FSGK.PL

since 1998
Teraz jest 26 marca 2019, o 14:52

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Meekhan
PostNapisane: 21 maja 2018, o 19:11 
Avatar użytkownika
still better than traitor
Offline

Dołączył(a): 18 lipca 2016, o 19:10
Posty: 278
Dzieje się! Audiobooki nadchodzą! Na storytel dostępne już niebawem!

Obrazek

Słucham sobie nagrania ze spotkania autorskiego z Wegnerem na tegorocznym Pyrkonie. Niedługo wrzucimy na fanpejdż Imperium Meekhańskiego wraz z fragmentem 5. tomu.


Góra
 Zobacz profil  
      
 Tytuł: Re: Meekhan
PostNapisane: 25 maja 2018, o 10:12 
Avatar użytkownika
still better than traitor
Offline

Dołączył(a): 18 lipca 2016, o 19:10
Posty: 278
fragment daję w spoiler
Spoiler:
Cytuj:
Ściana lodowca wznosiła się nad nim niczym szklana góra, wysoka na sto stóp i szeroka na kilka mil. Miała też dziwne kolory – Altsin nigdy nie sądził, że zamarznięta woda może mieć barwę zielonego szkła, przerośniętego wstęgami błękitu i lazuru. Piękno tego miejsca zapierało dech w piersiach. Gdyby Pani Lodu kiedykolwiek zapragnęła prawdziwej świątyni, z polerowaną posadzką, rzeźbionymi kolumnami i sklepieniem głoszącym jej chwałę, powinna wysłać rzeźbiarzy waśnie tutaj. Ryjąc w lodzie, stworzyliby dzieło, którego sława niosłaby się na cały świat.

Ale Anday’ya nie dbała o świątynie. Właściwie nie dbała o nic poza tym, by ludzie pamiętali o jej istnieniu. Przez ostatnie tysiąclecia tak upodobniła się do siły natury, z którą ją utożsamiano, że czasami można było wątpić, czy nadal jest żywą, świadomą boginią.

Choć ostatnie wydarzenia na Północy zdawały się to potwierdzać. Coś wzbudziło jej gniew i w miarę, jak mijały kolejne dni, gniew ten narastał, coraz bardziej i bardziej, aż zmienił się w prawdziwą furię.

Typowa histeria obrażonej kobiety.

Teraz jednak wszystko ucichło. To, co wywołało taką reakcję, to, co miał sprawdzić na prośbę Ouma, znikło. Och. Czuł to coś, zostawiało na Ścieżkach Mocy ślad niczym żubr brnący przez śnieg, to jednak nie poprawiało jego sytuacji. Spóźnił się o dzień, a jego cel znajdował się już ze sto pięćdziesiąt mil na wschód stąd. Gniew Anday’yi także stał się mniejszy: albo bogini odpuściła, albo, co równie prawdopodobne, płaciła właśnie cenę za wiele dni nadużywania własnej potęgi.

Altsin oparł się plecami o lodowiec, czując przez sukno habitu mroźne szpilki wwiercające mu się w skórę. To było dobre uczucie, takie... ludzkie. Po wydarzeniach w opuszczonej osadzie myśliwych czuł pustkę. Użył ciała innego człowieka, by przepuścić przez nie Moc. Dzięki temu ktoś, kto chciałby iść jego śladem, straci trop, bo charakterystyczny ślad – „zapach”, jaki zostawiał każdy użytkownik Mocy – został przypisany do tego właśnie mężczyzny. Zrobił to bez zgody swojej ofiary, łamiąc jej wolę, znakując go Durwonem jak... jak ci, którzy kiedyś wypalali ludziom własne symbole na skórze, by przywiązać ich do siebie, Obejmować bez pozwolenia i wykorzystywać niczym narzędzia. Zrobił to nie pierwszy raz, poprzednio też otwierał portale, korzystając z ciał jakichś głupców, ale zawsze zostawiał ich żywych. Poobijanych, wyczerpanych, lecz żywych.

