FSGK.PL

since 1998
Teraz jest 25 listopada 2017, o 00:21

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 518 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11
Autor Wiadomość
PostNapisane: 6 października 2017, o 13:11 
Avatar użytkownika
zielony
Offline

Od: 18 lipca 2016, o 19:10
Posty: 85
"Orła Białego" mogę oddać gratis, ino koszty przesyłki wchodzą w grę.
Sprzątam na półkach - nie trzymam książek, do których nie wracam.
Jak coś to proszzz atakować na pw.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 6 października 2017, o 15:34 
Avatar użytkownika
Waniaaa!
Offline

Od: 4 maja 2014, o 19:07
Posty: 2424
Lai napisał(a):
(...) nie trzymam książek, do których nie wracam.


Nie rozumiem tego stwierdzenia. Jak byś mówiła w obcym języku, mi nie znanym. :D

_________________
IRON MAIDEN are KINGS

"Jedynym właściwym stanem serca jest radość" Terry Pratchett R.I.P.

"errare humanum est" - i nie zapominajcie o tym.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 6 października 2017, o 15:56 
Avatar użytkownika
Pan Bob Budowniczy Kierownik
Offline

Od: 4 maja 2014, o 20:00
Posty: 5394
Lokalizacja: Gdańsk / Wyszków
Counterman napisał(a):
Lai napisał(a):
(...) nie trzymam książek, do których nie wracam.


Nie rozumiem tego stwierdzenia. Jak byś mówiła w obcym języku, mi nie znanym. :D

+1 Ale ja jestem chomikiem, więc mogę się nie znać.

Wysłałem priv, bo chętnie przeczytam i puszczę dalej w obieg, jeśli ktoś inny nie był szybszy.

_________________
"Wcale nie jestem agresywny - obraził się egzorcysta. -
Ja tylko czasem po prostu mam ochotę komuś przypierdolić."


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 6 października 2017, o 16:46 
Avatar użytkownika
zielony
Offline

Od: 18 lipca 2016, o 19:10
Posty: 85
No jakbyście mieszkali w takiej klitce jak ja, to byście nie trzymali zbędnych rzeczy. Ważniejsze książki mam ulokowane u siostry, siostrzeńca i best friend. Podręczne u mnie na półkach, jakaś setka. Resztę wydaję do biblioteki albo znajomym. Został mi Orzeł to napisałam :P ale leci już do Crowleya.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 6 października 2017, o 17:05 
Avatar użytkownika
Parmezan
Offline

Od: 5 maja 2014, o 12:06
Posty: 2458
To ten przybyłkowy hit ostatnich lat, tak?

_________________
"Po co się kłócić z drugim człowiekiem, skoro można go zabić?"

Zarejestrowany: 8/10/2001


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 6 października 2017, o 18:09 
Avatar użytkownika
Stary Człowiek, A Może
Offline

Od: 4 maja 2014, o 21:57
Posty: 4173
Lokalizacja: small village near Bydgoszczu
Ja nie wracam do żadnych książek.

W tej chwili na liście pozycji do przeczytania mam jakieś 60 pozycji i ciągle przybywa. Kiedy miałbym wrócić do tych przeczytanych?


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 9 października 2017, o 12:17 
Avatar użytkownika
Waniaaa!
Offline

Od: 4 maja 2014, o 19:07
Posty: 2424
To inna sprawa. Ale czasami nie mogę się powstrzymać przed przeczytaniem czegoś po raz drugi.

_________________
IRON MAIDEN are KINGS

"Jedynym właściwym stanem serca jest radość" Terry Pratchett R.I.P.

"errare humanum est" - i nie zapominajcie o tym.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 9 października 2017, o 12:39 
Avatar użytkownika
sraczkowaty
Offline

Od: 5 maja 2014, o 08:43
Posty: 988
To jest zagadnienie o znaczeniu fundamentalnym na miarę monologu Hamleta: czy wracać co pewien czas do arcydzieł, czy też lepiej ten czas przeznaczyć na nowe książki, wśród których będą i takie na miarę arcydzieła, ale większość z nich jednak nie.

Ja do Paragrafu 22 i Cesarza jednak co kilka lat wracam :)

_________________
"Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka" - Alexis de Tocqueville
"Nazywam lewactwem wszelkie zapędy do naprawiania świata, nieliczące się z realiami natury ludzkiej” - Bogusław Wolniewicz


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 17 października 2017, o 10:06 
Avatar użytkownika
zielony
Offline

Od: 18 lipca 2016, o 19:10
Posty: 85
MEEKHAN :3

Pojawił się fragment tomu nr 5. Wklejam w spoiler - uwaga wchodzisz na własną odpowiedzialność! Jeśli nie chcesz się wkurwić cliffhangerem to nie czytaj :P

(zajumane z fejsbuka powergraph)

Spoiler:
Potwór natarł na nich, gdy stali na lodzie, zastanawiając się, co skrywa tuman mgły, którego nawet furia Anday’yi nie mogła rozwiać. Wyłonił się z mlecznego oparu, łamiąc i krusząc grubą na kilkanaście stóp taflę, jakby to była skorupka jajka. Najpierw ją usłyszeli, trudno było nie usłyszeć, i poczuli, bo lód pod ich stopami drgnął i zaczął się przesuwać. Przesuwać! Kenneth wywrzeszczał rozkaz: „Do sań!” i wszyscy, strażnicy i Szczury, rzucili się do ucieczki. Za późno. Nawet gdyby siedzieli w saniach, a psy były wypoczęte i rozgrzane, ucieczka nie wchodziła w grę, bo bestia, która na nich sunęła, pędziła szybciej niż cwałujący koń.
Gdy ją ujrzeli pierwszy raz, ledwo kilkaset kroków za sobą, wyglądała jak pływająca czarna góra, szeroka – Kenneth ledwo rzucił okiem – na jakieś dwieście jardów, wysoka z jednej strony na pięćdziesiąt, za to drugą, tą bliższą nich, szorowała niemal po lodzie. Porucznik wskoczył na sanie. Psy nie potrzebowały zachęty do biegu, wyrwały przed siebie tak, że omal nie spadł, i pomknęły na południe. Pozostałe sanie jego dziesiątki już gnały do przodu.
Za wolno.
Lód trzeszczał i pękał, powożący zaprzęgiem Malawe wrzeszczał i klął, usiłując omijać co większe szczeliny. Pędzili.
Za wolno.
Gdy oficer obejrzał się po raz drugi, bestia była już dwieście jardów za nimi. A jej czarny, spękany i obrośnięty jakimiś pnączami grzbiet przyspieszał.
Wtedy zobaczył, co robi reszta. Pozostałe sanie kompanii gnały przed nim, ale nie na wprost, tylko w lewo, po skosie, coraz bliżej potwora. Po prawej sześć sań wiozących drużynę Szczurów też zaczęło skręcać. Co, do jasnej cholery?!
Malawe ściągnął wodze w lewo.
– Woda! – wrzasnął. – Woda przed nami!
Kenneth widział już, dlaczego wszyscy zakręcają. Dwieście, może trzysta jardów przed nimi szumiało morze. Szczelina miała co najmniej dwadzieścia kroków, nie do przeskoczenia dla sań i ludzi, i powiększała się coraz bardziej. Zimoszary grzbiet oceanu uwolnił się wreszcie od lodowego pancerza, ale dla Szóstej Kompanii oznaczało to wyrok śmierci.
Olbrzymia płyta lodowa, odcięta pęknięciem, zaczęła się unosić, naciskana z jednej strony przez pływającą górę, i nagle sanie sunęły teraz jakby po pochyłym stoku. Złamie się zaraz – strach sięgnął i złapał go za gardło – lód złamie się i roztrzaska na setki kawałków, a my powpadamy do wody i potoniemy jak pchły w starciu tytanów.
Myśl! Myśl!!!
Porucznik zerknął w tył. Bestia znajdowała się ledwo pięćdziesiąt jardów za nim i też skręcała w lewo. Jakby chciała przeciąć drogę saniom strażników. Pożre nas – stojąc na grzbiecie potwora i wspominając wydarzenia z wczorajszego popołudnia, dobrze zapamiętał tę myśl – lód popęka, wpadniemy do wody, a potwór pożre nas jak wieloryb ławicę śledzi.
Wsunął wówczas gwizdek do ust i zaświstał: „Do mnie! Do mnie! Oddział do mnie!”. Podpatrzyli ten sposób wydawania rozkazów u Wozaków, ostre, wwiercające się w uszy dźwięki potrafiły przebić się nawet przez kakofonię bitwy. Pędząca przed Kennethem kompania zawróciła sanie i pomknęła ku dowódcy. Szczury też odbiły ostrzej w lewo.
Przyłapał się na tym, że szczerzy się szeroko. Strach pozostał, utonięcie w lodowatej wodzie to nie jest dobra śmierć dla górala, ale większe były teraz determinacja i gniew. Dlaczego nie? Jeśli mają zginąć, to dlaczego nie tak?
Potwór zaczął go wyprzedzać, ale jakby lekko zwolnił. Z tej strony jego bok nikł pod taflą lodu, a grzbiet - czarna, popękana płaszczyzna, pokryta czymś, co wyglądało jak na wpół skamieniałe pnie drzew, wznosił się stromo niczym zbocze wzgórza. Kenneth rzucił okiem w tył... koniec bestii ginął w mglistym tumanie, który sunął za olbrzymim cielskiem jak przywiązany.
– W lewo!
Malawe wykonał rozkaz bez chwili wahania i sanie pomknęły ku czarnej pochylni.
Kenneth zagwizdał ponownie.
„Naprzód! Za mną! Atak! Atak!”.
Zaatakowali pływającą górę. Dlaczego nie, są przecież chędożoną Górską Strażą. Jak nie oni, to kto?
Psy skoczyły, szarpnięte sanie nagle przechyliły się i przez kilka długich jak całe życie chwil sunęły na jednej płozie – pod porucznikiem przemknęła szczelina między lodem a czarną bestią – i już szorowali w górę.
Zeskoczył, a raczej sturlał się z sań, czując, jak zwalniają. Grzbiet potwora był mocno przechylony, na dodatek okryty warstewką zamarzającej już wody, jakby całość dopiero co wynurzyła się z głębin. Kenneth wbił sztylet w czarną powierzchnię, ostrze weszło dość płytko, i szukając oparcia stopami, gwizdał: „Do mnie! Do mnie!”.
Jego sanie, które wspięły się już kilkanaście jardów w górę, zatrzymały się nagle, psy zaszorowały łapami po oblodzonej powierzchni i zaczęły się zsuwać.
Wypluł gwizdek i krzyknął:
– Tnij! Psy odetnij!!!
Zaprzęgowemu nie trzeba było tego powtarzać. Malawe zeskoczył z sań i dwoma szybkimi ciosami odciął rzemienie łączące je z psami. Fruuu, kilkaset funtów pomknęło w dół, mijając Kennetha o łokieć, i roztrzaskało się o przemykający w dole lód. Kolejne sanie już rozpędzały się i wjeżdżały na grzbiet bestii.
Strażnicy zeskakiwali z nich w pędzie, padali na „ziemię” i wbijali w nią sztylety, noże i czekany. Tam, gdzie psy nie dały rady pociągnąć sań, też odcinano zwierzęta, a ładunek karmił ocean.
Wtedy stracił pierwszych żołnierzy.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 25 października 2017, o 12:39 
Avatar użytkownika
Konsolowiec
Offline

Od: 5 maja 2014, o 20:40
Posty: 742
Voo napisał(a):
Ja nie wracam do żadnych książek.

W tej chwili na liście pozycji do przeczytania mam jakieś 60 pozycji i ciągle przybywa. Kiedy miałbym wrócić do tych przeczytanych?


Mam takie samo podejście z jednym wyjątkiem: wracam do książek Gene Wolfe, bo za drugim razem są jeszcze lepsze. On pisze w taki sposób ,że niektóre rzeczy które mamy na początku książki zyskują zupełnie inne znaczenie jak się je czyta znając wydarzenia z końca, oczywiście to bardzo uproszczony przykład (ogólnie większość jego ksiażek opowiedziana jest głosem "unreliable narrator"). Ponowne czytanie daję w jego przypadku kupę frajdy, bo niby wiemy czego się spodziewać ale może zmienić się totalnie perspektywa.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 25 października 2017, o 18:11 
Avatar użytkownika
sraczkowaty
Offline

Od: 4 września 2014, o 17:06
Posty: 905
Wolfe-narrator to przebiegły skurwysyn jest. I to nie tak, że my tutaj szukamy czegoś, czego tam nie ma, albo dopisujemy sobie mniej lub bardziej szalone teorie. Cykl Słońc po prostu trzeba przeczytać ze dwa razy.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 5 listopada 2017, o 17:46 
Avatar użytkownika
zielony
Offline

Od: 18 lipca 2016, o 19:10
Posty: 85
Wpadłam po uszy w cykl Agnieszki Hałas o Brune Keare. Wznowienie nakładem Rebisu. Panie i panowie, dobre polskie fantasy. Czarni magowie, świat Podziemi, alchemia... Warto.


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 9 listopada 2017, o 16:33 
Avatar użytkownika
Współpraca GL
Offline

Od: 5 maja 2014, o 09:00
Posty: 391
Lokalizacja: Wawa i okolice
Hm, jakoś mnie ominęła twórczość tej pani, a z opisu wnioskuję, że to moje klimaty. To będzie cykl Teatr węży?

_________________
"Żal, że sie coś zrobiło, przemija z czasem. Żal, że się czegoś nie zrobiło, nie przemija nigdy."
Na Pograniczu | SQL Exercises


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 9 listopada 2017, o 17:21 
Avatar użytkownika
zielony
Offline

Od: 18 lipca 2016, o 19:10
Posty: 85
Jak najbardziej :)
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/4802494/dwie-karty
https://bonito.pl/autor/agnieszka+halas/0
"Olgę i osty" też polecam.
A tu blog autorki:
http://www.agnhalas.pl/2016/12/swiat-zm ... iczna.html
Razem z Martą Kisiel i kilkoma innymi polskimi pisarkami funkcjonują jako Horda
https://www.facebook.com/Fantastic-Wome ... 849079216/


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 15 listopada 2017, o 12:01 
Avatar użytkownika
sraczkowaty
Offline

Od: 4 września 2014, o 17:06
Posty: 905
Natrafiłem przypadkiem na wiki Faustina Wirkusa, króla Gonave, urodzonego w Rypinie w zachodniopomorskim. Biografią tego gościa obdarzono przynajmniej dwie książki ("Magiczna wyspa" ponoć tak głęboko zgłębiła temat voodoo, że za jej sprawą wprowadzono do kultury zombie) i aż prosi się o jakiś oskarowy film. Tutaj stosowna stronka i artykuły w przypisach, jeśli ktoś jest zainteresowany:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Faustin_Wirkus


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 15 listopada 2017, o 23:18 
Avatar użytkownika
Stary Człowiek, A Może
Offline

Od: 4 maja 2014, o 21:57
Posty: 4173
Lokalizacja: small village near Bydgoszczu
Ptaszor napisał(a):
Natrafiłem przypadkiem na wiki Faustina Wirkusa, króla Gonave, urodzonego w Rypinie w zachodniopomorskim.


kujawsko-pomorskim


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 16 listopada 2017, o 17:37 
Avatar użytkownika
sraczkowaty
Offline

Od: 4 września 2014, o 17:06
Posty: 905
pomidor, pomidor


Góra
 Zobacz profil  
      
PostNapisane: 19 listopada 2017, o 19:35 
Avatar użytkownika
Konsolowiec
Offline

Od: 5 maja 2014, o 20:40
Posty: 742
Czy możecie polecić coś w temacie malarstwa? Jakiś przewodnik dla nowociot, co prawda Moneta od Maneta potrafię rozróżnić ale fajnie by było jakieś podstawy zaliczyć.


Góra
 Zobacz profil  
      
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 518 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 7, 8, 9, 10, 11

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL