Trylogia Lodu i Ognia

Czyli jak wyglądał plan minimum epickiego fantasy, które mieliśmy otrzymać na przełomie wieków.

W 1993 roku George R. R. Martin wysłał do swojego wydawnictwa Harper Collins zarys fabuły trylogii high fantasy zatytułowanej Pieśń Lodu i Ognia. Dołączył też trzynaście początkowych rozdziałów “Gry o Tron”. Wspominał o tym już DaeL w jednym z odcinków Wieści z Cytadeli (i powoływał się na to pismo w Szalonych Teoriach). Ale poniżej przedstawię Wam coś, czego jeszcze nie prezentowaliśmy – szczegółowe tłumaczenie listu (z potencjalnymi spoilerami). Czytacie na własną odpowiedzialność. Miłej lektury! 🙂

Strona 1

Drogi Ralphie,

Trzymasz pierwsze trzynaście rozdziałów (170 stron) powieści high fantasy, którą ci obiecałem. Nazwałem ją “Gra Tronów”. Po ukończeniu będzie stanowić pierwszą część epickiej trylogii pod ogólnym tytułem “Pieśń Lodu i Ognia”.

Jak doskonale wiesz, nie tworzę zarysów swoich powieści. Uważam, że jeśli wiem dokładnie, dokąd zmierza fabuła książki, tracę zainteresowanie jej napisaniem. Mam jednak pewne silne przekonania co do ogólnej struktury opowiadanej historii i ostatecznego losu wielu głównych dramatis personæ.

Ogólnie rzecz ujmując, w załączonych rozdziałach pojawiają się trzy główne konflikty. Będą one stanowić główne wątki fabularne trylogii, przeplatając się ze sobą, co stanowić będzie złożoną, ale i ekscytującą (mam nadzieję) mozaikę narracyjną (GRRM używa tu słowa gobelin, ale w następnych akapitach pojawia się mozaika). Każdy z konfliktów stanowi poważne zagrożenie dla mojego wyimaginowanego królestwa, Siedmiu Królestw, i dla życia moich głównych bohaterów.

Pierwsze zagrożenie wynika z wrogości pomiędzy wielkimi rodami Lannisterów i Starków, rozgrywających się spisków, kontr-spisków, ambicji, morderstw, zemsty, z Żelaznym Tronem Siedmiu Królestw jako ostateczną nagrodą. Będzie to fundament pierwszego tomu trylogii, “Gry Tronów”.

Podczas gdy lew Lannisterów i wilkor Starków walczą i rozszarpują się wzajemnie, drugie wielkie zagrożenie przybiera kształt za Wąskim Morzem, gdzie Dothrakowie, władcy koni, gromadzą barbarzyńską hordę do wielkiej inwazji na Siedem Królestw. Prowadzić ich będzie gwałtowna i piękna Daenerys Zrodzona w Burzy, ostatnia z Targaryenów, rodu władców smoków. Inwazja Dothraków będzie centralną osią drugiego tomu, “Tańca ze Smokami”.

Gra Tronów. Oberyn gryzie róże Willasa.

Jednak największe niebezpieczeństwo nadchodzi z północy, z lodowych pustkowi za Murem, gdzie na wpół zapomniane demony z legend, nieludzcy Inni, wskrzeszają zimne legiony nieumarłych i nienarodzonych, przygotowując się do nadejścia wichrów zimy, by zgasić wszystko, co nazwalibyśmy “życiem”. Jedyną rzeczą, która dzieli Siedem Królestw i niekończącą się noc, jest Mur i garstka ludzi w czerni nazywanych Nocną Strażą. Ich historia będzie głównym trzonem mojego trzeciego tomu, “Wichrów Zimy”. Ostateczna bitwa będzie również opisywać wszystkie postaci i wątki fabularne z dwóch pierwszych książek, rozwiązywać wszystkie w jednym ogromnym punkcie kulminacyjnym.

Trzynaście rozdziałów w twojej ręce da ci pojęcie o mojej strategii narracyjnej. Wszystkie trzy książki będą zawierały złożoną mozaikę interakcji punktów widzenia (point of view – pov) spomiędzy mojej różnorodnej, ogromnej ekipy graczy. Obsada nie zawsze pozostanie taka sama. Niektóre stare postaci zginą, a nowe zostaną wprowadzone. Ofiary śmiertelne obejmą POV-y. Chciałbym, by czytelnik czuł, że nikt nie jest całkowicie bezpieczny, nawet postaci, które wydają się być bohaterami. Stan niepewności stopniowo wzrasta, gdy wiesz, że każda z postaci może umrzeć w dowolnym momencie.

Strona 2

Pięciu głównych protagonistów przetrwa przez wszystkie trzy tomy, aczkolwiek dzieci staną się dorosłymi, zmieniając świat i siebie samych. W pewnym sensie moja trylogia jest niemal sagą pokolenia, opowiadającą historię życia tych pięciu postaci, trzech mężczyzn i dwóch kobiet. Kluczowymi graczami są: Tyrion Lannister, Daenerys Targaryen i trójka dzieci z Winterfell, Arya, Bran i bękart Jon Snow. Wszyscy z nich zostali wprowadzeni w rozdziałach, które trzymasz.

To będzie (mam nadzieję) dosyć epickie. Epickie we własnej skali, w akcji i długości. Planuję wszystkie trzy tomy jako wielkie książki, zawierające od 700 do 800 stron manuskryptu, więc akcja ledwie zawiązuje się w tych trzynastu rozdziałach, które ci wysłałem.

Winter is coming.

Mam wyklarowany pogląd na to, jak historia rozwinie się w pierwszym tomie, “Grze Tronów”. Obawiam się, że sprawy będą szły jeszcze gorzej dla biednych Starków zanim sytuacja ulegnie poprawie. Lord Eddard Stark i jego żona Catelyn oboje są skazani na zagładę, zginą z rąk swoich wrogów. Ned odkryje co stało się z jego przyjacielem Jonem Arrynem, ale zanim będzie mógł ze swoją wiedzą przystąpić do działania, król Robert będzie miał nieszczęśliwy wypadek, a tron obejmie jego ponury i brutalny syn Joffrey, niepełnoletni dziedzic. Joffrey nie będzie przychylny, a Ned zostanie oskarżony o zdradę. Nim zostanie pojmany, pomoże swojej żonie i córce Aryi w ucieczce do Winterfell.

Każdy z rywalizujących rodów będzie odkrywał, że ma pośród członków rodziny osoby o wątpliwej lojalności. Sansa Stark, zaślubiona Joffreyowi Baratheonowi, urodzi mu syna, dziedzica tronu, a gdy nastąpi kryzys, wybierze swego męża i dziecko ponad rodziców i rodzeństwo – wybór, którego będzie później gorzko żałować. Tymczasem Tyrion Lannister, zaprzyjaźniony z Sansą i jej siostrą Aryą, będzie coraz bardziej rozczarowany własną rodziną.

Młody Bran wyjdzie ze śpiączki po dziwnym, proroczym śnie, tylko po to, by odkryć, że nigdy nie będzie chodził. Zwróci się ku magii, początkowo w nadziei na odzyskanie władzy w nogach, ale później dla własnego dobra. Kiedy jego ojciec Eddard Stark zostanie stracony, Bran dostrzeże widmo zagłady wiszące nad wszystkimi, ale nie zdoła powstrzymać swego brata Robba przed zwołaniem chorągwi i wywołaniem rebelii. Całą północ ogarnie płomień wojny. Robb odniesie kilka znaczących zwycięstw i okaleczy Joffreya Baratheona na polu walki, ale na końcu nie zdoła stawić czoła Jaimemu i Tyrionowi Lannisterowi z ich sojusznikami. Robb Stark zginie w czasie bitwy, a Tyrion Lannister oblegnie i spali Winterfell.