Tego mężczyznę wypalił wraz z duszą w imię własnego poczucia sprawiedliwości.

I przez moment, niepokojąco długi i słodki moment, podobało mu się to.

Moja sprawiedliwość. Moja racja. Moja władza.

To dlatego ostatnie kilkadziesiąt mil przebył pieszo. Żeby poczuć wiatr przenikający go na wskroś, by szron zamienił jego brodę w lodowy sopel, a stopy zaczęły palić przy każdym kroku. Żuł kawałki suszonego mięsa, a gdy ich zabrakło, próbował jeść wygrzebany spod lodu mech i jakieś porosty. Rozpuszczał w ustach śnieg albo przełykał go po prostu, czując, jak lodową kulą zalega mu w żołądku. To go nie mogło zabić, przynajmniej nie od razu, nosił w końcu kawał duszy boga, a bogowie dbali o swoje naczynia, nawet jeśli jego układ z Bitewną Pięścią nie należał do typowych. Po prostu Altsin potrzebował zimna, obolałych i krwawiących stóp, drętwiejących mięśni, by pamiętać.
Nie jesteś jednym z tych zakłamanych, fałszywych sukinsynów, którym wznosimy świątynie. I nigdy nie będziesz.

Moja sprawiedliwość. Moja racja. Moja władza. Każdy z nich od tego zaczynał.

Ty masz robotę do wykonania. Podjąłeś się jej, więc nie marudź.

Gdy po wydarzeniach w podziemiach Świątyni Reagwyra Aonel zabrała go z powrotem na Amonerię, nie rozmawiali ze sobą za wiele. Czarna Wiedźma, młoda i stara jednocześnie, zniszczona służbą swojemu umierającemu powoli bogowi, przez większość podróży trzymała się na dystans, nie szukała jego towarzystwa ani nie próbowała zagadywać. On sam wtedy... wspomnienia z lochów pod Świątynią wciąż huczały mu w głowie, wypełniając ją chaosem. Złamał Dengothaag – miecz boga, miecz, który zawierał ułamek duszy samego Reagwyra i który, karmiony przez wiele lat żywymi ofiarami, sam zaczął nabierać cech półbóstwa. Zmierzył się tam też z wysłanniczką Pani Losu, pośrednio z nią samą, i wygrał. Chyba wygrał. I była jeszcze ta dziewczyna, czarnowłosa, szczupła... nazwał ją córką... Nie, nie on, to Bitewna Pięść nazwał ją córką, ale przecież... to nie było dziecko z jego snów, nie była to dziewczyna, której śmierć wepchnęła awenderi Pana Bitew na drogę obłędu.

Chyba.

Wspomnienia. Można im ufać tak samo, jak słowom pisanym palcem na morskim piasku. Jedna fala i napis rozmazuje się, rozmywa i już nie wiesz, czy tam było napinane „duma” czy „dupa”. Nie pamiętał zbyt dokładnie nawet wydarzeń ze świątynnego lochu, a jeśli nie mógł ufać własnym wspomnieniom, ile były warte te inne?

Pewne rzeczy pamiętał jednak doskonale.

Na przykład rozmowę z Oumem.

Stał w jego „świątyni” w pełni świadomy, że bóg Seehijczyków zgromadził wokół tego miejsca niemal wszystkie Czarne Wiedźmy, jakie mógł ściągnąć do doliny Dhawii. Oto różnica między „potrzebuję cię” a „ufam ci”. Drewniana twarz wyrzeźbiona na oparciu wielkiego krzesła wpatrywała się w niego posępnie, ale dobrze przynajmniej, że miał na czym zawiesić wzrok. Inaczej rozmowa z Oumem za bardzo przypominałaby gadanie do ścian.

— Wiesz, po co cię wezwałem? — głos dobiegał jakby z powietrza.
— Twoja wiedźma użyła słowa „propozycja”.
— A czemu się zgodziłeś?
— Powiedzmy, że udało ci się mnie zaciekawić. Po tylu wysiłkach, by pozbyć się mnie z wyspy, zaproszenie z powrotem... — Pamiętał, że cmoknął wtedy kpiąco. — Tak. Zdecydowanie udało ci się mnie zaciekawić.
— Imię, które przyjąłeś... Altsin... nadal uważasz się za portowego złodzieja? Mimo tego, kim się stałeś?
— Nie wiem, kim się stałem, Oumie.
— Ja też nie. Nikt nie wie. Zabawne, prawda?

Patrzyli na siebie w milczeniu, to znaczy Altsin gapił się na drewnianą płaskorzeźbę, mając nadzieję, że Oum „patrzy” na niego z tej właśnie strony. Nawet nie próbował zrozumieć, jak postrzega świat coś takiego jak on, bóg uwięziony w drewnie. Albo żywe drzewo będące bogiem.

Pan Seehijczyków odezwał się pierwszy:
— Coś się pojawiło. Kilka dni po tym, jak odpłynąłeś do Ponkee-Laa, daleko na północy, na krańcu świata. Czuję coś, czego nie czułem od wielu wieków. Myślę... sądzę... chciałbym... Chciałbym, żebyś udał się tam i to sprawdził.
— Poślij swoje Czarne Wiedźmy. Wędrowały już po świecie.
— To za daleko. Za daleko dla mnie teraz. Tysiąc lat temu, gdy byłem młodszy, dałbym radę je posłać i wspierać, ale teraz? Ja...

Cholernie ciężko rozmawiało się z kimś takim, żadnej mimiki, żadnych choćby mimowolnych gestów, mowy ciała. Tylko głos. Zmęczony i smutny.

Północ. Północ kojarzyła mu się z długimi łodziami dzikich barbarzyńców, śniegiem i lodem. Nic atrakcyjnego.

— Dlaczego miałbym to zrobić? Bo z pewnością nie dla twoich pięknych oczu, Oumie.
— Bo chcesz wiedzieć.
— Chcę wiedzieć?
— To, czego wspomnienia Bitewnej Pięści ci nie pokażą, bo on sam usunął je z pamięci albo ukrył. A ty chcesz wiedzieć, o co w tym wszystkim chodzi. Z bogami, ludźmi, Niechcianymi. Chcesz wiedzieć, dlaczego stałeś się tym, kim jesteś. Nie musisz się zgadzać. Jeśli odmówisz, wypuszczę cię z doliny i pozwolę odpłynąć z wyspy. Ale jeśli się zgodzisz... pokażę ci prawdę.
Złodziej odmówił. Zaśmiał się tylko krótko, obelżywie. Propozycja Ouma była głupia i szalona. Jeśli będzie się chciał dowiedzieć, o co w tym wszystkim chodzi, sam znajdzie sposób. Nie zostanie chłopcem na posyłki drzewnego bożka.
— Nie „drzewnego” — powiedziały wtedy ściany głosem cichym jak ostatnie tchnienie konającego. — Pokażę ci.
Wielkie krzesło, które zdawało się wrośnięte na stałe w podłogę, zaskrzypiało, przechyliło się i runęło na bok, odsłaniając płytką niszę.
— Patrz.

https://www.facebook.com/imperium.meekh ... 6056324111


Góra
 Zobacz profil  
      
 Tytuł: Re: Meekhan
PostNapisane: 15 lipca 2018, o 09:53 
Avatar użytkownika
still better than traitor
Offline

Dołączył(a): 18 lipca 2016, o 19:10
Posty: 278
Na Polconie wywiad zdobył kolejne fragmenty 5.tomu

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
      
 Tytuł: Re: Meekhan
PostNapisane: 15 lipca 2018, o 11:09 
Avatar użytkownika
menda+
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 15:19
Posty: 4105
Lokalizacja: Tír na nÓg
Wegner widać zadowolony ;)

_________________
Obrazek
You give up a few things, chasing a dream.
"Ty jesteś menda taka pozytywna" - colgatte
#sgk 4 life.
Old FŚGK number is 12526


Góra
 Zobacz profil  
      
 Tytuł: Re: Meekhan
PostNapisane: 16 lipca 2018, o 20:19 
Avatar użytkownika
still better than traitor
Offline

Dołączył(a): 18 lipca 2016, o 19:10
Posty: 278
Heh ;) nie kojarzę, czy to Asieki czy Grześki zdjęcie zrobiły, ale śmieszne. No nareszcie, cieszę się bardzo na tę premierę, za Bugiem też się cieszą - na targach książki w Moskwie pod koniec 2017 Robert wywarł bardzo pozytywne wrażenie, a tom 4 o wiele lepiej przyjęli niż część trzecią. Teraz vkontaktowa grupka rereadingu Meekhanu zmieniła się na "Meekhan i polska fantastyka" i pewnie niedługo zacznie Świat Fantastyki produkować o naszych takie eseje jak o chińskim science fiction ;) czyli długie.

Wegner to ogólnie fajny gość, czy to na spotkaniach autorskich, czy na korytarzu go zaczepisz, pogada, taki swój chłop. Co tam się udało naszym wyczaić na Dfach...
Robert kibicował Chorwacji, ma parę pomysłów na niemeekhańskie rzeczy ale na razie meekhan to top priority. W pracy wiedzą co Wegner robi w wolnym czasie i czasem śmieszkują z niego. Nie ma postaci prosto z realnego życia, tworzy bohatyrów sam. Nigdy nie czuł potrzeby cofania się i zmieniania wydarzeń dalej niż kilka kartek. Nie lubi pisać "babskich" scen, tj opisów ubrań i wyglądu bohaterów, bo ciężko mu się wczuć w opisywanie strojów po kobiecemu. Stara się nie być męczący dla rodziny przy pisaniu, pomysły zapamiętuje, nie robi notatek, hobby na które zwykle nie ma czasu to World of Tanks, rundka-dwie wieczorem.


Góra
 Zobacz profil  
      
 Tytuł: Re: Meekhan
PostNapisane: 17 lipca 2018, o 09:20 
Avatar użytkownika
Parmezan
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 12:06
Posty: 3028
Lai napisał(a):
a tom 4 o wiele lepiej przyjęli niż część trzecią.

Nic dziwnego... mam wrażenie, że 1/3 książki to opis konstrukcji wozów, wozów bojowych, wozów mieszkalnych i okazyjnie rydwanów.
Cytuj:
Nie lubi pisać "babskich" scen, tj opisów ubrań i wyglądu bohaterów, bo ciężko mu się wczuć w opisywanie strojów po kobiecemu.

Yyyy.... niech sobie wyobrazi, że to wóz bojowy....

_________________
"Po co się kłócić z drugim człowiekiem, skoro można go zabić?"

Zarejestrowany: 8/10/2001


Góra
 Zobacz profil  
      
 Tytuł: Re: Meekhan
PostNapisane: 17 lipca 2018, o 12:16 
Avatar użytkownika
still better than traitor
Offline

Dołączył(a): 18 lipca 2016, o 19:10
Posty: 278
No, trochę racja, trzeci tom jest rozwleczony. Ja w słuchawkach miałam akurat taką muzykę, że czytałam szybko i wkurzała mnie jedynie Keyla. Przy pracy na meekhanskiej wiki ciężko mi grzebać w 3 tomie, czwarty ma o wiele lepszą dynamikę. Mam nadzieję, że 5 da radę.

https://powergraph.pl/uploads/catalog/e ... netrze.pdf


Góra
 Zobacz profil  
      
 Tytuł: Re: Meekhan
PostNapisane: 30 lipca 2018, o 16:12 
Avatar użytkownika
Heavy Metal Troll
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 18:47
Posty: 4980
A ile w ogóle to ma mieć tomów?

_________________
Nikt nic nie czyta, a jeśli czyta, to nic nie rozumie, a jeśli nawet rozumie, to nic nie pamięta.


Góra
 Zobacz profil  
      
 Tytuł: Re: Meekhan
PostNapisane: 30 lipca 2018, o 17:37 
Avatar użytkownika
still better than traitor
Offline

Dołączył(a): 18 lipca 2016, o 19:10
Posty: 278
jeszcze ze trzy, koło 8? on co roku zmienia zdanie, więc...


Góra
 Zobacz profil  
      
 Tytuł: Re: Meekhan
PostNapisane: 1 sierpnia 2018, o 08:32 
Avatar użytkownika
Heavy Metal Troll
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 18:47
Posty: 4980
Więc będzie z tego następne Koło czasu. Meh...

_________________
Nikt nic nie czyta, a jeśli czyta, to nic nie rozumie, a jeśli nawet rozumie, to nic nie pamięta.


Góra
 Zobacz profil  
      
 Tytuł: Re: Meekhan
PostNapisane: 1 sierpnia 2018, o 12:16 
Avatar użytkownika
Parmezan
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 12:06
Posty: 3028
Przepraszam bardzo.. Koło czasu na etapie 4 tomu już miało bohatera, który w zasadzie mógłby zaorać tego całego Shaitana i jego ekipę, ale niestety, nie, bo ktoś niewinny mógłby dostać się przypadkiem w zasięg moich czarów, także ten... pozwolę jego bandzie mordować i niszczyć, ale sam zachowam czyste ręce.....

Tutaj, so far, nic takiego nie ma miejsca

_________________
"Po co się kłócić z drugim człowiekiem, skoro można go zabić?"

Zarejestrowany: 8/10/2001


Góra
 Zobacz profil  
      
 Tytuł: Re: Meekhan
PostNapisane: 1 sierpnia 2018, o 19:47 
Avatar użytkownika
Heavy Metal Troll
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 18:47
Posty: 4980
Chodzi mi tylko o ilość tomów. I nie opowiadaj mi Koła czasu, bo mi zaspojlerujesz tę oryginalną historię o Skywalkerze. Nie lubię jak ktoś latami ciągnie jakieś historie, a potem nie wie, czy tomów będzie 8, czy 16. Choć z drugiej strony to zasadniczo "tomy" meeeekhanu były tylko dwa, a trzeci w drodze.

_________________
Nikt nic nie czyta, a jeśli czyta, to nic nie rozumie, a jeśli nawet rozumie, to nic nie pamięta.


Góra
 Zobacz profil  
      
 Tytuł: Re: Meekhan
PostNapisane: 6 listopada 2018, o 13:09 
Avatar użytkownika
still better than traitor
Offline

Dołączył(a): 18 lipca 2016, o 19:10
Posty: 278
Jest okładka!
Spoiler:
Obrazek

Oraz opis tomu nr 5 :]
Spoiler:
Deana d’Kllean, niegdyś Pieśniarka Pamięci i mistrzyni miecza, a dziś rządząca pustynnym księstwem wybranka Boga Ognia, stoi na progu wojny. Powstanie niewolników, które wybuchło u południowych granic państwa, zatacza coraz szersze kręgi. Genno Laskolnyk wraz ze swoim czaardanem wolnych jeźdźców wpada w sam środek wojny. Czego szuka wśród niewolników, którzy postanowili zrzucić jarzmo krwawych panów? Tymczasem tysiące mil na północ Czerwone Szóstki trafiają na tajemnicę, która pochłonęła już niejedną ofiarę. Czy odwaga górali ocali im życie?
Meekhan spływa krwią i wydaje się, że nic już nie powstrzyma płomienia, który ogarnia Imperium.


