Category: Film

maxresdefault 53

13 Horrorów (i konkurs)

Listopad. Miesiąc rozpoczęty wywoływaniem duchów, a kończący się amatorskim wróżbiarstwem. Miesiąc ponurych dni i długich, zimnych wieczorów. Miesiąc idealny dla każdego miłośnika kina grozy. Dlatego właśnie chciałbym przedstawić Wam dzisiaj moją, zupełnie subiektywną, listę trzynastu najlepszych horrorów. Listę, która być może pozwoli wielu z Was spędzić listopadowe noce należycie – to jest dygocąc ze strachu. A na końcu artykułu znajdziecie małą niespodziankę – horrorowy konkurs. Ale najpierw słów kilka o samej liście. Najtrudniejsze w jej skompletowaniu było jasne wyznaczenie granic gatunku. Zwłaszcza, że horror ma bardzo bliskiego krewniaka – thriller. Niektórzy uważają, że cechą rozróżniającą te dwa gatunki filmowe jest...

Doktor Strange 12

Recenzje w biegu: Doktor Strange

To już czternasty pełnometrażowy film z Marvel Cinematic Universe. Uniwersum zmienia się powoli w Uroborosa, pożerającego własny ogon, czego ten film jest najlepszym przykładem. Hype na Strange’a nie był na szczęście aż tak rozrośnięty jak na ostatniego Kapitana Amerykę, co w sumie wyszło filmowi na dobre. Bo chociaż Doctor Strange jest zapowiadanym od dawna wejściem MCU w magię/mistykę, to ciężko pozbyć się wrażenia, że gdzieś już to wszystko widzieliśmy. Uczucie podobne do tego, jakie miałem po ostatnich Gwiezdnych Wojnach – zmieniono detale, ale w gruncie rzeczy ten film jest bardzo podobny do pierwszego w serii. Na końcu artykuły znajdziecie TL;DR w formie...

Langdon zorientował się, że seria filmów z jego udziałem nie jest za dobra 11

Recenzje w biegu: Inferno (2016)

Kolejny film na podstawie prozy Dana Browna jest lepszy od poprzedników. Nie oznacza to jednak, że jest dobry. A nawet przeciętny. Jednak najlepiej opowiedzieć wszystko po kolei. Dla tych, którzy chcą się zapoznać z krótkim pierwszym wrażeniem z filmu, albo uważają, że cały tekst jest TL:DR, zapraszam do obejrzenia mojej przygotowanej na gorąco recenzji w biegu, na końcu artykułu. Najpierw pozytywy – to mógł być dużo gorszy film. Naprawdę – niedawno obejrzałem Anioły i Demony nie mając pojęcia z jaką kupą będę miał do czynienia. Wymęczyłem to dzieło do końca, tak abym zapoznał się z poprzednim filmem tuż przed obejrzeniem...

aksjh 17

„Lord Inkwizytor” czyli jak przestałem się martwić i pokochałem WH40K.

W ponurych mrokach 41 millenium istnieje tylko wojna. To pierwsze zdanie, jakie usłyszy każdy rozpoczynający swą przygodę ze światem Warhammera 40,000.  A jest to świat fascynujący. Odległa przyszłość, 41 tysiąclecie. Ludzkość zorganizowana jest w brutalnym, feudalnym i teokratycznym Imperium. Jednostka jest niczym, skazanie na śmierć miliardów to błahostka, a ludzka godność i życie deptane są każdego dnia… I temu Imperium mamy kibicować. Bo alternatywy są jeszcze gorsze. Świat Warhammera 40k jest mroczny do granic absurdu, mroczny w sposób wprost autoironiczny. Opowiadane w nim historie zawsze okazują się być tragifarsami. To fascynujący świat… ale jednocześnie świat trudny do poznania. Problem polega...

Hammertime 59

Mrokowiecze: Młot

Obejrzałem niedawno reżyserską wersję „Bitwy Pięciu Armii”, naiwnie wierząc, że wycięte z kinowej wersji sceny pozwolą spojrzeć na film nieco poważniej i przesłonią jego największe pokraczności. Niestety mimo kilkunastu minut całkiem pociesznej akcji, dodatkowa zawartość nie dokonała niemożliwego. Nie wyparła pierwotnych absurdów reżyserskiej fantazji. Śmierć smoka łaskawie pominę, twardo próbując wyrzucić z pamięci ogrom włożonej w tą scenę ignorancji i abstrakcji. Skupię się natomiast na szczególe dużo bliższym naszym długobrodym bohaterom, czyli na młotach bojowych. Broń to bowiem niezwykle ciekawa, choć okrutna, wywodząca się dopiero z późnego średniowiecza, czasów, kiedy walczyli nią przede wszystkim zakuci w stal rycerze, siedząc w...

Łuki cz. 1 17

Mrokowiecze: Łuk

Znakomita większość z nas po raz pierwszy zetknęła się z łukiem w telewizji. Starsze roczniki miały to szczęście, że trafiły najpewniej na którąś z interpretacji legendy o Robine w kapturze, które to, mimo borykania się z wieloma problemami ówczesnych produkcji, odrabiały przynajmniej częściową „pracę domową” z zakresu łucznictwa. Dla mnie osobiście tytułem tym był Robin of Sherwood z do dziś rozpoznawanym motywem muzycznym zespołu Clannad. Serial, mimo licznych motywów fantastycznych, zrealizowano dość rozsądnie i nawet na tle współczesnego kina historycznego związane ze strzelaniem sceny wciąż wydają się niezłe. Pech jednak w tym, że filmowcy, a za ich przykładem także pisarze...

04_Pablo_Ash 10

Ash vs Evil Dead: Sezon 1

Zapomnijcie o Michonne. Jill Valentine odeślijcie na urlop, a Van Helsinga – na emeryturę. Angel i Buffy mogą wracać do szkoły. Powrócił prawdziwy łowca żywych trupów. Nazywa się Ashley „Ash” Williams. Ma 50 lat, jest inwalidą, pracuje w supermarkecie… i mocuje sobie do kikuta piłę łańcuchową. Zło jeszcze nigdy nie było tak zagrożone. Groovy! Jeszcze dziesięć lat temu można było powiedzieć, że niskobudżetowa trylogia Martwe Zło w reżyserii Sama Raimiego to jedna z ukrytych perełek kina grozy lat 80. Mniej popularna niż Piątek Trzynastego, Koszmar z Ulicy Wiązów, czy Halloween, zyskała sobie wszakże grupę oddanych fanów, którzy z upragnieniem wyczekiwali kontynuacji...

TYFP 1

Thank You For Playing: kultowe magazyny o grach

W ubiegłym roku zdecydowaliśmy się wesprzeć poprzez crowdfunding realizację filmu dokumentalnego opowiadającego historię kultowych czasopism o grach komputerowych.  Pisząc „my” mam na myśli użytkowników naszego małego forum, w większości niegdysiejszych czytelników tych czasopism, z najważniejszym dla nas „Światem Gier Komputerowych” na czele. Jednym z twórców filmu miał być znany nam jeszcze z dawnego forum ŚGK Paweł „Gonzo” Kazimierczak, a w samym filmie wystąpić miał legendarny redaktor naczelny ŚGK - Piotr „Naczelnik” Pieńkowski. Minęło kilkanaście miesięcy i oto trzymam przed sobą pudełko z dwupłytową edycją specjalną filmu „Thank You For Playing: kultowe magazyny o grach”. Końcowy produkt jest efektem starań głównie trzech...

skojarzeniaspin1 5

Skojarzenia: Spintires w Karkonoszach czyli w Bieszczadach

Od momentu gdy przeczytałem recenzję Spintires autorstwa LLothara poczułem, że może to być tytuł dla mnie. A od chwili, gdy dzięki pewnej dyskontowej wyprzedaży wszedłem w posiadanie swojego egzemplarza, nabrałem co do tego pewności. Okazało się, że radość z przejechania przez rzekę sowiecką ciężarówką załadowaną drewnem, w niskobudżetowej grze, na którą autor zbierał kasę w Internecie, może równać się frajdzie jaką dają poważne, wielomilionowe produkcje. W „Spintires” od początku trochę brakowało mi tylko jednego elementu – ludzi. Jakiegoś szefa w bazie, który opierniczałby nas po utracie ładunku albo złośliwie komentował nasze nieudolne próby przedarcia się przez błoto. A może grupy...

stannisy 14

Taniec z adaptacjami

Ile dzieci miała Scarlett O’Hara, bohaterka „Przeminęło z wiatrem”? Tym pytaniem George R.R. Martin zwykł ucinać wszystkie dyskusje na temat różnic pomiędzy jego książkami, a ich serialową adaptacją. Ile bowiem dzieci miała Scarlett O’Hara? Trójkę – według powieści Margaret Mitchell. Albo tylko jedno – jak wynika z filmu Victora Fleminga. Które z dzieł jest ważniejsze? Które ma precedencję? Które stanowi kanon? Może powinniśmy się po prostu pogodzić z tym, iż książka i film są tworami odrębnymi? Pytanie o dzieci Scarlett O’Hary jest przy tym ironiczne i uczy nas dystansu wobec fikcji literackiej. W końcu tak naprawdę Scarlett O’Hara nigdy nie miała...