Tagged: darmocha

one chance 0

Darmocha #9: One Chance

Czy zastanawiacie się czasem jak spędzilibyście ostatni tydzień przed globalną apokalipsą? Ja na pewno grając w Crusader Kings 2. Ale bohater niewielkiej gry indie pt. „One Chance” nie ma takiego wyboru. Jest naukowcem, i na jego barkach spoczywa los całej ludzkości. Tylko czy warto zmagać się z czymś, co wydaje się być nieuniknione? A może ostatnie dni życia powinny posłużyć nam do zrozumienia co jest w życiu prawdziwym priorytetem? One Chance to gra o dokonywaniu wyborów. Tych najważniejszych. One Chance nie jest grą długą, ani skomplikowaną. Ale nawet te kilka minut, które z nią spędzicie wystarczą, by wycisnąć niejedną łzę. W...

ReapandSow

Darmocha #8: Reap and Sow

Zastanawialiście się kiedyś co by wyszło gdyby połączyć sielankę i radosne rolnictwo Harvest Moon z pokręconym, nierealnym światem Sanitarium? Darmowa gra Reap and Sow odpowiada dokładnie na to pytanie. Za dnia nasz bohater prowadzi farmę, uprawia ziemię, zajmuje się zwierzętami. Jedyny szkopuł to fakt, że nie jest człowiekiem, nikt w wiosce nie jest. Kiedyś wszyscy byli ludźmi ale powód ich transformacji pozostaje zagadką. Zagadkę tą odkrywamy w nocy, gdy przed zaśnięciem zdecydujemy, że chcemy śnić. Śniąc przenosimy się do mrocznego świata pełnego potworów rodem z najgorszych wizji Lovecrafta i tam, sen za snem, odkrywamy dlaczego wszyscy zamienili się w potwory....

nightriderturbo

Darmocha #7: Night Rider Turbo

Sos Sosowski to developer którego nie trzeba nikomu przedstawiać. Polski twórca surrealistycznych, absurdalnych, ocierających się o groteskę gier zdobył sławę w środowisku indie głównie dzięki wielkiemu sukcesowi gry McPixel. Ale McPixel to przecież nie jedyna gra Sosa. Dzisiaj chciałbym Wam przedstawić jedną z moich ulubionych gier Sosowskiego – Night Rider Turbo. Co najbardziej w mnie w niej urzekło? Muzyka z legendarnego amigowego Lotusa? Nawiązania do Enviro-Bear 2000? A może skojarzenia z moimi pierwszymi chwilami za kółkiem po zdobyciu prawa jazdy? Ciężko powiedzieć. Ale niewątpliwie jest w tej grze coś urzekającego. Jeśli zatem jesteście gotowi na nocną jazdę mocno awaryjnym samochodem, to...

sailor

Darmocha #6: Brawlin’ Sailor

Brawlin’ Sailor to porywająca opowieść o konfrontacji wyobrażeń na temat nas samych oraz otaczającego nas świata z brutalną rzeczywistością. To historia o przemocy i naiwności, pożądaniu i walce. To w końcu gra na wskroś przesiąknięta duchem egzystencjalizmu, czerpiąca z niego pełnymi garściami i pomagająca zrozumieć fenomen człowieka jako motywu istnienia… Jest to wszystko tym bardziej niesamowite, iż Brawlin’ Sailor jest klasyczną bijatyką, której przejście zajmuje nie więcej niż 5 minut. Ale przecież ilość nie zawsze przechodzi w jakość, a ciekawą historię można opowiedzieć przy użyciu przeróżnych środków. Również poprzez naparzanie piratów. W Brawlin’ Sailor można zagrać (za darmo) TUTAJ.

darmocha

Darmocha #5: The Inquisitor

Inkwizycja nie miała tak dobrej prasy jak ostatnio, przynajmniej od końca XVII wieku. Czym innym wyjaśnić rekordową ilość tytułów poświęconych, a może raczej – luźno nawiązujących do systemu śledczo-sądowniczego przyjętego przez Kościół katolicki jakieś 800 lat temu? Ładnym dźwiękiem słowa „inkwizycja”? No cóż, smutna prawda jest taka, że na grę, w której będziemy mogli przeprowadzić auto-da-fe, albo nadzorować tortury, tak aby ofiary trwale nie okaleczyć, a jedynie otworzyć ją na argumenty teologiczne, przyjdzie nam jeszcze poczekać. Ale póki co możemy się zagrywać w The Inquisitor, darmową grę wykorzystującą silnik Unity, a opowiadającą o – jak sama nazwa wskazuje – śledczym. Naszym celem jest...

smw

Darmocha #4: Super Murderwolf

Gry zręcznościowe z definicji zawsze poddają próbie naszą koordynację wzrokowo-ruchową. Super Murderwolf idzie jednak dalej. Ta prosta gra o motocyklu pędzącym przez wąwóz sprawdzi też nasze zdecydowanie i siłę woli. Dostrzeżenie przeszkody to tylko połowiczny sukces. Aby ją pokonać potrzebna jest czasami sprzeczna z intuicją determinacja, by wytrwać w skręcie rzucającym nasz motocykl z jednej strony ekranu na drugą. A będzie to tym trudniejsze, iż Super Murderwolf nie oferuje nam wygodnej perspektywy, która pozwoli w sposób bezbłędny ocenić sytuację. Gra nie toleruje wahania i ukarze nas za ułamek sekundy opóźnienia. Jeśli więc jesteście gotowi na grę, która wystawi na próbę...

A Dark Room

Darmocha #3: A Dark Room

Co jest warunkiem niezbędnym do imersji w świecie gry? Na pewno nie fotorealistyczna grafika. Twórcy „A Dark Room” idą jeszcze dalej, i próbują udowodnić, że grafika w ogóle nie jest potrzebna. I rzeczywiście, ta będąca skrzyżowaniem tekstówki, roguelike’a i gry taktycznej produkcja wciąga nie mniej niż niejeden wysokobudżetowy tytuł. Ta gra potrafi zresztą znacznie więcej. Zaskakuje zmieniając co jakiś czas swoje oblicze i prezentując coraz to nowe mechaniki. Wypróbujcie ją sami. W „A Dark Room” można zagrać za darmo TUTAJ.

The-Last-Night-610x216

Darmocha #2: The Last Night

Jeśli wierzyć Mike’owi Pondsmithowi (a kto jak kto, ale on jest w tej dziedzinie autorytetem), sensem cyberpunku jest triumf stylu nad substancją, formy nad treścią. Teraz, dzięki darmowej grze The Last Night, możemy się o tym sami przekonać. Każdy piksel tej krótkiej, raptem trzyminutowej gry wprost ocieka cyberpunkiem przywołując wspomnienia najlepszych dzieł tego gatunku. To trzeba zobaczyć na własne oczy! Link do gry: TUTAJ    

53896

Darmocha #1: Glitch Lab

Darmocha to nowa, w zamierzeniu – cykliczna rubryka fsgk.pl. Co tydzień, będziemy w niej prezentować darmowe, ale zarazem warte waszej uwagi gry. Od typowych, platformowych indyków, po najbardziej pokręcone, postmodernistyczne eksperymenty z konwencjami gier – wszystko to znajdzie swoje miejsce w naszej nowej rubryce. Na pierwszy ogień idzie „Glitch Lab” – platformówka w stylu retro. Na pozór powiela ona schemat, jaki widzieliśmy już tysiące razy. Ale pozory mylą. Ukończenie każdego poziomu „Glitch Lab” wymaga bowiem odkrycia i wykorzystania jakiegoś umyślnie pozostawionego przez twórcę buga. Przenikanie przez ściany, niewidzialne platformy, popsuta grawitacja – te wszystkie glitche przestają być naszą zmorą, a stają się...