Góra
 Zobacz profil  
      
 Tytuł: Re: Meekhan
PostNapisane: 17 grudnia 2018, o 12:34 
Avatar użytkownika
Bakelitowy Samiec Alfa
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 21:04
Posty: 1438
Sprzedam nówkę nieśmiganą najnowszej części za 20 PLN - nie ogarnąłem się i kupiłem niezależnie dwa egzemplarze :)


Góra
 Zobacz profil  
      
 Tytuł: Re: Meekhan
PostNapisane: 17 grudnia 2018, o 13:44 
Avatar użytkownika
Parmezan
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 12:06
Posty: 3028
Biorę!
Za gotówkę?

_________________
"Po co się kłócić z drugim człowiekiem, skoro można go zabić?"

Zarejestrowany: 8/10/2001


Góra
 Zobacz profil  
      
 Tytuł: Re: Meekhan
PostNapisane: 17 grudnia 2018, o 16:01 
Avatar użytkownika
Heavy Metal Troll
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 18:47
Posty: 4980
Powiedz, że chcesz rabat na chorom curke.

_________________
Nikt nic nie czyta, a jeśli czyta, to nic nie rozumie, a jeśli nawet rozumie, to nic nie pamięta.


Góra
 Zobacz profil  
      
 Tytuł: Re: Meekhan
PostNapisane: 17 grudnia 2018, o 21:22 
Avatar użytkownika
Bakelitowy Samiec Alfa
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 21:04
Posty: 1438
Sold! :)


Góra
 Zobacz profil  
      
 Tytuł: Re: Meekhan
PostNapisane: 18 grudnia 2018, o 12:51 
Avatar użytkownika
still better than traitor
Offline

Dołączył(a): 18 lipca 2016, o 19:10
Posty: 278
podzielcie się wrażeniami po lekturze tomu 5 :)
ja drugi raz przeczytałam, nadal mje trzymie 'woa jakie dobreee'


Góra
 Zobacz profil  
      
 Tytuł: Re: Meekhan
PostNapisane: 18 grudnia 2018, o 12:56 
Avatar użytkownika
Parmezan
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 12:06
Posty: 3028
Nie wiem... jak utrzymuje tendencję jak w poprzednich tomach, to znowu przez 80% nic się nie będzie dzieje, ale pozwól, że szczegółowo opiszę typowe domostwa w tym regionie, potem się zacznie jakieś !olaboga-epickie-akcje! i na koniec interweniują bóstwa; kotara opada, a szczęka wali o ziemię.

_________________
"Po co się kłócić z drugim człowiekiem, skoro można go zabić?"

Zarejestrowany: 8/10/2001


Góra
 Zobacz profil  
      
 Tytuł: Re: Meekhan
PostNapisane: 5 marca 2019, o 14:19 
Avatar użytkownika
still better than traitor
Offline

Dołączył(a): 18 lipca 2016, o 19:10
Posty: 278
Rozpoczęło się zgłaszanie nominacji do Nagrody Literackiej Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla. W zeszłym roku sporo ciekawych opowiadań pojawiło się w antologii Fenixa, Fanzmatach (m.in. Agnieszki Hałas), a z książek aż 3 powieści Marty Kisiel oraz oczywiście Każde martwe marzenie Roberta M. Wegnera.
Wiecie, co trzeba zrobić Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
Zgłaszamy tu:
https://www.zajdel.art.pl/nominacje/


Góra
 Zobacz profil  
      
 Tytuł: Re: Meekhan
PostNapisane: 5 marca 2019, o 16:59 
Avatar użytkownika
rooooooooooki
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 23:09
Posty: 4196
o kurde. ta strona Zajdla wygląda dokładnie tak samo, kiedy byłem na niej pierwszy raz... jakoś w 2002 roku. to się nazywa uniwersalny design!

_________________
A może to luksus, żyć tylko pięć lat?

since 22/4/2003


Góra
 Zobacz profil  
      
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 21 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL