Rozkręcaj z LLotharem: Pielucha

Pielucha jednorazowa to fantastyczny wynalazek. Z tym stwierdzeniem polemizować może tylko ktoś, kto nie zajmował się nigdy małym dzieckiem. W obecnych czasach niekończące się pranie pieluch tetrowych to całe szczęście tylko wspomnienie (chyba że ktoś akurat wyznaje rozwiązania “eko” i woli prać niż wyrzucać). Sprawdźmy więc jak ten wygodny kawałek jednorazowej bielizny działa.

Pielucha składa się z trzech warstw. Zewnętrzna warstwa jest nieprzemakalne, to proste. Wewnętrzna warstwa także jest zasadniczo banalna i jej zadaniem jest utrzymać wewnętrzną warstwę w środku. Zatem co jest w środku?

pielucha
Pielucha, przekrój poprzeczny.

Żeby się przekonać, wziąłem nożyczki i zabrałem się do roboty. Cięło się dosyć ciężko, coś wyraźnie chrupało pod ostrzem, ale czego się nie robi dla poszerzania horyzontów moich jak i Waszych. Przyznam, że gdy udało mi się zajrzeć do środka, byłem nieco zawiedziony. Nie widać nic ciekawego. Ot trochę włókien, pewnie bawełny, które przesypane są jakimś proszkiem. Nuda.

Wszystko zrobiło się dużo ciekawsze gdy pielucha wylądowała pod wodą. Zostałem natychmiast zaatakowany przezroczystym żelem, który wyciskał się samoczynnie z wszystkich otworów.

Mokra pielucha
Mokra pielucha

W dotyku żel ten wydaje się jedynie lekko wilgotny, mimo iż całość była przed chwilą pod kranem i napiła się wody bardzo intensywnie. Mokrej pieluchy nie da się wykręcić – nieważne jak mocno skręcam, to nic poza pierwszymi kilkoma kroplami nie wychodzi.

Szybki przegląd internetu doprowadził mnie do nazwy poliakrylan sodu. Jest to polimer, a dokładnie przedstawiciel całej charakterystycznej grupy polimerów, który potrafi związać znaczne ilości wody. Jeden kilogram potrafi przerobić na żel aż 300 litrów wody. Jest to relatywnie prosty związek opisany wzorem [−CH2−CH(CO2Na)−]n , czyli zasadniczo jeśli chodzi o chemię to banał, bo nawet go rysować nie trzeba.

Związek ten jest używany nie tylko w pieluchach, ale także w wielu innych produktach, takich jak kompresy żelowe, żel ognioodporny, podpaski, dodatek do ziemi doniczkowej, opatrunki oraz zabawki rosnące w wodzie. To ostatnie mnie oczywiście zaintrygowało.

Kulki polimerowe
Suche kulki polimerowe

Szybkie zamówienie prosto z Chin i w moim domu znalazły się magiczne kulki polimerowe. Bardzo, bardzo niepozorna paczuszka zawiera szczyptę kulek. Instrukcja jest krótka – zalać wodą i odczekać, co też zrobiłem.

Efekt po dwóch godzinach namakania jest dość okazały.

Napite kulki polimerowe
Napite kulki polimerowe

Zanurzenie palca w tej szklaneczce to intrygujące doznania i rozumiem dlaczego niektórzy używają tych kulek do masażu.

Wszystkim polecam szybką wycieczkę na eBay w celu kupna paczuszki lub dwóch za parę złotych z wysyłką gratis. Pół kilo kosztuje 60 zł z wysyłką, co wytworzy wam do 150 kilogramów wodnych kulek. Na YouTube znajdziecie filmy, pokazujące jak wypełniają cały basen. Można się zainspirować.

I to właśnie cała tajemnica pieluch. No, czasami można w nich znaleźć inną niespodziankę. Ale to już temat na osobny tekst.

Kilka komentarzy do "Rozkręcaj z LLotharem: Pielucha"

  • 5 czerwca 2017 at 12:28
    Permalink

    Mnie zaintrygowały te kolorowe kuleczki – to nawet ciekawie jako ozdoba wygląda.

    Reply
  • 7 czerwca 2017 at 19:05
    Permalink

    Ja jestem ciekaw, czy te kuleczki, to wiążą ciecz na stałe, czy może np. pękają pod napięciem…

    Reply
    • LLothar
      7 czerwca 2017 at 19:23
      Permalink

      W miarę a stałe. Pod naciskiem pękają na pół, ale nic się nie wylewa. Dostajesz dwie półkule żelowe.

      Reply
  • 11 czerwca 2017 at 19:54
    Permalink

    Hmmmm tylko pytanie jakiej firmy to pielucha i czy kazda posiada taka “powloke” 😉

    Reply
  • Pingback: Podsumowanie miesiąca: Czerwiec 2017 – FSGK.PL

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *