Ostatnio obejrzane filmy - recenzje

... recenzje i inne takie

Moderatorzy: Zolt, boncek, Voo, Pquelim

Awatar użytkownika
peterpan
Loara
Posty: 2217
Rejestracja: 4 maja 2014, o 19:57
Lokalizacja: Słoik City
Kontakt:

Re: Ostatnio obejrzane filmy - recenzje

Post autor: peterpan »

Dune part 2 (2024)
Pisane z perspektywy osoby ktora bardzo dobrze zna książkę i ma ją mocno przemyślaną, ba, uznaje za jedną z najciekawszych pozycji soft s-f.

Nie byłem zauroczony pierwszą częścią. Była świetnym filmem, wizualnie była genialna, ale czegoś mi w niej brakowało. Miałem wrażenie cięcia rozbudowanego świata, ale to było prawo adaptacji - z czegoś trzeba było zrezygnować, biorąc na warsztat tak bogatą w wątki książkę. W całości jednak broniło się i robiło smaka na więcej.

No i to więcej nie przyszło. Dalej jest bardzo ładnie, ale drugi raz nie robi takiego wrażenia, z wielu wątków powieści został jeden i to moim słabo zrealizowany. W materiale źródłowym Paul był bardzo niejednoznaczną postacią. Musiał wybierać między dokonaniem l*dobójstwa a przetrwaniem swoim i bliskich, przez długi czas uciekający od tego pierwszego, ale zagoniony w kąt wybierający walkę - (de facto paralela próby pudełka ze strachem) i to walkę wszelkimi dostępnymi środkami - politycznymi, religijnymi, ekonomicznymi, godząc sie na śmierć miliardów. W filmie jest to sygnalizowane, ale nacisk położony jest nie na konsekwencje decyzji, a na środki jakich używa. I które dzisiejszemu widzowi wydają się złe (fundamentalizm religijny). Bo Paul w książce nie bał się tego, że jest wyznawany, a tego że doprowadza to do czegoś morderczego. W wizjach nie bał sie ludzi leżacych przed nich plackiem, a krwi jaką wylano z jego imieniem na ustach. I co ciekawsze/straszniejsze i tak się na to zdecydował. Czemu tego nie pokazano?

I to jest chyba mój główny zarzut wobec filmu. Przy wszystkich skrótach drugiej części to wypłaszczenie boli mnie najbardziej. Bo rozumiem, ze pokazanie zawiłości polityki obrazem, a nie słowami jest trudne jezeli nie niemozliwe i trzeba było to upraszczać, bo taka jest wizja reżysera. Pal sześć zupełnie niepotrzebne w tym wypadku ozbudowanie Harkonenow i Fejda Rauty który jest w filmie zasadniczo niepotrzebny. Ale na szej huluda jeżeli pokazujemy dokładnie tylko jeden z wątków, to zróbmy to zgodnie z wizja autora materiału źródłowego.

Dodatkowo ucierpiała postać Chani, która jest może i niezależna, ale w gruncie rzeczy nic z tego nie wynika i na nic nie wpływa.

Przez cięcia wątków finał filmu też jest dużo bardziej naiwny i sprawiający wrażenie jakiejś częsci gwiezdnych wojen dla młodych dorosłych.

Wizualnie - dalej petarda, film dalej nie ma zupełnych głupot fabularnych. Ale stracił szansę na głebię. I ten brak boli mnie chyba najbardziej, bo widzę, że mogło być dużo lepiej. Przegrał z moimi oczekiwaniami. Niestety.

Zdaję sobie sprawę, że film oglądać będą głównie ludzie nie znający materialu źródłowego i jestem ciekaw jak to odbieracie. A film ma ode mnie

7/10

Wysłane z mojego SM-A135F przy użyciu Tapatalka
Stawiajcie przed sobą większe cele. Ciężej chybić.
Awatar użytkownika
Crowley
Pan Bob Budowniczy Kierownik
Posty: 7516
Rejestracja: 4 maja 2014, o 20:00
Lokalizacja: Gdańsk / Wyszków

Re: Ostatnio obejrzane filmy - recenzje

Post autor: Crowley »

Świetnie napisane. Dobrze się to ogląda, maraton pierwszej i drugiej części to fantastyczne przeżycie, krzywdy książce nie zrobili, ALE... czegoś w tym brakuje. Właśnie tej głębi, tej niejednoznaczności i pokazania prawdziwie ogromnych konsekwencji działań Paula.
All the good in the world
You can put inside a thimble
And still have room for you and me
If there's one thing you can say
About Mankind
There's nothing kind about man
Awatar użytkownika
Turtles
rzuff
Posty: 4359
Rejestracja: 4 maja 2014, o 18:58
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ostatnio obejrzane filmy - recenzje

Post autor: Turtles »

Paul w książce nie widział, że wszystkie drogi doprowadza do wojny? I jedyne co może zrobić to ja wygrać?
Obrazek
#sgk 4 life.
Awatar użytkownika
peterpan
Loara
Posty: 2217
Rejestracja: 4 maja 2014, o 19:57
Lokalizacja: Słoik City
Kontakt:

Re: Ostatnio obejrzane filmy - recenzje

Post autor: peterpan »

Mogl nie doprowadzac do dżihadu, ale wtedy kosztowaloby to jego przetrwanie.
Stawiajcie przed sobą większe cele. Ciężej chybić.
Awatar użytkownika
Turtles
rzuff
Posty: 4359
Rejestracja: 4 maja 2014, o 18:58
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ostatnio obejrzane filmy - recenzje

Post autor: Turtles »

Obrazek
#sgk 4 life.
Awatar użytkownika
Turtles
rzuff
Posty: 4359
Rejestracja: 4 maja 2014, o 18:58
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ostatnio obejrzane filmy - recenzje

Post autor: Turtles »

W sensie ja inaczej odbierałem te wątki. Raczej, że Paul jest w pułapce determinizmu i nawet jak otwiera oko jasnowidzenia to ma bardzo ograniczone pole działania.
Obrazek
#sgk 4 life.
Awatar użytkownika
Voo
Stary Człowiek, A Może
Posty: 6390
Rejestracja: 4 maja 2014, o 21:57
Lokalizacja: ŚCD (Środek Ciemnej Dupy)

Re: Ostatnio obejrzane filmy - recenzje

Post autor: Voo »

Po obejrzeniu filmu dałem sobie chwilę czasu do namysłu ale już chyba nic mądrzejszego nie wymyślę. Z kina wyszedłem dziwnie ...obojętny. Przyłapałem się na tym, że film trochę mnie może nudzi, trochę nuży a na pewno nie porywa tak jak wyobrażałem sobie, że to zrobi. Książkę czytałem, słuchałem też w formie audiobooka, ekranizację Lyncha widziałem przynajmniej dwa razy i po raz pierwszy w życiu pomyślałem sobie, że szkoda, że wiem co za chwilę się wydarzy, co kto zrobi lub powie. W gruncie rzeczy w powieści wcale dużo się nie dzieje, całe partie książki to dialogi albo przemyślenia bohatera, co na ekranie oddać można w ograniczony sposób. Ten świat jest złożony w tym sensie, że wszystko ma drugie dno, że istnieje skomplikowana sieć intryg itd. ale już sama Diuna jako miejsce akcji jest światem siłą rzeczy bardzo monotonnym. W efekcie przy oglądaniu części drugiej odpadło już to całe wizualne wow i nawet ta grzmiąca muzyka zaczęła mnie trochę irytować. Wszystko co miało mnie pod tym względem zaskoczyć zaskoczyło mnie i oczarowało przy okazji pierwszej części. To nie było tak jak np. z LotR-em, którego wszyscy znają na pamięć a i tak każdy chłonął każdą sekundę filmu i zastanawiał się cały czas "a ciekawe jak pokażą to, a ciekawe jak tamto...".

Druga rzecz, której pewnie mało kto się przyczepi i może zostanę uznany za dziwaka ale ...realizacja. Kurcze, w pierwszej cześci ta cała asceza, puste wnętrza, nawet zrobiła na mnie spore wrażenie ale jak zobaczyłem teraz Giedi Prime to pomimo całych stojących za tym przemyśleń Villeneuve'a* uważam, że to realizacyjna i koncepcyjna TANDETA, totalne pójście "po taniości" i oczywistości. Każda postać, która jest za mocno przyświrowana na ekranie, zaczyna być groteskowa i moim zdaniem tak wypadł też Feyd-Rautha. Totalny żart to postać Imperatora i jego otoczenie. Jak patrzę na fotosy z Diuny Lyncha to widać, że strasznie się ta wizja zestarzała ale chyba i tak koleś w operetkowym mundurze bardziej podoba mi się od mamroczącego dziada w kocu, siedzącego na jakichś omszałych kamieniach pod brzózką. Sardaukarzy śmiech na sali. Końcowa bitwa nie robiła wrażenia takiego jak powinna. Aż mi przyszło do głowy czy przypadkiem Villeneuve tu i ówdzie nie ciął kosztów i przede wszystkim chodziło o to, żeby się zmieścić w budżecie a dopiero potem, żeby realizować jakąś wizję.

Oczywiście to nadal duże kino SF, rzecz absolutnie wyjątkowa w dzisiejszych czasach, w gruncie rzeczy uczciwa, solidna ekranizacja ale no nie wiem, czegoś mi tu zabrakło, jakiegoś szaleństwa, większego pierdolnięcia, żebym z kina wyszedł trochę bardziej poruszony.

* https://naekranie.pl/aktualnosci/diuna- ... 1709628836
Obrazek
Urodzić się [100%] Wykształcić się [100%] Znaleźć pracę [100%] Znaleźć kobietę [100%] Założyć rodzinę [100%] Wziąć kredyt [100%] Spłodzić dziecko [100%] Wychować dziecko [100%] Spłacić kredyt [60%] Iść na emeryturę [0%] Umrzeć [0%]
Awatar użytkownika
Pquelim
rooooooooooki
Posty: 5043
Rejestracja: 4 maja 2014, o 23:09

Re: Ostatnio obejrzane filmy - recenzje

Post autor: Pquelim »

Villenueve nie jest na każdy nastrój. Ten jego specyficzy styl przeciągania w stylu skandynawskim może w efekcie wywoływać właśnie obojętność. Ja tak miałem z Sicario, które nie wywołało u mnie żadnej emocji, miałem wrażenie że oglądam pusty film udający napięcie. W Blade Runnerze 2049 z kolei jego styl pasował genialnie i coraz bardziej doceniam ten film za każdym razem gdy do niego wracam. Drugiej Diuny jeszcze nie znam, ale wyobrażam sobie że można mieć takie odczucie ambiwalencji jak Voo - własnie ze względu na styl, przeciąganie ujęć, dialogowy minimalizm i atmosferę odrętwienia. A tam przecież było dużo mięska w książce.
A może to luksus, żyć tylko pięć lat?

since 22/4/2003
Awatar użytkownika
Gregor
Grzechu z Polityki
Posty: 3536
Rejestracja: 4 maja 2014, o 19:45

Re: Ostatnio obejrzane filmy - recenzje

Post autor: Gregor »

Pquelim pisze:Villenueve nie jest na każdy nastrój. Ten jego specyficzy styl przeciągania w stylu skandynawskim może w efekcie wywoływać właśnie obojętność. Ja tak miałem z Sicario, które nie wywołało u mnie żadnej emocji, miałem wrażenie że oglądam pusty film udający napięcie. W Blade Runnerze 2049 z kolei jego styl pasował genialnie i coraz bardziej doceniam ten film za każdym razem gdy do niego wracam. Drugiej Diuny jeszcze nie znam, ale wyobrażam sobie że można mieć takie odczucie ambiwalencji jak Voo - własnie ze względu na styl, przeciąganie ujęć, dialogowy minimalizm i atmosferę odrętwienia. A tam przecież było dużo mięska w książce.
No mi też się wydaje, że Villeneuve jest na tyle specyficzny, że albo podchodzi, albo nie.

Podobnie jak Wes Anderson. Ja zawsze zasypiam na jego filmach nawet w kinie, a inni się zachwycają. Z kolei Denisa V. uwielbiam od Sicario, a rozumiem, że jego styl może kogoś męczyć.
W każdym razie do ekranizacji Diuny taki eee "wizualny" reżyser był doskonałym wyborem. Chyba, że ktoś lubi pitolenie z offu jak wersji Lyncha Obrazek

Wysłane z mojego AC2003 przy użyciu Tapatalka
Obrazek
ODPOWIEDZ