FSGK.PL

since 1998
Teraz jest 23 maja 2018, o 16:45

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 70 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 7 października 2017, o 00:07 
Avatar użytkownika
Król Sucharów
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 09:00
Posty: 14288
Tak jak w temacie, będą SPOILERY dalej!!! Nie widziałaś/eś, a chcesz? Idź stąd! ;)

Crowley na FB napisał(a):
Mi, poza zbyt nachalną muzyką i okropnym product placement, nie podobały się dwa momenty. To jak Luv buszuje sobie bezkarnie po posterunku policji, zabijając dwoje ludzi, w tym panią komendant. Oraz moment, kiedy zabierają Deckarda i zostawiają K, zamiast go dobić, żeby mógł wszystkich pozabijać w finale. Na tle przemyślanej reszty to były dwa momenty, które sprawiały wrażenie wziętych z czapki.

_________________
Obrazek

"To nie baśń, to życie. Parszywe i złe. Więc do cholery i zarazy przeżyjmy je w miarę przyzwoicie. Ograniczmy ilość czynionych innym krzywd do niezbędnego minimum."

Old FŚGK number is 31 610.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 7 października 2017, o 00:11 
Avatar użytkownika
Król Sucharów
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 09:00
Posty: 14288
Widzisz, a mi te momenty umknęły zupełnie i nie przeszkadzały. Wiesz, chyba wziąłem to na "w filmie pewne skróty muszą być". Inaczej to samo można powiedzieć o scenie w kostnicy.

Ja miałem dwa problemy z fabułą:
- może mi umknęło, ale skąd Leto i jego korpo wiedziało o narodzinach i dziecku? W jednej scenie tnie nową replikantkę, bo sfrustrowany, że bezpłodna z zasady, a potem nagle wysyła w pościg za Goslingiem, bo dziecko.
- scena w podziemiach z armią Replikanckiego Ruchu Oporu - film w miarę subtelny i wyrafinowany, a to jechało tanią kliszą z filmów raczej w typie Terminatora czy Pacific Rim, a nie Blade Runner, skąd się wziął nagle taki ruch oporu, dopiero co znieśli prohibicję i już legion nowych, posłusznych replikantów się zbuntował?

O wadach poza fabularnych klepnę w recenzji, jeszcze ze 3-4 mam, ale już nie dotyczące scenariusza.

_________________
Obrazek

"To nie baśń, to życie. Parszywe i złe. Więc do cholery i zarazy przeżyjmy je w miarę przyzwoicie. Ograniczmy ilość czynionych innym krzywd do niezbędnego minimum."

Old FŚGK number is 31 610.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 7 października 2017, o 00:26 
Avatar użytkownika
Król Sucharów
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 09:00
Posty: 14288
A i jeszcze: powinni skończyć film na schodach. Scena w środku była niepotrzebna.

_________________
Obrazek

"To nie baśń, to życie. Parszywe i złe. Więc do cholery i zarazy przeżyjmy je w miarę przyzwoicie. Ograniczmy ilość czynionych innym krzywd do niezbędnego minimum."

Old FŚGK number is 31 610.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 7 października 2017, o 01:01 
Avatar użytkownika
Pan Bob Budowniczy Kierownik
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 20:00
Posty: 5820
Lokalizacja: Gdańsk / Wyszków
O tak, ta scena z podziemiem była kretyńska i niepotrzebna. Wystarczyło, żeby ktoś mu powiedział co i jak bez tych całych armii i ruchów oporu (wyczuwam chęć robienia kolejnych sequeli).

Scena z zabiciem nowej replikantki była przed czy po tym jak K znalazł numer seryjny na kościach Rachel? Wydaje mi się, że przed ale gdyby było na odwrót, to może można założyć, że Wallace ma wtyki w policji albo tak wielka władzę, że w ogóle ma policję w kieszeni. W końcu dostarcza im androidy. To by tłumaczyło, jak Luv mogła sobie tak bezkarnie działać na posterunku.
Chociaż wydawało mi się, że Luv zdenerwowała się, kiedy K podał numer do sprawdzenia, więc musieli wiedzieć wcześniej, że Rachel miała dziecko. Gdyby dowiedzieli się o tym na podstawie śledztwa policji, wiedzieliby, po co Gossling do nich przychodzi. To dobre pytanie, skąd Wallace wiedział o dziecku, nie zwróciłem na to uwagi.

BTW na TNT właśnie leci jedynka. ;)

_________________
"Powolna degradacja całkowitej sumy funkcji, które stawiają opór śmierci."


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 7 października 2017, o 01:01 
Avatar użytkownika
Pan Bob Budowniczy Kierownik
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 20:00
Posty: 5820
Lokalizacja: Gdańsk / Wyszków
Myślałem, że skończą na schodach ale i tak dobrze, że pokazano jedynie Deckarda zamiast jakiegoś dialogu.

_________________
"Powolna degradacja całkowitej sumy funkcji, które stawiają opór śmierci."


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 7 października 2017, o 01:19 
Avatar użytkownika
Pan Bob Budowniczy Kierownik
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 20:00
Posty: 5820
Lokalizacja: Gdańsk / Wyszków
Ale żeby nie było tylko narzekań i dociekań to powiem, że bardzo mi się podobały niektóre nawiązania do jedynki. Zastąpienie analizatora zdjęć skanowaniem terenu za pomocą drona. Postacie, które wyglądają podobnie do tych z pierwszej części - prostytutka podobna do Priss, Luv z grzywką jak Rachel, czy ten replikant z początku, który przypomina gościa z pierwszej sceny filmu Scotta. Niewielka rola Olmosa, który znowu składa origami (czy to był konik?). Śmieciarki z jedynki.

Fajne to było.

_________________
"Powolna degradacja całkowitej sumy funkcji, które stawiają opór śmierci."


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 7 października 2017, o 01:22 
Avatar użytkownika
Król Sucharów
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 09:00
Posty: 14288
Nie no, to tylko drobnostki i jakieś tam nielogiczności albo klisze. Całość robi ogromne wrażenie. Olmos chyba zrobił byka, a nie konia. Za to fajna była końcówka. Hauer umiera w ciemności, w deszczu. Gosling w śniegu, w jasny dzień. Nawiązanie ewidentne, a jednak inaczej i po swojemu. Proste rzeczy, a w kinie wgniotło mnie w fotel.

_________________
Obrazek

"To nie baśń, to życie. Parszywe i złe. Więc do cholery i zarazy przeżyjmy je w miarę przyzwoicie. Ograniczmy ilość czynionych innym krzywd do niezbędnego minimum."

Old FŚGK number is 31 610.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 7 października 2017, o 02:04 
Avatar użytkownika
Pan Bob Budowniczy Kierownik
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 20:00
Posty: 5820
Lokalizacja: Gdańsk / Wyszków
Ciekawi mnie jeszcze, jak oni odmłodzili Sean Young. Podobno aktorka brała udział w tajnych nagraniach i być może to ją konkretnie poddano komputerowej przeróbce. W każdym razie efekt jest kapitalny. Skok jakościowy w porównaniu do np. Łotra 1 jest ogromny. Zastanawiałem się, czy użyto kogoś bardzo podobnego, bo twarz wyglądała jak prawdziwa.
A swoją drogą, Rachel w jedynce wygląda jakby miała brązowe oczy. :P

_________________
"Powolna degradacja całkowitej sumy funkcji, które stawiają opór śmierci."


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 7 października 2017, o 09:20 
Avatar użytkownika
Król Sucharów
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 09:00
Posty: 14288
Crowley napisał(a):
A swoją drogą, Rachel w jedynce wygląda jakby miała brązowe oczy. :P


Bo miała. Deckard powiedział tak specjalnie, żeby tylko się odczepili, bo wiedział, że to nie ona.

No i masz rację w 100%, nie wyglądała kompletnie jak CGI, w ogóle nieporównywalne z R1. Rewelacja. Wydaje mi się jednak, że to była żywa aktorka po delikatnej obróbce komputerowej.

Inna sprawa to sama oś fabularna - czy taki "cud" byłby w ogóle możliwy? Jak już wyszło o czym to będzie to miałem burzę myśli czy nie przekombinowali (odpowiedź brzmi: nie) i miałem skojarzenia z inną rewelacyjną dystopią: Children of men.

_________________
Obrazek

"To nie baśń, to życie. Parszywe i złe. Więc do cholery i zarazy przeżyjmy je w miarę przyzwoicie. Ograniczmy ilość czynionych innym krzywd do niezbędnego minimum."

Old FŚGK number is 31 610.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 7 października 2017, o 11:16 
Avatar użytkownika
Pan Bob Budowniczy Kierownik
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 20:00
Posty: 5820
Lokalizacja: Gdańsk / Wyszków
Ludzkie dzieci też mi się kołtały przez dużą część seansu. I na początku nie byłem zupełnie przekonany co do samej kwestii rozmnażania się androidów. Nie wiem czemu, ale miałem w głowie obrazy z Terminatora, czyli mechaniczny szkielet, pokryty ludzka tkanką. Ciąża byłaby w tym wypadku idiotyczna. Dopiero jak przedstawiłem myślenie, że replikanci bardziej przypominają jakiś rodzaj ludzkich klonów, przestało mi to przeszkadzać.
Inna sprawa to motywacja Wallace'a. Chcę rozmnażać androidy, żeby móc zasiedli nowe kolonie ale sam przyznaje, że tylko brak funkcji reprodukcyjnych odróżnia ich od ludzi. Rozmnażające się androidy z automatu przestałyby być jego niewolnikami w pewnym sensie.
No i jeszcze jedno. Nexus 9 miał być bezwarunkowo posłuszny. To jak to jest, że K kłamie pani komendant w sprawie likwidacji dziecka a Luv zapowiada, że w razie śledztwa zeznania, że komendantka zaatakowała ją pierwsza?

_________________
"Powolna degradacja całkowitej sumy funkcji, które stawiają opór śmierci."


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 7 października 2017, o 11:30 
Avatar użytkownika
Król Sucharów
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 09:00
Posty: 14288
Crowley napisał(a):
Ludzkie dzieci też mi się kołtały przez dużą część seansu. I na początku nie byłem zupełnie przekonany co do samej kwestii rozmnażania się androidów. Nie wiem czemu, ale miałem w głowie obrazy z Terminatora, czyli mechaniczny szkielet, pokryty ludzka tkanką. Ciąża byłaby w tym wypadku idiotyczna. Dopiero jak przedstawiłem myślenie, że replikanci bardziej przypominają jakiś rodzaj ludzkich klonów, przestało mi to przeszkadzać.


Miałem podobnie, ale to samo potem pomyślałem. Replikanci to bardziej klony.

Crowley napisał(a):
Inna sprawa to motywacja Wallace'a. Chcę rozmnażać androidy, żeby móc zasiedli nowe kolonie ale sam przyznaje, że tylko brak funkcji reprodukcyjnych odróżnia ich od ludzi. Rozmnażające się androidy z automatu przestałyby być jego niewolnikami w pewnym sensie.


Tak, ale mam wrażenie, że on był jebnię...szalony. W sensie miał kompleks boga. Tworzył nowe istnienia i przez pewien czas było ok, ale potem znalazł niedoskonałość swojej kreacji i dążył do perfekcji, do skopiowania człowieka z wszystkimi jego zdolnościami - w tym - reprodukcją. Jemu nie zależało na ich posłuszeństwie, jemu zależało na byciu bogiem.

Crowley napisał(a):
No i jeszcze jedno. Nexus 9 miał być bezwarunkowo posłuszny. To jak to jest, że K kłamie pani komendant w sprawie likwidacji dziecka a Luv zapowiada, że w razie śledztwa zeznania, że komendantka zaatakowała ją pierwsza?


Dwie sprawy tutaj:
- Luv myślę, że była prototypem i indywidualnym produktem specjalnie na potrzeby i rozkazy Wallace'a; replikantem od brudnej roboty posłusznym w pełni tylko szefowi
- K skłamał, ale to było po niezdaniu tego testu na prawidłowe działanie i empatię, jemu się coś przestawiło w świadomości po odkryciu, że niby to dziecko to on, nawet jego szefowa wspomina, że na skanie wyszły jakieś zmiany w mózgu

_________________
Obrazek

"To nie baśń, to życie. Parszywe i złe. Więc do cholery i zarazy przeżyjmy je w miarę przyzwoicie. Ograniczmy ilość czynionych innym krzywd do niezbędnego minimum."

Old FŚGK number is 31 610.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 7 października 2017, o 12:34 
Avatar użytkownika
Król Sucharów
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 09:00
Posty: 14288
No i co żarły pszczoły? :D

_________________
Obrazek

"To nie baśń, to życie. Parszywe i złe. Więc do cholery i zarazy przeżyjmy je w miarę przyzwoicie. Ograniczmy ilość czynionych innym krzywd do niezbędnego minimum."

Old FŚGK number is 31 610.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 7 października 2017, o 18:07 
Avatar użytkownika
rooooooooooki
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 23:09
Posty: 3887
mnie najbardziej zazgrzytały:

1. Pierwsza rozmowa K z siostrzyczką pod tym namiocikiem. Od razu mi nie pasowało, że tak mocno się wkurzył, chociaż tak naprawdę ona nic mu nowego nie powiedziała. Oczywistym wydawało się, że wspomnienie jest prawdziwe (heloł, przecież znalazł konika), więc skąd ta złość? Powinien bardziej pociągnąć temat, żeby ustalić czy wspomnienie mogło nie należeć do niego. Przynajmniej ja bym tak zrobił ;)
Nie pasowała mi ta scena i przez cały czas spodziewałem się, że to nie on jest dzieckiem Deckarda.

2. Jared Leto zawsze musi grać takie role, prawda? ;)
Tym razem jego krejzol Wallace zupełnie mnie do siebie nie przekonał. Ja rozumiem, że miał mieć kompleks boga i pierdzielic farmazony, ale jakoś tanio to wszystko sprzedawał. Jego motywacje są sprzeczne, a gość sprawia wrażenie jakby w sumie i tak miał na to wszystko wyj*^ne.

3. Harrison Ford wyglądający jak dziadek z Alzheimerem podczas sceny zalewania tego samochodu. Auć.

4. Ruch oporu i budowanie klimatu pod WIELKĄ REWOLUCJE i kolejne mnóstwo sequeli. Rzyg.

Cała reszta w porządku :D

_________________
You believe in the angels or the saints or there's such a thing as a state of grace. And you believe it, but it's got nothing to do with reality. It just an idea. I mean you got your ideas and you got reality, and they're all... they're all fucked up.

nie ma mnie nigdzie, z Wami też | cybernetyczna dupa | lekarze zaszczepili mnie | nie kontaktuje się
cyberkomuna wali mnie | nie muszę dzielić się | pierdole fejsa | pierdole mocno go


since 22/4/2003


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 7 października 2017, o 18:11 
Avatar użytkownika
Król Sucharów
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 09:00
Posty: 14288
No, już o tym pisałem wyżej. Scena w podziemiach z ruchem oporu wyglądała jak z innego filmu. Jak z jakiegoś sequela Matrixa (gdyby taki powstał) albo jak z jakiegoś Blade'a czy Underworlda. Aż oczy bolały.

_________________
Obrazek

"To nie baśń, to życie. Parszywe i złe. Więc do cholery i zarazy przeżyjmy je w miarę przyzwoicie. Ograniczmy ilość czynionych innym krzywd do niezbędnego minimum."

Old FŚGK number is 31 610.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 7 października 2017, o 21:13 
Avatar użytkownika
Pan Bob Budowniczy Kierownik
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 20:00
Posty: 5820
Lokalizacja: Gdańsk / Wyszków
I też odniosłem wrażenie, że to szykować ie gruntu pod kolejne, zupełnie niepotrzebne części. :D

A Ford bardzo podobał mi się w czasie rozmowy przy Johnnie Walkerze Black Label, dostępny w monopolowym tuż obok w cenie 99 zł. Jego emocjonalne odpowiedzi robiły wrażenie. A potem właśnie w samochodzie siedział jak słomiana kukła j robił przestraszone miny. Chyba nie wykorzystano potencjału.

Leto może nie był najlepszym czarnym charakterem w historii ale nie przeszarżował według mnie. Co ciekawe, czytałem, że faktycznie kazał sobie dorobić zaślepki na oczy, żeby naprawdę nic nie widzieć.

_________________
"Powolna degradacja całkowitej sumy funkcji, które stawiają opór śmierci."


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 13 października 2017, o 21:51 
Avatar użytkownika
Stary Człowiek, A Może
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 21:57
Posty: 4630
Lokalizacja: small village near Bydgoszczu
Ej, masuję się po skopanej dupie.

Prawie się pobeczałem, serio. BR to film mojej młodości i mam do niego o wiele większy sentyment niż do czegokolwiek innego w kinie. Myślę, że Villeneuve odwalił naprawdę świetną robotę, z wielkim szacunkiem do oryginału ale po swojemu. Parsknąłem tylko przy logo Peżota. Tzn. no jasne - nawet latające samochody w 2049 ktoś będzie musiał robić ale k..a Peżot? W posępnej, pokrytej smogiem Ameryce przyszłości? :D

Cytuj:
A potem właśnie w samochodzie siedział jak słomiana kukła j robił przestraszone miny. Chyba nie wykorzystano potencjału.


Zauważyliście, że był przykuty do podłogi? Nie miał w tej sytuacji wiele do roboty poza robieniem głupich min ;)

Cytuj:
- K skłamał, ale to było po niezdaniu tego testu na prawidłowe działanie i empatię, jemu się coś przestawiło w świadomości po odkryciu, że niby to dziecko to on, nawet jego szefowa wspomina, że na skanie wyszły jakieś zmiany w mózgu


No właśnie - przecież sam fakt, że "nowi" musieli być co jakiś czas testowani najlepiej świadczy o tym, że nie byli doskonali jeśli chodzi o swoją hmm... uległość i ludzie zdawali sobie z tego sprawę.

Jeśli miałbym wymieniać co mi przeszkadzało to raz - wspomniany tu wielokrotnie nieszczęsny ruch oporu. Dwa - troszkę jakby nielogiczne rozumowanie K o tym, że jest dzieckiem Rachel i Deckarda. Tzn. to ja sam w pewnym momencie też tak pomyślałem ale moment - K był bardzo odporny i silny (Sapper prawie zrobił jego głową dziurę w ścianie) i było bezdyskusyjne, że jest replikantem. Tymczasem dziecko urodzone z replikantki i człowieka musiałoby być ...człowiekiem, tak? Dobrze rozumuję? ZWYCZAJNYM człowiekiem a więc on nie mógł być TYM dzieckiem?
W ogóle koncepcja replikanta bardziej jako klona trochę kłóci się z tym, że przecież stworzono ich do ciężkiej pracy na obcych planetach i do walki, byli silniejsi od ludzi i wytrzymalsi, nie klonowano ich tylko produkowano i byli złożeni jakby z podzespołów (np. oczy - pamiętacie chińskiego dziadka z oryginalnego filmu, który zrobił oczy Roya?). Trochę to poplątane i chyba lepiej się nad tym po prostu nie zastanawiać.

Tak poza tym to film zrobił na mnie OGROMNE wrażenie i pewnie jeszcze z siebie coś wypluję jak się z tym prześpię :)

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 14 października 2017, o 08:50 
Avatar użytkownika
Stary Człowiek, A Może
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 21:57
Posty: 4630
Lokalizacja: small village near Bydgoszczu
A jeszcze coś apropos rzekomej replikanckości Deckarda (tak Pq, to do Ciebie :P). Przecież oni w pewnym sensie byli nadludźmi. Mogli unieść człowieka jedną ręką, skoczyć dalej, albo wsadzić rękę do wrzątku, mieli wyższy próg bólu, można im było wbić skalpel w ramię a oni nie mówili ała. Jaki byłby sens tworzenia replikanta, który niemiałby żadnej z takich cech i przeznaczenia go do łapania innych replikantów? Przecież to bez sensu. A no tak, zapomniałem że cała ta koncepcja jest bez sensu ;)

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 14 października 2017, o 13:54 
Avatar użytkownika
srebrny
Offline

Dołączył(a): 17 czerwca 2014, o 15:58
Posty: 5282
Lokalizacja: Londyn, Ontario
Voo, ale to jest oczywiste. Dr. Tyrell tłumaczył w pierwszej części, że replikanci są jak ogień, który się mocno pali - to jest źródło ich nadludzkich mocy i przyczyna krótkiej żywotności. Wniosek? Jeśli replikant ma długo żyć, to musi być słaby.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 14 października 2017, o 20:53 
Avatar użytkownika
Heavy Metal Troll
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 18:47
Posty: 4518
Seryjo was nie rozumim... Przecież ten film był tak słaby i tak bardzo żerował na oryginalnym Bladzie, że Wesley Snipes płakał...

_________________
Nikt nic nie czyta, a jeśli czyta, to nic nie rozumie, a jeśli nawet rozumie, to nic nie pamięta.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 14 października 2017, o 21:51 
Avatar użytkownika
rooooooooooki
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 23:09
Posty: 3887
Cytuj:
A jeszcze coś apropos rzekomej replikanckości Deckarda (tak Pq, to do Ciebie ). Przecież oni w pewnym sensie byli nadludźmi. Mogli unieść człowieka jedną ręką, skoczyć dalej, albo wsadzić rękę do wrzątku, mieli wyższy próg bólu, można im było wbić skalpel w ramię a oni nie mówili ała. Jaki byłby sens tworzenia replikanta, który niemiałby żadnej z takich cech i przeznaczenia go do łapania innych replikantów?


1. Deckard jest bardziej wytrzymały od ludzi, swiadcza o tym wyrownane walki z innymi replikantami
2. Nie jest kocurem, bo jest innym rodzajem replikanta. W jedynce o innych modelach nie było zbyt wiele info, ale...
3. To, co dodaje 2049 to wlasnie koncepcja dlugowiecznego modelu, o ktorym nie mielismy pojecia ogladajac jedynke. To własciwie zalatwia temat dla mnie. Deckard moze być zupełnie innym rodzajem replikanta, stworzonym przez Tyrella dla zupełnie innych celów niż reszta. Nowy film to tylko potwierdza, bo jak sam piszesz:

Voo napisał(a):
K był bardzo odporny i silny (Sapper prawie zrobił jego głową dziurę w ścianie) i było bezdyskusyjne, że jest replikantem. Tymczasem dziecko urodzone z replikantki i człowieka musiałoby być ...człowiekiem, tak? Dobrze rozumuję?

Dobrze rozumujesz, ale jak sam mówi Jared Leto, Tyrell dał replikantom ostatni prezent, czyli prokreację.
zatem:
4. Deckard jest replikantem, a jego dziecko też jest replikantem. Dla mnie to naprawdę megaoczywiste :D

_________________
You believe in the angels or the saints or there's such a thing as a state of grace. And you believe it, but it's got nothing to do with reality. It just an idea. I mean you got your ideas and you got reality, and they're all... they're all fucked up.

nie ma mnie nigdzie, z Wami też | cybernetyczna dupa | lekarze zaszczepili mnie | nie kontaktuje się
cyberkomuna wali mnie | nie muszę dzielić się | pierdole fejsa | pierdole mocno go


since 22/4/2003


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 14 października 2017, o 22:08 
Avatar użytkownika
Stary Człowiek, A Może
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 21:57
Posty: 4630
Lokalizacja: small village near Bydgoszczu
Wyrównane walki? Przecież dostał wpierdol w każdej :D Gdyby nie spluwa to wykonczyłby go nawet model rozrywkowy.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 15 października 2017, o 10:05 
Avatar użytkownika
Król Sucharów
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 09:00
Posty: 14288
Voo napisał(a):
Wyrównane walki? Przecież dostał wpierdol w każdej :D Gdyby nie spluwa to wykonczyłby go nawet model rozrywkowy.


+1

_________________
Obrazek

"To nie baśń, to życie. Parszywe i złe. Więc do cholery i zarazy przeżyjmy je w miarę przyzwoicie. Ograniczmy ilość czynionych innym krzywd do niezbędnego minimum."

Old FŚGK number is 31 610.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 15 października 2017, o 10:25 
Avatar użytkownika
rooooooooooki
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 23:09
Posty: 3887
no jasne, dostawał wpiernicz, ale mimo wszystko - był nieco bardziej wytrzymały od reszty śmiertelników, których replikanci załatwiali bez mrugnięcia niemal. Przynajmniej tak to zapamietałem ;)

_________________
You believe in the angels or the saints or there's such a thing as a state of grace. And you believe it, but it's got nothing to do with reality. It just an idea. I mean you got your ideas and you got reality, and they're all... they're all fucked up.

nie ma mnie nigdzie, z Wami też | cybernetyczna dupa | lekarze zaszczepili mnie | nie kontaktuje się
cyberkomuna wali mnie | nie muszę dzielić się | pierdole fejsa | pierdole mocno go


since 22/4/2003


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 16 października 2017, o 14:57 
Avatar użytkownika
Bambus Junior
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 19:10
Posty: 1753
W zasadzie to tylko z Deckardem replikanci toczyli jakąkolwiek walkę tak naprawdę. Tyrelowi wciska oczy w czaszkę i zgniata głowę, śmierci tego, który im pomógł nie pokazują. Więc nie ma w sumie nigdzie pokazanej super wytrzymałości Deckarda (na przykładzie potyczek z innymi ludźmi).
Prokreacja może tyczyć się zarówno kobiety i mężczyzny jak i tego, że kobieta replikant może zajść w ciążę z ludzkim mężczyzną, to nie jest wyjaśnione.
Właśnie nowy BR fajnie dalej bawi się kwestią człowieczeństwa Deckarda bo nawet Leto najpierw mówi o tym, że Deckard mógł mieć zaprogramowaną miłość w Rachel, ale zaraz kończy "oczywiście o ile byłeś zaprogramowany" nadal sugerując, że Deckard może być człowiekiem a może być replikantem. Wszystko jest po to, żeby zachować status Quo w tej dyskusji ale nadal puszczać do obu stron oczko :D.

_________________
What Darwin was too polite to say, my friends, is that we came to rule the earth not because we were the smartest, or even the meanest, but because we have always been the craziest, most murderous motherfuckers in the jungle.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 19 października 2017, o 08:59 
Avatar użytkownika
Waniaaa!
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 19:07
Posty: 2709
Nawiązując do przedmówców, gdyby nie scena z ruchem oporu to dał bym dychę.

A, baaaardzo mi się podobała sztuczna inteligencja. Mówię Wam, jeżeli wcześniej SI nas nie wykończy to taka będzie przyszłość.

_________________
IRON MAIDEN are KINGS

"Jedynym właściwym stanem serca jest radość" Terry Pratchett R.I.P.

"errare humanum est" - i nie zapominajcie o tym.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 20 października 2017, o 06:36 
Avatar użytkownika
Bakelitowy Samiec Alfa
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 21:04
Posty: 1310
No to dla mnie z kolei cały wątek wirtualnej dziewczyny był całkowicie zbędny - nie wnosił prawie nic do filmu, a poświęcono mu prawie tyle czasu co śledztwu, które w końcu było osią fabularna filmu.

Ruch oporu - facepalm, ale jakoś go przekonałem. Bardziej mnie wkurwilo to, że wszystko musiało zostać podane na tacy - tj. jak tylko się K dowiedział że Deckard mięso córkę to jasne było dla mnie kto nim był, ale oczywiście musieli dać przebłysk sprzed godziny, żeby tylko nie było możliwości żeby ktoś się nie domyślił.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 20 października 2017, o 16:21 
Avatar użytkownika
Król Sucharów
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 09:00
Posty: 14288
Halaster napisał(a):
No to dla mnie z kolei cały wątek wirtualnej dziewczyny był całkowicie zbędny - nie wnosił prawie nic do filmu, a poświęcono mu prawie tyle czasu co śledztwu, które w końcu było osią fabularna filmu.


Dla mnie wnosił sporo. Pokazywał, że w tej wersji przyszłości nawet takie "produkty" jak replikanci, świadomi swojego replikanctwa (nie mam duszy) potrzebują jakiegoś punktu odniesienia w... nie wiem jak to nazwać? W drugiej osobie? W innym bycie? Nawet jeśli jest jeszcze sztuczniejszym produktem niż oni sami.

_________________
Obrazek

"To nie baśń, to życie. Parszywe i złe. Więc do cholery i zarazy przeżyjmy je w miarę przyzwoicie. Ograniczmy ilość czynionych innym krzywd do niezbędnego minimum."

Old FŚGK number is 31 610.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 20 października 2017, o 17:24 
Avatar użytkownika
Bakelitowy Samiec Alfa
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 21:04
Posty: 1310
Fakt, wątek na 2 minuty.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 20 października 2017, o 17:47 
Avatar użytkownika
Loara
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 19:57
Posty: 1673
Lokalizacja: Słoik City
Halaster napisał(a):
Fakt, wątek na 2 minuty.


Nie każdy ma wrażliwość :P

Dla mnie ten wątek opowiadał generalnie o samotności i potrzeby każdego do znalezienia kogoś kogo można kochać. Nawet jeżeli jest to sztuczne. Dzięki temu K odkrywał, że chociaż jest stworzony, ma również emocje i potrzebę bliskości - swoją wyjątkowość. Przez to tworzył swoje człowieczeństwo - przez wspomnienie miłości przed końcową akcją kiedy miał zabić Dekarda. To właśnie to dało mu siłę do działania, po tym jak powiedziano K że nie jest narodzony. Bo zrozumiał, że chociaż nie jest narodzony, to pozostaje wyjątkowy poprzez swoją tożsamość i miłość.

Ale może się nie znam.

_________________
Stawiajcie przed sobą większe cele. Ciężej chybić.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 20 października 2017, o 18:33 
Avatar użytkownika
Król Sucharów
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 09:00
Posty: 14288
Halaster napisał(a):
Fakt, wątek na 2 minuty.


Wątek na cały film. Her. Poza tym Piter +1. Mnie to bardziej ruszyło niż zagadka z dzieckiem replikantki.

_________________
Obrazek

"To nie baśń, to życie. Parszywe i złe. Więc do cholery i zarazy przeżyjmy je w miarę przyzwoicie. Ograniczmy ilość czynionych innym krzywd do niezbędnego minimum."

Old FŚGK number is 31 610.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 20 października 2017, o 19:01 
Avatar użytkownika
Bakelitowy Samiec Alfa
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 21:04
Posty: 1310
Nie no można o tym całe książki pisać, ale dla mnie to było zupełnie nie pasujące do filmu, no i ta laska mnie strasznie irytowała.

Co więcej wątek był wg. mnie sprzeczny z tematem braku empatii ze strony K - przecież z tego testu wynikało że jest kompletnie pozbawiony uczuć, a tu nagle się okazuje że jednak jest sentymentalny i kupuje prezenty wirtualnej dziewczynie itd.

Z drugiej strony w jego grze nie było widać żadnego afektu z jego strony - dla mnie to wszystko się przełożyło na to, że straciłem zainteresowanie tym wątkiem zanim się na dobre zaczął.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 20 października 2017, o 19:07 
Avatar użytkownika
Król Sucharów
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 09:00
Posty: 14288
Dla mnie test nie był na empatię w sensie dosłownym tylko na to czy jest nadal sobą jako posłusznym replikantem wg specyfikacji fabrycznej.

_________________
Obrazek

"To nie baśń, to życie. Parszywe i złe. Więc do cholery i zarazy przeżyjmy je w miarę przyzwoicie. Ograniczmy ilość czynionych innym krzywd do niezbędnego minimum."

Old FŚGK number is 31 610.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 20 października 2017, o 19:40 
Avatar użytkownika
Heavy Metal Troll
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 18:47
Posty: 4518
Po prostu ten film to replikant oryginału.

_________________
Nikt nic nie czyta, a jeśli czyta, to nic nie rozumie, a jeśli nawet rozumie, to nic nie pamięta.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 20 października 2017, o 22:16 
Avatar użytkownika
Stary Człowiek, A Może
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 21:57
Posty: 4630
Lokalizacja: small village near Bydgoszczu
SithFrog napisał(a):
Dla mnie test nie był na empatię w sensie dosłownym tylko na to czy jest nadal sobą jako posłusznym replikantem wg specyfikacji fabrycznej.


+1

W ogóle ten test był dość dziwaczny i na pewno nie na empatię, na pewno nie w takim sensie jak w filmie Scotta. Zresztą oczywiste, ze nie mogli stosować starego testu - skoro Roy okazał się ludzki i przebaczający to absurdem byłoby pytać replikantów o żółwia na grzbiecie.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 25 października 2017, o 23:13 
Avatar użytkownika
Pan Bob Budowniczy Kierownik
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 20:00
Posty: 5820
Lokalizacja: Gdańsk / Wyszków
Byłem drugi raz. Tym. Razem dźwięk był mniej więcej o połowę ciszej niż za pierwszym razem. Powiedziałbym, że wręcz odrobinę za cicho ale oglądało się o niebo lepiej.
Wyciąłbym kilka zbyt długich ujęć i skrócił film o jakieś 10-15 minut ale poza tym to jest naprawdę kawał porządnego kina.
A Rachael miala chyba po prostu komputerowo nalozoną twarz. Świetnie to wyszło ale jak się dobrze wpatrzeć, to było widać pewne niedoskonałości. Nie do końca naturalne drgania powiek i ruchy warg. Albo pisze głupoty i mnie oszukali.

_________________
"Powolna degradacja całkowitej sumy funkcji, które stawiają opór śmierci."


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 26 października 2017, o 10:01 
Avatar użytkownika
menda+
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 15:19
Posty: 3855
Lokalizacja: Tír na nÓg
Crowley - moim zdaniem Gaff złożył owcę z papieru.

_________________
Obrazek
How do you prove that you exist...? Maybe we don't exist...
"Ty jesteś menda taka pozytywna" - colgatte
#sgk 4 life.
Old FŚGK number is 12526


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 26 października 2017, o 10:02 
Avatar użytkownika
Król Sucharów
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 09:00
Posty: 14288
A to nie był byk?

_________________
Obrazek

"To nie baśń, to życie. Parszywe i złe. Więc do cholery i zarazy przeżyjmy je w miarę przyzwoicie. Ograniczmy ilość czynionych innym krzywd do niezbędnego minimum."

Old FŚGK number is 31 610.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 26 października 2017, o 10:23 
Avatar użytkownika
menda+
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 15:19
Posty: 3855
Lokalizacja: Tír na nÓg
https://youtu.be/oopPvJ0dRmU
Internet mówi, że owca.

_________________
Obrazek
How do you prove that you exist...? Maybe we don't exist...
"Ty jesteś menda taka pozytywna" - colgatte
#sgk 4 life.
Old FŚGK number is 12526


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 26 października 2017, o 10:45 
Avatar użytkownika
Król Sucharów
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 09:00
Posty: 14288
Faktycznie, przy bliższym przyjrzeniu się - owca. Smaczek :)

_________________
Obrazek

"To nie baśń, to życie. Parszywe i złe. Więc do cholery i zarazy przeżyjmy je w miarę przyzwoicie. Ograniczmy ilość czynionych innym krzywd do niezbędnego minimum."

Old FŚGK number is 31 610.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 26 października 2017, o 10:53 
Avatar użytkownika
Parmezan
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 12:06
Posty: 2694
głodnemu chleb na myśli

_________________
"Po co się kłócić z drugim człowiekiem, skoro można go zabić?"

Zarejestrowany: 8/10/2001


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 26 października 2017, o 14:37 
Avatar użytkownika
Pan Bob Budowniczy Kierownik
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 20:00
Posty: 5820
Lokalizacja: Gdańsk / Wyszków
Crowley napisał(a):
A Rachael miala chyba po prostu komputerowo nalozoną twarz. Świetnie to wyszło ale jak się dobrze wpatrzeć, to było widać pewne niedoskonałości. Nie do końca naturalne drgania powiek i ruchy warg. Albo pisze głupoty i mnie oszukali.


Dziś czytałem, że faktycznie nałożyli komputerowo twarz inne aktorce ale Sean Young była na miejscu i mimikę i ruchy mięśni odtwarzano na podstawie jej twarzy. Ten film powinien zgarnąć Oscara za efekty.

_________________
"Powolna degradacja całkowitej sumy funkcji, które stawiają opór śmierci."


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 26 października 2017, o 15:15 
Avatar użytkownika
menda+
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 15:19
Posty: 3855
Lokalizacja: Tír na nÓg
Na wiki filmu jest sekcja o tym.

_________________
Obrazek
How do you prove that you exist...? Maybe we don't exist...
"Ty jesteś menda taka pozytywna" - colgatte
#sgk 4 life.
Old FŚGK number is 12526


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 26 października 2017, o 20:44 
Avatar użytkownika
Pan Bob Budowniczy Kierownik
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 20:00
Posty: 5820
Lokalizacja: Gdańsk / Wyszków
Polecam poszukać filmów o produkcji filmu oraz wywiadów z Deakinsem. W zasadzie tylko dalekie plany i tła były dorabiane w komputerach. Wszystko inne, włącznie z tym wielkim hologramem nagiej Joi pod koniec filmu były prawdziwe i sfilmowane za pomocą makiet albo trików filmowych. Nawet takie rzeczy jak posterunek policji był makietą, chociaż w ogóle bym nie pomyślał, że jakiekolwiek ujęcie miasta z lotu ptaka nie było w 100% komputerowe.

_________________
"Powolna degradacja całkowitej sumy funkcji, które stawiają opór śmierci."


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 26 października 2017, o 21:22 
Avatar użytkownika
Stary Człowiek, A Może
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 21:57
Posty: 4630
Lokalizacja: small village near Bydgoszczu
phpBB [video]


Fajne! Polecam :)

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 10 listopada 2017, o 16:51 
Avatar użytkownika
Stary Człowiek, A Może
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 21:57
Posty: 4630
Lokalizacja: small village near Bydgoszczu
Chcesz coś zrobić dobrze to zrób to klasycznie :)

phpBB [video]

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 10 listopada 2017, o 20:01 
Avatar użytkownika
Pan Bob Budowniczy Kierownik
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 20:00
Posty: 5820
Lokalizacja: Gdańsk / Wyszków
Mind=blown :O nie wiedziałem, że aż tyle tego było.

_________________
"Powolna degradacja całkowitej sumy funkcji, które stawiają opór śmierci."


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 16 maja 2018, o 13:50 
Avatar użytkownika
rooooooooooki
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 23:09
Posty: 3887
Cyberpunkowe filmy, które nie są Blade Runnerem

Parę słów o samym gatunku plus lista sześciu filmów, których możecie nie znać :)

_________________
You believe in the angels or the saints or there's such a thing as a state of grace. And you believe it, but it's got nothing to do with reality. It just an idea. I mean you got your ideas and you got reality, and they're all... they're all fucked up.

nie ma mnie nigdzie, z Wami też | cybernetyczna dupa | lekarze zaszczepili mnie | nie kontaktuje się
cyberkomuna wali mnie | nie muszę dzielić się | pierdole fejsa | pierdole mocno go


since 22/4/2003


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 16 maja 2018, o 15:23 
Avatar użytkownika
still better than traitor
Offline

Dołączył(a): 18 lipca 2016, o 19:10
Posty: 214
znam, znam dwa :P

_________________
bezkutisba rtwakuzacha


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 16 maja 2018, o 15:27 
Avatar użytkownika
still better than traitor
Offline

Dołączył(a): 18 lipca 2016, o 19:10
Posty: 214
będzie więcej takich zestawień? :)

_________________
bezkutisba rtwakuzacha


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 16 maja 2018, o 17:56 
Avatar użytkownika
Król Sucharów
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 09:00
Posty: 14288
W życiu bym nie powiedział, że Soldier to cyberpunk.

_________________
Obrazek

"To nie baśń, to życie. Parszywe i złe. Więc do cholery i zarazy przeżyjmy je w miarę przyzwoicie. Ograniczmy ilość czynionych innym krzywd do niezbędnego minimum."

Old FŚGK number is 31 610.


Góra
 Zobacz profil  
      
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 70 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL