Taniec z Mitami: Kot Midgardu

Przed kilkoma dniami minął rok od ukazania się pierwszego odcinka Tańca z Mitami, czyli cyklu poświęconego mitom i legendom, przede wszystkim w kontekście potencjalnych inspiracji tymi opowieściami w Pieśni Lodu i Ognia. Zaproponowałem wówczas, że starcie pomiędzy Stannisem Baratheonem a siłami prowadzonymi przez Hosteena Freya, które prawdopodobnie zobaczymy w Wichrach zimy, będzie symbolicznym odwzorowaniem pewnego wydarzenia, które według eddaicznego poematu „Völuspá” ma mieć miejsce podczas ragnaröku. Czytamy tam, że Frej – jeden z Wanów, czyli drugiej obok Asów grupy bogów – zmierzy się z Surtem, olbrzymem z ognistej krainy Muspellsheim, który włada płonącym mieczem. Frejowi, postaci związanej z płodnością, odpowiadałby pochodzący z niezwykle licznego rodu ser Hosteen, który jest na dodatek związany z rodem Crakehallów, z którego pochodziła jego matka, a w którego herbie widnieje dzik – ze zwierzęciem tym jest związany także Frej. Surtowi odpowiada oczywiście Stannis, również będący w posiadaniu ognistego miecza. Podczas ragnarök olbrzym ma pokonać Freja, i całkiem możliwe, że również to znajdzie swoje odzwierciedlenie na kartach powieści.

W niniejszym odcinku powrócimy do mitologii nordyjskiej, w tym do opisu ragnarök, jednak tym razem przyjrzymy się innemu zagadnieniu. Punktem wyjścia będzie obserwacja, że nie tylko w PLIO mamy do czynienia ze smokiem, który staje się kotem. W książkach George’a R.R. Martina smokiem tym jest Balerion, którego imię otrzymuje kot należący do księżniczki Rhaenys, córki Rhaegara i Elii Martell. A w micie? Żeby się o tym przekonać, musimy przytoczyć pewną opowieść, którą można odnaleźć w Eddzie prozaicznej (zwanej też młodszą, w odróżnieniu od starszej, czyli poetyckiej, w której znajduje się m.in. „Völuspá”). Pozwolę sobie pominąć tu pewne epizody, które nie są bezpośrednio związane z interesującą nas kwestią, tak by jak najszybciej wrócić do naszego głównego tematu.

Pewnego razu Thor i Loki powędrowali do Utgardu, gdzie swoją siedzibę mieli olbrzymi, których władcą był Utgardaloki. Poddał on gości szeregowi prób, by sprawdzić jaką siłą i jakimi zdolnościami dysponują przybysze z Asgardu, z którego mieszkańcami olbrzymi na ogół nie pozostawali w dobrych stosunkach. Loki zmierzył się z niejakim Logim w konkursie jedzenia na czas. Szybkonogi Thjalfi, sługa Thora, wziął udział w wyścigu, w którym jego rywalem był reprezentant Utgardu imieniem Hugi. Z obu tych prób to Utgard wyszedł zwycięsko, choć „zawodnicy” drużyny Asgardu robili co tylko mogli. Sam Thor został poddany trzem próbom. W pierwszej miał za zadanie opróżnić w najwyżej trzech łykach podany przez olbrzymów róg. Nie tylko temu nie podołał, lecz wydawało się, że poziom napoju jedynie nieco opadł. Następnie miał podnieść znacznych rozmiarów kota, jednak dał radę jedynie unieść jedną z jego łap. Wreszcie miał zmierzyć się z reprezentantem Utgardu w zapasach. Przeciwko Thorowi stanęła pewna staruszka zwana Elli, jednak okazało się, że to on miał problem z utrzymaniem się na nogach. Goście z Asgardu odeszli z Utgardu zawstydzeni, jednak gdy opuścili już dwór Utgardalokiego, ten zdradził im prawdę o tym, co zaszło.

Arthur Rackham, Thor na ilustracji do jednej z oper Ryszarda Wagnera (Wikimedia Commons).

Logi, przeciwnik Lokiego, to uosobienie ognia – a nawet Loki nie był w stanie pochłaniać żywności tak szybko, jak Ogień. Biegacz Hugi, z którym przegrał Thjalfi, to Myśl – a nikt nie jest od niej szybszy. Thor uległ złudzeniom, które stworzył przy pomocy czarodziejskiej sztuki Utgardaloki – koniec rogu, który miał opróżnić znajdował się w morzu, a pomimo to Thor zdołał wypić tyle, że jego poziom się obniżył i powstały fale. Kotem, którego miał podnieść był tak naprawdę Jörmungand, czyli Wąż Midgardu, oplatający cały świat. Wreszcie, staruszka Elli była uosobioną Starością, a ze starością nie wygra nawet Thor. Próby były tak przemyślane, że przybysze z Asgardu nie mieli szans w nich zwyciężyć, a mimo to spisali się nad wyraz dobrze, budząc w olbrzymach przerażenie.

Jörmungand – to właśnie on jest owym smokiem, który staje się kotem. Tu należy wyjaśnić, że choć jest on często nazywany wężem (jak w angielskim Midgard-serpent, Wąż Midgardu, jak tłumaczy się staronordyjskie Miðgarðsormr), można go uznać także za smoka, granica pomiędzy smokiem a monstrualnym wężem w mitologii nordyjskiej nie jest wyraźna, a wręcz nie ma jej wcale. W micie to sam wąż-smok Jörmungand zamienia się w kota, w PLIO dokonuje się to jedynie w sposób symboliczny, kot-Balerion otrzymuje imię smoka-Baleriona, a Rhaenys udaje w zabawie, że kotek naprawdę jest wierzchowcem Aegona Zdobywcy. Jednak George R.R. Martin właśnie w ten sposób odtwarza mity, dokonuje się to w warstwie symbolicznej. Ale jaki cel miałoby takie nawiązanie? Cóż, tutaj musimy odłożyć Eddę prozaiczną i wrócić do Eddy poetyckiej, a dokładniej do poematu, w którym przepowiedziany zostaje ragnarök. Poznajemy tam los Jörmunganda, a także przeznaczenie samego Thora.

Wąż Midgardu będzie jednym z przeciwników Asów, Wanów i ich sprzymierzeńców w ostatniej bitwie. Dojdzie wówczas do wspomnianego już pojedynku Surta z Frejem, Odyn zmierzy się z wilkiem Fenrisem i zostanie pożarty, zaś Thorowi przypadnie walka z Jörmungandem. Uda mu się go pokonać, jednak wcześniej wąż zatruje go swoim jadem i, przeszedłszy dziewięć kroków, Thor padnie martwy na ziemię.

Friedrich Wilhelm Heine, “Bitwa zgubionych bogów” (Wikimedia Commons).

Jak sugerowałem w otwierającym cykl Taniec z Mitami odcinku „Przeznaczenie Freya”, w Wichrach zimy dojdzie do nawiązującego do ragnarök starcia Stannisa z Freyami. Być może innym nawiązaniem będzie upadek Muru – który odpowiadałby zawaleniu się łączącego Asgard z Midgardem mostu Bifrost, który ma pęknąć pod stopami kroczących po nim zastępów Surta zmierzających na bitwę. Możliwe także, że w PLIO odpowiednikiem tego będzie utonięcie jazdy Freyów, która według jednej z teorii zostanie zmylona przez Stannisa i wjedzie na zamarznięte jezioro nieopodal wioski zagrodników. Warto też wspomnieć, że autor planował nadać jednemu z tomów PLIO tytuł Czas wilków (A Time for Wolves), który może stanowić parafrazę wyrażenia użytego w poemacie „Völuspá”. Wreszcie, wielu fanów zwracało uwagę na podobieństwo długich westeroskich zim do Fimbulvetr, trwającej trzy lata srogiej zimy, która ma poprzedzać właśnie ragnarök. Biorąc pod uwagę wszystkie te potencjalne paralele, nawet jeśli nie wszystkie są celowe, nie byłoby niczym dziwnym, gdyby w PLIO znalazły się kolejne odniesienia do ragnarök i wydarzeń go otaczających. Właśnie stworzeniu kolejnej aluzji mitologicznej może służyć sprawa Baleriona, smoka-kota. Z Jörmungandem związany był los Thora. Być może kot Balerion także ma istotną rolę do odegrania.

Tutaj musimy odwołać się do jednej z Szalonych Teorii, w której DaeL zaproponował, że stary czarny kocur żyjący w Czerwonej Twierdzy może być właśnie Balerionem, kotkiem księżniczki Rhaenys. Co ciekawe, w epilogu Tańca ze smokami w rozmowie Kevana z Tommenem i Cersei pojawia się wzmianka o tym kocurze – przyszedł on pod okno króla, jednak przepędził go Ser Łowca, jeden z trzech kotów podarowanych Tommenowi przez Margaery Tyrell. Lord regent zamierza polecić szczurołapom, by schwytali kocura. Wiemy jednak, że nie zdąży tego uczynić. Podobnie jak nie zdąży zapełnić wakujących miejsc w Gwardii Królewskiej (króla strzegą tylko Boros Blount, Meryn Trant i Robert Strong) i dać strażników wielkiemu maesterowi… Dla Pycelle’a już skończyło się to tragicznie, brak gwardzistów też może mieć bardzo złe skutki – czy podobnie zakończy się dla Lannisterów sprawa kota?

Taką właśnie możliwość warto rozważyć. Według niektórych teorii księżniczka Rhaenys, pochodząca od Bethy Blackwood, mogła być zmiennoskórą. To wyjaśniałoby dlaczego kot najwyraźniej nie przepada za Baratheonami-Lannisterami – Cersei wspomina, że kiedyś podrapał Joffreya. Czy zaatakuje także Tommena? Być może, jednak nie sądzę, żeby konieczne było odwoływanie się do zmiennoskórych, choć nie można wykluczyć i takiej intrygującej możliwości. Równie prawdopodobne wydaje się to, że ktoś wrogi Lannisterom mógłby na przykład podać kotu „krew bazyliszka”, która ma sprawiać, że nawet mysz stanie się tak agresywna, że zaatakuje kota. Prawdopodobnie to właśnie tę substancję wykorzystał Jaqen H’ghar w Harrenhal wówczas, gdy zginął Weese. W świetle potencjalnego nawiązania do Jörmunganda skłaniam się ku temu, że rzeczywiście chodzi tu o truciznę, jednak być może zostanie ona po prostu umieszczona na kocich pazurach. Tak jak Thor został otruty jadem Jörmunganda, którego niegdyś usiłował podnieść pod postacią kota, tak trucizna na pazurach kota Baleriona może doprowadzić do śmierci podrapanego przez niego Tommena. Otrzymalibyśmy wówczas kolejne nawiązanie do ragnarök. Tommen odegrałby tu rolę Thora, do której sam wprawdzie nie za bardzo zdaje się pasować, jednak warto pamiętać, że panuje jako syn Roberta, który z Thorem ma więcej wspólnego. (Przypomina się pojedynek nad Rubinowym Brodem, kiedy Robert starł się z Rhaegarem – „smokiem” stojącym w wodzie, czyżby także symbolicznym Jörmungandem?).  Z kolei Cersei może odpowiadać tu złotowłosej Sif, małżonce Thora, której włosy obciął Loki – pod koniec Tańca ze smokami włosy traci także matka Tommena. Upadek młodego króla może być jednocześnie upadkiem dynastii zapoczątkowanej przez Roberta-Thora. Jeśli dokona się za sprawą kocura (ang. tomcat) może to być także gra słów z imieniem ostatniego króla (tom-cat/Tom-men).

Christian Krohg, Snorri Sturluson – autor “Eddy prozaicznej” (Wikimedia Commons).

Kto miałby w ten sposób uśmiercić Tommena? Musiałby to być ktoś, kto wie o kocie. Osoba taka nie musi oczywiście wiedzieć, że jest to ten sam kot, który niegdyś należał do Rhaenys – ale gdyby wiedziała, mogłaby to być przyczyna wyboru właśnie takiego narzędzia dla dokonania zemsty. Być może będzie to Varys, ale trzeba pamiętać, że w Wichrach do stolicy ma przybyć Nymeria Sand, o czym zresztą myśli w epilogu ser Kevan. Dornijczycy mogą wiedzieć, że Balerion Rhaenys przeżył choćby od ser Arona Santagara, pochodzącego z Dorne zbrojmistrza Czerwonej Twierdzy, który miał zginąć podczas zamieszek głodowych w Starciu królów (Nawiasem mówiąc, jest to ciekawa postać – gdy odnaleziono jego ciało, okazało się, że otrzymał obrażenia głowy, które w zasadzie uniemożliwiały identyfikację – czyżby autor chciał nam tu zasugerować, że prawdziwy Santagar przeżył? Być może ma coś wspólnego ze zniknięciem Tyreka Lannistera? A może rzeczywiście zginął, ale nie przez przypadek – na jego usunięciu zależałoby przede wszystkim Littlefingerowi, gdyż Santagar mógł wiedzieć za dużo o pewnym sztylecie. Podobną metodę Baelish zastosował, jak się wydaje, podczas bitwy nad Czarnym Nurtem, kiedy grupa Złotych Płaszczy miała zabić dowódcę Straży Miejskiej, ser Jocelyna Bywatera – być może człowieka Varysa, którego na urząd mianował Tyrion).

Varys, Nymeria Sand czy jeszcze ktoś inny – w gruncie rzeczy nie ma to tutaj aż takiego znaczenia, tym co ważne dla mitologicznej aluzji jest sam kot i użycie trucizny. Chociaż jeśli GRRM chciałby stworzyć jeszcze bardziej szczegółowe nawiązanie, mógłby uwzględnić to, że ojciec lady Nym, Oberyn Czerwona Żmija, swoją reputację truciciela zdobył w Yronwood. Tak się składa, że w mitologii nordyjskiej Żelazny Las (Jarnviðr, ang. Ironwood) to miejsce, gdzie żyła olbrzymka, której dziećmi były potwory takie jak wilk, który ma pożreć księżyc. Prawdopodobnie jest to ta sama postać co Angrboda, olbrzymka z którą Loki miał m.in. syna Jörmunganda.

Skoro mowa o Jörmungandzie nie sposób nie wspomnieć o rogu Joramuna, który również może odegrać w Wichrach zimy istotną rolę. Czy jego nazwa jest nawiązaniem do Węża Midgardu? Trudno powiedzieć, choć sądzę, że jest to w każdym razie odniesienie do mitologii nordyjskiej. Może jednak chodzić także o Jörmunreka (czyli króla Ostrogotów Hermanaryka), który według jednego z dziejopisarzy miał odebrać sobie życie wiedząc, że nie zdoła obronić królestwa przed nadciągającymi Hunami – w PLIO aluzja do jego osoby mogłaby być wskazówką, że Dzicy rozpoczęli wędrówkę z obawy przed zbliżającym się zagrożeniem. Imię Joramuna może też pochodzić od jednego z licznych imion Odyna – Jörmun, które pojawia się w „Óðins nöfn” w części Eddy prozaicznej zatytułowanej „Skáldskaparmál”. Wówczas mogłoby tu chodzić o pokazanie, że Królowie za Murem są symbolicznie związani z Odynem, czy w każdym razie Asami (Mance Rayder – Odyn, Raymun Czerwonobrody – Thor). Możliwe jednak, że GRRM po prostu wybrał imię, które pasuje do innych zaczerpniętych z mitologii nordyjskiej lub historii Skandynawii, a które często widzimy wśród Dzikich i ludzi z Północy. Jedno wydaje się dość pewne – w Wichrach zimy zobaczymy kolejne nawiązania i aluzje do opowieści eddaicznych. Nadajdzie czas wilka…

-->

Bluetiger

Zainteresowania: Legendarium J.R.R. Tolkiena; twórczość George'a R.R. Martina; historia i literatura - zwłaszcza średniowieczna - Wysp Brytyjskich i Skandynawii; mitologie i języki. Proszę o podchodzenie z rezerwą do informacji, którymi dzielę się w swoich tekstach, gdyż nie jestem ekspertem. Staram się, by przekazywane treści były poprawne, ale mogą wkraść się błędy.

Jeden komentarz do "Taniec z Mitami: Kot Midgardu"

  • 10 września 2020 at 16:09
    Permalink

    Wydaję mi się, że są inne postacie, które lepiej pasują do odtworzenia mitycznej walki Thora z Jormungandem. Osobiście odnoszę wrażenie, że może być to Theon, jeśli dalej jest zdolny do posługiwania się łukiem, może ustrzelić smoka strzałą z białodrzewa samemu przy tym dokonując żywota. Teoria i spostrzeżenia ciekawe, jedynie sposób w jaki kocur Balerion miałby przyczynić się do śmierci Tommena jest nieco problematyczne. Użycie trucizny wydaje się najrozsądniejszym rozwiązaniem, ale trzeba też będzie zwierzęciem jakoś pokierować, aby podrapał odpowiednią osobę.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 pozostało znaków