 1/10. Podczas rozmowy Galadeieli z królowa regentem numenoru musiałem wyłączac z zażenowania. Alba scena z Dziećmi Durina, niby są dzieci, wiadomo hurra, wesołe brzdące, ale porównaj to z tymi małymi urwiskami które witając Gandalfa domagają die fajerwerków.

            W ogóle jak Gandalf wjeżdża do Shire, ujęcia + muzyka, plus pomysł na to jak przedstawić jego charakter nie mówiąc wprost jaki on jest, coś pięknego. Zobacz, ze Frodo najpierw mówi ze Do Gandalfa została przypietą latka mąciwody przez historie ze smokiem, czego potwierdzenie widzimy w wyrazie twarzy tego grubego hobbita, po czym Gandalf puszcza fajerwerki, oczywiście w swoim stylu, bo trzyma nas w napięciu, dzieci wrzeszczą przy niesamowitej muzyce, a ten wstępnie zły gruby hobbit ske uśmiecha:
            – raz ze aktorsko jego uśmiech zgaszony przez wzrok żony, bije na głowę CAŁE aktorstwo z serialu
            – dwa ze scena jest zbudowana w sposób który bardzo dużo mówi nam o hobbitach, o shire, o Gandalfie, jednocześnie wprowadzając nas w specyficzny klimat shire

            Od razu wiesz ze hobbici lubią zabawę, są wesołym ludem, który nieprzychylnym okiem patrzy na nowości / obcych jednak docenia miłe gesty + humor sytuacji w postaci temperamentnej żonki, zaś czarodzieja od razu lubisz, koleś ma super imagine, nie podróżuje na piechotę, ma fajna brykę i co najważniejsze mimo swojej mocy, docenia radość prostego życia, i ma coś z psotnika

            To sie po prostu ogląda, każda scene możesz przeanalizować i każda ma odpowiednie tempo, ujęcia, wynika z czegoś etc etc

            Reply
          • 16 września 2022 at 16:54
            Permalink

            “Wolałbym taką opcję, ale ona dotyczy tylko wybrańców.”
            Owszem, jednak jest ich wystarczająco wielu, żeby wywołać efekt stadny. Jeżeli ktoś znany w branży chwali, to wyjdę na dupka i marudę, jeżeli też nie pochwalę. A jak nie mam za co, to chwalę za widoczki, muzykę i rozmach, bo za zawsze można bezpiecznie pochwalić.

            Reply
          • 17 września 2022 at 09:51
            Permalink

            W 2 sezonie “The Boys” była taka scena, gdzie Ojczyznosław oglądał memy, które wychwalały Stormfront (czyli teraz Ród Smoka 😉 ), w czasie gdy kpiły z niego. Pewnie tak samo się teraz czuje Jeff Bezos 🙂

            Reply
            • 17 września 2022 at 11:14
              Permalink

              Rings of Power jest tak złe, że nawet dobrych memów nie ma.

              Coś jak z trylogią Star Wars Disneya, w przeciwieństwie do prequeli, które w 50% zostały zrobione pod memy 😂

              Reply
              • 17 września 2022 at 12:14
                Permalink

                Jestem jednakże ciekaw, co się z stanie po ostatnim odcinku pierwszego sezonu “Pierścieni”. Władowano mnóstwo pieniędzy a efektów nie ma. Jeżeli ktoś o tym mówi, to negatywnie, krytykuje (serial ma wiele wad). W najgorszym przypadku mogą zamknąć Amazon Studios. To by oznaczało, że nie będzie 4 sezonu “Chłopaków”? I nie tylko ich ale i całej reszty, którą Amazon wypuścił? Myślicie, że się do tego posuną? Czy też pozwalniają kilka osób i oddadzą stery serialu “Pierścienie Władzy” w ręce kogoś innego?

                Reply
                • 17 września 2022 at 12:23
                  Permalink

                  Zyczylbym sobie aby wyciągnęli wnioski:
                  – w sztuce liczy się sztuka, nie wolno ograniczać jej czymkolwiek + przepraszaja fanów

                  Ale jeśli zrezygnują przed czasem to zapewne zrzuca winę na toksycznych fanów, a z siebie zrobią ofiary rasizmu etc etc

                  Do błędu potrafi przyznać się jedynie ktoś mądry, przeprosić za pomyłkę potrafią tylko osobę silne, słabeusze w przeprosinach widza przejaw słabości. Innymi słowy to banda durnych słabeuszy, wiec nie liczę a wyciągnięcie wnioskow czy przeprosiny.

                • 17 września 2022 at 12:32
                  Permalink

                  Już zaatakowali wszystkich krytyków, wyzywając ich od rasistów. Niemal nikt nie krytykuje czarnych elfów, a i tak ciągle czytam, że ludzie przez to hejtują ten serial.

                  Nie zamierzają na pewno z pokorą przyjrzeć się temu co zrobili. Winni są widzowie.

  • 16 września 2022 at 21:23
    Permalink

    Oglądam już czwarty odcinek dla perwersyjnej przyjemności. I bawię się świetnie! Czego tam nie ma! Mamy korpus kadetów, który ubiera się na niebiesko i naciąga sznurki. Okazuje się, że chyba mamy też korpus ekspedycyjny. Obawiam się, że skończy się to Dunkierką, tym bardziej, że rekrutują w stylu grupy Wagnera – z największych szumowin królestwa, w tym ludzi, którzy wylecieli z korpusu sznurkowego. Najlepsza moim zdaniem jest jednak Galadriela „Nie porównuj mnie z koniem”. Czego ona nie widziała (z tego co pamietam, to wszystko, jak chwaliła się Erlondowi), czego nie dotykała (znaczy palantira). Galadriela nie porównuj mnie z koniem mimo tych doświadczeń, jest zaskakująco mało domyślna. Szczęśliwie kolega z lochu grypsem sprzedaje jej trochę mądrości. Nie za wiele, bo potem wpada na królową w wieży, szczerze zdziwiona tym, że tamta się domyśliła celu ucieczki… ale ostatecznie wszystko kończy się dobrze. Chyba, bo poszedlem robić herbatę i nie chciało schylać mi się po pilot. Podobał mi się natomiast Adar Cooper. Pogłaskał orka, zabił orka, pogłaskał elfa. Ale nie zabił: pewnie poszedł jeść placek wiśniowy i wypić cholernie dobrą kawę. Był też bardzo zmyślny wątek jak nastolatek taczką przywiózł jedzenia dla całej wioski. Na koniec odcinka był jeszcze krasnoludzki chór gospel. Tylko, że to nie był koniec odcinka, zostało jeszcze pół godziny. Ostatnio seans tak mi się dłużył jak oglądałem Pasję Mela Gibsona. Z kolejnych scen pamietam jeszcze amazanową wersję Jakuba Wędrowycza, amazonowa wersję Neo (głaskany elf łapie wystrzelone strzały i strzela w drugą stronę). Potem była parodia namiestnika Otto Hightowera, który już na początku odcinka poradził sobie z zamieszkami z pomocą armii kelnerów. Potem chyba była znowu Galadriela, na czele kawalerii… tfu, nie wiem co z tymi końmi mam. Najbardziej podobało mi się utworzenie Numenoru za służbę elfom. Słysząc to i patrząc na Galadriele przypomniał mi się monolog senatora lipskiego o owcach i zawartości błyszczących dresów. Zatem polecam

    Reply
    • 16 września 2022 at 22:46
      Permalink

      Galadrieli na czele kawalerii nie kojarzę chyba nie zasnąłem oglądając, ale wydaje mi się że to było jak na razie tylko w zwiastunach.

      Reply
      • 16 września 2022 at 22:46
        Permalink

        Ale dzięki tobie przypomniałem sobie scenę łapania strzały. O mój Boże dlaczego? I znowu to głupie slow-mo.

        Reply
      • 17 września 2022 at 05:32
        Permalink

        Pewnie pomyliłem ją z koniem

        Reply
  • 16 września 2022 at 21:54
    Permalink

    Jest bardzo źle. Nie mam pojęcia jak można chwalić ten serial. Poza scenami z Durinem ogląda się to ciężko.
    Nie chodzi o Tolkiena już w zasadzie. To jest po prostu słabe samo z siebie. Dialogi i akcja przypominają mi tanie stare filmy. Był taki jeden “wybitny”o Odyseuszu, skojarzył mi się z akcjami w Numenorze.
    Najważniejsze jest to, że główna bohaterka jest straszna. Gdyby coś z tym zrobili, może by była szansa dla tego serialu.
    Celebrimbor… Brak słów. Jakbym oglądał Mode na Sukces. Trochę przypomina któregoś z tamtych aktorów 😀

    Wytrwam do końca sezonu w bólach, ale na więcej czekać już nie będę
    Stało się. Jestem hejterem, rasistą i trollem. Ten serial jest po prostu okropny i małe widzę szanse by to się zmieniło.

    Scena w lochu…mamma mia.

    Reply
    • 16 września 2022 at 22:22
      Permalink

      Wiesz, moim zdaniem trzeba doszukiwać się pozytywów. Jeśli tylko człowiekowi nie przeszkadza fakt, że serial jest głupi, nudny i ogólnie absurdalny, no to te 70 minut mija jak… 70 minut ligi sprawiedliwości Snidera. Ja np uważam, że 4 odcinek miał mocny plus: nie było wątku hobbitów, swoją droga najbardziej krzywdząco pokazującego stereotypy na temat ludzi przemieszczających się w karawanach, przedstawiających ich jako niezbyt rozgarniętych brudasów z patykami we włosach. Mam nadzieję, że chociaż Bratt Pitt bojkotuje. Ale jak sobie z drugiej strony pomyśleć: naprawdę niefajnie podchodzić tak negatywnie do tworu firmy, która znana jest z dbania o komfort pracy swoich pracowników, którzy, cytując klasyka, wytrwali i do końca wierni, przesuwać paczki będą dalej. Ten zysk, który wypracowują, został świetnie zainwestowany w ten serial.

      Reply
    • 16 września 2022 at 22:41
      Permalink

      Scena w lochu to był koszmar. Jakby z tych starych gangsterskich komedii, albo z kreskówek typu on mnie goni ja uciekam. Oglądałem ten odcinek prawie że w środku dnia a cały czas przysypiałem takie to było nudne i głupie.

      Reply
    • 16 września 2022 at 22:24
      Permalink

      Mnie się fryzura obu podoba

      Reply
      • 16 września 2022 at 23:21
        Permalink

        W d. mam fryzurę. Porównaj wykonanie obu zbroi.

        Reply
    • 17 września 2022 at 01:49
      Permalink

      Zastanawiam się, jak to się dzieje, że mimo przynajmniej pięciokrotnie wyższego budżetu, zbroja z Domu Smoka wygląda jak dzieło sztuki płatnerskiej, podczas gdy zbroja z Pierścieni Władzy, jak kartonowa dekoracja na jasełka? I to nie jest tylko problem Pierścieni Władzy. Pamiętam, jaki byłem zdumiony, gdy okazało się, że pierwszy sezon Wiedźmina miał budżet, który Gra o Tron osiągnęła dopiero w siódmym sezonie. Gdzie oni topią te pieniądze, że ich produkcje wyglądają tandetnie, ale przede wszystkim cholernie sztucznie? Jak nie przymierzając Teatr Telewizji.

      Reply
      • 17 września 2022 at 03:38
        Permalink

        Kwestia dużego budżetu i parytetów -> musisz zatrudniać ludzi ze względu na to czy są fachowcami, ale co maja w spodniach:) to raz, a dwa ze przy wielkich budżetach łatwo przewalic więcej kasy.

        Jak za dzieciaka dostales 5zl od mamy, to idąc do sklepu miałem dokładnie przemyślane zakupy ( mały budżet)

        Ale jak babcia dała 50zl to do sklepu wchodziłeś jak młody bóg, kupowałeś wszystko bo wiedziałeś ze wystarczy ( bez budżetu)

        Ten sam mechanizm

        Reply
  • 17 września 2022 at 03:44
    Permalink

    Ojej właśnie oglądam ( jestem w trakcie najnowszego odcinka)
    Ta scena gdy Galadriela wydostaje ske z lochu.

    Stoi ma wyciągnięte ręce, przyszło po nią 3 strażników uzbrojonych, nagle wykonuje szybki ruch rękoma, odrzucają do góry ręce strażnika iiii … Ciach prach -> 3 strażników siedzi już posłusznie w celi ( jak ona to zrobiła ???!) , a Galadriela ich zamyka i to BEZ KLUCZA:)

    Jeszcze odnośnie zbroi -> czemu ludise z numenoru maja na pancerzach jakby miejsce na pierści? Co to w ogóle jest? Wyglada paskudnje

    Reply
  • 18 września 2022 at 15:38
    Permalink

    Taki ciekawy komentarz znalazłem w sieci.

    “Cień, który ich wyhodował, może tylko przedrzeźniać, ale nie stwarzać; wśród jego dzieł nie ma nic naprawdę nowego. Myślę,
    że orków także nie powołał do życia, on tylko ich zatruł i zaprawił do nikczemności.”
    – Frodo, “Powrót Króla”

    Po raz pierwszy zacząłem zastanawiać się nad tymi słowami – słowami, które sparafrazowane przez fanów wrzucane były wiele razy pod filmy na YT jako cytat Tolkiena – to, co Tolkien miał na myśli mówiąc o źle.

    Jest to tożsame z przesłaniem chrześcijańskim (wszak Tolkien chrześcijaninem był gorliwym), mówiącym o tym, że zło może być kuszące. Ale, jak mówi Tolkien – będzie w swojej naturze wykoślawiać piękne idee.

    Bo widzicie – “Pierścienie Władzy” właśnie TO – mam wrażenie – dokładnie robią ze światem Tolkiena, jego postaciami, przesłaniem i moralnością.

    U Tolkiena podział jest prosty: to jest dobre, a tamto jest złe. Dobrzy zwykle mają mniejsze szanse, ale wielkiego ducha i motywację. Źli wielką machinę działania i wielkie zasoby za sobą* – ale nawet jeśli są piękni i kuszący, to zdradzają ich czyny i szczegóły. Skarb – pierścień – z pozoru wydaje się niezwykle cenny, ale wykoślawia i zmienia człowieka nie do poznania.

    Oglądam trzeci odcinek “Pierścieni Władzy” i ciągle po głowie te właśnie myśli mi chodzą. No bo tak:

    – Galadriela wcale nie jest ani piękną** ani mądrą istotą. Jej motywacją jest zemsta a jej drogą jest miecz i przemoc, od której nie może się uwolnić.
    – Hallbrand – ten nowy gość, albo jest – jak teoretyzuje się – Sauronem, albo również jego czyny mówią jasno: jest zły i pokręcony.
    – Elfowie już na początku odcinka pierwszego pokazują zawiść i bezsensowną przemoc w swojej najbardziej niewinnej, czyli dziecięcej formie.
    – Hobbici nazywani tutaj inaczej, również okazują się być plemieniem bezwzględnym i pozbawionym dobra czy chociażby współczucia. Możliwe, że jest w nich żal. Mam dobre słowo co do tego, co obejrzałem: Ohydni.
    – Nawet Być-Może-Gandalf jest bezrozumnie niszczycielski i okrutny dla najmniejszych stworzonek.

    Zobaczcie – te wszystkie piękne i jasne istoty, które u Tolkiena są właśnie takie: albo dumne, piękne i jasne, albo prostolinijne, rubaszne, albo mądre i z głębokim wejrzeniem w siebie i świat… są tutaj właśnie jakby w krzywym zwierciadle.

    Oni są wszyscy po prostu źli. Nie, żeby mieli motywacje do przemocy, albo jakieś idee na ustach, nie. Oni są właśnie tacy. Źli. Bezsensownie paskudni, ohydni. Egoistyczni.

    “Zatruci i zaprawieni do nikczemności” podpowiada Frodo.

    Tacy są ci bohaterowie, których mamy polubić jako widz i którzy mają (być może nie wszyscy, ale większość – zobaczymy) stać po stronie dobra.

    Reply
  • 21 września 2022 at 22:38
    Permalink

    Wiele rzeczy mnie wk#@$&a w ty serialu, ale najbardziej to, że za każdym razem żona mi mówi że Elrond wygląda jak ZENEK Martyniuk. Ma rację, ale staram się wypierać to ze świadomości, a ona ciągle mi to przypomina.

    Reply
  • 23 września 2022 at 11:18
    Permalink

    5 odcinek utrzymuje poziom. Szkoda, że jest to poziom szorowania po dnie. Jedyny plus to jak dla mnie Elendil, aktor gra fajnie, naprawdę dobry casting. Isildur jest irytujący, o Galardrieli nie ma co wspominać, bo to jedna z najgorszych kreacji aktorskich jakie widziałem. Oczywiście ludźmi tez musi dowodzić silna kobieta, która ma tyle samo charyzmy co Pani elfka, czyli -10. Pierdołowaty syn Ar-Pharazona, fatalny, siostra Isildura, której w ogóle nie wiadomo o co chodzi. Nori jest sympatyczna, ale wątek Harfootów jest żenujący, no i dziewczyna powinna w tym odcinku stracić rękę. Tak jeszcze do kogoś kto się zna na koniec, czy żagli na statku nie powinno rozwinąć się dopiero po wyjściu z portu, jaki jest sens rozwijać je wcześniej?

    Reply
    • 24 września 2022 at 19:32
      Permalink

      Co oni z tym mithrillem odp….Lili, że niby piorun uderzył w sillmarill, dodatkowo jeszcze balrog i elf przy nim walczyli. I to jest jedyna nadzieja na uratowanie elfów. Debilizm nad debilizmy. Myślałem osiągnięto już sufit, a wtedy okazuje się że to podłoga.

      Reply
  • 26 września 2022 at 13:02
    Permalink

    https://www.forbes.com/sites/erikkain/2022/09/24/the-rings-of-power-is-making-a-mockery-of-tolkiens-work/?sh=638e00d82baf
    Ile jest rasistów i hejterów w tym mainstreamie. Na brodę Aulego!

    Właśnie sobie przypomniałem ten tekst Durina do Elronda.
    “Give me the meat, and give it to me raw!”
    🤣🤣🤣

    Scenariusz i dialogi tego serialu to wybitna praca, którą będziemy podziwiać przez wieki.
    “Morze ma zawsze rację”
    “Łodź zna sekret”
    “Nie widziałeś tego co ja”
    “Nie wiem co tam jest, więc muszę tam iść”
    “Mam w sobie nawałnice” – dziwi kogoś, że powstały żarty i przeróbki z reklamami na zaparcia?
    “Elf najpierw zrobi kupę zanim coś zdradzi”

    Serial 7 albo 8/10.
    Jak nic kurde. Piękny, arcydzieło kinematografii.
    Ocenimy dopiero po 30 odcinku, bo teraz nie wolno. Będzie dobrze, wytrzymajcie jeszcze chwilę 🙂 Zostaną tylko papugi i ci co wyjątkowo są podatni na przewrotność Sauronów dzisiejszych czasów. Ale fakty już ustalano 🙂

    Reply
    • 26 września 2022 at 13:42
      Permalink

      Tak w ogóle, patrząc na trailer. Zastanawiam się jak zmieścili kilkaset koni na tych trzech łodziach.

      Reply
  • 27 września 2022 at 12:09
    Permalink

    Pytanie chyba najbardziej do BlueTigera. Czy Galadriela w momencie trwania serialu, lub w momencie w którym powinien trwać serial, jest najstarszym Noldorem w Śródziemiu. Bo ludzie na różnych grupach piszą debilizmy typu Galadriela jak na elfa jest przecież młoda i ma prawo do takiego a nie innego zachowania, do czasu przedstawionego w filmowej trylogii zdarzyła nabrać rozsądku i rozwagi. To ten serial właśnie robi z materiałem źródłowym. Niech mnie eksperci poprawią jeśli się mylę, ale według mnie na kontynencie po upadku Morgotha nie pozostał żaden inny Noldor, który na własne oczy widział Valinor.

    Reply
    • 27 września 2022 at 12:35
      Permalink

      Chyba najstarsza, ale Gil-Galad i Celebrimbor też się urodzili jeszcze w Amanie, w erze Drzew.
      W III Erze na pewno jest jedynym Elfem, który widział światła Drzew.

      W serialu to jakaś abominacja. Okropna, małostkowa, rozpuszczona ***** o wiele bardziej niż Rhaenyra 😀 I do tego dostaje wszystko co chce przez nękanie, szydzenie i płacz. Zajebista lekcja.
      Jak to mówili ci wandalizatorzy z Amazonu?
      Serial musi odzwierciedlać dzisiejszy świat i być książką której Tolkien jeszcze nie napisał. Raczej odzwierciedleniem tego co złe i książką, której by nigdy nie napisał.
      To taki dar Annatara. Piękny z wierzchu, ale skorumpowany w środku.
      Jest jednak jeden pozytyw – jeszcze tylko 3 odcinki i spuszczamy to razem z ostatnimi sezonami GoT 🙂

      Reply
      • 27 września 2022 at 16:29
        Permalink

        Moim zdaniem na 90 % Gil-Galad urodizł się w Pierwszej Erze, wydaje mi się to równoznaczne z urodzeniem w Śródziemiu, ale mogę się mylić. Nie wiem co z Celembrimborem, ale też wydawało mi się, że urodził się w Śródziemiu, w każdym razie jest pokolenie niżej niż Galadriela, bo to wnuk Feanora, a Galadriela to córka brata Feanora, Finarfina czyli jest jego ciocią(?). A ludzie pierdolą na forach, że Galadriela jest super pokazana jako młoda zapalczywa elfka, która jeszcze nie zdobyła doświadczenia i wiedzy.

        Reply
  • 30 września 2022 at 12:29
    Permalink

    Co tu się odpierdoliło w 6 odcinku. Wieża zawiązana na sznurek, mini Helmowy Jar, scena gdzie Brodwina gada do swojego syna(?) żywcem wyjęta z trylogii gdzie Theoden rozmawia z Gamlingiem. Przebitki na szykujących się do walki ludzi, nastrojowa muzyka i płomienna przemowa. Potem odwrót do stołpu niemal identycznie zrobiony jak w filmowej trylogii tylko skala nie ta. No i trzy tysiące koni załadowanych na trzy statki? Jakim kurwa cudem? Ostateczna wskazówka co do Halbranda, 99,9 % pewności kim on jest. Nie wiem po co była wprowadzona ta dziwna bladolica postać w poprzednim odcinku. W tym odcinku widać było budżet, ale trylogia filmów cała miała taki budżet jak ten jeden sezon i mieliśmy trzy OGROMNE bitwy, TYSIĄCE statystów, efekty, kostiumy, akcje, tu nie ma prawie nic więc nie wiem gdzie i na co te pieniądze są przepalane.

    Reply
    • 30 września 2022 at 16:16
      Permalink

      “Ostateczna wskazówka co do Halbranda, 99,9 % pewności kim on jest. ”
      Co masz na myśli, bo przyznam, że dziś nie zwróciłem uwagi.

      Najbardziej mi się podobał dzisiaj ten moment, gdy Elf prawie umarł i uratowała go ta cudowna Bronwyna. Przez ten długi czas gdy mieliśmy uwierzyć, że jest w niebezpieczeństwie, zdążyliśmy kilka razy z żoną spytać, kiedy go uratuje i jakież to będzie niespodziewane.

      Na poważnie, to przyznam, że końcowa scena była ciekawa. Sam pomysł z kluczem woła o pomstę do Eru, ale i tak było lekkie zaskoczenie. Choć wiadomo było dawno, że to będzie Mordor, a słowo Orodruina już nawet padło w którymś odcinku. Cała reszta była na stałym żenującym poziomie. W sumie to chyba z każdym odcinkiem jest gorzej. Gdy “biesiadowali” to miałem vibes jak z tanich filmów o średniowiecznych czasach.
      Jeszcze tylko dwa odcinki 🙂

      Reply
  • 30 września 2022 at 18:16
    Permalink

    Tadam, a ja już wiem, jak skończy się pierwszy sezon Władcy! 😀 I to pomimo tego, iż nikt mnie na przedpremierowe pokazy nie zaprosił. Posiadłem tę wiedzę dzisiaj, oglądając na YT scenę, gdzie w tłumie słuchającym przemówienia jakiejś babki można się dopatrzyć istnego ataku klonów. W jednym nieszczególnie szerokim ujęciu niektóre postaci są sklonowane po pięć razy. I to tak tandetnie, jakby użyto do tego systemowego painta. Tyle więc pozostało z jakoby bezprecedensowych efektów specjalnych w tym serialu.
    W związku z tym sezon skończy się gigantycznym pożarem. Musi. Bo zgodnie z filozofią producenta Niedzielskiego pożar jest niezbędny. Trzeba przecież pozbyć się dowodów, gdzie utopiono te 750 milionów. 😀

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

 pozostało znaków