Historia Lodu i Ognia: Wolni ludzie (część 4)

Poprzednie części opisywały migracje wolnych ludzi, ich relacje z dziećmi lasu, olbrzymami i Nocną Strażą, omawiały inwazje królów za Murem oraz zniszczenie Hardhome. Dziś skupimy się na zwyczajach, prawach, pieśniach i wszystkich aspektach codziennego życia wolnych ludzi.

Stary język i prawo gościnności

Dzicy, w przeciwieństwie do swoich kuzynów zamieszkujących teren Siedmiu Królestw, zachowali pierwotne obyczaje i nadal posługują się starym językiem. Szczególnie przydatny jest on w komunikacji z olbrzymami. Niektóre olbrzymki biorą sobie za kochanków ludzkich mężczyzn i rodzą skarłowaciałe dzieci. Z kolei Wun Wun, z którym Jon Snow rozmawia za pośrednictwem Skóry, jest wegetarianinem. Nie wiemy, czy wszystkie olbrzymy jedzą jarzyny, czy tylko strażnik Val jest wyjątkiem.

Dawna mowa Pierwszych Ludzi (…) przetrwała jedynie wśród dzikich za Murem, a wiele innych elementów ich kultury zanikło (w tym również bardziej makabryczne aspekty obrzędów, jak wieszanie ciał i wnętrzności zabitych przestępców bądź zdrajców na gałęziach czardrzew).
– Świat Lodu i Ognia –

W okolicach Wilczego Barłogu i na Skagos jeszcze kilka stuleci temu wywieszano wnętrzności zabitych na czardrzewach (Davos słyszy o tym podczas pobytu w Białym Porcie). Podobnie jak w całym Westeros, tak i za Murem respektowane jest prawo gościnności, a jego złamanie – jak powiadają wolni ludzie – starzy bogowie karają równie surowo jak zabójstwo krewnych (legenda o Baelu Bardzie i jego synu). Bardzo ważną kwestią jest też dotrzymywanie danego słowa.

– Gdyby cię poznano… pojmano…
– Twój ojciec ściąłby mi głowę. – Król wzruszył ramionami. – Mimo że jadłem przy jego stole i chroniło mnie prawo gościnności, które jest stare jak Pierwsi Ludzie i święte jak drzewo serce. – Wskazał na stojący między nimi stół, połamany chleb i kurze kości. – Tak samo jak ty jesteś moim gościem i nic ci z mojej strony nie grozi… przynajmniej tej nocy.
– Nawałnica Mieczy t.1 –

Związki i dzieci

Powszechną praktyką klanową jest pojmowanie za partnera/partnerkę osoby mieszkającej w odległej wiosce/wspólnocie. Pierwsi Ludzie doskonale zdają sobie sprawę z problemu, jaki stanowi mieszanie krwi osób spokrewnionych ze sobą i za wszelką cenę starają się wprowadzić do plemienia nową krew.

Prawdziwy mężczyzna kradnie kobietę z daleka, żeby wzmocnić klan. Kobiety, które śpią z braćmi, ojcami albo klanowymi kuzynami, obrażają bogów, a ci przeklinają je słabymi, chorowitymi dziećmi. Nawet potworami. (…) W Crasterze jest więcej z was niż z nas. Jego ojciec był wroną. Ukradł kobietę z Białegodrzewa, ale potem uciekł z powrotem na Mur. Poszła kiedyś do Czarnego Zamku, żeby pokazać wronie syna, ale bracia zadęli w rogi i przepędzili ją. W żyłach Crastera płynie czarna krew. Wisi nad nim straszliwa klątwa.
– Nawałnica Mieczy t. 1 –

Mieszkańcy krain położonych za Murem mają swoje nazwy dla konstelacji widocznych na nocnym niebie. Królewska Korona jest dla nich Kołyską, Ogier – Rogatym Lordem. Czerwonego wędrowca (którego septonowie uważają za poświęconego Kowalowi) dzicy zwą Złodziejem. Ygritte zapewniała Jona Snow, że gdy Złodziej jest w gwiazdozbiorze Księżycowej Panny, sprzyja mężczyźnie planującemu ukraść kobietę.

– A czy bękarty są słabsze od innych dzieci? Bardziej chorowite, łatwiej umierają? (…) Sam urodziłeś się jako bękart. A jeśli Ygritte nie będzie chciała dziecka, to pójdzie do jakiejś leśnej wiedźmy i wypije kubek miesięcznej herbaty. Kiedy już oddasz nasienie, nie masz nic więcej do powiedzenia.
– Nie będę ojcem bękarta.
Tormund potrząsnął kudłatą głową.
– Jacyż durnie są z tych klękaczy. Jeśli nie chcesz dziewczyny, to po co ją ukradłeś?
– Nawałnica Mieczy t. 1 –

Dzicy kradną córki, nigdy żony (tj. partnerek innych mężczyzn). Jako że nie uznają instytucji małżeństwa, żadne z dzieci nie jest określane mianem bękarta. Kochanek Val, Jarl, nazywany jest “ulubieńcem”. Natomiast rudy kolor włosów uważany jest za barwę przynoszącą szczęście – dzicy mówią, że taka osoba jest “pocałowana przez ogień”. Większość mężczyzn za Murem nosi brody. Na pierwszą wyprawę łupieżcą chodzą chłopcy w wieku 12 lat. Dzicy nie mają praw, kradną co im się podoba. Większość z nich nie zna żadnego słowa w języku powszechnym Siedmiu Królestw, a połowa nie widziała nigdy Muru.

Ygritte, naczelny speleolog wolnych ludzi.

Istotną kwestią jest nadawanie imion oseskom. Dziecko, które nie ukończyło drugiego roku życia, nie może nosić imienia (przynosi ono pecha). Natomiast Ygritte wzdryga się, gdy Jon Snow się jej przedstawia, i mówi: “To złe nazwisko”. Goździk bulwersuje się, gdy Lord Dowódca nazywa ją “panią”. Prosi, by nie zwracał się do niej w ten sposób. Nie jest żadną panią, jedynie żoną, córką i matką. Oznajmia, iż nie może opuścić syna, bo będzie przeklęta na wieki. Jon zmusza ją do zamiany dzieci, co wywołuje u Goździk histerię.

Kobiety, które dzierżą broń, nazywane są włóczniczkami (ang. spearwives). Wolne kobiety cieszą się swobodami i nie wahają się bronić przed przemocą. Matki uczą córki, że “Mężczyzna może mieć na własność kobietę albo może mieć nóż, ale nie jedno i drugie”. Aby poślubić dziką, należy najpierw ukraść ją z wieży/rodzinnego domu/namiotu/obozu, zmierzyć się z jej braćmi/ojcem/obrońcami i być gotowym na atak ze strony lubej (zęby, nóż, kopniaki). Jeśli mężczyźnie powiedzie się kradzież, dowodzi w ten sposób siły, sprytu oraz odwagi i gwarantuje sobie szczęśliwe pożycie z ukochaną.

– A gdyby mężczyzna, który cię ukradł, za dużo pił? – nie ustępował. – Gdyby był brutalny albo okrutny? – Zacisnął uchwyt, by podkreślić swe słowa. – Gdyby był silniejszy od ciebie i lubił bić cię do krwi?
– Poderżnęłabym mu gardło, kiedy by spał. Nic nie wiesz, Jonie Snow.
– Nawałnica Mieczy t. 1 –

Hodowla zwierząt, pochówek zmarłych

Dzicy hodują konie (ale tylko jeden na stu może pochwalić się wierzchowcem), a część ich armii stanowią olbrzymy dosiadający mamutów. Ludzie budują dla siebie drewniane wieże, które mocują na grzbietach tych owłosionych słoni. Oprócz psów trzymają muły, owce, woły, kozy i drób. Nie używają kruków do komunikacji. Jednym z wyskokowych napitków produkowanych za Murem jest miód. Sposób rozmieszczenia stanowisk w osadach i obozach charakteryzuje się chaosem i brakiem organizacji.

Wkrótce znaleźli się pośród namiotów. Było to typowe obozowisko dzikich, chaotyczny labirynt ognisk i latryn, pełen swobodnie wałęsających się kóz i dzieci, owiec beczących między drzewami i końskich skór suszących się na kołkach. Nie było tu żadnego planu, porządku ani umocnień. Wszędzie jednak roiło się od mężczyzn, kobiet i zwierząt.
– Nawałnica Mieczy t. 2 –

Wolni ludzie palą swoich zmarłych w pniach czardrzew. W starożytnych czasach niektórzy bohaterowie i wojownicy dzikich chowani byli w grobowcach położonych nad Mleczną Wodą. W tych miejscach pochówku można znaleźć artefakty należące do Pierwszych Ludzi, np. rogi. Zazwyczaj artefakty zdobią runy starego języka (podobne widniały niegdyś na koronie Królów Zimy z rodu Starków, ale ten kapelusz zabrał im Aegon Zdobywca).

Róg był olbrzymi, osiem stóp długości, mierząc wzdłuż krzywizny, a u wylotu tak szeroki, że Jon mógłby włożyć do niego rękę po łokieć. Jeśli to róg tura, to największego, jaki kiedykolwiek żył. W pierwszej chwili pomyślał, że okucia są z brązu, gdy jednak podszedł bliżej, przekonał się, że zrobiono je ze złota. Starego złota, raczej brązowego niż żółtego i pokrytego runami.
– Nawałnica Mieczy t. 2 –

Włóczniczka i mamut.
Swobody, królowie

Dzicy dzięki swoim zwyczajom zachowali swobody (brak podziałów na warstwy społeczne) i z pogardą traktują “klękaczy”, jak nazywają mieszkańców południa. Nie uznają nad sobą lordów, kapłanów, królów czy innych zwierzchników ze względu na ich pochodzenie czy tytuły. Królem wolnych ludzi może zostać osoba, która dowiodła siły, męstwa, sprytu i odwagi, pokonując innych pretendentów czy rzucających wyzwanie wojowników. Łupieżcy nie tytułują swojego monarchy “wasza miłość”.

Wolni ludzie i klękacze nie różnią się od siebie aż tak bardzo, Jonie Snow. Mężczyźni są mężczyznami, a kobiety kobietami, wszystko jedno, po której stronie Muru się zrodzili. Dobrzy i źli, bohaterowie i łajdacy, ludzie honoru, tchórze, bestie… mamy ich pod dostatkiem, tak samo jak wy.
– Taniec ze Smokami t. 1 –

Barbarzyńcy zimą żyją w nędzy, często zimą dokucza im głód i umierają na mrozie. Dzieci ssą sople, gdy nie mają dostępu do wody. Dręczą ich też choroby, których objawy zauważa Jon Snow przy przepuszczaniu dzikich przez Mur. Niektóre klany toczą ze sobą wojny o terytorium. Wielu łupieżców próbowało w takich walkach zdobyć tytuł Króla za Murem, ale udawało się to nielicznym. Gerrick Królewski Potomek, który obwołał się spadkobiercą Raymuna Rudobrodego, jest poważany jedynie przez Selyse Baratheon i jej rycerzy.

„Wolni ludzie nie mają szacunku dla imion ani małych zwierząt z materiału naszytych na bluzę” – tłumaczył mu kiedyś król za Murem. „Nie zechcą tańczyć za pieniądze, nie obchodzi ich, jaki tytuł nosisz, co oznacza łańcuch, który wisi na twojej szyi, ani kim był twój dziadek. Szanują siłę. Słuchają tych, którzy ją mają”
– Taniec ze Smokami t. 1 –

Broń i odzienie

Wyposażenie wojownika stanowią kamienne topory, włócznie z czardrzew, wiklinowe tarcze, drewniane młoty, opalane nad ogniskiem piki, proce, obsydianowe bądź kościane noże, broń z rogu lub zabrana zabitym czarnym braciom. Dzicy nie potrafią wydobywać żelaza, ani wytwarzać stali. Przyozdabiają skóry rozciągnięte na tarczach różnymi symbolami, np. czaszkami, wężami, pazurami, demonicznymi maskami itd. Łuki i strzały wytwarzane są m.in. z czardrewna. Łuki z rogu nie mogą wystrzelić strzały na wysokość 700 stóp (taki dystans mają cisowe łuki). Rzadko spotyka się cepy (bądź ciupaski ;)). Wspinacze dysponują drabinami z konopnych sznurów, długimi na kilkaset metrów.

Wokół jednego ramienia i piersi owinęli sobie długie konopne liny i mocno zasznurowali dziwaczne buty z miękkiej jeleniej skóry. Z ich szpiców sterczały ostre kolce, u Jarla i dwóch innych zrobione z żelaza, u kilku innych z brązu, lecz u większości z kawałków kości. U jednego biodra zwisały im kamienne młotki o małych główkach, a u drugiego skórzane torby z hakami. Jako czekany służyły im poroża o zaostrzonych łopatach, przymocowane do drewnianych rękojeści paskami niewyprawionej skóry.
– Nawałnica Mieczy t.1 –

Dzicy noszą futra z niewyprawionych baranich skór (runem do dołu, dobrze chroni przed śniegiem i trzyma ciepło), zdobyczne kolczugi oraz okrycia (najczęściej po zwiadowcach Nocnej Straży). Hełmy z drewna i utwardzanej skóry chronią ich głowy. Jedynie Rogostopi chodzą boso po śniegu i lodzie (czarne stopy Rogostopych wzięły się z ze zwyczaju poruszania się boso niezależnie od podłoża terenu). Klany z dolin w Mroźnych Kłach uważane są za szczególnie odmienne. Plemiona z Lodowego Brzegu budują igloo i jeżdżą saniami (bądź rydwanami z kości morsa) zaprzężonymi w białe psy wielkości wilkorów. Kobiety noszą focze futra, a mężczyźni poroża na kapeluszach bądź kły morsów. Hodują renifery i walczą kamienną bronią. Inne klany mieszkają w jaskiniach; niektóre posądza się o kanibalizm. Jaskiniowcy o spiłowanych zębach malują twarze na niebiesko, fioletowo lub zielono.

Grzechocząca Koszula, zwany lordem kości, posiadał zbroję z krowich, owczych i kozich kości, a także z żubrów, łosi, mamutów oraz ludzi. Po zabiciu Qhorina jego oddział grał w kości (runy?) o podział ekwipunku zwiadowcy. Przywódcy oddziałów nie mają bezwzględnego posłuchu wśród podkomendnych – Jon jest świadkiem, jak Ygritte przeciwstawia się poleceniom Lorda Kości. Zwyczajem dzikich, spotykanym także w domenie Starków (Umberowie), jest swego rodzaju odmiana kanibalistycznego rytuału – picie z czaszki pokonanego wroga:

Jon przypomniał sobie powiastki Starej Niani o okrutnych barbarzyńcach, którzy pili krew z ludzkich czaszek. Craster sączył tylko cienkie, żółte piwo z poobtłukiwanego kamiennego kubka. Być może nie słyszał tych opowieści.
– Starcie Królów –

Grzechocząca Koszula.
Thennowie i leśne wiedźmy

Thennowie mieszkający w dolinie położonej daleko na północy wytwarzają broń i zbroje z brązu (długie skórzane koszule z naszytymi krążkami z brązu). Są bardziej cywilizowani niż pozostałe wspólnoty za Murem. Posługują się starym językiem. Boją się wierzchowców (tj. koni). Są znacznie lepiej uzbrojeni niż jakikolwiek klan dzikich: mają włócznie z grotami w kształcie liści (!), miecze i topory z brązu oraz wojenne rogi. Magnar traktowany jest niczym bóg, a jego ludzie są bardzo zdyscyplinowani.

Thennowie nie przypominali innych wolnych ludzi. Magnar twierdził, że jest ostatnim
z Pierwszych Ludzi, i władał żelazną ręką. Thenn był niewielką krainą. Ta górska dolina kryła się pośród wysuniętych najdalej na północ szczytów Mroźnych Kłów. Ze wszystkich stron otaczali ją jaskiniowcy, Rogostopi, olbrzymy i klany kanibali znad zamarzniętych rzek.
– Nawałnica Mieczy t. 1 –

Leśne wiedźmy, czy też klanowe matki, są przewodniczkami duchowymi i uzdrowicielkami. Matka Kret w swojej wizji ujrzała flotę, która uratuje pokonanych po bitwie pod Murem. Poprowadziła zastęp do Hardhome. Czarownice przygotowują maści i miesięczne herbaty. Niektóre potrafią przewidywać pogodę (matka Lenna). Stara wiedźma szanowana przez ludzi znad Mlecznej Wody klęka przed Stannisem, a Morna Biała Maska (która nosi maskę z czardrewna) ślubuje wierność Jonowi Snow. Być może i Val zostaje klanową matką/wiedźmą – gdy doprowadza do rokowań Jona z Tormundem, zakłada odświętny strój od Dalli:

Dziewczyna była cała obleczona w biel: białe wełniane spodnie zatknięte w wysokie skórzane buty tego samego koloru, futro z białego niedźwiedzia spięte na ramieniu broszą wyrzeźbioną na podobieństwo twarzy czardrzewa, biała bluza z kościanymi zapinkami. Jej oddech również był biały… ale oczy niebieskie, długi warkocz barwy ciemnego miodu, a policzki rumiane od zimna. (…) Val poklepała długi kościany nóż, który miała u pasa.
– Taniec ze Smokami t. 2 –

Val wykazuje się nie tylko znajomością sztuki dyplomacji, ale potrafi także odgrywać rolę dzikiej księżniczki przed Stannisem (nosi prosty diadem z brązu, gdy “Mance” zostaje spalony pod Murem) czy Selyse (klęka przed królową). Tormund darzy ją szacunkiem. Val wykazuje się też wiedzą z zakresu medycyny. Po poznaniu Shireen nalega, by Jon Snow odizolował dziecko Goździk od córki królowej:

– Szara łuszczyca.
– My zwiemy ją szarą śmiercią.
– U dzieci nie zawsze jest śmiertelna.
– Na północ od Muru tak. Najlepszym lekarstwem jest cykuta, ale poduszka lub nóż są równie skuteczne. Gdybym to ja wydała na świat to biedne dziecko, już dawno przyznałabym mu dar łaski.
Takiej Val Jon nigdy dotąd nie widział.
– Księżniczka Shireen to jedyne dziecko królowej.
– Żal mi ich obu. Dziewczynka jest nieczysta. (…) Maesterzy mogą sobie wierzyć, w co chcą. Jeśli chcesz poznać prawdę, zapytaj leśnej wiedźmy. Szara łuszczyca śpi, ale prędzej czy później się przebudzi. (…) Chcę, żebyś zabrał stamtąd Potwora. I jego mamki też. Nie możesz go zostawić w wieży z martwą dziewczynką.(…) śmierć jest w niej.
– Taniec ze Smokami t. 2 –

Księżniczka dzikich.
Mapy i zmiennokształtni

Wolni ludzie korzystają z map. Być może sami je tworzą, bądź kradną od Nocnej Straży lub wymieniają handlując z czarnymi braćmi i przemytnikami. Czytać mapy potrafią m.in. Thennowie. Za Murem można znaleźć niewielu kowali, cieśli czy budowniczych. Pierwszy budowniczy Nocnej Straży jest niezadowolony z umiejętności dzikich oraz braku poszanowania zasad BHP i regulaminu pracy:

– Wykorzystaj wolnych ludzi – poradził Jon.
Yarwyck potrząsnął głową.
– Więcej z nimi kłopotu, niż to warte. Są niedbali, nieostrożni, leniwi… nie przeczę, że zdarzają się wśród nich dobrzy cieśle, ale prawie nie mają murarzy, a o kowalach nie ma co marzyć. Może i są silni, ale nie słuchają poleceń.
– Taniec ze Smokami t. 2 –

Wśród wolnych ludzi zdarzają się zmiennokształtni. Mieszkają oni w odosobnieniu, spotykają się w zamkniętych kręgach i kultywują tradycję przekazywaną z pokolenia na pokolenie. Wargowie (np. Varamyr) dosiadają niekiedy śnieżnych niedźwiedzi, przejmują też zwierzęta zabitych współplemieńców. Żyją w pobliżu wiosek, które składają im daniny w chlebie, soli i cydrze, owocach i warzywach. Varamyr wspomina, że od czasu do czasu pojawiał się wioskowy bohater, który chciał uwolnić okolicę od “króla bestii”, ale zabijał ich, nie krzywdząc kobiet odwiedzających jego łoże.

„Ludzie mogą jeść mięso zwierząt, a zwierzęta ludzkie, ale człowiek, który je mięso swych współbraci, to plugastwo”.
Plugastwo. To zawsze było ulubione słowo Haggona. Plugastwo, plugastwo, plugastwo. Zwał tak spożywanie ludzkiego mięsa, parzenie się z wilczycą jako wilk, najbardziej plugawe było zaś zawładnięcie ciałem drugiego człowieka.
– Taniec ze Smokami t. 1 –

Pieśń o Ostatnim Olbrzymie

Dzicy mają swoje legendy i pieśni, a także prymitywne instrumenty. Autorem wielu z nich jest Bael Bard (napisał m.in. pieśń o zimowej róży). Najbardziej znaną czytelnikowi Pieśni Lodu i Ognia melodią śpiewaną przez wolnych ludzi jest “Ostatni Olbrzym”, która ma symboliczny wymiar – niejako stanowi hymn wolnych ludzi, narodu skazanego na zagładę w obliczu inwazji Innych.

 

Ooooooch, jestem ostatnim z olbrzymów,
do cna wymarł cały mój lud sławny.
Ostatnim z wielkich górskich olbrzymów,
którzy światem władali niedawno.
Och, mali ludzie ukradli me lasy,
skradli rzeki oraz górskie stoki.
Przegrodzili doliny me murem
i z ryb wszystkie okradli potoki.
W kamiennych salach ognie swe palą,
nad ostrymi się trudzą włóczniami.
A ja chodzę samotny po górach
nie zostało mi nic poza łzami.
W świetle słońca ścigają mnie z psami,
nocą w łowach im służą pochodnie.
Bo gdy ludzie tak mali pragną stać się większymi,
wzrost olbrzyma traktują jak zbrodnię.
Oooooooch, jestem OSTATNIM z olbrzymów,
lecz niedługo już zamknę powieki.
Zapamiętajcie pieśń moją, bo gdy mnie już nie będzie,
wszystkie pieśni umilkną na wieki.
– Nawałnica Mieczy t.1 –

Piąta część historii dzikich traktować będzie o bohaterach znanych z Pieśni Lodu i Ognia i ich wpływie na zmianę polityki Nocnej Straży.

Kilka komentarzy do "Historia Lodu i Ognia: Wolni ludzie (część 4)"

  • DaeL
    2 lipca 2018 at 12:03
    Permalink

    Siedemsetny tekst na FSGK. Hurra!

    Reply
      • 2 lipca 2018 at 13:49
        Permalink

        Tysięczny musi być na temat Eda Cierpiętnika. Może jakaś szalona teoria? 😉

        Reply
        • 2 lipca 2018 at 14:36
          Permalink

          What is Edd may never die 😉

          Reply
  • 2 lipca 2018 at 14:31
    Permalink

    Byle do tysiąca? Cóż za minimalizm… Do stu tysięcy! Do miliona! Naprzód FSGK!

    Reply
    • 2 lipca 2018 at 14:38
      Permalink

      aż zapragnęłam chorągwi, by nią pomachać ;]

      Reply
  • 2 lipca 2018 at 15:52
    Permalink

    […] Królów Zimy z rodu Starków, ale ten kapusz zabrał im Aegon Zdobywca). […]

    Nie jestem kłantaupą, lecz nie mogłem się powstrzymać XD

    Reply
  • 2 lipca 2018 at 21:49
    Permalink

    Super tekst dziękuję 🙂
    Mam pytanie można zrobić spis wszystkich artykułów z historii lodu i ognia tak jak to jest z szalonym teoriami?

    Reply
    • 3 lipca 2018 at 10:08
      Permalink

      dzięki!

      jak spojrzysz na górę strony, tam w menu znajdziesz książki -> rozwinie Ci się panel z trzema stronami: Indeks Szalonych Teorii, Czytaj oraz HLiO :]

      spis DaeL uzupełnia raz na jakiś czas, także poprosimy go o ogarnięcie ;]

      Reply
  • 9 lipca 2018 at 22:05
    Permalink

    To kiedy następna część ? 😉

    Reply
    • 9 lipca 2018 at 22:34
      Permalink

      Droga/i Pani/e, 90℅ gotowe 🙂 poprawki, obrazki, błogosławieństwo Naczelnika i zamkniemy temat 😉

      Reply
  • Pingback: Czytamy Starcie Królów #20: Jon III – FSGK.PL

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 pozostało znaków