Ataki informacyjne. Wojna w cyberprzestrzeni.

FSGK stara się być apolityczne. Każdy z redaktorów ma swoje poglądy, ale w naszych tekstach nie dyskutujemy o rządzących. No, chyba, że chodzi o rządzących w Westeros. Poniższy tekst również nie jest głosem w jakimkolwiek sporze politycznym. Chcę opisać zjawisko, które wyszło na jaw w kontekście ostatnich wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Zjawisko, które polega na wspieraniu przez Federację Rosyjską populistycznej prawicy na Zachodzie. Nie sądzę, aby podobne działania były podejmowane tylko przez Rosję. Nie sądzę, aby beneficjentem tych działań była tylko i wyłącznie prawica. Nie wypowiadam się tutaj na temat decyzji takich jak Brexit czy wybór Donalda Trumpa na prezydenta. Nie spekuluję też na temat celów tego wsparcia. Chcę natomiast zwrócić uwagę na zjawisko, które w dobie mediów społecznościowych może być niezwykle niebezpieczne dla demokracji.

Po tym krótkim wstępie przejdźmy do konkretów. Jak się okazuje jesteśmy “robieni w jajo” dzięki potężnym manipulacjom w mediach społecznościowych. Jednak w ostatnim czasie rosyjska “fabryka trolli”, a raczej oddziały dywersyjne cyberprzestrzeni, są coraz szerzej demaskowane. Do niedawna poruszaliśmy się w sferze spekulacji, teraz znamy już niektóre fakty.

Użytkownik Twittera pod pseudonimem Conspirador Norteño wziął pod lupę konta podejrzewane o sianie propagandy z Rosji. Konta te składały się z normalnego imienia oraz 8 cyfr. Znalazł ich 63 tysiące, powiązanych ze sobą w jedną wielką sieć wzajemnie obserwujących się kont (followerów). Postanowił przyjrzeć się bliżej kontu w środku całej tej sieci – DavidJo52951945. Powstało ono na początku 2013 roku. Od tego czasu uzbierało 136 tysięcy wypowiedzi i ponad 100 tysięcy obserwujących.

DavidJo52951945
DavidJo52951945

Dla jasności – konto zostało usunięte, ale można wszystko zweryfikować na archive.org.

No dobrze, ale samo istnienie sieci anonimowych kont z jednym kontem centralnym jeszcze nic nie znaczy. Przyjrzyjmy się dalej – kiedy ten użytkownik pisze? Regularnie od 8 do 20. Codziennie. Tylko w tych godzinach – czasu moskiewskiego oczywiście, mimo iż autor rzekomo żyje w Southampton. Gdyby rzeczywiście mieszkał w Wielkiej Brytanii, wszystkie wypowiedzi powstawać by musiały od 5 rano – codziennie.

Godziny pracy

Większość wypowiedzi jest oczywiście na tematy polityczne i prezentuje linię pro-rosyjską. Krym jest rosyjski, a Ukraina skorumpowana. Pro-Brexit, pro-Trump. Ciągłe podkreślanie wpadki Clinton w sprawie jej nielegalnego serwera e-maili czy słabego zdrowia. Główne konto tweetuje, tysiące followerów retweetują zwiększając zasięg.

Tematy wypowiedzi

Przenieśmy się teraz do Texasu. W Maju 2016 roku zorganizowano tam dwie demonstracje tego samego dnia. W tym samym miejscu. Jedna to “Stop islamizacji Teksasu” a druga to “Ratujmy wiedzę islamu”.  Protesty wyglądały tak:

Nie jest to jakaś wielka demonstracja, ale jest. Pytanie (podchwytliwe): Który protest został stworzony przez rosyjskie trolle? OBA! Grupa “Heart of Texas” miała ponad 200 tysięcy obserwujących na Facebooku, jednak na samej demonstracji nie pojawił się nikt z organizatorów. Grupa została skasowana rok temu przez Facebooka jako najprawdopodobniej sterowana z Rosji.

Rosyjska propaganda nie działa więc jednostronnie na rzecz prawicy, lubuje się też w podkręcaniu emocji i temperatury sporów politycznych. Poniżej wpis na Facebooku przypominający, że organizacja Black Panthers, założona jako samoobrona czarnej ludności została zdelegalizowana, a Ku Klux Klan już nie. Był to klasyczny “fake news”, w rzeczywistości Black Panthers rozpadło się pod wpływem wewnętrznych sporów, natomiast oryginalny KKK odpowiedzialny za lincze na czarnoskórych został zdelegalizowany w roku 1870. Tym niemniej podkręcający spory na tle rasowym wpis się rozprzestrzeniał. 30 000 razy kliknięto “share” na Facebooku.

Inny przykład anglojęzycznego wpisu powstałego w Rosji. Kto jest pod burką? Kobieta? Mężczyzna? Terrorysta? Ludzie podzielili się tym prawie 56 000 razy i napisali półtora tysiąca komentarzy:

Rosyjska propaganda organizowała też obronę drugiej poprawki do amerykańskiej konstytucji (prawa do posiadania broni). Reklama za 860 dolarów, wyświetlona ponad ćwierć miliona razy:

Na deser polecam dwie wpływowe osobistości z Twittera – Jennę Abrams i Pamelę Moore. O ich wypowiedziach pisały tak wpływowe media jak The Washington Post czy USA Today. Ich wypowiedzi śledził na Twitterze Michael Flynn, a powtarzał Donald Trump Jr.

Jenna Abrams oraz Pamela Moore

Te dziewczyny niestety nie istnieją – ich konta i wpisy także powstawały w Rosji.

Jak wielka jest skala zjawiska? Ogromna. Facebook do niedawna twierdził, iż zaledwie 2 do 3 procent kont w serwisie jest prowadzonych przez boty. Teraz szacunek ten urósł do 6-10 procent. Oznacza to, że istnieje około 270 milionów kont wykorzystywanych przez korporacje, grupy polityczne i rządy do maksymalizowania grupy odbiorców określonego przekazu. Najpopularniejsze wiadomości, które trafiają na ekrany naszych komputerów czy smartfonów, to coraz częściej elementy propagandy. Jesteśmy manipulowani przez ekspertów od manipulacji. Teraz płyną przykłady z Rosji, ale naiwne jest myślenie, że tylko jedno państwo działa w ten sposób. Wielka Brytania i USA organizowały w przeszłości zamachy stanu w celu obalenia demokratycznie wybranych władz, więc raczej nie będą się wzbraniać przed pisaniem fałszywych wiadomości na Facebooku czy Twitterze.

Jak z tym walczyć? Nie wiem. Unia Europejska ma swoją stronę obnażającą propagandę Rosji – euvsdisinfo.eu. Pytanie brzmi tylko, czy polityczna strona obnażająca propagandę innego państwa, sama w sobie nie będzie manipulować? W tej kwestii nie ma obiektywnych sędziów, każda strona ma coś do ugrania.

I to właśnie paradoks dzisiejszych czasów – dostęp do informacji jest banalnie prosty, jednak znalezienie prawdy staje się coraz trudniejsze.

 

Kilka komentarzy do "Ataki informacyjne. Wojna w cyberprzestrzeni."

  • 5 listopada 2017 at 18:36
    Permalink

    Przyznaję, że otwarcie lobbowałem za Trumpem, jednak jako Polak, a nie Amerykanin. Przyznaję też, że wśród trolli które siały propagandę lewicową i prawicową tą drugą szerzyli przeważnie Rosjanie. Niestety jak patrzę w Polsce nie jest lepiej (według mnie). Pełno jest trolli PiSu oraz PO. TVN i Polsat mają coraz bardziej antypolską retorykę, a TVP wręcz ubóstwia nasz rząd. Za granicą też nie jest lepiej. Francja i Niemcy borykają się z trollami i neofaszystami (AfD oraz Le Pen), a same odpowiadają na to wyrokami sądowymi za mówienie prawdy o uchodźcach. Tak naprawdę to jest sztuczny konflikt. Bo jakby tylko jedna strona siała kłamstwo to znaleźli by się ludzie co powiedzą jak jest. Ale jeśli są dwie strony odrzucające się g….m to każdy wybiera po prostu mniejsze zło. A jak już to wybierze mniejsze zło to zacznie się z nim utożsamiać i w końcu to już nie będzie te mniejsze zło, a największe dobro. Taka była ze mną smutna historia z popieraniem PiS. Dobra mam nadzieję, że tylko w tym temacie będę udzielał się politycznie. I na koniec offtopik, może jakieś tematy historyczno polityczne np. Piłsudski bohater czy dyktator. Ale to wszystko pozdrawiam.

    Reply
  • 5 listopada 2017 at 20:20
    Permalink

    A na jakiej zasadzie działają takie “fake konta”? Gość dostaje posadę “internetowego trolla” kasę i pracę w określonych godzinach i pisze komentarze itp. zgodne z linią ideową swojego pracodawcy? Czy to jest jakoś sterowane z góry i kilka osób ogrania kilkaset kont? Przecież te komentarze muszą być w jakimś tam stopniu sensowne, na temat itp. Prowadzić dyskusję itd. Raczej nie da się tego jakoś automatycznie zaplanować. Ciekawi mnie to. Wiem że takie konta są i w Polsce bo jak zapłacisz za reklamę swojego “fanpejdza” to Facebook zawsze zasili twój profil określoną liczbą “lajkow”. Wiem że część z nich to “fejki”. No ale kurczę, te profile mają jakieś tam foto, coś tam piszą. Na jakiej zasadzie to działa?

    Reply
    • 5 listopada 2017 at 20:47
      Permalink

      Zrozumiałem to tak, że trolle mają godziny pracy i nic innego nie robią jak po prostu piszą na wielu kontach na różnych stronach. Całkiem fajna robota, puszczasz sobie muzyczkę lub Atora do posłuchania i piszesz tą propagandę którą wolisz. Jak jest z tego dobra kasa to bym na to poszedł.

      Reply
  • 5 listopada 2017 at 21:46
    Permalink

    Poważny temat jak na forum głównie rozrywkowe, ale muszę przyznać, że dobrze się czytało. Jeżeli wszystkie przykłady rosyjskiej propagandy są prawdziwe to wygląda na to, że Rosjanie mają konkretne i długofalowe plany względem Europy, a Polska jak zwykle jest pośrodku

    Reply
    • 6 listopada 2017 at 16:42
      Permalink

      Chodź właściwie co Rosja zrobi? Terenów i tak na za dużo, oprócz dóbr mineralnych niczego nie sprzedaje, a rządy które trolle rosyjskie popierają za prawicowe i narodowe więc zazwyczaj antyrosyjskie.

      Reply
      • 10 listopada 2017 at 15:41
        Permalink

        Co Rosja zrobi? Cóż, generalnie Rosja ma teraz ten sam problem, jaki miała Polska przed II wojną światową. Leży pomiędzy 2 silnymi graczami: ludną i bogatą, choć rozbitą politycznie UE oraz silnymi politycznie, jeszcze bardziej ludnymi i coraz bardziej bogatymi Chinami, zaś najkrótsze i najszybsze szlaki transportowe pomiędzy tymi graczami biegną przez jej terytorium. Sama Rosja – choć nadal silna militarnie – to gospodarczo i demograficznie karleje. Nie ma innego wyjścia, jak grać na osłabianie UE i Chin, żeby w kontraście do nich nadal pozostawać silną. Póki co, łatwiej jest to robić w podzielonej Europie, niż w bardziej spójnych politycznie Chinach.

        Reply
  • 7 listopada 2017 at 10:08
    Permalink

    ostatnie rewelacje zwiazane z rosyjskimi trollami pokazuja tylko to, ze Rosjanie sa slabi w te klocki i reszta lepiej zna te zabawe – wojna informacyjna trwa nie od dzis i stoja za nia zarowno panstwa jak i duze firmy.

    Reply
    • 7 listopada 2017 at 15:37
      Permalink

      Obecnie żyjemy w takich czasach gdzie nawet jak wyrazisz swoją opinię, a ludzie się nie zgadzają z tobą to od razu jesteś niemieckim jeżeli masz poglądy lewicy albo ruskim jeśli prawicy trollem.

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

 pozostało znaków