Strona 5 z 10
Re: Polskie drogi...
: 22 stycznia 2015, o 23:34
autor: Razorblade
LLothar pisze:Rece i nogi opadają... Po co komu tablice? Także po co komu uzywany ręcznik plazowy... Ludzie to trochę luje czasem...
Akurat tablice moga byc dosc "przydatne" przy wszelkich lewiznach...
Re: Polskie drogi...
: 23 stycznia 2015, o 01:57
autor: Zolt
ciekawe czy kamery na stacjach mają na tyle dobrą rozdzielczość, żeby naklejkę na szybie złapać. Ale pewnie nie.
Re: Polskie drogi...
: 23 stycznia 2015, o 10:06
autor: Razorblade
Zolt pisze:ciekawe czy kamery na stacjach mają na tyle dobrą rozdzielczość, żeby naklejkę na szybie złapać. Ale pewnie nie.
a co za problem ulotka zaslonic?

Re: Polskie drogi...
: 23 stycznia 2015, o 11:31
autor: Zolt
w sumie racja
Re: Polskie drogi...
: 26 stycznia 2015, o 20:29
autor: Voo
Sprężyna mi dzisiaj strzeliła, przód/lewa

Hukło tak, że aż wyskoczyłem z samochodu, rozejrzałem się czy w nic nie przywaliłem, nic nie zauważyłem więc jak osiołek pojechałem dalej (nie zdarzyło mi się to nigdy). Jakieś 500 m dalej zaczęło dzwonić i coś odpadło. Dopiero jak znalazłem kawałek na drodze to zorientowałem się co się stało. Kurewskie drogi, 100 tyś przebiegu i rozpadam się jak bolid w kreskówce

Teraz trzymam kciuki, żeby pan wiejski mechanik jutro nie dopisał do listy strat amortyzatora, bo chyba się zapłaczę.
Re: Polskie drogi...
: 26 stycznia 2015, o 20:47
autor: Crowley
Luz, ja z pękniętą sprężyną jeździłem pół roku, bo myślałem, że się jakiś plastik obluzował i tłucze.

Też lewy przód ale przy 170kkm. Jednak co niemiecka sprężyna to niemiecka.

Re: Polskie drogi...
: 26 stycznia 2015, o 21:10
autor: SithFrog
Moje japońskie mają 190k km i nadal całe (tfu tfu)

Re: Polskie drogi...
: 26 stycznia 2015, o 21:15
autor: LLothar
U nas w Norwegii kumpel mial dwie urwane w BMW E90 z 2008 roku, 60k przejechane...
Re: Polskie drogi...
: 26 stycznia 2015, o 21:55
autor: koobik
W Golfie IV strzelila mi sprężyna przy 201 kkm. Dodajmy, że z tych 201kkm jakieś 100 przejechałem na 18'' felgach

Re: Polskie drogi...
: 26 stycznia 2015, o 22:54
autor: Zolt
Crowley pisze:Luz, ja z pękniętą sprężyną jeździłem pół roku, bo myślałem, że się jakiś plastik obluzował i tłucze.

Też lewy przód ale przy 170kkm. Jednak co niemiecka sprężyna to niemiecka.

miałem tak samo w zeszłym roku w Oplu. Wymiana poszła bez problemu.
Re: Polskie drogi...
: 27 stycznia 2015, o 13:52
autor: boncek
Dwa lata temu chyba też mi pękła. Też przednia lewa. Niestety tak pechowo, że autem nie dało się jechać i trzeba było wzywać lawetę.
Re: Polskie drogi...
: 27 stycznia 2015, o 14:43
autor: Crowley
Wygląda na to, że łatwiej pęknąć sprężynę w aucie niż, dajmy na to, prezerwatywę. Czemu nikt w Faktach jeszcze o tym nie mówił?
Re: Polskie drogi...
: 27 stycznia 2015, o 15:06
autor: Jutsimitsu
Crowley pisze:Wygląda na to, że łatwiej pęknąć sprężynę w aucie niż, dajmy na to, prezerwatywę.
Bo na jednej nie jedziesz 100+ kkm... duuuh.
Chyba że jedziesz, ale wtedy to:

Re: Polskie drogi...
: 27 stycznia 2015, o 16:23
autor: Voo
Pęknięta sprężyna to kilkaset złotych a prezerwatywa wg różnych wyliczeń nawet 200 - 250 tysięcy
Pan mechanik uprzedził mnie, że na wiosnę będę wymieniał to czy tamto w zawieszeniu, choć przecież tak niedawno to czy tamto wymieniałem i tak sobie myślę - nie kupujcie samochodów od ludzi mieszkających na wsi, serio

Re: Polskie drogi...
: 27 stycznia 2015, o 17:39
autor: Counterman
No to prawda wujku Voo. Nawet na przedmieściach jak masz 100m żwirowej drogi do domu to i tak poobijasz sobie całe zawieszenie jak miedziaka w ruskiej pralce. Przerabiałem sam i teraz usilnie poluję na działkę z dojazdem asfaltowym.
Re: Polskie drogi...
: 27 stycznia 2015, o 17:57
autor: SithFrog
Mam na osiedlu tyle wysokich progów hamujących, że nie wiem, czy nie wolałbym na wsi.
Re: Polskie drogi...
: 28 stycznia 2015, o 10:18
autor: Counterman
No najfajniej by było bez tych progów...

Ale chyba i tak bym je wolał nad dziurawą żwirówkę.
Re: Polskie drogi...
: 28 stycznia 2015, o 10:58
autor: LLothar
Voo pisze:Pęknięta sprężyna to kilkaset złotych a prezerwatywa wg różnych wyliczeń nawet 200 - 250 tysięcy
W Norwegii 5000zł z robocizną

True story.
Re: Polskie drogi...
: 28 stycznia 2015, o 13:01
autor: Crowley
To taniej pewnie byłoby przypłynąć promem do Polski, naprawić, zjeść pierogi u mamy i wrócić promem.

Re: Polskie drogi...
: 28 stycznia 2015, o 13:35
autor: Voo
ja trochę się zmieszałem bo nie wiedziałem, o kosztach czego LLo pisze i o jakiej robociźnie
Ale co tam, następny może będzie najpopularniejszy samochód koncernu Renault na świecie i dziury niestrasze
http://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/dus ... clio/96885
(żartowałem)
Re: Polskie drogi...
: 21 lutego 2015, o 21:44
autor: Crowley
(P)osłowie pracują ponoć nad projektem ustawy, która zakaże wjazdu do centrów dużych miast samochodom niespełniającym jakichś idiotycznych spalinowych norm. Norma Euro4 weszła w życie w 2005 roku, więc pewnie można przyjąć ze sporym przybliżeniem, że do centrum Warszawy nie wjedzie to:
ani to:
ale wjedzie to:
Logic fool!
Re: Polskie drogi...
: 21 lutego 2015, o 22:47
autor: Voo
Ej a z Francją Ci się nie pomyliło? Bo u nich ma to wejść (i to chyba w combo "oddaj starego diesla na złom dostaniesz dopłatę na hybrydę") a kto u nas by sobie tak politycznie strzelił w stopę?
Daj linka.
Re: Polskie drogi...
: 21 lutego 2015, o 23:09
autor: Crowley
Re: Polskie drogi...
: 22 lutego 2015, o 10:38
autor: LLothar
Nie funkcjonuje to juz przypadkiem w Niemczech od kilku lat?
edit: U nas w Norwegii rozwazany byl pomysl bardziej demokratyczny - w dni parzyste moga jezdzic samochody z numerem rejestracyjnym konczacym sie na liczbe parzysta i analogicznie z nieparzystymi. Takie rozwiazanie na zimowe dni kiedy robi sie duze zapylenie.
Cale szczescie w tym roku dni mroznych byly ze 3, w pozostale padal deszcz...
Re: Polskie drogi...
: 22 lutego 2015, o 12:15
autor: SithFrog
Mój numer rejestracyjny kończy się na Y

Re: Polskie drogi...
: 22 lutego 2015, o 16:15
autor: Razorblade
SithFrog pisze:Mój numer rejestracyjny kończy się na Y

To nie mozesz nim jezdzic... proste

Re: Polskie drogi...
: 24 lutego 2015, o 22:22
autor: Voo
Podobno naprawdę:
Zarobił i producent ekranów i producent luster. Trzeba mieć łeb jak Polak, żeby tak wymyślić

Re: Polskie drogi...
: 25 lutego 2015, o 00:06
autor: Zolt
za taką niegospodarność ktoś powinien beknąć
Re: Polskie drogi...
: 1 marca 2015, o 22:00
autor: Voo
http://motovoyager.net/2015/03/nowy-ktm ... fotoradar/
Zanim ktoś zapyta to wyjaśniam, że cena takiego cacka to grubo powyżej 30 patyków. Komuś musiał się w Urzędzie spodobać

Re: Polskie drogi...
: 17 marca 2015, o 01:09
autor: SithFrog
Re: Polskie drogi...
: 17 marca 2015, o 13:54
autor: PIOTROSLAV
Re: Polskie drogi...
: 18 marca 2015, o 00:39
autor: colgatte
Kochani,
kupuje samochod!
Doszlam do wniosku, ze jesli moge wydac mniej niz wiecej, to tak wlasnie zrobie.
Tym sposobem z 15k € zjechalam na dyszke.
Wybralam Toyote Auris 6biegowa Executive z 10.2010r, 1.6, 132km, 38k km, navi, tempomat, czujniki, czyli wszystko, co chcialam, procz farby - srebrna, a najbardziej podobaja mi sie latwobrudzace czarne.
Czy ktos cos wie o tym aucie, co by mnie w ostatniej chwili uchronilo od popelnienia zyciowego bledu?
Bo w nast.tygodniu zabieram walizke hajsu i do handlarza!
Nie pisac, ze brzydka jak kupa, bo to juz wiem.

Re: Polskie drogi...
: 18 marca 2015, o 00:52
autor: SithFrog
Idealny wybór, nie mam pytań.
Re: Polskie drogi...
: 18 marca 2015, o 04:48
autor: Matthias[Wlkp]
Benzyna = +1 ode mnie
Re: Polskie drogi...
: 18 marca 2015, o 09:27
autor: Voo
Toyota bez dwójki dzieci na tylnym siedzeniu wygląda głupio

Re: Polskie drogi...
: 18 marca 2015, o 09:47
autor: Razorblade
A ja sie tak glupio zastanawiam czy nie lepiej jak sie ma te 15k Euro spakowac je w walizke i wybrac cos nowego z salonu? Wlasciwie na wyprzedazach to i za niewiele wiecej niz 10k Euro mozna bylo ustrzelic np Megane, Fiata 500L, Kie, Hundaye... ja jeszcze rozumiem jakby docelowym zakupem w tej kwocie mial byc jakos Saab, Volvo czy cos co normalnie "biega" po 100k i wiecej PLN ale... auris? Ja wiem ze wyposazenie fajne, ALE jednak mamy do czynienja z 5cio latkiem (tylko 38k km?

) a nie nowka sztuka na gwarancji...
Re: Polskie drogi...
: 18 marca 2015, o 10:03
autor: colgatte
Mam gwarancje nowego auta do pazdziernika jeszcze

, potem moge ja przedluzyc za jakies 250€ na rok albo o 2 lata 500€ i dziala ona w calej Europie, wiec jak wroce do PL w miedzyczasie, nie powinnam jej stracic.
I przebiegu tez jestem pewna, bo w Niemczech nie-Turasy nie kreca - zbyt latwo wykrywalna sprawa w Niemczech.
Co do kupowania nowki za roznice jedynie tych 5k €... jesli mam gwarancje, to wali mnie ile lat ma ten samochod, w przeciwienstwie do ludzi, tu liczy sie wnetrze.

Nie potrzebuje jednoosobowego golego Fiata czy innego, co by mi sie miescil w budzecie, by po paru latach wart byl polowy swojej ceny.
Slyszalam, ze diesle toyoty sa gorsze niz benzyniaki, zreszta nie znalazlabym diesla z takim przebiegiem w moim budzecie.
Tutaj starsi ludzie tez kupuja nowe auta, biora w leasing najlepiej, a potem po jego koncu biora nowszy model.
Tutaj jest tyle staruszkow w nowych tych Volvo V60 np, na ktore tak sie nakrecalam wczesniej, ze az dziw bierze. Ale Niemiec w kazdym wieku musi miec nieskazitelne auto.
Voo, wiem, ale gdybym wziela jakiegos kombiaka, to musialabym do kompletu procz dzieci jeszcze psa zalatwic, a tak to pozycze czasem siostrzenice od siory i sprawa zalatwiona!
Re: Polskie drogi...
: 18 marca 2015, o 10:19
autor: SithFrog
Col: albo jak Angelina i Brad, jedź do Kambodży. Kupisz jedno, dostaniesz drugie gratis

Re: Polskie drogi...
: 18 marca 2015, o 11:03
autor: Crowley
colgatte pisze:Slyszalam, ze diesle toyoty sa gorsze niz benzyniaki, zreszta nie znalazlabym diesla z takim przebiegiem w moim budzecie.
No i to jest słuszna koncepcja.
Cena faktycznie spora. Niewiele więcej dałem rok temu za rok młodsze mondeo, 2.0 benzyna z przebiegiem 100kkm. No ale tak ogólnie to pewnie taką Toyotą można jeździć do usranej śmierci.
Re: Polskie drogi...
: 18 marca 2015, o 11:07
autor: boncek
Wybralam Toyote Auris 6biegowa Executive z 10.2010r, 1.6, 132km, 38k km, navi, tempomat, czujniki, czyli wszystko, co chcialam, procz farby - srebrna, a najbardziej podobaja mi sie latwobrudzace czarne.
Czy ktos cos wie o tym aucie, co by mnie w ostatniej chwili uchronilo od popelnienia zyciowego bledu?
Co do przebiegu to czemu nie. Kaśka ma w swoim trzy i pół letnim A1 28 tysięcy.

Re: Polskie drogi...
: 18 marca 2015, o 11:14
autor: Crowley
Podejrzane by było, gdyby była nowsza, bo wtedy można się domyślać dzwona. Pięciolatek z niecałymi 40 tysiącami na koncie wygląda na tyle dziwnie, że handlarz by tak nie cofnął raczej. Chociaż w Polsce wszystko jest możliwe.
Ja prywatnym samochodem zrobiłem w rok około 5 000 km. Dwunastoletnia mazda ma 83 000. Normalni ludzie, dojeżdżający samochodem do pracy w tym samym mieści, co mieszkają i jeżdżący raz w roku na wakacje robią w okolicach 10 000 km. Tylko ich samochody często zamiast trafić na handel, zostają w rodzinie. Na zachodzie wygląda to inaczej.
Re: Polskie drogi...
: 18 marca 2015, o 20:20
autor: colgatte
Crow, ja auto kupuje w Niemczech, tu cofanie licznikow to wyjatek.
Zreszta zaden handlarz sie tego nie podejmie, zwlaszcza ze ma w sobie tez salon Toyoty.
Bonc o co kaman? Fan Toyoty czy pisze z bledem?

Re: Polskie drogi...
: 18 marca 2015, o 21:29
autor: Matthias[Wlkp]
Bonc gdzieś pisał, że nie lubi Toyot.
W sumie to niebyłbym sobą, gdybym nie wspomniał, że za bodajrze 10k Euro możesz mieć
nową Dacię 
.
Re: Polskie drogi...
: 18 marca 2015, o 21:32
autor: Crowley
Boncek właśnie odradził rodzicom zakup Toyoty, bo one są za nudne nawet dla ludzi w poważnym wieku.

Re: Polskie drogi...
: 18 marca 2015, o 21:34
autor: Matthias[Wlkp]
Update:
Zwykłe Sandero w full wypasie z mniejszym silnikiem zmieścisz w okolicy 10k
Sandero Stepway w full wypasie z większym silnikiem zmieścisz za 13-14k
Kaman - Deutschlands günstigstes Auto!
Re: Polskie drogi...
: 18 marca 2015, o 21:37
autor: Crowley
Ta, oglądałem te sandero i dokładałem wszystko co się da w konfiguratorze a i tak ledwo do 50 tys. dobiłem. Gdybym kupował nowy samochód. to pewnie właśnie Dacię albo Clio. Gdyby sandero była w środku chociaż w połowie tak fajna, jak z zewnątrz, to w ogóle byłby wypas.
Re: Polskie drogi...
: 18 marca 2015, o 22:02
autor: Voo
Z Daciami jest tak, że jak uczynimy je fajnymi dzięki opcjom to nagle okazuje się, że nie są już tak wiele tańsze od konkurencji. Sensowny Duster 4x4 - 70k, nowa Vitara 4x4 - 70k (w podstawie ale i tak ładniejsza od Dustera). Sandero Stepway - ok 45, Crowley pisze 50k a za 51k można mieć nową fajnie wyposażoną Fabię albo skromniejszą w kombi.
Co do wyboru Col to serce i oko zawsze jedno a rozum na końcu drugie. Obawiam się, że nie ma na naszym forum ludzi, których stać na kupowanie samochodu sercem. Aczkolwiek życzę , żeby ktoś kiedyś do tego doszedł. Nawet Crowley i Koobson sprzedali swoje perełki.
Re: Polskie drogi...
: 18 marca 2015, o 22:14
autor: Matthias[Wlkp]
Nie wiem o co Ci chodzi. Ja moją Dacię kupowałem sercem i rozumem
Z tego co pamiętam, to jednak w Niemcowie Dacie cenowo bardziej odstawały od konkurencji.
Re: Polskie drogi...
: 18 marca 2015, o 22:39
autor: boncek
colgatte pisze:Crow, ja auto kupuje w Niemczech, tu cofanie licznikow to wyjatek.
Zreszta zaden handlarz sie tego nie podejmie, zwlaszcza ze ma w sobie tez salon Toyoty.
Bonc o co kaman? Fan Toyoty czy pisze z bledem?

Źle zaznaczyłem, powinno być tak:
Czy ktos cos wie o tym aucie, co by mnie w ostatniej chwili uchronilo od popelnienia zyciowego bledu?
Wybralam Toyote
Ale nie twierdzę, że to zły wybór, po prostu Toyoty mi się nie podobają. Mam czasem wrażenie, że ich wzornictwo jest opracowywane w jakimś programie, który na podstawie badań rysuje samochody tak, żeby były jak najbardziej nijakie. Nawet VW mają w sobie więcej charakteru.
Pamiętam, że znajoma miała kiedyś Corollę VIII, która w środku miała tapicerkę w prążki, jakby żywcem wyrwaną z jakiegoś fotela z lat 70.
Inna rzecz, że była nie do zajechania (Corolla, nie znajoma).
Re: Polskie drogi...
: 18 marca 2015, o 22:40
autor: SithFrog
boncek pisze:Inna rzecz, że była nie do zajechania (Corolla, nie znajoma).
Ostatnia Toyota, jaka podobała mi się z wyglądu to chyba Celica, którą jeździł Bublewicz. No i wyjątek: GT86.