Jon Snow, bękart, pozostanie na dalekiej północy. Stanie się zwiadowcą i wykaże się wielką odwagą, ostatecznie zastąpi swego wuja jako dowódca Nocnej Straży. Kiedy Winterfell spłonie, Catelyn Stark będzie zmuszona uciec na północ ze swoim synem Branem i córką Aryą. Ścigani przez lannisterskich jeźdźców, będą szukać schronienia za Murem, ale mężczyźni z Nocnej Straży wyrzekają się więzów rodzinnych, gdy przywdziewają czerń – Jon i Benjen nie będą mogli im pomóc, ku udręce Jona. Doprowadzi to do oziębienia stosunków pomiędzy Jonem i Branem. Arya będzie bardziej skłonna wybaczyć… aż zda sobie sprawę, ku swemu przerażeniu, że jest zakochana w Jonie, który jest nie tylko jej przyrodnim bratem, ale też członkiem Nocnej Straży, która ślubuje celibat. Uczucie będzie dręczyć Jona i Aryę przez całą trylogię, dopóki tajemnica pochodzenia Jona nie zostanie ujawniona w ostatniej książce.

Strona 3

Opuszczona przez Nocną Straż, Catelyn i jej dzieci znajdą jedyną nadzieję na bezpieczeństwo na dalekiej północy, za Murem, gdzie wpadną w ręce Mance’a Raydera, króla za Murem. Będą mieli wgląd na nieludzkich Innych, gdy ci zaatakują obóz dzikich. Magia Brana, miecz Aryi (Igła) i brutalność ich wilkorów pozwolą im się uratować, ale ich matka Catelyn zginie z rąk Innych.

Po drugiej stronie Wąskiego Morza, Daenerys Targaryen odkryje, że jej nowy mąż, dothracki khal Drogo, nie jest zainteresowany inwazją na Siedem Królestw, co bardzo sfrustruje jej brata. Kiedy roszczenia Viserysa przekraczają granice rozsądku, khal Drogo irytuje się w końcu i zabija go własnoręcznie, eliminując targaryeńskiego pretendenta. Daenerys zostaje ostatnią z linii. Daenerys (sic) przeczeka, ale nie zapomni. Kiedy nadejdzie właściwy moment, zabije swego męża w zemście za brata i ucieknie z zaufanym przyjacielem na pustynię za Vaes Dothrak. Tam, ścigana przez dothrackich braci krwi _______ _______ (dwa nieczytelne słowa) swego życia, natyka się na skrzynię ze smoczymi jajami. Narodziny młodego smoka dadzą Daenerys moc, dzięki której zmusi Dothraków do postępowania zgodnie ze swą wolą. Później rozpocznie planowanie inwazji na Siedem Królestw.

Plan inwazji na Westeros, wersja skrócona.

Tyrion Lannister będzie kontynuował podróż, knuł, grał w grę o trony, aż w końcu usunie swego bratanka Joffreya z odrazy dla brutalności chłopca-króla. Jaime Lannister zastąpi Joffreya na tronie Siedmiu Królestw, w prosty sposób zabijając wszystkich przed nim w linii sukcesji i obwiniając swego brata Tyriona za morderstwa. Wygnany Tyrion zmieni strony, jednocząc siły z ocalałymi Starkami, by obalić swego brata i zakocha się w Aryi Stark. Jego uczucie będzie, niestety, nieodwzajemnione, ale nie mniej intensywne, co doprowadzi do śmiertelnej rywalizacji pomiędzy Tyrionem a Jonem Snow.

Zamazane.

Ale to w drugiej książce.

Mam nadzieję, że znajdziesz redaktorów, którzy będą tak mocno podekscytowani jak ja. Nie krępuj się i dziel się tym listem z każdym, kto zapragnie poznać dalszy bieg tej historii.

Odkrywanie tajemnic

Użytkownicy asoiaf forum i redditu nie byliby sobą, gdyby nie spróbowali rozpoznać zamazanych linii powyższego listu. Choć wątek na forum Elio i Lindy został zamknięty, na reddit trwały prace nad rozszyfrowaniem martinowskiej enigmy. Efekt możecie podziwiać w spoilerze.

Spoiler! Pokaż

 

Wnioski

Cóż, sporo się zmieniło. George dodał wiele postaci, wątki ewoluowały, spiski pociągnęły za sobą kolejne intrygi, pojawili się nowi gracze i lokacje, nastąpił rozwój tła historycznego – to wszystko zaowocowało zwiększeniem objętości kolejnych tomów. Po “Nawałnicy Mieczy” GRRM planował pięcioletnią przerwę, który to pomysł spalił na panewce i sprawił, że autor musiał na nowo przepisywać kolejne rozdziały “Uczty dla Wron” i “Tańca ze Smokami”. Co przyniesie przyszłość? Mam nadzieję, że będzie nam dane przeczytać “Wichry Zimy” i na ich podstawie wykoncypować zamknięcie wątków.

 

-->

Kilka komentarzy do "Trylogia Lodu i Ognia"

  • 16 lipca 2018 at 12:25
    Permalink

    Nie wiem czy ktoś czytał ,,pomnik cesarzowej Achai” Ziemiańskiego. Ważnym ,,McGaffinem” jest tam pewna książka, czy raczej zawarte w niej mądrości. Przez kilka tomów protagoniści próbują ją zdobyć. Pod koniec im to się udaje, ale nie mogą ją przeczytać to … cała książka to ględzenie niemowlaka.

    Tutaj jest do samo – film będzie szybciej od książki, i tak dowiesz się szybciej kto wygrał (chyba że odłączysz sobie internet na x czasu) nie z książki. Myślisz, że nie, że sam Martin powie Ci kto wygrał … a potem trafia Cię szlag wielki jak Góra Kościuszki.

    Reply
    • 16 lipca 2018 at 20:04
      Permalink

      Historia w serialu już tak mocno poszła własnym torem, że zakończenie w serialu będzie zupełnie inne, niż w książce. Myślę, że już szósty tom całkowicie zaprzeczy wszystkiemu, co do tej pory było w serialu – dlatego George ma zakazane go wydawać przed zakończeniem serialu.

      Reply
      • 16 lipca 2018 at 22:47
        Permalink

        “dlatego George ma zakazane go wydawać przed zakończeniem serialu”
        tsoooooooo xD
        nie, prawda jest bardziej bolesna, dzordz jest leniem

        Reply
      • 17 lipca 2018 at 01:08
        Permalink

        Wcale nie poszła własnym torem po prostu skrócili fabułę i powiązali wątki,ale jest bardzo zbieżna z książkami.

        Reply
        • 17 lipca 2018 at 08:11
          Permalink

          Nie chce mi się wchodzić w szczegóły.
          Ale już ostatni sezon ewidentnie popłynął własnym torem (on nawet popłynął względem swoich poprzednich sezonów, nawet tych z czasem coraz słabszych), więc sądzę, iż najprawdopodobniej nic się w nim nie zgadza z książką, która wyjdzie pod tytułem: Wichry Zimy.

          Reply
          • 17 lipca 2018 at 10:20
            Permalink

            +1 serial a książka to dwa różne byty, wiadomix

            Reply
          • 18 lipca 2018 at 00:19
            Permalink

            Mi tez ,ale moim zdaniem książki są bardzo zbiezne z serialem i umiem to uzasadnić , może zrobie to kiedys a zrobiłam to już na westeros i myślę,że dobrze uzasadnilam dlaczego tak wnioskuje i dziwi mnie tylko,że tak malo ludzi wyciąga logcizne wnioski a widząc pewne rozbieżności myśli po najprostszej lini .

            Reply
    • 17 lipca 2018 at 01:04
      Permalink

      Mnie to nie przeszkadza,często sięgam po książki pod wpływem filmów czy seriali i czyta mnie się je bardzo dobrze.nicka wziąłeś że Star – treka czy tak po prostu czy z czegoś innego.

      Reply
  • 16 lipca 2018 at 12:39
    Permalink

    Chyba, że na siłę będzie chciał coś zmienić, choć nie sądzę. Bardziej obstawiam jakieś inne zakończenie konkretnej postaci, tak, żeby nie wyszło, że czytelnicy zostali na lodzie. Ups, właśnie zdałem sobie sprawę z tego co napisałem- i tak nie będzie Snu o wiośnie i tak. Więc co za różnica.

    Reply
  • 16 lipca 2018 at 13:41
    Permalink

    Tyrion miał zasiadać na ŻT przed inwazją Daenerys, tak zrozumiałem z tego listu.

    Reply
    • 16 lipca 2018 at 13:55
      Permalink

      w oglole slabo by bylo jakby tyrion spalil winterfell a potem dolaczyl do starkow xD

      Reply
  • 16 lipca 2018 at 14:15
    Permalink

    Może się podał za syna Lyanny, stąd ten konflikt z Jonem.

    Reply
  • 16 lipca 2018 at 15:22
    Permalink

    Wiadomo mniej więcej kiedy Martin postanowił zmienić koncepcję i stworzyć pięcioksiąg? Bo wydaję mi się, że dość szybko i to już podczas pisania pierwszego tomu. Zawsze mnie zastanawiało jak by wyglądała “Pieśń…” będąc trylogią. Teraz już wiem i cieszę się, że Martinowi całość tak się rozrosła. Natomiast pięcioletnia przerwa mogła być dobrym rozwiązaniem – gdyby została zastosowana to prawdopodobnie Martin dawno by swoje opus magnum skończył, ale czy byłoby to lepsze niż to co mamy dzisiaj?

    Reply
    • 16 lipca 2018 at 15:34
      Permalink

      W 1998 roku całość miała się składać z 4 tomów: Gry, Starcia, Tańca i Wichrów. Dowód: zdjęcie z antologii “Legendy”, w skład której wchodzi pierwsze opowiadanie o Dunku https://i.imgur.com/mVzgV5j.jpg

      Podejrzewam, że po publikacji Starcia w 1997 przez kolejne trzy lata kminił, kminił i dopiero około 2000 roku (przy publikacji Nawałnicy) ogłosił, że będzie to pięcioksiąg. Przez kilka lat twardo utrzymywał, że zamknie się w 6 tomach, a od premiery Tańca – 7 jako zamknięcie. Co pół redditu uważa za niemożliwe. Jesteśmy przed Tańcem Smoków Vol 2.0. Musi masowo łączyć i zamykać wątki, rozplątać każdy supeł co pewnie zajmie mu jeszcze ze dwa lata, nim “Wichry Zimy” zostaną opublikowane.

      Najgorsze, co wpłynęło na całość? Przerwa pięcioletnia. On serio wierzył, że to się uda. Jak przekopuję się przez So Spake Martin i reddit to załamuję ręce. Brienne prawdopodobnie miała być Ładną Merris, Sandor też miał ruszyć na wschód. Wiele kwestii trzeba było napisać na nowo. A logistycznie inwazja Złotej Kompanii zaczęła być planowana już przy Nawałnicy Mieczy, co było sporym wyzwaniem. Wielki prolog Uczty i Tańca (bo przecież pierwotnie nie chciał ich dzielić!) obejmował wątki dornijsko-żelazne. To musiała być kobyła. O Aryi w Braavos GRRM rozplanował tyle, że może napisać osobną książkę.

      Obecny kształt jest chyba ok, ale chcę już Wichry 😉

      Reply
  • 16 lipca 2018 at 15:44
    Permalink

    Sam zarys jest dużo, dużo wyraźnie słabszy od tego, co później Martin wydał. Nie potrafię sobie wyobrazić sagi bez obecności familii Freyów, Petyra, Varysa, braci Baratheonów, Roose’a Boltona, Davosa, kompromitującej się Cersei, Wielkiego Wróbla czy przynajmniej części Greyjoyów(Theon, Asha, Euron, kogoś z trójki Balon-Vic-Aeron mogłoby nie być ale jeden z nich na pewno powinien być) o których ten list nawet słowem nie wspomina. Z drugiej jednak strony wydaje mi się, że saga na obecny znany mi stan powieści mogłaby się obejść od Dornijczyków(może z wyjątkiem Oberyna i jego zemsty) czy Aegona z konopi, więc na pewno troszkę Martin przesadził z ilością wprowadzanych nowych wątków, postaci(w tym POV-ów) z którymi ma teraz problem. Jedynym fajniejszym akcentem pierwotnego zarysu wydaje mi się dużo mniej “pierdołowaty” Joffrey, bo reszta to meh, dobrze że teraz to inaczej wygląda.

