Hmm? Dali mu jakieś autorskie tłumaczenie?

Moderatorzy: boncek, Zolt, Turtles, DaeL
No właśnie. Jeśli TK orzekałby według nowych przepisów w sprawie zgodności ustawy, czyli w powiększonym gronie i stwierdził, że ustawa jest niekonstytucyjna to mielibyśmy błąd w Matrixie. Trybunał stwierdziłby, że ustawa jest niezgodna z konstytucją, a ponieważ obradowałby w oparciu o tęże ustawę, jego orzeczenie o niezgodności byłoby nic nie warte. Sytuacja bez wyjścia. Nie wiem jak można bronić tego absurdu.ThimGrim pisze:Jeśli] ustawodawca wpisze do ustawy, że w Trybunale zasiada 50 baranów, to jest pytanie, czy TK ma rozpoznać konstytucyjność tej ustawy na podstawie tejże nowej ustawy, czy na podstawie starej? Kto ma orzekać: skład Trybunału, czy barany?
Adam Mickiewicz
To się chyba 'samozaoraniem' nazywaTheeck pisze:Ale co jest tutaj absurdem? (blah blah blah)
Absurd? - w pełni zgoda
Jeśli TK wydałby wyrok w składzie sędzia Rzepliński i jego pies, czy orzeczenie to powinno być bez szemrania wydrukowane w Dzienniku Ustaw (czy gdzieś tam) i wejść w życie?ThimGrim pisze:Jeśli] ustawodawca wpisze do ustawy, że w Trybunale zasiada 50 baranów, to jest pytanie, czy TK ma rozpoznać konstytucyjność tej ustawy na podstawie tejże nowej ustawy, czy na podstawie starej? Kto ma orzekać: skład Trybunału, czy barany?
Adam Mickiewicz
W momencie procedowania sprawy byłaby zgodna (bo nie byłaby uchylona - jeszcze). A prawo nie działa wstecz. Ale nie chcę się wdawać w jakieś prawne przepychanki, bo to wszystko to polityka z prawem jedynie w tle.Crowley pisze: No właśnie. Jeśli TK orzekałby według nowych przepisów w sprawie zgodności ustawy, czyli w powiększonym gronie i stwierdził, że ustawa jest niekonstytucyjna to mielibyśmy błąd w Matrixie. Trybunał stwierdziłby, że ustawa jest niezgodna z konstytucją, a ponieważ obradowałby w oparciu o tęże ustawę, jego orzeczenie o niezgodności byłoby nic nie warte. Sytuacja bez wyjścia. Nie wiem jak można bronić tego absurdu.
Nie. Bez psa. Jeden sędzia TK? Wedle wykładni KPC (uzywanego tu pomocniczo) o ile wiem: tak. Byłby to wyrok. W sądzie powszechnym oczywiście podstawa do uchylenia, ale w TK nie ma środków odwoławczych. Tylko, że jest to sytuacja abstrakcyjna, bo po to wybiera(ło) się doświadczonych prawników, zeby takich manian nie odpierdalali. Pardon my french.snt pisze:Jeśli TK wydałby wyrok w składzie sędzia Rzepliński i jego pies, czy orzeczenie to powinno być bez szemrania wydrukowane w Dzienniku Ustaw (czy gdzieś tam) i wejść w życie?
Co jest w tym absurdalnego? Jeżeli chce się wprowadzić zgodnie z prawem niezgodne z Konstytucją zapisy nalezy zmienic uprzednio ustawę zasadniczą.Theeck pisze:To w jaki sposób - bez zgody TK - zmienić zasady na jakich działa TK? Tylko zmieniając Konstytucję?
Myślę, że 15 wystarczy i nie ma potrzeby dalszego poszerzania składu TKThimGrim pisze:Jeśli] ustawodawca wpisze do ustawy, że w Trybunale zasiada 50 baranów
Tu nie ma co interpretować.Nie o to chodzi, że Trybunał jest tu sędzią w swojej sprawie. Trybunał sprawdza konstytucyjność ustawy. Jakie ma znaczenie, że ta ustawa dotyczy samego TK?
To nie tak. Niekonstytucyjność, a nie obowiązywanie ustawy to dwie różne rzeczy. Ustawa obowiązuje, dopóki TK nie orzeknie, że jest niekonstytucyjna - pomimo tego, że TK stwierdza, że była niekonstytucyjna już od chwili uchwalenia (poza jednym wyjątkiem - prezydent i tylko on może skierować ustawę do TK przed jej podpisaniem i wówczas jeśli TK orzeknie o jej niezgodności, to w ogóle nie wchodzi w życie). Logiczne jest, że skoro pis-owskie przepisy przestają obowiązywać dopiero z chwilą wydania wyroku TK stwierdzającego ich niekonstytucyjność, to znaczy, że procedura poprzedzająca wydanie takiego wyroku, aby była ważna, musi zostać przeprowadzona zgodnie z pisowskimi przepisami - a nie zgodnie ze starymi, ponoć konstytucyjnymi przepisami, bo one w chwili orzekania nie obowiązywały.No właśnie. Jeśli TK orzekałby według nowych przepisów w sprawie zgodności ustawy, czyli w powiększonym gronie i stwierdził, że ustawa jest niekonstytucyjna to mielibyśmy błąd w Matrixie. Trybunał stwierdziłby, że ustawa jest niezgodna z konstytucją, a ponieważ obradowałby w oparciu o tęże ustawę, jego orzeczenie o niezgodności byłoby nic nie warte. Sytuacja bez wyjścia. Nie wiem jak można bronić tego absurdu.
Ojtam, nie takie rzeczy goscie wygadują przecież.
W sensie przychylni jej "dziennikarze" pierdolili głupoty w TV? Zgadzam się.ThimGrim pisze:PO robiła to samo!
Jak to było? "Koniec z mową nienawiści!"
Oj, przeciez PiS tylko tak, mowi, tak naprawde oni tak wcale nie chcaJutsimitsu pisze:Jak to było? "Koniec z mową nienawiści!"
Ja Cię może zaskoczę LLo, ale ona nie należy do PiSu.LLothar pisze:Oj, przeciez PiS tylko tak, mowi, tak naprawde oni tak wcale nie chca
SithFrog pisze:Ja Cię może zaskoczę LLo, ale ona nie należy do PiSu.LLothar pisze:Oj, przeciez PiS tylko tak, mowi, tak naprawde oni tak wcale nie chca
To dlaczego ten link znalazł się w tym temacie ?SithFrog pisze:Ja Cię może zaskoczę LLo, ale ona nie należy do PiSu.LLothar pisze:Oj, przeciez PiS tylko tak, mowi, tak naprawde oni tak wcale nie chca
*nerwowo przeszukuje gazeta.pl i natemat*boncek pisze:Ta wczorajsza próba przekupywania sędziów za trzy stówki przez ministra Ziobrę chyba najlepiej obrazuje poziom tego rządu.
Zaraz, zaraz.boncek pisze:http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju, ... 37300.html
Dziwnym zbiegiem okoliczności konfa była w tym samym czasie jak Rzepliński dziękował sędziom za jedność.
Czyli nie sędziów.Podwyżka obejmie asystentów sędziów, urzędników sądowych i pracowników na stanowiskach pomocniczych
snt pisze:Zaraz, zaraz.boncek pisze:http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju, ... 37300.html
Dziwnym zbiegiem okoliczności konfa była w tym samym czasie jak Rzepliński dziękował sędziom za jedność.
Czyli nie sędziów.Podwyżka obejmie asystentów sędziów, urzędników sądowych i pracowników na stanowiskach pomocniczych
Zapowiedział też, że dodatkowo 5,5-procentową podwyżką płac zostaną objęci kuratorzy sądowi oraz odrębnie sędziowie i referendarze - zgodnie z Prawem o ustroju sądów powszechnych. (http://www.tvn24.pl)