KsiążkiPieśń Lodu i Ognia

Czytamy Nawałnicę Mieczy #75: Arya XIII

Przypadkowe spotkanie na rozdrożu znów okazuje się brzemienne w skutki.

Streszczenie

Arya wolałaby minąć gospodę na rozdrożu, ale Ogar chce wina i wieści, kto strzeże Rubinowego Brodu. Nie przejmuje się już, czy zostanie rozpoznany. Wchodzi do środka, zostawiając ją z końmi. Starkówna wie, że mogłaby odjechać, ale odprowadza zwierzęta do stajni i podąża za Sandorem. Na nieszczęście wewnątrz siedzą ludzie Góry – Polliver, Łaskotek i giermek. Ten ostatni kpi z tchórzostwa Ogara, przytaczając słowa Gregora. Jego kompani próbują go powstrzymać, ale skutek przynosi dopiero wykręcenie mu ucha przez Łaskotka. Gdy gospodarz podaje Sandorowi trunek, ten zapowiada mu, że zbrojni nie tylko nie zapłacą, ale jeszcze wyciągną z niego, gdzie trzyma kosztowności. Miejscowi zaczynają się oddalać.

Polliver tłumaczy, że Gregora nie ma w Harrenhal, bo udał się do stolicy. Opowiada o śmierci Joffreya. Arya czuje jedynie pustkę, gdyż Robb również zginął. Polliver utrzymuje, że Joffreya zabili Tyrion i Sansa. Arya nie wierzy, że jej siostra wyszła za Krasnala. Gdy Ogar sugeruje, że Cersei powinna spalić Tyriona, Arya stwierdza, że Sandor nie jest lepszy od reszty tego towarzystwa. Polliver opowiada o zajęciu Harrenhal, oblężeniu Riverrun oraz walkach pod Raventree Hall. Sandora cieszy, że Sansa uciekła. Polliver uważa, że się znajdzie. Wyjawia też, że Arya się odnalazła i ma wyjść za Ramsaya, czym rozbawia Ogara. Clegane pyta, czy da się odpłynąć z Solanek. Polliver nic o tym nie wie. Łaskotek oznajmia, że powinni zabrać Ogara do brata. Sandor dosadnie odmawia. Łaskotek wykonuje gest, jakby chciał się podrapać po plecach. Ogar zrywa się na nogi. Ciśnięty przed Łaskotka nóż nie trafia go w gardło. Clegane dobywa miecza. Arya uderza giermka kubkiem w nos.

Ogar cofa się pod ciosami Pollivera. Nie pomaga, że jest pijany. Widząc, jak Łaskotek próbuje zajść Sandora od tyłu, Starkówna rzuca w niego kubkiem, ale zbrojny robi unik. W jego spojrzeniu Arya wyczytuje groźbę. Wzbiera w niej panika. Polliver odcina Ogarowi poparzone ucho, a Łaskotek tnie go w szyję. Arya rzuca w Łaskotka sztyletem, ale trafia rękojeścią naprzód. Dziewczynka sięga po dzban, ale giermek chwyta ją za ramię. Arya sięga po jego własny nóż i wbija mu go w brzuch. Potem zabiera tkwiący w ścianie sztylet Łaskotka. W międzyczasie zbrojni zapędzili Ogara w róg, a któryś ranił go w udo. Polliver każe mu się poddać. Ogar popycha nogą ławę na Pollivera, a potem rozcina mu głowę. Łaskotek się cofa. Arya atakuje go od tyłu. Zadając mu kolejne ciosy, powtarza pytania, które zadawał, gdy torturował ludzi w wiosce. Clegane odciąga ją od ciała. Podchodzą do krwawiącego giermka, który błaga o litość, nazywając Ogara „ser”, więc dostaje w twarz. Clegane zostawia go Aryi, która odpina Polliverowi Igłę i dobija giermka. Sandor postanawia, że pojadą do Solanek, bo przy brodzie będą kolejni ludzie Gregora. Może uda im się dostać do Doliny drogą morską. Bawi go myśl, co będzie, jeśli Lysa wyda Aryę za Roberta Arryna.

Jakimś cudem Ogar utrzymuje się w siodle. Jadą przez bezdroża, aż nad brzegiem Tridentu zatrzymują się w miejscu, gdzie drzewa i głazy zapewniają nieco schronienia. Ogar przygotowuje w swoim hełmie wrzące wino i każe Aryi zalać rany. Sandor mdleje, więc Arya sama go opatruje. Przed snem wylicza imiona swych wrogów, których liczba się zmniejszyła. Myśli sobie, że skoro Sansa zniknęła, ze Starków została tylko ona. Łapie się na tym, że nie wymieniła Ogara. Dodaje go, zastanawiając się, czy umrze przez noc.

Nazajutrz Clegane przerywa jej wilczy sen. Stan zdrowia rannego sprawia, że szybko muszą się zatrzymać. Arya uważa, że jeśli go zostawi, na pewno umrze. Dochodzi jednak do wniosku, że powinna go zabić, gdyż zamordował Mycaha, a pewnie i wielu innych. Staje nad nim z Igłą. Gdy Ogar się budzi, Arya próbuje wyprzeć się swego zamiaru, ale Clegane stwierdza, że nie znosi kłamstwa. Chce, by go dobiła. Przypomina, że zabił Mycaha. Do Aryi dociera, że Ogar płacze. Sandor wyznaje, że nie reagował, gdy bito Sansę, i że zamierzał ją zgwałcić. Żąda, by Arya udzieliła mu daru łaski. Starkówna odmawia, bo na to nie zasłużył. Gdy dziewczynka szykuje się do drogi, Clegane mówi, że wilk dobiłby ranne zwierzę. Arya w myślach liczy na to, że po Ogara rzeczywiście przyjdą wilki. Odjeżdżając, rzuca tylko, że Ogar źle zrobił, ogłuszając ją w Bliźniakach i nie ratując Catelyn.

Sześć dni później Arya dociera do Solanek, gdzie widzi trzy statki, w tym jeden pomalowany na fioletowo i z żaglami tej samej barwy. By zdobyć pieniądze, Starkówna sprzedaje Płoszkę właścicielce stajni, ale kobieta zaniża cenę, grożąc Aryi, że jeśli będzie protestować, oskarży ją, że ukradła konia rycerzowi. W pobliżu jest zbyt wielu ludzi, by Arya mogła ją zabić, więc myśli tylko, że Ogar nie pozwoliłby się oszukać. W porcie mówi kapitanowi, że chciałaby popłynąć na Mur, ale ten tłumaczy, że nie planuje płynąć w tamte niebezpieczne strony. Wraca teraz do domu i radzi, by dziewczynka też się tam udała. Arya jest przekonana, że nie ma domu ani watahy. Pyta, co to za statek. Słyszy, że „Córka Tytana” z Braavos, co podsuwa jej nowy pomysł. Pokazuje zdumionemu mężczyźnie żelazną monetę Jaqena. Gdy Arya wypowiada słowa Valar morghulis, żeglarz odpowiada Valar dohaeris i zapewnia, że może z nim płynąć.

Poniżej pojawiają się informacje pochodzące z dalszych tomów PLiO, włączając rozdziały zapowiadające Wichry zimy, a także z opowiadań zebranych w Rycerzu Siedmiu Królestw.

Louis Douzette (1834-1924), „Światło księżyca nad wybrzeżem”, niem. „Mondschein über der Küste”, (Wikimedia Commons).

Postaci występujące w rozdziale

  • Arya Stark
  • Sandor Clegane
  • Polliver
  • Łaskotek
  • pochodzący z rodu Sarsfieldów giermek Góry
  • Ternesio Terys, kapitan galeasu „Córka Tytana” (jego imię i nazwisko pada dopiero w Uczcie dla wron)
  • karczmarz
  • nieuczciwa handlarka

Wspomniani

  • Masha Heddle (nie jest wymieniona z imienia, ale to jej kości wiszą przy gospodzie)
  • Sansa Stark
  • septa Mordane
  • Gregor Clegane
  • Cersei Lannister
  • Joffrey Baratheon
  • Robb Stark
  • Tyrion Lannister
  • Vargo Hoat
  • Brynden Tully
  • Walder Frey
  • Edmure Tully
  • Roose Bolton
  • Ramsay Bolton
  • Randyll Tarly
  • William Mooton
  • Beric Dondarrion
  • Lysa Arryn
  • Robert Arryn
  • Dunsen
  • Rafford, zwany Raffem Słodyczkiem
  • Ilyn Payne
  • Meryn Trant
  • Jon Snow
  • Mycah
  • maester Luwin
  • Catelyn Tully
  • Jaqen H’ghar

Ważne informacje

  • Brynden Tully jest oblegany w Riverrun. Freyowie grożą, że powieszą Edmure’a, jeśli jego stryj się nie podda. Brackenowie przeszli na stronę Żelaznego Tronu i walczą z Blackwoodami.
  • Randyll Tarly zajął Staw Dziewic i uwięził lorda Mootona.
  • W karczmie na rozdrożu Sandor Clegane zabija Pollivera, a Arya Łaskotka i giermka Góry.
  • Starkówna odzyskuje zabraną przez Pollivera Igłę.
  • Arya zostawia Ogara na śmierć w miejscu nad Tridentem położonym sześć dni jazdy od Solanek.
  • Po ujrzeniu monety Jaqena i usłyszeniu słów Valar morghulis, spotkany w Solankach braavoski kapitan pozwala Aryi wsiąść na pokład „Córki Tytana”, która wypływa do tego Wolnego Miasta.
  • Kapitan wspomina, że w okolicach Szczypcowego Przylądka widział tuzin pirackich okrętów zmierzających na północ.

O różnych sprawach

  • Występujący w tym rozdziale młodzieniec z rodu Sarsfieldów to jeden z dwóch wspomnianych w PLiO giermków Gregora, drugi – Joss Stilwood – najwyraźniej pojechał ze swym panem do stolicy, choć można się tego dowiedzieć dopiero z Uczty (zakładając, że Clegane nie miał trzech giermków). Co ciekawe, przed pojedynkiem z Oberynem tarczę Góry przynosi ser Osmund Kettleblack, a nie giermek, choć byłaby to typowa dla niego rola. Być może pisząc Nawałnicę GRRM po prostu nie pamiętał o przelotnie wspomnianym przez Chiswycka w rozdziale Arya VII w Starciu giermku Stilwoodzie i traktował pozostawionego w Harrenhal Sarsfielda tak, jakby był to jedyny giermek Góry, ale w Uczcie już sobie o tej postaci przypomniał.
  • Słysząc fantastyczną wersję wydarzeń w stolicy, w której Sansa zabija Joffreya zaklęciem i wylatuje przez okno pod postacią skrzydlatego wilka, Arya myśli sobie, że „Sansa zna tylko pieśni, a nie zaklęcia”. Na poziomie dosłownym ma rację, ale wiadomo, że w świecie PLiO pieśni mają moc, czego najlepszym przykładem są Dzieci Lasu. Zresztą nawet „zwykła” pieśń Sansy sprawiła, że Ogar odstąpił od swojego planu i zostawił ją w spokoju, gdy uciekał z Czerwonej Twierdzy podczas bitwy.
  • Jak zauważył DaeL w tekście „Nowa lady Harrenhal”, absurdalny na pozór szczegół opowieści Pollivera – przemiana Sansy w wilka o skrzydłach nietoperza – może być wskazówką co do przyszłości Sansy, gdyż właśnie nietoperze widniały w herbie Whentów z Harrenhal, czyli rodu, z którego pochodziła matka Catelyn. (Może to być również aluzja do dziejów Lúthien z legendarium Tolkiena, która w pewnym momencie
    Spoiler

    przemienia się w nietoperza i jedzie na grzbiecie wilka, tworząc dość podobny obraz jak tutaj).

    [collapse]
  • Widziane przez kapitana Terysa pirackie jednostki były najprawdopodobniej częścią floty Salladhora Saana przewożącej armię Stannisa do Wschodniej Strażnicy. To pozwalałoby w pewnym stopniu zsynchronizować wątki „Murowe” z wątkiem Aryi.
John Moore z Ipswich (1820-1902), „Zamek i opactwo na Świętej Wyspie, Lindisfarne, w świetle księżyca”, ang. „Lindisfarne Castle and Abbey, Holy Island, by Moonlight”, 1877 (Wikimedia Commons).

Komentarz

Dobiegają końca ciągnące się przez dwa tomy wędrówki Aryi po Dorzeczu. W ich trakcie była świadkiem tylu okrucieństw i zbrodni, że jej wątek stał się jednym z najmroczniejszych i najbardziej przytłaczających w cyklu. Starkówna opuszcza spustoszone ziemie, ale autor będzie chciał pokazać na nich okropne skutki wojny na jeszcze wielu przykładach. To jednak ujrzymy już za pośrednictwem Jaime’ego, a zwłaszcza Brienne. Arya opuszcza Dorzecze, które w trakcie Wojny Pięciu Królów stało się jak jeden wielki grobowiec. Nie jest jej jednak dane zostawić za sobą ciemności, które spowiły jej historię. Wręcz przeciwnie. Ciemności jeszcze zgęstnieją, gdy znajdzie się w mocy najbardziej chyba tajemniczej i niepokojącej organizacji w powieści. Wejście w szeregi czcicieli śmierci o wysoce podejrzanych intencjach to ostatnie, czego potrzeba poranionej i osamotnionej Aryi, przekonanej, że z całego rodu tylko ona jedna została na świecie. Niestety – podarowana przez Jaqena moneta okazuje się przepustką właśnie do miasta, gdzie Ludzie Bez Twarzy snują swe zagadkowe plany. Arya już do tego momentu była świadkiem i uczestnikiem rzeczy, których żadne dziecko – żaden człowiek – nie powinno było przeżyć. O tym, kim zaczyna się stawać, najlepiej świadczy to, że w tym rozdziale Starkówna zabija więcej osób niż zaprawiony w bojach Sandor Clegane, jedna z bardziej bezwzględnych postaci w cyklu. Trudno oczywiście płakać po ludziach Góry. Łaskotek był szczególnym zbrodniarzem nawet jak na podwładnych Gregora, a najlepsze co można powiedzieć na temat Pollivera, to że nie był aż tak zły jak jego kompan. Nie dysponujemy zbyt wieloma szczegółami na temat giermka Sarsfielda, ale patrząc na kręgi, w jakich się obracał, można się spodziewać, że też niejedno już zrobił. W dodatku to Sandor i Arya zostali zaatakowani, a dobrze znający otoczenie brata Ogar zapewne miał rację, że zbrojni Góry mieli zamiar okraść, a może i wymordować ludzi w gospodzie. Wobec tego młodszy Clegane i dziewczynka najpewniej przypadkiem uratowali życie wielu osób (choć niestety później na gospodę napadnie Rorge w pogoni za Starkówną). Jednak to wszystko – dokonane nawet w obronie własnej i na zbrodniarzach – tylko pogłębia mrok, w który zanurza się Arya. Dalszy rozwój wydarzeń w dwóch kolejnych tomach, a zwłaszcza w rozdziale „Mercy”, który znajdzie się w Wichrach zimy, pokazuje, że jej stan będzie stawał się coraz gorszy. Już teraz autor bardzo dobrze pokazuje, w jak nienormalną dla dziecka (i nie tylko) sytuację okoliczności wtrąciły Aryę. To prawda, że kobieta z Solanek zachowała się nieuczciwie i po prostu wykorzystała trudne położenie Aryi, by zyskać od niej wartościowego konia za znacznie zaniżoną sumę. Niepokojące jest jednak, jakie rozwiązanie odruchowo pojawia się w umyśle Aryi. Gdyby nie obecność zbyt wielu świadków, zabiłaby właścicielkę stajni. Potem, już w Braavos, Arya będzie sięgać po ostateczny środek coraz częściej. W coraz mniej krytycznych chwilach. Już nie zawsze dla obrony. Co gorsza, przekonanie, że robi coś normalnego, będą w niej podsycać Ludzie Bez Twarzy. Nie wyniknie z tego raczej nic dobrego. Na razie tymczasowym finałem jest zabicie Raffa Słodyczka. To, rzecz jasna, kolejny zbrodniarz z otoczenia Góry. Jednak to, co zrobi wówczas Arya, nie jest już wymierzaniem sprawiedliwości (które zresztą nie jest jej rolą), tylko zemstą, przywodzącą raczej na myśl działalność Pani Kamienne Serce, niż to, czego uczył Eddard Stark. Arya staje się kimś, kim był Ogar – człowiekiem, dla którego jedynym sensem życia jest zemsta. W przypadku Sandora na bracie, w przypadku Aryi – na starannie zapamiętanych i wciąż wyliczanych przed snem osobach. Pozostaje mieć nadzieję, że córka Neda zdoła się wydostać z tej pogrążonej w cieniu plątaniny, że spotka jeszcze bliskich i, na ile to będzie możliwe, znajdzie uleczenie, a wyznawców śmierci zdecydowanie odrzuci.

Louis Douzette (1834-1924), „Pejzaż wybrzeża w świetle księżyca”, niem. „Küstenlandschaft im Mondschein” (Wikimedia Commons).

Gdyby opierać się na tym, co na tym etapie PLiO wiadomo na pewno, Ogarowi nie było dane odzyskać spokoju inaczej niż po śmierci. Jednak wielu czytelników sądzi, że to jeszcze nie koniec wątku Sandora Clegane’a. Jak to opisał DaeL w tekście „Czy Sandor ‘Ogar’ Clegane nadal żyje?”, autor pozostawia wyjątkowo liczne wskazówki, że tak właśnie jest. Sam uważam, że niemal na pewno Sandor przeżył i trafił na Cichą Wyspę, gdzie wyleczył go Starszy Brat. Natomiast nie przekonuje mnie przypuszczenie, przedstawione choćby w tekście zatytułowanym „Cleganebowl” (jak wielu fanów nazywa hipotetyczny pojedynek Góry i Ogara), że Sandor będzie reprezentował Wiarę Siedmiu podczas próby walki, w której po drugiej stronie wystąpi ser Robert Strong, czyli, wedle wszelkiego prawdopodobieństwa tak naprawdę ser Gregor Clegane. Wywracałoby to do góry nogami całe dotychczasowe przesłanie opowieści o tym, jak żądza zemsty niszczyła Sandora. Czy Starszy Brat, który poznał dzieje Ogara, naprawdę uznałby, że to dobry pomysł, by teraz Sandor znów walczył? Gdyby zakonnik domyślał się, że olbrzymi rycerz, który pojawił się znikąd, to w rzeczywistości Góra, byłoby tym dziwniejsze. Pozostają zresztą także aspekty „praktyczne”, jak sama odległość Cichej Wyspy od stolicy i odizolowanie jej mieszkańców od spraw szerszego świata czy obrażenia odniesione przez Clegane’a, z których jeszcze raczej w pełni nie wydobrzał. Nie wykluczam, że Sandor jeszcze się spotka z Gregorem. Miałoby to dużo fabularnego sensu, by wątek nienawiści pomiędzy braćmi jeszcze się rozwiązał. Nie sądzę jednak, by nastąpiło to w związku z procesem Cersei. Wątpię również, że ostatecznie Sandor po prostu zabije Gregora z zemsty. Jeśli nawet to zrobi, to raczej z innych motywacji – może po to, by uwolnić brata od tego, co zrobił z nim Qyburn? Gdybym miał zgadywać, to reprezentantem Wiary w próbie walki (zakładając, że w ogóle do niej dojdzie, bo po śmierci Kevana sytuacja w stolicy może się całkowicie zmienić) będzie raczej ktoś już wcześniej powiązany przez autora ze sprawami Wiary czy Wielkiego Wróbla. Przychodzą na myśl pobożni rycerze ser Bonifer Hasty i ser Theodan Wells, dowódca zakonu Synów Wojownika. Ten pierwszy musiałby co prawda zdążyć dotrzeć z Harrenhal, ale za jego wyborem fabularnie mogłoby przemawiać uczucie, które łączyło go z Rhaellą Targaryen. Jeśli Hasty podejrzewa, że Robert Strong to Góra, to miałoby dodatkowy motyw, by spróbować dokończyć dzieło Oberyna i pomścić synową oraz wnuki ukochanej Rhaelli. Z kolei Wells jest po prostu na miejscu i stoi na czele zbrojnego ramienia Wiary. Na jego niekorzyść przemawia jednak to, że na razie jest postacią zaledwie zarysowaną i niezbyt istotną nawet w porównaniu z Hastym, którego trudno by zaliczyć nawet do postaci trzecioplanowych. (Jeśli ser Theodan odegra w PLiO większą rolę, to nie zdziwiłbym się, gdyby przypadła mu rola dowódcy odsieczy Wiary dla Starego Miasta zagrożonego przez Eurona). DaeL przewidywał w tekście „Próba walki”, że reprezentantem Wiary będzie ser Lancel. Z fabularnego punktu widzenia miałoby pewnie najwięcej sensu, żeby w ten właśnie sposób osiągnął swój finał wątek syna Kevana. W dopisku do wspomnianego tekstu sam stwierdziłem, że Lancel dobrze by pasował. To by jednak musiało oznaczać, że – co również sugerował DaeL – Wielki Wróbel tak naprawdę nie chce, by Cersei przegrała. W przeciwnym razie ciężko zrozumieć, dlaczego reprezentantem Wiary miałby zostać człowiek wyniszczony przez obrażenia znad Czarnego Nurtu. Tak czy inaczej Sandor Clegane raczej nie będzie miał z tym pojedynkiem nic wspólnego. Co zatem może go czekać?

Niektórzy przypuszczają, że jego kroki skierują się ku Dolinie. Blue-Eyed Wolf sugeruje1W tekście „Shadrich, Morgarth and Byron” na blogu „The Mythological weave of Ice and Fire”., że Sandor Clegane pojawia się nawet w rozdziale Alayne zapowiadającym Wichry zimy. Trzej zjawiający się na turnieju wędrowni rycerze – Shadrich, Morgarth i Byron – mieliby się okazać Howlandem Reedem, Starszym Bratem i Sandorem. Sporo wątpliwości budzi we mnie wprowadzone założenie, że wygląd Sandora został zmieniony na podobnej zasadzie, jak Melisandre zamieniła Mance’a w Lorda Kości (ser Byron zupełnie nie przypomina Ogara). Według wspomnianego tekstu przemiany Clegane’a miałby dokonać Howland Reed jakąś sztuką znaną Wyspiarzom. Jednak po pierwsze na razie nic nie wiadomo o żadnych kontaktach Reeda z Ogarem (czy zresztą z kimkolwiek innym), a po drugie – jak dotąd magiczne zmiany wyglądu to domena Melisandre, Ludzi Bez Twarzy i prawdopodobnie Bloodravena (wielu sądzi, że Rivers występuje incognito w jednym z opowiadań). Te wątpliwości nie oznaczają jednak, że powyższe przypuszczenie nie okaże się poprawne, ani tym bardziej, że Sandor nie wkroczy na scenę wydarzeń w Dolinie dopiero później niż w znanym już rozdziale Alayne. W każdym razie ponowne powiązanie Clegane’a z wątkiem Sansy miałoby moim zdaniem większy sens, niż wysłanie Sandora na misję zabicia Roberta Stronga, czyli Góry. Jeśli Sandor przeżył i się zmienił, to bardziej pasowałoby do niego, by próbował uratować Sansę przed Baelishem, niż by nadal szukał zemsty. Warto zwrócić uwagę na fragment, w którym Ogar jest nieświadomie bardzo bliski prawdy, gdzie jest Sansa. Clegane śmieje się na myśl, że jeśli popłynie z Aryą do Doliny, to być może Lysa wyda ją za Słowiczka. Taki był właśnie zamysł lady Arryn, tyle że dotyczył drugiej z sióstr. To początek stałego elementu Uczty, jakim jest mylenie przez różne osoby Sansy i Aryi. Przede wszystkim szukając tej starszej Brienne będzie tak naprawdę szła po śladach młodszej. Jeśli na Cichą Wyspę czy jakieś inne miejsce, gdzie wówczas będzie się znajdował Sandor, dotrze pogłoska o Sansie w Dolinie, to młodszy Clegane raczej spróbuje zachować się jak rycerz, którym najwyraźniej chciał być w dzieciństwie (a być może marzenie to mimo wszystko przechował w głębi serca), a nie wciąż szukać zemsty na tym, który sprawił, że Sandor uznał rycerskość za obłudę i zakłamanie. Na najbardziej fałszywym i niegodnym rycerzu w Westeros, który za nic miał złożone śluby i pasowanie przez samego Rhaegara Targaryena. Na człowieku, przez którego już brzmienie wyrazu „ser” wywołuje u Ogara taki gniew. Na Gregorze Cleganie, którego poplecznicy nie nazywają inaczej, jak po prostu „ser”.

To mi się podoba 1
To mi się nie podoba 0

Bluetiger

Proszę o podchodzenie z rezerwą do informacji, którymi dzielę się w swoich tekstach, gdyż nie jestem ekspertem. Staram się, by przekazywane treści były poprawne, ale mogą pojawić się błędy.

Polecamy także

Zanim napiszesz komentarz zapoznaj się z naszymi zasadami zamieszczania komentarzy:

Regulamin zamieszczania komentarzy


Użyj tagu [spoiler] aby ukryć część treści komentarza:

[spoiler]Treść spoilera[/spoiler]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Back to top button