Nie Cherryy, w końcu "oni maja nas głębiej niż myślimy". SSZ jak nic.
Nie mam pojęcia po co, ale dzięki, że pogrubiasz słowa które dopisujesz do moich
po kolei. ustalmy sobie kilka faktów.
Pixel Heaven organizuje event dla fanów ŚGK. Czyli - liczy na wspominki starych wyjadaczy, ktorzy pisemko pamiętają. Nie ma w tym nic dziwnego, Naczo zdaje sie dla nich pisze i mają potencjalny kontakt z resztą redaktorów z branży. Niezbyt normalne imho jest to, że aby ten event skończyć z gwoździem programu, którym organizatorzy uczynili specjalne wydanie ŚGK, trzeba wrzucić im do kabzy 170 zeta, wykupując najdroższy możliwy pakiet wstępu na imprezę. To troche niefajne, ale - jak napisałem wyżej - biorąc pod uwagę rodowód całego pisma, w sumie dziwić nie powinno.
Niemniej, scena ŚGK istnieje i nie widzę powodu, żeby się do tego nie przyznawać. To, że nie mamy teraz z grami wiele wspólnego nie ma żadnego znaczenia - znaczenie ma, że wszyscy spotkaliśmy się tutaj x-naście lat temu, a połączył nas właśnie eśgiek.
W Google po wpisaniu "Świat Gier Komputerowych" wyskakuje wikipedia, jakaś strona o konsolach i my.
Gdybym był byłym twórcą tego pisma, czułbym się mega usatysfakcjonowany, że są jeszcze jakieś wariaty na tym świecie, które 15 lat po upadku dalej działają w tym samym środowisku, stworzyli sobie tradycje i jeszcze ją kontynuują. To jest fenomen w skali współczesnego Internetu, gdzie portale znikają po kilkunastu miesiącach, a blogerzy i v-loggerzy mają cykl życia poniżej 5 lat.
Cztery lata temu Cherry pisał w jednym z pierwszych topiców po przeprowadzcce z Gameloga:
Spotkałem dzisiaj Naczelnika i chwilę pogadaliśmy. Potwierdził, że jest na bieżąco z sytuacją i że w końcu do nas zawita.
Powiedział, że jakby zaszła taka potrzeba, to nie ma problemu, żebyśmy używali nazwę "Gamelog" (i, uwaga, serwer jest na bieżąco opłacany ).
Od słowa do słowa doszliśmy tematu szans na rejestrację nazwy "ŚGK", pogadaliśmy chwilę o filmie dokumentalnym (powiedziałem, że była zrzuta forumowa). Stwierdził, że to nie jedyny taki projekt i możemy się spodziewać czegoś ciekawego, związanego z branżą, na jesieni (ale nie związanego z ŚGK i na razie wszystko jest owiane tajemnicą, więc nie może więcej zdradzić).
Wyraził też chęć spotkania, przekazałem, że będzie zjazd forumowy pod Wrocławiem w okolicach sierpnia - nie wykluczył, że mógłby się pokazać.
Naczo był też ciekawy ilu nas obecnie jest, jak dowiedział się, że circa 90, to był bardzo miło zaskoczony.
Chwilkę dosłownie rozmawialiśmy, bo nie chciałem przeszkadzać w popołudniowym spacerze z żoną, ale zdążyliśmy jeszcze powspominać stare dobre czasy.
W każdym razie PePe pozdrawia całe forum no i może wreszcie się u nas zaloguje.
Zatem, wydaje mi się że na pytanie boncka:
boncek pisze:Może po prostu nie mają o nas pojęcia?
znamy juz odpowiedź. Dlatego sądze, ze zostaliśmy celowo i świadomie zignorowani, być może - jak zauważył LLo - przez niezbyt przychylny tekst SithFroga o Pixelu. Pomijając już fakt, że się z nim w pełni zgadzam i uważam całą akcję za bezczelność, to w tym przypadku - jak pisze Cherryy - jednak bym nas nie przeceniał. Tekst powstał dawno temu, i szczerze wątpie, żeby ktokolwiek z organizatorów kiedykolwiek go widział.
Dlatego uważam, że 1+1=2 i nie ma co szukać pierwiastków.
Można natomiast podjąć pewne działania. I nie chodzi mi o tą żerującą na nostalgii imprezkę, bo jak wyżej - napisałem na FB komentarz pod wydarzeniem, ale wciąż oczekuję na akceptację
Myślę natomiast, że powinniśmy zabrać się np za notkę o ŚGK wiszącą na Wikipedii. Stanowczo za mało jest tam informacji, ostatnie info mówi o Gamelogu. To chyba nie powinien być problem, rozbudować taki wpis? Pytam, bo nigdy nie miałem do czynienia z Wiki.
Natomiast jeżeli chodzi czasy teraźniejsze to:
Cherryy pisze:Według mnie trochę przeceniamy swoją ''popularność''. Myślę, że za bardzo nikogo nie obchodzimy.
... mogę się mylić, ale stawiam dolary przeciw orzechom, że obecnie fsgk.pl jest częściej odwiedzane niż gamelog.pl był kiedykolwiek.
Aha, i co to znaczy SSZ?