Rozwiązanie konkursu

Wyłonienie zwycięzcy w naszym małym konkursie okazało się dla mnie wyjątkowym problemem. Ogłaszając konkurs nie domyślałem się, że w głębi mnie tkwi podświadome pragnienie zobaczenia jak największej ilości uśmierconych postaci. I to z byle powodu. Dlatego właśnie Wasze świetnie umotywowane i niezwykle ciekawe propozycje, jedna za drugą trafiały w moje gusta i oczekiwania. Gdybym mógł, przyznałbym nagrody Wam wszystkim. Ale jestem na to za skąpy.

Dlatego właśnie poprosiłem o pomoc mojego wiernego kota – Bąbla.

20160213_112052
Bąbel. Pierwszy Tego Imienia, Protektor Siedmiu Drapaków, Pogromca Czerwonych Kropek, Lord Dowódca Kociej Straży.

Bąbelek niewątpliwie należy do kotów, które nie uchylają się od swoich obowiązków, ale po krótkiej konsultacji zacząłem odnosić wrażenie, że najchętniej zrzuciłby ciężar odpowiedzialności ze swoich barków. Mądry kotek wiedział doskonale, że od jego decyzji zależy szczęście lub rozpacz wielu osób biorących udział w konkursie.

Bąbelek uświadomił sobie jak wielki ciężar na nim spoczywa.
Bąbelek uświadomił sobie jak wielki ciężar na nim spoczywa.

Dlatego, biorąc przykład z jednego z wcześniejszych konkursów organizowanych przez naszego forumowego kolegę LLothara, postanowiliśmy podzielić się obowiązkami. Spośród nadesłanych przez Was prac, wybrałem trzy, które przypadły mi do gustu (tak naprawdę to przypadło mi do gustu więcej, ale niestety trzeba było dokonać takiego wyboru). Nazwiska autorów tych wpisów zanotowałem na karteczkach. Następnie sięgnąłem po środek zachęcający Bąbla do pomocy.

To nie jest reklama natywna. Firma Whiskas nic mi nie płaci za pokazanie ich produktów. Ale żeby nie było niejasności co do moich zasad etycznych - gdyby chcieli płacić, to wziąłbym każde pieniądze :)
To nie jest reklama natywna. Firma Whiskas nic mi nie płaci za pokazanie ich produktów. Ale żeby nie było niejasności co do moich zasad etycznych – gdyby chcieli płacić, to wziąłbym każde pieniądze 🙂

Ułożyłem po jednym przysmaczku na każdej z trzech karteczek. Uznałem, że pierwsza karteczka, z której przysmak zostanie zjedzony, będzie karteczką zwycięską.

20160223_115725
Karteczki z “losami”.

Nastąpiło zwolnienie maszyny losującej…

Wygrała pierwsza karteczka od lewej. Ale żeby nie było wątpliwości - Bąbel zjadł potem pozostałe przysmaki, uznając, że wszystkie prace stały na wysokim poziomie.
Wygrała pierwsza karteczka od lewej. Ale żeby nie było wątpliwości – Bąbel zjadł potem pozostałe przysmaki, uznając, że wszystkie prace stały na wysokim poziomie.

A oto i zwycięski los…

20160223_120244
Rezultat naszego kuchennego losowania.

Ciekawi Was kto wygrał? Mnie też. Ale zanim do tego przejdziemy chciałbym jeszcze raz podziękować Wam za udział w konkursie. I od razu zapowiadam – to nie było ostatni tego typu konkurs. A teraz przejdźmy do nazwiska zwycięzcy.

Nadia Klimas.
Nadia Klimas.

Gratulacje! W moim i Bąbla imieniu. Nasz Facebookowy administrator skontaktuję się ze zwyciężczynią aby ustalić sposób przesłania nagrody.

I do zobaczenia już wkrótce!

-->

Kilka komentarzy do "Rozwiązanie konkursu"

  • 23 lutego 2016 at 18:16
    Permalink

    Czy byłem w magicznej trójce?

    Reply
    • DaeL
      23 lutego 2016 at 18:37
      Permalink

      Hmmm… Jestem pewien, że nie było tam nikogo o nazwisku Lannister. Ale pewności nie mam, bo część z Was występuje na FB pod pseudonimami 😉

      Reply
      • 23 lutego 2016 at 19:25
        Permalink

        Przecież się podpisałem tak jak zawsze…
        Pierwszy Spamer 😉

        Reply
  • 23 lutego 2016 at 19:53
    Permalink

    Szczere gratulacje dla Triumfatorki i pozostałych finalistów (może ich tożsamość zostanie ujawniona). Wybaczcie jednak, ale dla mnie największą gwiazdą konkursu jest rewelacyjny Bąbel. Cóż za przeurocze kocisko! Kategorycznie domagam się większej ilości jego portretów na łamach FSGK!
    Gdybym musiał się do czegoś przyczepić – a lubię, gdyż taki mam wredny charakter – to zarzuciłbym brak udokumentowania położenia maszyny startowej podczas końcowej rozgrywki. Bąbel mógł być ustawiony najbliżej wybranej kartki! I poszedł po najmniejszej linii oporu… To znaczy DaeL, jako że nadal przypuszczam, iż to On wwargował się w poczciwe kociątko. Ale być może chodzi mi tylko o to, że byłaby to szansa na jeszcze jedno zdjęcie tygrysa…
    Do szczegółowej analizy ujawnionych fragmentów mieszkania DaeLa przejdę w następnym terminie 🙂

    Reply
    • 23 lutego 2016 at 20:29
      Permalink

      You made my day.

      Reply
    • DaeL
      23 lutego 2016 at 22:07
      Permalink

      Kartki leżały rozłożone pod kominkiem, w miarę równomiernie. Kot został zawołany z sypialni i biegł z zamkniętymi oczami, żeby się niczym nie zasugerować. Chociaż ja tam pewności nie mam, czy przed zjedzeniem przysmaczków nie zerknął na nazwiska pod kartkami. Kotom nie można tak do końca ufać… Jeśli w najbliższym czasie kurier przyniesie mu jakieś pakunki z wołowinką od Nadii, to nie omieszkam Was o tym poinformować.

      Reply
  • 23 lutego 2016 at 21:06
    Permalink

    Gratulacje zwyciężczyni!
    Proponowałbym również przytoczenie prac, które zostały wyróżnione do finałowego wyboru przez Bąbelka 🙂
    Przy okazji masz ładnego kota. Ciekawi mnie jednak jaką tajemnice kryje ten drapieżnik. Zastanawiający jest ten wizerunek widoczny na ostatnim zdjęciu z kotem. Jak na moje oko wygląda to na niedźwiedzia. Czy może on być zakamuflowanym Mormontem?

    Reply
    • DaeL
      23 lutego 2016 at 21:50
      Permalink

      Kot rzeczywiście ma swoją tajemnicę. Znalazłem go na balkonie, pod koniec listopada (dokładnie 27 albo 26) 2014 roku. Był wtedy małym kotkiem, według szacunków pani weterynarz miał od 3 do 5 miesięcy. Skąd się wziął na moim balkonie? Nie wiem. Prawdopodobnie wdrapał się po piorunochronie. Raczej nie przeszedł od nikogo z sąsiadów, nikt też w okolicy go nie szukał (mimo że rozwiesiłem masę ogłoszeń o “znalezisku”). Nie mam pojęcia czy został przez kogoś wyrzucony, czy po prostu się zgubił. Na pewno był bardzo zaniedbany – miał zaawansowaną świerzbicę, której udało nam się pozbyć dopiero po 3 miesiącach zabiegów.
      Nie był jednak kotem dzikim. Po pierwsze – jest rasowy. Jak dowiedziałem się od pani weterynarz Bąbel to norweski kot leśny (stąd podobieństwo do niedźwiedzia :)). Ma bardzo długie futro (szczególnie w grudniu i styczniu – w tej chwili już zaczyna się lenić), ogromniasty ogon i krótkie, ale mocno umięśnione łapki.
      Po drugie – był od samego początku przyuczony do korzystania z kuwety i nigdy nie miał ochoty wychodzić z domu (wprost przeciwnie).
      W każdym razie po tygodniu przechowywania w domu tej małej bestii uznałem, przyjąłem go na stałego współlokatora.

      Reply
  • 23 lutego 2016 at 21:15
    Permalink

    Gratuluję Zwyciężczyni ! Na pocieszenie wszystkim którzy również brali udział w konkursie powiem, że przynajmniej byliśmy w pierwszej dwudziestce zwycięzców 😉

    Reply
  • 23 lutego 2016 at 21:24
    Permalink

    Czytam sobie, czytam. Śmieje się do i z Bąbla i nagle:

    https://media.giphy.com/media/3NtY188QaxDdC/giphy.gif

    Nie spodziewałam się serio serio, było dużo świetnych tekstów i naprawdę na nic nie liczyłam. Czuję się normalnie jak Leo z Oskarem. Dziękuje Akademii i Bąblowi. 😀

    Reply
    • DaeL
      23 lutego 2016 at 22:09
      Permalink

      Cała przyjemność po naszej stronie. Kolega Larofan powinien się z Tobą skontaktować przez Facebooka, bo będziemy potrzebowali adresu do wysyłki nagrody.

      Reply
    • 24 lutego 2016 at 11:46
      Permalink

      Nadiu – sądząc po gifie Twój wdzięk i uroda powalają! Tym serdeczniejsze gratulacje! Bogini Nike jest z Tobą 🙂

      Reply
    • DaeL
      24 lutego 2016 at 14:45
      Permalink

      Aha, jeszcze taka prośba. Wyślij PM do naszego profilu na FB. Ponoć my nie możemy nic wysyłać do osób prywatnych, dopóki sami nie dostaniemy od nich wiadomości.

      Reply
  • 23 lutego 2016 at 21:54
    Permalink

    DaeLu, podaj te trzy propozycje które najbardziej przypadły CI do gustu! Chociaż miana tych postaci! Albo najważniejsze – dlaczego ja nie wygrałem? 😉

    Reply
    • DaeL
      23 lutego 2016 at 22:04
      Permalink

      Szczerze mówiąc wolałbym, aby pozostało to tajemnicą moją i Bąbla. Głównie dlatego, że karty zostały zniszczone i teraz musiałbym sobie przypominać kogo ostatecznie wybrałem. A raz, że jestem na to zbyt leniwy, a dwa, że mógłbym wskazać inną osobę niż ostatecznie wskazałem (bo oryginalny pomysł był taki, żeby zrobić tych karteczek z przysmaczkami trochę więcej niż trzy, ale w końcu uznałem, że logistyka tego zadania może mnie przerosnąć).

      Reply
      • 23 lutego 2016 at 22:10
        Permalink

        Ale nie był to Aegon? ;-;
        Dobra, nie męczę już, bo zaraz kot mnie zabije.

        Reply
  • 23 lutego 2016 at 23:47
    Permalink

    DaeLu, czy teraz pora na Wielki Turniej? Ciekawe, jaką przyjmiesz koncepcję jego rozegrania. Może wzorce z NBA: konferencja zachodnia (W – Westeros) i konferencja wschodnia (E – Essos)? Zależy zresztą ilu dopuścisz uczestników i czy fani będą mogli brać udział w drafcie.
    O nowej Teorii nie piszę, bo to oczywiste – już lada moment… 🙂

    Reply
    • DaeL
      24 lutego 2016 at 00:31
      Permalink

      Właśnie zbieram składy. Pomysł z podziałem na konferencje świetny. Planowałem po prostu losowanie grup, ale to jest jeszcze lepsze. Za parę dni będzie pierwsza notka turniejowa. Teoria też się pisze, powinna być do końca miesiąca.

      Reply
    • 24 lutego 2016 at 06:56
      Permalink

      A ten podział to ze względu na aktualne miejsce pobytu bohaterów czy ich pochodzenie?

      Reply
      • 24 lutego 2016 at 11:21
        Permalink

        Optowałbym raczej za systemem mieszanym – kto nam się z czym aktualnie kojarzy. Dla przykładu – Barristan Selmy pochodzi z Westeros, ale teraz działa w Essos. Grupa W czy E? A o pochodzeniu niektórych nie wiemy zbyt wiele, choćby Daario. Albo Bronn… Albo też taki Jaqen Hghar – niby z Braavos, ale zapewne siedzi teraz w Starym Mieście. W czy E?
        A pisząc o drafcie miałem na myśli, że po zdecydowaniu się na formułę dwóch konferencji można by krótko wysondować fanów kogo widzieliby w każdej z grup. Ojej, już zaczynam czuć emocje play-offu 🙂

        Reply
  • 24 lutego 2016 at 11:10
    Permalink

    No pochodzenie powinno mieć sens
    Przecież Jaime nie będzie się bił z jakąś divą z podgrodzia górnego 😛

    Reply
    • 24 lutego 2016 at 11:36
      Permalink

      Chyba chodzi o pochodzenie w znaczeniu miejsca zamieszkania lub urodzenia, a nie w pojęciu klasowym. A na wojnie nie ma zmiłuj – jeśli Jaime trafi na lecącą na niego z mieczem divę z podgrodzia to będzie walczył, chce czy nie chce. Najwyżej diva zostanie potem obdarowana tytułem Lady.
      A co do Jaime’a: już bez ręki, czy jeszcze pełnosprawny? I czy dopuszczamy wszystkich znanych z PLiO czy też tylko aktualnie żywych? Oto jest dylemat! Taki Khal Drogo mógłby zajść daleko…No i jaka broń? Nie pamiętam, ale chyba Shagga nie walczył mieczem?

      Reply
  • 24 lutego 2016 at 18:32
    Permalink

    Wydaje mi się ze obecnie Areo Hotah rozplata każdego swoją żoną 🙂

    Reply
  • 24 lutego 2016 at 19:54
    Permalink

    Szanowny Panie Majorze! Uprzejmie donoszę, że na portalu FSGK.pl przeprowadzona została akcja, mająca na celu wskazanie ofiary zabójstwa. Z poduszczenia cynicznego manipulatora, kryjącego się pod ksywą “DaeL” przeprowadzony został pożal się Boże konkurs na wytypowanie osoby do uśmiercenia przez osobnika zwanego “Martin” (najprawdopodobniej zawodowego zabójcę) w miejscu “Wichry Zimy” (przypuszczam, iż jest to nazwa lokalu, ale nie jestem pewien, bom ja człek bogobojny i po knajpach się nie szlajam). Inspirowani przez rzeczonego DaeLa uczestnicy owego żałosnego konkursu prześcigali się w chęciach przelania krwi niewinnych zapewne ludzi, wykazując się zdumiewającą brutalnością, krwiożerczością i wyrafinowanym okrucieństwem. Co gorsza wciągnięto do tego także kota rasy norweskiej o groźnym imieniu Bąbel – osobiście podejrzewam jednak, że ów futrzak jest zamaskowanym łącznikiem pomiędzy wymienionym DaeLem, a killerem Martinem.
    Szczególną ochroną należy obecnie otoczyć kobietę zwaną Daenerys Targaryan (sądząc po nazwisku członkini mafii ormiańskiej), przeciwko której kierowała się największa nienawiść spiskowców i istnieje duże prawdopodobieństwo, że wskazany Martin przyjmie zlecenie. Aby nie być posądzony o jednostronność muszę wskazać też element pozytywny: zwyciężczyni zapunktowała między innymi zarzutem, iż owa Daenerys przestała publicznie pokazywać cycki. Ja też uważam, że dziewczyny, które nie chcą pokazywać cycków powinny być surowo karane.
    O powyższym zawiadamia TW Cienko-pis.

    Reply
    • 24 lutego 2016 at 19:58
      Permalink

      Hmmm… czyli w sumie wygrałam dzięki cyckom. I w dodatku cudzym. 😀

      Reply
      • 25 lutego 2016 at 16:57
        Permalink

        Ależ skąd! Po prostu na gifie Twoje nie były zbyt dobrze widoczne…A poza tym Cienko-pis napisał “między innymi” 🙂

        Reply
    • 25 lutego 2016 at 16:14
      Permalink

      Wygrałeś internety xD

      Reply
      • 25 lutego 2016 at 17:00
        Permalink

        Ale nie obrażasz mnie? 🙂 A i tak się cieszę, że ktoś wreszcie zareagował – przechwycenie tej tajnej notatki kosztowało mnie sporo wysiłku 🙂

        Reply
  • 25 lutego 2016 at 18:27
    Permalink

    “Nasz Facebookowy administrator” To my mamy jakiś profil na facebooku? Grubo 🙂

    Reply
    • DaeL
      29 lutego 2016 at 22:53
      Permalink

      No, ponoć mamy. Ale ja tam nie wiem, ja tu tylko sprzątam.

      Reply
  • 29 lutego 2016 at 22:35
    Permalink

    Dobra, chyba najwyższy czas zacząć pytać o kolejną teorię 😛

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 pozostało znaków