    W sumie skoro tyle zmian GRRM dokonał w stosunku do zarysu a nawet późniejszych planów to nie zdziwiłbym się, gdyby zakończenie ujawnione producentom serialu, które sam określał je wielokrotnie jako słodko-gorzkie w ostateczności zmieni.

    Reply
  • 16 lipca 2018 at 16:01
    Permalink

    “Robb Stark zginie w czasie bitwy, a Tyrion Lannister oblegnie i spali Winterfell.”
    Niesamowicie się cieszę, że jednak nie tak to wyglądało.

    Reply
  • 16 lipca 2018 at 16:47
    Permalink

    “Jak doskonale wiesz, nie tworzę zarysów swoich powieści. Uważam, że jeśli wiem dokładnie, dokąd zmierza fabuła książki, tracę zainteresowanie jej napisaniem”
    Raczej końca sagi się nie doczekamy 🙁

    Reply
  • 16 lipca 2018 at 17:19
    Permalink

    Lai, od Ciebie się tyle można dowiedzieć 😀 Albo nie pamiętałem o koncepcji czterech i sześciu tomów albo nigdy nie zdawałem sobie z nich sprawy. Oczywiście pięcioletnia przerwa i jej niewypał miała największy wpływ na obecne pisanie Martina i nie ulega to wątpliwości. Jednak faktem jest, że byłaby bardzo korzystna dla niektórych wątków i o ile w przypadku (przynajmniej według mnie) rządów Jona na Murze czy nauk Brana u Bloodravena nie byłaby ona konieczna tak u Sansy, Sama, Daenerys i Aryi by się przydała. Ponadto uniknęlibyśmy nudnych rozdziałów Danki 😀 Nie zdziwię się, jeśli Martin jednak zdecyduje się na osiem tomów – dwa tomy na zakończenie naprawdę mogą nie wystarczyć…

    Reply
    • 16 lipca 2018 at 17:43
      Permalink

      do usług 🙂 co wiem, to odpowiem, zawsze można pytać. zasługa nie moja, reddit, forum Ogień i Lód, wszystkie te miejsca gromadzą ludzi, którzy na dowolny komentarz podrzucają linki i od nich zapisuję sobie notatki. nie bardzo mam jak dysponować teraz czasem (produkuję czytaje :)), ale może kiedyś się uda napisać więcej o pięcioletniej przerwie, bo sporooo GRRM zmienił, ale pewnie niektórych pomysłów nie porzucił. a tu bach “Wichry” next year i nici z mego planu rozkminy 🙂 heh.

      Reply
  • 16 lipca 2018 at 20:09
    Permalink

    To wszystko brzmi, jak typowe pierdu pierdu fantasy, jakich jest na pęczki. Jedno podobne do drugiego. I ten zarys również był planem na coś takiego. Widać wyraźnie, jak George ewidentnie inspirował się takimi pierdołami, planując tą pierwotną trylogię.

    Ale na szczęście… coś nie wyszło…
    I napisał coś zgoła innego.
    O niebo lepszego.

    🙂

    Reply
  • 16 lipca 2018 at 23:25
    Permalink

    Niesamowite jak mając już gotowy zarys powieści, Martin tak wiele pozmieniał. Dotąd byłem przekonany, że wszystkie tomy są już napisane i leżą gdzieś w sejfie, a GRRM zwleka z wydaniem ze względu na serial. Teraz wydaje mi się, że zakończenie książkowe będzie diametralnie różniło się od filmowego. O ile Martin da radę skończyć sagę 😜

    Reply
  • 17 lipca 2018 at 00:27
    Permalink

    I dlatego lubię Lai. W niedzielę proszę o czytanie Wichrów Zimy, w poniedziałek je dostaję 😀 Świetne grafiki, zwłaszcza ta z symbolami rodów, ale Tolkien kontra Martin oraz Winter is coming też są genialne. Zasadniczo zgadzam sie z Benjenem i Benem z Karholdu, choć historia zaproponowana pierwotnie również wydaję się ciekawa (trójkąt miłosny oraz znacznie szybszy rozwój konfliktu). Mogę się mylić, ale PLiO świat miał być najpewniej dużo mniejszy na początku. No i ponury tyran Joffrey wydaję się lepszy od rozpuszczonego synka mamusi.

    Reply
    • 17 lipca 2018 at 10:19
      Permalink

      o Herbert 😀 GRRM w którymś wywiadzie powiedział, że żałuje, iż Westeros nie składa się z 6 królestw, bo trochę za duże mu wyszło.

      Reply
  • 17 lipca 2018 at 00:58
    Permalink

    Z tego wychodzi, że miłość Jona została zamieniona z obiektu Airy na Danderys i ten wzrok Tyriona na końcu 7 sezonu to jednak zazdrość bo Turek też się kocha w Dance. Chyba,że pozmieniali ,ale z tego listu tak można wywnioskować Danka zamieniona z Ayrią ,ale miłość i wątek konfliktu być może pozostał i Jon z Tytoniem będą największymi wrogami z powodu miłości a nie tronu. I ktoś zdradzi Danke z powodu miłości.

    Reply
    • 17 lipca 2018 at 01:01
      Permalink

      Tyrek miało być i być , nie Turek 🐯:-).

      Reply
      • 17 lipca 2018 at 10:07
        Permalink

        nie my turka ani tyrka ktory by sie kochal w dance

        Reply
          • 17 lipca 2018 at 10:14
            Permalink

            Za to ta Ayria musi być niezłą palaczką, skoro łączy ją wątek miłosny z Tytoniem 🙂 Autokorekta to zło…

            Reply
            • 17 lipca 2018 at 15:22
              Permalink

              Tytoń = Tyrion palący Winterfell. Wszystko się zgadza, to żadna autokorekta 🙂

              Reply
            • 17 lipca 2018 at 20:24
              Permalink

              Tytoń jest w słowniku automatycznym a Tyriona nie ma więc tablet sobie zmienił autoamtycznie a ja już tego nie zauważyłam. Z Turkiem było podobnie tylko to zauważyłam hehe.

              Reply
            • 18 lipca 2018 at 20:28
              Permalink

              Albo miłośniczką futbolu.
              Jest taki polski bramkarz.
              Nazywa się właśnie Tytoń.

              Reply
          • 17 lipca 2018 at 10:22
            Permalink

            prędzej za Aryę wskoczyła Sansa w książkach po porzuceniu przerwy 5-letniej. ogólnie to Jon niezły lovelas: Ygritte, Val, Arya/Sansa, Daenerys… jeszcze którąś z córek Maege Mormont poderwie jak się wynurzą z Przesmyku, a później Margaery, heh. #takbędzie

            Reply
            • 17 lipca 2018 at 20:35
              Permalink

              Z tymi co mowią, że nie chcą zostawić po sobie bękartów zawsze tak bywa ,za grosz ufać nie można, nie wspominając już o całej złotówce. Cicha woda brzegi rwie.

              Reply
            • 17 lipca 2018 at 20:41
              Permalink

              Tę małą rezolutną co ma na imię jak ciocia mamusia to za kilka lat mógłby spokojnie bzyknąć za obopólną zgodą, bo o gwałty Jonusia to bym jednak nie podejrzewała.

              Reply
              • 17 lipca 2018 at 20:53
                Permalink

                Heh, no Maege ma jeszcze kilka córek, jedną w wieku Jaśka Śniega ;)) więc może sobie ją przygrucha.

                Reply
                • 18 lipca 2018 at 10:32
                  Permalink

                  jak na razie przegruchał tylko ygritte wiec nie wiem skad te wnioski ze taki zawadiaka z niego

              • 18 lipca 2018 at 12:02
                Permalink

                Tak się kończą rozmowy z Tormundem. Dobrego chłopaka przekonał do niedżwiedzic 😀

                Reply
        • 17 lipca 2018 at 20:32
          Permalink

          Nie powiedziałam ,że na pewno tak jest tylko ,że takie wnioski można wyciągnąć z tego listu i przelozyc to można w taki sposób na ostatnią scenę w 7 sezonie. Proszę czytać ze zorozumieniem. Turka lub Tyrka może nie ma ,ale Tyrion już moze i się kocha a może i nie hehe.

          Reply
    • 17 lipca 2018 at 14:13
      Permalink

      “Jon z Tytoniem będą największymi wrogami z powodu miłości”
      tak było

      Reply
      • 17 lipca 2018 at 20:14
        Permalink

        Tak się kończy piasanie z tabletu, który zmienia wyrazy saomoczynne. Zawsze się zastanawiam jaki dureń wymyślił pisanie automatyczne ech.

        Reply
  • 17 lipca 2018 at 08:03
    Permalink

    DaeL gdzie fiszka ?!

    Sorry za oftop.

    Reply
  • 17 lipca 2018 at 14:10
    Permalink

    Bardzo interesujący tekst 🙂
    Cieszę się, że Martin tak wiele pozmieniał w swojej pierwotnej koncepcji i saga ostatecznie wygląda inaczej. Tyrion palący Winterfell i walczący z Jonem o Aryę? Bez jaj 😀 I jeszcze Sansa rodząca Joffreyowi dziedzica… Uff, całe szczęście, że Martin z tego zrezygnował 😀 Może trochę szkoda mi ewentualnego starcia Starków i Lannisterów na polu bitwy. Robb okaleczający Joffa – to by było coś 🙂 Z drugiej strony śmierć Robba podczas bitwy byłaby dużo mniej spektakularna i dramatyczna niż Krwawe Gody więc dobrze, że Martin również i to zmienił.

    Nie jestem natomiast takim optymistą jak większość z Was co do różnych zakończeń w serialu i książkach. Co prawda od 5 sezonu serial idzie zupełnie innym torem (dużo gorszym) niż książkowa saga, ale nie zapominajmy, że Martin zdradził Dedekom, kto ostatecznie zasiądzie na Żelaznym Tronie i serial chcąc nie chcąc musiał to uwzględnić (choćby po to, żeby przez przypadek nie uśmiercić tej postaci :P). A Martin sam kiedyś wspomniał w jakimś wywiadzie, że nie będzie zmieniał książki i przyszłych losów postaci, tylko dlatego, że fani je rozgryźli (chodziło prawdopodobnie o Jona i R+L=J) bo wtedy cała saga byłaby niespójna. Więc bardzo wątpliwe, żeby zmieniał zakończenie i w ostatnim momencie tworzył jakieś cuda na kiju tylko dlatego, żeby było inne niż w serialu. Na pewno kompletnie różne będą w książkach i serialu drogi dojścia do wielkiego finału. Ale sam finał, a przynajmniej osoba, która usiądzie ostatecznie na Żelaznym Tronie, będzie w serialu i książkach ta sama. I naprawdę bardzo się zdziwię, biorąc pod uwagę wszystkie znaki, jakie zostawił nam Martin, jeśli osobą tą nie będzie Jon (lub ewentualnie jego dziedzic).
    Więc niestety wygląda na to, że serial jednak zaspoileruje nam zakończenie.

    Reply
    • 19 lipca 2018 at 16:15
      Permalink

      Jeśli wierzyć Martinowi, że “pisze” na bieżąco, to zakończenie książki i serialu będzie się różniło. Oczywiście postać która zasiądzie na tronie może łączyć obydwa przekazy ale dochodzenie do tej sytuacji może się różnić. Przynajmniej mam taką nadzieję.

      Reply
  • 19 lipca 2018 at 10:53
    Permalink

    Mi wygląda na to, że początkowo Tywin i Tyrion mieli być jedną postacią, bo postać Tyriona z tego manuskryptu łączy cechy ich obu.

    Reply
  • Pingback: Indeks Szalonych Teorii – FSGK.PL

  • Pingback: Szalone Teorie: Zagadka kamieni szlachetnych (część 2 – onyks) – FSGK.PL

  • Pingback: Szalone Teorie: Pozostałości – FSGK.PL

Odpowiedz na „GajaAnuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 pozostało znaków