Przywiozłem z Polski stare lego, które kiedyś tam męczyliśmy z LLotharem no i dzieciaki zachwycone. Cośtam złożyłem i zostało jeszcze całe wiadro do składania.
Ciekawe jest to, że te stare lego chodzą czasem za taką kasę na e-bayu, że za stary zestaw mógłbym spokojnie kupić porównywalny nowy...
Poszperajcie w domu rodziców - może czai się tam jakiś skarb
U teściów leży zestaw którym bawiła się moja żona i jej siostra. Teraz bawią się tym dzieciaki. Zabawka ma ze 30 lat. Wtedy Lego nie robiło jeszcze zestawów na filmowej licencji i te klocki mają swój duński, pacyfistyczny urok
Urodzić się [100%] Wykształcić się [100%] Znaleźć pracę [100%] Znaleźć kobietę [100%] Założyć rodzinę [100%] Wziąć kredyt [100%] Spłodzić dziecko [100%] Wychować dziecko [100%] Spłacić kredyt [60%] Iść na emeryturę [0%] Umrzeć [0%]
Mam jescze dwie skrzynie pelne budowli z lego
Najgorsze jest ze w penwmy momecie zuzylem wiekszosc ciekwaych klockowe na kilka duzych budowli i nie bylo juz co budowac, a rozwalac serca nie mialem
Ja miałem trzy takie małe zestawy: zamiatarkę, samolot i jakiś łazik kosmiczny. Wszystkie dostane na prezent jak leżałem w szpitalu. Ale miałem podróbki kupione na bazarze od przyjaciół ze wschodu, które do lego idealnie pasowały, a różniły się tylko brakiem napisu na wypustkach. Zawsze zazdrościłem tym, co mieli zestawy pirackie.
All the good in the world
You can put inside a thimble
And still have room for you and me
If there's one thing you can say
About Mankind
There's nothing kind about man
ja mialem piracki.. to bylo moje najwieksze marzenie i rodzice ostatecznie mi zakupili - pamietam im to, i pamietam jaka afere im zrobilem jak najpierw przyniesli mi nie ten ktory sobie wymarzylem alez byl ze mnie maly niewdzieczny gnoj
no wlasnie ja dostalem wojskowy
i afera byla kosmiczna - ja tej afery nie pamietam ale to juz legenda rodzinna i pamietam jak przez mgle jak zmuszalem ojca do przemalowywania tej wojskowej flagi na piracka przy pomocy korektora
Kupowała nam je babcia za dolary w Pewexie. Potem chyba wymieniłem je na rower czego do dzisiaj nie mogę sobie wybaczyć.
burżujski sukinsyn ze szczęśliwym dzieciństwem
ja miałem same randomowe zestawy - zwykle z tych mniej ciekawych serii bo ciotki i wujkowie nie łapali właściwych klimatów
Dragon_Warrior pisze:ja miałem same randomowe zestawy - zwykle z tych mniej ciekawych serii bo ciotki i wujkowie nie łapali właściwych klimatów
+1 ale nie narzekałem, lego to lego. Raz dostałem jakieś klocki z Cobi i mimo że wyglądały podobnie to jednak były kiepsko dopasowane i zrobione z gorszej jakości plastiku.
Swoich zestawów lego nie miałam, ale na szczęście miałam brata, który regularnie był obdarowywany kolejnymi zestawami, więc nie było tak źle I tak zawsze budowałam samoloty i samochody. Domki dla ludzików są nudne i przereklamowane.
"Żal, że sie coś zrobiło, przemija z czasem. Żal, że się czegoś nie zrobiło, nie przemija nigdy." Na Pograniczu
Urodzić się [100%] Wykształcić się [100%] Znaleźć pracę [100%] Znaleźć kobietę [100%] Założyć rodzinę [100%] Wziąć kredyt [100%] Spłodzić dziecko [100%] Wychować dziecko [100%] Spłacić kredyt [60%] Iść na emeryturę [0%] Umrzeć [0%]
My z bratem mieliśmy całkiem sporo klocków Lego. Głównie serię miejską (City czy jakoś tak) i coś z kosmosu. Właściwie to do tej pory je mamy bo leżą u mnie w piwnicy. Jakiś czas temu je poskładałem, większość jest kompletna, a liczą już sobie grubo ponad 20 lat
Ja miałam wszystkiego po trochu, bo nie mogłam się zdecydować co mnie bardziej interesuje, czy rycerze i smoki, czy eksploracja kosmosu (zatem można było polecieć astronautą na Marsa smokiem.. )
Szkoda, że teraz jest tak mało "neutralnych" zestawów. Jest trochę City i parę domków z serii Creator (te są akurat fajne - masz 3 intrukcje do jednego zestawu klocków, zachęca do składania na różne sposoby), ale jednak 3/4 to jakaś Chima, Friends, Star Wars i Lego Movie...
Killashandra pisze:Teraz jak przeglądam tą brickopedie to stwierdzam że chyba nie miałam zadanych zabawek poza Lego..
I zobacz jak wyrosłaś "na ludzi"
No i mam w domu kilka półekek przeznaczonych na Lego. a ich ilość ciągle rośnie. Ale jak można się oprzeć maleńkiemuAT-ATowiemu serii microfighters albo Lego pługowi śnieżnemu.. T_T
Nie no, City w ostatnim katalogu zajmuje parę ładnych stron. Pociągi, straż przybrzeżna, miasto, policja itd.. Są też kopalnie bodajże. Jakieś elfowe coś też jest teraz.
Zapamiętałem je... większe i bardziej skomplikowane.
Fak. Mogłem tej zamiatarki nie otwierać. Nówka na ebayu stoi za $130.
All the good in the world
You can put inside a thimble
And still have room for you and me
If there's one thing you can say
About Mankind
There's nothing kind about man
Razorblade pisze: i jestem wkurwiony bo dalem kuzynowi ktory cholera wie gdzie je przejebal...
Ja tak miałem ze sporą częścią zabawek i niestety z Amigą.
Sobieś, jesteś penisem.
All the good in the world
You can put inside a thimble
And still have room for you and me
If there's one thing you can say
About Mankind
There's nothing kind about man
tak jak patrze ile te zestawy kosztuja... $30... kurde na tamtejsze zlotowki to musiala byc kasa... pisze eske do rodzicow O_o
swoja droga nie jestem teraz juz pewien czy mialem taki a taki zestaw czy raczej tak dlugo patrzylem w katalog ze wydaje mi sie ze sie tym naprawde bawilem
pulsar chargera tez mialem
przegladam te katalogi zeby pokazac co mialem i nie moge sie zdecydowac co bardziej pamietam...
Był. Naświetlanie go trzymając przy żarówce, a potem wyłączanie światła i jaranie się (nomen omen) tym świeceniem to była nieodzowna część mojego dzieciństwa.