FSGK.PL

since 1998
Teraz jest 23 maja 2018, o 16:23

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 828 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 13, 14, 15, 16, 17
Autor Wiadomość
PostNapisane: 22 kwietnia 2018, o 10:57 
Avatar użytkownika
Kto?
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 00:12
Posty: 1962
Autentycznie boli mnie serce jak czytam te ochy nad nowym GoWem... ale bym sobie pograł.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 24 kwietnia 2018, o 11:36 
Avatar użytkownika
Wielki Pan Bonzo
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 14:38
Posty: 3948
Skończyłem wczoraj (a w zasadzie dzisiaj, bo jakos koło 2) The Evil Within 2 . Zajęło mi to 20,5 h. Trochę tego czasu żałuję, bo mam wrażenie, że spokojnie można by obciąć z 5h i nic gra nie straci, a nawet zyska. Inna rzecz, że dość mocno eksplorowałem, robiłem też side questy, a bez tego byłoby właśnie z 15 godzin.

Bez wchodzenia w spojlery gra ma jakby trzy etapy, które choć razem stanowią całość, to jednak sprawiają wrażenie, że były projektowane przez osobne zespoły, a potem sklejone razem. To jest moim zdaniem największa wada tej gry. Zdecydowanie wolałbym, żeby jeden z tych etapów wywalić i przez to rozgrywka byłaby ciekawsza. Druga wada to pseudo openworldowe momenty w Union (takie miasteczko w STEM). Union to nie Silencet Hill. Nie masz poczucia lęku, strachu, raczej poczucie zagrożenia. Potwory można bez problemu załatwić stealthem, co jest nawet satysfakcjonujące, ale nie budzi strachu (jak uciekanie w SH)

Jeśli ktoś narzekał na brak sensu i fabuły w poprzedniej części, to tu będzie miał tego sensu i fabuły sporo. Choć od razu zaznaczę, że jest to sens na poziomie Resident Evil, a nie Silent Hill. Fabuła jest imho słaba, dialogi na poziomie filmów klasy B, a nawet C, a motywacja głównego bohatera totalnie mi zwisała. ;) Wolałem jednak chaos i abstrakcje jedynki. Tam nawet na koniec nie wiedziałem czy to już koniec czy ciągle jestem w STEM. Tutaj wciska mam się tani horror psychologiczny któremu daleko do perełek typu Silent Hill 2.

Ogólnie, pomimo krytyki, grę polecam. To kawał solidnego Survival Horroru, solidnego rzemiosła, choć leżącego bardziej po stronie RE5 niż SH. Na pewno też nie tak strasznego jak poprzednia cześć. Ogólnie mam wrażenie, wygładzili tutaj sporo. Nawet potwory nie są jakieś ciekawe (poza Obscurą).

Jakbym miał oceniać to takie mocne 7/10. ;)

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 27 kwietnia 2018, o 07:16 
Avatar użytkownika
zielony
Offline

Dołączył(a): 4 września 2014, o 17:06
Posty: 1160
To gratuluję wytrzymałości. Ja właśnie gram w nowego God of Wara i mam ochotę rzucić w cholerę. System walki jest naprawdę trudny. Ustawiłem z ciekawości poziom najtrudniejszy i musiałem od początku zaczynać na łatwiejszym bo nie mogłem przejść pierwszej (!) walki. Na trudnym też jest koszmar, bo ciągle ginę od jakichś przypadkowych ciosów. Zero kontroli na polem walki. Jeszcze żadnej walki nie skończyłem bez zgonu Kratosa. Trochę się zawiodłem swoim skillem.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 27 kwietnia 2018, o 21:53 
Avatar użytkownika
Wzgórza Łodzi
Offline

Dołączył(a): 4 maja 2014, o 21:11
Posty: 554
Lokalizacja: Łódź
Ptaszor napisał(a):
To gratuluję wytrzymałości. Ja właśnie gram w nowego God of Wara i mam ochotę rzucić w cholerę. System walki jest naprawdę trudny. Ustawiłem z ciekawości poziom najtrudniejszy i musiałem od początku zaczynać na łatwiejszym bo nie mogłem przejść pierwszej (!) walki. Na trudnym też jest koszmar, bo ciągle ginę od jakichś przypadkowych ciosów. Zero kontroli na polem walki. Jeszcze żadnej walki nie skończyłem bez zgonu Kratosa. Trochę się zawiodłem swoim skillem.

U mnie to samo. Na pewniaka włączyłam poziom 3/4 i szybko się wycofałam z tej decyzji ;)
Ogólnie na razie po ok 2h gry mam wrazenie , że nie jestem w GoW tylko w Tomb Raiderze. Zimowy las, szukanie resourcow pod każdym kamieniem, zestrzeliwanie garnków spod sufitu... Jakos TRowo :)


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 28 kwietnia 2018, o 08:56 
Avatar użytkownika
zielony
Offline

Dołączył(a): 4 września 2014, o 17:06
Posty: 1160
Nom, Cory Barlog, pan rezyser, pracował przy którejś części Lary, ale inna kwestia jest taka, że wszystkie duże gry przypominają inne duże gry i kopiują się nawzajem. Porobiłem sidequesty i teraz znowu jest za łatwo :P, ale bawię się świetnie, duch starych GoWów jest w tej grze silny. Trochę nudne zrobili sekwencje kończące, takie pseudo-QTE, ale pewnie przyszedł jakiś producent i powiedział, że QTE już nie jest modne. Szkoda, trochę jednak brakuje, dodałoby to dynamizmu. Gram na PS4 Pro z 4k skalowanym (co to znaczy, to nawet wolę nie wiedzieć) do mojego dziadowskiego monitora. Grafika i animacje są piękne (chociaż zrobili jakąś dziwną korekcję barw względem pierwszych zwiastunów, ale temat "co zrobili inaczej, niż na zwiastunach" zasługuje na osobny akapit), ale trochę mały zasięg widzenia, jak w Oblivionie jakimś sprzed lat wszędobylska mgła. Ja wiem, że to północ, ale trochę sprzęt Sony nie wyrabia, szkoda że na PC nie wyjdzie. Gra ma też dziwne tempo prowadzenia fabuły, ale dla fanów akcji to raczej nie problem, w filmie raczej by nie przeszło. Cóż, lepsze to niż oglądanie długaśnych przerywników filmowych w Kresie złodzieja. Ciągle też się zastanawiam po co właściwie był im potrzebny "brak cięć" w całej grze, skoro w poprzednich częściach najlepsze momenty z walk z bossami i tak były robione w jednej sekwencji. Niech im będzie.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 28 kwietnia 2018, o 14:30 
Avatar użytkownika
Konsolowiec
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 20:40
Posty: 793
Killashandra napisał(a):
Ptaszor napisał(a):
To gratuluję wytrzymałości. Ja właśnie gram w nowego God of Wara i mam ochotę rzucić w cholerę. System walki jest naprawdę trudny. Ustawiłem z ciekawości poziom najtrudniejszy i musiałem od początku zaczynać na łatwiejszym bo nie mogłem przejść pierwszej (!) walki. Na trudnym też jest koszmar, bo ciągle ginę od jakichś przypadkowych ciosów. Zero kontroli na polem walki. Jeszcze żadnej walki nie skończyłem bez zgonu Kratosa. Trochę się zawiodłem swoim skillem.

U mnie to samo. Na pewniaka włączyłam poziom 3/4 i szybko się wycofałam z tej decyzji ;)
Ogólnie na razie po ok 2h gry mam wrazenie , że nie jestem w GoW tylko w Tomb Raiderze. Zimowy las, szukanie resourcow pod każdym kamieniem, zestrzeliwanie garnków spod sufitu... Jakos TRowo :)


Pierwsze moje wrażenia to właśnie Tomb Raider x Dark Souls.

Mi się walka podoba, aczkolwiek posłuchałem to co radzili na Kotaku ,żeby do poziomu trudności podchodzić dynamicznie - męczysz się na początku to zmniejszasz, robi się za łatwo - zwiększasz.
I jest naprawde spoko.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 28 kwietnia 2018, o 15:25 
Avatar użytkownika
zielony
Offline

Dołączył(a): 4 września 2014, o 17:06
Posty: 1160
Ale pucharek za "hard" do statystyk nie wleci :P


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 28 kwietnia 2018, o 18:41 
Avatar użytkownika
Król Sucharów
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 09:00
Posty: 14288
Ptaszor napisał(a):
Ale pucharek za "hard" do statystyk nie wleci :P


Nie wpadnie tak czy siak, bo nie istnieje.

_________________
Obrazek

"To nie baśń, to życie. Parszywe i złe. Więc do cholery i zarazy przeżyjmy je w miarę przyzwoicie. Ograniczmy ilość czynionych innym krzywd do niezbędnego minimum."

Old FŚGK number is 31 610.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 29 kwietnia 2018, o 16:11 
Avatar użytkownika
zielony
Offline

Dołączył(a): 4 września 2014, o 17:06
Posty: 1160
SithFrog napisał(a):
bo nie istnieje.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 30 kwietnia 2018, o 09:51 
Avatar użytkownika
Konsolowiec
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 20:40
Posty: 793
Platyna jest super przyjemna z tego co czytałem, przechodzisz fabułę a po skończeniu czyścisz poboczne misje i znajdźki.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 30 kwietnia 2018, o 09:54 
Avatar użytkownika
Król Sucharów
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 09:00
Posty: 14288
Gram sobie i gram, jest przyjemniej, ale jakoś nie podzielam zachwytów aż tak. Grafika o klasę słabsza niż w HZD i momentami mnie to razi. A co do rozgrywki - walka wiadomo - dark souls light i nastawione na akcję, ale kurde budowa świata przypomina mi najbardziej nie Tomb Raidera a... Darksiders 1&2. A to w zasadzie spora zaleta :)

_________________
Obrazek

"To nie baśń, to życie. Parszywe i złe. Więc do cholery i zarazy przeżyjmy je w miarę przyzwoicie. Ograniczmy ilość czynionych innym krzywd do niezbędnego minimum."

Old FŚGK number is 31 610.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 30 kwietnia 2018, o 11:14 
Avatar użytkownika
Konsolowiec
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 20:40
Posty: 793
Darksiders było na maxa inspirowane zeldą, tutaj trochę mniej to czuć. Tak czy siak ja jestem bardzo pozytywnie zaskoczony, dobra zmiana dla tej serii. Graficznie mi się bardzo podoba, różnorodnością lokacji bije na głowe na pewno HZD, ale to troche inne gry jednak.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 30 kwietnia 2018, o 11:20 
Avatar użytkownika
Król Sucharów
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 09:00
Posty: 14288
Mi chodzi nawet nie o lokacje czy tła (chociaż i te są słabsze), ale głównie o twarze. Jak ta wiedźma jest na zbliżeniach to jej mimika i oczy wyglądają jak gra sprzed 5 lat, gdzie temu do twarzy Alloy...

_________________
Obrazek

"To nie baśń, to życie. Parszywe i złe. Więc do cholery i zarazy przeżyjmy je w miarę przyzwoicie. Ograniczmy ilość czynionych innym krzywd do niezbędnego minimum."

Old FŚGK number is 31 610.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 30 kwietnia 2018, o 13:39 
Avatar użytkownika
Konsolowiec
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 20:40
Posty: 793
Twarze fakt - były w horizonie świetne. Ale mi tutaj to nie przeszkadza jakoś, oświetlenie niektórych lokacji kopię dupę, szczególnie alfheim


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 4 maja 2018, o 10:45 
Avatar użytkownika
zielony
Offline

Dołączył(a): 4 września 2014, o 17:06
Posty: 1160
Właśnie odkryłem, że topór i wszystkie te ekstrawaganckie kombinacje są zbędne. Wystarczy w koło Macieju wciskać R2, żeby wykopać stworki w przepaść/drzewo/skałę.
P.S. Czy jest ktoś, kto już skończył i chce pogadać w osobnym wątku?


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 4 maja 2018, o 12:13 
Avatar użytkownika
Konsolowiec
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 20:40
Posty: 793
Ptaszor ty nie lubisz mieć frajdy z grania co?

Mi się super podobają te wszystkie kombinacje szczególnie te z pauzą i zmianą postawy. Świetne też są te kombo rzut/atak po złapaniu topora.

Ja jestem świeżo po zdobyciu dłuta.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 4 maja 2018, o 16:06 
Avatar użytkownika
zielony
Offline

Dołączył(a): 4 września 2014, o 17:06
Posty: 1160
Nie no lubię, ale jak zacząłem robić wyzwania w Muspelheimie (bez lepszego ekwipunku trudno się gra na hardzie), to okazało się, że najszybciej jest po prostu... kopać. :D Wyzwania w stylu zabij 100 wrogów tylko w ten sposób, inaczej cały dzień zejdzie na te "zmiany postawy" i combo rzut/atak. Co do tego ostatniego to polecam atak runiczny, który ma rzut toporem w opisie, a potem takie kombo z łapaniem topora, pięknie wygląda, jeśli nikt ci tego nie przerwie. Also: dopiero po przejściu gry zauważyłem, że za dobicie do określonej wartości witalności lub run dochodzą bonusy z umiejętności. Szkoda tylko, że bez najlepszych zbroi wartość 250 w jakiejkolwiek cesze jest raczej nie do zdobycia. A jak już zdobędziesz najlepszą zbroję, to właściwie nie ma co z nią robić, bo wszystko wyczyszczone. Ojć.

EDIT: wrzucę jeszcze to, jak ktoś nie widział, to może być pomocne, spoilerów nie ma, bo pokazują początek. Problem w tym, że od początku nie ma się tych wszystkich umiejętności, ale i tak może pomóc na dalszych etapach:
phpBB [video]

EDIT 2: mogli dać więcej animacji kończących po wciśnięciu R3, bo te się szybko nudzą. Poza tym z tego co zauważyłem po złapaniu da się rzucić tylko jednym rodzajem draugra, tym ciężkim z toporem, ale trzeba go najpierw ostro ogłuszyć, co na początku raczej trudno wykonać.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 10 maja 2018, o 16:40 
Avatar użytkownika
zielony
Offline

Dołączył(a): 4 września 2014, o 17:06
Posty: 1160
Znalazłem drugi trick psujący radość z walki.
Spoiler:
Wystarczy podbić na maksa cooldown i w razie możliwości runy. Potem zostaje już tylko nieustanne przełączanie się między brońmi i stosowanie tylko i wyłącznie ataków runicznych. Mało co wychodzi z tego starcia żywe. Nuuuuuuuudy!


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 12 maja 2018, o 19:46 
Avatar użytkownika
Król Sucharów
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 09:00
Posty: 14288
Gram w tego GoWa i kurde nie wiem. Nie rozumiem ocen 9, 10, 9,5 czy nawet 8. Parę patentów fajnych, ale historia póki co nudna, przewidywalna do porzygu. Mnóstwo rozwiązań i dodatków sztucznie przedłużających grę. Latanie do lokacji, żeby znaleźć "dynks" i wracanie z "dynksem" do jakichś drzwi. Otwierasz, za nimi kolejny "dynks" jest potrzebny więc wracasz do innego miejsca i znów z powrotem i tak w kółko.

Nawet relacja Kratos-dzieciak nudna i 3x gorzej zrobiona niż w takim The Last of Us. Emocje jak na grzybach.

Najfajniejsze są nawiązania do starszych gier i do świata greckiego plus walki z bossami (smok FTW). Poza tym dałbym póki co (a wchodzę fabularnie do Helheimu) 6, może 7/10.

_________________
Obrazek

"To nie baśń, to życie. Parszywe i złe. Więc do cholery i zarazy przeżyjmy je w miarę przyzwoicie. Ograniczmy ilość czynionych innym krzywd do niezbędnego minimum."

Old FŚGK number is 31 610.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 13 maja 2018, o 22:06 
Avatar użytkownika
zielony
Offline

Dołączył(a): 4 września 2014, o 17:06
Posty: 1160
Widzisz, Sith, sęk w tym, że GoW wciągnął mnie bez reszty i zarywałem przy nim nocki. Przy takim Horizonie, którego fabułę uważałeś za dobrą, spędziłem 20 minut i po prologu wyłączyłem na miesiąc. Po miesiącu zagrałem trochę dłużej i znowu mam ochotę gierkę odłożyć, a może nawet sprzedać.
Chyba chcę powiedzieć, że mimo trochę durniej fabuły, GoW był w stanie zręcznie zmiksować bardzo wiele elementów. Soczysta, mięsista walka toporem, nienachalna, przyjemna eksploracja, satysfakcjonujące zagadki, w miarę urozmaicone zadania poboczne, wolno rozkręcająca się i w gruncie rzeczy prosta historia, która jednak po przejściu gry okazuje się być dość skomplikowana i świetnie otwierająca serię pod kontynuację, a na dodatek wpleciona w gameplay (świetnie napisane mini-dialogi) relacja z Atreusem, która mnie od pierwszych minut urzekła - w tym ostatnim punkcie zauważyłem jednak, że opinie są dość mocno spolaryzowane, więc się nie czepiam. Nawiązania do poprzednich części były miłe, ale nie stanowią jakiegoś mocnego punktu. Ba, liczyłem po cichu, że ich nie będzie.
Skończyłem grę, chyba jako jedyną w życiu wymaksowałem i nie mogę się doczekać na New Game Plus, bo Give Me God Of War jest jednak trochę przegięte. Poza tym lubię mitologię nordycką i strasznie mnie jarało odkrywanie wszystkich nawiązań, sekrecików i zmian w tzw. "kanonie". Chyba im się udało, bo miałem wrażenie, jakbym rzeczywiście poznawał alternatywną, a jednak spójną wersję mitów, która w poprzednich wersjach była wykorzystana kreatywnie, ale bez większej głębi i po którymś z kolei brutalnym killu zaczęła nużyć. O wadach pisałem w innych postach, więc też raczej nie dałbym 10/10, ale mocne 9 już tak.
Dobrze mieć kilka opinii, więc mnie też trochę dziwi jednomyślne przyznawanie gierce maksymalnych not, gdyż było za co obniżać (miejscami historia kuleje, a grafika przycina). Takie gry-online są naprawdę śmieszne, bo nikt tam nie może przyznać 10/10, jeśli trzy inne osoby tego nie potwierdzą. Większość redakcji dała 9,5/10, co również jest dziwne - wszyscy naprawdę myślą tak samo? Po co ich trzymać, jeśli nie mają różnorodnych opinii?


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 14 maja 2018, o 18:06 
Avatar użytkownika
Król Sucharów
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 09:00
Posty: 14288
"Soczysta, mięsista walka toporem"

Jest.

"nienachalna, przyjemna eksploracja"

Gdzie? Pływanie łódką w kółko dopóki w 2/3 gry nie zadziała w końcu fast travel? Dla mnie to pływanie po jakimś czasie to był dramat. Jak masz godzinę dziennie na granie i z tych 60 minut 15 tracisz na wiosłowanie to coś tu nie gra.

"satysfakcjonujące zagadki"

Które? Te z waleniem w runy na czas? :)

"w miarę urozmaicone zadania poboczne"

Zrobiłem ich już sporo, wszystkie sprowadzały się do pójścia w miejsce X, wybicia w nim Y wrogów i przyniesienia z powrotem przedmiotu Z.

"wolno rozkręcająca się i w gruncie rzeczy prosta historia"

Nie skończyłem jeszcze więc do całości się nie odniosę. Póki co nie jest źle, ale tak jak pisałem - bardzo to spłycone w porównaniu z takim Last of us jednak.

Mini dialogi.

Tu masz rację. Atreus, Brok, Mimir - tych postaci rozmawiających między sobą albo z Kratosem mógłbym słuchać w nieskończoność.

"Nawiązania do poprzednich części były miłe, ale nie stanowią jakiegoś mocnego punktu. Ba, liczyłem po cichu, że ich nie będzie."

Musiały być. Raz, że nostalgia to potężne narzędzie, a dwa to bez odwołań do przeszłości i bez wiedzy o tym co zrobił Kratos jego motywacja jest kompletnie niezrozumiała. Jak ktoś nie zna jego historii sprzed tej gry to nawet współczuję, bo ominie go jednak sporo, a niektóre zachowania mogą się wydać bez sensu.

I nie mówię, że gra jest słaba. Ja tylko mówię, że moim zdaniem nie jest tak dobra jak powszechnie ludzie oceniają.

HZD wolę choćby ze względu na mechanikę, gdzie mogłeś wybrać między wojną podjazdową, full contact albo skradaniem. W GoW możesz wrogów bić albo bić, ewentualnie bić. Otwartość świata jest bardzo umowna, a jego wielkość dość mało imponująca.

NO i z ciekawości - gdzie dotarłeś w HZD? Wiesz już dlaczego świat wygląda tak jak wygląda?

_________________
Obrazek

"To nie baśń, to życie. Parszywe i złe. Więc do cholery i zarazy przeżyjmy je w miarę przyzwoicie. Ograniczmy ilość czynionych innym krzywd do niezbędnego minimum."

Old FŚGK number is 31 610.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 14 maja 2018, o 21:34 
Avatar użytkownika
zielony
Offline

Dołączył(a): 4 września 2014, o 17:06
Posty: 1160
SithFrog napisał(a):
NO i z ciekawości - gdzie dotarłeś w HZD? Wiesz już dlaczego świat wygląda tak jak wygląda?

Dopiero wyszedłem z aktu pierwszego, ujarzmiłem pierwszego "konika", zacząłem robić jakieś wyzwania-polowania i poczułem się strasznie stary i zmęczony. Za duży ten świat. W GoW tego nie miałem, gra nie "kazała mi iść do pracy" i czyścić całą mapkę ze znaczników, mogłem za to w przyjemnym tempie przeskakiwać między główną osią, a pobocznymi. Pływanie łódką było spoko, przynajmniej dopóki dialogi się nie skończyły, często przystawałem przed przystanią, żeby specjalnie posłuchać, co ciekawego mieli do powiedzenia.
HZD wygląda jak epicka historia rozpisana na długie godziny, trochę jak wysokobudżetowy serial, z kolei ten pierwszy (czwarty?) GoW przypomina bardziej mały, cichy, prosty, dopieszczony film drogi z kilkoma efektownymi starciami po drodze. "Westworld" vs "Logan"? Chociaż co do efektowności starć to nie jestem tak do końca pewien. Jak mówiłem: pierwsza walka z bossem jest super i aż do samego końca raczej trudno ją przebić. Może to i lepiej, bo dostajemy więcej walk rodem z Dark Souls, kto wie?
SithFrog napisał(a):
HZD wolę choćby ze względu na mechanikę, gdzie mogłeś wybrać między wojną podjazdową, full contact albo skradaniem.

Wait, chcesz powiedzieć, że nie będę w stanie rozwinąć wszystkich umiejętności w HZD i że trzeba się specjalizować w jednym drzewku/podejściu?
Rzeczywiście GoW nie jest tak różnorodny, a jednak bardzo mi się podobał przez to, że był jakby trochę wolniejszy, wymagał skupienia i nieustannego obserwowania przeciwników. I jest jednak bardziej "full contact" od HZD. W Horizonie ciągle biegam jak debil i przełączam się między ślizgiem w slo-mo, a celowaniem w slo-mo - obydwie te rzeczy są niezwykle frustrujące, bo rzadko trafiam. Słaby skill, nie ma to jednak jak klawiatura i mysz do strzelania. GoW był widowiskowy i przynajmniej na początku niezwykle satysfakcjonujący. Pod koniec gry to już tylko ataki runiczne się liczyły, ale zanim do tego dotarłem mechanika rzucania toporem (z różnymi permutacjami) łączona z walką wręcz i przywoływaniem topora, czasami w widowiskowy sposób, połączona z oprawą, krzykami bojowymi Kratosa (Chris Judge FTW!) nigdy się nie nudziła.

SithFrog napisał(a):
"satysfakcjonujące zagadki"
Które? Te z waleniem w runy na czas? :)

Poziom trudności jest świetnie wyważony, w sam raz dla przeciętnego odbiorcy, nie zrobili jakieś Witnessa czy Braida, rozwiązanie zawsze się znajdzie, trzeba tylko pokombinować i to jest fajne. Poczekaj, aż zawitasz do kuźni Ivaldiego, to wejdzie ci to walenie w run na czas w krew. Swoją drogą, słyszałem wcześniej o takich "arenach do grindowania" w innych grach, ale GoW jest pierwszą grą, w której spotykam się z tą mechaniką i muszę powiedzieć, że strasznie mi się to podobało. Zwłaszcza pod koniec, gdy już ma się mega ataki runiczne.

SithFrog napisał(a):
"w miarę urozmaicone zadania poboczne"
Zrobiłem ich już sporo, wszystkie sprowadzały się do pójścia w miejsce X, wybicia w nim Y wrogów i przyniesienia z powrotem przedmiotu Z.

Te mniejsze tak, ale z tych większych każde miało jakieś fajne dzinksy w gameplayu. Spotkanie z pierwszym (pobocznym, bo ten głównowątkowy trochę rozczarował) smokiem i unikanie jego oddechu było super zarówno wizualnie, dźwiękowo i gameplayowo. Historia Motsognira ładnie ciągnęła się przez całą gierkę. Potem jeszcze walkirie, starcia w szczelinie, gdy mam poziom albo dwa poziomy mniej od przeciwnika, wędrowcy z tarczami na plecach, odkrywanie sekretów samemu i z redditem :) - to mi mocno zapadło w pamięć i wciągnęło, za co Santa Monica dziękuję. Może to zasługa poziomu trudności, gram na przedostatnim. W HZD też jest przedostatni, żeby nie było :P

Cytuj:
"Nawiązania do poprzednich części były miłe, ale nie stanowią jakiegoś mocnego punktu. Ba, liczyłem po cichu, że ich nie będzie."
Musiały być. Raz, że nostalgia to potężne narzędzie, a dwa to bez odwołań do przeszłości i bez wiedzy o tym co zrobił Kratos jego motywacja jest kompletnie niezrozumiała. Jak ktoś nie zna jego historii sprzed tej gry to nawet współczuję, bo ominie go jednak sporo, a niektóre zachowania mogą się wydać bez sensu.

No, tylko że jak już te nawiązania weszły, to przypomniało mi się nudne mashowanie kwadrata z trójkątem :) .


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 15 maja 2018, o 12:18 
Avatar użytkownika
Konsolowiec
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 20:40
Posty: 793
Przeszedłem, jestem zadowolony, oceniłbym na mocne 8.5.
System walki bardzo mi się podobał, mogłem sobie kombinować i zmieniać styl, mieszać bronie w trakcie. Bardzo podobała mi się ta dowolność szczególnie jak odkryłem ,ze w trakcie ataku kratosa mogę strzelać młodym, bajka.
Eksploracja całkiem fajna, kilka razy jakieś ukryte miejsce dało mi satysfacje z szukania.

Co do fabuły - już po paru godzinach się zorientowałem ,że to ustawka pod kolejne części, nie mamy tutaj "najwiekszych" postaci z mitologii nordyckiej i to jest od razu jasne komu skopiemy tyłek w późniejszych częściach.

Zdecydowanie warto zagrać ,chociaż niektóre rzeczy męczą, odpuściłem platyne bo grindowanie żeby ulepszyć ekwpiunek po przejsciu fabuły mnie nudziło.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 15 maja 2018, o 19:56 
Avatar użytkownika
Król Sucharów
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 09:00
Posty: 14288
"gra nie "kazała mi iść do pracy" i czyścić całą mapkę ze znaczników"

W HZD nie ma takiego obowiązku z tego co pamiętam. Możesz, nie musisz.

"HZD wygląda jak epicka historia rozpisana na długie godziny"

Jest epicka, ale główny wątek nie jest wcale długi.

"Wait, chcesz powiedzieć, że nie będę w stanie rozwinąć wszystkich umiejętności w HZD i że trzeba się specjalizować w jednym drzewku/podejściu?"

Nie trzeba, chodzi o wybór. Zawsze możesz coś zrobić inaczej. Rozwinąć można wszystko jak się chce - wymaga to ciut więcej eksploracji.

"rozwiązanie zawsze się znajdzie, trzeba tylko pokombinować i to jest fajne"

Ale gdzie to jest? Zrobiłem już masę pobocznych zadań, w tym oba dla Broka i jego brata i na razie maksimum zagadek to:

znajdź 3 runy i je zniszcz
znajdź 3 runy i obróć (permanentnie lub na czas) na właściwą
znajdź 3 runy i walnij w ich dzwony wystarczająco szybko
znajdź 3 ołtarze i je zniszcz

I w zasadzie tyle z zagadek i wyzwań intelektualnych.

"No, tylko że jak już te nawiązania weszły, to przypomniało mi się nudne mashowanie kwadrata z trójkątem :)"

Śmiej się, ja po zdobyciu wiadomo-czego odruchowo w walce zacząłem używać kwadrata i trójkąta :P

Dla mnie GoW to nie jest zła gra, ale jeśli nie jara kogoś nowy system walki to reszta jest bardzo Unchartedowa i mam tu na myśli Uncharted 3 i 4. Niestety. Liczyłem na więcej.

No i może na TV 4K i PS4 pro jest ładniej, ale u mnie GoW graficznie to klasa-dwie klasy niżej niż HZD.

_________________
Obrazek

"To nie baśń, to życie. Parszywe i złe. Więc do cholery i zarazy przeżyjmy je w miarę przyzwoicie. Ograniczmy ilość czynionych innym krzywd do niezbędnego minimum."

Old FŚGK number is 31 610.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 15 maja 2018, o 21:34 
Avatar użytkownika
Król Sucharów
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 09:00
Posty: 14288
A, bym zapomniał. Potem fast travel działa i jest dobrze. W 2018 roku w grze na PS4 fast travel działa tak:

Animacja 5 sekund ożywiania drzwi
Kolejne 5 sekund Kratos się w nie gapi
Potem wchodzi
A potem tak między 15 a 45 sekund musi stać albo biegać w kółko aż pojawią się kolejne drzwi

Średnio między 30 sekund a minutę tracimy na przejście z punktu A na mapie do punktu B.

_________________
Obrazek

"To nie baśń, to życie. Parszywe i złe. Więc do cholery i zarazy przeżyjmy je w miarę przyzwoicie. Ograniczmy ilość czynionych innym krzywd do niezbędnego minimum."

Old FŚGK number is 31 610.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 16 maja 2018, o 09:43 
Avatar użytkownika
Konsolowiec
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 20:40
Posty: 793
SithFrog napisał(a):
A, bym zapomniał. Potem fast travel działa i jest dobrze. W 2018 roku w grze na PS4 fast travel działa tak:

Animacja 5 sekund ożywiania drzwi
Kolejne 5 sekund Kratos się w nie gapi
Potem wchodzi
A potem tak między 15 a 45 sekund musi stać albo biegać w kółko aż pojawią się kolejne drzwi

Średnio między 30 sekund a minutę tracimy na przejście z punktu A na mapie do punktu B.


Sith te animacje są zamiast ekranu ładowania więc całkiem dobrze to wypada :)


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 16 maja 2018, o 17:52 
Avatar użytkownika
Król Sucharów
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 09:00
Posty: 14288
Dogy napisał(a):
Sith te animacje są zamiast ekranu ładowania więc całkiem dobrze to wypada :)


Ja wiem po co są, trochę to jednak szokujące, że w grze na jedną z najpotężniejszych konsol na rynku mamy ładowanie trwające półtorej minuty przy każdym fast travel. To ja wolę ekran ładowania przez 15 sekund jednak...

_________________
Obrazek

"To nie baśń, to życie. Parszywe i złe. Więc do cholery i zarazy przeżyjmy je w miarę przyzwoicie. Ograniczmy ilość czynionych innym krzywd do niezbędnego minimum."

Old FŚGK number is 31 610.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 19 maja 2018, o 10:25 
Avatar użytkownika
Król Sucharów
Offline

Dołączył(a): 5 maja 2014, o 09:00
Posty: 14288
Specjalnie na potrzeby forum. Tyle w GoW trwa "fast" travel :)

W ciągu jednej dwugodzinnej sesji skoczysz powiedzmy 10 razy i jakieś 12-15 minut do śmieci :P

phpBB [video]

_________________
Obrazek

"To nie baśń, to życie. Parszywe i złe. Więc do cholery i zarazy przeżyjmy je w miarę przyzwoicie. Ograniczmy ilość czynionych innym krzywd do niezbędnego minimum."

Old FŚGK number is 31 610.


Góra
 Zobacz profil  
      
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 828 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 13, 14, 15, 16, 17

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL