Zimna wojna


Zimna wojna

Średnia ocena: 8

Voo2018-07-08 14:54:04




Jak na czarno-biały film, nakręcony na dodatek w "staromodnym" formacie 4:3 to muszę przyznać, że jest "Zimna wojna" niezwykle efektowna. Efekciarska wręcz i trochę teledyskowa. W ogóle strona techniczna wybija się na pierwszy plan i dlatego od niej zaczynam. Film jest też świetnie udźwiękowiony i zdecydowanie warto zobaczyć go na dużym ekranie. Fabuła ...jest. Jest historia dramatycznej miłości w ponurych czasach stalinowskich i w czasie gomułkowskiej "odwilży" ale podana trochę jak prezentacja w PowerPoincie. Polska 1949, Berlin 1952, Paryż 1957 itd. Film jest bardzo krótki, trwa zaledwie 85 minut a od tego przecież trzeba odjąć czołówkę i napisy końcowe. Pewnie zaważyły kwestie budżetowe. W efekcie jakoś nie mogłem wciągnąć się w tą dramatyczną love story i nie do końca zrozumiałem co młoda, atrakcyjna dziewucha zobaczyła w nieco rozmemłanym starszym muzyku i dlaczego byli dla siebie gotowi na największe poświęcenia. Role aktorskie są wyraziste jak twarze aktorów na czarno-białych kadrach. Kot w swojej lidze, Kulig seksowna i pięknie śpiewa a Szyc jakby od niechcenia przypomina, że jednak jest aktorem. Jak dla mnie to wyszła z tego taka wystudiowana perełka do koszenia nagród na festiwalach, film niby skromny ale efektowny. Szkoda, że taki krótki i z powierzchownie opowiedzianą historią, gdzie ta skrótowość nie pozwala zrozumieć intencji bohaterów, każe widzowi domyślać się albo dopowiadać samemu kontekst wydarzeń. Mimo wszystko polecam, opowieść jest lżejsza w tonie od "Idy" i powinna spodobać się każdemu.

8/10