FSGK.PL

since 1998
Teraz jest 19 stycznia 2018, o 17:23

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 564 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 4 maja 2017, o 17:08 
Avatar użytkownika
rzuff
Online

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 18:58
Posty: 3556
Lokalizacja: Warszawa
Wszystkiego Sith!

_________________
Obrazek
#sgk 4 life. | +12300


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 4 maja 2017, o 18:05 
Avatar użytkownika
Król Sucharów
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 09:00
Posty: 13696
Turtles napisał(a):
Wszystkiego Sith!


Wzajemnie, niech Moc będzie kurde z wszystkimi i zawsze i niech producenci i twórcy robią rzeczy nowe i oryginalne, a nie odgrzewają kotlety (khe, TFA! khe, khe)!!!

_________________
Obrazek

"To nie baśń, to życie. Parszywe i złe. Więc do cholery i zarazy przeżyjmy je w miarę przyzwoicie. Ograniczmy ilość czynionych innym krzywd do niezbędnego minimum."

Old FŚGK number is 31 610.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 25 maja 2017, o 13:44 
Avatar użytkownika
przezroczysty
Offline

Dołączył(a): 18 lipca 2016, o 19:10
Posty: 121
The Last Jedi w Vanity Fair
http://www.vanityfair.com/hollywood/201 ... -portfolio
edit - jacy oni ładni


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 25 maja 2017, o 16:49 
Avatar użytkownika
zielony
Offline

Dołączył(a): 4 września 2014, o 17:06
Posty: 1032
To Kapitan Phasma żyje?


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 25 maja 2017, o 17:04 
Avatar użytkownika
Król Sucharów
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 09:00
Posty: 13696
Ptaszor napisał(a):
To Kapitan Phasma żyje?


Oczywiście, była ważnym punktem marketingu jedynki i zanim ludzie zobaczyli, że jest jej w filmie na jakieś dwie minuty, kupili masę zabawek i figurek. Jak widać nawet trash compactor nie wygra z dobrym pieniądzem :D

_________________
Obrazek

"To nie baśń, to życie. Parszywe i złe. Więc do cholery i zarazy przeżyjmy je w miarę przyzwoicie. Ograniczmy ilość czynionych innym krzywd do niezbędnego minimum."

Old FŚGK number is 31 610.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 10 sierpnia 2017, o 08:21 
Avatar użytkownika
Król Sucharów
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 09:00
Posty: 13696
"Bi Bi Ejt sprzedał się świetnie, jego kciuk w górę jest ikoniczny więc sukces! Dajcie mnie w kolejnym epizodzie następny taki szajs. Coś dla dzieci, niech będzie futrzaste, śliczne, i kochane. Rozumiecie co mówię? Nie taki szajs jak Jar Jar, raczej ewoki, ale współcześnie. Ten kot ze Shreka dobry był, może jego? Nie możemy? No to nie wiem, weźcie te jego słodkie oczy i dajcie królikowi. Wszyscy kochają królisie. O o o, o to mi chodziło, świetne! Jedziemy z tym! $_$"

Obrazek

_________________
Obrazek

"To nie baśń, to życie. Parszywe i złe. Więc do cholery i zarazy przeżyjmy je w miarę przyzwoicie. Ograniczmy ilość czynionych innym krzywd do niezbędnego minimum."

Old FŚGK number is 31 610.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 10 sierpnia 2017, o 21:27 
Avatar użytkownika
Pan Bob Budowniczy Kierownik
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 20:00
Posty: 5580
Lokalizacja: Gdańsk / Wyszków
http://starwars.wikia.com/wiki/Porg :D

_________________
"Powolna degradacja całkowitej sumy funkcji, które stawiają opór śmierci."


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 12 sierpnia 2017, o 17:44 
Avatar użytkownika
prof. Miodek
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 00:06
Posty: 357
Moze to nowy yoda? :>


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 12 sierpnia 2017, o 22:49 
Avatar użytkownika
Pan Bob Budowniczy Kierownik
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 20:00
Posty: 5580
Lokalizacja: Gdańsk / Wyszków
No to są stworki, które pilnują świątyni pierwszych jedi, więc kto wie...

_________________
"Powolna degradacja całkowitej sumy funkcji, które stawiają opór śmierci."


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 3 września 2017, o 09:20 
Avatar użytkownika
Król Sucharów
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 09:00
Posty: 13696
https://www.youtube.com/watch?v=k4Ogcogm9ag

Patrzę na te projekty statków - jakie to żenujące.Wszystko ma być większe, lepsze, i jeszcze więksiejsze w porównaniu z poprzednimi częściami!!!
Ten supremacy to już "mega lol". Poprzednio Imperium miało w garści calą kosmiczna gospodarkę w znanym wszechświecie, a FO ma (na oko) jakieś 10 tys. ludzi i miało jedna planetę/broń). No tak, zapomniałem, mają jeszcze budżet Disneya ;) Musi być efekciarsko, bez sensu, ale wszyscy powiedzą 'o kurde jaki fajny duży statek"!

Mam wrażenie, że chcą pokazać, że FO są jeszcze gorsi, bardziej groźni niż Imperium, ale kompletnie nie potrafią tego zrobić dobrze.

_________________
Obrazek

"To nie baśń, to życie. Parszywe i złe. Więc do cholery i zarazy przeżyjmy je w miarę przyzwoicie. Ograniczmy ilość czynionych innym krzywd do niezbędnego minimum."

Old FŚGK number is 31 610.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 3 września 2017, o 17:23 
Avatar użytkownika
Pan Bob Budowniczy Kierownik
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 20:00
Posty: 5580
Lokalizacja: Gdańsk / Wyszków
Wincyj!

:(

_________________
"Powolna degradacja całkowitej sumy funkcji, które stawiają opór śmierci."


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 6 września 2017, o 00:09 
Avatar użytkownika
Pan Bob Budowniczy Kierownik
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 20:00
Posty: 5580
Lokalizacja: Gdańsk / Wyszków
Lucasfilm and Colin Trevorrow have mutually chosen to part ways on Star Wars: Episode IX. Colin has been a wonderful collaborator throughout the development process but we have all come to the conclusion that our visions for the project differ. We wish Colin the best and will be sharing more information about the film soon.

Nie będę po gościu płakał ale to kolejny przykład na to, że dziwne rzeczy dzieją się wokół sequeli.

_________________
"Powolna degradacja całkowitej sumy funkcji, które stawiają opór śmierci."


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 6 września 2017, o 10:26 
Avatar użytkownika
Grzechu z Polityki
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 19:45
Posty: 2491
No za parę miesięcy ep VIII, a przy każdym dalszym filmie jakieś dziwne rzeczy się dzieją...

Mam nadzieję, że nie zaczną robić Legionu Szturmowców, Skywalker v SuperSnoke albo Ligii Mocy :P

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 6 września 2017, o 11:17 
Avatar użytkownika
zielony
Offline

Dołączył(a): 4 września 2014, o 17:06
Posty: 1032
George Lucas może wskoczyć na fotel - to ostatnia część trylogii, więc nie musi być wcale dobra. Poza tym Lucas to dość sprawny reżyser, który po prequelach i sprzedaży firmy miałby coś do udowodnienia. Kiepski z niego scenarzysta, to fakt znany z biografii, ale zakładam, że scenariusz mają mniej więcej napisany od TFA, więc to tylko formalność. Żadnych nowych postaci wprowadzał nie będzie, wystarczy ładnie pozamykać wątki. I tak ostatnie zdanie będzie należeć do Kathleen, w razie dokrętek zatrudni Rona Howarda i po sprawie, Lucas nie miałby tutaj roli wszystkowiedzącego boga. Ogłoszenie jego nazwiska to byłby większy hit (finansowy) niż połączenie Scorsese-Joker.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 6 września 2017, o 11:51 
Avatar użytkownika
Pan Bob Budowniczy Kierownik
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 20:00
Posty: 5580
Lokalizacja: Gdańsk / Wyszków
Pewnie Johnson dostanie do dokończenia swoją historię i tyle. Zobaczymy.

_________________
"Powolna degradacja całkowitej sumy funkcji, które stawiają opór śmierci."


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 6 września 2017, o 20:31 
Avatar użytkownika
Król Sucharów
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 09:00
Posty: 13696
Chciałbym się tym podniecać, ale prequele i TFA i kolejne przecieki mnie wyleczyły z hajpu na SW. Będzie to będzie, nie to nie. Bardziej się jaram Pacific Rimem 2.

_________________
Obrazek

"To nie baśń, to życie. Parszywe i złe. Więc do cholery i zarazy przeżyjmy je w miarę przyzwoicie. Ograniczmy ilość czynionych innym krzywd do niezbędnego minimum."

Old FŚGK number is 31 610.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 8 września 2017, o 07:42 
Avatar użytkownika
Grzechu z Polityki
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 19:45
Posty: 2491
Tak dzisiaj pomyślałem, że przyczyną zamieszania wokół epizodu IX pewnie jest śmierć Carrie Fisher i spowodowana tym konieczność dużych zmian w scenariuszu...

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 8 września 2017, o 22:39 
Avatar użytkownika
Król Sucharów
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 09:00
Posty: 13696
Carrie nie żyje od 8 miesięcy więc raczej wątpię...

_________________
Obrazek

"To nie baśń, to życie. Parszywe i złe. Więc do cholery i zarazy przeżyjmy je w miarę przyzwoicie. Ograniczmy ilość czynionych innym krzywd do niezbędnego minimum."

Old FŚGK number is 31 610.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 8 września 2017, o 23:42 
Avatar użytkownika
Pan Bob Budowniczy Kierownik
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 20:00
Posty: 5580
Lokalizacja: Gdańsk / Wyszków
Ponoć byly-niedoszły reżyser pokłócił się właśnie o scenariusz z władzami Lucasa. Bo musieli go pisać od nowa po śmierci Fisher. Tym niemniej tajemnicą poliszynela jest, że Trevorrow to niezbyt przyjemny gość z ego wielkości gwiezdnego niszczyciela. Może więc nie chcieli się z nim użerać i skorzystali z okazji, żeby się go pozbyć.

_________________
"Powolna degradacja całkowitej sumy funkcji, które stawiają opór śmierci."


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 12 września 2017, o 21:40 
Avatar użytkownika
Pan Bob Budowniczy Kierownik
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 20:00
Posty: 5580
Lokalizacja: Gdańsk / Wyszków
Abrams wyreżyseruje IX. Na domiar złego napisze też scenariusz, do spółki z Chrisem Terrio, który po dobrej Operacji Argo dał światu scenariusz Batmana kontra Supermana, a już niedługo Ligi Sprawiedliwości. Premiera przesunięta na grudzień 2019. Strach się bać.

_________________
"Powolna degradacja całkowitej sumy funkcji, które stawiają opór śmierci."


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 12 września 2017, o 22:06 
Avatar użytkownika
Grzechu z Polityki
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 19:45
Posty: 2491
Abrams fajnie reżyseruje, ale nie powinni dawać mu dotykać scenariusza :(

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 17 września 2017, o 18:51 
Avatar użytkownika
Król Sucharów
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 09:00
Posty: 13696
Jeśli podobał się wam Powrót Jedi i lubicie poprawnie zrobione rimejki to nie musicie się obawiać.

Z jednej strony na szczęście wiadomo co dostaniemy, z drugiej - niestety - wiadomo co dostaniemy.

_________________
Obrazek

"To nie baśń, to życie. Parszywe i złe. Więc do cholery i zarazy przeżyjmy je w miarę przyzwoicie. Ograniczmy ilość czynionych innym krzywd do niezbędnego minimum."

Old FŚGK number is 31 610.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 10 października 2017, o 07:22 
Avatar użytkownika
Pan Bob Budowniczy Kierownik
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 20:00
Posty: 5580
Lokalizacja: Gdańsk / Wyszków
Jak ktoś nie widział trailera i nie lubi spoilerów, radzę posłuchać reżysera i nie oglądać.

_________________
"Powolna degradacja całkowitej sumy funkcji, które stawiają opór śmierci."


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 10 października 2017, o 10:11 
Avatar użytkownika
Stary Człowiek, A Może
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 21:57
Posty: 4312
Lokalizacja: small village near Bydgoszczu
Kto tu pierwszy pomieszał tematy i zaczął wrzucać newsy do tematu na dyskusję po obejrzeniu filmu (ów)?

Zamykamy do dnia premiery.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 13 grudnia 2017, o 20:15 
Avatar użytkownika
Stary Człowiek, A Może
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 21:57
Posty: 4312
Lokalizacja: small village near Bydgoszczu
Odblokowuję.

Pamiętajcie, że to topic z dyskusją dla tych co już widzieli film.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 13 grudnia 2017, o 20:56 
Avatar użytkownika
Król Sucharów
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 09:00
Posty: 13696
Vader jest ojcem Luke'a. Bagażowego.

_________________
Obrazek

"To nie baśń, to życie. Parszywe i złe. Więc do cholery i zarazy przeżyjmy je w miarę przyzwoicie. Ograniczmy ilość czynionych innym krzywd do niezbędnego minimum."

Old FŚGK number is 31 610.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 13 grudnia 2017, o 22:05 
Avatar użytkownika
Pan Bob Budowniczy Kierownik
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 20:00
Posty: 5580
Lokalizacja: Gdańsk / Wyszków
Han strzela pierwszy.

_________________
"Powolna degradacja całkowitej sumy funkcji, które stawiają opór śmierci."


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 14 grudnia 2017, o 00:06 
Avatar użytkownika
rooooooooooki
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 23:09
Posty: 3677
pffff

_________________
You believe in the angels or the saints or there's such a thing as a state of grace. And you believe it, but it's got nothing to do with reality. It just an idea. I mean you got your ideas and you got reality, and they're all... they're all fucked up.

nie ma mnie nigdzie, z Wami też | cybernetyczna dupa | lekarze zaszczepili mnie | nie kontaktuje się
cyberkomuna wali mnie | nie muszę dzielić się | pierdole fejsa | pierdole mocno go


since 22/4/2003


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 14 grudnia 2017, o 00:14 
Avatar użytkownika
zielony
Offline

Dołączył(a): 17 czerwca 2014, o 15:58
Posty: 4984
Lokalizacja: Londyn, Ontario
Pquelim napisał(a):
pffff


Chyba Pif-Paf :P

Swoją drogą, idę na to za tydzień - firmowo. Sam bym w życiu na Disneya kasy nie wyłożył... No ale cóż, przynajmniej będę miał podstawy, żeby się w tym wątku ponabijać :D.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 14 grudnia 2017, o 01:53 
Avatar użytkownika
Pan Bob Budowniczy Kierownik
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 20:00
Posty: 5580
Lokalizacja: Gdańsk / Wyszków
Jest źle. Jest bardzo źle i o ile nie jesteście fanami ewoków, Jar-Jar Binksa i złych filmów, to odradzam. Poza wizualiami i kilkoma momentami to jest poziom crapueli.

_________________
"Powolna degradacja całkowitej sumy funkcji, które stawiają opór śmierci."


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 14 grudnia 2017, o 02:40 
Avatar użytkownika
Brienne of Tarth
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 18:33
Posty: 2835
Lokalizacja: Diuna
Mocno niepotrzebnie w Elite sobie pograłem przed tym filmem muszę przyznać :P
Bo to co ten film robi fizyce... nawet takiej z gier komputerowych... to straszna rzecz. No i produkt placement w każdej scenie...

Ale sporo też mi się podobało... ale co ja tam wiem, mi się i epizody 1-3 miejscami potrafiły podobać :P
Na pewno jest lepiej niż w Rouge One :P

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 14 grudnia 2017, o 09:32 
Avatar użytkownika
Pan Bob Budowniczy Kierownik
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 20:00
Posty: 5580
Lokalizacja: Gdańsk / Wyszków
Dragon_Warrior napisał(a):
Na pewno jest lepiej niż w Rouge One

Nie pomyliłeś seansów? :P
Mi się podobały lasery strzelające po krzywej balistycznej. Z tych takich pierdół bez znaczenia, które śmieszą.

_________________
"Powolna degradacja całkowitej sumy funkcji, które stawiają opór śmierci."


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 14 grudnia 2017, o 10:05 
Avatar użytkownika
rooooooooooki
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 23:09
Posty: 3677
Crow - film sam w sobie zły nie jest. Jakbyś nigdy nic nie widział i nie słyszał o serii, to po seansie pewnie byłbyś całkiem kontent. Czy jednak nie?

Mnie się wydaje, że tam pewien poziom realizacji jest już banalnie łatwy do osiagnięcia. Jak powiedziała moja luba w połowie seansu: "Robienie takich filmów jest bardzo łatwe". Oczywiście, jezeli dysponujesz taką franczyzą i budżetem - klejenie poszczególnych scen żerujących na sentymencie fanów, to praktycznie banał.
Szkoda, że nie ma tam nic więcej. Scenariusza nawet.

Ale podobało mi się to, jak wybrnęli ze sprawy Luke'a. Pomysł z zarżnięciem całej akademii to oczywiście bezczelna kalka z Anakina, ale mimo wszystko - całkiem zgrabnie to wyglądało. Te fragmnty pseudofilozoficzne, o Mocy i równowadze w ogóle wyszły całkiem nieźle.

_________________
You believe in the angels or the saints or there's such a thing as a state of grace. And you believe it, but it's got nothing to do with reality. It just an idea. I mean you got your ideas and you got reality, and they're all... they're all fucked up.

nie ma mnie nigdzie, z Wami też | cybernetyczna dupa | lekarze zaszczepili mnie | nie kontaktuje się
cyberkomuna wali mnie | nie muszę dzielić się | pierdole fejsa | pierdole mocno go


since 22/4/2003


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 14 grudnia 2017, o 12:38 
Avatar użytkownika
Pan Bob Budowniczy Kierownik
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 20:00
Posty: 5580
Lokalizacja: Gdańsk / Wyszków
Spoiler:
Wątek Luke-Rey-Kylo to jedyny dobry element fabuły. Miałem wrażenie, że to jest jakby oddzielny film, który miał coś do powiedzenia. W ogóle gdyby wywalić z TFA całą tą kretyńską bazę Starkiller, a zamiast tego wstawić ten kawał(ek) LJ, zakończony rozwałką u Snoke'a, to mógłby być fajny film. Taka trochę dekonstrukcja jedi. To by naprawdę mogło zagrać. Oczywiście o ile ktoś wymieniłby Adama Drivera na jakiegoś bardziej pasującego aktora. W pełni się zgadzam, że on kompletnie do tej roli nie pasuje. W TFA jakoś mnie tak mocno nie raził, bo niewiele było o nim wiadomo. Nawet scena z Lukiem w akademii z retrospekcji wypadła nieźle, dzięki jego dziecięcej twarzy. No ale on przez większość filmu próbuje zrobić albo groźną, albo niezdecydowaną minę i wygląda przy tym tak pokracznie, że aż strach.
Inna sprawa, że Luke odrzucający Moc i grający starego piernika, zupełnie mnie nie zaskoczył. W zasadzie przed filmem można się było domyślić, jak będzie wyglądać jego relacja z Rey i to całe "szkolenie". Gdyby się w trakcie okazało, że on ma ukryty motyw i tak naprawdę jest zły (nie wiem, w jaki sposób), to by mnie zaskoczyło i zaciekawiło. A tak - no zdziadział, zawiódł i się schował. Wielkimico. To było jedno z tych niby zaskoczeń, o których piszą recenzenci. Że niby ten film tak wszystko wywraca do góry nogami, jest przewrotny i mruga okiem do widza. Oprócz rozwiązania wątku Snoke'a, który zrobiono całkiem dobrze, reszta tych "zaskakiwaczy" w ogóle nie była zaskakująca. No bo co? Kylo miał tak po prostu przejść na jasną stronę? Przecież to by było bez sensu. Wiadomo, że będzie chciał zająć miejsce Snoke'a. Luke się hologramował przed bramę Mordoru? Cha cha, myśleliście, że on tam na serio jest i unika ognia z laserów i w ogóle jest taki badass, że miecze przez niego przenikają - ale was nabraliśmy. No kurde... Te wszystkie zabiegi fabularne, którymi podniecają się w tej chwili ludzie w internecie były tak toporne i było ich tak dużo przez cały film, że nie robiły żadnego wrażenia.
Kolejna rzecz to zbędne wątki i postacie. Pq świetnie wypunktował to w recenzji ale takich fragmentów jest prawie połowa filmu. Kumpela Finna jest od czapy i poza "elementem azjatyckim" nie wnosi absolutnie nic do filmu. Oprócz tego, że pod koniec ten wątek jest kopią wyłączania promienia ściągającego z Nowej nadziei. Del Toro - WTF? No fajnie się jąka ale pojawia się znikąd, robi fiku-miku za pomocą szczelinomierzy i okazuje się szują. Pewnie w kolejnej części wróci zniszczyć Jeszcze Większą Gwiazdę Śmierci, jak pewien czarnoskóry aktor z pierwszej trylogii. Calusieńki wątek Finna jest dokładnie tak bezsensowny, jak pisał Pq. Admirał Holdo, jak wszyscy dowódcy w tym filmie, zachowuje się irracjonalnie, a skoro tak łatwo było rozpruć Sperkurwawielki Statek Kosmiczny, to czemu nie użyła tych dwóch fregat, żeby zrobić rozpiździel? Sam wybuch prześliczny ale co z tego? W ogóle cały ten pościg przypominał mi scenę z Austina Powersa, gdzie facet nie może uciec przed walcem, jadącym 2 km/h. Lecą i lecą i lecą... I lecą. W sumie to mogli by w tym czasie ewakuować całą załogę jakimś mały stateczkiem, skoro Finn dał radę obrócić w trzy godziny w drugi koniec galaktyki. Dowodzenie armiami w Gwiezdnych wojnach polega na poniżaniu podwładnych, krzyczeniu i wydawaniu rozkazów w stylu: do boju! Nie brać jeńców! Zetrzeć ich w proch! Nie damy się! Fajer et łil! Do tego wszyscy wszystkim coś tłumaczą, żeby przypadkiem widz nie był skonfundowany tym, co się dzieje na ekranie. Azjatka jest w tym najlepsza. Super-Leia i jej powrót na statek - to był moment, kiedy już wiedziałem, że będzie źle. W ogóle Fisher ledwo gada przez zaciśnięte usta i tak naprawdę jest bo jest. Ale ten lot... Co za koszmarne ujęcie. Wracając jeszcze do początku filmu, czytam zachwyty o otwierającej film bitwie i oczom nie wierzę. No przecież to był dramat. Super-Poe, lata jakby był żywcem wyjęty z Lego Star Wars, ktoś wpadł na pomysł baaaaaaaaaaaaaardzo wolnych bombowców, które w kosmosie dosłownie zrzucają bomby. Tego całego Ruchu oporu jest garstka, przeciwko Porządkowi, który okazuje się mieć wielką flotę, która nic nie potrafi zniszczyć. Giną jacyś randomowi piloci ale tak naprawdę zupełnie nie czuć zagrożenia. Wszystko zmierza do finału, który przeżywa 15 osób. Jak to ma "rozpalić na nowo rebelię", nie mam pojęcia. Według mnie pokazuje, jak słaby był ten cały ruch oporu. Dalej mamy generała Huxa, któremu chyba ktoś powiedział, że gra u Mela Brooksa. Aktor powtarza swoją idiotycznie przerysowaną rolę z TFA, albo może próbuje być jak Dick Dastardly. No i wreszcie Kapitan Phasma. To jest kuriozum na miarę jakiejś pracy doktorskiej. Jak stworzyć postać, którą przedstawia się jako jednego z głównych bohaterów DWÓCH filmów, w których pojawia się na 3 minuty i DWA razy ginie w ekstremalnie kretyńskich okolicznościach. No to jest jakiś szczyt absurdu. Sporo tego... A nie wspomniałem jeszcze o idiotycznych humorystycznych wstawkach w postaci tych niesławnych porgów (wiedziałem, że będą złe ale nie aż tak), o tych stworkach z wyspy Luke'a, BB8 obijającym się o ściany i strzelającym monetami. To był dramat i poziom epizodów 1-3, gdzie R2 ma silniki odrzutowe i strzela smarem w inne roboty a Jar-Jar wkłada język z laser śmigacza.
Technicznie film też jest niedorobiony. Akcja się wlecze, poszczególne wątki albo się ze sobą nie łączą, albo są zupełnie niepotrzebne. Skaczemy z miejsca na miejsce, ze sceny do sceny ale wszystko jest tak jakoś pokazane po łebkach. Potem mamy jeden moment kulminacyjny, drugi, trzeci, piąty. Ja byłem znudzony. Po którymś tam niby zaskoku, miałem tak naprawdę wyszczane na to, co się stanie z postaciami. Zresztą oczekiwałem na coś niespodziewanego na sam koniec, a oni po prostu urwali film po kolejnym bohaterskim pokonaniu Gwiazdy Śmierci - tym razem miniaturowej. Aha, w międzyczasie pokazali kryształowe lisy, które nic do fabuły nie wniosły ale pewnie będą fajnie wyglądać w zestawach Lego.
Zawiodła mnie Rey. Jest dobrze zagrana, momenty na wyspie i wizje z Kylo były spoko ale na koniec okazała się kolejnym naiwnym, kryształowym rycerzykiem z mieczem. Bez skazy, bez konfliktu wewnętrznego, bez motywacji tak naprawdę. Postać płaska jak sama Daisy Ridley (sorry, nie mogłem się powstrzymać :P). To takie pomieszanie naiwnego Luke'a z małym Anakinem, za którego Moc wygrywa wyścigi i wiąże mu sznurówki. Dobrze, że chociaż aktorka daje radę. O Kylo pisałem, nie ten aktor, nie te groźne miny, nie to walenie kaskiem w ścianę. Snoke fajnie gadał głosem Serkisa, fajnie rozwiązali jego postać, pewnie coś się o nim jeszcze dowiemy, tylko w takim razie po co on w ogóle był? Po co te całe tajemnice i dociekania, kto to, skoro ucięto je (che che) jednym ruchem? Zabity, botak. Swoją drogą ciekawe, że Imperium po śmierci Imperatora padło momentalnie, a Porządek po śmierci swojego Przywódcy najprawdopodobniej będzie się miał znakomicie. Finn jest całkowicie zbędny i widać, że nie było pomysłu na dalsze losy tej postaci. Poe to postać z kreskówki, taki Solo na sterydach, tylko szkoda, że nie ma za grosz charyzmy. Z całej tej paczki tylko Luke była naprawdę dobrze zagrany i w ogóle miał coś ciekawego i świeżego do powiedzenia i pokazania. Reszta to statyści.
Zastrzeżenia mam też do pojedynków. Są w zasadzie dwa i obydwa kiepskie. Rey i Kylo najpierw bezkarnie katrupią Snoke'a, a jak już ta bezużyteczna czerwona gwardia się ruszyła, to walka bardziej przypominała jakąś szarpaninę w barze, niż walkę Jedi. Nie oczekiwałem latania po ścianach i stumetrowych skoków ale Kylo zamiast prawie dać się udusić, mógł chociaż komuś zmiażdżyć tchawicę albo cisnąć kimś o glebę. A tak musiała mu pomóc baba. Zaś jego pojedynek z hololukiem przypominał z kolei japońską kreskówkę, gdzie przeciwnicy szarżują na siebie z odległości kilkunastu metrów, niczym na jakimś średniowiecznym turnieju rycerskim. Słabo.
Narzekam i narzekam, teraz powinienem napisać, że pomimo wad są też plusy. Ale nie napiszę, bo już wspominałem, że oprócz niezłych wizualiów (ale na glebę mnie nie rzuciły) i przyzwoitego wątku Luke-Rey-Kylo, nic mnie w tym filmie nie ruszyło. Wczoraj wieczorem wahałem się między oceną 4 a 5/10. 4 dałem Zemście Sithów i Mrocznemu widmu. To chyba trochę krzywdzące przyrównać Ostatniego Jedi do tych dwóch ale 5/10 tłumaczy się na "średni". A to nie jest średni film. Jest słaby, obojętne czy jako część Gwiezdnych wojen, czy jako film w ogóle. 4,5/10 byłoby najbardziej sprawiedliwe. W każdym razie ogromny zawód, a nie miałem wygórowanych oczekiwań po części 7.

_________________
"Powolna degradacja całkowitej sumy funkcji, które stawiają opór śmierci."


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 14 grudnia 2017, o 14:13 
Avatar użytkownika
rooooooooooki
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 23:09
Posty: 3677
trzeba tagować spoilerem? w tytule topicu jest niby, no ale dobra
Spoiler:
Crowley napisał(a):
Kylo miał tak po prostu przejść na jasną stronę? Przecież to by było bez sensu. Wiadomo, że będzie chciał zająć miejsce Snoke'a.


dokładnie. Taki twist fabularny, że lepszy chyba Twister z KFC (właśnie zamawiam). Od początku było widać, że z tego galimatiasu pomiędzy Kylo Żen a Rey (zgadzam się, że najfajniejsza część filmu) nie można wyjść inaczej. Przejście Rena na Jasną Stronę byłoby takim strzałem w kolano, zwłaszcza po śmierci Hana Solo w TFA, że było megaoczywiste, co młodziak będzie kobinował.
A na marginesie to tak trochę wygląda, jakby twórcy odżegnywali się w tej części do klasycznego podziału na Jasną i Ciemną stronę. Jest to owszem, interesujące, ale czy przypadkiem nie burzy całej franczyzy, zbudowanej właśnie ta tej dychotomii i "przeskakiwaniu" bohaterów pomiędzy stronami? Jasne, super mądrość - świat jest w barwie szarej, ale czy ta absolutna prawda ma pasować do Gwiezdnych Wojen? Wątpie.

Cytuj:
Sam wybuch prześliczny ale co z tego? W ogóle cały ten pościg przypominał mi scenę z Austina Powersa, gdzie facet nie może uciec przed walcem, jadącym 2 km/h. Lecą i lecą i lecą... I lecą. W sumie to mogli by w tym czasie ewakuować całą załogę jakimś mały stateczkiem, skoro Finn dał radę obrócić w trzy godziny w drugi koniec galaktyki.


Lepiej bym tego nie ujął.

Crowley napisał(a):
Super-Leia i jej powrót na statek - to był moment, kiedy już wiedziałem, że będzie źle. W ogóle Fisher ledwo gada przez zaciśnięte usta i tak naprawdę jest bo jest. Ale ten lot... Co za koszmarne ujęcie.


wyleciało mi z głowy, a faktycznie było pierwszym poważnym facepalmem. W ogóle podczas seansu wczoraj autentycznie trzy razy trzepnąłem się w czoło, ale po reakcji widowni wyczułem, że jest to bardziej zbiorowy komentarz.

Crowley napisał(a):
Jest dobrze zagrana, momenty na wyspie i wizje z Kylo były spoko ale na koniec okazała się kolejnym naiwnym, kryształowym rycerzykiem z mieczem. Bez skazy, bez konfliktu wewnętrznego, bez motywacji tak naprawdę.

Dokładnie. Ta laska sprawia wrażenie tak bardzo sztucznie dopisanej, że aż się dziwie że jest główną bohaterką cyklu. Gówno o niej wiadomo, ona sama niczego sobą nie prezentuję, bo przecież nawet w filmie mówi "jestem zagubiona, coś się przebudziło, ojej". No jeśli to ma być główna oś fabularna TEGO cyklu, to ja podziękuje. Laska nie jest tragiczna, ale ona w ogóle "jakaś" nie jest.

Crowley napisał(a):
Zastrzeżenia mam też do pojedynków. Są w zasadzie dwa i obydwa kiepskie. Rey i Kylo najpierw bezkarnie katrupią Snoke'a, a jak już ta bezużyteczna czerwona gwardia się ruszyła, to walka bardziej przypominała jakąś szarpaninę w barze, niż walkę Jedi.


yup. Oba pojedynki to porażka, zabrakło efektowności, epickości, Mocy, wszystkiego. Jeszcze dodam, że przyszłość nie wygląda lepiej - bo ilu bohaterów zostało do bitki? Pamietam jak przy Nowej Trylogii Lucasa były te wszystkie spekulacje o Rycerzach Jedi i Sithach - kto mocniejszy, kto ma fajniejszy miecz. Nowa franczyza zupełnie od tego odchodzi, a to była jedna z fajniejszych rzeczy. Mamy Rey z mieczykiem Luke'a, mamy Kylo z krzyżowcem - i tyle. Jakakolwiek kolejna "epicka bitwa" na miecze świetlne będzie tak naprawdę powtórką.


BTW: zaskoczyła Cie obecność Yody? Mnie troche, ale jeszcze bardziej to, że wykorzystali jego "design" ze starej trylogii, porzucając bardziej współczesne CGI z I-III. W sumie całkiem dobry występ, to chyba z jego ust padło jedyne całkiem mądre powiedzonko (to o mistrzach i uczniach).

_________________
You believe in the angels or the saints or there's such a thing as a state of grace. And you believe it, but it's got nothing to do with reality. It just an idea. I mean you got your ideas and you got reality, and they're all... they're all fucked up.

nie ma mnie nigdzie, z Wami też | cybernetyczna dupa | lekarze zaszczepili mnie | nie kontaktuje się
cyberkomuna wali mnie | nie muszę dzielić się | pierdole fejsa | pierdole mocno go


since 22/4/2003


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 14 grudnia 2017, o 14:42 
Avatar użytkownika
Pan Bob Budowniczy Kierownik
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 20:00
Posty: 5580
Lokalizacja: Gdańsk / Wyszków
A nie wiem. Dałem w spoiler w razie czego.

_________________
"Powolna degradacja całkowitej sumy funkcji, które stawiają opór śmierci."


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 14 grudnia 2017, o 21:24 
Avatar użytkownika
Król Sucharów
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 09:00
Posty: 13696
Nie ten topic, miało być w bezspojlerowym. Natomiast tutaj na dzień dobry:

Leia w przestrzeni kosmicznej robi supermana i sobie wraca na statek - niech mi ktoś powie co tu się odpierdoliło do ciężkiej cholery!

_________________
Obrazek

"To nie baśń, to życie. Parszywe i złe. Więc do cholery i zarazy przeżyjmy je w miarę przyzwoicie. Ograniczmy ilość czynionych innym krzywd do niezbędnego minimum."

Old FŚGK number is 31 610.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 14 grudnia 2017, o 22:34 
Avatar użytkownika
rooooooooooki
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 23:09
Posty: 3677
Disney sie odpierdolil :P

_________________
You believe in the angels or the saints or there's such a thing as a state of grace. And you believe it, but it's got nothing to do with reality. It just an idea. I mean you got your ideas and you got reality, and they're all... they're all fucked up.

nie ma mnie nigdzie, z Wami też | cybernetyczna dupa | lekarze zaszczepili mnie | nie kontaktuje się
cyberkomuna wali mnie | nie muszę dzielić się | pierdole fejsa | pierdole mocno go


since 22/4/2003


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 14 grudnia 2017, o 23:17 
Avatar użytkownika
Pan Bob Budowniczy Kierownik
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 20:00
Posty: 5580
Lokalizacja: Gdańsk / Wyszków
Ja myślałem, że to jakiś sen czy inna mara. A tu bach, najpierw superwoman a potem stuk puk - wróciłam. Myślałem, że spadnę z krzesła z zażenowania. Najlepsze jest to, że Leia przeżyła ten film, więc albo wróci komputerowo w IX albo ją zabiją między odcinkami. Nie wiem, co głupsze i w sumie mało mnie to obchodzi tak naprawdę.

_________________
"Powolna degradacja całkowitej sumy funkcji, które stawiają opór śmierci."


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 15 grudnia 2017, o 00:05 
Avatar użytkownika
Pan Bob Budowniczy Kierownik
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 20:00
Posty: 5580
Lokalizacja: Gdańsk / Wyszków
Dobra, nie wygłupiam się ze spoilerami. :P

Pquelim napisał(a):
zaskoczyła Cie obecność Yody? Mnie troche, ale jeszcze bardziej to, że wykorzystali jego "design" ze starej trylogii, porzucając bardziej współczesne CGI z I-III. W sumie całkiem dobry występ, to chyba z jego ust padło jedyne całkiem mądre powiedzonko (to o mistrzach i uczniach).


To była chyba jedyna prawdziwa i naprawdę sympatyczna niespodzianka w tym filmie. I do tego jedno z niewielu nawiązań do starych filmów, które nie wypadło sztucznie i pokracznie. No, może ten kukiełkowy Yoda trochę się zestarzał ale dla zachowania ciągłości z Powrotem Jedi był to zabieg trafiony.

Pquelim napisał(a):
Pamietam jak przy Nowej Trylogii Lucasa były te wszystkie spekulacje o Rycerzach Jedi i Sithach - kto mocniejszy, kto ma fajniejszy miecz. Nowa franczyza zupełnie od tego odchodzi, a to była jedna z fajniejszych rzeczy.

Mało tego. Nie daje nam nic w zamian. Nie ma w tej "nowej" trylogii nic nowego i oryginalnego a najfajniejsze elementy starej się wycina albo bezmyślnie kopiuje. To jest dramat, żeby tak prostacko szlachtować ten świat. To naprawdę zaczyna wyglądać gorzej niż prequele jeśli chodzi o całą otoczkę "świata Gwiezdnych wojen".

Cytuj:
Jest to owszem, interesujące, ale czy przypadkiem nie burzy całej franczyzy, zbudowanej właśnie ta tej dychotomii i "przeskakiwaniu" bohaterów pomiędzy stronami? Jasne, super mądrość - świat jest w barwie szarej, ale czy ta absolutna prawda ma pasować do Gwiezdnych Wojen? Wątpie.

Nie pasuje, bo twórcy stoją w rozkroku. Z jednej strony niby ktoś chce pokazać te szarości, a z drugiej tak naprawdę nie zmienia się nic. Przecież w IX Kylo albo zginie z ręki Rey albo się nawróci. Ewentualnie Rey będzie miała ciągoty do ciemnej strony, co będzie kompletnie od czapy po VII i VIII. Jeśli chcieli robić dekonstrukcję, to trzeba było iść full retard, dwa kroki dalej niż Łotr, gdzie Rebelianci strzelają w plecy i wysadzają w powietrze cywilne budynki. Tu było pole do popisu dla scenarzystów, którzy wymyślali Luke'a na nowo. Niestety poszli bezpiecznie i wyszła im postać poprawna, ciekawa na tle reszty bezbarwnych bohaterów ale nie do końca wykorzystana.


Kurcze, czytam recenzje w sieci i albo zdziadziałem i jestem jak ten stary pierdoła z Muppetów, albo ludzi dopadła jakaś masowa zaćma. W świecie, gdzie każdy z klawiaturą (chociaż i na telefonie się da) może być recenzentem, ciężko znaleźć jakieś wartościowe analizy. Ze zdziwieniem zauważyłem też, że na zgniłych pomidorach jest naprawdę dużo krytycznych recenzji zwykłych użytkowników. Wbrew powszechnym zachwytom zawodowych recenzentów. Czyli jest jakieś światełko w tunelu. Niestety polski internet jest pod wpływem mind tricku Lucasfilmu. :P


EDIT: Phasmę powinien grać Sean Bean. Przynajmniej byłoby uzasadnienie dla zabicia go dwa razy. :P

_________________
"Powolna degradacja całkowitej sumy funkcji, które stawiają opór śmierci."


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 15 grudnia 2017, o 00:37 
Avatar użytkownika
Król Sucharów
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 09:00
Posty: 13696
Przepraszam za lengłydż, ale mnie nosi :P

1 Wielki mistrz zaszył się na odległej planecie, bo uczył kogoś i ten ktoś potem był zły
2 Nie, nie bede cię uczył, no dobra jednak Cię nauczę
3 Drzewo/jaskinia w których w środku jest dark force i przyszłość
4 On nie jest taki zły, wyczuwam w nim konflikt
5 Scena w windzie: nie musisz tego robić, wiem ze w tobie jest dobro
6 Ten zły przyprowadza dobrego przed oblicze super złego
7 Ten super zły pokazuje dobremu ze cała ich flotą jest już rozjebana
8 Ale jednak uciekają
9 Biała planeta z atat, ale tym razem jest sól
10 Wlatywanie do środka statku i rozwalanie wnętrza...
11 Jak mnie teraz rozwalisz to już zawsze będę z tobą
12 Lecą rozwalić to ostatnie wielkie coś, ale nie nie, wycofajcie, to szaleństwo, nie damy rady
13 I nagle pojawia się falcon i jednak można tych złych pojechać
14 Ten zły jednak zabija super złego
15 xwing pod woda, cud ze go nie wyciągali
16 Wbijamy do bazy złych, przebieramy się i wyłączamy takie coś
17 Ten super zły torturuje dobrego, a zły się patrzy i łamie się w sobie
18 mamy przejebane, kto mógłby nam pomoc, hmmm znam takiego typa w luksusowym miejscu, lećmy tam, ten niby dobry wyciągnięty z baru/planety chmur okazuje się jednak zły i oddaje bohaterów w ręce tych złych
19 Stary mistrz umiera sobie w spokoju na swojej odległej planecie
20 Stary dobry mistrz idzie się naparzać z tym złym żeby Ci dobrzy mogli uciec, i daje się zabić, znika, zostają ciuchy
21 Rozwalanie duży statek, ale dostałem, robociku weź tam napraw szybko, bo nie damy rady, robocik robi swoje i sie udaje
22 No i klasyczne rozjebac obiwana/luke’a z blasterów, dział? Nie nie, sam sobie z nim poradzę... stary miszcz vs stary uczeń
23 Nawet sceny z falconem milenium:
Jedna: gonią nas tie fightery, Luke/Ray strzela i krzyczy ale fajnie
Druga: falcon leci przez jaskinie/death star, tie fightery się rozbijają o wąski korytarz, na koniec wpadają do otwartej przestrzeni i potem znowu tunel i wystrzeliwują jak z procy z podziemi/z ognia
Trzecia:falcon tak szaleje ze w środku wszystko się przewraca i lata po kabinie, czyli R2D2/chomik
24 Lat but not least: jest nawet mały chłopiec który jest niewolnikiem ale ma moc

Może następna cześć będzie lepsza bo już wykorzystali wszystko co było, wiec teraz będą musieli wynaleźć coś nowego. Chociaż... coś mi mówi, że w następnej części na pewno będzie jakiś Jabba i jakiś sarlacc... i może kogoś zamrożą...Teraz Rey już będzie master i zacznie się ubierać na ciemne kolory, i coś trzeba będzie rozjebać na planecie z miskami żeby pomoc tym w kosmosie, i pojawi się jakiś bounty hunter, koniecznie!

No i ten cały Snoke to oczywiście imperator, tylko chuj wie skąd się w ogóle wziął i skąd zgarnął vadera-bena... oh wait, o tym pewnie będzie w ep 10-12, był mały i się zakochał a ten obiecał mu moc...

_________________
Obrazek

"To nie baśń, to życie. Parszywe i złe. Więc do cholery i zarazy przeżyjmy je w miarę przyzwoicie. Ograniczmy ilość czynionych innym krzywd do niezbędnego minimum."

Old FŚGK number is 31 610.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 15 grudnia 2017, o 01:06 
Avatar użytkownika
Pan Bob Budowniczy Kierownik
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 20:00
Posty: 5580
Lokalizacja: Gdańsk / Wyszków
O właśnie. Jedną rzecz mi przypomniałeś. Ja wiem, że to filmy dla dzieci. Ja wiem, że trzeba prosto i łopatologicznie. Ale kurde jak słyszałem Snoke'a, który w obecności Kylo tłumaczył Rey jak manipuluje Kylo i jaki to on nie jest miszcz, a Kylo to pizdeczka, to mi się wywracało w środku. Finezja i dyplomacja poziom 10. Porównajcie to do gadki Imperatora w Powrocie Jedi, kiedy próbuje przeciągnąć Luke'a.

SithFrog napisał(a):
Może następna cześć będzie lepsza bo już wykorzystali wszystko co było,

Nie było Rancora. ;)
SithFrog napisał(a):
Teraz Rey już będzie master i zacznie się ubierać na ciemne kolory

Jak IX zacznie się od tego, że Rey wejdzie gdzieś ubrana na czarno w kapturze na głowie, to chyba wyjdę z kina. :P

_________________
"Powolna degradacja całkowitej sumy funkcji, które stawiają opór śmierci."


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 15 grudnia 2017, o 01:15 
Avatar użytkownika
Król Sucharów
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 09:00
Posty: 13696
Jeszcze DOJENIE, kurwa, co to miało być? Byłem pewien, że napije się bezpośrednio z cyca...

_________________
Obrazek

"To nie baśń, to życie. Parszywe i złe. Więc do cholery i zarazy przeżyjmy je w miarę przyzwoicie. Ograniczmy ilość czynionych innym krzywd do niezbędnego minimum."

Old FŚGK number is 31 610.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 15 grudnia 2017, o 01:30 
Avatar użytkownika
rooooooooooki
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 23:09
Posty: 3677
doliczyłeś się 24 powielonych wątków, a ja nadal mam wrażenie, że mógłbym dopisać jeszcze drugie tyle. Może część by się "krzyżowo" pokrywała, ale naprawdę to jest do ogarnięcia, nawet statystycznie.

Z drugiej strony, to może mieć sens. Z takie czysto naukowego punktu widzenia, to faktycznie może być wynik chłodnej kalkulacji i strategii wizerunkowej.

Zrobili sobie "core marki", w dodatku jak najszersze i dopisali do niego wszystkie warianty, jakie przebijały się w popkulturze. Robi się to tak, że tworzy się portret konsumenta, dorzuca jakieś cechy tożsamości i wiąże z ustalonymi kategoriami, wcale nie jest jakieś wielce trudne. A Disneyowi było o tyle łatwiej, że część rozwiązań fabularnych i zagrywek narracyjnych powstało dzięki, lub z inspiracji Gwiezdnymi Wojnami. W naturalny sposób pasują one do szeroko pojętej "ogólnej narracji serii", przy okazji stanowią wyraźne nawiązanie do poprzednich filmów.

Problem ze Star Wars jest taki, że jego grupą docelową wcale nie są wychowani na epIV-VI, wyrobieni już i sentymentalni fani. Ta grupa skończyła się w latach .90, teraz rządzą urodzeni na przełomie tysiąclecia. To pod nich jest skrojony cały mechanizm, który SW rozpoczęły w .70 latach. System ewoluował, jego owoce również, to jest oczywiste. Stąd może płynąć, choć to tylko hipoteza, taki wysyp pozytywnych recenzji. Ale głosy krytyków filmowych praktycznie od zawsze nie pokrywały się z wynikami wśród widowni.

Co oczywiste nie jest, a mnie osobiście martwi, że taka strategia zarzyna mitologie i legendę marki, którą - mimo braku uwielbienia - zawsze darzyłem szacunkiem. Teraz po prostu przestaję. Staram się to doceniać jako tymczasowy, choć rozciągnięty w czasie fenomen, ale nawet w tym muszę trzeźwo przyznać, znacznie mniej wymagającym schowku można prezentować wyższy poziom. Ale to tylko próba obiektywnego spojrzenia ze strony naprawdę zblazowanego już oglądacza.

_________________
You believe in the angels or the saints or there's such a thing as a state of grace. And you believe it, but it's got nothing to do with reality. It just an idea. I mean you got your ideas and you got reality, and they're all... they're all fucked up.

nie ma mnie nigdzie, z Wami też | cybernetyczna dupa | lekarze zaszczepili mnie | nie kontaktuje się
cyberkomuna wali mnie | nie muszę dzielić się | pierdole fejsa | pierdole mocno go


since 22/4/2003


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 15 grudnia 2017, o 01:35 
Avatar użytkownika
Król Sucharów
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 09:00
Posty: 13696
Ja bym jeszcze dorzucił pytanie: co TFA i teraz TLJ dodały do mitologii SW, jak rozszerzyły ten świat? Bo ja tego nie widzę.

_________________
Obrazek

"To nie baśń, to życie. Parszywe i złe. Więc do cholery i zarazy przeżyjmy je w miarę przyzwoicie. Ograniczmy ilość czynionych innym krzywd do niezbędnego minimum."

Old FŚGK number is 31 610.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 15 grudnia 2017, o 01:40 
Avatar użytkownika
rooooooooooki
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 23:09
Posty: 3677
no chyba tylko to, że:
1) chuja tam wygrali w "Powrocie Jedi"
2) Jedi nie ma bo - patrz EP I-III, szczegóły później
3) Han Solo R.I.P.
4) Można napierdalać w kosmosie bez skafandra.

_________________
You believe in the angels or the saints or there's such a thing as a state of grace. And you believe it, but it's got nothing to do with reality. It just an idea. I mean you got your ideas and you got reality, and they're all... they're all fucked up.

nie ma mnie nigdzie, z Wami też | cybernetyczna dupa | lekarze zaszczepili mnie | nie kontaktuje się
cyberkomuna wali mnie | nie muszę dzielić się | pierdole fejsa | pierdole mocno go


since 22/4/2003


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 15 grudnia 2017, o 01:58 
Avatar użytkownika
Pan Bob Budowniczy Kierownik
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 20:00
Posty: 5580
Lokalizacja: Gdańsk / Wyszków
SithFrog napisał(a):
Ja bym jeszcze dorzucił pytanie: co TFA i teraz TLJ dodały do mitologii SW, jak rozszerzyły ten świat? Bo ja tego nie widzę.

Że roboty mogą być kuliste i wtedy nie trzeba im dorabiać kółek ani nóg.
I że miecz może mieć trzy końce.

_________________
"Powolna degradacja całkowitej sumy funkcji, które stawiają opór śmierci."


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 15 grudnia 2017, o 23:38 
Avatar użytkownika
Grzechu z Polityki
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 19:45
Posty: 2491
Ja bym tak nie rozdzielał szat jak wy, ale wyszedłem z kina rozczarowany. A jestem tym gościem, który lubi TFA. Z łotrem miałem efekt "phantom manacing" bo dopiero drugi seans pokazał mi jakie to było korpo dojenie sentymentu.

Last Jedi jest dziwny. Plusy:
Luke
Luke-Ray-Kylo
Porgi. fak ju mnie to smieszylo
Ładne ujęcia
Jakaś w miarę spójna historia

Minusy:
Wszystkie te rzeczy które wymienialiscie.
Scena z Yoda była żenująca.

Akcja u Snołka powinna być w TFA zamiast Starkillera.

Zaczynam myśleć, że GW wcale nie są takim wielkim światem i w ogóle jak się wydaje. Zaczynam podejrzewać, że to w ogóle nie może zadziałać do końca poza środowiskiem OT. Musi być Luke, Vader i ta klasyczna już bajka. Nie będzie już nigdy TAKICH star warsów.

Nie chce za bardzo jechać po last Jedi, bo korpo kupa dopiero nadchodzi w formie młodego Hana Solo...

Wysłane z mojego Moto G (5) Plus przy użyciu Tapatalka

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 16 grudnia 2017, o 22:41 
Avatar użytkownika
Stary Człowiek, A Może
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 21:57
Posty: 4312
Lokalizacja: small village near Bydgoszczu
Ja nie wyszedłem z kina rozczarowany bo przecież spodziewałem się, że będzie słabo :D

Nie myślałem, że kiedyś coś takiego napiszę ale Ep I-III przy całej swojej kaszaniastości to była jednak nowa historia a nie cięcie, mielenie i wyrzygiwanie na ekran wątków i pomysłów z ep IV-VI.

Nie chce mi się jakoś strasznie rozpisywać i powtarzać tego co napisaliście więc napiszę tylko, że miałem ochotę wyjść z kina na prawie każdej scenie z udziałem Finna i Chinki a już moment, w którym uciekli na dużych pieskach z więzienia, w którym R2D2 bez nóg strzelał pieniążkami do strażników sprawił, że miałem ochotę ukryć twarz w dłoniach. Nie mogłem jednak tego zrobić bo dłonie trzymały tackę z naczosami :P (normalnie nie kupuję tego syfu ale pomyślałem, że coś przez te 2 godziny w kinie muszę robić).

Moim zdaniem film jest napaćkany i chaotyczny ale wykorzystano już tyle pomysłów z klasycznej sagi, że kolejna część musi być już choć trochę oryginalna.

Żeby jednak nie mieszać filmu totalnie z błotem to przyznam, że mnie myk z Kylo Renem zaskoczył. Tzn. OK - wiadomo, że każdy spodziewał się, że on się w końcu sprzeciwi Snoke'owi (tak się pisze?) i zaskoczenie działa tu trochę na zasadzie, że to miało w domyśle nastąpić w finale najnowszej trylogii a nie już teraz. Zaskoczyło mnie też to, jak okazało się, że Kylo wcale nie przeszedł na jasną stronę mocy tylko przejął tron. Pewnie nie jestem zbyt wysublimowany bo wcale się tego nie spodziewałem i zrobiło to na mnie wrażenie. Muszę też bronić Adama Drivera, podobnie jak po Przebudzeniu mocy. Moim zdaniem jest dobry w roli Kyla, nie odgrywa kolejnego sztampowego badassa tylko kolesia z trochę pomieszaną głową, nieco histerycznego i wybuchowego. Podoba mi się pomysł z rozwaleniem maski jako symbolu infantylności i wzorowania się na dziadku, z czym postanowił skończyć. Nawet tężyzna aktora zrobiła na mnie wrażenie, a co :P

Szkoda, że to wszystko co dobre zginąło jednak w natłoku tych stworków, żab-zakonnic, lisków (WTF? szklane liski?), piesko-koników, chujowej animacji Snoke'a (coś jednak słabo czytał w myślach padawana, hehe), dziwaczej postaci pani admirał wypindrowanej jak na bal sylwestrowy, udziwacznionych maszyn bojowych (ścigacz z płozą? PŁOZĄ kurwa?) goryli AT-AT, "bombowców" zrzucających kulki (najgłupszy pomysł na broń, nawet w realiach tego uniwersum), ptaszko-chujwiecosiów, z których jednego Czubaka Dełuki skilimował i usmażył ale pozostałe go potem pokochały i nawet gniazdo założyły w Sokole (CO?CO?CO?KURWA? :lol: trzymajcie mnie)

Mimo wszystko choć coś mi w tym filmie się spodobało (wspominany przez was cały wątek Kylo), więc oceniam go wyżej niż Przebudzenie Mocy.

No i myślałem, że tym razem to już przylecą jakimś SŁOŃCEM ŚMIERCI, co będzie lecieć przez ekran przez 15 minut ale nie, na szczęście mieli po prostu duży "drednot", do rozwalenia kulkami takimi.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 16 grudnia 2017, o 23:19 
Avatar użytkownika
Pan Bob Budowniczy Kierownik
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 20:00
Posty: 5580
Lokalizacja: Gdańsk / Wyszków
Strzelam, że w trzeciej części bedzie:
Rancor,
Ścigacze (w stylu Powrotu Jedi),
Jakiś Jabba,
Ktoś straci dłoń,
Duch-Luke.

Swoją drogą, co to się stało, że znowu nie było fajnych walk w kosmosie? Ta z początku z kulkowcami była słabiutka, a potem lecieli przez cały film i nic się nie działo. Czemu w Łotrze się dało zrobić tak, że aż ciary na plecach miałem, a tu mamy już drugi film, gdzie nie ma ani "star" ani "wars", tylko jakieś popierdółki. Jak sobie przypomnę bitwę w kosmosie nad Endorem, to mam miękko. Te nowe mnie grzeją tak, jak beznadziejne szarże z Ataku klonów.

_________________
"Powolna degradacja całkowitej sumy funkcji, które stawiają opór śmierci."


Góra
 Zobacz profil  
      
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 564 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL